Dodaj do ulubionych

Druga Ziemia w Układzie Słonecznym

IP: *.mad.east.verizon.net 04.11.02, 19:09
"A bez wody życie jest niewyobrażalne."

Dla kogo? Dla tworow reprezentujacyh zycie naszej planety?

Wrocmy wiec do zrodel: jak zdefiniujemy zycie? Czy to musi byc
twor na bazie wody. Weglowodorowy twor?

Nie wiem - juz sie gubie, ale zastanawiam sie czasem nad
funcjonowaniem uproszczen.
Obserwuj wątek
    • Gość: potlek Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.client.insightBB.com 05.11.02, 08:26
      Moze w koncu.... Mam nadzieje ze dozyjemy takiego dnia, kiedy to
      wszystkie filmy S-F przejda do lamusa i bedziemy mieli ten
      przywilej bliskiego spotkania pierwszego stopnia. OBY!!! i to
      jak najszybciej. Nasza poczciwa ziemia chyli sie ku koncowi:(
      Obym sie mylil.....
    • Gość: mm A jesli nas wyeliminuja? IP: *.ibch.poznan.pl 05.11.02, 08:27
      Mam nadzieje, ze sobie jakiejs "zarazy" z kosmosu nie
      przywleczemy. A co jesli te kosmiczne mikroorganizmy po
      przyniesieniu na Ziemie znajda tu wspaniale warunki rozwoju i
      wypra isniejace tu zycie? Wtedy rzeczywiscie, slowami autora,
      oczekuja nas "nie lada sensacje".
    • Gość: gosc Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: VLAN* / *.dsl.bezeqint.net 05.11.02, 12:21
      Dokladnie to samo wpadlo mi w oko. jJesli zycie bez wody jest
      niewyobrazalne, to znaczy, ze ktos ma ograniczona wyobraznie,
      albo jest przekonany o swojej wyjatkowosci... Oczywiscie
      pozostaje definicja zycia, ktora mozna tak sformulowac, zeby
      nazywala zywym jadynie te istoty, ktorych funkjonowanie bazuje
      na tlenie... Ale jak nazwie sie wtedy rozumne, poruszajace sie
      istoty, zbudowane np. z siarki czy w ogole nie pasujace do
      naszego 4-wymiarowego swiata? Zywymi inaczej? Abstrakcja?
      • Gość: Swiatlo Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.client.attbi.com 06.11.02, 07:48
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Dokladnie to samo wpadlo mi w oko. jJesli zycie bez wody jest
        > niewyobrazalne, to znaczy, ze ktos ma ograniczona wyobraznie,
        > albo jest przekonany o swojej wyjatkowosci...

        Powtarzam co juz odpisalem komu innemu:
        Zycie oparte na wodzie jest najbardziej mozliwe w Kosmosie z
        tego powodu, ze woda jest niezwykle aktywnym katalizatorem
        chemicznym bedac jednoczesnie zwiazkiem bardzo prostym do
        wytworzenia z pierwiastkow jakich jest pelno w kosmosie.
        Amoniak jest innym takim prostym zwiazkiem, jednak nie jest on
        tak chemicznie aktywnym jak woda, wiec nadaje sie on znacznie
        mniej jako nosnik zycia.
        I nie jest to zadne ograniczone stwierdzenia, jak
        zasugerowales, ale prosty i bezposredni wniosek z praw chemii,
        ktore zakladamy sa jednakowe w calym znanym Kosmosie.
        • Gość: gosc Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.wise.edt.ericsson.se 06.11.02, 09:14

          > I nie jest to zadne ograniczone stwierdzenia, jak
          > zasugerowales, ale prosty i bezposredni wniosek z praw chemii,
          > ktore zakladamy sa jednakowe w calym znanym Kosmosie.

