Gość: Bomba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 18:50 Niesamowicie wyczerpujący temat artykuł! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: uriel.blog.pl Ciemna energia?! IP: *.pkobp.pl 22.02.06, 18:53 Panowie, nie wprowadzajcie zamętu. Rozumiem, że na mocy teorii względności energia i materia są sobie równoważne, ale do popularnego słownika dość dawno weszło określenie "ciemna materia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam sobie... Re: Ciemna energia?! IP: *.pkobp.pl 22.02.06, 18:53 ok, pospieszyłem się :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Re: Ciemna energia?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 00:12 Ciemna energia i ciemna materia to dwie rozne rzeczy. Ciemna materia to materia niebarionowa, ktora nie oddzialywuje elektromagnetycznie i nie mozemy jej zobaczyc, ale oddzialywuje grawitacyjnie jak zwykla materia. jak narazie nie wiemy co to moze byc za dziwna materia. Ciemna energia to nie wiadomo co ale wywiera ujemne cisnienie grawitacyjne. Jakis rodzaj promieniowania, pewnego pola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla bla Re: Ciemna energia?! IP: 81.109.165.* 24.02.06, 08:53 bla bla bla bla bla maslo maslane bla bla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASDF [...] IP: *.zeork.com.pl 27.02.06, 13:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-bla Re: Ciemna energia?! IP: *.biotech.univ.gda.pl 01.03.06, 13:18 bla bla to komentarz troche lakoniczny, no ale co ma zrobic ktos kto chce sie wypowiedziec a nie rozumie tematu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Dogmat Hubble'a w astronomii IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 23.02.06, 13:50 Ciekaw jestem dlaczego od czasow Hubble'a jego hipoteze, ze zjawisko Dopplera jest odpowiedzialne za przesuniecie sie w strone czerwieni swiatla z odleglych galaktyk, czyli utrate energii kwantow swiatla docierajacych do nas z odleglych gwiazd, zamieniono w dogmat. Z hipotezy Hubble'a wyciagnieto wniosek, ze wszechswiat sie rozszerza, a stad mnostwo spekulacji dlaczego sie rozszerza. Jest mozliwe, ze swiatlo traci energie gdy podrozuje setki milionow lub miliardy lat przez kosmos. Zjawisko to jest niemierzalne na Ziemi gdzie czas podrozy swiatla jest mierzony w ulamkach sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
tandil Re: Dogmat Hubble'a w astronomii 23.02.06, 15:18 To brzmi ciekawie - sugestia, że uwadze współczesnych kosmologów uchodzi coś, co dawno powinno im się rzucić w oczy - ale poza tym nie bardzo zrozumiale (dla niekosmologa). Czy mógłby kolega, tego, rozjaśnić trochę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blaq bla Re: Dogmat Hubble'a w astronomii IP: 81.109.165.* 24.02.06, 08:55 bardzo przepraszam, ale ciemnej materii nie mozna rozjasnic :)po pierwsze ciemna energia ma ciemny ladunek, po drugie gdyby bylo mozliwe rozjasnic ciemna materie to nie bylaby wcale taka ciemna - bysmy musieli rozpatrzyc szara materie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blady Lekka bzdura to nie na tym polega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:14 Zjawisko polega nie na traceniu energii, ale przesunięciu widma, co związane jest z oddalaniem się jego źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt.ekin Re: Dogmat Hubble'a w astronomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 15:20 Przesunięcie światła w stronę niższych energii (wynikające z efektu Dopplera) i spadek natężenia (wynikający z odległości) - to odmienne sprawy, nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale dogmat należy przyjąć za pewnik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blady Wychodzi na jedno źródło się od nas oddala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran ale w inny sposób IP: *.e.lublin.pl 24.02.06, 10:10 To tak, jakbyś mówił, że nie ma różnicy czy przy opisywaniu ruchu spadającego kamienia zakładamy, że prędkość jest stała, czy nie - bo w końcu wychodzi na jedno, w obu przypadkach kamień porusza się w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Dogmat Hubble'a w astronomii IP: *.exatel.pl 23.02.06, 15:29 Zmiana koloru światła obserowowanych galakty nie ma nic wspólnego z efektem Dopplera. Faktem jest, że początkowo założono, że to efekt Dopplera odpowiada za to zjawisko. Dziś jednak wiadomo, że za zmianę długości fali świetlnej nie odpowiada prędkość oddalającej się galaktyki (galaktyki sie nie oddalają od siebie, tak szybko jakby to wynikało z obserwowanej długości światła), a rozszerzanie się przestrzeni w której porusza się świtało. Rozszerzające się przestrzeń rozciąga długość fali i to obserwujemy jako zmiane koloru światła, efekt identyczny jak przy zjawisku Dopplera ale przyczyny jego powstania są różne. Odpowiedz Link Zgłoś
jeroh Re: Dogmat Hubble'a w astronomii 13.06.07, 01:53 > przestrzeń rozciąga długość fali i to obserwujemy jako zmiane koloru światła, > efekt identyczny jak przy zjawisku Dopplera ale przyczyny jego powstania są > różne. Ważne wydaje mi się zaznaczenie, że efekt jest identyczny jakościowo, ale nie ilościowo. Dlatego sens ma rozróżnienie przyczyny zjawiska. No i ta "ilość" zmierzona obserwacyjnie potwierdza, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Dogmat Hubble'a w astronomii IP: *.e.lublin.pl 23.02.06, 15:44 Gość portalu: Miś napisał(a): > Ciekaw jestem dlaczego od czasow Hubble'a jego hipoteze, ze zjawisko Dopplera > jest odpowiedzialne za przesuniecie sie w strone czerwieni swiatla z odleglych > galaktyk, czyli utrate energii kwantow swiatla docierajacych do nas z odleglych > gwiazd, zamieniono w dogmat. To nie jest do końca prawdą. Faktycznie, Hubble zinterpretował kosmologiczne przesunięcie ku czerwieni jako spowodowane zjawiskiem Dopplera, tym niemniej nie jest to właściwe wyjaśnienie, i odpowiada za nie inny mechanizm. Hubble wyciągnął więc właściwy wniosek (wszechświat się rozszerza) na podstawie niewłaściwych przesłanek. > Z hipotezy Hubble'a wyciagnieto wniosek, ze > wszechswiat sie rozszerza, a stad mnostwo spekulacji dlaczego sie rozszerza. > > Jest mozliwe, ze swiatlo traci energie gdy podrozuje setki milionow lub > miliardy lat przez kosmos. Zjawisko to jest niemierzalne na Ziemi gdzie czas > podrozy swiatla jest mierzony w ulamkach sekundy. Było wiele prób skonstruowania teorii 'zmęczonego światła', w których światło miało tracić energię właśnie tak jak to opisujesz. Żadna z nich nie wytrzymała konfrontacji z obserwacjami, w przeciwieństwie do standardowego wyjaśnienia ekspansji w ramach ogólnej teorii względności. I to jest odpowiedź na Twoje pytanie - dlatego właśnie uznaje się za poprawną teorię Wielkiego Wybuchu. Choć nie jest ona bynajmniej 'dogmatem'. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? 23.02.06, 20:16 Bardzo chciałbym to wiedzieć. Bo z przesunięcia widma możemy oszacować pierwszą pochodną, czyli chwilowe tempo rozszerzania, ale nie drugą. Czy np. dane zebrane z różnych odległości (w przestrzeni, czyli także w czasie) pozwalają to przyspieszanie stwierdzić ponad wszelką wątpliwość? Ponad to - gość Gucio zadał równie dobre pytanie : "...mamy masę tworzącą pole grawitacyjne, następnie masa ulega anihilacji - co się dzieje z grawitacją? Przecież nie znika, gdzieś się rozchodzi i oddziaływuje. Co wy na to?" No właśnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.home1.cgocable.net 23.02.06, 21:16 A co, jesli stala Hubla jestwiekdsza od 1 i przestrzen jest zamknieta w sobie i wszechswiat teraz 'spada' do punktu w nieskonczonosci po to, zeby znow tam sie skupic i znow kiedys zrobic big bang? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: 81.109.165.