Gość: betko31
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.04.06, 22:51
nie znam się na tych sprawach zupełnie, ale przez porównanie z innymi
zjawiskami naszła mnie taka wątpliwość: czy we właściwej kolejności
interpretowane sa zdarzenia w gniazdku? tzn czy nie zamieniamy miejscami
przyczn ze skutkami. wydaje mi się, że nie ilość roślinek wpływa na płeć
ptaszka, ani też samiczka nie rozpoznaje po ilości kwiatków co ma wysiedzieć
( chyba to bzdura) ale rzecz w tym, że samiec który potrafi "robić" synków
pierwszej jakości ma także zamiłowanie lub zdolności to używania zielonych
roślin do budowy gniazda. chyba to skomplikowane, .... pozdrawiam Pana
Wajraka, mojego najulubieńszego od czasów p. Michała Sumińskiego opowiadacza
o świecie zwierząt