          W zasadzie dales mi argument. Nie przecze, ze na podstawie nasze chemii, fizyki
          itd. wysuwa sie wniosek, ze "wodne" formy zycia sa najbardziej prawdopodobne,
          ale nie jedynie mozliwe - po prostu brak doswiadczenia lub wyobrazni. Poza tym
          zakladamy, ze te prawa sa jednakowe, mimo, ze chyba wszystkiego jeszcze nie
          rozumiemy
    • Gość: MARAMO Unia Europejska IP: 217.99.155.* 05.11.02, 14:11
      Ja mam przemyślenia nieco mniej naukowe. Módlmy się o istnienie
      życia na Europie, bo być może kiedyś założymy sobie z
      tymi "żyjątkami" Unię "Europejską" bis. Zaden Lepper czy
      Giertych nam nie przeszkodzi chyba, ze zablokują statki
      kosmiczne gnojowicą lub czczą gadaniną.
    • Gość: olomanolo wyjasniam IP: 134.76.132.* 05.11.02, 18:39
      Woda jest raczej niezbedna, poza tym jest jej duzo w kosmosie,
      ot chocby komety lodowe.

      Zycie bedzie oparte raczej na weglu niz na krzemie. W mglawicach
      miedzygwiezdnych znajduja sie proste aminokwasy i inne proste
      zwiazki wegla. Elektrochemia wyjasnia dlaczego tlen jest
      najlepszym utleniaczem.

      Reasumujac, mozna przypuszczac, ze zycie oparte prawdopodobnie
      na strukturach wegla bedzie raczej rozwijac sie w wodzie i
      prawdopodobnie kozystac z tlenu.

      Reszta pozostaje kompletna zagatka :).

      Pozdrawiam!
      • Gość: amk ponadto IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.11.02, 22:15
        Ponadto nie znajac innej formy zycia, mozemy tylko spekulowac co
        do innych. A poki co szukac tych znanych nam i moze kiedys odkryc
        cos zupelnie innego czego teraz nawet sobie nie wyobrazamy...
        • Gość: Swiatlo Re: ponadto IP: *.client.attbi.com 06.11.02, 07:57
          Gość portalu: amk napisał(a):

          > Ponadto nie znajac innej formy zycia, mozemy tylko spekulowac
          co
          > do innych. A poki co szukac tych znanych nam i moze kiedys
          odkryc
          > cos zupelnie innego czego teraz nawet sobie nie wyobrazamy...

          Jeszcze raz mowie, zycie, jesli istnieje, bedzie najpewniej
          oparte jak nasze na wodzie, tlenie i weglu. Jest to bezposredni
          wniosek z praw chemii, ktore sa niezmienne w calym Kosmosie.
          Pierwiastki w calym Kosmosie, wlacznie z najbardziej odleglymi
          galaktykami, sa takie same jakie juz znamy z tablicy
          Mendelejewa. Ponadto maja takie same wlasciwosci. Wynika to
          stad, ze prawa matematyki, fizyki i chemii sa identyczne
          wszedzie. 2+2 rowna sie 4 na Ziemii jak i w Galaktyce
          Andromedy, elektron czy foton sa elektronem i fotonem na Ziemii
          jak i na obrzezach Wszechswiata.
    • Gość: Swiatlo Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.client.attbi.com 06.11.02, 07:39
      Gość portalu: MaciekS napisał(a):

      > "A bez wody życie jest niewyobrażalne."
      >
      > Dla kogo? Dla tworow reprezentujacyh zycie naszej planety?
      >
      > Wrocmy wiec do zrodel: jak zdefiniujemy zycie? Czy to musi byc
      > twor na bazie wody. Weglowodorowy twor?
      >
      > Nie wiem - juz sie gubie, ale zastanawiam sie czasem nad
      > funcjonowaniem uproszczen.

