Jak stygł Księżyc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 19:48
xD, normalnie gwiezdne wojny :p
    • Gość: Zyga Re: Jak stygł Księżyc IP: *.internet.v.pl 24.11.05, 22:04
      A gdzie się podziała Thea (planeta wielkośći Marsa)?
      Czy weszła w skład Ziemi? Księżyca? (niemożliwe, była za duża)
      Jeśli Ziemi, to sama Ziemia musiała być wtedy chyba dosyć mała?
      • rs_gazeta_forum Re: Jak stygł Księżyc 25.11.05, 00:58
        Jak porównamy masy Ziemi, Marsa i Księżyca, to widać, że Ziemia jest sporo
        cięższa od tamtych razem. Tak więc Ziemia była mniejsza niż obecnie, ale nie
        taka znów mała.

        P.S.
        I obecnie masa Ziemi cały czas wzrasta w wyniku bombardowania gruzem z
        przestrzeni Układu Słonecznego, tylko ten wzrost procentowo dziennie trochę
        trudno wyrazić...
        • Gość: PiotrPSP Re: Jak stygł Księżyc IP: *.cariboo.bc.ca 25.11.05, 04:00
          rs_gazeta_forum napisał:

          > I obecnie masa Ziemi cały czas wzrasta w wyniku bombardowania gruzem z
          > przestrzeni Układu Słonecznego, tylko ten wzrost procentowo dziennie trochę
          > trudno wyrazić...

          Ponoc kilka ton dziennie ... jakis astronom w radiu mowil ..
          • materian Re: Jak stygł Księżyc 25.11.05, 09:00
            > Ponoc kilka ton dziennie ... jakis astronom w radiu mowil ..

            tez to slyszalem - astronom Rydzyk :D
            • Gość: mimimimichnik Cyrkon to pierwiastek ....autorzyna jak to zwykle IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 25.11.05, 12:13
              w Wyborczej po maturze na kursach....
              • Gość: red Re: Cyrkon to pierwiastek ....autorzyna jak to zw IP: *.stacje.agora.pl 25.11.05, 14:18
                I właśnie po to jest napisane "minerał cyrkon", by odróżnić ZrSiO4 od samego Zr.
                Do opisywanych badań służyły naukowcom właśnie próbki tego pospolitego
                krzemianu, a nie czystego metalu. Za nieporozumienie odpowiada zjawisko językowe
                nazywane homonimią - również dosyć pospolite.
                Pozdrawiam
                autorzyna
                • Gość: Jazzek Re: Cyrkon to pierwiastek ....autorzyna jak to zw IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 25.11.05, 15:16
                  Ciekawe, że istnieje jednoznaczny termin 'cyrkonit', choć u nas się nie przyjął.

                  www.echostar.pl/~milos/odlewnictwo/Unit%20-%203.ppt
              • agentkgb82 Re: Cyrkon to pierwiastek ....autorzyna jak to zw 26.11.05, 00:53
                Gościu mimimimichnik, miało się odwagę dowalić autorowi bez sensu, ale teraz sramy w portki i nie
                potrafiimy nawet przeprosić?
                Anonimowe gów...niarstwo, szit.

                agent
                • Gość: mimimimichnik Re: Cyrkon to pierwiastek ....autorzyna jak to zw IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 27.11.05, 00:40
                  Jak dla kogos cyrkonit i cyrkon to jest to samo to za co go przepraszac?
                  Przeprosilismy za Jedwabne, ale Szwedzi poszli jeszcze dalej i przeprosili za
                  Potop... Grecy i Rzymianie jak juz sie nawroca na polityczna poprawnosc to
                  dopiero beda mieli za co przepraszac....
                  A wracajac do anonimowosci.... agentkgb82 to rozumiem Twoje nazwisko?
                  • agentkgb82 Re: Cyrkon to pierwiastek ....autorzyna jak to zw 27.11.05, 02:04
                    O! Odezwała się mimimichikarzyna. Jak zwykle nie przeprosi, bo tego nie uczą w szkołach
                    korespondencyjnych...
                    (nie obrażaj się - zauważ, że tylko parodiuję - nieudolnie, bo nie jestem w tym wprawny - styl twojego
                    pierwszego listu).

                    > A wracajac do anonimowosci.... agentkgb82 to rozumiem Twoje nazwisko?

                    Tak. Zupełnie tak jak mimimimichnik ;)

                    agent
          • Gość: Mindpower Re: Jak stygł Księżyc IP: *.zeork.com.pl 28.11.05, 14:25
            Nom ja też słyszałem o tych kilku tonach, ale w sumie w porównaniu z masą
            naszej planety to bardzo niewiele :D
        • Gość: r39 Re: Jak stygł Księżyc IP: *.ifpan.edu.pl 25.11.05, 12:13
          > I obecnie masa Ziemi cały czas wzrasta w wyniku bombardowania gruzem z
          > przestrzeni Układu Słonecznego, tylko ten wzrost procentowo dziennie trochę
          > trudno wyrazić...

          Taa, tylko, że ten "gruz" dociera do nas zupełnie nieregularnie
          a ucieczka gazów atmosferycznych, samych z siebie oraz dzięki
          wiatrowi słonecznemu, jest mniej więcej stała w czasie. Masa
          Ziemi na pewno przyrasta, jeśli wierzymy, że "powietrze nic nie
          waży". Ale ono waży. Nieco ponad kilogram na metr sześcienny.
          • rs_gazeta_forum Re: Jak stygł Księżyc 25.11.05, 18:14
            Podobnie jak ucieczka gazów atmosferycznych, docieranie do Ziemi 'gruzu' jest
            całkiem regularne, jeśli rozpatrujemy go w dłuższych odcinkach czasowych
            (wystarczy dziennych). Wydaje mi się, że czytałem swego czasu, że szybszy jest
            przyrost, ale danych szczegółowych nie znam.

            P.S.
            Powietrze oczywiście waży, ale te dane, które podałeś, dotyczą powierzchni morza.
    • memor3 Bzdura zawarta w artykule 25.11.05, 10:41
      Szanowny redaktor napisal:
      "Amerykanie przywieźli ich 382 kg, głównie w latach 70. Niemal tyle samo
      zgromadzili Rosjanie dzięki misjom bezzałogowym. "

      Trzy radzieckie luny przywiozly w sumie ok. 700 gramow (czyli 0,7 kg) gruntu
      ksiezycowego. Pewnie w Science wiedza dobrze. Skad wiec taka bzdura w GW?

      Tak czy siak, prosze redakcje GW a pana autora o sprostowanie.
      Pozdrawiam

      • Gość: red Re: Bzdura zawarta w artykule IP: *.stacje.agora.pl 25.11.05, 13:10
        Rzeczywiście. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Pomyłka wynikła oczywiście z
        niedopatrzenia: źródła (np. wikipedia) wspominają 326 g z programu Luna. W
        "Science" akurat zajmowano się głównie hafnem i wolframem, więc szukałem tła.
        Pozdrawiam
        ŁuP
    • remigiuszk Re: Jak stygł Księżyc 25.11.05, 10:57
      Czy Thea weszła w skład Ziemi?
      Jak wygląda zachowanie momentu pędu całego układu? Czyż nie powino to zaburzyć
      orbity Ziemi?
      Jak to się dzieje iz nasz satelita Księżyć jest stale zwrócony jedną stroną w
      kierunku Ziemi mimo, iż się obraca?
      • Gość: Mindpower Re: Jak stygł Księżyc IP: *.zeork.com.pl 28.11.05, 14:29
        Nic nie przeczy że wtedy orbita została zachwiana, a co do Ksieżyca, to chodzi
        tam o bliżej mi nieznane pływy lądowe i potężną grawitację Ziemi.
    • Gość: Science Re: Jak stygł Księżyc IP: *.unil.ch 25.11.05, 11:21
      Skad oni wiedza, co jest w dzisiejszym Science, skoro tego nie ma jeszcze
      dzisiejszego numeru online?
      • Gość: mentor Redakcje gazet - lub czasopism;) - moga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 04:43
        sobie zalatwic w Science, Nature itp. wiadomosci z serwisu informacyjnego,
        ktory podaje tresc kolejnych numerow z wyprzedzeniem okolo tygodnia. Informacje
        te sa "utajnione", tzn. nie moga zostac opublikowane przed okreslona data, do
        czego redakcje musza sie zobowiazac.
    • Gość: r39 Re: Jak stygł Księżyc IP: *.ifpan.edu.pl 25.11.05, 12:22
      Hipotezy dobre, jak wiele innych. Ale niby dlaczego

      >> Od tamtego czasu ściąga on na siebie większość kosmicznych <<
      >> pocisków zmierzających w naszym kierunku. <<??

      (Nie mam nic przeciwko "ściąganiu", ale jakim prawem "większość"?)

      >> Towarzysz stabilizuje również ruch planety, czyniąc ją miejscem <<
      >> nieco bezpieczniejszym w niosącej przeróżne niespodzianki <<
      >> kosmicznej pustce. <<

      A ta poezyja niby co ma znaczyć? Że Ziemia bez Księżyca poruszałaby
      się zakosami, jak pod ostrzałem??? A może doznawalibyśmy tylko
      konwulsji/drgawek w ruchu obrotowym? Jedno i drugie to nonsens.
      Kosmiczny.
      • Gość: Mindpower Re: Jak stygł Księżyc IP: *.zeork.com.pl 28.11.05, 14:36
        Grawitacja Księżyca wpływa na tor lotu asteroid pędzących w Ziemię. Owe
        asteroidy ze zmienioną trajektorią lotu najczęściej trafiają w Księżyc, lub
        omijają Ziemię (lub w nią i tak trafiają :D ).
        A co do zakosów to zrób sobie doświadczenie jakie poleciła mi kiedyś gościówka
        od fizyki. Kręc się w koło i niech ktoś Cię wtedy popchnie (lekko). Następnie
        weź sznurek, przymocuj na jego końcu ciężką kulę i znów się kręc i niech znów
        ktoś Cię popchnie z tą samą siłą. Podobnie jak ja zobaczysz że gdy będziesz
        używała kuli na sznurku, to trudniej Cię np. przewrócic.
        Jakby ktoś nie rozumiał to osoba kręcąca się w tym doświadczeniu jest Ziemią,
        kula Księżycem, a osoba popychająca Planetoidą Dużych Rozmiarów.
    • jaz999 Re: Jak stygł Księżyc - bład w atykule!!! 25.11.05, 12:26
      Rosjanie nie zgromadzili tyle samo próbek!!!
      Ich uzysk to ok. 60 kilogramów, czyli 20% tego co amerykanie!!!

      trzeba sprawdzać informacje, a nie tworzyć legendy jak to mają w zwyczaju
      leniwi dziennikarze GW.

      • memor3 Nawet mniej bo ok. 0,7 kg. Jest juz sprostowanie 25.11.05, 13:21
        red. L.P. (patrz wyzej przy moim poscie).
        Drugorzedna sprawa jest czy bylo tego 325 g czy 700 g (wersja Wikipedii czy
        moja)
        Pozdrawiam
    • Gość: nik Re: Jak stygł Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 13:36
      To był taki "kosmiczny seks". Coś wszedło w Ziemię ;-) a po jakimś czasie,
      pojawił się "mały" Księżyc ;-)
      ehhh ta natura.
      • Gość: Mindpower Re: Jak stygł Księżyc IP: *.zeork.com.pl 28.11.05, 14:37
        niezle porównanie :D
    • Gość: koko Re: Jak stygł Księżyc IP: *.merinet.pl 25.11.05, 23:24
      Organizmy za życia gromadzą tą substancję z powietrza,
    • Gość: koko Re: Jak stygł Księżyc IP: *.merinet.pl 25.11.05, 23:25
      "Organizmy za życia gromadzą tą substancję z powietrza,,

      hehe panie korektor! kto nie poprawił tego błędu?? wstyd ekhh
    • Gość: u Re: Jak stygł Księżyc IP: *.logos.com.pl 28.11.05, 14:11
      hipoteza kolizji proto-Ziemi nie jest nowa, przeciwnie jest to najstarsza znana
      historykom spójna teoria formowania się układu słonecznego w kształcie jaki
      znamy. Odkryta na bliskim wschodzie w rejonie mezopotamii literatura
      szczegółowo przedstawia wizje kolizji wielkiej wodnej planety z pewnym ciałem
      kosmicznym w wyniku której 3/4 rozbitj planety tworzy Ziemię, reszta pas
      planetiod i na dokładkę dziedziczymy Księzyc. Może cos jest w tej bajce sprzed
      6 tys. lat?
      • cyborg.jr Re: Jak stygł Księżyc 28.11.05, 14:29
        dam ci wkrotce (sorry wychodze)na nowym watku cos do myslenia....
        oczywiscie przyjaznego ale kontrowersyjnego...
      • Gość: Mindpower Re: Jak stygł Księżyc IP: *.zeork.com.pl 28.11.05, 14:39
        Wystarczy poczytac np. Danikena i takie hipotezy nie są niczym nowym.
        • Gość: ziom Re: Jak stygł Księżyc IP: *.chello.pl 28.11.05, 21:36
          deniken wiecej robi zlego niz dobrego, ale dobrze ze cos robi
          • Gość: Eltalon Re: Jak stygł Księżyc IP: 193.201.167.* 20.12.05, 21:56
            Hmmm a mi w przeciągu ostatniego misiąca przybyło jakieś 3 kg....
            Ciekawe czy ma to związek z pyłem kosmicznym który zbieram na sobie.
            A tak całkiem na serio to bilans jest na plus około tony dziennie. Podobno...
            Pozdr.
            • Gość: Keks Re: Jak stygł Księżyc IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 03.01.06, 17:52
              www.moon-and-deluge.com/pierwszy.htm
Pełna wersja