* 24.02.06, 08:57 i tutaj nalezy postawic pytanie filozoficzne - po co ten big bang ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.bahnhofbredband.net 28.02.06, 11:04 a co jak nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 23:10 muzg_na_patyku napisał: > Bardzo chciałbym to wiedzieć. Zacznij np. od tego artykułu: arxiv.org/abs/astro-ph/9904049 > Ponad to - gość Gucio zadał równie dobre pytanie : > > "...mamy masę tworzącą pole grawitacyjne, następnie masa ulega anihilacji - co > się dzieje z grawitacją? Przecież nie znika, gdzieś się rozchodzi i oddziaływuj > e. Co wy na to?" > > No właśnie? Nic się nie dzieje z grawitacją. Źródłem grawitacji jest materia-energia, więc wszystko pozostaje w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? 24.02.06, 09:41 Dzięki za artykuł, wolałbym jednak coś bardziej lekkostrawnego :) Co do pytania Gucia - kolega odpowiedział mi tak lakonicznie że aż mi się zrobiło głupio. Czy mógłbym prosić jaśniej? Mam na myśli np taką sytuację gdy zderza się, dajmy, e- i e+; w rezultacie wali 2 gamma - a gdzie się podziewa grawitacja, tzn. pole wytworzone przez te 2 cząstki przed anihilacją? Przecież to pole ma jakąś energię, w końcu inne cząstki też je odczuwają i mają za jego sprawą energię potencjalną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.e.lublin.pl 24.02.06, 10:27 muzg_na_patyku napisał: > Dzięki za artykuł, wolałbym jednak coś bardziej lekkostrawnego :) www.astro.ucla.edu/~wright/cosmology_faq.html#CC > Co do pytania Gucia - kolega odpowiedział mi tak lakonicznie że aż mi się zrobi > ło głupio. Czy mógłbym prosić jaśniej? Mam na myśli np taką sytuację gdy zderza > się, dajmy, e- i e+; w rezultacie wali 2 gamma - a gdzie się podziewa grawitac > ja, tzn. pole wytworzone przez te 2 cząstki przed anihilacją? Przecież to pole > ma jakąś energię, w końcu inne cząstki też je odczuwają i mają za jego sprawą e > nergię potencjalną. Bardzo upraszczając - w OTW energia też jest źródłem pola grawitacyjnego (nawet energia potencjalna samego pola grawitacyjnego). Więc po anihilacji to, co było źródłem pola grawitacyjnego nie znika nagle, tylko 'ucieka' wraz z promieniowaniem elektromagnetycznym, rozpraszając się w przestrzeni. Oczywiście wywołane tym zmiany pola grawitacyjnego też podróżują przez przestrzeń z prędkością światła. Innymi słowy, po anihilacji zmiana pola graw. jest trochę mniej gwałtowna, niż w przypadku, gdybyśmy po prostu 'zniknęli' daną masę. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? 24.02.06, 11:42 Dzięki, teraz już jestem mądry :) Mam tylko jedną wątpliwość. Rozumiem że te szacunki, tzn porównanie mierzonej jasności w funkcji odległości, jest brane po odpowiednio dużym przedziale - wiele miliardów lat. Jedno ale : czy nie można słabnięcia światła wytłumaczyć przez materię międzygalaktyczną (zwykłą materię, nie jakąś "magiczną") i ewolucję jej gęstości w czasie? Dawniej było przecież "gęściej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.e.lublin.pl 24.02.06, 13:12 muzg_na_patyku napisał: > Dzięki, teraz już jestem mądry :) > > Mam tylko jedną wątpliwość. Rozumiem że te szacunki, tzn porównanie mierzonej j > asności w funkcji odległości, jest brane po odpowiednio dużym przedziale - wiel > e miliardów lat. Jedno ale : czy nie można słabnięcia światła wytłumaczyć przez > materię międzygalaktyczną (zwykłą materię, nie jakąś "magiczną") i ewolucję je > j gęstości w czasie? Dawniej było przecież "gęściej". Są takie alternatywne wyjaśnienia - techniczne ich omówienie i porównanie możesz znaleźć np. tutaj: arxiv.org/abs/astro-ph/0410501 Największy rozgłos zdobyła teoria Csakiego i jego kolegów, że część fotonów ginie po drodze, bo w wyniku oddziaływań ze zjonizowaną międzygalaktyczną materią przemienia się w aksjony. Popularne wprowadzenie możesz sobie przeczytać tutaj: particle.physics.ucdavis.edu/axion.html Możesz też poszukać informacji o teoriach zmiennej prędkości światła (VSL), które odwołują się do zupełnie innego wyjaśniania obserwowanych faktów. Proponuję zacząć od: arxiv.org/abs/astro-ph/0305457 (albo guglać po nazwisku autora - z tego co pamiętam, miał w "Świecie Nauki" artykuł streszczający właśnie teorie alternatywne) Przyspieszenie ekspansji pozostaje najbardziej prawdopodobną hipotezą, bo wskazują na nią również inne poszlaki - np. nie można się doliczyć 70% masy-energii wszechświata (i to już po uwzględnieniu ciemnej materii), co implikuje istnienie 'ciemnej energii'. I choć niekoniecznie musi mieć ona 'przyspieszające' własności, okazuje się, że te 70% to jest akurat tyle, by wyjaśnić zmienność jasności supernowych przy założeniu przyspieszenia ekspansji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.bahnhofbredband.net 28.02.06, 11:10 gdy masa anihiluje grawitacja znika. w wyniku anihilacji powstaja fotony o wysokiej energii, ale naturalnie bez masy, wiec nie oddzialywuja grawitacyjnie. Materia wytwarza pole grawitacyjne zwiazane z energia materii. W wyniku anihilacji wszystko to zamienia sie w swiatlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: 81.109.165.* 24.02.06, 08:58 > "...mamy masę tworzącą pole grawitacyjne, następnie masa ulega anihilacji - co > się dzieje z grawitacją? Przecież nie znika, gdzieś się rozchodzi i oddziaływuj > e. Co wy na to?" jezeli zalozysz ze grawitacja to fala albo pole, a z tego co pamietam to tego jeszcze nie wiedza Odpowiedz Link Zgłoś
domin66 Co się dzieje z grawitacją 24.02.06, 10:51 Pojęcie pola grawitacyjnego to pewne uproszczenie. Grawitacja to zakrzywienie czasoprzestrzeni spowodowane przez ciało posiadające masę, Jeśli położymy kamień na gumowej naprężonej płachcie to płachta się ugnie pod jego ciężarem - jeśli go zdejmiemy ugięcie zniknie - tak samo z grawitacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gtj Re: Co się dzieje z grawitacją IP: *.crowley.pl 24.02.06, 19:02 no dobrze, czyli ciemna materia ma przeciwne działanie grawitacyjne co znana nam materia. Więc obiekt poruszający się w pobliżu dużej masy (zwykłej materii), ponieważ pokonuje zakrzywioną przestrzeń, potrzebuje więcej czasu. A więc dla obserwatora z boku czas w pobliżu takiej materii płynie wolniej. Skoro domniemywa się, że ciemna materia działa przeciwnie grawitacyjnie to wtedy wokół niej obiekty będą się relatywnie szybciej poruszać - bo zagęszcza przestrzeń? Czy jest możliwe, więc, że ciemna materia istnieje w swojego rodzaju przeciwnym ciągu czasu? Tam czas płynie wstecz - trudno znanymi metodami zmierzyć obiekt. Światło dochodzi do takiego obiektu z czarnej materii i odbija się w przeszłość. Takie obiekty miałyby efekt odwrotny do soczewkowania grawitacyjnego - a raczej też soczewki tylko że rozpraszającej? Czy właśnie takie rozpraszacze nie mogą być odpowiedzialne za takie a nie inne wyniki pomiarów rozszerzania się wszechświata? Czy któryś z fizyków mógłby się wypowiedzieć czy powyższe rozważania to tylko sf czy coś z tego jest możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? 26.02.06, 00:08 muzg_na_patyku napisał: > Ponad to - gość Gucio zadał równie dobre pytanie : > "...mamy masę tworzącą pole grawitacyjne, następnie masa ulega > anihilacji - co się dzieje z grawitacją? Przecież nie znika, gdzieś się > rozchodzi i oddziaływuje. Co wy na to?" > No właśnie? To akurat nie problem. Tylko w dużym uproszczeniu (lub inaczej w przybliżeniu) źródłem pola grawitacyjnego jest MASA. W teorii Einsteina tym źródłem jest energia (a jeszcze dokładniej 10 składowych czegoś, co zwie się tensorem energii-pędu). w trakcie anihilacji materii i antymaterii całkowita energia (ani całkowity ped) nie ulegają zmianie. Znikają, np. dwa elektrony (zwykły i anty), a na ich miejsce powstają dwa fotony, które też są źródłem pola grawitacyjnego. Oczywiście, gdy fotony od siebie uciekają, pole grawitacyjne ewoluuje, przekształca sie w falę grawitacyjną, ale to wszystko jest "pod kontrolą" - tu niczego nie trzeba wymyślać. W ramach Ogólnej Teorii Względności wszystko daje się w takim przebiegu zjawiska policzyć i przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu nie gupi Re: Skąd wiadomo że pęcznienie przyspiesza? IP: *.rtk.net.pl 26.02.06, 01:19 > Znikają, np. dwa elektrony (zwykły i > anty), a na ich miejsce powstają dwa fotony, które też są źródłem pola > grawitacyjnego. Masz przestarzaue informacje. Zwyk(e powstaja 2 dżety promieniowania gamma, co prawda rzadziej ale może być ich więcej, zależy jak się te cząstki uożą. > niczego nie trzeba wymyślać. W ramach Ogólnej Teorii Względności wszystko daje > się w takim przebiegu zjawiska policzyć i przewidzieć. O czym Ty tu gadasz ? To już historia myś(i naukowej o graniczonej stosowa (ności, podobnie jak perspektywa w ma(arstwie lub fotografice, niewiele mająca wspó(nego z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Dogmaty astronomii i demokratyczne metody IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 23.02.06, 20:35 Gość portalu: niteran napisał(a): > Faktycznie, Hubble zinterpretował kosmologiczne przesunięcie ku czerwieni > jako spowodowane zjawiskiem Dopplera, tym niemniej nie > jest to właściwe wyjaśnienie, i odpowiada za nie inny mechanizm. Hubble > wyciągnął więc właściwy wniosek (wszechświat się rozszerza) na podstawie > niewłaściwych przesłanek... > ... dlatego właśnie uznaje się za poprawną teorię Wielkiego Wybuchu. Rozumiem z komentarzy do mojej sugestii 'zmeczonego swiatla', ze nie jestem pierwszy, ktory na to wpadl. Wiekszosc astronomow, jak sie wydaje, jest jednak zwolennikami bardziej skomplikowanych wyjasnien, np. Wielkiego Wybuchu i roszszerzajacej sie przestrzeni. Moze dlatego, ze tylko coraz bardziej skomplikowane i oryginalne wyjasnienia mozna publikowac? Stanowisko (i pensja) naukowca zwykle zalezy od ilosci publikacji. Nie bardzo tylko rozumiem jak wybuch, ktory byl kilkanascie miliardow lat temu powoduje obecnie, ze wszechswiat i przestrzen rozszerza sie coraz szybciej. Moim zdaniem Wielki Wybuch jest jedna z wielu hipotez tlumaczacych skad sie wzial nasz wszechswiat. Fakt, ze wiekszosc astronomow popiera te hipoteze zwieksza jej popularnosc ale nie powoduje, ze jest ona "prawdziwsza". Przed Kopernikiem wiekszosc astronomow uznawala, ze Ziemia jest srodkiem wszechswiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 23:25 Gość portalu: Miś napisał(a): > Rozumiem z komentarzy do mojej sugestii 'zmeczonego swiatla', ze nie jestem > pierwszy, ktory na to wpadl. Bynajmniej. Hipoteza ma już 77 lat. > Wiekszosc astronomow, jak sie wydaje, jest jednak > zwolennikami bardziej skomplikowanych wyjasnien, np. Wielkiego Wybuchu i > roszszerzajacej sie przestrzeni. Moze dlatego, ze tylko coraz bardziej > skomplikowane i oryginalne wyjasnienia mozna publikowac? Stanowisko (i pensja) > naukowca zwykle zalezy od ilosci publikacji. Nie. Większość astronomów i kosmologów woli teorię Wielkiego Wybuchu, bo lepiej wyjaśnia ona fakty. W przeciwieństwie do teorii "zmęczonego światła", które są falsyfikowane na gruncie obserwacji. > Nie bardzo tylko rozumiem jak wybuch, ktory byl kilkanascie miliardow lat temu > powoduje obecnie, ze wszechswiat i przestrzen rozszerza sie coraz szybciej. Ok, to że nie rozumiesz jakiejś teorii, nie musi oznaczać, że jest ona błędna, prawda? > Moim zdaniem Wielki Wybuch jest jedna z wielu hipotez tlumaczacych skad sie > wzial nasz wszechswiat. Fakt, ze wiekszosc astronomow popiera te hipoteze > zwieksza jej popularnosc ale nie powoduje, ze jest ona "prawdziwsza". Nie, nie powoduje. Powodują to inne czynniki - przede wszystkim zgodność teorii z danymi obserwacyjnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
algimin Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody 24.02.06, 13:47 > Moim zdaniem Wielki Wybuch jest jedna z wielu hipotez tlumaczacych skad sie Gość portalu: niteran napisał(a): > Gość portalu: Miś napisał(a): > > Moim zdaniem Wielki Wybuch jest jedna z wielu hipotez tlumaczacych skad s > ie > > wzial nasz wszechswiat. Fakt, ze wiekszosc astronomow popiera te hipoteze > > zwieksza jej popularnosc ale nie powoduje, ze jest ona "prawdziwsza". > > Nie, nie powoduje. Powodują to inne czynniki - przede wszystkim zgodność teorii > z danymi obserwacyjnymi. Dowcip roku właśnie dlatego wymyślono, ciemna energię czy materię, że nic nie pasuje... do danych obserwacyjnych. Najdalsze galaktyki są tak samo zróżnicowane jak najbliższe, i są równe stare jak nasza galaktyka, dlaczego skoro teoretycznie mają mieć tylko kilkaset milionów lat? Poczerwienienie grawitacyjne czy rozciągnięcie wiązki światła będzie takie same w polu grawitacyjnym jak i przy tzw. teoretycznym rozciągnięciu przestrzeni, tak jak nie odróżnisz masy bezwładności od masy w polu grawitacyjnym. Fundamentem dogmatycznym całej tej błędnej konstrukcji jest zasada zachowania masy i energii, jedna i druga teoria względności to przy niej mały pikuś;) ps. tę pierwszą kiedyś uratowano przy pomocy hipotetycznych neutrin, i do dziś udaje się, że się je widzi;) jaka szkoda, że tylko pośrednio;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody IP: *.e.lublin.pl 24.02.06, 15:03 > Dowcip roku właśnie dlatego wymyślono, ciemna energię czy materię, > że nic nie pasuje... do danych obserwacyjnych. Ciekawe w takim razie, dlaczego nikt nie wymyślił "dowcipu roku" dla teorii zmęczonego światła... > Najdalsze galaktyki są tak samo zróżnicowane jak najbliższe, i są równe > stare jak nasza galaktyka, dlaczego skoro teoretycznie > mają mieć tylko kilkaset milionów lat? ??? Możesz napisać, skąd zaczerpnąłeś informacje, że najdalsze galaktyki są "tak samo zróżnicowane jak najbliższe, i są równie stare jak nasza galaktyka"? > Poczerwienienie grawitacyjne czy rozciągnięcie wiązki światła będzie > takie same w polu grawitacyjnym jak i przy tzw. teoretycznym rozciągnięciu > przestrzeni, tak jak nie odróżnisz masy bezwładności > od masy w polu grawitacyjnym. W polu grawitacyjnym czego? > Fundamentem dogmatycznym całej tej błędnej konstrukcji jest zasada > zachowania masy i energii, jedna i druga teoria względności > to przy niej mały pikuś;) ?? Możesz rozwinąć temat? Dlaczego "błędnej konstrukcji", i na jakiej zasadzie ZSE jest jej "fundamentem dogmatycznym"? > ps. tę pierwszą kiedyś uratowano przy pomocy hipotetycznych neutrin, i do dziś > udaje się, że się je widzi;) jaka szkoda, że tylko pośrednio;) A czego oczekujesz? Że będziesz widzieć gołym okiem cząstki elementarne pływające w zupie? Odpowiedz Link Zgłoś
master_in_lunacy Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody 25.02.06, 14:52 Gość portalu: niteran napisał(a): > > Dowcip roku właśnie dlatego wymyślono, ciemna energię czy materię, > > że nic nie pasuje... do danych obserwacyjnych. > > Ciekawe w takim razie, dlaczego nikt nie wymyślił "dowcipu roku" dla teorii > zmęczonego światła... > > > Najdalsze galaktyki są tak samo zróżnicowane jak najbliższe, i są równe > > stare jak nasza galaktyka, dlaczego skoro teoretycznie > > mają mieć tylko kilkaset milionów lat? > > ??? > > Możesz napisać, skąd zaczerpnąłeś informacje, że najdalsze galaktyki są "tak sa > mo > zróżnicowane jak najbliższe, i są równie stare jak nasza galaktyka"? Coś kołoś;) "The Astrophysical Journal Letters", "Ogólnie rzecz biorąc, obserwujemy młode galaktyki z dużą ilością pyłu, młode galaktyki pozbawione pyłu, stare galaktyki z dużą ilością pyłu, oraz stare galaktyki pozbawione pyłu. Wczesny Wszechświat był równie różnorodny, co współczesny." "Wykryliśmy galaktyki, których nigdy nie spodziewalibyśmy się znaleźć, mających szerokie spektrum własności, których nie spodziewaliśmy się zaobserwować", stwierdził Jiasheng Huang z CfA, jeden ze współautorów prac. news.astronet.pl/news.cgi?4697 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:54 > Coś kołoś;) Raczej niewiele. > "The Astrophysical Journal Letters", "Ogólnie rzecz biorąc, obserwujemy młode g > alaktyki z dużą ilością pyłu, młode galaktyki pozbawione pyłu, stare galaktyki > z dużą ilością pyłu, oraz stare galaktyki pozbawione pyłu. Wczesny Wszechświat > był równie różnorodny, co współczesny." > > "Wykryliśmy galaktyki, których nigdy nie spodziewalibyśmy się znaleźć, mających > szerokie spektrum własności, których nie spodziewaliśmy się zaobserwować", stw > ierdził Jiasheng Huang z CfA, jeden ze współautorów prac. > > news.astronet.pl/news.cgi?4697 Jeśli mój przedmówca powoływał się na te odkrycia, to chyba ich nie zrozumiał. Galaktyki badane przez grupę Labbégo trudno nazwać "najdalszymi i najstarszymi", skoro lezą one w 2 < z < 3 (czyli ok 2-3 miliardów lat po wielkim wybuchu) - gdy tymczasem faktycznie najdalsze galaktyki widzimy w z = 7, niedługo po epoce rejonizacji EoR. BTW, mój przedmówca sugerował też dość kuriozalną tezę, że ogległe galaktyki (młode) mają taką samą typologię ("_tak samo_ zróżnicowane"), co bliskie (stare) galaktyki, co miało implikować że ewoluowały równie długo ("_równie stare_ jak nasza galaktyka"). Odpowiedz Link Zgłoś
maxym_75 Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody 25.02.06, 22:49 sorry ze wklejam to samo do drugiego watku ale staram sie nawiazac kontakt wczytalem sie dokladnie w komentarze i zauwazylem ze niektore osoby dysponuja naprawde potezna dawka wiedzy. przyznaje ze interesuje sie tematem kosmologii mocno z doskoku. nie posiadam wiedzy pozwalajacej na przeprowadzenie chocby skromnych wyliczen. bazuje w glownej mierze na artykułach w prasie inernecie i ksiazkach popularno naukowych. jesli chodzi o ciemna materie i energie to zawsze ida owa wydawala mi sie podobna do nieslawnej teorii ETERU. Cos mi tu po prostu na czuja nie gra. Moze wyjasnieniem ciaglego przyspieszania ekspansji wszechswiata jest skromny fakt ze kazdy uklad dazy do stanu o jak najnizszej energii. Jezeli zalozymy ze mamy wszechswiat (coś) i poza nim jest pustka (nic) to naturalnym wydaje ze to NIC "zasysa" to COS. Na poczatku wszechswiat bronil sie oddzialywaniem grawitacyjnym ktore jednak z czasem slablo na skutek wzrostu odleglosci i mamy ciagly wzrost tempa ekspansji. Nie bardzo potrafie sobie wyobrazic gdzie tu wpasowac teorie inflacji (zakladala ona zdaje sie tylko poczatkowe wielkie przyspieszenie tuz po wielkim wybuchu, potem nastepowalo spowolnienie), ale to juz przekracza troche moja wyobraznie. Dodatkowo troszke dziwi mnie fakt ze naukowcy w badaniach wszechswiata czesto (za czesto) zapominaja dodawac słówka "obserwowalnego" do słowa Wszechswiat (cociaz tu nie bede sie spieral bo tematyke ta sledze zbyt zadko i pobierznie). Moze ekspansja byla szybsza niz sie nam wydawalo. Moze na podstawie analizy mapy kosmicznego promieniowania tla bedziemy w stanie okreslic miejsca w ktorych zaczna pojawiac sie nowe(stare) gwiazdy (te ktore sa teraz poza obserwowalna czescia wszechswiata),czesc masy sie odnajdzie. Zastanawiam sie czy juz ktos na takie obiekty nie poluje. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody 14.03.06, 16:13 > energii. Jezeli zalozymy ze mamy wszechswiat (coś) i poza nim jest pustka (nic) > to naturalnym wydaje ze to NIC "zasysa" to COS. Nie ma żadnego nic. Wszechświat wypełnia całą czasoprzestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
algimin Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody 23.03.06, 07:49 Gość portalu: niteran napisał(a): > > Jeśli mój przedmówca powoływał się na te odkrycia, to chyba ich nie zrozumiał. > Galaktyki badane przez grupę Labbégo trudno nazwać "najdalszymi i najstarszymi" > , > skoro lezą one w 2 < z < 3 (czyli ok 2-3 miliardów lat po wielkim wybuc > hu) - gdy > tymczasem faktycznie najdalsze galaktyki widzimy w z = 7, niedługo po epoce > rejonizacji EoR. BTW, mój przedmówca sugerował też dość kuriozalną tezę, że > ogległe galaktyki (młode) mają taką samą typologię ("_tak samo_ zróżnicowane"), > co bliskie (stare) galaktyki, co miało implikować że ewoluowały równie długo > ("_równie stare_ jak nasza galaktyka"). > A ja Ci mówię, że jesteś epicyklarzem;') i te byty big bang, czarne dziury, ciemna materia to dzieci współczesnych epicykli;) czyli wyniki błędnych obliczeń z błednych przyblizonych równań i błędnych praw i teorii. ps. HUDF-JD2 ma Z=6,5 fajne są te stare gwiazdy w młodej galaktyce;) mnie nie dziwią wiadomosci.wp.pl/wid,8237578,prasaWiadomosc.html ''Świeży blask starych gwiazd Polityka 11:44 Im dalej udaje nam się zajrzeć w głębię Wszechświata, tym dziwniejsze rzeczy dostrzegamy. Teraz naukowcy głowią się, jak wyjaśnić powstanie galaktyki, która liczy ok. 13 miliardów lat. Między wrześniem 2003 a styczniem 2004 r. potężny teleskop Hubble’a sfotografował obiekty pochodzące z wczesnego etapu ewolucji Wszechświata – z okresu tuż po tzw. ciemnej erze, w której materia kosmiczna jeszcze nie świeciła. W ciągu jedenastu dni przebadał obszar nieba w gwiazdozbiorze Piec (Fornax) i sfotografował około 10 tys. galaktyk o różnych kształtach i rozmiarach. Celem naukowców było wyłowienie z nich takich, które istniały już 400–800 mln lat po Wielkim Wybuchu, a więc liczących ok. 13 mld lat. Obszar ten jest najdalszym zakątkiem Wszechświata, do jakiego udało się kiedykolwiek zajrzeć (nie licząc obserwacji tak zwanego promieniowania tła). Jesienią minionego roku grupa astronomów z zespołu GOODS (Great Observatories Origins Deep Survey), kierowana przez Bahrama Mobashera z Europejskiej Agencji Kosmicznej i z Space Telescope Science Institute w Baltimore w USA, doniosła o odkryciu w tym zbiorze galaktyki (oznaczonej jako HUDF-JD2), której powstanie szacuje się właśnie na około 800 mln lat po Wielkim Wybuchu. Obiekt odkryty przez Mobashera, 6–8 razy większy od naszej Drogi Mlecznej, nie jest widoczny w świetle widzialnym. Jego światło zostało całkowicie zaabsorbowane przez obłoki gazu wodorowego, gdy pokonywało dystans ok. 13 mld lat świetlnych. HUDF-JD2 została wykryta przez kamery na podczerwień zainstalowane w teleskopie Hubbl’a oraz przez detektory podczerwieni europejskiego Very Large Telescope. Dużą niespodzianką dla badaczy okazały się też wyniki obserwacji galaktyki dokonane przez kosmiczny teleskop Spitzera, specjalizujący się w obserwacjach obiektów kosmicznych w podczerwieni. Jego czułość piętnastokrotnie przewyższa możliwości Hubble’a. Okazało się, że HUDF-JD2 świeci bardzo jasno w podczerwieni, a to oznacza, że galaktyka zawiera dużo starych gwiazd, które stanowią główną część jej masy. Jest więc nie tylko nad wyraz duża, ale też dojrzała. Czy 800 mln lat to okres wystarczający do jej powstania? '' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu nie gupi Re: Dogmaty astronomii i demokratyczne metody IP: *.rtk.net.pl 26.02.06, 00:57 > Powodują to inne czynniki - przede wszystkim zgodność teorii > z danymi obserwacyjnymi. Taa... np. o(brzymie i(ości wodoru produkowane w jądrze Ga(aktyki. Co prawda ok. 30 tys (at temu, a(e caukiem możliwe, że również teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
unicef123 Re: Wszechświat bez ciemnej energii 22.02.06, 19:33 a Ty ciągle o wszystkim ( dziękuje też pouczający artykuł ) tylko nie o kurczeniu się naszej galaktyki. To dzieje się we wszechświecie i są to tylko teoretyczne przypuszczenia ,obliczenia matematyczne na modelach mogą dochodzić prawdy ale pamiętajmy ,że powstała teoria ( popierana wieloletnimi badaniami )o zanikaniu naszej galaktyki i ja osobiście chciałabym bardzo dowiedzieć się co w obecnej chwili mają do powiedzenia naukowcy. No proszę Cię zrób coś z tym , bo ja już próbowałam ale mam mniejszy dostęp ( chyba ) do tejże wiedzy. Pozdrawiam i dziękuję. Nie moge doczekać nastepnego artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katu Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: 192.135.27.* 22.02.06, 20:39 a) Ciemna energia po raz pierwszy pojawila sie w na scenie w okolicach 98 roku, wlasnie po publikacjach grup mierzacych supernowe Ia. Wyniki z 2002 to potwierdzenie tamtych. b) Jesli ich model sie potwierdzi, to faktycznie jest to spory skok w kosmologii bo z ciemna energia nie bardzo wiadomo co zrobic, a Ciemna Materia jest jednak latwiej wytlumaczalna. c) Z tresci artykulu, wynika ze jest to jakis potworny przelom. Zastanawiajac sie nad tym chwile nie jest to takie bez sensu, bo na blizszych dystansach dominuje materia i przyciaganie, natomiast przyspieszanie jest widoczne w ruchach pomiedzy, powiedzmy gromadami galaktyk. Tak wiec, po fakcie, pomysl wydaje sie naturalny. A ze sie zgadza? - po to sa parametry modelu. d) Gdyby Ciemna Materia byla tylko ciemna, to nie byloby problemow ze wspolczesna kosmologia. Problem polega na tym, ze jest to materia niebarionowa, czyli nie jest zlozona z protonow ani neutronow. W skrocie - nie wiemy co to jest. Proponuje nie ufac w artykuly popularnonaukowe jako ostateczna wyrocznie w sprawach kosmologii ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran bueee znowu jakaś odmiana MOND IP: *.e.lublin.pl 23.02.06, 11:47 Kiedyś Milgrom wymyślił MOND jako alternatywę dla ciemnej materii, teraz zakładają jej istnienie i modyfikują grawitację, by obejść się bez ciemnej energii... Nie nazwałbym tego przełomem, natomiast istnienie alternatywnych wyjaśnień jest samo w sobie pożyteczne - pozwala na ocenienie zalet i wad 'standardowych' teorii, i lepsze zaprojektowanie ewentualnych doświadczeń czy pomiarów, które mogłyby je od siebie odróżnić. Odpowiedz Link Zgłoś
maxym_75 Re: bueee znowu jakaś odmiana MOND 25.02.06, 22:48 wczytalem sie dokladnie w komentarze i zauwazylem ze niektore osoby dysponuja naprawde potezna dawka wiedzy. przyznaje ze interesuje sie tematem kosmologii mocno z doskoku. nie posiadam wiedzy pozwalajacej na przeprowadzenie chocby skromnych wyliczen. bazuje w glownej mierze na artykułach w prasie inernecie i ksiazkach popularno naukowych. jesli chodzi o ciemna materie i energie to zawsze ida owa wydawala mi sie podobna do nieslawnej teorii ETERU. Cos mi tu po prostu na czuja nie gra. Moze wyjasnieniem ciaglego przyspieszania ekspansji wszechswiata jest skromny fakt ze kazdy uklad dazy do stanu o jak najnizszej energii. Jezeli zalozymy ze mamy wszechswiat (coś) i poza nim jest pustka (nic) to naturalnym wydaje ze to NIC "zasysa" to COS. Na poczatku wszechswiat bronil sie oddzialywaniem grawitacyjnym ktore jednak z czasem slablo na skutek wzrostu odleglosci i mamy ciagly wzrost tempa ekspansji. Nie bardzo potrafie sobie wyobrazic gdzie tu wpasowac teorie inflacji (zakladala ona zdaje sie tylko poczatkowe wielkie przyspieszenie tuz po wielkim wybuchu, potem nastepowalo spowolnienie tempa ekspansji), ale to juz przekracza troche moja wyobraznie. Dodatkowo troszke dziwi mnie fakt ze naukowcy w badaniach wszechswiata czesto (za czesto) zapominaja dodawac słówka "obserwowalnego" do słowa Wszechswiat (cociaz tu nie bede sie spieral bo tematyke ta sledze zbyt zadko i pobierznie). Moze ekspansja byla szybsza niz sie nam wydawalo. Moze na podstawie analizy mapy kosmicznego promieniowania tla bedziemy w stanie okreslic miejsca w ktorych zaczna pojawiac sie nowe(stare) gwiazdy (te ktore sa teraz poza obserwowalna czescia wszechswiata),czesc masy sie odnajdzie. Zastanawiam sie czy juz ktos na takie obiekty nie poluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Podejrzane to naukowo... IP: *.slkc.qwest.net 22.02.06, 23:36 A to dlatego, że natura musiałaby znać rozróżnienie między "małymi" a "dużymi" odległościami i stosować do nich odmienne prawa fizyki. Prawo powino być uniwersalne, co najwyżej zależność siły grawitacji od odległości może być opisana inną funkcją, niż dziś przyjmowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Re: Podejrzane to naukowo... IP: *.ch.uj.edu.pl 23.02.06, 00:20 Autorzy zalozyli ze troche inny model grawitacji, ale ktory pokrywa sie na malych odleglosciach z aktualnie przyjmowanym. Nie mamy dobrych danych eksperymentalnych dla odleglosci wiekszych niz wielkosc ukladu slonecznego (tam gdzie polecial np. Voyager i mozemy sledzic jego trajektorie i porownywac z teoria) http://scitation.aip.org/vsearch/servlet/VerityServlet?KEY=PRLTAO&CURRENT=NO&ONLINE=YES&smode=strresults&sort=rel&maxdisp=25&threshold=0&allprl=1&possible1zone=multi&bool1=and&possible2=Mena&possible2zone=author&OUTLOG=NO&viewabs=PRLTAO&key=DISPLAY&docID=1&page=1&chapter=0 Odpowiedz Link Zgłoś
mondokane Re: Podejrzane to naukowo... 23.02.06, 11:15 Zainteresowanym kosmologia polecam strone New of the Universe www.astro.ucla.edu/~wright/cosmolog.htm#News Odpowiedz Link Zgłoś
habrys Wcale nie podejrzane 23.02.06, 14:06 Gość portalu: Ja napisał(a): > A to dlatego, że natura musiałaby znać rozróżnienie między "małymi" a "dużymi" > odległościami i stosować do nich odmienne prawa fizyki. Prawo powino być > uniwersalne, co najwyżej zależność siły grawitacji od odległości może być > opisana inną funkcją, niż dziś przyjmowana. Roznica miedzy malymi i duzymi odlegosciami wcale nie musialaby byc skokowa (rozumiem, ze to ci sie nie piodoba i slusznie). Moze byc jak najbardziej opisana finkcja ciagla, tylko troche inna, niz do tej pory zakladano. Sila grawitacji wynikajaca z nowej funkcji w obrebie Ukladu slonecznego tez bylaby inna, ale roznica bylaby zbyt mala, zeby ja zmierzyc stosujac obecne metody pomiarowe. Przy odleglosciach "kosmologicznych" bylaby ta roznica juz jednak jak najbardziej mierzalna. Podobnie zreszta jest z efektami relatywistycznymi. Przy predkosciach "codziennych" typu piechur, rower, czy samochod wystepuja tez, ale sa zbyt male, zeby je zmierzyc. Przy manewrowaniu sondami kosmicznymi, czy nawet nawigowaniu samolotem trzeba je juz uwzgledniac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Podejrzane to naukowo... IP: *.lodz.mm.pl 22.03.06, 11:18 popieram, gdyż to byłoby sprzeczne z podstawowymi prawami matematyki (również) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiz Co to jest ciemna energia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 23:37 Od dość dawna czytam/słyszę o ciemnej materii i ciemnej energii. Sensowniejsze byłoby określenie niewidzialna (dla nas) materia. Może jest to eter poszukiwany od końca XIX wieku. Doświadczenie Michelsona-Morleya i późniejsze dały wynik negatywny, ale w przyszłości, kto wie ... Co do energii, to trzeba uświadomić sobie, że fizycy nie mają sensownej definicji energii - określają energię zdolnością... ;-) Standardowa definicja brzmi: Energia jest to ZDOLNOŚĆ do wykonania pracy. Wg Wikipedii: Energia to podstawowa wielkość fizyczna, opisująca zdolność danego ciała materialnego do wykonania określonej pracy. Posługując się taką definicją dojdziemy do pojęcia ciemna energia = ciemna zdolność... A na poważnie: Wymieniona w artykule ciemna energia może być nieznanym nam oddziaływaniem, ale jeżeli znany wzór na siłę grawitacji jest tylko przybliżeniem ogólniejszej zależności, to takie oddziaływanie może nie występować. Byłaby to analogia do transformacji Galileusza, będącej przybliżeniem transformacji Lorentza. Odpowiedz Link Zgłoś
fg2002 Re: Co to jest ciemna energia? 23.02.06, 14:59 Fiz, podoba mi sie Twój pogląd na eter (próżnie) i energie. Myśle tak samo, np. w www.fg2002.webpark.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiz Re: Co to jest ciemna energia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:41 Dzięki, z Twoją stroną zapoznam się jak znajdę trochę wolnego czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vladi-bati Re: Co to jest ciemna energia? IP: *.ppp.tiscali.fr 23.02.06, 15:40 A gdyby wszechswiat byl jedna (?) wielka karuzela ?( na karuzeli obiekty nie zmieniaja dystansu miendzy soba gdy sa umocowane). Trzeba uwzglednic sily odsirodkowe ,szybkosc katowa( czy jest stala czy zmienna -piruet-pozycia masy w stosunku do osi),sily elektryczne i magnetyczne oraz grawitacje.Kto wie czy wszechswiat obraca sie w stosunku do jednej osi ,i z jaka szybkoscia? Ziemia ma pole magnetyczne , czy wszechswiat ma swoje pole magnetyczne , czy jest regularne czy nie, jak odzialywuje na masy mniej czy wiecej elektryczne.Oto kilka pytan ktore zadaje sobie za kazdym razem gdy czytam o czarnej energii,materii czy magii.Nie jestesmy w stanie prowadzic realnych pomiarow ,to co widzimy na niebie jest rezultatem nakladania sie wielu miliardow "diapozytywow".Obraz najblizszej gwiazdy "dzisiaj" przybyl po 4latach,a najdalszej po 15 czy 16 miliardach lat i niewiemy co sie tam stalo te 4lata temu (treba "troche" poczekac)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiz Świetny pomysł... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:39 Bardzo podoba mi się pomysł z wirującym wszechświatem. Obserwujemy ruch wirowy na każdym poziomie materii: spiny w przypadku cząstek elementarnych, ruchy elektronów w atomach, wirowanie planet i gwiazd wokół własnych osi, planet wokół gwiazd, galaktyk wokół swoich centrów itd. Możliwe, że cały wszechświat wiruje wokół pewnej osi. Siła odśrodkowa wywołana takim ruchem ma wpływ na rozszerzanie się wszechświata. Przyspieszenie odśrodkowe powoduje wzrost prędkości oddalania się galaktyk - jak napisano w artykule 'coraz większe tempo rozszerzania się Wszechświata'. Skąd może pochodzić taki ruch wirowy wszechświata? Jeżeli nasz wszechświat powstał w wyniku Wielkiego Wybuchu, a obiekt, który wybuchł wirował - miał spin, to wszystkie nowo powstałe elementy też go mają! I to na wszystkich poziomach. Wyobrażenie sobie wirowania obiektu, który wybuchł, chyba nie jest trudniejsze niż wyobrażenie tego obiektu w stanie nieruchomym ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maxym_75 Re: Świetny pomysł... 25.02.06, 23:26 moim zdaniem jest to zly pomysl. wez go tylko odnies do obserwacyjnych danych kosmicznego promieniowania tla ktore jest w WYSOKIM stopniu jednorodne a przez to jest dowodem na to ze wybuch nie nastapil w punkcie tylko w kazdym miejscu tzw. osobliwosci czyli nie mogl posiadac spinu tylko byl jednorodny. Generalnie wszystkie ciala (galaktyki) addalaja sie od siebie nawzajem (chyba ze na skutek wczesnych fluktuacji w garacej zupie jaka byl wszechswiat jakies 2 galaktyki walna w siebie od czasu do czasu). Jezeli wszechswiat mialby wirowac to powiedz mi wzgledem czego ???? Nicosci. Hmmm malo prawdopodobne ale ... nie niemozliwe. Jesli faktycznie jestes fizykiem to oblicz prosze rowniania dla zachowania gazu zamknietego w sferze o promieniu R i cisnieniu P przy zalozeniu ze w chwili 0 granica sfery przestaje istniec a na zewnątrz jest doskonala proznia. Mysle ze jest to niezla analogia. Przynaje ze osobiscie nie jestem w stanie takiej symulacji przeprowadzic ale jesli wyjdzie ci tu jakis ruch obrotowy dla calego ukladu to napisze milion razy ze miales racje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiz Re: Świetny pomysł... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:39 Mamy wiele zagadek. Kosmiczne promieniowanie tła, które ma temperaturę 2,73 K (jedna setna temperatury krzepnięcia wody - ciekawe, czy to przypadek) może być związane z eterem (jeśli istnieje ;-). Jeżeli jest pozostałością po wybuchu, to wg modelu inflacyjnego jeśli okres wykładniczego rozszerzania się trwa dostatecznie długo, to wszystkie początkowe niejednorodności zostaną wygładzone... Wirowanie względem czego???? Względem osi przechodzącej przez obiekt (osobliwość). Ale bardziej spodobałoby mi się pytanie 'dlaczego wirowanie', zamiast 'względem czego' :-D Co do obliczeń, to obliczenia związane z gazem doskonałym/rzeczywistym raczej nie będą miały sensu. Przy bardzo dużych gęstościach znaczącą rolę zaczną odgrywać efekty kwantowe związane z oddziaływaniem wzajemnym cząstek materii oraz kwantowe własności czasoprzestrzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
maxym_75 Re: Świetny pomysł... 28.02.06, 23:49 > Jeżeli jest pozostałością po wybuchu, to wg modelu inflacyjnego jeśli okres > wykładniczego rozszerzania się trwa dostatecznie długo, to wszystkie początkowe > niejednorodności zostaną wygładzone... mozna powiedziec ze zostana wygladzone, kiedy wszechswiat wystygnie i rozpadnie sie materia. Z tego co wiem to jeden taki cwaniak przykuty do wozka wyliczyl ten czas. Ale to akurat traktuje jako ciekawostke. Nie mozna przywiazywac duzej wagi do wyliczen istot ktore tak naprawde zaczely obserwowac Wszechswiat dopiero od paru tysiecy lat. > Wirowanie względem czego???? Względem osi przechodzącej przez obiekt > (osobliwość). Ale bardziej spodobałoby mi się pytanie 'dlaczego wirowanie', > zamiast 'względem czego' :-D Kazdy ruch odbywa sie wzgledem czegos. Zakladasz ze wszechswiat ma "srodek" (poczatek) zatem zgodnie z twoim tokiem rozumowania musi miec "granice" (koniec :)). Jak sobie wyobrażasz tą granice???. Jak sobie wyobrazasz cos co jest poza nia. Big bangu nie mozna rozpatrywac w analogi do wybuchu skrzynki trotylu na ziemi bo ukladem odniesienia jest ziemia. Jak wyjasnisz ze wszystkie galaktyki oddalają się wzajem od siebie we w miare jednakowym tempie. Nie wiemy co jest ukladem odniesienia w stosunku do naszego wszechswiata.... hmmm. Rozumiem ze poniewaz tego nie wiemy to mozemy domniemywac sobie różne rzeczy i tu sie z toba zgodze jednakze, ja w ruch obrotowy wszechswiata jakos nie moge uwierzyc i sie z tym nie zgadzam :-), moje prawo, moja wola. >Co do obliczeń, to obliczenia związane z gazem doskonałym/rzeczywistym raczej > nie będą miały sensu. Przy bardzo dużych gęstościach znaczącą rolę zaczną > odgrywać efekty kwantowe związane z oddziaływaniem wzajemnym cząstek materii > oraz kwantowe własności czasoprzestrzeni. Prawdopodobnie masz racje. Ale nie chodzi mi o Bog wie jak skomplikowane obliczenia. Niech to bedzie 0,1 grama tlenu umieszczona w jednolitrowym "opakowaniu" ktorego granice nagle przestaja istniec. Chodzi mi o analogie (fakt ze bardzo potezna analogie) trajektoria pojedynczej czastki tlenu [prawie rowna] trajektorii galaktyki. Jestem pewien ze zachowanie czasteczek tlenu bardzo przypominaloby zachowanie gromad galaktyk i na pewno nie byloby tam zadnego ruchu obrotowego. Ale jesli zalozymy ze nasz wszechswiat ma jakis zewnetrzny uklad odniesienia to mozesz miec racje. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Ciemne moce? 23.02.06, 00:44 Te mozna zaatakowac przy pomocy egzorcyzmow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soma115 Re: Ciemna Masa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 10:02 Może te podstawy teoretyczne pozwolą zlikwidować Ciemną Masę w Polsce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wygodnicki Czyli taoizm?! IP: 195.187.253.* 23.02.06, 11:33 Zaraz, zaraz o ciemnej i jasnej energii, które się wzajemnie uzupełniaja to mówią taoiści... czyli Oni mają rację? Cholera Ci Chińczycy są najlepsi we wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
fg2002 Re: Czyli taoizm?! 23.02.06, 16:38 dlaczego Chinczycy? - O sprawach ogólnych wszyscy bleblali i bleblają. Bo to bardzo przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klapaucjusz Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: 81.210.48.* 23.02.06, 11:55 To są tylko dywagacje na temat rzeczywistości za którą i tak jak wiadomo stoi SŁOWO, i niech ktoś udowodni, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
maxym_75 Re: Wszechświat bez ciemnej energii 25.02.06, 23:28 a ja to nawet mysle ze to byly nawet dwa SŁOWA .... do ksiedza prowadzącego :-P Odpowiedz Link Zgłoś
morsick Całkiem ciekawy artykuł. Co do ciemnej materii.. 23.02.06, 12:13 ..to wypadałoby wspomnieć o obiekcie VIRGOHI21, który wydaje się być pierwszą odkrytą galaktyką złożoną właśnie z ciemnej materii. Ciekawe, co przyniosą kolejne obserwacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
fg2002 Re: Całkiem ciekawy artykuł. Co do ciemnej materi 23.02.06, 16:40 jak zwykle dużo nowego, ale do niczego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Grawitacja jest dualna! IP: 157.25.31.* 23.02.06, 12:38 Nie rozumiem dlaczego naukowcy tak lekko przechodzą nad niespotykanym w fizyce tematem jednobiegunowości grawitacji. Patrząc na problem skupiania sie masy na małych odległościach i jednocześnie odpychania się galaktyk poprzez pryzmat dwubiegunowości grawitacji, sprawa staje sie wręcz oczywista. Dziwią mnie te rozważania o zmniejszaniu się grawitacji w przestrzeni miedzy galaktycznej - przeciez jest to właśnie DOWÓD NA ISTNIENIE UJEMNEGO BIEGUNA W GRAWITACJI. Popracujcie troche chłopaki nad tym tematem i może w przyszłym roku zaczniemy produkowac w Polsce silniki napędu grawitacyjnego! Powodzenia ! (nie dziekujcie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Grawitacja jest dualna! IP: *.exatel.pl 23.02.06, 12:47 A kto Ci powiedział, że galaktyki się odpychają? Galaktyki obowiązują te same prawa grawitacji co inne ciała. Dwie galaktyki obok siebie będą się przyciągać aż dojdzie do kolizji. A to, że przestrzeń, w której się znajdują się rozszerza to już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
paseo Przestrzen sie NIE rozszerza.Grawitacja jest jedna 23.02.06, 13:02 i nie ma dwoch biegunow.Nie ma ciemnej materii ani ciemnej energii.Nic nie rozpycha galaktyk.Jest INNA przyczyna wszystkiego i ta teorie bada sie teraz. Po prostu zalozmy ,ze jak w balii z praniem,w nieskonczonej przestrzeni wybuchla nieskonczona ilosc Wszechswiatow./jak babelki piany/ Rozbiegajac sie na zewnatrz galaktyki kazdego z nich daza sobie wzajemnie naprzeciw,wiec juz od samego poczatku sa przyciagane.Te na krancach naszego Wszechswiata po 14 mld. lat sa juz na tyle blisko zblizajacych sie odpowiednikow z innych Wszechswiatow,ze sila przyciagania wzrosla na tyle,ze ten ruch nabiera szybkosci,co wlasnie obserwujemy.Jednoczesnie na najodleglejszych krancach obserwujemy zrodla energii tak wielkie,ze nie sposob ich wytlumaczyc.Jednak dadza sie wytlumaczyc,jesli przyjmniemy,ze zderzaja sie wlasnie pierwsze,dazace sobie naprzeciw z podswietlna szybkoscia galaktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UFOludek Re: Przestrzen sie NIE rozszerza.Grawitacja jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:24 przestrzen sie rozszerza z punktu widzenia wszeswiata z punku widzenia galaktyki sie kurczy natomist przejscie do innych wszesiatow tkwi w Osobliwsci Czarnej Dziury tj.do innego stanu pozimu enegii jeszcze nie zbadanego przez wspolczesnych astrofizykow ziemskich my Ufoludki natomiast poruszamy sie po roznych plaszczyznach w przestrzeni wykorzystkjac fizyke "czarnej materii'...zwn nieskonczonosci nie ma z punktu posatcji binarnej ona zamyka sie plaszczyzne 6 wymiwrowej natomiast isnieja innne wszeswiaty ale nie poza bytem 6 wymiorowego ktory widzimy w poswiatach czyli 16 wymiarach calej historii od mometu powstania tzw.Wielikego Wybuchu to co widzicie na niebie to tylko HISTORIA Odpowiedz Link Zgłoś
fg2002 Re: Przestrzen sie NIE rozszerza.Grawitacja jest 23.02.06, 16:45 zaraz zaraz, bo nie nadążam liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Przestrzen sie NIE rozszerza.Grawitacja jest 23.02.06, 13:26 paseo napisał: > i nie ma dwoch biegunow.Nie ma ciemnej materii ani ciemnej energii.Nic nie > rozpycha galaktyk.Jest INNA przyczyna wszystkiego i ta teorie bada sie teraz. > Po prostu zalozmy ,ze jak w balii z praniem,w nieskonczonej przestrzeni > wybuchla nieskonczona ilosc Wszechswiatow./jak babelki piany/ > Rozbiegajac sie na zewnatrz galaktyki kazdego z nich daza sobie wzajemnie > naprzeciw,wiec juz od samego poczatku sa przyciagane.Te na krancach naszego > Wszechswiata po 14 mld. lat sa juz na tyle blisko zblizajacych sie > odpowiednikow z innych Wszechswiatow,ze sila przyciagania wzrosla na tyle,ze > ten ruch nabiera szybkosci,co wlasnie obserwujemy.Jednoczesnie na > najodleglejszych krancach obserwujemy zrodla energii tak wielkie,ze nie sposob > ich wytlumaczyc.Jednak dadza sie wytlumaczyc,jesli przyjmniemy,ze zderzaja sie > wlasnie pierwsze,dazace sobie naprzeciw z podswietlna szybkoscia galaktyki. przekonuje mnie to tlumaczenie, gdyz nie jestesmy w stanie dalej niz te 14-15 mld. lat spojrzec, moze tam zyja ludzie na planetach, na ktorych bog nie "rzuca kamieniami z nieba":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygrawitacja Re: Przestrzen sie NIE rozszerza.Grawitacja jest IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 18:01 paseo napisał: >Jednoczesnie na > najodleglejszych krancach obserwujemy zrodla energii tak wielkie,ze nie sposob > ich wytlumaczyc.Jednak dadza sie wytlumaczyc,jesli przyjmniemy,ze zderzaja sie > wlasnie pierwsze,dazace sobie naprzeciw z podswietlna szybkoscia galaktyki. blyski gamma sa mierzone w sekundach badz ulamkach sekund, zderzenie galaktyk o rozmiarach tysiecy lat swietlnych dawalo by impulsy trwajace tysiace lat Odpowiedz Link Zgłoś
me-e dlaczego zaraz rozpycha na boki... 23.02.06, 13:13 ...a nie czolowo...pozatym gdzie sa te boki...ciemna masa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor z tym rozpychaniem na boki to taka przenosnia... IP: *.biol.us.edu.pl 23.02.06, 14:34 pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.zsme.tarnow.pl 23.02.06, 13:20 A co by bylo gdyby przyjąć, że energia również oddziaływuje grawitacyjnie, baaaardzo mało, ale jednak. A np. teoria fal grawitacyjnych, mamy masę tworzącą pole grawitacyjne, następnie masa ulega anihilacji - co się dzieje z grawitacją? Przecież nie znika, gdzieś się rozchodzi i oddziaływuje. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
great.one to jest oczywiste,bo energia to materia i na od- 23.02.06, 13:45 wrot. E=mckwadrat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aprioryk Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:31 Badania empiryczne to do siebie mają, że można podciągnąć wszelkie zmienne w modelu do danych empirycznych (tutaj chodziłoby więc o zgodność współczynnika odkształcenia grawitacji do gradientu "pęcznienia" wszechświata), by uzyskać model, który... tak, porównujemy z rzeczywistością. Takie małe circulus vitiosus :) Odpowiedz Link Zgłoś
great.one pomysl na dwie grawitacje dowodzi tylko,ze 23.02.06, 13:46 ktos chce "zaistniec' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary Błąd logiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:50 "Trudno sobie wyobrazić istnienie Wszechświata bez czegoś, co trzyma go w "garści". Planety krążą wokół Słońca sczepione niewidocznymi wiciami siły grawitacji. Gdyby go zabrakło, poszybowałyby w przestrzeń kosmiczną. Podobnie byłoby również z galaktykami krążącymi wokół centralnego punktu." - dość dziwne rozważania. Siły grawitacyjnej nie może nagle zabraknąć. Gdyby zaś grawitacja jako siła nie istniała, nie powstałby Wszechświat jaki znamy. Materia nie łączyłaby się pod wpływem grawitacji, przez co nie tworzyłyby się gwiazdy, planety i cała reszta kosmicznej braci. Oczywiście skutki braku tej siły byłyby o daleko idące. Prawdopodobnie taki Wszechświat nie miałby prawa w ogóle istnieć. Błąd logiczny. Wejście w rozważanie w środku nie odnosząc się do korzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one blad tym wiekszy,ze nie potrzebny.Z obserwacji 23.02.06, 14:02 dzis juz wiemy,ze wewnatrz kazdej starszj galaktyki tkwi czarna dziura /naszej tez/ i to jej masa utrzymuje galaktyki razem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor to tylko takie doswiadczenie myslowe... IP: *.biol.us.edu.pl 23.02.06, 14:38 pokazujace jak ze deficyt masy wplywa na dynamike rozwoju wszechswiata. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: Błąd logiczny IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 23.02.06, 19:49 Farmazony acan prawisz.... To nie jest wywód naukowy tylko artykuł poglądowy i jako taki ma prawo do wejścia w środek, do stworzenia hipotetycznej sytuacji, ze mamy świat jaki mamy i "co by było gdyby" go zabrakło.... Irytuje mnie czepianie się wszystkiego na siłę po to tylko, by leczyć swe własne kompleksy.... Gość portalu: szary napisał(a): > "Trudno sobie wyobrazić istnienie Wszechświata bez czegoś, co trzyma go w > "garści". Planety krążą wokół Słońca sczepione niewidocznymi wiciami siły > grawitacji. Gdyby go zabrakło, poszybowałyby w przestrzeń kosmiczną. Podobnie > byłoby również z galaktykami krążącymi wokół centralnego punktu." - dość dziwne > rozważania. Siły grawitacyjnej nie może nagle zabraknąć. Gdyby zaś grawitacja > jako siła nie istniała, nie powstałby Wszechświat jaki znamy. Materia nie > łączyłaby się pod wpływem grawitacji, przez co nie tworzyłyby się gwiazdy, > planety i cała reszta kosmicznej braci. Oczywiście skutki braku tej siły byłyby > o daleko idące. Prawdopodobnie taki Wszechświat nie miałby prawa w ogóle > istnieć. Błąd logiczny. Wejście w rozważanie w środku nie odnosząc się do korze > nia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary Re: Błąd logiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:49 To, że jest to artykuł nie oznacza, że należy omawiany w nim temat traktować bezkrytycznie. Jeśli odpowiada Ci czytanie o sprawach naukowych w sposób nienaukowy, szczególnie na forum publicznym, to Twoja rzecz mości panie wojewodo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytor Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.tas.veridas.net 23.02.06, 14:23 ciemna materia to nic innego niz ciemna masa, tej jest wszedie pod dostakiem. wszystko ma sens... __ w. Odpowiedz Link Zgłoś
renard_astucieux Re: Wszechświat bez ciemnej energii 23.02.06, 14:59 Mie jest bliski taki pogląd: "To co jest - jest. A tego czego niema - nie ma!" Podpieranie teorii grawitacji, która ma braki jakąś tam ciemną materią, która jest kolejnym bytem idealnym (brzytwa Ockhama!) jako żywo przypomnia mia wyjaśniania róznych absurdzików teorii Ptolemeusza przez tworazenie dyferensów i epicykli. Jestem za prostymi rozwiązaniami, bez nadmiernego mnożenia bytów (wiele razy właśnie takie sprawdzały się w fizyce)i dlatego myślę że ci młodzi fizycy mają rację Odpowiedz Link Zgłoś
great.one ale oni wlasnie powoluja do zycia nowy byt 23.02.06, 15:11 grawitacje niejednorodna,o skokowo zmiennej sile dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
laureno Re: Wszechświat bez ciemnej energii 23.02.06, 15:23 "W teoretycznych rozważaniach fizyków ciemna energia i ciemna materia są w pewnym sensie swoim przeciwieństwem. Pierwsza ma rozdmuchiwać Wszechświat, coraz szybciej odpychając od siebie galaktyki." Brawo, nawet przedszkolak tego nie potrafiłby bardziej uprościć. Jednak to zdanie może w głowach wykształconych i myślących ludzi, ale fizyką się nieinteresujących pewien zamęt. Z jednej strony teoria względności, gdzie Energia i Masa są sobie równe, a teraz: "ciemna energia i ciemna materia są w pewnym sensie swoim przeciwieństwem". Przydałoby się rowinięcie tej myśli, czyli definicja ciemnej materii i ciemnej energii oraz ich znaczenie dla teorii. Poza tym to, że c.materia i c.energia mają dla oddziaływań odwrotne role, nie znaczy, że są swoim przeciwieństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanley Dajecie sobie spokój z tymi hipotezami....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 15:26 I tak za rok czy półtora okaże się że ta teoria też jest błędna... Rozumiem, że zapotrzebowanie doktorantów i habilitantów na tematy jest wielkie ale dalibyście sobie spokój z tymi spekulacjami. I tak nikt nigdy nie dojdzie jak to z tym wszechświatem jest. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
master_in_lunacy czekamy na nową teorię grawitacji dzięki której... 23.02.06, 15:41 ciemna materia też okaże się zbędna;) jakie to proste teoria grawitacji jest wadliwa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one nie ma teorii grawitacji,poniewaz wciaz szukamy 23.02.06, 15:43 ostatniej,brakujacej,magicznej czastki,ktora ta mase wszystkiemu nadaje. Jej odkrycie a zwlaszcza opanowanie sposobu jej wytwarzania spowoduje,ze staniemy sie wladcami Wszechswiata Odpowiedz Link Zgłoś
great.one Nie martw,sie dojdziemy i to szybko.Wiedza o tym 23.02.06, 15:42 jak to dziala jest kluczowa dla rodzaju ludzkiego,poniewaz jesli raz wybuchlo, moze ponownie.Jesli sie zna mechanizm,mozna probowac temu zapobiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bow Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.chello.pl 23.02.06, 16:20 A co to jest fizyk teoretyczny? Może hipotetyczny? Jejciu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 16:40 jaki tam wyczerpujacy!! dlaczego nie wspomniano w nim o bogu?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygrawitacja antygrawitacja IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:01 kiedys czytalem fajna powiesc, bylo w niej o tym ze grawtacja to w istocie odpychanie :) jak stoje na ziemi to cala materia wszechswiata odpycha mnie ze wszystkich stron, jednak od spodu mam ziemie ktora odpycha mnie rowniez ale jednoczesnie jej masa oslania nas w pewnym stopniu przed odpychaniem tej czesci wszechswiata ktora jest pod nami....roznica w tym odpychaniu z obu stron to byloby 1g...czy ktos teoretycznie badal taki model? na zdrowy rozum wszystko pasuje, obalic to moze tylko matematyka Odpowiedz Link Zgłoś
great.one jest dokladnie odwrotnie.Masa Wszechswiata 23.02.06, 17:09 cie przyciaga,ale Zienia,ktora jest tuz tuz bardziej.I dlatego mozesz teraz to pisac,zamiast leciec w strone Proximy Centauri /najblizsza/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: antygrawitacja IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:09 hm a co to znaczy pod nami? istnieje tez nad nami, czy nie? bo jezeli tak to o zdrowiu tu mowic chyba nie mozna;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygrawitacja Re: antygrawitacja IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:16 pomyslcie spokojnie i powoli... masa wszechswiata odpycha...ziemia jako ekran dzialajacy na grawitacje tak jak ołów na promieniowanie.... wszystko gra!:) nawet mozna wytłumaczyć tym inflacje a wiec bardzo szybkie rozszerzanie sie wszechswiata na poczatku, po prostu odpychanie bylo zaje....duze no i nie trzeba do tego modelu zadnych ciemnych energii i materii Odpowiedz Link Zgłoś
great.one masa wszechswiata przyciaga 23.02.06, 17:33 byl WYBUCH i cisnienie z powodu wysokiej temperatury.Masz paczke trotylu.Mala. Wybucha i nagle wszystko jest zdemolowane.W duzym promieniu.A gdyby wybuchla w przestrzeni,mialbys maly,rozszerzajacy sie Wszechswiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygrawitacja Re: masa wszechswiata przyciaga IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:44 great.one napisał: > byl WYBUCH i cisnienie z powodu wysokiej temperatury.Masz paczke trotylu.Mala. > Wybucha i nagle wszystko jest zdemolowane.W duzym promieniu.A gdyby wybuchla w > przestrzeni,mialbys maly,rozszerzajacy sie Wszechswiat. a cpo wybuchlo? trotyl? czy moze wzbogacony uran? :) nie bylo wybuchu tylko materia i wszechswiat zaczely sie rozszerzac a to co innego! jesli powodem rozszerzania wszechswiata moze byc cisnienie to jakbym gaz sprezyl mocno w butli i by ja rozerwalo to by sie wszechswiat w tym miejscu poszerzyl? oj chyba nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygrawitacja wielki wybuch IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.06, 17:46 wielki wybuch to tylko nazwa dotyczaca ekspansji wszechswiata, nie ma nic wspolnego z wybuchami jakie mozemy zobaczyc na codzien lub w TV Odpowiedz Link Zgłoś
unicef123 Re: Wszechświat pęcznieje 23.02.06, 16:43 dzisiaj od pączków !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt.nemo wrócmy do Zeusa lepiej to łumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:10 zeus nie potrzebuje ciemnej materii i ciemnej masy chyba że jako czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one Zeus byl malutkim bogiem na miare tamtych 23.02.06, 17:35 czasow i nic nie wiedzial o wszechswiecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt.nemo Re: Zeus byl malutkim bogiem na miare tamtych ALE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:43 ale umiał latac , poruszał się w czasoprzestrzeni jak spotkal lede musiał sie nadymać gdy dymał. z cała pewnościa dlatego teraz swiat sie nadyma po prostu zapatrzył sie w wielkiego Zeusa. nam jako światu potrzeban jest taka wielka leda kosmiczna żeby nadymanie sie zakończyło a dymanie rozpoczęło. wtedy po tym dymaniu wszystko wróci na swoje miejsce po prostu będzie anty wielki wybuch.przeliczałem to wielokrotnie nawet sprawdzałem przez soczewki grawitacyjne i zgłebiłem nie jedna miła czarna dziurę. myslę że dostane nobla tylko że te żydy nie chca mnie dopuścić. ale ich tez wyslę tam gdzie pan twardowski chodzi za potrzebą Odpowiedz Link Zgłoś