      No wiec jak ja to rozumiem, zycie oparte na wodzie jest
      najbardziej mozliwe w Kosmosie z nastepujacych powodow:
      - jest najbardziej prostym zwiazkiem chemicznym zlozonym z
      najbardziej dostepnych w kosmosie pierwiastkow
      - jest niezwykle aktywnym katalizatorem chemicznym. Inne, np
      amoniak, choc tez bardzo prosty, jednak nie ma tych
      wlasciwosci. Znakomicie wiec sie nadaje do wspomagania zycia.

      Dlatego to woda, a nie inne zwiazki, daje najwieksze szanse na
      powstanie zycia.
      • Gość: Stefan Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 08:45
        Swiatlo:
        > No wiec jak ja to rozumiem, zycie oparte na wodzie jest
        > najbardziej mozliwe w Kosmosie z nastepujacych powodow:

        Nie jestem fachowcem, wiec prosze, potraktuj tego mejla jako pytanie a nie jako
        krytyke Twojego stanowiska.

        Swiatlo:
        > No wiec jak ja to rozumiem, zycie oparte na wodzie jest
        > najbardziej mozliwe w Kosmosie z nastepujacych powodow:
        > - jest najbardziej prostym zwiazkiem chemicznym zlozonym z
        > najbardziej dostepnych w kosmosie pierwiastkow
        > - jest niezwykle aktywnym katalizatorem chemicznym.

        Czy te cechy wody sa uniwersalne, czy tylko wazne w warunkach ziemskich? Na
        przyklad czy w niskich temperaturach (gdy woda zamarznie i stanie sie
        ,,mineralem'') nie znajdzie sie inny rozpuszczalnik? Albo odwrotnie, czy w
        wysokich temperaturach, gdy woda jest tylko czescia atmosfery, jej roli nie moze
        pelnic cos, co my znamy glownie w stanie stalym?

        Mowie tylko o temperaturze, ale oczywiscie inne warunki fizyczne tez moga sie
        zmieniac. Na przyklad czy bardzo niskie cisnienie nie moze spowodowac
        ,,uciekania'' czasteczek wody z roztworu? W takiej sytuacji woda jako
        srodowisko zycia bylaby bezuzyteczna i byc moze cos innego przejeloby jej
        funkcje.

        - Stefan
        • Gość: Swiatlo Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.client.attbi.com 06.11.02, 09:12
          Gość portalu: Stefan napisał(a):

          > Swiatlo:
          > > No wiec jak ja to rozumiem, zycie oparte na wodzie jest
          > > najbardziej mozliwe w Kosmosie z nastepujacych powodow:
          > > - jest najbardziej prostym zwiazkiem chemicznym zlozonym z
          > > najbardziej dostepnych w kosmosie pierwiastkow
          > > - jest niezwykle aktywnym katalizatorem chemicznym.
          >
          > Czy te cechy wody sa uniwersalne, czy tylko wazne w warunkach ziemskich? Na
          > przyklad czy w niskich temperaturach (gdy woda zamarznie i stanie sie
          > ,,mineralem'') nie znajdzie sie inny rozpuszczalnik? Albo odwrotnie, czy w
          > wysokich temperaturach, gdy woda jest tylko czescia atmosfery, jej roli nie
          > moze pelnic cos, co my znamy glownie w stanie stalym?
          > Mowie tylko o temperaturze, ale oczywiscie inne warunki fizyczne tez moga sie
          > zmieniac. Na przyklad czy bardzo niskie cisnienie nie moze spowodowac
          > ,,uciekania'' czasteczek wody z roztworu? W takiej sytuacji woda jako
          > srodowisko zycia bylaby bezuzyteczna i byc moze cos innego przejeloby jej
          > funkcje.
          >

          Nie znam sie na chemii, ostatnio ja mialem w szkole 25 lat temu, jednak to co
          wiem, to wszedzie w Kosmosie dysponujemy jedna i ta sama tablica Mendelejewa.
          Wszedzie atomy maja te same wlasciwosci, wszedzie wchodza w zwiazki chemiczne
          na tych samych zasadach, wiec mozna z cala pewnoscia powiedziec ze cechy wody
          sa uniwersalne. Jesli chodzi o inne zwiazki pelniace role wody w opisanych
          pezez ciebie warunkach, to musialyby one byc zrobione z atomow z tej samej
          tablicy, musialyby byc podobnie proste i skladac sie z pierwiastkow podobnie
          szeroko dostepnych jak woda i tlen. Na przyklad wodor i azot. Jednak amoniak
          nie jest nawet w przyblizeniu takim katalizatorem jak woda. Jezeli chodzi o
          jeszcze jakis inny zwiazek jakiego istnienie zasugerowales, to biorac pod
          uwage ze musialby on byc prosty i zlozony ze znanych juz pierwiastkow, to
          wspolczesni chemicy zbadali juz je wszystkie. W koncu ilosc kombinacji
          chemicznych prostych pierwiastkow jest bardzo ograniczona. I wsrod nich nie ma
          takiego o takiej aktywnosci chemicznej i innych wlasciwosciach jak woda.
          To jest to co ja rozumiem. Jak powiedzialem nie jestem chemikiem, wiec moje
          argumenty juz sie koncza w tym momencie.
          • Gość: Stefan Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 11:59
            Swiatlo:
            > Nie znam sie na chemii, ostatnio ja mialem w szkole 25 lat temu

            Tak podejrzewalem, ale balem sie powiedziec glosno, bo ja ja mialem jeszcze
            dawniej.

            Troche mnie zdziwilo, ze mowisz o nadzwyczajnej aktywnosci chemicznej wody.
            Woda rozbija czasteczki na jony, ale wcale nie wszystkie, a poza tym to jest
            zjawisko raczej fizyczne niz chemiczne. Takie rozbicie moze miec konsekwencje
            chemiczne, ale niekoniecznie bardzo burzliwe. Na przyklad jak wlozysz palec do
            wody, to nic sie nie stanie, a jak wlozysz do kwasu siarkowego, to wyjmiesz
            ziejaca rane
    • Gość: kpsting Re: Druga Ziemia w Układzie Słonecznym IP: 12.152.252.* 06.11.02, 22:00
      Zycie to bialka i kwasy nukleinowe... i kropka. Kazdemu kto twierdzi, ze 'nie tylko', proponuje wymyslenie
      jakiegokolwiek innego systemu opartego na ogolnie przyjetej chemii/fizyce, ktory mozna zaliczyc do zycia. Heh, nie
      potrafimy nawet zdefiniowac naszego "prostego" ukladu, prostej bakterii a co dopiero bawic sie w boga i tworzyc
      jakies tam rzeczy oparte na amoniaku i kto wie czym jeszcze...

      Dlaczego blony lipidowe? dlaczego wiazanie peptydowe? dlaczego dwadziescia aminokwasow a nie trzydziesci? a
      moze cos innego zamiast ATP? dlaczego nie widzimy w UV lub podczerwieni? ciekawe pytania, moze jak na nie
      odpowiemy to bedziemy wiedzieli czy istnieje zycie oparte na krzemie. Jesli jeszcze nie ma takiego to moze jestesmy
      wlasnie na etapie jego tworzenia... krzemowe uklady scalone, jeszcze prymitywne ale co potrzeba zeby byly
      samoreplikowalne a przynajmniej samoodnawialne przy zalozeniu, ze zapewni sie im odpowiednie srodowisko,
      zrodlo
      podstawowych elementow.
      Czy uda sie osiagnac samoodnawialnosc 'maszyn' zanim sie osiagnie inteligencje, przy zalozeniu, ze te wlasnosci
      nie
      maja ze soba zwiazku (tzn. zdolnosc do przetrwania jako wyznacznik inteligencji)
      -------------------------

      Poza tym, woda wydaje sie byc ubocznym produktem wczesnych faz ewolucji gwiazd podobnych do slonca,
      mglawice protoplanetarne prawdopodobnie w nia obfituja (wg. ostatnich doniesien).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka