Dodaj do ulubionych

Wiosenne grzyby!

20.04.06, 05:42
U nas juz zbieramy grzyby, wiosenne gatunki. Nie mam pojecia, jak sie po
polsku nazywają, bo w Polsce nigdy takich nie znachodziłem. Według atlasu
oregońskich grzybów jest to jeden z najsmaczniejszych i atlas chyba prawde
mówi. Tu jest zdjęcie, które przed chwila tym grzybkom zrobiłem:

groszek.741.com/AAA/grzyby.jpg
Grzyby w Oregonie sa chytre, bo wiedzą, że albo teraz, albo dopiero późna
jesienią. W lecie jest za sucho. Późna jesienia mamy rydze. Mozna je zbierać
jeszcze nawet w początku grudnia. Tu jest zdjęcie tego, co zebralismy zeszłej
jesieni pewnego listopadowego dnia:

groszek.741.com/AAA/DSCF0072.JPG
Bardzo często spotyka sie rydzyki-bliźniaki:

groszek.741.com/AAA/DSCF0070.JPG
Osobom, które nie sa zbyt zadowolone z obecnych układów politycznych w Polsce,
poddaje pod uwagę: mogło byc jeszcze gorzej! Przecież mogłoby byc tak, że
oprócz drobiowych bliżniaków mielibysmy jeszcze nie pojedynczego grzybka,
tylko grzybki-bliźniaki!

Ale wracajac do botaniki. W tej czesci oregonu, gdzie mieszkam, mamy ok. 1000
mm poadu rocznie, czyli bardzo, bardzo dużo! Jednak to wszystko spada w
okresie miedzy poczatkiem października i początkiem czerwca. Od początku
czerwca do końca września potrafi nie spaśc ani kropla deszczu. Niebo jest
bezchmurne, temperatura rzadko przekracza 30 st. Celsjusza, wiec cztery
miesiące bajkowego lata! Ale tylko dla ludzi. Małe rosliny, które nie
zapuszczaja korzeni głęboko, wiedzą, ze lata nie przeżyja i jeśli nie wydzadzą
nasion dopóki jeszcze jest wilgoć, to koniec! Dlatego trawa w Oregonie zaczyna
rosnąc jak szalona na początku marca. W tej chwili na łąkach już nierzadko
osiąga wzrost tak z pół metra! Juz w tych dniach zaczna sie zawiazywac kloski,
a za trzy tygodnie juz będą w pełni dojrzałe nasiona.

To jest nie tylko ciekawostka botaniczna, ale też z powodu tych traw stan
Oregon ma poważne źródła dochodów. O róznych dobrych rzeczach produkowanych w
Oregonie wiele osób wie - na przykład, od nas pochodzi wiekszośc procesorów
"Pentium", bo w Portland, największym oregońskim mieście, są główne zakłady
produkcyjne firmy "Intel". Równiez wiekszość drukarek atramentowych plujek
firmy HP robi sie w Oregonie (dokładniej nawet, w moim mieście). Ale poza
rolnikami mało kto wie, że równiez nasiona traw są powaznym produktem
eksportowym Oregonu. Dlaczego? Ano, polski rolnik uzywajac nasion rodzimych
gatunków ma szanse na dwa, najwyzej trzy pokosy siana w roku. A jak zasieje te
błyskawicznie rosnące oregońskie gatunki, to moze nawet cztery pokosy zebrać.
Dlatego nasieona traw rozchodza sie stad na cały świat. Obecnie coraz wiecej
kupuja... Chiny! I, o dziwo, nie tylko nasion tych traw, z których robi sie
siano - równiez gatunków czysto ozdobnych.

Botanika tu jest fajna. Gatunków iglastych drzew jest ponad trzydziesci. W
lasach sa fantastyczn mchy na drzewach, w postaci długich bród. U gatunków
liściastych fotosynteZa zima nie ustaje, wprost przeciwnie, potrafi odbywac
sie intensywniej, niz latem! Bo drzewo przestaje fotosyntetyzować, ale
fotosynteze posdejmuja za to mchy. Dla ekologa (mówie o prawdziwych
ekologach-naukowcach, a nie o krzykaczach-oszołomach, którzy siebie tak
okreśłają) jest to prawdziwy raj. Ja o tej zimowej fotosyntezie i jej
natezeniu dowiedziałem sie od polskiego ekologa z UJ, prof. Ryszarda
Laskowskiego, który kiedys spedził rok na naszym uniwerku.

Obserwuj wątek
    • Gość: w++ Re: Wiosenne grzyby! IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 20.04.06, 06:06
      Te pierwsze grzybki to smardze. Mmmm.. Pewno bardzo smaczne, tyle że w Polsce są
      prawnie chronione a i pewno rzadkie. Ty masz fajnie ;)
      • t0g Re: Wiosenne grzyby! 20.04.06, 08:46
        Gość portalu: w++ napisał(a):

        > Te pierwsze grzybki to smardze. Mmmm.. Pewno bardzo smaczne, tyle że w Polsce s
        > ą
        > prawnie chronione a i pewno rzadkie. Ty masz fajnie ;)

        Wiesz, jest fajnie i lasy sa przewspaniałe i pieknie pachną, szczególnie wiosną,
        ale nie jest to jednak ten sam zapach co w lesie na Mazurach.... Kraj lat
        dziecinnych, on zawsze zostanie...

        Co do chronionych grzybów, to taka ciekawostka: jest tu jeden gatunek grzyba,
        który w Japonii uważany jest za absolutny rarytas. Japończycy płacą za niego i
        500 $ (sic!) za funt. Wiec amatorów takiego zarobku jest wielu. Jednak zbieranie
        "na dziko" jest zabronione i jeśli Gajowy Marucha złapie takiego nielegalnego
        zbieracza, to może to sie skończyc grzywną w wysokości kilku tysiecy $$. Tym nie
        mniej, wielu podejmuje takie ryzyko, bo nawet w wypadku złapania wychodzą na
        swoje. Niestety jest to grzyb, który grzybiarzy europejskich kompletnie nie
        interesuje. Wiec nie znam nawet nazwy. Chyba rośnie na martwych pniach, jak
        nasze opieńki.
    • mal49 Re: Wiosenne grzyby! 20.04.06, 09:13
      Chyba jednak to są smardze, te na 1 fotce.
      • lolita10 Re: Wiosenne grzyby! 20.04.06, 18:04
        Zajrzyj na stronke
        herbarium.usu.edu/fungi/FunFacts/Polish/truffindPL.htm
        Podobno w Oregonie sa trufle. Ja je uwielbiam. Szkoda, ze w Europie sa takie
        strasznie drogie.
        Smardze robila kiedys moja babcia. Rownie smakowite. No ale teraz pod ochrona :(
        Smacznego
    • Gość: wk Re: Wiosenne grzyby! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 21:14
      No to ja byłem w Maroko w latach 1981 - 1984.
      Kiedyś w okolicy Bożego Narodzenia koło Larache nazbieraliśmy pól bagaznika
      duzego fiata rydzów.
      Były super!!
      Arabi lekceważą grzyby.
      Uważają, że wyrastają tam gdzie pies nasika.
      • t0g Re: Rydze 20.04.06, 22:28
        Kiedyś występowały w wielkiej obfitości w Polsce i zbierało sie je późna
        jesienią, nawet po pierwszych przymrozkach. Mój dziadek, mieszkajacy w Dobromilu
        (obecnie na terenie Ukrainy) wybierał sie na zbiór rydzów furmanką. Po powrocie
        z takiego rydzobrania grzyby wkładało się do beczek i kisiło, jak ogórki.
        Dziadek wysyłał corocznie kilka takich beczek do sklepu Braci Jabłkowskich w
        Warszawie, który chętnie je kupował.

        Co spowodowało, że rydze stały sie w Polsce czymś nader rzadkim? Ja w
        dzieciństwie jeszcze chodziłem zbierać, po deszczu pod choinkami mozna było
        zawsze znaleźc - a później, kiedy już byłem dorosły i wracałem w te same
        dokładnie miejsca przy takiej samej pogodzie, to juz niczego nie znajdowałem.
        Moja zona w ogóle nie wiedziała, jak rydz wyglada ani smakuje, dopóki nie
        znaleźlismy "rodzinki" rydzów pod świerkami w Norwegii, gdzie sie wybralismy
        jednego lata (jeszcze za Gierka).

        W Polsce to ja w dzieciństwie zbierałem rydze głownie w rejonie Sołtysich Kop
        (na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego). Wtedy wolno było, wchodzic nie
        wolno było tylko do kilku miejsc majacych range rezerwatu (np. Dolina
        Waksmundzka, połozona pomiedzy grzbietami Wołoszyna i Koszystej). Jak juz byłem
        dorosły, to nadal jeszcze nie obowiazywał zakaz chodzenia po TPN poza
        wyznaczonymi szlakami, wiec mogłem nadal chodzic pod Kopy i szukac rydzów. Ale w
        ciągu ok. 10 lat sytuacja sie zmieniła, z obfitości do zera dosłownie. Ciekaw
        jestem, co mogło byc powodem? Czy jakies zanieczyzczenia srodowiska, czy moze
        jakas inna przyczyna, nie spowodowana przez człowieka?
        • Gość: wk Re: Rydze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:43
          Nie wiem co tak zaszkodziło rydzom.
          Jestem ze Szczecina.
          Pamietam w latach 50/60 jeszsze ich troche było w tut. okolicach.
          Tertaz nic.
        • Gość: w++ Re: Rydze IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 21.04.06, 00:02
          t0g napisał:

          > Co spowodowało, że rydze stały sie w Polsce czymś nader rzadkim?

          Polemizował bym trochę z określeniem nader ;) . Rydze daje się znaleźć w Polsce
          choć na pewno nie w ilościach furmankowych.

          > Czy jakies zanieczyzczenia srodowiska, czy moze
          > jakas inna przyczyna, nie spowodowana przez człowieka?

          Hmm.. Grzyby mają swoje kaprysy. Znalazłem bardzo ciekawy artykuł taki trochę
          naukowy o smardzach takich jak nam tu pokazałeś (druga ramka) :

          www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/hodowla.htm

          Bardzo zagadkowe te grzyby. Psie zwłoki, ognisko :o ?
          Rydze pewno też mają swoje indywidualne tajemnice, ale może jeszcze nikt ich nie
          rozpracował.
        • europitek Re: Rydze 21.04.06, 00:41
          Z tymi Tatrami, to masz rację. Znam drużynę harcerek, które przez kilkadziesiąt lat (począwszy od lat czterdziestych) rokrocznie wytrwale "zadeptywały" Tatry, a i sam kiedyś włóczyłem się tam całymi tygodniami. Nasłuchałem się o ich osiągnięciach w dziedzinie rydzobrania nie raz.
          Swój największy "sukces" odniosłem na początku lat dziewięćdziesiątych ok. 30 km od Białegostoku: w ciągu dwóch dni zebrałem prawie 100 kg grzybów (głównie podgrzybki). Pierwszego dnia wybrałem się do "zwykłego" lasu na rowerze, ale dzień później przezornie pojechałem samochodem (i z teściową). Najzabawniejsze było to, że grzyby można było "kosić" nie wysiadając z maszyny - rosły nawet na leśnej drodze.
          Z tego grzybobrania zapamiętałem zapach. Zapach "grzybowego lasu". Ajajaj!
          • Gość: ankagr Re: Rydze IP: *.elpos.net 21.04.06, 12:47
            :))) w ubiegłym roku jesienią 30 km od Białegostoku zbierałam rydze, kilka wiader wyszło :)))
            Zbieram grzyby od wielu lat ale takie rydzobranie zdarzyło mi się po raz pierwszy
            • europitek Re: Rydze 21.04.06, 15:40
              Ja niestety do rydzów mam jakiegoś pecha - nigdy nie znalazłem więcej niż na jedną patelnię.
        • mal49 Re: Rydze 21.04.06, 08:05
          Rydze można znaleźć w różnych miejscach, ale - fakt - najlepsze są karpackie.
          Właśnie te są zdrowe (tzn.nierobaczywe). Ostatniej jesieni natknęłam się na
          stadko w rejonie potoku Rabe, koło Bystrego. Zostały przyrządzone tradycyjnie,
          tj. panierowane i smażone na maśle. To sama poezja!
          W młodości zdarzały mi się wypady na rydze w okolice kopalni ropy Rudawka
          Rymanowska. Właśnie stamtąd przywoziliśmy je w ilościach - tak jak pisałeś - 'na
          furmankę'. Rosły sobie na łące, na wysokim brzegu Wisłoka, gdzie pasły się owce.
          Któregoś kolejnego października wyprawa powróciła z niczym, ponieważ nie było
          już owiec, a więc i rydze nie obrodziły. Grzybnię zdominowała wysoka trawa.
          Ot - takie rozważania nt. szeroko pojętej symbiozy...
    • aquinus Re: Wiosenne grzyby! 21.04.06, 02:15
      t0g napisał:

      > U nas juz zbieramy grzyby, wiosenne gatunki. Nie mam pojecia, jak sie po
      > polsku nazywają, bo w Polsce nigdy takich nie znachodziłem. Według atlasu
      > oregońskich grzybów jest to jeden z najsmaczniejszych i atlas chyba prawde
      > mówi. Tu jest zdjęcie, które przed chwila tym grzybkom zrobiłem:
      >
      > groszek.741.com/AAA/grzyby.jpg

      O ile mnie wzrok nie myli, są to smardze, znane również w Polsce, ale pod
      ochroną, ze względu na "przełowienie".
    • rudy102_t_34_85 Re: Wiosenne grzyby! 21.04.06, 14:32
      Te ulubione przez Japończyków grzyby to chyba tzw."Matsu-take" (łacińskiej
      nazwy nie pamiętam,w Polsce nie rosną w Oregonie owszem).Wyglądem Matsu-take
      przypomina Ziarnówki (Cystoderma).Rośnie nie tylko na pniach drzew ale także na
      próchnicznej glebie.Te 500$ za funt to mało prawdopodobne ale kiedy
      p.Clintonowa robiła zakupy w markecie będąc na wizytacjii w Japonii to szczęka
      jej opadła na widok ceny tych grzybów (w USA prawie 10x taniej)!
      Co do zaniku grzybów w Polsce to mam swoją teorię n/t.Zjawisko zaczęło się
      nasilać w latach 70-tych kiedy zaczęła się u nas rozwijać indywidualna
      motoryzacja wcześniej niemal nieznana.W niedziele i święta w lasach lądowały
      całe dywizjony PF-126,Trabantów,Skód itp. z których wysypywały się zastępy
      grzybiarzy-amatorów depczących i rozorywujących glebę w poszukiwaniu grzybów.Ta
      rabunkowa gospodarka wyniszczała grzybnię.Wcześniej grzyby zbierali głównie
      miejscowi i turyści-amatorzy dojeżdżający PKS-em...
      A to na zdjęciu to oczywiście smardze,zapewne jakaś lokalna odmiana.
      • Gość: stop Re: Wiosenne grzyby! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 23:19
        A nie jest to aby Tricholoma caligatum?

        Na temat zaniku grzybów - coś co zostało przez jednego z rozmówców
        nazwane "przełowieniem", to może być jedną z przyczyn. Inne, to zmiana odczynu
        gleby na terenach otwartych, zmiana drzewostanu (składu gatunkowego) - nie
        wszystkie grzyby lubią monokultury, zmiana sposobu użytkowania gleby (czyli
        barak wypasu = brak kupek określonego rodzaju + zarastanie)

        • t0g Re: Brak wypasu! To jest możliwa odpowiedz! 22.04.06, 23:31
          Faktycznie pomiedzy okresem obfitości rydzów i braku tychże w rejonioe Sołtysich
          Kop zaszła jedna wazna zmiana - zaprzestano wypasania owiec!

          Tam, gdzie my teraz zbieramy rydze, jest mnóstwo saren - co chwila widac
          charakterystyczne sarnie bobki. Czesc tego towarzystwa przeniosła sie do
          miasteczka i łazi nocami po ulicach w takiej liczbie, że trzeba bardzo uważac.

          Natomiast w nizszych rejonach TPN w latach, gdy ja jeździłem w tamte rejony na
          wakacje, sarny były chyba wielka rzadkością. Były jelenie, ale chyba tez bardzo
          nieliczne.

          • Gość: stop Re: Brak wypasu! To jest możliwa odpowiedz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 01:30
            Sarenki mi łaża po ogródku ;) ( przedmiescia Krosna nad Wisłokiem)
            Mam w ogródku boczniaki, coś podobnego do ucha bzowego, maślaki sośniaki,
            maslaki limbowe, podgrzybki zajączki, jakieś niejadalne opieńki,
            mądziaki,kozaki, czernidlaki (smaczne grzybki,tylko trzeba pamiętać by przez 24
            godziny po spożyciu nie spożywać "procentów" ;)
            A jak znów będziesz mieć zdjątka koliberków to opublikuj....
        • rudy102_t_34_85 Re: Wiosenne grzyby! 23.04.06, 15:00
          Nazwa matsu-take a. matsutake jest potoczna,ogólna i dotyczy wielu grzybów z
          rodzaju Tricholma.Tricholma calligatum jest w USA nazywany "brown-
          matsutake".Zresztą podobnie u nas określenia "prawdziwek" czy "maślak" dotyczą
          kilku gatunków grzybów a nie jednego.W Polsce też występuje kilka gatunków z
          rodziny Tricholma,większość jadalnych-po naszemu to GĄSKI.
          Co do przyczyny zaniku grzybów jadalnych to ja zdecydowanie stawiałbym
          na "przełowienie" przez niedzielnych grzybiarzy.Brak pemnych (chmm...)
          produktów przemiany materii pochodzenia zwierzęcego może dotyczyć jakichś
          lokalnych siedlisk i określonych gatunków,tymczasem zjawisko ma charakter
          ogólnokrajowy i dotyczy wszystkich znanych grzybów jadalnych!
          Monokultury istniały jeszcze przed "fungoklazmem" lat 70-tych,zw.na "ziemiach
          odzyskanych".Jeśliby szukać zmian środowiskowych to stawiałbym raczej na
          obniżający się poziom wód gruntowych i stepowienie spowodowane masową
          melioracją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka