rs_gazeta_forum
31.12.05, 17:03
Otóż odśnieżając dziś w pocie pleców (czoło miałem chłodzone) podwórko, czy to
odrzucałem ten śnieg w lewo, czy w prawo, wiatr zwiewał na mnie sporą jego
część z powrotem.
Zadałem więc sobie pytanie, jak ten wiatr wieje, że takie cuda potrafi, acz
jedyną odpowiedź, jaka w tych warunkach wydała mi się adekwatną, pomijała
fizyczne przyczyny i sposób, a brzmiała: SPRAWIEDLIWIE.
Widocznie za cały ten rok mi się należało, przynajmniej za śmiałość odzywania
się na Forum Nauka mimo świadomości własnych braków i ograniczeń.
Ale życząc wszystkim piszącym i czytającym na FN wszystkiego najlepszego w
Nowym Roku, nie obiecuję, że nie będziemy się tu już spotykać.
Pozdrawiam wszystkich.