Nobel do wzięcia!!!

22.03.06, 14:27
Eksperyment łatwy do weryfikacji doświadczalnej i bardzo trudny do
teoretycznej interpretacji - zostało to opublikowane:
www.oswirus.krakow.pl/cat_14/gyroscope/
Można ten eksperyment bardzo łatwo sprawdzić! Jeżeli ktoś chce Nobla to niech
znajdzie wytłumaczenie teoretyczne!
    • Gość: aa Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:58
      www.oswirus.krakow.pl/cat_14/gyroscope/
    • top9 Re: Nobel do wzięcia!!! 22.03.06, 15:00
      jeszcze raz strona:
      www.oswirus.krakow.pl/cat_14/gyroscope/
      • realista14 Re: Nobel do wzięcia!!! 05.04.06, 17:26
        z postow na usenecie wynika ze ktos te badania ostro blokuje - od paru lat
        wielu profesorow wie duzo wiecej niz w tej publikacji i zamiast kontynuowac
        badania we wzmocnionym gronie - sprawe uwala - czyzby chodzilo o wyciszenie i
        powrot juz kogod innego? Typowo polskie - zamiast pomoc i miec korzysci - uwalic
        i samemu miec korzysci? Patenty, zastosowania... Ciekawe czy autorom starczy
        desperacji - a moze po prostu wyjada i gdzies to spokojnie zrobia poza naszym
        mocarstwem!
    • node Fascynujaca analiza... 22.03.06, 17:01
      ... charakterystyki i niedokladnosci we wlasnym sprzecie pomiarowym.

      Nie moga ustalic przyczyny... moze antygrawitacja??? Bedzie nobel... LOL

      Mam nadzieje ze sobie jaja robia i to nie jest na powaznie. Fizykiem nie
      jestem, ale zastanowilbym sie nad takimi elementami, ktore moga wplynac na
      roznice czasow jak: sila Coriolisa, niedokladne ustawienie w pionie urzadzenia
      (!)... i na milosc boska nawet nie probowalbym chwalic sie takimi sensacjami!
      • top9 Re: Fascynujaca analiza... 22.03.06, 18:42
        na stronie oprócz tekstu polskiego z serwisu PAP jest orginalny opublikowany
        artykuł po angielsku - może nie doczytałeś ale aparatura jest bardzo dokładna i
        tlumaczenie błędami pomiarowymi byłoby gdyby różnice w pomiarach były mniejsze
        niż procent - a są 360 procent! Siła Coriolisa przy tym ustawieniu wirnika (os
        pionowa) jest taka sama niezależnie czy się kręci w prawo czy w lewo! Ten efekt
        kilkukrotnego zmniejszenia oporów ruchu utrzymuje się od kilku dni do kilku
        tygodni zależnie od materiału dysku rotora! Teoria do tego eksperymentu to
        pierwsza klasa liceum! Te rotory nie powinny sie tak kręcić a sie kręcą! I
        jeszcze jedno - to łatwo można sprawdzić na dowolnym żyroskopie jakich pełno na
        zapleczach fizyki - Ja to zrobiłem tak - przyłożyłem tarczę rotora do tarczy
        rozpędzającego silnika i rozpędziłem do maksymalnej prędkości; puściłem go
        swobodnie i mierzyłem czas ruchu aż stanie; powtarzałem pomiar zmieniając
        kierunek kręcenia raz w prawo raz w lewo - i ten efekt jest i jest bardzo duży!
        To jest sensacja!
        • node Re: Fascynujaca analiza... 22.03.06, 21:18
          Zakladam ze wyniki nie sa zmyslone, ale rzeczywiscie zaobserwowane... po wielu
          probach. I mam nadzieje ze przynajmniej kilka roznych konstrukcji zyroskopow
          wyprobowano.

          Wcale nigdzie nie sugerowalem bledow pomiarowych!

          Wciaz, wypada zaczac szukac wytlumaczenia w ramach tradycyjnej fizyki i jestem
          pewiwn ze tak wlasnie jest. Recenzenci z reszta sugeruja rozne rzeczy. Ja
          zasugerowalem, ze np. wlasnie brak idealnego pionu moze powodowac takie
          roznice, co by tlumaczylo roznice pomiedzy kierunkami obrotow.

          Jeden recenzent uwalil publikacje z powodu z ktorego ja bym tez uwalil, nawet
          nie wchodzac w niuanse fizyczne. Samo przeprowadzenie eksperymenow nie
          wystarcza. Brakuje wytlumaczenia zawiska. Brakuje prob dojscia kiedy to sie
          pojawia, co wplywa na nasilenie itd.

          Carmen ma racje
          • Gość: znam to Re: Fascynujaca analiza... IP: *.uni.opole.pl 22.03.06, 21:31
            badano to przez 4 lata: na rożnych łozyskach igłowych z róznych materiałów,
            kulowych... dla różnyc materiałowo rotorów; w różnych nachyleniach rotora... i
            zawsze jest ten efekt oczywiści rózni się ilościowo ale prawie zawsze jest to
            bardzo duży efekt... na seminarium na którym byłem mówiono o jednym materiale
            rotora dla którego efekt jest najmniejszy to chyba pleksiglas... ale nie jestem
            pewny.Badano to też w kasecie próżniowej!Wiem, że na kilku uczelniach było to
            demonstrowane przez autorów. Wiem też, że spotykali na początku takie
            stwierdzenia:"to nie może istnieć bo ktoś by to zauważył".Ja patrze na to
            inaczej - jest to znane od czterech lat, jest prymitywnie proste do weryfikacji
            doświadczalnej a zamiast pomocy to autorów spotyka tylko krzywda - o ile wiem to
            główny autor jest obecnie bezrobotnym badaczem i bada to nadal - ma całą
            aparature w domu! Może to polska specyfika - ale zaczynam rozumieć, że odkrycie
            czegos w Polsce może byc koszmarem!
            • node Re: Fascynujaca analiza... 22.03.06, 21:51
              Gdybym byl fizykiem, dzisiaj wieczorem siedzialbym w laboratorium i bawil sie
              zyroskopami.

              Ok, ale fakt jest taki ze publikacja raportuje suche wyiki i nigdzie nie ma
              mowy ze powtorzono to na tylu a tylu zyroskopach itd. Literatura zadna (co
              implikuje dyletanctwo autora, bo kadzy znajacy sie na swojej dziedzinie nawet
              na odwal da 10-20 tytulow), zadnej proby wytlumaczenia (dla mnei to samo
              wystarcza zeby odeslac publikacje). Bardzo solidne reject.

              Co nie znaczy, ze po poprawkach nie przyjma!

              Jak na moj nos od autorow traci amatorszczyzna. Brak poszukiwania wytlumaczenia
              zjawiska. Piszesz ze zjawisko wystepuje na PRAWIE wszystkich materialach?
              PRAWIE
            • node I jeszcze jedno... 22.03.06, 21:52
              ZAdna krzywda nikogo tu nie spotyka. Mi sie wydaje ze publikacja byla bardzo
              slusznie odrzucona... a sam pomysl autorow odwolywania sie... szczerze mowiac
              jest to zalosne!!!
              • Gość: autor Re: I jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 22:41
                dzięki top9 za wiadomośc o tym forum!Publikacja była w PRL odrzucona z przyczyn
                pozamerytorycznych; z takich samych została odrzucona przez Nature i Science -
                te czsopisma napisały po prostu, że to nie mieści sie wich specyfice podobnie
                jak iles innych czasopism. Artykuł opublikowaliśmy Journal of Technical Physics
                i otrzymał rewelacyjne recenzje - dlaczego? - bo edytor zrobil taj jak
                sugerowaliśmy w liście wiodącym, że najlepiej to sprawdzić doświadczalnie;
                drugie - fizyk techniczny nie odrzuca doświadczenia tylko dlatego, że jest
                trudne do wytłumaczenia teoretycznie. Recenzje z PRL są żałosne...pierwsza
                recenzja, którą spłodzono jest krótka to jest efekt z trybologii i
                tyle.Mieliśmy wystąpienia przed trybologami i właściwie to byłu najlepsze
                seminaria bo już po 5 minutach trybolodzy stwierdzali, że to nie jest efekt
                łożysk i następowała fachowa, konkretna dyskusja; najgorsze poznawczo i bez
                dyskusji było nasze seminarium przed fizykami teoretykami z CFT - argumenty
                były po prostu niepoważne. Zjawisko jest dużo szersze i ma o wiele więcej
                fenomenów, nad którymi pracujemy i chcemy je opublikować. Na zakończenia -
                najszybciej obserwowaliśmy "ucieczkę" od zagadnienia wówczas jak przed
                seminarium lub w trakcie demonstrowaliśmy to doświadczalnie na żyroskopach tej
                uczelni na której akurat to omawialiśmy! To jest autentycznie nowe, badamy to
                od czterech lat i wciąż się obszar badawczy rozszerza. Interpretacji
                teoretycznej nie mamy i myślę, że chociaż to powinni zrobić inni - w końcu
                A.Einstein korzystał z pomiarów doświadczalnych prędkości światła innych
                naukowców, którym jakoś to opublikowano!
                • node Re: I jeszcze jedno... 22.03.06, 23:03
                  Wiesz, rozczuliles mnie. Science, Nautre nie przyjely a Journal of Technical
                  Physics (dodajmy polski journal) dal fantastyczne recenzje. Nie zastanawia cie
                  to? Np. jakiies inne wytlumaczenie jak zlosliwosc i dyletanctwo tych z Sciance
                  czy Nature?

                  Recenzje z PRL sa adekwatne do publikacji. Publikacja ma bardzo podstawowe
                  braki i slabosci. Pisalem juz dlaczego, nie bede sie powtarzal.

                  Recenzenci oceniaja publikacje i to co w niej napisane. Nigdzie nie piszecie o
                  weryfikacji wynikow, alternatywnych wytlumaczeniach itd. Mnie uczono ze jak mam
                  wyniki eksperymentalne powinienem podac 2-3 alternatywne (do mojej hipotezy)
                  wytlumaczenia wynikow. Zawsze bardzo latwo to zrobic.

                  A tak przy okazji
                  • Gość: autor Re: I jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 23:18
                    cos łatwo sie rozczulasz! Czytaj uważnie co napisałem - Nature i Science oraz
                    około 10 innych najlepszych czasopism fizycznych odpowiedziało zaraz po
                    przesłaniu publikacji, że ten typ badań nie mieści się w ich zakrasie - jasne!
                    A jak chcesz wiedzieć więcej to na nszej stronie w Open Appeal... jest
                    wytłumaczenie dlaczego mieliśmy kłopoty - pojawił się przy odkryciu profesor
                    Cambrodge mówiąc, żę "im wszystko publikują i pomoże w publikacji" - poszliśmy
                    na to i daliśmy mu współautorstwo publikacji nowej w PRL - nasza starsza
                    publikacja akurat w PRL w tym czsie otrzymała bardzo dobra recenzję - nie ma
                    jej na stronie bo to inna nasza publikacja; ta pierwsza debilna recenzja
                    pojawiła się na artykuł gdzie współautorembył ten profesor Cambridge - Pomyśl
                    chwilę - to prawda, żę im wszystko puszczają a tu taka recenzja artykułu z
                    afiliacją cambridge! Resztę sam sie domyśl. Ten facet zablokował prawie
                    wszystko - dzięki, że uchowało się Journal of TP, gdzie to opublikowaliśmy.
                    Pomyśl dlaczego nie reaguje ten Pan na stronę, która istnieje od lipca, sami go
                    o niej powiadomiliśmy. Takich reakcji i zachowań było więcej - to cud, że to w
                    ogóle opublikowaliśmi i badamy nadal! Przeczytaj sobie uważnie regulamin PRL to
                    zauważysz, że można u nich opublikować bez podania interpretacji wystarczy
                    tylko wykazać, że to jest nowe - wykazaliśmy to ale...
                    • node Re: I jeszcze jedno... 22.03.06, 23:30
                      Oj-oj... alez to skomplikowane. To chcesz powiedziec, ze jak jakis tajemniczy
                      prof. z Cambridge dopisal sie to opublikowaliscie. Daj od razu link do
                      publikacji. Dlaczego nie ma jej na tamtej stronie?

                      > cos łatwo sie rozczulasz! Czytaj uważnie co napisałem - Nature i Science oraz
                      > około 10 innych najlepszych czasopism fizycznych odpowiedziało zaraz po
                      > przesłaniu publikacji, że ten typ badań nie mieści się w ich zakrasie - jasne!

                      Biale klamstwo... pewnie ze nie chodzi o zakres tyko o jakosc publikacji. Jak
                      zaczelem ja czytac to myslalem ze to raport jakiegos studenta... autentycznie
                      to bylo mje pierwsze wrazenie. To nie jest publikacja
                      • top9 Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 06:46
                        node napisał:

                        > Oj-oj... alez to skomplikowane. To chcesz powiedziec, ze jak jakis tajemniczy
                        > prof. z Cambridge dopisal sie to opublikowaliscie. Daj od razu link do
                        > publikacji. Dlaczego nie ma jej na tamtej stronie?

                        Ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem - napisali Ci wyraźnie, że pojawił
                        się Prof.Cambridge deklarujący pomoc a zrobił dokładnie odwrotnie tzn.
                        zablokował ich publikację!To wszystko opisują w Open appeal to APS na ich
                        stronie!Publikacja jest na tej stronie! ale będą nowe nad którymi pracują!

                        > > cos łatwo sie rozczulasz! Czytaj uważnie co napisałem - Nature i Science
                        > oraz
                        > > około 10 innych najlepszych czasopism fizycznych odpowiedziało zaraz po
                        > > przesłaniu publikacji, że ten typ badań nie mieści się w ich zakrasie - j
                        > asne!

                        chyba nie jesteś fizykiem bo zrozumiałbyś od razu, że badania z zakresu
                        mechaniki klasycznej i to rotacji z jednym stopniem swobody nie mieszczą się w
                        zakresie większośći czasopism fizycznych oprócz wspomnianego PRL - ponieważ
                        nikt się tym nie zajmuje od ponad 100 lat!!!no bo czym się tam można
                        zajmować!!! PRL, Nature i Science mają limity możliwości wydania wrtykułów co
                        się zprowadza do tego, że odrzucają prawie wszystko do czego się
                        można "doczepić" co powoduje fakt iż nic "naprawdę" nowego tam się tak naprawdę
                        nie ukazuje jeżeli nie jest "modne"- to znana prawda!

                        > Biale klamstwo... pewnie ze nie chodzi o zakres tyko o jakosc publikacji. Jak
                        > zaczelem ja czytac to myslalem ze to raport jakiegos studenta... autentycznie
                        > to bylo mje pierwsze wrazenie. To nie jest publikacja
                        • node Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 10:05
                          > Ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem - napisali Ci wyraźnie, że pojawił
                          > się Prof.Cambridge deklarujący pomoc a zrobił dokładnie odwrotnie tzn.
                          > zablokował ich publikację!To wszystko opisują w Open appeal to APS na ich
                          > stronie!Publikacja jest na tej stronie! ale będą nowe nad którymi pracują!

                          Wczesniej tego odwolania nie czytalem, bo lektura jest moim zdaniem zalosna.
                          Autorzy udaja pokrzywdzonych a z drugiej strony padaja rzeczowe argumenty co
                          nalezy jeszcze sprawdzic i dlaczego odrzucono publikacje.

                          > chyba nie jesteś fizykiem bo zrozumiałbyś od razu, że badania z zakresu
                          > mechaniki klasycznej i to rotacji z jednym stopniem swobody nie mieszczą się
                          w
                          > zakresie większośći czasopism fizycznych oprócz wspomnianego PRL - ponieważ
                          > nikt się tym nie zajmuje od ponad 100 lat!!!no bo czym się tam można
                          > zajmować!!! PRL, Nature i Science mają limity możliwości wydania wrtykułów co
                          > się zprowadza do tego, że odrzucają prawie wszystko do czego się
                          > można "doczepić" co powoduje fakt iż nic "naprawdę" nowego tam się tak
                          naprawdę
                          >
                          > nie ukazuje jeżeli nie jest "modne"- to znana prawda!

                          Tu nie chodzi o mode, a o to ze faktycznie juz tam sie nic nie znajdzie. Praca
                          autorow to prare eksperymentow z nietypowymi wynikami, bez ZADNEGO
                          wytlumaczenia dlaczego tak by sie moglo dziac. I ty naprawde liczysz ze ktos
                          sie tym zainteresuje? Prawie na pewno chodzi o znane zjawisko, ktorego autorzy
                          nie wzieli pod uwage. Dlatego recenzenci odrzucaja publikacje dopoki wiecej
                          eksperymentow nie bedzie zrobionych. Jasne i proste.

                          > część tej publikacji była napisana przez tego Prof. Cambridge, którego łatwo
                          > namierzyć w Googlu oczywiście o ile przeczyta się na ich stronie Open appeal..
                          > to bardzo znany profesor ma kilkaset publikacji i sam jest m.in. edytorem -
                          wg.
                          >
                          > Ciebie pisze jak student!

                          Zauwazylem dobry angielski, ale to jest opis eksperymentow a nie publikacja wg.
                          mnie. Co dokladnie napisal/poprawi/zrobil owy profesor?

                          > ta recenzja jest debilna i znowu nie słuchasz - PRL nie dało by takiej
                          > recenzji pracy, której współautorem jest znany prof. Cambridge bez jego
                          > zgody!
                          > -
                          > albo inaczej prościej: otrzymali na swoja pracę pewnie gorzej napisaną dobrą
                          > recenzję a na pracę dużo lepiej napisana z prof.Cambridge taki bzdet jakim
                          > jest ta recenzja!

                          Czy ja dobrze rozumiem? Myslisz ze jak ktos jest z Cambridge to recenzenci
                          pytaja czy mu sie recenzja podoba? Wystarczy ze publikacje dostali inni
                          recenzenci i recenzje moga byc diametralnie inne.

                          > Jak nie ma sie argumentów to zaczyna sie obrażać co Pnie node!!
                          > Udowodniłeś, że te badania muszą być przełomowe skoro takie budzą emocje oraz
                          > to, że nowe jest zwalczane w nauce jak zaraza - nauka jest już napisana i
                          > możliwe są tylko kosmetyczne zmiany!!! Masz typową postawę nie tylko polskich
                          > naukowcó-fizyków - rozumiesz więć już dlaczego droga tych badaczy nie jest
                          > usłana różami!!!

                          To ze cos jest krytykowane, jednoglosnie odrzucane to nie znaczy ze jest
                          przeelomowe.
                          • top9 Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 10:19
                            przeczytaj uważnie przynajmniej Open Appeal to APS na tej stronie oraz:
                            authors.aps.org/cgi-bin/wvman?acc=lw8007&auth=mazur
                            to zauważysz takie smaczki jak jednodniowa recenzja i to, ze Prof.Cambridge
                            zrobil sie zutorem korespondujacym i nie odpowiadal przez pare miesiecy na ta
                            recenzje - a w PRL tylko autor korespondujacy moze; Jerome Malenfant po tym jak
                            to w koncu pozwolono im poprawic bo sie Prof.Cambridge zmyl wreszcie wyslal do
                            nowej recenzji stary tekst a nie nowy - w nowym byly wykresy zmiennosci
                            parametrow ruchu! i jeszcze sie do rego tenze Jerome przyznal stwierdzajac, ze
                            nawet jakby bartelt dostal ten nowy tekst to i tak by go odrzucil!A profesora
                            mozesz jak pisalem latwo znalezc w Googlu jak wezmiesz dane z Open appeal!
                            • node Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 10:28
                              Czy chodzi o professora Jaceka Klinowskiego? Czy mowi po polsku? Bo jak tak
                              mozemy go sprobowac wlaczyc do dyskusji...
                              • top9 Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 10:31
                                widze ze namierzyles - jezeli to On to jest tam jego adres mailowy - zapros go
                                do dyskusji!
                                • node Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 11:26
                                  Obawiam sie ze nic z tego, dostalem vacation aout-response. To polowy
                                  kwietnia.
                              • top9 Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 10:37
                                to nazwisko pojawia sie tez w archiwum GW pisala o tym GW krakowska - wystarczy
                                wpisac:"bączek jerzy mazur" i wyskakuje pare artykulow o tym - to bylo badane
                                na UJ!
                        • node Prosze o nazwisko profesora z Cambridge 23.03.06, 10:07
                          Prosze o nazwisko profesora z Cambridge. Chetnie sie z nim skontaktuje i poznam
                          opinie drugiej strony...
                      • Gość: abcd Re: I jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 07:07
                        przecież to nie istotne gdzie to opublikowali i kim są autorzy - jest
                        eksperyment który warto kontynuować i należy probowac interpretowac
                        teoretycznie!!!
                        • node Re: I jeszcze jedno... 23.03.06, 09:53
                          > przecież to nie istotne gdzie to opublikowali i kim są autorzy

                          Wiesz, to bardzo wazne gdzie opublikowano
      • Gość: gość Re: Fascynujaca analiza... IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 22.03.06, 19:20
        Przejrzałem załączone tam odpowiedzi redaktorów, treść recenzji itd. i brzmią
        one rozsądnie. Jeśli autorzy pracy są pewni, że efekt nie ustępuje także po
        zasugerowanych zmianach (typu wymiana łożysk między rotacjami) i są przekonani,
        że w grę wchodzą nowe prawa fizyki, to teraz powinni zająć się tym, co zostało
        im zasugerowane - wyjaśnieniem przyczyn i/lub znalezieniem zastosowań, choćby i
        bez zrozumienia. W razie powodzenia - sława gwarantowana! Mogą się tylko
        cieszyć, że nie będą mieli dużej konkurencji, a zawszeć mają publikację w innym
        piśmie i w razie czego będą się na nią mogli powoływać, jeśli ktoś inny coś
        dalej w tej sprawie wymyśli.

        Ale, szczerze mówiąc, obawiam się, że będzie jak z zimną fuzją (nie dlatego,
        bym autorom odkrycia źle życzył, ale dlatego, że prawdziwe odkrycia zdarzają
        się rzadko).
        • Gość: Carmen S. Re: Fascynujaca analiza... IP: *.dyn.centurytel.net 22.03.06, 20:31
          Kazda gospodyni wie ze jak sie babe wielkanocna kreci w prawo to sie upiecze
          inaczej niz ta krecona w lewo, z ktorej wyjdzie tylko zakalec.

          PRL nie daje sobie wciskac kitu, choc sama moge podac przyklady publikowanych
          tam "cudow", opinie recenzentow sa druzgoczace i tak prawde mowiac jedyne
          mozliwe, zwroce tez uwage na liste cytowanej literatury, doprawdy trudno
          uwierzyc ze to wszystko co w tych sprawach badano i wiadomo. W mojej ocenie
          eksperymetalny system jest zrobiony na odczep sie. Przy probach podwazania
          podstawowych praw wypada budowac systemy kontrolne i tak dalej.....
          • Gość: znam to Re: Fascynujaca analiza... IP: *.uni.opole.pl 22.03.06, 21:04
            zacytuje jednego z Noblistów:"jeżeli w następnym zeszycie PRL pojawi się
            cosnaprawdę nowego to będzie to cud".PRL dało kretyńskie recenzje aż wstyd np.
            podpisany tam Bartelt: pisze coś o tym z czym mu sie to kojarzy i co słyszał jak
            był studentem a dotyczy to "pamięci" skręconych drutów - recenzja całkowicie nie
            na temat - a na końcu stwierdza, że uważa tarcie wewnętrzne za odpowiedzialne z
            to i chociaż autorzy to wyeliminowali to jednak nie rekomenduje do druku...
            kompletny bełkot, zreszta PRL jest z tego znana! Zjawisko istnieje i ma dużo
            więcej szokujących cech, które podczas "obróbki" edytorskiej zostały
            "wycięte".Cytowana literatura jest właczona też jako wymóg edytorski - na ten
            temat nie ma literatury bo to jest autentycznie nowe. Autorzy mieli seminaria na
            kilku uczelniach i w Centrum Fizyki Teoretycznej - rozmawialem z nimi i tak jak
            na uczelniach seminaria miały spokojny przebieg to np. w CFT jeden z profesorów
            je zerwał a cale wystapienie było przerywane i nie pozwolono właściwie go
            wygłosić - a dlaczego?Dlatego, że dla teoretyków doświadczenie tak proste nie
            może dawac takich wyników więc trzeba odrzucić je z definicji!A ponadto jeżeli
            odrzuci się efekty zmian tarcia a to właśnie zostało w tych eksperymentach
            wykazane niezbicie to nie ma do tego żadnej teorii! Jak może istnieć taka luka w
            podstawach fizyki! Literature jeddyną na ten te mat jaką udało mi się znależć to
            parę tomów prac z 1860 roku ale niestety w języku niemieckim, którego nie znam -
            nie wiem czy to tam jest ale jest to praca o rotacji cial stałych także z jednym
            stopniem swobody. I na koniec - autorzy badają to nadal ale już nie na uczelni -
            maja tylko kłopoty z tym! Zastosowania zaś daje to olbrzymie - łatwo sobie
            wyobrazić. To jest autentycznie nowe i powszechne - bardzo łatwo to sprawdzić!
    • Gość: FreakyMisfit Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 23.03.06, 01:42
      Ale o co tam właściwie chodzi? Co jest takiego niezwykłego?
    • Gość: Piort Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 08:49
      A może by tak autorzy porównali opory w łożyskach z oporami powietrza
      wirującego dysku? Miałem do czynienia z przyrządami lotniczymi zawierającymi
      żyroskopy i wiem, że ciśnienie atmosfryczne ma duży wpływ na czas zatrzymania
      wirnika.
      • Gość: autor Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 09:11
        zrobilismy to - robilismy tez pomiary w prozni. Przy tych samych warunakach
        fizycznych opory ruchu powinny byc stale z mala odchylka rzedu ulamaka procent -
        mielismy roznice nawet kilkunastokrotne! ponadto te roznice zaleza od
        parametrow takich jak typ rotacji, material rotora - zmienialismy np. tylko
        materialowo dysk... anie powinny od nich zalezec w sposob tak zasadniczy! Zmana
        typu rotacji oznacza jedynie odwrocenie czasu (zamiane plus t na minus t) w
        rownaniach ruchu - ta operacja nie powinna zmieniac rownania a je zmienia
        zasadniczo! Cecha wspolna tych anomalii jest dlugie utrzymywanie sie i zalezy
        to od materialu rotora tzn. dla teflonowego dysku rotora pierwszy pomiar mozna
        odtworzyc po okolo 10 dniach; dla metalowego dopiero po miesiacu - w tym czsie
        caly rotor z jarzmem spoczywa, a jak spoczywa to nie ma parametrow ruchu wiec
        nie powinno byc tej zaleznosci czasowej! Fenomenow jest duzo wiecej i sa tak
        szokujace ze mamy duzy problem jak je opublikowac bez odrzucenia z definicji -
        najprosciej byloby co tez proponujemy edytorom, ze przyjedziemy do nich i im
        zademonstrujemy - no bo jak mozna sprawdzic szokujacy efekt doswiadczalny bez
        sprawdzenia go doswiadczalnego - to jedyna wydaje mi sie droga.
        • Gość: p. Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:27
          Gość portalu: autor napisał(a):

          > zrobilismy to - robilismy tez pomiary w prozni. Przy tych samych warunakach
          > fizycznych opory ruchu powinny byc stale z mala odchylka rzedu ulamaka
          > procent -
          > mielismy roznice nawet kilkunastokrotne! ponadto te roznice zaleza od
          > parametrow takich jak typ rotacji, material rotora - zmienialismy np. tylko
          > materialowo dysk... anie powinny od nich zalezec w sposob tak zasadniczy!

          A czy zmienialiscie dyski miedzy jarzmami ?

          Tzn czy po pierwszej probie dysk byl krecony na innym wale i na
          powrot przekladany na wal poczatkowy i tez byly tak duze roznice
          i efekty pamieciowe samego dysku ?

          Czy tez efekt pamieciowy utrzymuje sie jedynie w lozyskach ?


          Zmana
          >
          > typu rotacji oznacza jedynie odwrocenie czasu (zamiane plus t na minus t) w
          > rownaniach ruchu - ta operacja nie powinna zmieniac rownania a je zmienia
          > zasadniczo! Cecha wspolna tych anomalii jest dlugie utrzymywanie sie i zalezy
          > to od materialu rotora tzn. dla teflonowego dysku rotora pierwszy pomiar
          mozna
          > odtworzyc po okolo 10 dniach; dla metalowego dopiero po miesiacu - w tym
          czsie
          > caly rotor z jarzmem spoczywa, a jak spoczywa to nie ma parametrow ruchu wiec
          > nie powinno byc tej zaleznosci czasowej! Fenomenow jest duzo wiecej i sa tak
          > szokujace ze mamy duzy problem jak je opublikowac bez odrzucenia z definicji -

          > najprosciej byloby co tez proponujemy edytorom, ze przyjedziemy do nich i im
          > zademonstrujemy - no bo jak mozna sprawdzic szokujacy efekt doswiadczalny bez
          > sprawdzenia go doswiadczalnego - to jedyna wydaje mi sie droga
          • Gość: autor Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:36
            tak robilismy to ta "pamiec" jest zwiazana z dyskiem nie lozyskami. w artykule
            jest podobny efekt opisany - robilismy jeden pomiar;obracalismy rotor i
            robilismy 5 pomiarow; odrawcalismy rotor i robilismy serie pomiarow... Roznica
            czasu ruchu pomiedzy 1 i 7 pomiarem byla 3,6 krotna!Pracowalo w tym polozeniu
            glownie lozysko dolne a wiec podczas tych 5 pomiarow "odpoczywalo", a wiec 1 i
            7 pomiar to sa dwa kolejne pomiary przy tych samych lozyskach wiec roznice
            powinny byc minimalne! Ostatnia seria z zakladanym elementem dodatkowym tez
            wskazuje na "pamiec" materialu dysku rotora. Lozyska iglowe specjalnie bo
            scieranie sie ostrza ("wyoblenie szpica")zwieksza wartosc momentu sil tarcia
            wiec czasy powinny sie skaraca a obserwujemy odwrotne. Na kulkowych tez to jest.
            • node Re: Nobel do wzięcia!!! 23.03.06, 11:45
              A probowaliscie zmieniac lozyska?
            • Gość: p. Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:47
              Gość portalu: autor napisał(a):

              > tak robilismy to ta "pamiec" jest zwiazana z dyskiem nie lozyskami. w
              > artykule jest podobny efekt opisany - robilismy jeden pomiar;obracalismy
              > rotor i robilismy 5 pomiarow; odrawcalismy rotor i robilismy serie
              > pomiarow...

              To juz wiem, bo przeczytalem.
              Obawiam sie tylko czy zalozenie ze gorne lozysko nie 'pracuje'
              w tym eksperymencie jest sluszne.
              Stad moje pytanie czy wykonywaliscie eksperyment w tej wersji by
              po pierwszym kreceniu dysk zdejmowac i krecic go juz na zupelnie innym
              jarzmie po czym zakladac go na powrot na wyjsciowy wal
              i krecic do na tym samym dolnym lozysku w tym samym kierunku co przy pierwszej
              probie.

              Drugie moje pytanie to czy efekty pamieciowe zalezaly od temperatury
              w jakiej przechowywane byly dyski i jarzma ?
              Czy probowaliscie dyski i jarzma przechowywac w roznych temperaturach ?

              > Roznica
              > czasu ruchu pomiedzy 1 i 7 pomiarem byla 3,6 krotna!Pracowalo w tym polozeniu
              > glownie lozysko dolne a wiec podczas tych 5 pomiarow "odpoczywalo", a wiec 1
              i
              > 7 pomiar to sa dwa kolejne pomiary przy tych samych lozyskach wiec roznice
              > powinny byc minimalne! Ostatnia seria z zakladanym elementem dodatkowym tez
              > wskazuje na "pamiec" materialu dysku rotora. Lozyska iglowe specjalnie bo
              > scieranie sie ostrza ("wyoblenie szpica")zwieksza wartosc momentu sil tarcia
              > wiec czasy powinny sie skaraca a obserwujemy odwrotne. Na kulkowych tez to
              jest
              • Gość: autor Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:55
                robilismy to i dla iglowych ale przy tym za duzo parametrow sie zmienia wiec
                nie sa to same warunki - i dla iglowych na specjalnym typie rotora tak ze
                lozyska kulkowe mozna bylo zmieniac w tych samych warunkach; mielismy tez
                pojemnik do ktorego wkladalismy rozne materialowo dyski. Wszystkie te pomiary
                wskazuja na to zejest to efekt zwiazany z rotorem a nie lozyskami. Mozna tez
                wyliczyc parametry ruchu bo aparatura pomiarowa daje bardzo geste punkty
                pomiarowe - zrobilismy to i otrzymalismy bardzo zmienne "stale" ruchu - to bylo
                tez w wersji w PRL ale nastepni edytorzy nie mogli ich strawic i chcieli tylko
                wykresy"time evoluation" stad takie w opublikowanym artykule.
    • facet123 Re: Nobel do wzięcia!!! 23.03.06, 11:46

      Czy ktoś mógłby mi proszę wyjaśnić w skrócie o na czym polega fenomen? Nie mam
      czasu wgłębiać się w publikację, a sprawa wygląda na interesującą, nawet jeśli
      wytłumaczeniem są jakieś nieuwzględnione cechy przyrządów.

      Czy dobrze rozumiem, że bryła wprowadzona w ruch wirowy, zdaniem autorów, po
      zupełnym zatrzymaniu ruchu "coś zapamiętuje" i to coś wpływa na wynik
      następnego eksperymentu? Moglibyście wyjaśnić jak zdaniem autorów wpływa?
      • Gość: autor Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:01
        tak wplywa w ten sposob ze obserowane opory ruchu "są" mniejsze nawet
        kilkukrotnie i w zaleznosci od materialu z jakiego jest rotujaca bryla
        utrzymuje sie to od 10 dni do 30 dni! Wg. nas w rotorze gromadzi sie dodatkowa
        energia lub prosciej ten wirnik nie ma jednego stopnia swobody tylko jeszcze
        dodatkowy - to wychodzi z eksperymentow i obrobki danych tzn. wyliczenia
        parametrow ruchu.
        • facet123 Re: Nobel do wzięcia!!! 23.03.06, 12:13
          > tak wplywa w ten sposob ze obserowane opory ruchu "są" mniejsze nawet
          > kilkukrotnie i w zaleznosci od materialu z jakiego jest rotujaca bryla
          > utrzymuje sie to od 10 dni do 30 dni!

          Czy chodzi o to, że kiedy wprowadza się bryłe w ruch wirowy raz za razem w tym
          samym kierunku, to opory są inne niż kiedy wprowadza się na zmienę w
          przeciwnych kierunkach, tak? Kiedy opory są większe, a kiedy mniejsze?
        • Gość: p. Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:16
          Gość portalu: autor napisał(a):

          > tak wplywa w ten sposob ze obserowane opory ruchu "są" mniejsze nawet
          > kilkukrotnie i w zaleznosci od materialu z jakiego jest rotujaca bryla
          > utrzymuje sie to od 10 dni do 30 dni! Wg. nas w rotorze gromadzi sie
          > dodatkowa
          > energia lub prosciej ten wirnik nie ma jednego stopnia swobody tylko jeszcze
          > dodatkowy - to wychodzi z eksperymentow i obrobki danych tzn. wyliczenia
          > parametrow ruchu.

          Ja przypuszczam ze byc moze wchodza tu w gre jakies mechanizmy
          zwiazane z relaksacja w materiale wirnika i/lub lozysk.

          Wtedy czas trwania efektu pamieciowego bylby zalezny od temperatury
          przechowywania tych elementow.

          • node Re: Nobel do wzięcia!!! 23.03.06, 12:43
            Wszyscy wskazuja na lozyska, a autorzy z lepszym uporem o brylach...

            Bardzo prosty eksperyment:
            - dwie takie same bryly, jeden zestaw lozysk.
            - na przemian zmieniamy bryly. Jedna zawsze wiruje w prawo, druga w lewo.
            - lozyska takie same caly czas.
            • Gość: p. Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:57
              Byc moze faktycznie efekt jest zwiazany glownie
              z wirnikiem.
              W koncu to oni przeprowadzali eksperymenty i nie
              powinnismy traktowac ich jak dzieci.

              Ciekawe moim zdaniem bylyby tez wyniki gdyby wirnik
              hamowac stala sila na 10 razy wieksza niz opor na lozyskach.

              Jesli efekt jest zwiazany z wirnikiem to powinien sie tez i tu
              uwidocznic w podobnych proporcjach.

              pozdr
              • node Re: Nobel do wzięcia!!! 23.03.06, 13:07
                > Byc moze faktycznie efekt jest zwiazany glownie
                > z wirnikiem.
                > W koncu to oni przeprowadzali eksperymenty i nie
                > powinnismy traktowac ich jak dzieci.

                Z tego typu sensacjami trzeba byc wyjatkowo sceptycznym. I wydaje mi sie ze
                autorzy odrzucaja mozliwosc wplywu lozysk i staraja sie nie patrzec na ten
                problem, podczas gdy dosc jasno to wszyscy im sugeruja.

                • Gość: p. Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:19
                  Mnie sie wydaje ze nie odrzucaja wplywu lozysk
                  a priori.
                  Dziwi mnie tylko ze nie udostepnia gdzies publicznie
                  wszystkich danych jakie zebrali w swoich eksperymentach
                  bez ogladania sie na wymagania recenzenta.
                  Dzieki temu sprawa stala by sie o tyle mniej zagadkowa
                  ze jasnym by bylo dla wszystkich co zostalo juz sprawdzone
                  a co jeszcze mozna by sprawdzic na wszelki wypadek.

                  Troche mi to przypomina szukania bledu w programie w sytuacji
                  gdy z gory zakladamy ze w danym miejscu tego bledu nie ma.
                  I nie mam wcale tu na mysli tych nieszczesnych lozysk.

                  Wyobrazasz sobie by ktos z zewnatrz doradzal Ci przy
                  debugowaniu Twojego programu ?
                  • Gość: autor Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:36
                    nie bylo mnie troche w internecie. Udostepniamy komu tylko sie da nasze wyniki -
                    robimy seminaria i demonstracje... Z badan na Uj jest Raport - mozna go dostac
                    np. od dziekana Chemii lub Prodziekana Fizyki UJ; Prorektora AGH Prof.Jelenia,
                    Dziekana Machanicznego AGH tzn. Oni te raporty maja - najlatwiej skontaktowac
                    sie z zakladem fizyki chemicznej UJ lub z Rektorem Prof.K.Musiolem ktory sprawe
                    zna i jest fizykiem. Sprawe dobrze zna UJ,AGH,UŚ,UO,PO,PW,UW,CFT...Raczej
                    dziwne jest to, ze tyle osob to zna i widzialo a mija cztery lata i jakos nikt
                    sie nie kwapi aby pomoc w tych badaniach - a obszar badan jest coraz wiekszy!
                    Badania prowadzimy od 4 lat i wyeliminowalismy interpretacje typu, ze to jest
                    efekt lozysk na tyle sposobow aby wlasnie zaczeto zauwazac, ze moze tojednak
                    nie jest efekt lozysk! To proste eksperymenty i latwe do obrobki danych - mozna
                    na pare sposobow wyliczyc parametry ruchu zakladajac tylko energie znane
                    fizyce - wowczas otrzymuje sie stale o bardzo duzej zmiennosci zamiast stalych
                    powiedzmy delikatnie zmiennych. Mozna tez zalozyc stalosc stakych ruchu i
                    wyliczyc te dodatkowa energie - wowczas otrzymuje sie wreszcie cos normalnego i
                    jakas przewidywalnosc oraz mozliwosc interpretacyjna. Zjawisko jest proste i po
                    prostu istnieje - a my na to wpadlismy i tyle!
                    Ps. sprawdzlismy temperature wszystkich elementow ukladu i lozysk - zmiany byly
                    minimalne!
                    • Gość: p. Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:05
                      W kwestii wyjasnienia to ja jestem laikiem
                      zupelnym w tym temacie.
                      No niemal zupelnym bo kiedys mechanike studiowalem
                      lecz orlem nie bylem ;-)

                      Pytajac o temperature nie mialem na mysli temperatury
                      w lozyskach w czasie prob, a temperature przechowywania wirnika.
                      Jako osoba z poza branzy mam ten komfort niczym nie skrepowanego
                      fantazjowania, wiec przyszlo mi do glowy ze byc moze mechanizmy
                      odpowiedzialne za gromadzenie tej dodatkowej energii w wirniku
                      maja cos wspolnego z mechanizmami relaksacji w materiale ktory
                      ulegl odksztalceniu.
                      Z tego co wiem to relaksacja przyspiesza ze wzrostem temperatury,
                      wiec gdyby czas 'pamietania' wirnika skracal sie gdy jest on przechowywany
                      w wyzszej temperaturze byc moze cos z moich fantazji byloby na rzeczy.

                      pozdr
                      • Gość: autor Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:23
                        wiem o co Ci chodzi. Robilismy to w pracowni gdzie temperatura sie zmienial w
                        cyklu dzien-noc co nieco a powinnicmy przechowywac rotory w stalej temperaturze
                        aby miec dokladniejsze wyniki. Masz racje nasze wyniki sa mniej dokladne ale na
                        tyle duze sa roznice ze nie zwrocilismy na to uwage.
                • top9 Re: Nobel do wzięcia!!! 23.03.06, 18:40
                  a Ty ciagle to samo - zaloz ze to eksperymentalnie przez cztery lata badan
                  zrobili - jezeli to jast dodatkowa energia to pomysl jaka? poszukaj
                  interpretacji - moze znajdziesz - daj sobie szanse!!!
                • top9 Re: Nobel do wzięcia!!! 25.03.06, 10:54
                  jak juz wiesz jestem jednym z aotorow - na Twoje pytanie dlaczego wszyscy
                  wskazuja na lozyska odpowiem jeszcze inaczej: otoz jak nie lozyska to trzeba
                  zmienic podstawy fizyki - stad wypieranie wszystkich argumentow doswiadczalnych
                  plus opinni trybologow...
                  zamiesciles watek na:usenet.gazeta.pl/usenet/0,48200.html?
                  group=pl.sci.fizyka
                  dzieki - sa tam ciekawe posty - a w nagrode masz taka informacje - mamy
                  statystyke na stronie i Jacek Klinowski po Twoim do niego mailu byl na stronie
                  okolo 10.59! - zastanow sie dlaczego wyslal Ci zmylke - przeciez mogl sie
                  obronic teoretycznie; dlaczego tez nie reaguje na jawnie go obciazajacy Open
                  Appeal... choc juz jest w internecie od dwoch lat - strone caly czas
                  aktualizujemy i jest w wiekszosci wyszukiwarek na wysokich miejscach - jezeli
                  jest cacy to powinien bronic swojej wysokiej pozycji! Drugie - nie mozna nie
                  zauwazyc ze PRL zlamalo wszystkie prawa przy tej publikacji i jedyne co sie
                  stalo to Bartelt przestal byc recenzentem! chociazby prawa autorskie takie
                  renomowane czasopismo powinno przestrzegac - przeczytaj sobie post fizyka na
                  tym drugim forum - On drukuje w PRL i jest na tyle inteligentny aby zauwazyc
                  totalna wpadke PERL opisana w Open Appeal... a jednak przeczytaj co pisze!
                  Ciekawe - prawda!
                  • top9 Re: Nobel do wzięcia!!! 25.03.06, 11:03
                    to bylo do nade- jeszcze raz link:
                    usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.fizyka&tid=1059418&MID=%3Cdvsma8%245l4%241%40inews.gazeta.pl%3E
    • facet123 jeszcze jeden pomysł 23.03.06, 13:22

      A czy możliwe, że powodem tego fenomenu są zjawiska elektryczne lub
      elektromagnetyczne? Chodzi mi o takie mozliwości:
      - tarcie łożysk powoduje namagnesowanie niektórych ich części lub też całego
      żyroskopu. Zależnie od kierunku ruchu obrotowego namagnesowanie to w równy
      sposób wpływa na następne eksperymenty
      - tarcie łożysk powoduje zbieranie się ładunków elektrycznych na żyroskopie
      który. Ładunki wpływają na kolejne eksperymenty.

      Oprócz tego ciekawy byłoby wykonywanie kolejnych eksperymentów no innych
      żyroskopach, to znaczy zmienianie statywu i łożyska po każdym eksperymencie a
      korzystanie jedynie z tej samej wirującej bryły. Dalej ciekawe byłoby zbadanie
      na ile ta "pamięć" ma związek z osią obrotu - to jednak wymagałoby zastosowania
      żyroskopu w którym można umieszczać bryłę tak by wirowała wokół dowolnie
      ustawionej osi.

      • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:50
        wszystko to zrobilismy! efekt jest oczywiscie od tego zalezny jak i cala
        rotacja ale nie jest to zasadnicza zaleznosc. Prosciej: uzywalismy kulkunastu
        rotorow i kilkunastu lozysk; kilku jarzm; dwoch kaset prozniowych; lozysk
        iglowych z roznych materialow; roznych lozysk kulkowych...efekt byl!
        Nachylalismy os rotora i dla lozysk iglowych i dla kulkowych efekt sie zmienia
        co nieco ale nie znika i nie ma np. dla tych samych ustawien osi i roznych
        rotorow jakis parametr staly powiedzmy kat nachylenia osi przy ktorym jest
        maksymalny. Efekty magnetyczne eliminowalismy np. tak rotor z poliamidu lub
        teflonu na poliamidowej osi w poliamidowym etui - czyli calkowicie nei
        magnetyczny efekt byl inny niz dla np. etui mosieznego ale byl. Zaleznosc
        materialowa jest tez szokujaca. Chemicy uwazali ze wewnatrz dochodzi do
        jakiegos porzadkowania - w skrocie maly efekt ale duza liczba czasteczek to
        efekt duzy w skali makro - ale stracili zainteresowanie do tej interpretacji
        gdy zauwazylismy ze dla poliamidowego rotora efekt jest minimalny a dla
        teflonowego maksymalny oczywiscie w skali tych materialow ktore przebadalismy.
        D;aczego stracili zainteresowanie bo budowa chemiczna i pleksiglasu i teflonu
        jest bardzo podobna!Jakby na to nie patrzac mozna w sposob dlugotrwaly rzedu
        dni, tygodni zmieniac opory ruchu wirnikow a wiec jest to warte badan i
        zastosowan - wiec dlaczego mechanicy i fizycy techniczni tez grymasza! Nie
        wiemy - to efekt zwiazany z socjologia, psychologia na ktorej sie nie znamy!
        • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:01
          zrobilem blad w powyzszym poscie: efekt jest minimalny dla pleksiglasu a
          maksymalny dla teflonu - tak powinno byc. Badlismy kilkanascie materialow:
          drewno, alabaster, poliamid, pleksiglas, teflon,stal, mosiadz...
        • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 23.03.06, 14:04

          Pewnie to też sprawdzaliście, ale musze zapytać:
          1. Co jeśli na tym samym łożysku przeprowadzamy eksperymenty z różnymi rotorami
          (używając jeden rotor do jednego eksperymentu, a potem używając już następnych,
          bez powtarzania) zmieniając co jakiś czas kieruneki wirowania (efektu powinno
          nie być)
          2. Różne osie wirowania - nie chodzi mi o nachylanie osi, bo z punktu widzenia
          bryły jest to ciągle ta sama oś. Chodzi mo o to, żeby np. zbadać właściwości
          ruchu wirującej bryły (np. kuli) w chwili gdy oś jest pionowa, a następnie
          zbadać ruch wirowy kuli w okół osi pionowej, ale obracając ją, tak że jeżeli
          przedtem oś przechodzi przez "bieguny", to potem przechodzi przez "równik", ale
          ciągle jest pionowa w stosunku do powierzchni ziemi. Właściwie to należałoby
          zbadać we wszystkich możliwych kolejnościach: trzy prostopadłe osie po dwa
          kierunki wirowania dla każdej (sześć możliwości) za każdym razem jednak
          orientując oś wertykalnie. Kula byłaby chyba najlepsza, bo ma takie same
          własciwości dla każdej osi. Potem możnaby zbadać co się dzieje gdy oś obrotu
          pochyla się co kilka stopni...
          Domyślam się że takie badanie wymaga bardziej skomplikowanego sprzętu niż sam
          żyroskop, bo trzeba precyzyjnie mocować kulę w wirniku.
          • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 23.03.06, 14:06

            Czy próbowaliście też powiązać jakoś miarę obserwowanego efektu ze znanymi
            właściwościami badanych materiałów jak gęstość, sprężystość itp? Wymagało to by
            stosowania rotorów z różnych materiałów, ale o dokładnie tym samym kształcie
            • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:27
              probowalismy - uzywalismy rotorow o tym samym ksztalcie z roznych materialow -
              nie zauwazylismy zwiazku ze stalymi sprezystosci, gestosci... ale to nie znaczy
              ze ich nie ma. Mysle ze nalezaloby to jeszcze raz przemyslec i zrobic!
          • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:25
            1. nie za bardzo chwytam o co chodzi - napisz jasniej - prosze.
            2. swietny pomysl - nie robilismy tak - ale to swietny pomysl i warto to zrobic!
            • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 23.03.06, 14:56
              > 1. nie za bardzo chwytam o co chodzi - napisz jasniej - prosze.

              Chodzi o coś bardzo prostego, co ma na celu jeszcze raz upewnić się co do roli
              łożyska w eksperymencie - bierzemy wirującą bryłę, mocujemy jakoś w żyroskopie
              i wprawiamy w wirowanie. Jak się zatrzyma wyjmujemy ją (nie będzie już
              potrzebna) i wkładamy inną bryłę (a tym samym kształcie i z tego samego
              pateriału) i ją wprawiamy w ruch potem jeszcze inna bryłę i wprawiamy ją w rych
              w przeciwnym kierunku. Jeżeli "efek pamięci" się pojawi to znaczy, że nie ma on
              związku z bryłą, ale z łożyskiem i mechanizmem żyroskopu. Domyślam się, że
              podobne eksperymenty robiliście, ale zmieniając żyroskopy, a zostawiając tą
              samą bryłę. Robiąc odwrotnie można otrzymać dodatkowy stopień pewności.

              2. Cieszę się, że wpadłem na coś sensownego, zwłaszcza, że nie jestem
              specjalistą.

              Wydaje mi się, że pewne wątpliwości mogłoby rozwiać stosowanie nieco
              bardziej "dedykowanego" do tego zjawiska urządzenia niż żyroskop - chodzi o to
              aby było można wymieniać tylko i wyłącznie element którego parametry ruchu
              badamy żeby uniezależnić się od łożysk, statywów i innych elementów
              pomocniczych. Opisany przez mnie przykład z żyroskopem w którym można by
              montować i wymontowywać bryłę zapewnia właśnie coś takiego. Oczywiście jest to
              trudne, bo zawsze coś będzie wirować razem z bryłą - jakieś łozysko, czy oś
              mocująca, ale chodzi mi minimalizację wpływu tych elementów na wyniki. Wtedy
              można skupić się na samych własciwościach bryły i np. uzywać kuli która jest
              bardziej estetyczna (w sensie analizy) niż rotor.
              • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 15:48
                1.zeby cos zaobserwowac i stwierdzic ze efekt jest lub nie to musimy te sama
                bryle dwa razy uzyc i porownac wyniki - wiec nie da sie tak zrobic - chyba zeby
                bryly tak jak piszerz mialy taki sam ksztalt i robic to w prozni lub kazda z
                bryl bylaby w pojemniku takim samym z pleksi! Pomysle nad tym - to tez dobry
                pomysl!
                2.w naszych zyroskopach specjalnie mamy etui na lozyska umocowywane w jarzmie
                aby to robic - robilismy tak - zmienialismy materialowo tylko etui lozysk lub
                materialowo osie pozostale elementy byly te same.To dobra mysl.
                • Gość: p. Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 16:17
                  A mnie przyszedl do glowy jeszcze jeden pomysl.

                  Mozna by sprobowac przeprowadzic proby z wirnikami
                  oslonietymi w cienkich foliowych koszulkach.

                  Byc moze efekt powstaje w warstwie powierzchniowej
                  wirnika. Gdyby tak bylo po zdjeciu koszulki wirnik
                  powinien tracic swoja pamiec w znacznym stopniu.

                  Nieco inna wersja eksperymentu to dwuwarstwowy wirnik
                  z tego samego materialu. Taki wirnik z dusza.
                  Dzieki temu mozna by porownac czy oslonieta dusza zapamietuje
                  obroty tak samo jak dusza krecona samodzielnie.
                  Oraz czy nadwyzka 'energii' rozklada sie rownomiernie miedzy
                  mase/moment bezwladnosci duszy i jej oslony.
                  • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 17:58
                    ten drugi dwuwarstwowy rotor jest ciekawy - faktycznie moznabyloby zrobic
                    wielowarstwowy i sprawdzic jak to zalezy od uwarswienia czyli od odleglosci od
                    osi obrotu. Mamy pojemniki ale robilismy na nich inne pomiary m.in. z elementem
                    dodatkowym w srodku - robilismy pomiar bez elementu; wkladalismy element i
                    robilismy pare pomiarow; wyciaga;lismy i robilismy pare pomiarow... Rotor przed
                    wlozeniem i po wlozeniu elementu dodatkowego byl taki sam ale krecil sie prawie
                    trzy razy dluzej. Pojemnik byl po to aby rotor mial ten sam ksztalt i te same
                    stale oporow ruchu. Robilismy tez z kilkoma dyskami na tej samej osi - bardzo
                    ciekawe wyniki - ale na zaleznosc od promienia i wielowarstwowosc rotora nie
                    wpadlismy - trzeba bedzie to zrobic.
                    • Gość: p. Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 18:44
                      Gość portalu: autor napisał(a):
                      ...
                      > Mamy pojemniki ale robilismy na nich inne pomiary m.in. z elementem
                      >
                      > dodatkowym w srodku - robilismy pomiar bez elementu; wkladalismy element i
                      > robilismy pare pomiarow; wyciaga;lismy i robilismy pare pomiarow... Rotor
                      > przed wlozeniem i po wlozeniu elementu dodatkowego byl taki sam ale krecil
                      > sie prawie trzy razy dluzej.

                      Akurat w tym to nie ma nic nadzwyczajnego: wzrosl jego moment bezwladnosci
                      i tym samym zgromadzona energia.

                      Ciekawi mnie czy probowaliscie wyjmowac dodatkowy element z pudelka
                      i sparwadzali czy krecony w pudelku 'zapamietywal' tak samo
                      jak krecony z taka sama predkoscia obrotowa bez pudelka czyli indywidualnie.
                      Pudelko w tym przypadku spelnialo by role mojej 'koszulki'.

                      > Pojemnik byl po to aby rotor mial ten sam ksztalt i te same
                      > stale oporow ruchu. Robilismy tez z kilkoma dyskami na tej samej osi - bardzo
                      > ciekawe wyniki - ale na zaleznosc od promienia i wielowarstwowosc rotora nie
                      > wpadlismy - trzeba bedzie to zrobic.

                      Jeszcze nieco inna wersja doswiadczenia to eksperyment z wirnikiem satelitarnym
                      tzn zamocowanym na glownej oscie/walku na podobnej zasadzie jak
                      korbka w recznym mlynku do kawy.
                      Taki wirnik satelitarny moglby byc zamocowany na dwa sposoby:
                      - na sztywno i wtedy caly czas bylby zwrocony ta sama strona w kierunku
                      glownej oski
                      - lozyskowany wtedy gdyby nie bylo tarcia w jego jarzmie to powinien
                      spoczywac wzgledem statywu ( mam na mysli jego polozenie katowe
                      nie wspolrzedne polozenia x y ,bo te oczywiscie sie zmieniaja jak
                      w ruchu po okregu.

                      Sorry za taki badziewny opis ale mysle ze zrozumiesz o co mi chodzi.

                      Po takim doswiadczeniu mozna by rozpoznac czy zmiana wlasciwosci
                      wirnika jest zwiazana z faktem ze sie obraca czy takze z faktem ze
                      sie przemieszcza po okregu.
                      • top9 Re: jeszcze jeden pomysł 23.03.06, 19:07
                        Gość portalu: p. napisał(a):
                        > Gość portalu: autor napisał(a):
                        > ...
                        > > Mamy pojemniki ale robilismy na nich inne pomiary m.in. z elementem
                        > > dodatkowym w srodku - robilismy pomiar bez elementu; wkladalismy element
                        > i
                        > > robilismy pare pomiarow; wyciaga;lismy i robilismy pare pomiarow... Rotor
                        > > przed wlozeniem i po wlozeniu elementu dodatkowego byl taki sam ale kreci
                        > l
                        > > sie prawie trzy razy dluzej.
                        >
                        > Akurat w tym to nie ma nic nadzwyczajnego: wzrosl jego moment bezwladnosci
                        > i tym samym zgromadzona energia.

                        I tu nie masz racji - bez elementu dodatkowego mial ten sam moment bezwladnosci
                        a pomiar przed wlozeniem i po wyciagnieciu czyli ten sam rotor o tym samym
                        momencie bezwladnosci sa rozne prawie trzykrotnie!!!

                        > Ciekawi mnie czy probowaliscie wyjmowac dodatkowy element z pudelka
                        > i sparwadzali czy krecony w pudelku 'zapamietywal' tak samo
                        > jak krecony z taka sama predkoscia obrotowa bez pudelka czyli indywidualnie.
                        > Pudelko w tym przypadku spelnialo by role mojej 'koszulki'.

                        acha chodzi Ci o to, ze rotor z tym elementem mial wiekszy moment bezwladnosci
                        a wiec i wieksza energie dodatkowa - rozumiem - faktycznie ciekawe czy ten
                        element tez mial ta ceche - sam jestem ciekawy odpowiedzi autora!

                        > > Pojemnik byl po to aby rotor mial ten sam ksztalt i te same
                        > > stale oporow ruchu. Robilismy tez z kilkoma dyskami na tej samej osi - ba
                        > rdzo
                        > > ciekawe wyniki - ale na zaleznosc od promienia i wielowarstwowosc rotora
                        > nie
                        > > wpadlismy - trzeba bedzie to zrobic.
                        >
                        > Jeszcze nieco inna wersja doswiadczenia to eksperyment z wirnikiem
                        satelitarnym
                        > tzn zamocowanym na glownej oscie/walku na podobnej zasadzie jak
                        > korbka w recznym mlynku do kawy.
                        > Taki wirnik satelitarny moglby byc zamocowany na dwa sposoby:
                        > - na sztywno i wtedy caly czas bylby zwrocony ta sama strona w kierunku
                        > glownej oski
                        > - lozyskowany wtedy gdyby nie bylo tarcia w jego jarzmie to powinien
                        > spoczywac wzgledem statywu ( mam na mysli jego polozenie katowe
                        > nie wspolrzedne polozenia x y ,bo te oczywiscie sie zmieniaja jak
                        > w ruchu po okregu.
                        >
                        > Sorry za taki badziewny opis ale mysle ze zrozumiesz o co mi chodzi.
                        >
                        > Po takim doswiadczeniu mozna by rozpoznac czy zmiana wlasciwosci
                        > wirnika jest zwiazana z faktem ze sie obraca czy takze z faktem ze
                        > sie przemieszcza po okregu.

                        ciekawy pomysl!
                      • Gość: autor Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:24
                        dobry pomysl ze sprawdzeniem tego dodatkowego elementu na osobnym jarzmie -
                        niestety nie zrobilismy tego ale zrobimy - masz racje beda ciekawe wyniki.
                        Zrobilismy cos innego wlozylismy go jeszcze raz ale odwrotnie tzn."nogami do
                        gory" i rotor wrocil do pierwszego pomiaru czyli tak jakby ta operacja
                        spowodowala ze zniwelowana zostala energia dodatkowa zwiazana z dodatkowym
                        elementem. "odwrocenie do gory nogami" powodowalo ze dla materii tego el.
                        dodatkowego byl to odwrotny typ rotacji tzn w lewo bo podczas wszystkich
                        pomiarow rotacja byla prawa.
                        Ten drugi pomysl z satelitarnym wirnikiem tez jest ciekawy - musze go
                        przemyslec - myslalem tez o tym aby tak zrobic rotor aby mial dwie identyczne
                        czesci i jedna rotowala odwrotnie niz druga np. dwa dyski na wspolnej osi ale
                        tak zwiazane przekladnia aby jak jeden rotuje w prawo to drugi w lewo - ciekawe
                        czy wowczas energie dodatkowe by sie nie zniosly i bylaby wreszcie zgodnosc z
                        teoria obecnie obowiazujaca!
                        • Gość: p. Re: jeszcze jeden pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 23:06
                          Gość portalu: autor napisał(a):
                          ...
                          > Zrobilismy cos innego wlozylismy go jeszcze raz ale odwrotnie tzn."nogami do
                          > gory" i rotor wrocil do pierwszego pomiaru czyli tak jakby ta operacja
                          > spowodowala ze zniwelowana zostala energia dodatkowa zwiazana z dodatkowym
                          > elementem. "odwrocenie do gory nogami" powodowalo ze dla materii tego el.
                          > dodatkowego byl to odwrotny typ rotacji tzn w lewo bo podczas wszystkich
                          > pomiarow rotacja byla prawa.

                          To ciekawe czy gdyby sam rotor za kazdym razem obracac do gory
                          nogami i krecic caly czas w tym samy kierunku
                          efekt bylby taki jakby krecenie bylo naprzemienne ?

                          Pomyslalem tez o ile % wzrasta rozraszana energia podczas
                          tego dluzszego o 260% swobodnego hamowania.

                          O ile trzeba by zwiekszyc moment bezwladnosci by przy tej samej masie
                          czas krecenia w stanie 'rozladowanym' dorownal czasowi krecenia
                          tej samej masy w konfiguracji z mniejszym momentem bezwladnosci
                          w stanie z maksymalna 'pamiecia' ?

                          W ten sposob mozna by okreslic cos co ja bym nazwal dynamiczna
                          nadwyzka momentu bezwladnosci.

                          W tym celu wirnik musialby miec mozliwosc regulowania rozkladu
                          masy wewnatrz by mozna bylo ten moment regulowac.
                          Wykonanie musialo by byc bardzo precyzyjne by uniknac niewywazenia
                          wirnika po kazdorazowej zmianie rozkladu mas.

                          Ciekawym by bylo chyba rowniez porownanie o na ile caly uklad
                          jest czuly na niewywazenie wirnika.
                          Tzn jak bardzo wirnik musialby byc niewywazony by zatrzymywac
                          sie tak szybko jak wirnik 'bez pamieci' w porownaniu do idealnie
                          wywazonego wirnika.

                          Byc moze krecenie naprzemienne wirnikiem powoduje jego
                          'samowywazenie' ktore po pewnym czasie wraca do stanu wyjsciowego.

                          Wazny bylby tez pomiar charakterystyki hamowania w stanie
                          bez pamieci i z pamiecia.

                          Domyslam sie ze poczatkowo przy predkosci zblizonej do maksymalnej
                          energia jest rozpraszana bardzo powoli po czym tarcie rosnie w miare
                          obnizania predkosci obrotowej i wirnik zaczyna hamowac 'lawinowo'.
                          I dzieki temu pomimo tak duzej procentowo roznicy w czasach
                          roznice w rozproszonych a tym samym i w 'zakumulowanych' energiach
                          beda znacznie mniejsze.


                          • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 08:53
                            Po przespaniu sie z problemem mam jeszcze takie sprawy:

                            1.Czy jedyną miarą jaką posługujecie się do oceny obserwowanego efektu jest
                            czas jaki zajmuje rotorowi zatrzymanie się? Czas swobodnego wirowania jest
                            przecież konsekwencją zbioru czynników. Czy nie dało by się jakoś inaczej
                            zmierzyć sił które wywołują ekeft pamięci? Np. czy istnieje urządzenie które
                            rozpędzając rotor jednocześnie mogłoby zmierzyć opór jaki on stawia i tym samym
                            oszacować energię potrzebną do rozpędzienia rotora? Ablo może jest inny sposób
                            na dokładne zmierzenie momentu bezwładności rotora, bo z tego co rozumiem, to
                            zależnie od poprzednich eksperymentów obserwuje się jakby zmziany momentu
                            bezwładności tej samej bryły?

                            2. Czy próbowaliście utrzymywać wirnik w ruchu przez dłuższy czas zamiast
                            pozostawiać bryłę po rozpędzeniu samej sobie. Chodzi mi o to żeby zmierzyć
                            efekt pamięci w dla bryły która np. wirowała z tą samą prędkością przez minutę
                            (i potem swobodnie się zatrzymała), a potem dla bryły która wirowała godzinę
                            (napędzana silnikiem) i potem zatrzymała się swobodnie. Czy efekt będzie taki
                            sam?

                            Pozdrawiam.
                            • top9 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 11:53
                              facet123 napisał:

                              > Po przespaniu sie z problemem mam jeszcze takie sprawy:
                              >
                              > 1.Czy jedyną miarą jaką posługujecie się do oceny obserwowanego efektu jest
                              > czas jaki zajmuje rotorowi zatrzymanie się? Czas swobodnego wirowania jest
                              > przecież konsekwencją zbioru czynników. Czy nie dało by się jakoś inaczej
                              > zmierzyć sił które wywołują ekeft pamięci? Np. czy istnieje urządzenie które
                              > rozpędzając rotor jednocześnie mogłoby zmierzyć opór jaki on stawia i tym
                              samym
                              >
                              > oszacować energię potrzebną do rozpędzienia rotora? Ablo może jest inny
                              sposób
                              > na dokładne zmierzenie momentu bezwładności rotora, bo z tego co rozumiem, to
                              > zależnie od poprzednich eksperymentów obserwuje się jakby zmziany momentu
                              > bezwładności tej samej bryły?
                              Moment bezwładności się nie zmienia - zostało to sprawdzone dpswiadczalnie
                              przez nas - jestem jednym z autorow.Nie ma tez takiego przyrzadu o ktorym
                              piszerz ale myslelismy otym aby np. zmieniac cisnienie w kasecie prozniowej to
                              mielibysmy rozne opory ruchu... popytac nalezy technikow moze jest taki
                              przyrzad - jasne ze to byloby dobre bo mozna byloby monitorowac sile podczas
                              rotacji. Na PW wpadli na dobry pomysl aby mierzyc podczas rospedzania ze stala
                              sila- to sie da zrobic. Ogolnie myslimy o tym ale mamy tyle roznych nowych
                              obszarow badan wiec potrzebne jest aby to robilo wiecej ludzi - dlatego o to
                              zabiegamy - jak na razie z minimalnym efektem!
                              > 2. Czy próbowaliście utrzymywać wirnik w ruchu przez dłuższy czas zamiast
                              > pozostawiać bryłę po rozpędzeniu samej sobie. Chodzi mi o to żeby zmierzyć
                              > efekt pamięci w dla bryły która np. wirowała z tą samą prędkością przez
                              minutę
                              > (i potem swobodnie się zatrzymała), a potem dla bryły która wirowała godzinę
                              > (napędzana silnikiem) i potem zatrzymała się swobodnie. Czy efekt będzie taki
                              > sam?
                              zrobilismy to utrzymywalismy to nawet przez kilkanascie minut w tej samej
                              czestotliwosci poczatkowej - ale to nie ma wplywa. Ten efekt jest czuly na
                              zmiane momentu pedu tzn. zmiane czestotliwosci ale odwrotnie proporcjonalnie
                              tzn. im mniejsze oprory ruchu tym jest wiekszy oraz na zmiane momentu
                              bezwladnosci ale tu jest odwrotnie tzn. im szybsza amiana momentu bezwladnosci
                              tym efekt jest wiekszy!Dzieki za Twoje posty i goscia:P duzo daja do mysleniA!
                              > Pozdrawiam.
                              • Gość: p. Dwa pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 12:17
                                Jak bardzo te zyroskopy sa czule na zmiane momentu
                                bezwladnosci ?
                                Tzn o ile % nalezaloby zwiekszyc momemt bezwladnosci
                                wirnika by jego czas hamowania wzrosl o procent
                                jaki jest wynkiem badanego efektu ?
                                Oczywiscie masa i ksztalt wirnika pozostaja bez zmian
                                zmienia sie tylko rozklad masy.

                                A drugie:
                                Jak bardzo czuly jest taki zyroskop na niewywazenie wirnika ?
                                Tzn jak bardzo wirnik musialby byc nierownomiernie wywazony
                                by maksymalny efekt pamieciowy skompensowac do zera ?
                                Oczywiscie po ustapieniu efektu pamieciowego wirnik by sie
                                zatrzymywal jeszcze szybciej.

                                pozdr
                                • top9 Re: Dwa pytania 24.03.06, 12:59
                                  Gość portalu: p. napisał(a):

                                  > Jak bardzo te zyroskopy sa czule na zmiane momentu
                                  > bezwladnosci ?
                                  > Tzn o ile % nalezaloby zwiekszyc momemt bezwladnosci
                                  > wirnika by jego czas hamowania wzrosl o procent
                                  > jaki jest wynkiem badanego efektu ?
                                  > Oczywiscie masa i ksztalt wirnika pozostaja bez zmian
                                  > zmienia sie tylko rozklad masy.
                                  to że są czułe na zmianę momentu bezwładności wiemy z pomiarów zdodatkowym
                                  elementem - musimy zrobic taki rotor jak pisałeś ten wielowarstwowy i jakoś tak
                                  to obmyśleć aby można było np. zmieniać ten moment bezwładności w sposób ciągły
                                  najlepiej i monitorować czas tego zmieniania - tzn. mieć charakterystykę tej
                                  zmiany w czasie wowczas możnaby porównać. Można też o tak zrobimy szybciej po
                                  prostu wyciągać wewnętrzne warstwy i rotować mirząc f i t.
                                  > A drugie:
                                  > Jak bardzo czuly jest taki zyroskop na niewywazenie wirnika ?
                                  > Tzn jak bardzo wirnik musialby byc nierownomiernie wywazony
                                  > by maksymalny efekt pamieciowy skompensowac do zera ?
                                  > Oczywiscie po ustapieniu efektu pamieciowego wirnik by sie
                                  > zatrzymywal jeszcze szybciej.
                                  Czytalem Twoj wczesniejszy post podczas pomiarow nie bylo zadnych slyszalnych
                                  wibracji ani nie obserwowalismy aby cos sie dzialo z wywazeniem. Rotory mamy
                                  zrobione przez mechanikow precyzyjnych i sa wywazone!
                                  Ogolnie dzieki za bardzo konkretne uwagi - mozesz nam uwierzyć, ze to niestety
                                  rzadkosc i dlatego sa dla nas bardzo cenne!
                                  > pozdr
                                  • Gość: p. Wywazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:58
                                    top9 napisał:
                                    ...
                                    > Czytalem Twoj wczesniejszy post podczas pomiarow nie bylo zadnych slyszalnych
                                    > wibracji ani nie obserwowalismy aby cos sie dzialo z wywazeniem. Rotory mamy
                                    > zrobione przez mechanikow precyzyjnych i sa wywazone!

                                    Domyslam sie ze sa wywazone po tych czasach.
                                    Ja jednak bym sie upieral by sprawdzic czulosc takiego rotora
                                    na dokladnosc wywazenia.
                                    Im bowiem sa one lepiej wywazone tym bardziej powinny byc czule
                                    na efekty zwiazane z niezbyt precyzyjnym przemieszczaniem mas
                                    wewnatrz badanego rotora.

                                    To ze obracaja sie bezglosnie o niczym jeszcze nie swiadczy,
                                    a wlasciwie swiadczy o tym by jeszcze bardziej wnikliwie
                                    podejsc do tej sprawy.
                                    Ja sobie tak wyobrazam ze minimalna zmiana sily tarcia spowodowana
                                    ewentualna znikoma zmiana/poprawa wywazenia bedzie w dalszym stopniu
                                    bezglosna.
                                    Byc moze jest to slepa uliczka, uwazam jednak ze warto by ja sprawdzic
                                    w pierwszej kolejnosci zwlaszcza ze nie wymaga to jakichs
                                    szczegolnie zlozonych modyfikacji w projekcie.

                                    Wystarczyloby by w zewnetrznej krawedzi dysku wirnika ( wyobrazam sobie wirnik
                                    w postaci okraglej plytki grubosci np.4mm ) nawiercone bylyby otwory
                                    i nagwintowane na srubki M3 bez lbow. Wkrecajac lub wykrecajac je ze srodka
                                    mozna by zmieniac wywazenie wirnkika i tym samym oszacowac jego
                                    czulosc na te zmiany.

                                    Majac te wyniki byloby jasnym jak bardzo precyzyjnie musi byc
                                    wykonany wirnik w ktorym bedzie zmienialo sie rozklad mas.
                                    Zakladam ze jego budowa bedzie nieco inna ze wzgledu na wiekszy zakres
                                    zmiany momentu bezwladnosci niz w przypadku pierwszego wirnika ze srubkami.

                                    Ten drugi wirnik wyobrazam sobie jako dysk z precyzyjnie nawierconymi otworami
                                    w ktorych bylyby umieszczane kulki.
                                    Dysk moglby zawierac otwory rozmiszczone na kilku okregach i komplet kulek
                                    zmienialoby sie miedzy okregami. Dodatkowo jeszcze taki dysk moglby byc
                                    wyposazony w korekcje wywazenia rozwiazana analogicznie do pierwszego dysku.
                                    Oczywiscie ten drugi dysk powinien miec pokrywy ktore by zapewnialy
                                    te same opory powietrza niezaleznie od polozenia kulek wewnatrz.
                                    Ewentualnie kulki moglyby byc umieszczane w gniazdach miedzy
                                    dwoma rownoleglymi dyskami.

                                    Za rotory wielowarstwowe to ja bym sie zabieral pozniej.

                                    Byc moze to wlasnie znikomo drobne roznice w wywazeniu zawazyly
                                    o tym ze tak znaczace byly roznice zachowan rotorow z plexi
                                    oraz z teflonu.

                                    • top9 Re: Wywazanie 24.03.06, 15:28
                                      pomyslimy nad tym a moze ktos to zrobi za nas - jezeli nie ktos to my bo warto.
                                      Uzywalismy okolo stu rotorow w roznym rezimie pracujacych na lozyskach glownie
                                      kulkowych i sa to lekkie rotory a efektu duze wiec nie wiazalbym z tym
                                      zasadnicze znaczenia ale masz racje ze ten wplyw jest i nalezaloby mozliwie
                                      dobrze inaczej wyliczyc stale oraz poprawki i bledy pomiarowe aby uzyskac
                                      mozliwie czysty efekt! Teflon daje diametralnie inne wyniki niz pleksiglas -
                                      ten ostatni jest dlatego dobry aby z niego zrobic pojemnik zewnetrzny. Mysle ze
                                      tylko chemicy mogliby gdyby chcieli znalezc jakas istotna duza roznice w ich
                                      budowie ktora wskazywalaby na pochodzenie taj duzej roznicy materialowej
                                      podczas naszych pomiarow - jak zaywazyles robilismy to na chemii UJ w zakladzie
                                      fizyki chemicznje pomimo faktu ze dwoch autorow jest fizykami - tam byla
                                      naprawde dobra atmosfera i naprawde chemicy chcieli te roznice znalezc gdybysmy
                                      tam dalej prowadzili badania to pewnie by juz znalezli razem z nami - ale
                                      nas "zbawca" z Cambridgr jest i tam profesorem wiec nie przedluzono nam
                                      kontraktu i nie chcial nam pomoc nawet obecny rektor ktory jest fizykiem i
                                      sprawe badan zna od poczatku - uklady - obecnie przenieslismy sie do innego
                                      wojewodztwa i ja probuje od trzech miesiecy zainteresowac badaniami dwie
                                      uczelnie - staralem sie obejsc fizykow ale jestem fizyk i jest to ze szkoda dla
                                      mnie i badan trudne - jak na razie mam pelna aparature w domu i walcze o prace
                                      aby miec na te badania - samo zycie! Ale badan nie odpuszcze sa zbyt
                                      intrygujace - ponadto opracowujemy nasze pomiary i probujemy je opublikowac -
                                      tu jest problem bo tym razem efekt sa juz tak szokujace ze musimy je po prostu
                                      zademonstrowac edytorom bo nie uwierza - jak na razie edytorzy nie sa skorzy do
                                      tego!
                              • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 12:23

                                > Moment bezwładności się nie zmienia - zostało to sprawdzone dpswiadczalnie
                                > przez nas

                                W takim razie nie rozumiem. Co jest powodem różnych czasów swobodnego wirowania
                                żyroskopu jeśli nie tarcie i nie zmiana momentu bezwładności? Skąd możecie być
                                pewni, że moment bezwładności się nie zmienił?
                                Wydawało mi się, że efekt pamięci, polega własnie na tym - na zakłóconym
                                momencie bezwładności bryły, przez co wiruje ona dłużej lub krócej...
                                • top9 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 13:16
                                  facet123 napisał:

                                  >
                                  > > Moment bezwładności się nie zmienia - zostało to sprawdzone dpswiadczalni
                                  > e
                                  > > przez nas
                                  sprawdzalismy zmiane momentu bezwladnosci ppodczas rotacji i nie stwierdzilismy
                                  takiej a powinna byc duza bo efekty sa duze!
                                  > W takim razie nie rozumiem. Co jest powodem różnych czasów swobodnego
                                  wirowania
                                  > żyroskopu jeśli nie tarcie i nie zmiana momentu bezwładności? Skąd możecie
                                  być
                                  > pewni, że moment bezwładności się nie zmienił?
                                  > Wydawało mi się, że efekt pamięci, polega własnie na tym - na zakłóconym
                                  > momencie bezwładności bryły, przez co wiruje ona dłużej lub krócej...
                                  efekt "pamieci" to pojęcie pod które sie wrzuca rozne dziwne sprawy - wiec go
                                  nie lubie - to po prostu zmiana energii rotora nie tozsama ze znana energia
                                  kinetyczna ruchu obrotowego! ta energia sie zmienia i stad "pamiec" rotora -
                                  uwzglednienie tej energii spowoduje znikniecie pojecia pamiec! Istnieje
                                  dodatkowy stopien swobody w tych prostych rotacjach a co za tym idzie dodatkowa
                                  energia i dodatkowej jej przeplywy oraz cechy tejze - nasze eksperymenty
                                  obecnie daja niezly obraz cech tej energii i caly czas nie potrafimy jej jakos
                                  sklasyfikowac - ma bardzo intrygujace cechy oraz w stosunku do znanej energii
                                  kinetycznej r.obrotowego jest jej rzedu a i potrafi byc od niej wieksza.
                                  Zjawisko sie "nasyca" tzn. jezeli bedziemy rotowac w tych samych warunkach i
                                  tym samym typie rotacji to po kilku(-nastu) pomiarach otrzymamy te same pomiary
                                  dlatego go nie zaobserwowano lub zaobserwowano lecz nie naglosniono wczesniej!
                                  Uzywalismy specjalnie lozysk iglowych bo latwiej przeciez uzywac kulkowe aby
                                  uniknac i nie tracic czasu na dywagacje typu to sa efekty tarcia - wierczholek
                                  igly sie sciera podczas rotacji i skutkuje to wzrostem momentu sil tarcia wiec
                                  czasy ruchu powinny malec a obserwujemy efekt odwrotny - wiec automatycznie
                                  odpada interpretacja typu to efekt tarcia!Fizycy jednak nadal nie moga tego
                                  zauwazyc a to dlatego ze sami jestesmy fizyklami i wiemy jak hermetyczne na
                                  nowe jest to srodowisko i tez dlatego robilismy to z fizykami chemicznymi a
                                  opublikowalismy u fizykow technicznych! Szczerze to juz mamy dosc tracenia
                                  czasu na tlumaczeniu fizykom ze to co widza to nie jest efekt tarcia - Oni nie
                                  chca tego zobaczyc po prostu - moze mechanicy lub fizycy techniczni lub
                                  jacys "nietypowi" fizycy doswiadczalni wreszcie zaczna to badac. na razie
                                  musimy to robic wciaz sami a w nagrode co jakis czas mozemy przedstwic wyniki
                                  jakims fizykom ktorzy je odrzucaja z definicji i nie dociera do nich zaden
                                  argument eksperymentalny - tak jakbt zapomnieli ze eksperyment jest wazniejszy
                                  od teorii!
                                  • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 14:04
                                    > efekt "pamieci" to pojęcie pod które sie wrzuca rozne dziwne sprawy - wiec go
                                    > nie lubie

                                    Masz rację, mi też się to niepodoba - kojarzy mi się (bez obrazy :) z "pamięcią
                                    wody" która jakoby miała tłumaczyć działanie leków homeopatycznych, a tymczasem
                                    okazało się, że eksperymenty były nie dość, że sponsorowane, to jeszcze
                                    zupełnie niepowtarzalne. Mówmy więc o energii.

                                    > to po prostu zmiana energii rotora nie tozsama ze znana energia
                                    > kinetyczna ruchu obrotowego

                                    Ok, ale rozumiem, że bryła po tym jak jakiś czas wiruje magazynuję to energię i
                                    ma ona potem wpływ na kolejny eksperyment. Skoro tak, to wpływ ten dla
                                    nieświadomego niczego eksperymentatora powinien być widoczny jako zmiana
                                    momentu bezwładności bryły, prawda?
                                    To tak jakby wprawiać w ruch bryłę w żyroskopie z zamontowanym elementem
                                    hamującym. Jeżeli osoba wykonująca doświadczenie nic nie wie o tym elemencie
                                    hamującym, to fakt, że bryła szybciej przestaje wirować mogłaby interpretować
                                    jako mniejszy moment bezwładności tej bryły (a więc i mniejszą energię ruchu
                                    obrotowego). Jeżeli teraz mimo poszukiwań nie możemy znaleźć tego elementu
                                    spowalniającego (wyobraźmy sobie, że go w ogóle nie ma) to trzeba założyć, że
                                    faktycznie zmienił się moment bezwładności bryły.
                                    Dlatego dopytuje się jak mierzyliście moment bezwładności i czy nawet jeżeli
                                    tak naprawdę za efekt odpowiada coś innego, to nie dałoby się go ująć
                                    analitycznie jako zmianę momentu bezwładności. (Być może popełniam tu jakiś
                                    błąd, jeżeli tak to proszę o wyjasnienie.)


                                    > czasu na tlumaczeniu fizykom ze to co widza to nie jest efekt tarcia - Oni
                                    > nie chca tego zobaczyc po prostu

                                    Może trafiliście na nie tych ludzi co trzeba. Wg mnie niezależnie od tego jakie
                                    jest wytłumaczenie tego efektu to jego powtarzalność czyni z niego ciekawy
                                    temat badawczy. To trochę tak jak z radioastronomami którzy myśleli, że odkryli
                                    obcą cywilizację, a okazało się że to promieniowanie pulsarów - niby nie taka
                                    rewolucja jak "obcy", ale i tak bardzo ciekawe.

                                    > musimy to robic wciaz sami a w nagrode co jakis czas mozemy przedstwic wyniki
                                    > jakims fizykom ktorzy je odrzucaja z definicji i nie dociera do nich zaden
                                    > argument eksperymentalny

                                    Z tego co się orientuję, to w przypadku klasyfikacji artykułu do publikacji
                                    wcale nie są najważniejsze naukowe kwestie w nim ujęte, ale forma, schemat i
                                    bibliografia, a więc trzymanie się pewnych konwencji. Z niektórych krytycznych
                                    głosów wyżej na tym wątku wynika, że wasz artykuł miał pewne formalne braki, a
                                    do tego recenzenci się bezlitoście przyczepiają.
                                    Jeżeli artykuł jest sam w sobie kontrowersyjny to tym bardziej musi być
                                    nieskazitelny pod względem formalnym aby sie załapać. Trochę to może
                                    hermetyczne i niesprawiedliwe, ale z drugiej strony konieczne ponieważ wydawcy
                                    pism naukowych są z pewnością zalewani morzem pseudonaukowych bzdur
                                    produkowanych przez domorosłych samouków-oszołomów.
                                    Jestem przekonany, że w przypadku powtarzalnych wyników i tak prostego do
                                    przeprowadzenia eksperymentu sprawa zostanie ostatecznie szerzej zbadana.
                                    Poprostu niechce mi się wierzyć, że nie znajdzie się ktoś kto z czystej
                                    przekory zajmie się tym choćby żeby udowodnić (wbrew wam), że to jednak jest
                                    siła tarcia. A wtedy pójdzie już z górki.
                                    • top9 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 15:01
                                      facet123 napisał:

                                      > > efekt "pamieci" to pojęcie pod które sie wrzuca rozne dziwne sprawy - wie
                                      > c go
                                      > > nie lubie
                                      >
                                      > Masz rację, mi też się to niepodoba - kojarzy mi się (bez obrazy :) z "pamięcią
                                      >
                                      > wody" która jakoby miała tłumaczyć działanie leków homeopatycznych, a tymczasem
                                      >
                                      > okazało się, że eksperymenty były nie dość, że sponsorowane, to jeszcze
                                      > zupełnie niepowtarzalne. Mówmy więc o energii.
                                      >
                                      > > to po prostu zmiana energii rotora nie tozsama ze znana energia
                                      > > kinetyczna ruchu obrotowego
                                      >
                                      > Ok, ale rozumiem, że bryła po tym jak jakiś czas wiruje magazynuję to energię i
                                      >
                                      > ma ona potem wpływ na kolejny eksperyment. Skoro tak, to wpływ ten dla
                                      > nieświadomego niczego eksperymentatora powinien być widoczny jako zmiana
                                      > momentu bezwładności bryły, prawda?
                                      > To tak jakby wprawiać w ruch bryłę w żyroskopie z zamontowanym elementem
                                      > hamującym. Jeżeli osoba wykonująca doświadczenie nic nie wie o tym elemencie
                                      > hamującym, to fakt, że bryła szybciej przestaje wirować mogłaby interpretować
                                      > jako mniejszy moment bezwładności tej bryły (a więc i mniejszą energię ruchu
                                      > obrotowego). Jeżeli teraz mimo poszukiwań nie możemy znaleźć tego elementu
                                      > spowalniającego (wyobraźmy sobie, że go w ogóle nie ma) to trzeba założyć, że
                                      > faktycznie zmienił się moment bezwładności bryły.
                                      > Dlatego dopytuje się jak mierzyliście moment bezwładności i czy nawet jeżeli
                                      > tak naprawdę za efekt odpowiada coś innego, to nie dałoby się go ująć
                                      > analitycznie jako zmianę momentu bezwładności. (Być może popełniam tu jakiś
                                      > błąd, jeżeli tak to proszę o wyjasnienie.)
                                      >
                                      > sprawdziliśmy na wiele sposobow - napisze o jednym przed rotacja i po rotacji
                                      umocowywalismy rotor w spejalnym wahadle fizycznym tzn glownym elementem masowo
                                      i bezwladnosciow byl ten rotor; od razu napisze ze robilismy to dla roznych
                                      ustawien tego rotora w wahadle czyli dla roznych jego momentow bezwladnosci -
                                      mimo bardzo dokladnych pomiarow okresu drgan tego wahadla nie stwierdzilismy
                                      zmian tego okresu przed pomiarami, po kilku pomiarach, na koncu pomiarow ani po
                                      godzinach, dniach od ostatniego pomiaru. Moment bezwladnosci sie wiec nie
                                      zmienia! Ty po prostu chcesz sprawdzic czy nie zmienia sie znana energia
                                      kinetyczna bo jezeli nie czestotliwosc katowa to musi moment bezwladnosci - Tez
                                      tak myslelismy i dlatego uparlismy sie na te pomiary momentu bezwladnosci
                                      izrobilismy to na wiele sposobow! Po prostu to inna dodatkowa energia. Dla mas
                                      to nawet prostsze niz stwierdzenie ze amienia sie moment bezwladnosci - wowczas
                                      musialaby sie zmieniac masa bezwladna a to jua sprawdzono bardzo dokladnie na
                                      wiele sposobow! Zmiany tej dodatkowej energii w stosunku do znanej klasycznej
                                      energii kinetycznej sa zbyt duze aby tlumaczyc je amianami mas lub momentow
                                      bezwladnosci - budzilo to nasz duzy niepokoj - odzyskalismy spokoj po
                                      doswiadczalnym stwierdzeniu ze nie zmienia sie moment bezwladnosci.
                                      > > czasu na tlumaczeniu fizykom ze to co widza to nie jest efekt tarcia - On
                                      > i
                                      > > nie chca tego zobaczyc po prostu
                                      >
                                      > Może trafiliście na nie tych ludzi co trzeba. Wg mnie niezależnie od tego jakie
                                      >
                                      > jest wytłumaczenie tego efektu to jego powtarzalność czyni z niego ciekawy
                                      > temat badawczy. To trochę tak jak z radioastronomami którzy myśleli, że odkryli
                                      >
                                      > obcą cywilizację, a okazało się że to promieniowanie pulsarów - niby nie taka
                                      > rewolucja jak "obcy", ale i tak bardzo ciekawe.
                                      >
                                      > > musimy to robic wciaz sami a w nagrode co jakis czas mozemy przedstwic wy
                                      > niki
                                      > > jakims fizykom ktorzy je odrzucaja z definicji i nie dociera do nich zade
                                      > n
                                      > > argument eksperymentalny
                                      >
                                      > Z tego co się orientuję, to w przypadku klasyfikacji artykułu do publikacji
                                      > wcale nie są najważniejsze naukowe kwestie w nim ujęte, ale forma, schemat i
                                      > bibliografia, a więc trzymanie się pewnych konwencji. Z niektórych krytycznych
                                      > głosów wyżej na tym wątku wynika, że wasz artykuł miał pewne formalne braki, a
                                      > do tego recenzenci się bezlitoście przyczepiają.
                                      zanim pojawil sie nas "zbawca" z Cambridge otrzymalismy w PRL dobra recenzje na
                                      jak teraz widze zle napisany artykul; "zbawca" napisal sam ten artykul tzn. z
                                      nami ale wg. wszystkich kanonow jak pisze sie publikacje i dobrym jezykiem (to
                                      znany profesor, ma kilkaset publikacji, sam jest edytorem) wyslal go sam i
                                      zrobil sie sam autorem korespondujacym - PRL powinna sie z nami skontaktowac bo
                                      caly czas nawet do tej pory jest tam otwarty drugi starszy nasz artykul - nawet
                                      ma nie zamknieta doge publikacyjna; otrzymal debilna recenzje ktora jak mozna
                                      sprawdzic edytor stworzyl w ciagu 1 dnia - recenzja stwierdza ze z trybologii
                                      wynika ze to jest efekt docierania sie lozysk i to koniec recenzji - otoz
                                      recenzent nawet nie sprawdzi i chyba nie przeczytal uwaznie artykulu bo w
                                      artykule jest napisane i jest to znane kazdemu trybologowi iz scieranie sie
                                      wierzcholka osi tych lozysk zwieksza moment sil tarcia a wiec docieranie sie
                                      tych lozysk powoduje skracanie czasow ruchu a w artykule opisujemy dokladnie
                                      odwrotny fenomen! Po tym jak nasz "zbawca" po pol roku nie chcial odpowiedziec
                                      na ta druzgocaca recenzje zmusilismy go aby sie wycifal i dopiero wtedy moglismy
                                      poprawic artykul i go wyslac do nowej recenzji - aby nie tracic czasu dodalismy
                                      wykresy ze zmiennoscia stalych ruchu - Jerome Malefant edytor PRL wyslal do
                                      recenzji stary tekst nie tem nowy - otrzymalismy juz konkretniejsza recenzje ale
                                      i tak artykul mial nie pojsc wiec jeszcze raz sie odwolalismy i pojawila sie
                                      recenzja Bartelta - nie bylo w niej slowa o nowych szokujacych wykresach -
                                      wowczas tak jak Ty myslelismy ze zmienia sie moment bezwladnosci bo tak by sie
                                      wydawalo z tych wykresow - w kazdym razie kazdy kto widzial te wykresy doznawal
                                      szoku a wiec i Bartelt powinien a tymczasem w recenzji nie ma o tym slowa - wiec
                                      napisalismy do Bartelta i Malenfanta oraz Sandweissa co o tym myslimi -
                                      Malenfant byl tek bezczekny ze nam odpowiedzial ze nawet jakby Barteklt dostal
                                      tekst z nowymi wykresami to i tak by nie zmienil zdania. Szlak nas trafil jak
                                      ponoc najlepsze czasopismo moze wyprawiac takie cuda wiec odwolalismy sie
                                      jeszcze raz do Editor in Chief Martina Blume... Reszte i calosc co tu pisze masz
                                      w Open Appeal... W sumie zal nam bylo straconego czasu ale patrzac sie na to z
                                      dystansu artykul pozniej jeszcze wielokrotnie zmienial tresc - tekst "zbawcy" to
                                      okolo 2/3 - tzn. "zbawca" napisal w formie jezykowo i edytorsko poprawnie to co
                                      ustalilismy! Pewnie byloby lepiej teoretycznie jakby juz dwa lata temu bylo to
                                      opublikowane w PRL ale jest od lipcz w JTP i mielismy kilkanascie seminariow
                                      oraz demonstracji; jest w serwisie PAP... i nic- dalej meczymy sie z tym sami
                                      ale powoli zaczynamy miec tego dosc - obecnie owszem mam cala aparature w domu
                                      ale jestem bez pracy i finanse zaczynaja mnie zmuszac do zaprzestania badan!
                                      Jeżeli artykuł jest sam w sobie kontrowersyjny to tym bardziej musi być
                                      > nieskazitelny pod względem formalnym aby sie załapać. Trochę to może
                                      > hermetyczne i niesprawiedliwe, ale z drugiej strony konieczne ponieważ wydawcy
                                      > pism naukowych są z pewnością zalewani morzem pseudonaukowych bzdur
                                      > produkowanych przez domorosłych samouków-oszołomów.
                                      > Jestem przekonany, że w przypadku powtarzalnych wyników i tak prostego do
                                      > przeprowadzenia eksperymentu sprawa zostanie ostatecznie szerzej zbadana.
                                      > Poprostu niechce mi się wierzyć, że nie znajdzie się ktoś kto z czystej
                                      > przekory zajmie się tym choćby żeby udowodnić (wbrew wam), że to jednak jest
                                      > siła tarcia. A wtedy pójdzie już z górki.
                                      jak do tej pory sie nie znalazl - chociaz jestem fizykiem to w zainyeresowanie
                                      • facet123 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 15:38
                                        Moment bezwladnosci sie wiec nie
                                        > zmienia! Ty po prostu chcesz sprawdzic czy nie zmienia sie znana energia
                                        > kinetyczna bo jezeli nie czestotliwosc katowa to musi moment bezwladnosci -
                                        Tez
                                        > tak myslelismy i dlatego uparlismy sie na te pomiary momentu bezwladnosci
                                        > izrobilismy to na wiele sposobow! Po prostu to inna dodatkowa energia. Dla mas
                                        > to nawet prostsze niz stwierdzenie ze amienia sie moment bezwladnosci -
                                        wowczas
                                        > musialaby sie zmieniac masa bezwladna a to jua sprawdzono bardzo dokladnie na
                                        > wiele sposobow! Zmiany tej dodatkowej energii w stosunku do znanej klasycznej
                                        > energii kinetycznej sa zbyt duze aby tlumaczyc je amianami mas lub momentow
                                        > bezwladnosci - budzilo to nasz duzy niepokoj - odzyskalismy spokoj po
                                        > doswiadczalnym stwierdzeniu ze nie zmienia sie moment bezwladnosci.

                                        Rozumiem. Ale w takim razie dlaczego ta energia magazynująca się w bryle
                                        ujawnia się tylko podczas swobodnego wirowania, a nie podczas testów z wahadłem
                                        fizycznym, czy jeszcze innnych eksperymentach?
                                        Jaki jest charakter sił wynikających z tej zmagazynowanej energii?
                                        Na zdrowy rozum wydaje mi się, że jeżeli energia ta wpływa na siłę hamującą
                                        swobodnie wirujących brył na żyroskopie to tak samo powinna wywoływać dodaktowe
                                        siły podczas innych ruchów ciała.
                                        O - np. czy próbowaliście rotor staczać po łagodnie nachylonej bardzo płaskiej
                                        równi pochyłej? Można by takie staczanie wykonać dla tej samej bryły przed i po
                                        wirowaniu jej na żyroskopie... choć właściwie nie wiem czego się można
                                        spodziewać po takim eksperymencie - jakichś anomalii.

                                        Jeżeli chodzi o przeboje z publikacją, to może trzeba by napisać artykuł na
                                        nowo, porządnie zedytować z punktu widzenia formalnego i rozesłać do większej
                                        liczby wydawców jak i uczelni i naukowców licząc, ze ktoś się zaintertesuje.
                                        • top9 Re: jeszcze jeden pomysł 24.03.06, 15:53
                                          "Rozumiem. Ale w takim razie dlaczego ta energia magazynująca się w bryle
                                          ujawnia się tylko podczas swobodnego wirowania, a nie podczas testów z wahadłem
                                          fizycznym, czy jeszcze innnych eksperymentach?
                                          Jaki jest charakter sił wynikających z tej zmagazynowanej energii?
                                          Na zdrowy rozum wydaje mi się, że jeżeli energia ta wpływa na siłę hamującą
                                          swobodnie wirujących brył na żyroskopie to tak samo powinna wywoływać dodaktowe
                                          siły podczas innych ruchów ciała.
                                          O - np. czy próbowaliście rotor staczać po łagodnie nachylonej bardzo płaskiej
                                          równi pochyłej? Można by takie staczanie wykonać dla tej samej bryły przed i po
                                          wirowaniu jej na żyroskopie... choć właściwie nie wiem czego się można
                                          spodziewać po takim eksperymencie - jakichś anomalii."
                                          wirowanie to nie to samo co wahanie po prostu - pewnie przy wahaniu tez jest
                                          ale male i nie zauwazylismy go - ogolnie to sie dobrze manifestuje jak sa wolne
                                          zmiany predkosci katowej i duzy moment bezwladnosci oraz potrzebuje do
                                          ustabilizowania duzo czasu rzedu godzin dni - np. wydawaloby sie ze robiac
                                          krotsze przerwy czasowe i duzo rotacji to efekt bedzie wiekszy otoz nie jest
                                          tak dluzsza przerwa nawet kilkugodzinna i mniejsza liczba rotacji pozwala
                                          osiagnac takie same roznice w pomiarach - im dluzsza a nie krotsza przerwa w
                                          pomiarach tym efekt wiekszy - pozostawiony rotor w spoczynku "wraca' do
                                          pierwszego pomiaru dopiero po 10 dniach - teflonowy a po 30 mosiezny - to
                                          bardzo dlugie czasy!Podobne z rownia doswiadczenie bylo zrobione i opublikowane
                                          w PRL lub Nature - czytalem je - mozliwe ze to sa podobne efekty ale dla nas
                                          nie jest tak!
                                          "Jeżeli chodzi o przeboje z publikacją, to może trzeba by napisać artykuł na
                                          nowo, porządnie zedytować z punktu widzenia formalnego i rozesłać do większej
                                          liczby wydawców jak i uczelni i naukowców licząc, ze ktoś się zaintertesuje."
                                          artykul jest opublikowany a nastepne beda opublikowane w swoim czasie
                                  • Gość: p. niewdzieczne pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:31
                                    top9 napisał:
                                    ...
                                    > wierczholek igly sie sciera podczas rotacji i skutkuje to wzrostem momentu
                                    > sil tarcia wiec
                                    > czasy ruchu powinny malec a obserwujemy efekt odwrotny - wiec automatycznie
                                    > odpada interpretacja typu to efekt tarcia!Fizycy jednak nadal nie moga tego
                                    > zauwazyc a to dlatego ze sami jestesmy fizyklami i wiemy jak hermetyczne na
                                    > nowe jest to srodowisko i tez dlatego robilismy to z fizykami chemicznymi a
                                    > opublikowalismy u fizykow technicznych! Szczerze to juz mamy dosc tracenia
                                    > czasu na tlumaczeniu fizykom ze to co widza to nie jest efekt tarcia - Oni
                                    > nie chca tego zobaczyc po prostu - moze mechanicy lub fizycy techniczni lub
                                    > jacys "nietypowi" fizycy doswiadczalni wreszcie zaczna to badac. na razie
                                    > musimy to robic wciaz sami a w nagrode co jakis czas mozemy przedstwic wyniki
                                    > jakims fizykom ktorzy je odrzucaja z definicji i nie dociera do nich zaden
                                    > argument eksperymentalny - tak jakbt zapomnieli ze eksperyment jest
                                    > wazniejszy od teorii!

                                    Ja mam wiec jeszcze jedno pytanie tylko chcialbym dostac szczera odpowiedz ;-)

                                    Czy gdyby jednak okazalo sie ze to nie jest energia, ani nowy stopien
                                    swobody a powod jest bardziej prozaiczny czy uznalibyscie to za
                                    swoja porazke ?

                                    Pytam o to nie bez powodu, bo byc moze dotychczasowy wasz wysilek
                                    spowodowal ze jestescie w pewien sposob 'spolaryzowani'
                                    i podswiadomie unikacie szukania rozwiazania tam gdzie ono sie byc moze
                                    znajduje.
                                    • top9 Re: niewdzieczne pytanie 24.03.06, 15:40
                                      napisales:
                                      "Ja mam wiec jeszcze jedno pytanie tylko chcialbym dostac szczera odpowiedz ;-)
                                      >
                                      > Czy gdyby jednak okazalo sie ze to nie jest energia, ani nowy stopien
                                      > swobody a powod jest bardziej prozaiczny czy uznalibyscie to za
                                      > swoja porazke ?
                                      >
                                      > Pytam o to nie bez powodu, bo byc moze dotychczasowy wasz wysilek
                                      > spowodowal ze jestescie w pewien sposob 'spolaryzowani'
                                      > i podswiadomie unikacie szukania rozwiazania tam gdzie ono sie byc moze
                                      > znajduje. "
                                      szczerze odpowiadam - teoretycznie mozna byloby tak rozwazac tzn. ze to ma
                                      proste rozwiazanie i nie jest to nic nowego - ale nawet wtedy jest to nowe bo
                                      jezeli mozna "naszymi" sposobami zmieniac prawie trwale bo kilkudniowo,
                                      kilkutygodniowo opory ruchu wirnika to mamy nowa mozliwosc zastosowan
                                      rechnicznych i to masowych, patentow... wiec dlaczego mielibysmy zalować!
                                      Dziekujemy Bogu ze to na nas trafilo - trafilo sie slepej kurze ziarno ale
                                      trzeba dodac ze kurom dostatecznie upartym. Drugie mamy duzo wiecej potwierdzen
                                      i naprawde fantastycznych mozliwosci ktore odkrylismy prowadzac te badania wiec
                                      i pewnosc ze to jest naprawde nowe i pewnie proste ale wymaga malej zmiany
                                      mechaniki klasycznej - malej ale o olbrzymich skutkach. Mamy klopoty ale nie z
                                      niewdziecznoscia badan - te badania sa fascynujace - tylko z autorytetami,
                                      publikacjami, finansami... Mamy nagrany film z naszego seminarium w CFT z 18
                                      stycznia - ten film ukazuje ze pomimo faktu totalnego ataku przez 5o minut
                                      prawiewszystkich profesorow CFT i jednego ich doktoranta spokojnie sie
                                      obronilismy - obronilo nas 4 lata badan i fakty doswiadczalne - to my mielismy
                                      wyjsc na glupcow a wyszlo odwrotnie! i znam tych profesorow wiem ze to
                                      znakomici swiatowej slawy naukowcy ale na tym sie nie znaja a my sie znamy! i
                                      czy to nie jest wspaniale!
    • Gość: xxx Re: Nobel do wzięcia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 06:03
      ciekawe! wlasciwie kazdy ma szanse na Nobla! nawet lepiej jak nie jest fizykiem
      bo fizycy skoro nie chca sie tym zajac i zauwazyc to pewnie maja na to blok i sa
      slepi jak krety!
      • top9 Re: Nobel do wzięcia!!! 24.03.06, 22:00
        masz w pelni racje - trzeba tylko przemyslec dlaczego rotacja z jednym stopniem
        swobody ma conajmniej dwa tzn, skad jest ten drugi stopien - mozliwosci nie ma
        duzo bo to bardzo prosty "szkolny" przyklad eksperymentu - wiec tego stopnia
        trzeba szukac w podstawach mechaniki klasycznej a ona przeciez jest juz dawno
        poznana i niczym juz nie moze zaskoczyc!
    • top9 Re: Nobel do wzięcia!!! 25.03.06, 18:51
      jestem jednym z autorow i zapraszam do poszukiwania rozwiazania z zalozeniem ze
      nie sa to efekty tarcia - badamy sprawe od 4 lat i to nie jest kwestia wiary a
      wiedzy ktora my mamy a nie za dlugo poublikujemy nastepne artykuly. Uwazam mimo
      ze jestem fizykiem ze zanim fizycy w ogole zauwaza problem i fakt ze to nie jest
      efekt tarcia minie wiek caly a szkoda czasu wiec do poszukiwania interpretacji
      zapraszamy nie fizykow: chemikow, matematykow, mechanikow ... w koncu jedynego
      polskiego Nobla z fizyki dostala chemiczka! Wszystkie efekty opisywane na naszej
      stronie mozna sprawdzic prosto doswiiadczalnie - sa dobrze widoczne jak wirnik
      ma male hamowanie i to wlasciwie jedyny warunek aby to zauwazyc doswiadczalnie!
    • innppp Ciekawe 27.03.06, 12:37
      Jestem sklonny wierzyc, ze rzeczywiscie cos niezrozumialego
      dzieje sie z tymi rotorami. Niestety, podlinkowana praca dosy slabo
      to opisuje. Chodzi mi o brak systematycznego uporzadkowania wynikow:
      statystyk wielu serii, szczegolowej analizy zaleznosci amplitudy
      fluktuacji czasu rotacji od materialu, wagi rotora itp. Trudno wiec
      zorientowac sie co do istoty efektu.


      Na goraco, uwazam ze najciekawszy kierunek analizy zaproponowal facet****.
      Wiadomo powszechnie, ze w naszym otoczeniu pelno jest ladunkow
      elektrostatycznych, ktore nawet chetniej indukuja sie na tworzywa sztucznych niz
      na metalach. A wirujacy rozklad ladunku to jest prad elektryczny. Z drugiej
      strony, wiadomo ze otaczaja nas naturalne i sztuczne pola magentyczne, ktore z
      pradami oddzialywuja. Ta hipoteza robocza ma jeszcze jedna zalete: dawalaby
      silna zmiennosc wynikow w zaleznosci od warunkow: wilgotonosc powietrza,
      material, stopien naladowania eksperymentatora (np. rodzaj ubrania) itp itd.
      Daloby sie tez zrozumiec efekt gasnacej w czasie pamieci o historii.


      To czysta spekulacja, ale ja bym sprobowal:
      1) uzyc mozliwie ciezkich wirnikow i zaobserwowac zaleznosc efektu od masy
      2) pomierzyc staranni pola magentyczne i elektryczne w poblizu wirnika
      3) postarac sie oczyscic wirnik (i jego ootczenie) z ladunkow i sprawdzic czy
      efekt sie utrymuje


      Jesli efekt sie utrzyma, to mozna zaczac sie bawic dalej w spekulacje teoretyczne.
      • Gość: p. Re: Ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 14:16
        Ciekawsza dyskusja rozwinela sie na usenecie:

        usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.fizyka&tid=1059418&strona=4

        pozdrawiam
        p.

        ps. Milo Cie tu widziec po latach
        • lolita10 Do autorow doswiadczen 27.03.06, 20:48
          Witam!

          Ja nie jestem taka kumata, żeby zrozumieć dokładnie o co w tych doświadczeniach
          naprawdę chodzi, ale przyszło mi do głowy, że te dziwne rzeczy dzieją się z
          powodu oddziaływania grawitacyjnego w danym układzie (rotorze), a dokładniej z
          powodu zmian krzywizny tego układu spowodowanych zmianą prędkości –
          częstotliwości ruchu.

          Prawdopodobnie obserwujecie w waszych eksperymentach skutki działania energii
          grawitacyjnej. Proponuje przeprowadzenie takiego doświadczenia, w którym macie
          dwa rotory o identycznej budowie, ale o różnym promieniu. I zaobserwujcie
          zależność zmian energii (czasu „pamięci”) od promienia rotora i częstości zmian
          prędkości, które mają wpływ na zmianę krzywizny czasoprzestrzeni rotora. To
          chyba teraz najbardziej istotne. Ważne też są zmiany prędkości na okręgu
          stanowiącym obwód rotorów. Jak sami twierdzicie, zmiany częstotliwości mają
          spore znaczenie w doświadczeniu.

          Założenie Einsteina mówi o tym, że to energiomateria mówi czasoprzestrzeni, jak
          ma się wokół niej zakrzywiać. Ale pamiętacie może myślowy eksperyment Einsteina
          z karuzelą i przyśpieszeniem, które zmienia krzywiznę geometrii tej karuzeli?
          Wybaczcie, ale według mojej hipotezy dotyczącej teorii grawitacji, to
          czasoprzestrzeń danego obiektu mówi mu, jak on ma się zakrzywiać.

          Oto mój przykład z platformą karuzeli. Jest platforma o obwodzie L. Przyjmijcie
          na chwilę, że krzywizna „ubezwzgledniona” to krzywizna zerowa, dla której obwód
          karuzeli L = d , a przesunięcie cykliczne obwodu odbywa się w czasie stałym T =
          1 s czyli d/T = 2 pi R. Z kolei R = D/t. Mamy: d zmienne, T niezmienne po
          lewej stronie oraz D niezmienne, t zmienne po prawej stronie równania.
          Mamy prędkość/ częstotliwość/ "ubezwzglednioną" w przestrzeni o krzywiźnie
          zerowej. Ale gdy ilość obrotów w czasie T (stałym) zmienia się, krzywizna ulega
          zmianie, bo przy zwiększającym się d mamy wzór uwzględniający zmienną
          krzywiznę:
          d/T = k x 2 pi D/t.
          Gdy zmieniamy prędkość / częstotliwość/ „ubezwzglednioną” układu, krzywizna
          zmienia wartości na dodatnie k > 0 lub ujemne k< 0. Gdy przyśpieszamy prędkość/
          częstotliwość/, następuje wzrost krzywizny .
          (Gdybyśmy spowolnili prędkość /częstotliwość/ "ubezwzgledniona", krzywizna
          stałaby się ujemna, a materia platformy uległaby "rozpadowi" – zmniejszyłaby
          się całkowita energia grawitacyjna układu :-)

          Bardzo ogólnie hipotetyczna teoria grawitacji kwantowej, nad którą pracuję
          mówi, ze zmiana krzywizny geometrii pola grawitacyjnego danego układu (obiektu)
          ma bezpośredni wpływ na zmianę właściwości fizycznych - energiomaterii tego
          układu. Nie tylko, jak u Einsteina, energiomateria mówi czasoprzestrzeni, jak
          ma się zakrzywiać, ale także zmiany krzywizny czasoprzestrzeni danego układu
          zmieniają energiomaterię danego obiektu.

          lolita10@gazeta.pl
        • innppp Re: Ciekawe 28.03.06, 12:28
          Witaj LP.

          Tylko przelotnie tutaj jestem.
          Mnie rowniez jest milo.

          Faktycznie, jest jasne, ze pierwszym podejrzanym sprawca efektu
          jest tarcie w lozysku i autorzy pracy powinni zadbac, by te efekty
          dobrze kontrolowac.

          Pozdrowienia
    • node --- Wytlumaczenie zagadki -- 27.03.06, 23:53
      Do zainteresowanych tematem.

      Otoz mialem przyjemnosc porozmawiac z owym "niecnym" profesorem z Cambridge.
      Mimo ze sam uznaje sprawe za dawno zamknieta (po poznaniu calej historii
      zupelnie go rozumiem), byl na tyle mily, ze opowiedzial mi cala historie.
      Zarowno czesc merytoryczna dotyczaca wytlumaczenia zjawiska jak i rozwoj
      znajomosci z panem Mazurem, widziany w troszeczke innym swietle niz opisane to
      na tym forum. Bardziej lekkim i zabawnym.

      Pozwole sobie tylko powiedziec, ze nagrody Nobla z tego nie bedzie, poniewaz
      wytlumaczenie zjawiska miesci sie zupelnie w ramach fizyki klasycznej (choc nie
      jest trywialne) i jak slusznie wiekszosc osob domysla sie wiaze sie z tarciam
      na lozyskach i ich zuzyciem. Cos, co pan Mazur z uporem lepszej sprawy odrzuca.
      • Gość: imnotretarded Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.serverkompetenz.net 28.03.06, 00:23
        Pan Mazur na pewno powtórzył doświadczenia z łożyskami gazowymi lub cieczowymi!
        A może nie???
      • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 10:10
        Szanowny node poznales wiec dwie strony i jak widac juz sie postawiles po jednej
        - normalnie jednak mam prawo do obrony - prawda - wejdz na aarchiwum GW wpisz
        "bączek jerzy mazur" lub "bączek klinowski" i przeczytaj wywiad z Profesorem
        Klinowskim jak pojawol sie przy odkryciu; oraz co mowi o artykule ktory
        wspolredagowal po wyslaniu do Physical Review Letters - dla tych ktorym nie chce
        sie sprawdzac w archiwum - wystarczy jak to sprawdzi node bo inaczej albo
        sprostuje co tu wypisal albo ma sprawe o pomowienie - jak juz mnie poznales to
        traktuj to powaznie!
        Fragment wywiadu:
        Bogumił Kurylczyk: Po naszych artykułach trafił Pan do odkrywcy zjawiska Jerzego
        Mazura i teraz wspólnie prowadzicie badania w Krakowie.
        Profesor Jacek Klinowski: Choć większość czasu spędzam w Cambridge, jestem
        również profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Korzystamy zatem z mojej
        pracowni w Krakowie na wydziale chemii. Spełnia ona wszystkie warunki
        eksperymentów naukowych. Nikt nie może więc zarzucić, że na wyniki pomiarów
        miały wpływ np. drgania, podmuchy powietrza czy pola magnetyczne, pochodzące od
        przejeżdżających tramwajów.
        I jak się kręci bączek w tych naukowych warunkach?
        - Tak jak w domu odkrywcy, czyli zdumiewająco. Krótko mówiąc, po wprawieniu go w
        ruch wirowy czas, po którym się zatrzymuje, zależy od tego, czy przedtem obracał
        się w tym samym kierunku, czy w przeciwnym. Zatem niejako "pamięta", co działo
        się z nim wcześniej. Tylko słowo "pamięta" proszę wziąć w cudzysłów.
        Widzę, że nie potrzeba tu skomplikowanych urządzeń, by eksperymentować.
        - Sam mówię znajomym, że teraz chodzę puszczać bączka... Faktycznie, nie jest on
        skomplikowany ale jednak wymaga dużej precyzji przy wykonaniu. Nasz znakomity
        egzemplarz przygotował krakowski zakład mechaniczny Zbigniewa Węgla.
        Czy ma Pan już jakąś hipotezę wyjaśniającą?
        - Na wyjaśnienia jeszcze jest za wcześnie. Do końca tygodnia sporządzimy tylko
        raport z naszych badań i opublikujemy go w najlepszym piśmie fizycznym, by
        naukowcy na całym świecie mogli powtórzyć te eksperymenty. Potem nadejdzie czas
        na tworzenie hipotez, bo fizycy są bardzo dogmatyczni.
        Wcześniej żaden z krakowskich profesorów nie chciał tych eksperymentów
        prowadzić, przynajmniej oficjalnie.
        - Kieruję się swoim własnym instynktem naukowym i zasadą, że życie jest zbyt
        krótkie, by nie interesować się wszystkim, czym warto się zainteresować.
        • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 10:21
          i drugi fragment:
          "Wkrótce prestiżowe pismo "Physical Review Letter" zamieści sprawozdanie z badań
          nad opisywanym przez nas zagadkowym zachowywaniem się bączka, który, choć
          rozpędzony do tej samej prędkości, ma inny czas wirowania w prawo niż w lewo
          Bogumił Kurylczyk: Badania prowadzone na Wydziale Chemii Uniwersytetu
          Jagiellońskiego zostały zakończone.
          Jacek Klinowski, prof. Uniwersytetu Cambridge i UJ: Zgodnie z zapowiedzią
          przekazaną "Gazecie" przed miesiącem opracowane w artykule wyniki trafiły do
          "Physical Review Letter", gdzie czekają na publikację. Gdy ukażą się drukiem,
          inni naukowcy będą mogli powtórzyć te eksperymenty. I potem nadejdzie czas na
          tworzenie hipotez. "

          Ten fragment jest nawet lepszy bo juz po wyslaniu do redakcji Physical Review
          Letters - i co teraz powiesz node - wktorym to momencie profesor sie niby
          zorientowal o tym co Ci powiedzial - juz po pomiarach wykonanych w super
          warunkach na super sprzecie i po napisaniu i wyslaniu artykulu!!! Jak Ci sie
          chcialo dzwonic do Cambridge to teraz niech Ci sie zachce sprostowac to
          pomowienie jakie wypisales wczesniej!!!
        • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 10:37
          Niczego nie sprostuje, bo nie ma czego prostowac.

          Z prof. Klinowskim rozmawialem prywatnie. Nie napisalem i nie mam zamiaru
          pisac tu o czym rozmawialismy, z wyjatkiem tego ze otrzymywane wyniki sa jak
          najbardziej prawdziwe i zeby bylo jasne, powtorze jeszcze raz ze nikt nie
          neguje tez wynikow, sa prawdziwe.

          A tak z ciekawosci... niby o co pomowilem???
          • top9 Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 10:46
            node napisał:

            > Niczego nie sprostuje, bo nie ma czego prostowac.
            >
            > Z prof. Klinowskim rozmawialem prywatnie. Nie napisalem i nie mam zamiaru
            > pisac tu o czym rozmawialismy, z wyjatkiem tego ze otrzymywane wyniki sa jak
            > najbardziej prawdziwe i zeby bylo jasne, powtorze jeszcze raz ze nikt nie
            > neguje tez wynikow, sa prawdziwe.
            >
            > A tak z ciekawosci... niby o co pomowilem???
          • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 10:49
            node napisał:

            > Niczego nie sprostuje, bo nie ma czego prostowac.
            >
            > Z prof. Klinowskim rozmawialem prywatnie. Nie napisalem i nie mam zamiaru
            > pisac tu o czym rozmawialismy, z wyjatkiem tego ze otrzymywane wyniki sa jak
            > najbardziej prawdziwe i zeby bylo jasne, powtorze jeszcze raz ze nikt nie
            > neguje tez wynikow, sa prawdziwe.
            >
            > A tak z ciekawosci... niby o co pomowilem???

            a to niby co jest:
            "Zarowno czesc merytoryczna dotyczaca wytlumaczenia zjawiska jak i rozwoj
            znajomosci z panem Mazurem, widziany w troszeczke innym swietle niz opisane to
            na tym forum. Bardziej lekkim i zabawnym.

            Pozwole sobie tylko powiedziec, ze nagrody Nobla z tego nie bedzie, poniewaz
            wytlumaczenie zjawiska miesci sie zupelnie w ramach fizyki klasycznej (choc nie
            jest trywialne) i jak slusznie wiekszosc osob domysla sie wiaze sie z tarciam
            na lozyskach i ich zuzyciem. Cos, co pan Mazur z uporem lepszej sprawy odrzuca
            • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 10:53
              w ktorym to momenci jak domyslam sie Twoj rozmowca do tego doszedl:
              wytlumaczenie zjawiska miesci sie zupelnie w ramach fizyki klasycznej (choc nie
              jest trywialne) i jak slusznie wiekszosc osob domysla sie wiaze sie z tarciam
              na lozyskach i ich zuzyciem. Cos, co pan Mazur z uporem lepszej sprawy odrzuca.

              po wyslaniu artykulu i pomiarach! Albo prostujesz albo uzasadnij np. czy Twoj
              rozmowca moze prowadzil pozniej jeszcze jakies tajne mi nie wiadome badania ze
              tak nagle mu sie odmienilo!
              • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 11:07
                Powiem szczerze ze nie wiem i nie interesuje mnie to kiedy prof. Kilnowski
                doszedl do tego wniosku. Interesowalo mnie wytlumaczenie zjawiska i dostalem
                satysfakcjonujaca mnie odpowiedz.
                • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 11:12
                  wiec sprostuj swoja wypowiedz i nie udawaj ze sie nic nie stalo.
                  • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 11:19
                    > wiec sprostuj swoja wypowiedz i nie udawaj ze sie nic nie stalo.

                    Nie mam co prostowac. A berdziej lopatologicznie nie potrafie...
          • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 11:10
            node 23.o3.06 pisales w poscie:
            "Obawiam sie ze nic z tego, dostalem vacation aout-response. To polowy
            kwietnia."

            jakim to wiec cudem dodzwoniles sie do profesora - przeciez jeszcze nie polowa
            kwietnia - node!!!
            Jak ten profesor cos ma do mnie to niech wystapi sam na tym forum lub
            gdziekolwiek np. w sadzie - wychodzi ze wykonujesz node za niego brudna robote!
            Zastanow sie od dwoch lat w sieci jest Open Appeal... i jakby nie bylo przez ten
            fakt caly czas albo pomawiam tego profesora albo mowie prawde! ten Pan ma
            pozycje, slawe, finanse i nie podaje mnie do sadu jak ma racje ! tylko udaje
            wspanialomyslnego misia ktory nie zwraca uwagi na harce takich malcow jak ja! To
            nie ten profesor - On nie odpuszcza takich spraw kazdy kto go zna Ci to powie!
            • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 11:17
              > jakim to wiec cudem dodzwoniles sie do profesora - przeciez jeszcze nie polowa
              > kwietnia - node!!!

              To juz moja slodka tajemnica jak do niego dotarlem.

              I ja tez jestem o krok od uznania sprawy za zamknieta...

              • Gość: jerzy mazur Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 11:33
                no widzisz jak wszystko jest wzgledne ja uwazam ze ją Ty i Profesor
                otworzyliscie zamiast pozostawic zamknieta wlasnie - nie sprostowales to po
                pierwsze; po drugie jakby Pan Profesor uwazal sprawe za zamknieta to by nie
                mowil takich bzdur do Ciebie; nie wiem ilu jeszcze na tym i tym drugim forum
                walczy w jego imieniu to po trzecie - wiec zrobimy tak albo dostane od niego
                maila stwierdzajacego ze to tylko jego zdanie nie na podstawie dalszych badan
                tylko prywatne i naprawde chce sprawe zakonczyc raz i definitywnie - moze to tez
                zrobic na tym lub drugim forum - albo o godz 13.00 ujawnie jego pierwszy mail do
                mnie i co godzine nastepne! No i node teraz pojdzie furia na Ciebie - zobacz jak
                namieszales!
                • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 11:54
                  > no widzisz jak wszystko jest wzgledne ja uwazam ze ją Ty i Profesor
                  > otworzyliscie zamiast pozostawic zamknieta wlasnie - nie sprostowales to po
                  > pierwsze; po drugie jakby Pan Profesor uwazal sprawe za zamknieta to by nie
                  > mowil takich bzdur do Ciebie;

                  Nigdzie nie powiedzialem co mowil, wiec nie mozesz ocenic czy byly to bzdury
                  czy nie.

                  > nie wiem ilu jeszcze na tym i tym drugim forum
                  > walczy w jego imieniu to po trzecie - wiec zrobimy tak albo dostane od niego
                  > maila stwierdzajacego ze to tylko jego zdanie nie na podstawie dalszych badan
                  > tylko prywatne i naprawde chce sprawe zakonczyc raz i definitywnie - moze to
                  > te z zrobic na tym lub drugim forum - albo o godz 13.00 ujawnie jego pierwszy
                  > mail do mnie i co godzine nastepne! No i node teraz pojdzie furia na Ciebie -
                  > zobacz jak namieszales!

                  Namieszalem czym... ze smialem poznac racje drugiej strony???
                  I nikt tu nie WALCZY! W zadnym imieniu jak nie swoim i w imieniu rozwiazania
                  zagadki.

                  Nie czuje sie zupelnie odpowiedzialny za twoje zachowanie. I jak sie
                  zdecydujesz na szantaz to jest tylko i wylacznie twoja odpowiedzialnosc.

                  A tak na marginesie, nie sadze zebys dostal od niego mejla, bo on zapewne nie
                  czyta taj dyskusji.
                  • innppp Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 12:24
                    Przepraszamn, ze sie wtracam. Wydaje mi sie, ze podawanie jako argumentu
                    w dyskusji naukowej opinii, ktorej szczegolow sie nawet nie zacytowalo,
                    jest niezbyt przekonujace. Rozumiem, ze prof. Klinowski Cie przekonal jakimis
                    merytorycznymi argumentami. Co stoi na przeszkodzie, by je przytoczyc?
                    • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 12:36
                      > Przepraszamn, ze sie wtracam. Wydaje mi sie, ze podawanie jako argumentu
                      > w dyskusji naukowej opinii, ktorej szczegolow sie nawet nie zacytowalo,
                      > jest niezbyt przekonujace. Rozumiem, ze prof. Klinowski Cie przekonal jakimis
                      > merytorycznymi argumentami. Co stoi na przeszkodzie, by je przytoczyc?

                      Alez wczesniej napisalem ze przekonal mnie osobiscie. Nie jestem fizykiem i
                      moje zainteresowanie tematem jest raczej amatorskie. Nie jestem w stanie takze
                      precyzyjnie powtorzyc wytlumaczenia, i poznanie szczegolow dla mnie nie bylo
                      najwazniejsze. Nie chcialem tez dac tu odpowiedzi dlaczego sie tak dzieje.

                      Zaiste, zastosowanie innych lozysk powinno rozwiac watpliwosci, tak samo jak
                      analiza lozysk pod mikroskopem. Cala dyskusja na usenecie krazy wokol tych
                      samych uwag/obserwacji.
                      • facet123 Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 16:49
                        Z tego co wiem, to eksperyment był wykonywany na różnych łożyskach. Skoro nie
                        jesteś w stanie powtórzyć wyjasnienia zagadki to twoja wypowiedź niewiele
                        wnosi. Sam chętnie bym poznał wytłumaczenie jakie usłyszałeś od wspomnianego
                        profesora - może jednak uda ci się zarysować chociaż ogólną ideę wytłumaczenia
                        tego eksperymentu?. Ja też nie jestem fizykiem, ale myśle, że zapamiętałbym
                        wyjaśnienie profesora przynajmniej w ogólnym zarysie, zwłaszcza gdybym włożył
                        tyle zachodu w kontaktowanie się z nim.
                        • node Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 17:20
                          facet123,

                          Ogolnie chodzi o tarcie lozysk. Wbrew pozorom na punktach styku zachodza dosc
                          ekstremalne zjawiska. Ogolnie
                        • Gość: p. Chodzi o pieniadze -- jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 17:36
                          facet123 napisał:

                          > Z tego co wiem, to eksperyment był wykonywany na różnych łożyskach. Skoro nie
                          > jesteś w stanie powtórzyć wyjasnienia zagadki to twoja wypowiedź niewiele
                          > wnosi. Sam chętnie bym poznał wytłumaczenie jakie usłyszałeś od wspomnianego
                          > profesora - może jednak uda ci się zarysować chociaż ogólną ideę
                          > wytłumaczenia tego eksperymentu?.

                          No przeciez node podal ogolna idee - ze chodzi o nietrywialne
                          zmiany oporu w lozyskach.

                          > Ja też nie jestem fizykiem, ale myśle, że zapamiętałbym
                          > wyjaśnienie profesora przynajmniej w ogólnym zarysie, zwłaszcza gdybym włożył
                          > tyle zachodu w kontaktowanie się z nim.

                          Zobacz sobie dyskusje na usenecie to sie przekonasz
                          wokol czego sie ona obraca.

                          Pan Mazur sobie ZALOZYL ze tarcie w lozyskach zmienia sie w niewielkim
                          stopniu i ze zmiany te powinny byc proporcjonalne do masy zastosowanego
                          rotora.

                          Poniewaz wyniki jego doswiadczen przecza jego zalozeniom to Pan Mazur
                          szuka tajemniczych energii ktorych obecnosc za jednym zamachem
                          podwazylaby podstawy klasycznej mechaniki i jednoczesnie potwierdzila
                          domniemywana slusznosc jego zalozen co do tarcia.

                          Przy czym z braku argumentow w dyskusji posuwa sie do jawnego
                          klamstwa twierdzac ze opublikowal prace w ktorej istnienie takowej
                          energii dowiodl. A obecnie wystarczy mu juz czekac do gory brzuchem
                          az reszta swiata fizykow dojrzeje do tego by pojac donioslosc jego
                          odkrycia.

                          Tymczasem w pracy ktora mu opublikowali nie ma NIC co dowodziloby
                          istnienia takiej energii, a jedynie wnioski ze zaobserwowal cos co
                          wyglada na anomalne opory ruchu.

                          Wszystko wiec wskazuje na to ze pan Mazur chce zrobic sobie reklame
                          by miec wieksze szanse znalezienia potencjalnego sponsora
                          swoich 'badan'.

                          Moim zdaniem to co pisze Pan Mazur jest na granicy oszustwa
                          o ile Pan Mazur jest jeszcze w pelni wladz umyslowych.

                          Tak czy inaczej moim zdaniem za to w jaki sposob sie
                          obecnie zachowuje i jakimi 'argumentami' sie posluguje powinno mu
                          sie odebrac tytul naukowy.
                          Byc moze dzieki temu uchroniono by potencjalnych przyszlych
                          sponsorow 'badan' pana Mazura przed wyrzuceniem pieniedzy w bloto.

                          Niestety polskie prawo chyba nie przewiduje takiej mozliwosci.

                          • top9 Do p! 28.03.06, 18:08
                            to tylko Twoje wybitnie naukowe zdanie - podobnie jak wartosc zdania typu wedlug
                            mnie to gosc p jest geniuszem!
                            • top9 Re: Do p! 28.03.06, 18:13
                              zapomnialem forumowicze moga reszte uwag goscia p odnalezc na forum w usenecie;
                              usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.fizyka&tid=1059418&MID=%3Cdvsma8%245l4%241%40inews.gazeta.pl%3E
                              na tymze forum juz raz odpowiedzialem p ze nie bede otwieral jego postow wiec
                              sie przeniosl na to forum - tutaj tez juz nie bede otwieral Twoich postow z tych
                              samych przyczyn jakiepodalem an tamtym forum!
                              • Gość: gość Re: Do p! IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 30.03.06, 08:06
                                Pan p. ma niezwykłą łatwość osądzania i ferowania wyroków. Kto ciekaw, może
                                zerknąć do świeżego wątku "Habilitacje" na tym samym forum, poniewczasie
                                odnalazłem też jego wcześniejsze wypowiedzi w podobnym duchu - gdybym wcześniej
                                zorientował się, z kim dyskutuję, od razu bym sobie darował. W kodeksie
                                Boziewicza była mowa o utracie "zdolności honorowej"; w przypadku p. mamy do
                                czynienia z utratą "zdolności polemicznej".
                            • Gość: p. Re: Do p! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 18:17
                              top9 napisał:

                              > to tylko Twoje wybitnie naukowe zdanie - podobnie jak wartosc zdania typu
                              > wedlug mnie to gosc p jest geniuszem!

                              Nie trzeba byc geniuszem by rozpoznac bezczelnego klamce
                              panie Mazur !
                          • facet123 Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle 29.03.06, 08:20
                            > Tak czy inaczej moim zdaniem za to w jaki sposob sie
                            > obecnie zachowuje i jakimi 'argumentami' sie posluguje powinno mu
                            > sie odebrac tytul naukowy.

                            "Hola, Hola", że zacytuję posła Cymańskiego. A ja nie sądze że "powinno się"
                            odbierać tytuły naukowe dlatego, że ktoś się uparł przy swojej teorii, nawet
                            jeśli jest ona nieprawdziwa. Rozumując w ten sposób musielibyśmy odbierać
                            tytuły naukowe tak samo często jak je nadajemy.

                            Po za tym z tego co zrozumiałem, to łożyska w eksperymencie były wymieniane,
                            czy się mylę?
                            • Gość: p. Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 09:24
                              facet123 napisał:

                              > > Tak czy inaczej moim zdaniem za to w jaki sposob sie
                              > > obecnie zachowuje i jakimi 'argumentami' sie posluguje powinno mu
                              > > sie odebrac tytul naukowy.
                              >
                              > "Hola, Hola", że zacytuję posła Cymańskiego. A ja nie sądze że "powinno się"
                              > odbierać tytuły naukowe dlatego, że ktoś się uparł przy swojej teorii, nawet
                              > jeśli jest ona nieprawdziwa. Rozumując w ten sposób musielibyśmy odbierać
                              > tytuły naukowe tak samo często jak je nadajemy.

                              Alez ja nigdzie nie pisze, ze odbierac powinno sie za upor przy niwlasciwej
                              teorii - to jest jedynie Twoja prymitywna i bledna interpretacja moich slow.

                              Odbierac powinno sie gdy naukowiec posluguje sie jawnym klamstwem i w sposob
                              ewidentny w swoich poczynaniach odstepuje od naukowej metodologii.

                              Jesli ktos publicznie twierdzi ze bada np. obecnosc kosmitow
                              w rotorach i ich wplyw na dynamike tychze ZANIM opublikuje prace
                              przedstawiajaca DOWOD ze znalazl chocby jednego takiego kosmite.

                              Wtedy naukowcy byliby ostrozniejsi w formulowaniu dowolnych ocen
                              odnosnie przedmiotu swych badan.
                              A proba wyludzenia pieniedzy na pseudo badania lub inne zachowanie
                              niegodne naukowca (np. celowe falszowanie wynikow, pozorowanie badan )
                              groziloby degradacja w karierze naukowej.


                              >
                              > Po za tym z tego co zrozumiałem, to łożyska w eksperymencie były wymieniane,
                              > czy się mylę?

                              Byly wymieniane tak jak w tym powiedzeniu : "wymienil stryjek siekierke na
                              kijek", choc w zasadzie pan Mazur wymienial kijek na kijek.

                              Lozysk gazowych czy magnetycznych lub jakichkolwiek innych w ktorych
                              nie dochodzi do tarcia tego rodzaju czyli bezposredniego kontaktu
                              miedzy poruszajacymi sie powierzchniami pan Mazur NIE zastosowal.

                              Bo jakoby z DEFINICJI jego zdaniem to nie mogl byc efekt zwiazany
                              z tarciem.
                              Czego dowodem mialyby byc opinie trybologow i fakt opublikowania
                              przez niego pracy, ktora mialaby stanowic dowod iz opisywane zjawisko
                              nie pozostaje w zwiazku z tarciem - co juz jest ewidentnie
                              bezczelnym klamstwem.
                              Na usenecie jest to b. dobrze czytelne, powyzej 200 postu w porzadku
                              chronologicznym, wiec szczeglow tutaj raczej nie ma sensu powtarzac.

                              O tym czego konkretnie dotyczyly opinie trybologow i jakimi
                              dysponowali oni danymi udostepnionymi im przez pana Mazura gdy
                              wydawali swoje opinie tego juz pan Mazur nie chcial zdradzic.

                              pozdr.
                              • node Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle 29.03.06, 10:48
                                p,

                                Ogolnie zgadzam sie z toba, ale pare drobnych uwag.

                                Obawiam sie ze panu Mazurowi nie ma czego odbierac.

                                I jasne ze nie napisales ze nalezy odbierac za upieranie sie przy teorii
                                • Gość: p. Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:20
                                  node napisał:

                                  > p,
                                  >
                                  > Ogolnie zgadzam sie z toba, ale pare drobnych uwag.
                                  >
                                  > Obawiam sie ze panu Mazurowi nie ma czego odbierac.

                                  Jakims tytulem naukowym chyba sie legitymuje ??

                                  >
                                  > I jasne ze nie napisales ze nalezy odbierac za upieranie sie przy teorii
                              • facet123 Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle 29.03.06, 11:23
                                > Odbierac powinno sie gdy naukowiec posluguje sie jawnym klamstwem i w sposob
                                > ewidentny w swoich poczynaniach odstepuje od naukowej metodologii.

                                To co Tobie wydaje się jawnym kłamstwem innym może wydawać się racjonalnym
                                rozumowaniem. Wyniki eksperymentów jakie są każdy widzi i nie ma tu nigdzie
                                mowy o "kłamstwie". Interpretacja ich natomiast to zupełnie co innego - tutaj
                                nie może być mowy o kłamstwie bo każdy ma prawy tkwić w błędzie.

                                • Gość: p. Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:54
                                  facet123 napisał:

                                  > > Odbierac powinno sie gdy naukowiec posluguje sie jawnym klamstwem i w
                                  > > sposob ewidentny w swoich poczynaniach odstepuje od naukowej metodologii.
                                  >
                                  > To co Tobie wydaje się jawnym kłamstwem innym może wydawać się racjonalnym
                                  > rozumowaniem.

                                  to co w takim razie powiesz na takie dictum w wykonaniu
                                  pana Mazura - cytuje:

                                  > do cholery czy ty umiesz czytac - napisze CI DUZYMI LITERAMI: SAM SOBIE
                                  > ZMIERZ
                                  > I SAM SOBIE DODAJ HAMULEC BO TO TY MASZ PROBLEM Z KOJARZENIEM FAKTOW. Ja
                                  > potrafie wyciagnac wnioski z eksperymentow - w tym celu uzywam tzw. myslenia
                                  > i logiki - wiec ja juz dawno wiem i nawet napisalismy to w OPUBLIKOWANEJ
                                  > pracy
                                  > ze to nie sa zmiany opodow rucu, tarcia itd. wiec badamy co to jest a do tego
                                  > wcale nam nie sa potrzebne badania tego od czego to nie zalezy - PRAWDA - jak
                                  > cos ustalisa to zeby to zbadac to to badasz a nie cos co ustalile nie ma nic
                                  > z tym wspolnego. JEZELI TY POTRZEBUJESZ JESZCZE PARU LAT NA potwierdzanie co
                                  > my juz dawnoa potwierdzilismy to TWO PROBLEM.

                                  koniec cytatu.

                                  > Wyniki eksperymentów jakie są każdy widzi i nie ma tu nigdzie
                                  > mowy o "kłamstwie".

                                  Czy przeczytales prace pana Mazura ktora mu opublikowali ??

                                  Czy w kontekscie jego powyzszych wynurzen dalej utrzymujesz
                                  ze tu nigdzie nie ma mowy o klamstwie ?????

                                  > Interpretacja ich natomiast to zupełnie co innego - tutaj
                                  > nie może być mowy o kłamstwie bo każdy ma prawy tkwić w błędzie.
                                  >

                                  Wiec gdybym Cie nazwal narkomanem, pedofilem, zlodziejem i gwalcicielem
                                  to oczywiscie nie ma mowy o klamstwie bo mam prawo do wlasnej
                                  interpretacji i do tego by tkwic w bledzie ?

                                  Czy dobrze Cie rozumiem ?

                                  pozdr.
                                  • facet123 Re: Chodzi o pieniadze -- jak zwykle 29.03.06, 14:30
                                    > to co w takim razie powiesz na takie dictum w wykonaniu
                                    > pana Mazura - cytuje: (...)

                                    Nie zrobiło na mnie wrażenia, ale szzerze mówiąc nie chce mi się wgłębiać w
                                    całą dyskusję. Ten artykuł został w końcu opublikowany, czy nie? Gdzie jest to
                                    kłamstwo własciwie. Zdefiniuj, bo inaczej gadamy nie wiadomo o czym.

                                    > Wiec gdybym Cie nazwal narkomanem, pedofilem, zlodziejem i gwalcicielem...

                                    To akurat nie tyle kłamstwo co oszczerswo naruszające godnosć osobistą. W ogóle
                                    to nie widzę związku.

                                  • Gość: antyjacus Czyzby p. to sam Jacek K. of Cambridge!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 06:32
                                    no bo skąd tyle nienawisci do autorow i pomysly typu na stos z nimi - jak sie
                                    watek ten i w usenecie post-czyta tutaj p. vel px to powoli z cienia wyplywa
                                    postac tajemniczego jacka of cambridge....
                                    • Gość: antyjacus Re: Czyzby p. to sam Jacek K. of Cambridge!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 07:45
                                      na forum w usenet p. vel px:
                                      "Wiec powiem Panu ze przez ten weekend zrobilem kilka serii
                                      doswiadczen z lozyskiem gazowym oraz hamulcem z kontrolowana sila
                                      hamowania w granicach +-5% wartosci nominalnej i nie zaobserwowalem
                                      aby pojawily sie anomalne sily zmieniajace znacznie czas hamowania.
                                      Im mniejszy udzial w momencie hamujacym mialy sily oporu w lozyskach
                                      tym mniejsze roznice czasow hamowania mozna bylo zaobserwowac."
                                      jak mozna w ciagu paru dni zorganizowaprzet i zrobic pomiary - wg. mnie Pan
                                      Profesor faktycznie w tajemnicy zrobil ten pomiar juz dawno pewnie wtedy jak
                                      wystepowal jeszcze jako ich sojusznik i wspolautor - wrocil do Cambridge i
                                      zrobil dokladnie taki pomiar jak tu opisuje i mu nie wyszedl - szlak go trafil
                                      i zaczal sie mscic! A po latach usiluje na tym forum sie dowiedzic dlaczego mu
                                      nie wyszlo a temu Mazurowi wychodzi i jeszcze smial to opublikowac - stad te
                                      emocje i nie przyjmowanie faktow podawanych przez Mazura np." dysk rotora jest
                                      z pleksiglasu daje inne diametralnie wyniki niż dysk z teflonu pomimo ze
                                      rotowaly na tej samej osi i lozyskach" - przeciez od razu widac ze to nie
                                      tarcie!Mazur robil swobodna rotacje a p. vel px vel Jacek kontrolowal
                                      hamowanie - to diametralnie inny pomiar! - lozyska gazowe daja maly moment sil
                                      oporu ale wzgledna duza tolerancje - reasumujac efekty badane przez Mazura
                                      wcale nie musialy sie tam "objawiac". Badaczu p. vel reszta jak odkryto cos
                                      nowego to najperw sie sprawdza na dokladnie takiej samej aparaturze a potem ja
                                      odrobine stopniowo zmienia bo sie nie wie o tym nic - bo to nowe! Brak pokory
                                      prowadzi do frustracji tylko...!Ale jaja!!!
                • innppp Re: --- Wytlumaczenie zagadki -- 28.03.06, 12:20
                  Szanowny Panie,

                  Wydaje mi sie, ze najprosztszym sposobem, by rozproszyc watpliwosci krytykow,
                  byloby zastosowanie innych typow lozysk - np lozysk tarciowych. Bez wzgedu na
                  to, co sie naprawde dzieje w Pana eksperymencie, dobre zrozumienie hamowania
                  zyroskopu przez tarcie w lozysku jest zupelnie fundamentalna sprawa dla oceny
                  wynikow.

                  Pozdrawiam
                  • innppp poprawka 28.03.06, 12:29
                    innppp napisał:

                    > Szanowny Panie,
                    >
                    > Wydaje mi sie, ze najprosztszym sposobem, by rozproszyc watpliwosci krytykow,
                    > byloby zastosowanie innych typow lozysk - np lozysk tarciowych.

                    Naturalnie chodzilo mi o lozyska gazowe. Przepraszam za pomylke.
                    • Gość: warto spróbować Re: poprawka IP: *.pit.edu.pl 29.03.06, 15:54
                      Ale, jak dobrze zrozumiałem, zastosowanie rotora z teflonu i pleksiglasu daje zupełnie różne wyniki. I to jest wg. mnie argument, który obala teorie istotnego wpływu sił tarcia w łożyskach.

                      Jak będę miał chwilę spokoju w domu to sobie zrobię taki eksperyment wykorzystując elementy ze starego zegara (łożyska szafirowe, co prawda nie igłowe; koło zamachowe 'tykacza' dociążę czymś i spróbuję wyważyć 'na oko' - może będzie działać i da się uchwycić zjawisko!). Jestem elektronikiem, więc z dokładnym pomiarem czasów czy częstotliwości nie będzie problemów.
    • top9 Od tej chwili juz nie będę odwiedzał tego forum!!! 28.03.06, 18:25
      zielone światło!
      • wobo1704 Re: Od tej chwili juz nie będę odwiedzał tego for 30.03.06, 12:48
        Propozycja:
        Analizować zmianę przyśpieszeń bączka w czasie jednego obrotu.
        (Np. dwa blisko położone znaczniki na obwodzie oświetlić impulsami świetlnymi
        możliwie dużej F i mierzyć nie tylko ilość impulsów przebiegu między
        znacznikami (bo to za mała dokładność), ale nawet fazę n-tego impulsu w dwóch
        kolejnych obrotach. Pomiar prowadzić tym zamym zestawem pomiarowym (!) i
        równoczesnie w czterech miejscach wokół bączka. (Konieczny jest na wejściu
        zest. pom. multiplekser, precyzyjny komparator fazy.)
        Umożliwiło by to wszechstronną komputerową analizę przyśpieszeń i może nawet
        natury zjawiska.

    • realista14 Nobel do wzięcia - nie dla Polaka!!! 02.04.06, 09:58
      od ponad 4 lat jest badany efekt bardzo latwy do weryfikacji i badacze zamiast
      pomocy innych polskich naukowcow dostaja tylko "kopy" - i najlepiej "na stos" z
      nimi - jak cos odkryjesz Polaku to wyjezdzaj jak najszybciej - w Polsce nie ma
      zadnych warunkow na zyczliwosc polskich naukowcow - nie wspomne o obiektywizmie
      naukowym...!!!
    • top9 Prof.Jacek Klinowski ma dzisiaj i jutro wykład na 03.04.06, 09:12
      Wydziale Chemii UJ - mozna z nim porozmawiac o badaniach - potwierdzi istnienie
      efektu anomalnych oporow ruchu rotujacych cial stalych!
      Wydzial Chemii UJ:
      3.04.2006 r. poniedziałek sala 30 godz. 16.30-18.30,
      4.04.2006 r. wtorek sala 22 godz. 15.30-17.30,
      • top9 Re: Prof.Jacek Klinowski ma dzisiaj i jutro wykła 03.04.06, 09:57
        o badaniach:
        www.oswirus.krakow.pl/cat_14/gyroscope/
      • Gość: p. Re: Prof.Jacek Klinowski ma dzisiaj i jutro wykła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 10:25
        top9 napisał:

        > Wydziale Chemii UJ - mozna z nim porozmawiac o badaniach - potwierdzi
        > istnienie efektu anomalnych oporow ruchu rotujacych cial stalych!
        > Wydzial Chemii UJ:
        > 3.04.2006 r. poniedziałek sala 30 godz. 16.30-18.30,
        > 4.04.2006 r. wtorek sala 22 godz. 15.30-17.30,

        anomalnych oporow nie bedacych skutkiem tarcia ??

        czy tez moze bedacych wynikiem gromadzenia sie kosmitow
        w obracajacych sie rotorach ?

        czy te anomalne opory maja miejsce takze wtedy gdy rotor
        obraca sie bez tarcia i jest hamowany z kontrolowana scisle sila ?
        • Gość: jerzy mazur Re: Prof.Jacek Klinowski ma dzisiaj i jutro wykła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 06:07
          nie tam w srodku siedza takie male, zlosliwe p. i napedzaja to tak jak im sie
          podoba! Anomalne maja opory myslenia te male zlosliwe p.!
    • top9 Reszta jest w usenecie!!! 04.04.06, 13:16
      usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.fizyka&tid=1059897&strona=1
    • niemamowy Re: Nobel do wzięcia!!! 06.04.06, 03:15
      Do wziecia?To ja poprosze:)!Brawa dla wszystkich laureatow.
Pełna wersja