Dodaj do ulubionych

Dostepnie o energii slonecznej

27.04.06, 20:09

Na watku "Pies morde lizal elektrownoim atomowym" forumowicz vxy zadal szereg
pytan dotyczacych bilansu energetycznego Polski.Postaram sie wskazac sposob
odpowiedzi na drugie pytanie a mianowicie "ile mozna uzyskac energii ze zrodel
odnawialnych przy obecnych technologiach?".Przez energie odnawialne rozumiemy
glownie wiatr i slonce.
Wiec troche o energii slonecznej dla niespecjalistow.

Ziemia otrzymuje 15 000 razy ilosc energii slonecznej ktora jej ludnosc
"konsumuje".Na kazdy m² przypada srednia wartosc dzienna: 2 do 3 KWh w Europie
Polnocnaj; 3 do 4 KWh w Europie Srodkowej ; 5 do 8 KWh w Europie Poludniowej.
Energie sloneczna mozna wykorzystywac w trzech systemach :
1)System termiczny
Gdzie energia jest uzywana w postaci ciepla wydzielonego w kolektorach
slonecznych ogrzewajacych przewaznie wode do 60 - 80°C.Sprawnosc
urzadzenia dla gospodarstw domowych wynosi~30%.
2)System termodynamiczny
Poprzez kolektory bardziej udoskonalone np.absorbery prozniowe mozna osignac
temperatury rzedu 120°C potrzebne do uruchomienia klimatyzacji i nawet
turbin parowych.Koncentrujac promienie sloneczne ukladami luster(heliostatow)
otrzymuje sie temperatury ponad 1000°C wystarczajace do napedu elektrowni
slonecznych.Nowoczesne elektrownie tego typu (na~70MW w pustyni Mojave lub
~500MW w pustyni Negev) przekraczaja sprawnosc 40%.
3)System fotowoltaiczny FW
Jest oparty na wlasnosciach polprzewodnikow ktore pod wplywem swiatla(fotony)
przewodza prad elektryczny.Elementarne ogniwa FW (np. z krystalicznego
silicium) daja od 1W do 3W przy pradzie nie mogacym przekroczyc 1A.Polaczenie
szeregowe 36 ogniw elementarnych daje element FW na 12V.Teoretycznie mozna
polaczyc szeregowo i rownolegle dowolna ilosc ogniw i wiec otrzymac dowolna
moc.Sprawnosc ogniw FW dostepnych na rynku nie przekracza 11%.

Mozna dosc latwo oszacowac maksymalna energie sloneczna jaka dysponuje dany
kraj to znaczy energie elektrowni slonecznych i instalacji FW.Do tego nalezy
znac: naslonecznienie na m² (np.2KWh*365 dni=730KWh/rocznie).Maksymalna cene
KWh dopuszczalna ze wzgledow ekonomicznych (np. 40c€),maksymalny obszar
ktory mozna pokryc przez ogniwa FW lub przez heliostaty(np.Niemcy 5000km²).
Pierwsza analiza wskazuje ze w polnocnej i srodkowej Europie budowa
elektrowni slonecznych jest niemozliwa ze wzgledu na slabe naslonecznienie.

Maksymalna energia oparta na ogniwach FW przy naslonecznieniu 736KWh/m²
daje 7,3MW/km² (czesto liczbe w rodzaju 7,3MWh/hektar nazywa sie
stala sloneczna) czyli dla Niemiec mamy:
7,3*5000*0,11=4TW/rok.

Mozna teraz latwo przeprpwadzic tego rodzaju obliczenie dla Polski otrzymujac
dokladne wartosci stalych slonecznych ze Stacji meteorologicznych.Istnieja
oczywiscie programy cyfrowe dajace dokladniejsze wyniki.Czesto uzywamy
Achelios ktory mozna skopiowac bezplatnie na
www.institut-solaire.com/ouitils.htm
ale wynik~4TWh dla kraju w rodzaju Niemiec stanowi bardzo dobre przyblizenie.

Podobny rachunek dla sily wiatru dalby ~80TWh.Jesli nikt go nie poda postaram
sie za pare dni cos o nim napisac.Mysle ze obliczenia robiony szybko podczas
Komisji egzaminacyjnej nie zawieraja jakis bykow.




Obserwuj wątek
    • picard2 Re: Dostepnie o energii slonecznej blad w druku 27.04.06, 22:50
      picard2 napisał:








      .
      > Mozna dosc latwo oszacowac maksymalna energie sloneczna jaka dysponuje dany
      > kraj to znaczy energie elektrowni slonecznych i instalacji FW.Do tego nalezy
      > znac: naslonecznienie na m² (np.2KWh*365 dni=730KWh/rocznie).Maksymalna ce
      > ne
      > KWh dopuszczalna ze wzgledow ekonomicznych (np. 40c€),maksymalny obszar
      > ktory mozna pokryc przez ogniwa FW lub przez heliostaty(np.Niemcy 5000km²)
      BLAD W druku JEST TUTAJ nalezy czytac 5000hektarow
      > .
      > Pierwsza analiza wskazuje ze w polnocnej i srodkowej Europie budowa
      > elektrowni slonecznych jest niemozliwa ze wzgledu na slabe naslonecznienie.
      >
      > Maksymalna energia oparta na ogniwach FW przy naslonecznieniu 736KWh/m²
      > daje 7,3MW/km² (czesto liczbe w rodzaju 7,3MWh/hektar nazywa sie
      > stala sloneczna) czyli dla Niemiec mamy:
      > 7,3*5000*0,11=4TW/rok.
      >
      > Mozna teraz latwo przeprpwadzic tego rodzaju obliczenie dla Polski otrzymujac
      > dokladne wartosci stalych slonecznych ze Stacji meteorologicznych.Istnieja
      > oczywiscie programy cyfrowe dajace dokladniejsze wyniki.Czesto uzywamy
      > Achelios ktory mozna skopiowac bezplatnie na
      > www.institut-solaire.com/ouitils.htm
      > ale wynik~4TWh dla kraju w rodzaju Niemiec stanowi bardzo dobre przyblizenie.
      >
      > Podobny rachunek dla sily wiatru dalby ~80TWh.Jesli nikt go nie poda postaram
      > sie za pare dni cos o nim napisac.Mysle ze obliczenia robiony szybko podczas
      > Komisji egzaminacyjnej nie zawieraja jakis bykow.

      Niestety w moim przykladzie wydrukowalem raz powierzchnie ogniw w km² zamiast
      w hektarach .5000 hektarow to zupelnie wystarczy wynik jest bez zmiany.
      nalezy w jednej lini zamienic km² przez ha(jak to bylo podane w nawiasach)
      1ha=10 000m² a jeden km²=1 000 000m².To zreszta nie ma nic wspolnego z metoda
      z metoda obliczen.

      • Gość: p. Re: Dostepnie o energii slonecznej blad w druku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 01:00
        Wyjasnienia wymaga jeszcze te 5000 ha
        ;-)

        Dla kogo sa one wystarczajace
        - dla mieszkancow Luxemburga ?

        Warte uwagi sa rowniez naslonecznienie: w tym przypadku najmniejsze
        z mozliwych jakbysmy byli gdzies na polnocnym krancu Europy

        (pewnie wg. picarda2 Europa srodkowa zaczyna sie gdzies w polnocnej Grecji )

        a takze sprawnosc przyjeta do 'obliczen' tutaj 11%

        poprzednio zas twierdzil ze do tych samych obliczen przyjal sprawnosc
        40% nieosiagalna dla fotowoltaiki
        ;-)

        Czyzby obecna 11% sprawnosc modulow fotowoltaicznych byla
        wedlug niego juz niemozliwa do powiekszenia ?

        Przyjmujac realistyczne wielkosci 2.8 kWh/m2 naslonecznienie srednioroczne
        oraz sprawnosc 14% zamiast obecnie dostepnej 11%

        z 50 km2 powierzchni ogniw mozna by bylo na terenie Polski
        uzyskac nie 4 TWh rocznie a 7 TWh.

        Powierzchnia 50 km2 to mniej niz 2% powierzchni Luxemburga.

        W przypadku Polski gdyby ta powierzchnia wynosila tylko 3000 km2
        to i tak bylo by to mniej niz 1% powierzchni kraju, a energia
        maksymalna przy 14% sprawnosci wyniosla by 420 TWh
        nie wspominajac juz o energii z wiatru.

        I komu nieuk nie odrozniajacy MW od GW i mylacy km2 z hektarami
        chce tu mydlic oczy tymi
        falszywymi i balamutnymi zalozeniami ???

        I on siepodaje za energetyka ?

        Smiechu warte
        ;-)
    • pndzelek koszty budowy slonca i atomu 28.04.06, 01:17
      napisalem juz na swiecie

      tak dla ciekawosci koszty budowy
      temelin 3 mld euro /zgrubsza i koszty byly wyraznie wyzsze niz powinny z
      wielu powodow - politycznych, duza przebudowa juz gotowych projektow etc./
      sloneczna elektrownia w pocking /najwieksza na swiecie/ 40 mln euro

      no a moc
      temelin 2000 megawatow
      najwieksza elektorwnia sloneczna .......... 10 megawatow

      zagadka matematyczna 200x40 to ile ? ;)


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=40975466
      • Gość: p. Szczyt postepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 01:37
        pndzelek napisał:

        > napisalem juz na swiecie
        >
        > tak dla ciekawosci koszty budowy
        > temelin 3 mld euro /zgrubsza i koszty byly wyraznie wyzsze niz powinny z
        > wielu powodow - politycznych, duza przebudowa juz gotowych projektow etc./
        > sloneczna elektrownia w pocking /najwieksza na swiecie/ 40 mln euro
        >
        > no a moc
        > temelin 2000 megawatow
        > najwieksza elektorwnia sloneczna .......... 10 megawatow
        >
        > zagadka matematyczna 200x40 to ile ? ;)

        8 000 pendzelku to jest

        a teraz zagadka dla ciebie

        3 mld + 0.5 mld * 30 lat =ile to jest ???

        Jakie beda koszty ubezpieczenia majatku prywatnego i panstwowego
        ktory bedziemy posiadali za lat 15 albo 30 ???

        Czy wtedy w Polsce bedzie wiecej czy mniej majatku ktory byl na Ukrainie
        gdy wybuchl Czernobyl ???

        A Ukraine kosztowalo to grubo ponad 100 mld $

        Ile nas kosztowala by taka katastrofa gdybysmy nie byli
        ubezpieczeni od jej skutkow ?

        Jakie straty dla samego tylko rolnictwa moglaby ona przyniesc ?

        Jakie beda za 30 lat koszty opieki medycznej, badan
        i terapii przy pomocy najnowszego sprzetu ?

        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=40975466


        Uwazasz ze ludzie to idioci i nie potrafia sobie
        policzyc ile by musieli wydac na ubezpieczenie by miec gwarancje
        opieki medycznej i zwrot strat materialnych ???

        A moze powinnismy sie jeszcze zlozyc wszyscy by
        ten inwestor dostal elektrownie nie za 3 mld dolarow
        a za darmo ?

        Przeciez wtedy jego zyski beda najwieksze, a elektrownia bedzie
        najtansza.

        Szczyt postepu pendzelku- nieprawdaz ?
        • pndzelek pisalem ci juz raz ze to nie forum dla wrozek 28.04.06, 01:39
          nauka sie zajmuje faktami a nie krysztalowa kula
          • Gość: p. I jakie sa te fakty pendzelku ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 01:57
            pndzelek napisał:

            > nauka sie zajmuje faktami a nie krysztalowa kula


            Ile bedzie nas kosztowalo ubezieczenie ??


            A moze mamy sie nie ubezpieczac ?
            Bo nie mamy krysztalowej kuli ?

            Moze od razu oddajmy nasze skladki zusowskie
            wlascicielowi atomowki ?

            Po co nam te pieniadze ?

            Nauka sie przeciez nie zajmuje pieniedzmi ktore
            trzeba bedzie wyplacac za iles tam lat.

            A z reszta kto wie czy bedzie trzeba ?

            W koncu nie mamy krysztalowej kuli - prawda pendzelku ?

            Po co wiec myslec o przyszlosci.
            Nauka nie zajmuje sie przewidywaniem przyszlosci.

            Przynajmniej ta pendzelkowa.

            • pndzelek wrozenie 28.04.06, 02:02
              a jak sie ubezpieczysz przed uderzeniem meteorytu ?
              • Gość: p. fabryka granatow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 02:11
                pndzelek napisał:

                > a jak sie ubezpieczysz przed uderzeniem meteorytu ?

                tak samo pendzelku
                tak samo

                Nie widze nadal powodu bym mial sie za swoje ubezpieczac
                przed 'meteorytem' ktory ktos tu chce sciagnac za 3 mld USD.

                Skoro komus tak bardzo na tym nieszczesciu zalezy
                i chce na tym zarabiac pieniadze niech wiec on
                ponosi koszty tego ubezpieczenia.

                Ja nie widze powodu bym mial ubezpieczac swoje mieszkanie
                na niebotyczne sumy tylko dlatego ze sasiad z dolu
                postanowil zalozyc u siebie fabryke granatow.

                • pndzelek mowie ze wrozenie 28.04.06, 02:15
                  sam sie dales zlapac
                  wedlog twojej logiki nie mozemy budowac niczego, bo ktos by mogl cos zniszczyc
                  i tym uszkodzic innym ludziom
                  a jak sie ubezpieczyc przed pozarem modulow fotowoltaicznych na wielu
                  kilometrach kwadratowych ?
                  • Gość: p. Czy jest tam kto pendzelku ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 02:27
                    pndzelek napisał:

                    > sam sie dales zlapac
                    > wedlog twojej logiki nie mozemy budowac niczego, bo ktos by mogl cos
                    > zniszczyc i tym uszkodzic innym ludziom

                    Nie pendzelku - to jest wedle twojej logiki

                    Ze wolno kazdemu narazac kazdego na jakiekolwiek nieograniczone
                    niebezpieczenstwo.


                    Wedle mojej logiki budowac mozna -tyle ze koszty ryzyka
                    powinien ponosic inwestor, a nie wszyscy wokolo.


                    > a jak sie ubezpieczyc przed pozarem modulow fotowoltaicznych na wielu
                    > kilometrach kwadratowych ?

                    Czy chcesz pendzelku bym pekl ze smiechu ?

                    Przed pozarem bedzie mnie ubezpieczalo takie samo ubezpieczenie.
                    To towarzystwo ubezpieczeniowe okresli poziom ryzyka i
                    wysokosc skladki ktora powinien zaplacic inwestor.

                    Jednak pozar paneli
                    - o ile szklo sie zapali ;-)
                    - to i tak pestka przy wycieku radioaktywnym.

                    Jednak ja wcale nie pretenduje do wyroczni ktora bedzie
                    ustalala wysokosci skladek ubezpieczeniowych.

                    Tym niech sie zajmuja fachowcy.

                    Ja jedynie oczekuje gwarancji na pismie.
                    I nie mam zamiaru ze swojej kieszeni placic za te gwarancje
                    chocby zlotowki.
                    Bo teraz mam ja calkowicie DARMO

                    zrozumiales juz ?




                    • pndzelek jest 28.04.06, 02:32
                      ktos przerazony trujacym dymem wznoszacym sie z planacych elektrowni
                      slonecznych /na setkach kilometrow kwadratowych/ :(((
                      tak samo prawdopodobne jak nastepny czarnobyl
                      • Gość: p. Re: jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 02:44
                        pndzelek napisał:

                        > ktos przerazony trujacym dymem wznoszacym sie z planacych elektrowni
                        > slonecznych /na setkach kilometrow kwadratowych/ :(((
                        > tak samo prawdopodobne jak nastepny czarnobyl

                        Alez pendzelku, jakze mi milo
                        ze zaczynasz myslec ;-)

                        Czyli jednak jeses do tego zdolny bez krysztalowej kuli
                        ;-)

                        Ja tobie nie odmawiam do posiadania pisemnych gwarancji
                        ze zostanie ci wyplacone stosowne odszkodowanie
                        w takiej sytuacji.

                        Jak najbardziej jestem za aby to inwestor ponosil koszty
                        takiego ubezpieczenia.

                        Niezaleznie czy to bedzie atomowka, wiatrak z ktorego
                        odpadnie smiglo, czy panele ktorym sie zapali szklo.

                        Ile bedzie placil wlasciciel takiej inwestycji z tytulu
                        ubezpieczenia to mnie juz kompletnie nie interesuje.

                        Moze sobie placic dolara na 30 lat z gory.

                        Mnie tylko interesuje bym mial zapewnione stosowne gwarancje.
                        By w razie czego jakis konowal ne wmawial mi
                        ze wszystko jest w jak najlepszym porzadku
                        jesli w tym porzadku nie bedzie.

                        Bym mial prawo wybrac sobie takiego lekarza
                        pod opieka ktorego bede sie czul bezpieczny.

                        I tobie tez tego zycze pendzelku.

                        p.
                        • pndzelek no ale tu mylisz fora 28.04.06, 02:47
                          kwestia ubezpieczen /obowiazkowych i dla tych smiertelnie niebezpiecznych
                          elektrowni slonecznych/ to juz dyskusja na forum biznes
                          ale ciekaw jestem jak obliczysz koszty mordowania wymierajacych ptakow
                          wiatrowymi elektrowniami :(((
                          • Gość: p. Nie myle pendzelku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:02
                            pndzelek napisał:

                            > kwestia ubezpieczen /obowiazkowych i dla tych smiertelnie niebezpiecznych
                            > elektrowni slonecznych/ to juz dyskusja na forum biznes

                            Biznes dzisiaj pendzelku uprawia sie naukowo !

                            Nie przy pomocy krysztalowej kuli
                            ;-)

                            > ale ciekaw jestem jak obliczysz koszty mordowania wymierajacych ptakow
                            > wiatrowymi elektrowniami :(((

                            To oblicza fachowcy od biznesu.
                            Ile kosztuje wychodowanie takiej ilosci tych ptakow ktora
                            zrekompensuje te ktore zginely przez wiatraki.

                            Moze trzeba bedzie wiatraki grodzic siatkami ochronnymi ?

                            Moze tak, a moze nie. O tym juz zadecyduja fachowcy od biznesu.

                            Ja bym sobie zyczyl jednak by te ginace gatunki nie wyginely
                            z powodu wiatrakow.
                            I aby ten koszt byl rowniez wliczony w cene produkowanych przez
                            nie energii

                            Roznica jest jednak zasadnicza miedzy niewielka iloscia wiatrakow
                            a jedna atomowka.
                            Jedna atomowka niesie ze soba zagrozenie o bardzo szerokim zasiegu.
                            Jakie jest ryzyko tego zagrozenia to juz niech ocenia fachowcy od biznesu.

                            Ja jednak nie zamierzam im wierzyc na slowo.
                            Oczekuje REALNYCH gwarancji, nie pustych zapewnien.


                            • pndzelek ale mylisz 28.04.06, 03:09
                              raz wrozby
                              drugi raz absurdy
                              a caly czas mielenie ozorem bez sensu, kiedy proste porownanie kosztow budowy
                              wynika cholernie paskudnie dla solarow
                              gdybanie o tym czy nastepny czarnobyl /bzdura sama w sobie bo czegos takiego z
                              takimi samymi warunkami juz nie ma i nigdy nie bedzie/ jest bardziej mozliwy
                              niz trujaca chmura z plonacych elektrowni slonecznych /na setkach kilometrach
                              kwadratowych rozlazaca sie po caly swiecie/ zostawiam tobie, tys specjalista od
                              wrozenia
                              a ubezpieczaj sie od czego chcesz, polecam zwlaszcza ubezpieczenie od uderzenia
                              meteorytu
                              a jesli twierdzisz ze potrafisz obliczyc koszty wyginiecia calych gatunkow
                              ptakow /dzieki rozbudowanym elektrowniom wiatrowym/ to ci gratuluje, moze sie
                              zglos po nobla ;)
                              • Gość: p. Re: ale mylisz i pleciesz BZDURY IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:26
                                tak samo pendzelku
                                tak samo

                                Nie widze nadal powodu bym mial sie za swoje ubezpieczac
                                przed 'meteorytem' ktory ktos tu chce sciagnac za 3 mld USD.

                                Skoro komus tak bardzo na tym nieszczesciu zalezy
                                i chce na tym zarabiac pieniadze niech wiec on
                                ponosi koszty tego ubezpieczenia.

                                Ja nie widze powodu bym mial ubezpieczac swoje mieszkanie
                                na niebotyczne sumy tylko dlatego ze sasiad z dolu
                                postanowil zalozyc u siebie fabryke granatow.

                                • pndzelek a czy sloneczni sa tez ubezpieczeni 28.04.06, 03:31
                                  albo u nich zadnych zagrozen nie ma /czarnobyl tez byl super bezpieczny ;)/
                              • Gość: p. Re: ale mylisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:26
                                pndzelek napisał:

                                > raz wrozby
                                > drugi raz absurdy
                                > a caly czas mielenie ozorem bez sensu, kiedy proste porownanie kosztow budowy
                                > wynika cholernie paskudnie dla solarow

                                Tyle ze mnie nie interesuje porownanie prostych kosztow
                                budowy,
                                a prostej ceny ktora bede musial zapacic za prad.

                                I jesli w tej cenie nie bedzie wliczona cena mojego bezpieczenstwa
                                ktrore mi taka inwestycja ogranicza to i tak ten koszt bede musial
                                sobie do ceny doliczyc.

                                W naturze nic nie ginie !

                                > gdybanie o tym czy nastepny czarnobyl /bzdura sama w sobie bo czegos takiego
                                > z takimi samymi warunkami juz nie ma i nigdy nie bedzie/ jest bardziej
                                > mozliwy niz trujaca chmura z plonacych elektrowni slonecznych /na setkach
                                > kilometrach kwadratowych rozlazaca sie po caly swiecie/ zostawiam tobie, tys
                                > specjalista od wrozenia

                                Alez ja nad tym nie gdybam.
                                To ty sie boisz plonacego szkla paneli slonecznych nie ja.
                                ;-)
                                Ale masz do tego prawo.
                                Kazdy myslacy czlowiek ma prawo do tego aby miec obawy.
                                Jesli sa bezpodstawne to zapewnienie stosownych gwarancji
                                nie bedzie NIC kosztowalo inwestora.

                                Jesli jednak moje obawy nie sa bezpodstawne to niech koszty
                                moich gwarancji ponosi on.

                                Ja tylko zauwazam ze taki koszt istnieje i
                                ponosuic go powinien inwestor nie ja.

                                Gdyby zapewnienie mi gwarancji nic inwestora nie kosztowalo
                                to po co bys mielil tyle ozorem ?
                                ;-)

                                > a ubezpieczaj sie od czego chcesz, polecam zwlaszcza ubezpieczenie od
                                > uderzenia meteorytu

                                od czego chce to moja sprawa,
                                nie zamierzam natomiast od tego co ktos inny chce mi
                                po prostu zabrac dla swojego zysku
                                ;-)

                                > a jesli twierdzisz ze potrafisz obliczyc koszty wyginiecia calych gatunkow
                                > ptakow /dzieki rozbudowanym elektrowniom wiatrowym/ to ci gratuluje, moze sie
                                > zglos po nobla ;)

                                niech sie zgosza ci co sie zajmuja biznesem pendzelku
                                ;-)
                                • pndzelek widze ze nie wiesz o czym mowisz 28.04.06, 03:30
                                  jesli panele sloneczne to dla ciebie tylko szklo ;)

                                  widzisz jesli powiesz ze w energii slonecznej trzeba tez wyliczyc koszty
                                  ubezpieczenia od nalotu ufo /tak samo prawdopodobnego jak nastepny czarnobyl/
                                  to sie z toba zgodze

                                  jesli nie to chcesz nas wszystkich tu wymordowac swoimi fabrykami granatow :( i
                                  wymordowac nastepne zagrozone gatunki :(
                            • pndzelek i btw. pleciesz bzdury 28.04.06, 03:12
                              bo porownanie niewielkiej ilosci wiatrakow z atomowka
                              to jak porownanie hulajnogi z samolotem
                              ale kazdy sobie radzi jak potrafi ;)
                              • pndzelek 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow 28.04.06, 03:22
                                ale moze dla ciebie tysiac to pare, wtedy przepraszam ;)
                                • Gość: p. Re: 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow: 1500! IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:30
                                  1500!!!

                                  tak samo pendzelku
                                  tak samo

                                  Nie widze nadal powodu bym mial sie za swoje ubezpieczac
                                  przed 'meteorytem' ktory ktos tu chce sciagnac za 3 mld USD.

                                  Skoro komus tak bardzo na tym nieszczesciu zalezy
                                  i chce na tym zarabiac pieniadze niech wiec on
                                  ponosi koszty tego ubezpieczenia.

                                  Ja nie widze powodu bym mial ubezpieczac swoje mieszkanie
                                  na niebotyczne sumy tylko dlatego ze sasiad z dolu
                                  postanowil zalozyc u siebie fabryke granatow.

                                  • pndzelek Re: 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow 28.04.06, 03:36
                                    ja kocham energie wiatrowa
                                    ale zal mi tych ptakow ktorzy juz nigdy nie poleca
                                    dlaczego nie bula miliardy za wybijanie wymierajacych gatunkow :(((
                                    dlaczego musimy wszyscy placic za fanatykow zniknieciem nastepnego
                                    nieodnawialnego piekna tej ziemi ? :(((
                                    • Gość: p. Re: 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:46
                                      pndzelek napisał:

                                      > ja kocham energie wiatrowa
                                      > ale zal mi tych ptakow ktorzy juz nigdy nie poleca
                                      > dlaczego nie bula miliardy za wybijanie wymierajacych gatunkow :(((
                                      > dlaczego musimy wszyscy placic za fanatykow zniknieciem nastepnego
                                      > nieodnawialnego piekna tej ziemi ? :(((

                                      widze ze pisze sam do siebie
                                      i podpisujesz sie jak ja
                                      ;-)

                                      A tych kurczakow wychodowanych na farmach
                                      i zarznietych w ubojniach ci nie zal ?

                                      Mnie zal w pierwszej kolejnosci mojego bezpieczenstwa.

                                      Pozwol pendzelku ze ja bede zabiegal o swoje bezpieczenstwo
                                      i namawial do tego innych by o nie rowniez zabiegali

                                      a ty zabiegaj o bezpieczenstwo tych ptakow i tych kurczakow
                                      zarzynanych codziennie setkami tysiecy.
                                      • pndzelek Re: 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow 28.04.06, 03:51
                                        owszem ja zabiegam o moje bezpieczenstwo
                                        jedna z podstaw mojego bezpieczenstwa to wystarczajaca ilosc taniej energii i
                                        ta mi dostarcza bezpieczne elektrownie atomowe a nie jakies wiatraczki czy
                                        sloneczne panele

                                        i dzieki temu moge dbac tez o inne gatunki a nie egoistycznie wyciac lasy /lasy
                                        to tez moje bezpieczenstwo, jesli nie twoje to sie dziwie/ i wymordowac
                                        zwierzeta tylko dla utopijnych projektow
                                        • Gość: p. Lepsze rozwiazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 04:06
                                          pndzelek napisał:

                                          > owszem ja zabiegam o moje bezpieczenstwo
                                          > jedna z podstaw mojego bezpieczenstwa to wystarczajaca ilosc taniej energii i
                                          > ta mi dostarcza bezpieczne elektrownie atomowe a nie jakies wiatraczki czy
                                          > sloneczne panele

                                          Alez pendzelku ja nic nie mam przeciwko
                                          BEZPIECZNYM atomowkom.

                                          Ja tylko oczekuje ze gwarancje tego bezpieczenstwa
                                          otrzymam na pismie i nie bede musial go dodatkowo oplacac.

                                          A wtedy niech wygrywa rozwiazanie bardziej ekonomiczne.

                                          Ja tez bym chcial chronic przyrode. Jesli jednak ktos
                                          mnie bedzie okradal z mojego bezpieczenstwa wtedy mi juz nie zostanie
                                          na chronienie przyrody.

                                          Skoro mamy ten sam cel to dlaczego taki niechetny
                                          jestes bym dostal swoje gwarancje na pismie ?

                                          Czyzbys sie obawial ze te 'bezpieczne' atomowki beda drozsze
                                          od tych morderxczych wiatrakow ???

                                          Jesli beda drozsze to wiecej zwierzat zginie pendzelku.

                                          Wiec wybierzmy razem to rozwiazanie ktore jest NAPRAWDE
                                          tansze, a nie chowajmy kosztow 'pod dywan'.
                                          >
                                          > i dzieki temu moge dbac tez o inne gatunki a nie egoistycznie wyciac
                                          lasy /lasy
                                          >
                                          > to tez moje bezpieczenstwo, jesli nie twoje to sie dziwie/ i wymordowac
                                          > zwierzeta tylko dla utopijnych projektow
                                          • pndzelek gwarancje mam 28.04.06, 04:10
                                            widze ze elektrownie atomowe w ktorych sie nikt nie bawi /i ktore maja
                                            uniemozliwione zabawy/ - i takie sa dzisiaj juz wszystkie - sa zupelnie
                                            bezpieczne

                                            tej gwarancji mi nie daje nie wyprobowana utopia wymagajaca olbrzymich polaci
                                            kuli ziemskiej i nieznane jeszcze negatywne efekty /o kosztach tu mowic nie
                                            trzeba bo latwo je widac na poczatku/ przy tak masowym wykorzystaniu
                                            • Gość: p. Re: gwarancje mam - to pieknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 04:20
                                              pndzelek napisał:

                                              > widze ze elektrownie atomowe w ktorych sie nikt nie bawi /i ktore maja
                                              > uniemozliwione zabawy/ - i takie sa dzisiaj juz wszystkie - sa zupelnie
                                              > bezpieczne

                                              Skoro ja masz to daj mi ja na pismie
                                              i rozejdziemy sie w spokoju.

                                              Ty bedziesz mial swoje atomowki,
                                              a ja bede spal spokojnie, a jakby co
                                              to gwarancje mam i to nie od jakiegos pendzelka
                                              a od tego kto trzyma lape na kasie.


                                              > tej gwarancji mi nie daje nie wyprobowana utopia wymagajaca olbrzymich polaci
                                              > kuli ziemskiej i nieznane jeszcze negatywne efekty /o kosztach tu mowic nie
                                              > trzeba bo latwo je widac na poczatku/ przy tak masowym wykorzystaniu

                                              a to juz twoj problem pendzelku
                                              powinienes protestowac i domagac sie stosownych gwarancji.

                                              Mozesz w tym wzgledzie liczyc nawet na poparcie
                                              takiego smiecia jak ja.

                                              Dobranoc
                                              • pndzelek a co chcesz na pismie ? 28.04.06, 04:25
                                                masz na pismie wszystkie mozliwe ubezpieczenia od wypadkow z elektrowni
                                                slonecznych i wiatrowych
                                                masz na pismie ubezpieczenia od wszystkich szkod co moga i powoduja srodowisku ?
                                                jak mi je podasz to sie rozejdziemy w spokoju
                                                btw. powiedz mi kto placi i ile za te 4700 ptakow ubitych elektrownia wiatrowa
                                                w kalifornii ?
                                                ja zadnych gwarancji i ubezpieczen nie widzialem /ani na takim poziomie jakie
                                                dzis maja elektrownie atomowe/ dlatego mowie tak jak ty stanowcze nie, tylko
                                                mam inny cel :)
                                                • Gość: p. Re: a co chcesz na pismie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 04:43
                                                  pndzelek napisał:

                                                  > masz na pismie wszystkie mozliwe ubezpieczenia od wypadkow z elektrowni
                                                  > slonecznych i wiatrowych
                                                  > masz na pismie ubezpieczenia od wszystkich szkod co moga i powoduja
                                                  > srodowisku ?

                                                  NIE MAM, ale chcialbym je miec.
                                                  Gdybym je mial wtedy bym mogl porownywac koszty produkowanych
                                                  przez nie energii.

                                                  Mnie nie interesuja jakies utopijne gwarancje od wyimaginowanych
                                                  zagrozen. A konkretne gwarancje na wypadek okreslonego zagrozenia.

                                                  To ze nie masz gwarancji od wszelkich nieszczesc nie uprawnia
                                                  jeszcze nikogo by sie bawil odbezpieczonymi granatami obok twojego
                                                  mieszkania. Albo rozpalal ognisko pod butla z gazem.

                                                  Jesli ktos to robi by na tym zarabiac to ja oczekuje
                                                  gwarancji tego ze on wie co robi, a jesli nie wie to ze
                                                  za szkody mi zaplaci.

                                                  Ty zas sie odwolujesz do jakichs hipotetycznych szkod ktorych
                                                  nawet nie jests w stanie wyartykuowac.
                                                  Jesli tylko podasz o jakie konkretnie tobie gwarancje chodzi
                                                  to masz moje poparcie.

                                                  No chyba ze tobie chodzi o gwarancje by nikt nawet nie probowal
                                                  stawiac tych wiatrakow czy paneli slonecznych.

                                                  No ale o tym juz dyskutowalismy.



                                                  > jak mi je podasz to sie rozejdziemy w spokoju
                                                  > btw. powiedz mi kto placi i ile za te 4700 ptakow ubitych elektrownia
                                                  wiatrowa
                                                  > w kalifornii ?
                                                  > ja zadnych gwarancji i ubezpieczen nie widzialem /ani na takim poziomie jakie
                                                  > dzis maja elektrownie atomowe/ dlatego mowie tak jak ty stanowcze nie, tylko
                                                  > mam inny cel :)
                                                  • pndzelek Re: a co chcesz na pismie ? 28.04.06, 04:49
                                                    4700 umierajacych ptakow rocznie to hipotetyczne szkody ? hmm ladnie
                                                    ja widze wiele zagrozen, to ze dla ciebie zagrozeniem jest to ze samochod
                                                    wyleci w kosmos to nie jest moj problem /tzn. ze dzisiejsze elektrownie to
                                                    czarnobyl dla mniej kumatych/
                                                    ty mi nie dajesz zadnych gwarancji /choc latwo pomyslec jaki efekt dla swiata
                                                    moze miec zabudowywanie oblrzymich polaci ziemi roznymi utopijnymi
                                                    eksperymentami/ a chcesz jakies po mnie ? ciekawe
                                                  • Gość: p. Nie dostales lizaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 05:26
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > 4700 umierajacych ptakow rocznie to hipotetyczne szkody ? hmm ladnie
                                                    > ja widze wiele zagrozen, to ze dla ciebie zagrozeniem jest to ze samochod
                                                    > wyleci w kosmos to nie jest moj problem /tzn. ze dzisiejsze elektrownie to
                                                    > czarnobyl dla mniej kumatych/
                                                    > ty mi nie dajesz zadnych gwarancji /choc latwo pomyslec jaki efekt dla swiata
                                                    > moze miec zabudowywanie oblrzymich polaci ziemi roznymi utopijnymi
                                                    > eksperymentami/ a chcesz jakies po mnie ? ciekawe

                                                    alez ja nie chce ich od ciebie tylko od inwestora !!

                                                    jesli uwazasz ze 4700 ptakow jest dla ludzi tak bardzo istotne
                                                    to walcz o to !

                                                    Ja ci nie daje zadnych gwarancji bo ja nie buduje elektrowni.

                                                    Ale to nie powod ze ja mam nie otrzymac od inwestora gwarancji mojego
                                                    bezpieczenstwa.
                                                    Niech wlasciwe instytucje oszacuja odpowiednie skale zgrozen
                                                    i rozmiary odszkodowan i niech ubezpieczyciel wyplaca
                                                    stosowne kwoty.

                                                    Skoro twierdzisz ze to bedzie latwe do przewidzenia to nie powinno byc
                                                    problemu z tym aby stosowne ubezpieczenie okreslic.


                                                    Ty jak widze ciagle w kolko o tym samym ze atomowki nie sa zobowiazane
                                                    do zadnych gwarancji bezpieczenstwa dla mieszkancow.

                                                    Jak masz problem z ptakami w Kalifornii to sie zwroc do Arniego.
                                                    To nie moj biznes.

                                                    Ja sie martwie o moje bezpieczenstwo i moich ptakow.

                                                    Dyskusja z toba nie prowadzi do niczego,
                                                    bo wedle twjej logiki poniewaz w dziecinstwie nie dostales lizaka
                                                    to masz teraz prawo do mordowania i wysadzania w powietrze
                                                    kogo ci sie spodoba.

                                                    A ja sobie nie zycze bys mi zagrazal ze swoimi atomowkami
                                                    bez wgledu na powod przez jaki nie dostales swojego lizaka.
                                                    Wszystko inne jest jedynie pretekstem do bezsensownej
                                                    paplaniny
                                                    podobnie zreszta jak dla tezeroga czy picarda2.

                                                    Im sie wydaje ze pozjadali wszystkie rozumy i tylko oni
                                                    wiedza co dla ludzi jest najlepsze.


                                                    Ja bym chcial by to co ma byc najlepsze bylo poparte
                                                    realnymi gwarancjami, a nie jedynie pustoslowiem.

                                                    Koszty odpowiednich gwarancji niech ustalaja juz specjalisci
                                                    od wyceny tychze kosztow.

                                                  • pndzelek a ty tak ciagle w kolko 28.04.06, 05:36
                                                    mielisz ozorem ze ci nikt nie daje gwarancji
                                                    to ci wyjasniam ze mnie nikt tez gwarancji nie daje
                                                    ty dzieki braku doskonalych gwarancji /ale pewne sa/ i antyatomowej
                                                    propagandzie nie cierpisz atomowek
                                                    ja mowie ze wiatrowe i sloneczne elektrownie sa utopia i do tego nigdzie nie
                                                    mam zadnych ubezpieczen /chocby na poziomie elektrowni atomowych/ przed wieloma
                                                    ryzykami i szkodami ktore juz powoduja i przy zwiekszonej ilosci beda powodowac

                                                    twoja argumentacja atomwki mi nie daja doskonalego zabezpieczenia dlatego sa
                                                    fuj, a to ze elektrownie sloneczne i wiatrowe mi niedaja zadnych zabezpieczen
                                                    to nie moj problem jest infantylna
                                                  • Gość: p. Jak infantylni sa jadrowi lobbysci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 07:38
                                                    pndzelek napisał:
                                                    ...
                                                    > to ci wyjasniam ze mnie nikt tez gwarancji nie daje

                                                    tyle ze to nie moj problem tylko twoj pendelku
                                                    To jeszcze nie powod by mi odmawiac prawa do moich gwarancji
                                                    bezpieczenstwa.

                                                    > ty dzieki braku doskonalych gwarancji /ale pewne sa/ i antyatomowej
                                                    > propagandzie nie cierpisz atomowek

                                                    Alez ja je lubie
                                                    ;-)

                                                    Przeciez tyle o nich pisze.
                                                    Skoro sa bezpieczne ja twierdzisz to wystarcza mi gwarnacje
                                                    realne nie potrzeba mi wcale gwarancji doskonalych.

                                                    Tyle ze gwarancje realne znacza dla mnie okreslenie odpowiednich
                                                    kwot do jakich bedzie wyplacane odszkodowanie, okreslenie
                                                    procedur i zakresu refundowanych badan profilaktycznych
                                                    w przypadku skazenia.

                                                    Nie zamierzam w prypadku skazenia pozostawac w niepewnosci
                                                    czy rak sie u mnie juz rozwija czy moze nie.
                                                    W takiej sytuacji mam prawo oczekiwac ze sprawca mojej szkody
                                                    pokryje koszty wszelkich badan ktore zapewnia mi
                                                    maksimum bezpieczenstwa zdrowotnego w takiej katastrofalnej sytuacji.


                                                    > ja mowie ze wiatrowe i sloneczne elektrownie sa utopia i do tego nigdzie nie
                                                    > mam zadnych ubezpieczen /chocby na poziomie elektrowni atomowych/ przed
                                                    > wieloma ryzykami i szkodami ktore juz powoduja i przy zwiekszonej ilosci beda
                                                    > powodowac

                                                    skoro tak mowisz to domagaj sie odpowiednich gwarancji
                                                    ja ci tego nie zabraniam

                                                    Wrecz cie do tego zachecam
                                                    ;-)


                                                    > twoja argumentacja atomwki mi nie daja doskonalego zabezpieczenia dlatego sa
                                                    > fuj,

                                                    One mi nie daja zadnych gwarancji.
                                                    Ja bynajmniej nie wymagam gwarancji doskonalych.


                                                    > a to ze elektrownie sloneczne i wiatrowe mi niedaja zadnych zabezpieczen
                                                    > to nie moj problem jest infantylna

                                                    Alez oczywiscie ze twoj.
                                                    Jezeli znajdziesz wsrod ludzi poparcie dla swoich obaw
                                                    ze czuja sie oni zagrozeni przez elektrownie wiatrowe i
                                                    sloneczne, to przestanie byc to jedynie twoj problem
                                                    a stanie sie problemem spolecznym i zapewne rzadzacy beda
                                                    zmuszeni wziac go pod uwage.

                                                    I opracowac odpowiednie przepisy.


                                                    Jak na razie to mamy przyklady tego jak niezwykle
                                                    niebezpieczne potrafia byc elektrownie atomowe
                                                    dla srodowiska i ludzkiego zdrowia.

                                                    Jesli nowe elektrownie jadrowe sa bardziej bezpieczne od
                                                    tej ktora eksplodowala w Czarnobylu to jaki macie problem
                                                    by udzielic ludziom czytelnych gwarancji na pismie, aby
                                                    bylo wiadomym na jaka pomoc moga liczyc wtedy i od kogo.

                                                    Bo od naszego ponoc biednego panstwa obywatel nie moze
                                                    liczyc na jakokolwiek pomoc gdy przychodzi co do czego.


                                                    Natomiast waskie elity zlodzieji moga miec dostep do
                                                    nieprzebranych wrecz srodkow i funduszy w tym panstwie.

                                                    Oczekiwalbym wiec jasnego okreslenia ile nas wszystkich
                                                    bedzie ta energia atomowa kosztowala.

                                                    I wcale ci nie zabraniam bys wysuwal analogiczne oczekiwania pod
                                                    adrese elektrowni wiatrowych czy slonecznych.

                                                  • pndzelek btw. przesledzilem sobie twoj styl 28.04.06, 05:37
                                                    i bonoba
                                                    i bardzo ladnie sie twoja forma i trescia z toba dyskutuje
                                                    tylko tak dalej ;)
                                                  • Gość: p. wasz styl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 07:54
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > i bonoba
                                                    > i bardzo ladnie sie twoja forma i trescia z toba dyskutuje
                                                    > tylko tak dalej ;)

                                                    No widzisz
                                                    ;-)

                                                    A zarzucales mi w poscie ktory ci wycieli
                                                    ze jestem smieciem
                                                    ;-)

                                                    Zebys tak pendzelku byl w stanie zrozumiec
                                                    wage i powage tej tresci.

                                                    Ty jednak niestety nic nie rozumiesz z tego
                                                    o czym tu pisze.

                                                    I jak typowy jadrowy lobbysta poslugujesz sie klamstwem,
                                                    odmawiasz ludziom prawa do posiadania elementarnych praw
                                                    jakim jest prawo do bezpieczenstwa.


                                                    Ciekawe ilu zdobedziecie zwolennikow dla tych swoich atomowek
                                                    prezentujac taka klamliwa i infantylna propagande wokol
                                                    energetyki ze zrdel odnawialnych - jaka uprawiaja tu
                                                    m.in tezerog, picard2 czy chocby ty pendzelku?


                                                    Ciekawe jak czytelnicy tego forum ocenia wasz styl ?


                                                    Bo chyba nikt kto czyta wasze wypowiedzi zwiazane z tym tematem
                                                    nie ma watpliwosci jaki jest faktyczny powod waszej aktywnosci
                                                    na tym forum.

                                                    W przeciwienstwie do tego co deklarujecie.

                                                  • t0g Re: P, co za wredny kłamczuch z Ciebie! 28.04.06, 10:39
                                                    Gość portalu: p. napisał(a):

                                                    > Ciekawe ilu zdobedziecie zwolennikow dla tych swoich atomowek
                                                    > prezentujac taka klamliwa i infantylna propagande wokol
                                                    > energetyki ze zrdel odnawialnych - jaka uprawiaja tu
                                                    > m.in tezerog, picard2 czy chocby ty pendzelku?

                                                    Jaka "propagandę"? Jaka "propagndę"? Czy ja kiedykolwiek wyrażałem sie
                                                    negatywnie o energi z tzw. "źrodeł odnawialnych"? Ja cały sercem popieram
                                                    rowijanie tego sektora energetyki - a tylko wyrażam mój prywatny pogląd, że
                                                    pomysły budowy systemu energetycznego w Polsce opartego głownie na energii
                                                    uzyskiwanej z takich źródeł są, niestety, utopią. No i co - nie wolno mi tak
                                                    uważać?
                                                  • Gość: p. Re: P, co za wredny kłamczuch z Ciebie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 12:50
                                                    t0g napisał:

                                                    > Gość portalu: p. napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ciekawe ilu zdobedziecie zwolennikow dla tych swoich atomowek
                                                    > > prezentujac taka klamliwa i infantylna propagande wokol
                                                    > > energetyki ze zrdel odnawialnych - jaka uprawiaja tu
                                                    > > m.in tezerog, picard2 czy chocby ty pendzelku?
                                                    >
                                                    > Jaka "propagandę"? Jaka "propagndę"? Czy ja kiedykolwiek wyrażałem sie
                                                    > negatywnie o energi z tzw. "źrodeł odnawialnych"? Ja cały sercem popieram

                                                    czy to jest to Twoje 'serce' tezerogu ?
                                                    photos1.blogger.com/blogger/656/2852/1600/Nieznalska%20Wyborcza.jpg

                                                    > rowijanie tego sektora energetyki - a tylko wyrażam mój prywatny pogląd, że
                                                    > pomysły budowy systemu energetycznego w Polsce opartego głownie na energii
                                                    > uzyskiwanej z takich źródeł są, niestety, utopią. No i co - nie wolno mi tak
                                                    > uważać

                                                    Alez jak najbardziej Ci wolno tak uwazac na swoj prywatny uzytek.

                                                    Na publiczny uzytek wypadaloby to uwazanie poprzec jakimis
                                                    rozsadnymi argumentami.

                                                    Dla przykladu jakimis fundamentalnymi ograniczeniami ktore
                                                    uniemozliwia obnizenie kosztow pozyskiwania energii z tych zrodel
                                                    do poziomu ktory zapewni ich konkurencyjnosc.

                                                    W przypadku el. wiatrowych juz obecnie w pewnych lokalizacjach w kraju
                                                    czas zwrotu jest ponizej 10 lat -a energia z tego zrodla nie jest
                                                    wysoko dotowana.

                                                    Przy inteligencji jaka niewatpliwie posiadasz widac wyraznie jak
                                                    wybiorczo jej uzywasz do propagwania tylko jedynego zrodla energii.

                                                    Moim zdaniem to prawdziwy wstyd tezerogu.
                                                    Nawet przy tym wszystkim na co ja sobie tutaj pozwalam niekiedy.

                                                    I pisze Ci to teraz bez cienia zlosliwosci
                                                    w 100% takie mam przekonanie i mysle ze nie odbiega ono
                                                    od calkowicie obiektywnej oceny w tym wzgledzie.

                                                    Ludzie bezbronni niewyksztalceni sa przez Ciebie traktowani tym samym
                                                    jak bydlo ktoremu mozna wmawiac co sie chce bez ponoszenia
                                                    jakiejkolwiek odpowiedzialnosci.

                                                    I to wlasnie mam na mysli piszac o tych istotach w togach i sobolach.
                                                    Bo na miano ludzi to oni raczej nie zasluguja.

                                                  • t0g Re: P, co za wredny kłamczuch z Ciebie! 28.04.06, 18:33
                                                    Gość portalu: p. napisał(a):

                                                    > Moim zdaniem to prawdziwy wstyd tezerogu.

                                                    Jeżeli niejaki P. mówi, że to prawdziwy wstyd, to co to, Drogi P., znaczy? Wiesz
                                                    może? Jak nie wiesz, to Ci powiem: to znaczy, że P. tak mówi. Nic więcej.

                                                    Chcesz, żebym sie bardzo przejał, czy wystarczy, jak się tylko przejmę
                                                    troszeczkę? (dla Ciebie gotów jestem dużo zrobić - nawet mogę spróbować sie
                                                    przejąć. Oczywisćie, gwarantoweać nie mogę, że mi wyjdzie.).
                                                  • Gość: p. Re: P, co za wredny kłamczuch z Ciebie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:00
                                                    t0g napisał:

                                                    > Gość portalu: p. napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem to prawdziwy wstyd tezerogu.
                                                    >
                                                    > Jeżeli niejaki P. mówi, że to prawdziwy wstyd, to co to, Drogi P., znaczy?
                                                    > Wiesz może? Jak nie wiesz, to Ci powiem: to znaczy, że P. tak mówi. Nic
                                                    > więcej.

                                                    To znaczy tyle ze gdybys postaral sie w miare obiektywnie zastanowic
                                                    nad potencjalnymi scenariuszami rozwoju energetyki w Polsce czy Europie
                                                    to zupelnie inaczej by mozna bylo dyskutowac, a wynki takiej dyskusji
                                                    bylyby daleko ciekawsze niz aktualnych przepychanek na FN.

                                                    Ty jednak nie jestes zainteresowany obiektywna i mozliwie wnikliwa
                                                    analiza za i przeciw , plusow i minusow roznych technologii.
                                                    I to jest po prostu smutne. Nie mowiac juz o tym co wypisuje tu picard.


                                                    > Chcesz, żebym sie bardzo przejał, czy wystarczy, jak się tylko przejmę
                                                    > troszeczkę? (dla Ciebie gotów jestem dużo zrobić - nawet mogę spróbować sie
                                                    > przejąć. Oczywisćie, gwarantoweać nie mogę, że mi wyjdzie.).

                                                    Jak dla mnie mozesz sie zupelnie tym nie przejmowac.
                                                    To jest cecha charakterystyczna bufonow, ze oni sa samozadowoleni
                                                    z tego co soba prezentuja na zewnatrz.

                                                    I oczywiscie mozesz sie pluc i robic sobie kpiny o tym gdzie
                                                    twoje serce. A tak nawiasem mowiac to czy ten organ z fotki
                                                    miales na mysli ?

                                                    Ja jakkolwiek bym byl chamski i prostacki i jednak zawsze
                                                    jestem otwarty na argumenty jesli druga strona ma takie do
                                                    zaprezentowania.

                                                    Wy natomiast z picardem kisicie sie we wlasnym sloiku
                                                    nieomylnosci. Czy tak nisko cenicie potencjalnego czytelnika
                                                    waszej propagandy by serwowac mu takie knoty ?

                                                    Czy tak slabi sie czujecie ze nie dopuszzacie mysli
                                                    o uczciwej wywazonej dyskusji ?

                                                    Do pewnego momentu to nawet jest zabawne jak latwo was mozna
                                                    wyprowadzic z rownowagi obnazajac bezsens waszej propagandy.
                                                    Po pewnym czasie jednak to juz staje sie nudne.
                                                    Ale nawet wtedy czuje sie zobowiazany wobec tych co was nie
                                                    znaja wystarczajaco dobrze by nie dac sie wam cieszyc
                                                    z robienia zwyklym ludziom 'wody z mozgu'.
                                                  • pndzelek nie masz argumentow to juz tylko klamiesz ? 28.04.06, 14:12
                                                    klamiesz o t0g, o mnie klamiesz ze cie nazwalem smieciem
                                                    ladnie, ladnie
                                                    a to wszystko pewnie dlatego ze chcesz zniszcyzc swiat swoja niebezpieczna
                                                    energetyka wiatrowa i sloneczna ktora nam nie daje zadnych gwarancji /ani
                                                    bezpieczenstwa nas i srodowiska, ani bezpieczenstwa energetycznego/
                                                  • Gość: p. Zalosna jest wasza chciwosc pendzelku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 14:34
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > klamiesz o t0g, o mnie klamiesz ze cie nazwalem smieciem
                                                    > ladnie, ladnie

                                                    Jesli jestes tym samym pendzelkiem ktory wczoraj nazwal mnie smieciem
                                                    podpisujac sie tak jak ja zwykle to robie czyli p.
                                                    to nie klamie.

                                                    Jesli jestes innym pendzelkiem niz ten ktory wczoraj nazwal mnie smieciem
                                                    to ja nie twierdze ze to wczoraj zrobiles ty osobiscie.

                                                    Podobnie jak ty nie masz gwarancji ze wczoraj dyskutowales
                                                    osobiscie ze mna.


                                                    Przyznam ci sie pendzelku ze nudza mnie dialogi z idiotami
                                                    wiec wybacz ze nie poswiece ci juz wiele czasu.
                                                    To co mialem istotnego do powiedzena w kwestii ubezpieczen
                                                    juz powiedzialem.


                                                    > a to wszystko pewnie dlatego ze chcesz zniszcyzc swiat swoja niebezpieczna
                                                    > energetyka wiatrowa i sloneczna ktora nam nie daje zadnych gwarancji /ani
                                                    > bezpieczenstwa nas i srodowiska, ani bezpieczenstwa energetycznego/


                                                    Co do bezpieczenstwa zas nie o tym decyduja fachowcy
                                                    zajmujacy sie zawodowo kalkulacjami bezpieczenstwa.

                                                    Ja jedynie bym sobie zyczyl i innym by nasze bezpieczenstwo
                                                    bylo potwierdzone stosownymi gwarancjami na pismie,
                                                    a nie proznymi zapewnieniami.

                                                    Przy pomocy proznych zapewnien malo kto do zdrowia powraca
                                                    szczegolnie w sysuacji gdy jego zycie jest szczegolnie zagrozone.

                                                  • pndzelek klamstwa, wrozby i halucynacje 28.04.06, 14:38
                                                    nigdy na forum nie pisze nie zalogowany
                                                    takze sobie dorobiles teoryjke ze ja ci bluzgalem choc nie mozesz tego nijak
                                                    udowodnic
                                                    ot tak porzucasz sobie klamstewkami, bo juz histeria cie lapie ;)

                                                    a ja ci w kolko powtarzam, ze nikt mi nie dal na pismie zadnego obliczenia
                                                    szkod dla calego ekosystemu jaki spowoduja utopijne plany zabudowy calej
                                                    planety elektrowniami wiatrowymi i slonecznymi, koniec kropka
                                                    ja mam takie same powody co ty, tylko troska o bezpieczenstwo, wiec czemu sie
                                                    czepiasz jak rzep ?
                                                  • Gość: p. Re: klamstwa, wrozby i halucynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 14:45
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > nigdy na forum nie pisze nie zalogowany
                                                    > takze sobie dorobiles teoryjke ze ja ci bluzgalem choc nie mozesz tego nijak
                                                    > udowodnic
                                                    > ot tak porzucasz sobie klamstewkami, bo juz histeria cie lapie ;)

                                                    ;-)


                                                    > a ja ci w kolko powtarzam, ze nikt mi nie dal na pismie zadnego obliczenia
                                                    > szkod dla calego ekosystemu jaki spowoduja utopijne plany zabudowy calej
                                                    > planety elektrowniami wiatrowymi i slonecznymi, koniec kropka
                                                    ;-)

                                                    > ja mam takie same powody co ty, tylko troska o bezpieczenstwo, wiec czemu sie
                                                    > czepiasz jak rzep ?

                                                    Alez ja sie nie czepiam.
                                                    Wrecz przeciwnie popieram cie w twoim dazeniu do otrzymania
                                                    stosownych gwarancji.
                                                    ;-)

                                                    Choc zdaje sobie sprawe ze to wykracza poza mozliwosci twojej
                                                    pendzelkowej percepcji.

                                                    Ale to juz twoj problem nie moj.

                                                    Ci dla ktorych pisalem tu swoje posty moga z latwoscia
                                                    ocenic kto ma jakie intencje i jakie halucynacje
                                                    ;-)
                                                  • pndzelek Re: klamstwa, wrozby i halucynacje 28.04.06, 14:52
                                                    owszem, latwo mozna ocenic
                                                    ty ni z gruszki ni z pietruszki zaczynasz wrozbami, potem dolaczasz swoje
                                                    troski o bezpieczenstwo a jak ci sie wyjasnia, ze nikt nie daje takich
                                                    gwarancji jakich sie domagasz /ale gwarancje i ubezpieczenie jest w odroznieniu
                                                    od odnawialnych elektrowni/, to mowisz ze cie to nie interesuje, ze ty chcesz
                                                    by tylko jedna strona dawala gwarancje a reszta to moj problem
                                                    wiec biedaczku, to twoj problem i domagaj sie jak chcesz, twoj problem nie ma
                                                    zadnego zwiazku z tym co sie bedzie budowac ;)
                                                  • Gość: p. Re: klamstwa, wrozby i halucynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 15:08
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > owszem, latwo mozna ocenic
                                                    > ty ni z gruszki ni z pietruszki zaczynasz wrozbami, potem dolaczasz swoje
                                                    > troski o bezpieczenstwo a jak ci sie wyjasnia, ze nikt nie daje takich
                                                    > gwarancji jakich sie domagasz /ale gwarancje i ubezpieczenie jest w
                                                    > odroznieniu od odnawialnych elektrowni/, to mowisz ze cie to nie interesuje,
                                                    > ze ty chcesz by tylko jedna strona dawala gwarancje a reszta to moj problem

                                                    Alez oczywiscie ze jedna strona powinna dawac gwarancje.
                                                    - towarzystwo ubezpieczeniowe - przeciez ono za to bierze pieniadze.

                                                    Ile za to bierze to juz nie moj problem tylko tego
                                                    kto mi zabiera czesc mojego bezpieczenstwa.


                                                    > wiec biedaczku, to twoj problem i domagaj sie jak chcesz, twoj problem nie ma
                                                    > zadnego zwiazku z tym co sie bedzie budowac ;)

                                                    tak sie sklada pendzelku ze podobnie do mnie mysli duzo wiecej ludzi
                                                    i ten odsetek bedzie sie stale zwiekszal biorac pod uwage
                                                    w jaki sposob panstwo sie obchodzi ze swoimi obywatelami.

                                                    Czy nie pozostanie to w zwiazku z tym co sie bedzie budowac
                                                    to sie jeszcze okaze
                                                    ;-)

                                                    Lekarzom tez wciskano ciemnote ze nie ma pieniedzy dla nich
                                                    na wyplaty adekwatne do wykonywanej przez nich pracy.
                                                    A jak sie twardo postawili to swoje osiagneli.

                                                    Jesli swiadomosc zagrozen i zwiazanych z tym kosztow
                                                    bedzie sie w spoleczenstwie zwiekszala to jeszcze roznie moze byc z tym
                                                    co wybuduja i na jakich warunkach przy jakich gwarancjach.

                                                    Jesli ceny skladek ubezpieczeniowych zdrowotnych wzrosna na
                                                    skutek uruchomienia elektrowni jadrowej, to sie moze
                                                    w przyszlosci okazac ze bedzie krocej pracowala niz ja budowano.

                                                    I ryzykiem takiego scenariusza powinien rowniez byc obciazony inwestor
                                                    a nie podatnicy ktorzy ponosza wymierne straty z jego powodu.
                                                  • pndzelek Re: klamstwa, wrozby i halucynacje 28.04.06, 15:42
                                                    niech bierze towarzystwo ubezpieczeniowe
                                                    ale czy wliczyles juz koszty ubezpieczenia do cen energii wiatrowej i
                                                    slonecznej ?

                                                    a co do reszty to wiem jak ilosc zwolennikow takiego myslenia jak ty rosnie,
                                                    zwlaszcza w szwecji ktora dla roznych fanatykow byla przykladem jak usunac
                                                    atom ;) juz jest wiecej zwolennikow wykorzystania energii atomowej niz jej
                                                    przeciwnikow, ale ja wiem to jest wlasnie ten wzrost ;)
                                                  • Gość: p. Naukowe przewidywania i analizy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 17:08
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > niech bierze towarzystwo ubezpieczeniowe
                                                    > ale czy wliczyles juz koszty ubezpieczenia do cen energii wiatrowej i
                                                    > slonecznej ?

                                                    Nie nie wliczylem, bo po pierwsze nie ma na razie wielu takich ktorzy
                                                    obawiaja sie jak ty ze szklo paneli slonecznych moze sie zapalic.
                                                    Po drugie jak sie tacy znajda w wiekszej liczbie to przypuszczam ze
                                                    koszt stosownych gwarancji bedzie znikomy do kosztu calej instalacji
                                                    fotowoltaicznej wiec nie wplynie zasadniczo na relacje kosztow
                                                    wytwarzania pradu z tych elektrowni w stosunku do el. atomowych.

                                                    Podobne rozumowanie przyjmuje dla wiatrakow.
                                                    Choc oczywiscie moge sie mylic, ale to juz oceni ten ktory takich
                                                    gwarancji bedzie udzielal koszty skladek powinien poniesc inwestor.


                                                    > a co do reszty to wiem jak ilosc zwolennikow takiego myslenia jak ty rosnie,
                                                    > zwlaszcza w szwecji ktora dla roznych fanatykow byla przykladem jak usunac
                                                    > atom ;) juz jest wiecej zwolennikow wykorzystania energii atomowej niz jej
                                                    > przeciwnikow, ale ja wiem to jest wlasnie ten wzrost ;)

                                                    ;-)
                                                    Za 10-15 lat sytuacja moze byc zupelnie inna niz obecnie.
                                                    Jest bardzo prawdopodobnym ze w tym czasie zaczna sie upowszechniac
                                                    ogniwa paliwowe i samochody z napedem elektrycznym.

                                                    Wtedy tani prad z wlasnego zrodla moze stac sie poszukiwanym towarem
                                                    w Szwecji i 1MW elektrownie wiatrowe stana sie dla Szwedow powszechnymi
                                                    inwestycjami tak jak np. domek letniskowy.

                                                    Oczywiscie sytuacja moze byc w tym czasie takze podobna do obecnej
                                                    tzn. nie pojawi sie znaczacy wzrost zapotrzebowania na energie elektryczna
                                                    ze strony indywidualnego odbiorcy i budowanie wiatrakow na wlasne
                                                    potrzeby nie bedzie bardzo powszechne.

                                                    Decydujac sie jednak na budowe elektrowni jadrowej inwestor
                                                    podejmuje bardzo dalekosiezna decyzje, wiec musi sie liczyc
                                                    ze zmiana warunkow konkurencji na rynku w perspektywie 15-20 lat.

                                                    Dlatego zanim podejmie decyzje musi przeprowadzic dosyc wiarygodne
                                                    symulacje tego co na rynku sie wydarzy w srednim horyzoncie czasowym
                                                    i to bynajmniej nie przy uzyciu szklanej kuli.

                                                    Jeszcze bardziej dalekosiezna decyzja jest planowanie takiej inwestycji
                                                    z kilkuletnim wyprzedzeniem.

                                                    W tym przypadku mamy jednak dobra strone ze pozostaje nam czas
                                                    w ktorym mozna jeszcze zrewidowac obrana strategie rozwoju jesli
                                                    zdaje sie ona byc niewlasciwa lub daleka od optymalnej.

                                                    W naszym przypadku powinien byc przynajmniej pozostawiony jakis
                                                    wariant zapasowy na wypadek gdyby trendy spadku kosztow wytwarzania
                                                    energii ze zrodel alternatywnych wyprzedzily pierwotne przewidywana.

                                                    W przypadku planow rozwoju fotowoltaiki w Niemczech przy obecnej cenie
                                                    500 USD/m2 instalacji koszt 1 ha to ok. 5 mln USD , a koszt
                                                    5000 ha to 25 mld USD.

                                                    Jesli te koszty jednak zasadniczo spadna w okresie najblizszych 15 lat
                                                    o przykladowo 60% wtedy w stosunkowo krotkim czasie moze
                                                    powstac o wiele wiecej instalacji fotowoltaicznych niz projektowany
                                                    obecnie pulap 5000 ha.

                                                    Trzeba pamietac ze pulap ten nie jest jakims wynikiem fizycznego
                                                    ograniczenia iz nie istnieja odpowiednie lokalizacje dla takich
                                                    instalacji. Po prostu jest to wynik szacunkow prawdopodobnych cen takich
                                                    instalacji w nieodleglej przyszlosci.

                                                    Jesli rozwoj branzy bedzie przebiegal w szybszym tempie niz
                                                    zakladany wtedy mozliwosci pozyskiwania energii z tego typu
                                                    instalacji moga znaczaco wzrosnac z przyczyn ekonomicznych.


                                                    Dla rozwoju energetyki jadrowej w krajach europy zachodniej
                                                    duze znaczenie moze miec np. wrost wartosci nieruchmosci.
                                                    Przy gestej zabudowie i wysokiej gestosci zaludnienia nawet
                                                    stosunkowo niewielka awaria/katastrofa mogla by miec bardzo
                                                    negatywne skutki dla inwestora i jego ubezpieczyciela.

                                                    Mozna przypuszcac ze byc moze pojawi sie nawet tendencja do tego
                                                    by bogate kraje budowaly instalacje jadrowe w krajach sasiednich o
                                                    mniejszej zamoznosci i gestosci zaludnienia w celu zminimalizowania
                                                    potencjalnych kosztow takich lokalnych awarii.

                                                    W takiej sytuacji nawet tak bogate kraje jak Szwecja czy Finlandia
                                                    i ich obywatele beda sklonni ponosic ryzyko funkcjonownia instalacji
                                                    jadrowych w swoich granicach, a dla ubozszego kraju jak Polska
                                                    ze wzglegu na wieksza koncentracje majatku narodowego na
                                                    mniejszym terytorium koszty potencjalnego ryzyka beda juz zbyt duze.

                                                    Rzetelna analiza i dyskusja musialaby objac wiele aspektow
                                                    zwiazanych z funkcjonowaniem elektrowni danego typu.
                                                    Jednak obywatele powinni miec zapaewniony przez rzad dostep
                                                    do syntetycznych wynikow takich analiz.

                                                    Teraz jednak nic takiego nie ma miejsca i ludzi traktuje sie
                                                    jak przyslowiowe barany wmawiajac bez cienia uzasadnienia
                                                    ze atom to jedyne i niezbedne rozwiazanie na przyszlosc.

                                                    No chyba ze za uzasadnienie przyjac to co zaprezentowal
                                                    picard2 piszac najpierw o 40% sparwnosci i pulapie 4 TWh rocznie.
                                                    Tego typu demagogia, myslacego czlowieka jeszce bardziej nieufnie
                                                    nastawia do energetyki jadrowej.

                                                  • pndzelek p. a mowilem ci bys odrzucil ta krysztalowa 28.04.06, 20:48
                                                    kule przy rozmowach na nauce

                                                    ja cie zapewniam ze za xxx lat wszyscy ludzie beda kochac elektrownie atomowe i
                                                    beda marzyc o malym reaktorku w kazdym domu
                                                    pogadajmy o sci-fi
                                                  • Gość: p. Re: p. a mowilem ci bys odrzucil ta krysztalowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:28
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > kule przy rozmowach na nauce
                                                    >

                                                    tylko cie stac na kpiny i nic wiecej ?


                                                    > ja cie zapewniam ze za xxx lat wszyscy ludzie beda kochac elektrownie atomowe
                                                    > i beda marzyc o malym reaktorku w kazdym domu
                                                    > pogadajmy o sci-fi

                                                    no i dobrze ze mnie zapewniasz

                                                    ja ciebie nie zapewniam
                                                    ani nikogo innego,
                                                    a jedynie chcialem zwrocic uwage na te elementy ktore ty chcialbys
                                                    przemilczec.

                                                    Przykladowo pierwsza zasadnicza zaleznosc:
                                                    w przyszlosci jesli koszty produkcji energii utrzymaja sie
                                                    na obecnym niskim poziomie, beda i tak relatywnie nizsze w porownaniu
                                                    do majatku ktory ludzie zgromadza w krajach uprzemyslowionych.

                                                    Wniosek nasuwa sie oczywisty.
                                                    Jesli ryzyko awarii/katastrofy pozostanie na tym samym co obecnie poziomie
                                                    to ukryte koszty zwiazane z ryzykiem potencjalnych strat beda w przyszlosci
                                                    rosly.

                                                    Moze nie jest to najbardziej istotna zaleznosc jaka bedzie miala miejsce
                                                    ale podaje ja pod rozwage jako przyklad jednego z wielu elementow
                                                    ktore w nieodleglej przyszlosci zadecyduja o rozkwicie energetyki jadrowej
                                                    lub o jej upadku.

                                                    Dla was jadrowych lobbystow ten element nie jest wart jakiejkolwiek
                                                    uwagi bo dla was ukrywanie kosztow to element walki konkurencyjnej.
                                                    Im wiecej uda sie wam kosztow ukryc tym bardziej wasza galaz bedzie
                                                    atrakcyjna dla inwestorow i tym wiecej bedzie dla was posadek.

                                                    Ja stoje na stanowisku ze spoleczenstwa aby sie najefektywniej rozwijaly
                                                    beda musialy tworzyc mechanizmy przeciwdzialajace ukrywaniu takich kosztow
                                                    i pomagajace optymalizowanie wytwarzanie energii nie ze wzgledu na waskie
                                                    grupy interesow, ale na korzysci ogolnospoleczne.

                                                    Taka korzycia moze byc przeciwdzialanie zmianom klimatycznym
                                                    lub przyspuieszanie rozwoju okreslonych dziedzin przemyslu
                                                    przez mechanizmy doplat dla uzytkownikow rozwijajacych sie
                                                    technologii.

                                                    W tym kontekscie moze okazac sie ze inwestowanie w drogie
                                                    technologie kosztem sprawdzonych tanich w dluzszym okresie czasu
                                                    zaowocuje lepszymi rozwiazaniami i zwroci sie z nawiazka.

                                                    Pytanie tylko kiedy wybrac taki moment by minimalizujac dodatkowe
                                                    naklady z maksymalizowac potencjalne zyski z przyspieszonego rozwoju.


                                                    troche sie rozpisalem

                                                    mam nadzieje ze choc troche dotarlo do ciebie pendzelku.
                                                  • pndzelek a tratatatata 28.04.06, 21:38
                                                    dla mnie sa kpiny twoj sposob dyskusji i argumentacja, dlatego od poczatku
                                                    dyskutuje tylko na poziomie kpin

                                                    cale twoje wywody mozna o kant dupy otluc jesli sie wezmie, ze na propozycje
                                                    rozwijania energetyki jadrowej /badania, zabezpieczenia itd.itp./ natychmiast
                                                    sie pojawia grupa fanatykow wrzeszczacych slonce i wiatr to rozwiazanie /choc
                                                    zwykle ekonomiczne kalkulacje caly czas mowia cos innego/ a w ogole musimy
                                                    zlikwidowac zuzycie energii /najfajniej to sluchac od ludzi przyjezdzajacych na
                                                    demonstracje w samochodach, w domu majacych 1500 sound systemow, komputerow,
                                                    telewizorow, lodowek itd. itp./
                                                    dzieki nim rozwoj energetyki jadrowej jest do tylu co najmniej o kilkanascie lat
                                                    nie mam nic przeciwko rozwijaniu wielu zrodel pozyskiwania energii, ale
                                                    fanatykow ktorzy widza na jednej stronie szatana a na drugiej raj olewam i
                                                    wysmiewam
                                                  • Gość: p. Re: a tratatatata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:48
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > dla mnie sa kpiny twoj sposob dyskusji i argumentacja, dlatego od poczatku
                                                    > dyskutuje tylko na poziomie kpin
                                                    >
                                                    no i jak na razie okpiles sie okrutnie
                                                    ;-)

                                                    > cale twoje wywody mozna o kant dupy otluc jesli sie wezmie, ze na propozycje
                                                    > rozwijania energetyki jadrowej /badania, zabezpieczenia itd.itp./ natychmiast
                                                    > sie pojawia grupa fanatykow wrzeszczacych slonce i wiatr to rozwiazanie /choc
                                                    > zwykle ekonomiczne kalkulacje caly czas mowia cos innego/

                                                    No to bardzom ciekaw tych ekonomicznych
                                                    kalkulacji na 15 lat do przodu wg ciebie
                                                    pendzelku.

                                                    Jakie wg ciebie czy tobie znanych analitykow
                                                    beda sie ksztaltowaly koszty wytwarzania energii
                                                    z roznych zrodel w odniesieniu do obecnych kosztow ?

                                                    Bardzom rad je poznac ale calkiem serio
                                                    bo na kpiny to nie mam czasu
                                                    i dzis wole sie zajac czym innym


                                                    > a w ogole musimy
                                                    > zlikwidowac zuzycie energii /najfajniej to sluchac od ludzi przyjezdzajacych
                                                    > na
                                                    > demonstracje w samochodach, w domu majacych 1500 sound systemow, komputerow,
                                                    > telewizorow, lodowek itd. itp./
                                                    > dzieki nim rozwoj energetyki jadrowej jest do tylu co najmniej o kilkanascie
                                                    > lat nie mam nic przeciwko rozwijaniu wielu zrodel pozyskiwania energii, ale
                                                    > fanatykow ktorzy widza na jednej stronie szatana a na drugiej raj olewam i
                                                    > wysmiewam

                                                    Ja nie chodze na zadne demonstracje.

                                                    Jesli wygladam tu na fanatyka to mozesz pogratulowac tezerogowi
                                                    bo to walczac z nim tak okrzeplem
                                                    ;-)
                                                  • pndzelek Re: a tratatatata 28.04.06, 21:53
                                                    owszem okpilem ciebie i wesolo kontynuuje :)

                                                    ciekaw jestem czemu mnie o cokolwiek pytasz, przeciez ty juz wszystko wiesz,
                                                    slonce i wiatr najlepsze, najekonomiczniejsze itd. itp. , atom
                                                    najgorszy /wegiel sojusnik ekologow jakos wielkim problemem nie jest ;)/

                                                    a moze ty przypadkiem sam nie wiesz czy ten wiatr i slonce sa najlepsze ? o
                                                    zgroza, tylko czemu tyle belkotu tu juz wiele tygodni produkujesz ?

                                                    tu wygladasz i argumentujesz jak zwykly fanatyk
                                                    jesli ktos napisze chocby slowo pozytywne o energii atomowej to ma pewnosc ze
                                                    przybiegniesz ty z okrzykami szatan wstapil na ziemie, jesli to nie jest
                                                    fanatyzm to ja jestem chinski papiez
                                                  • Gość: p. To nie SF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 22:13
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > owszem okpilem ciebie i wesolo kontynuuje :)

                                                    to ci tylko tak zdaje
                                                    ;-)


                                                    > ciekaw jestem czemu mnie o cokolwiek pytasz, przeciez ty juz wszystko wiesz,

                                                    masz swoje typy i projekcje
                                                    ale zawsze chetnym je skofrontowac z
                                                    odmiennymi byle tylko te odmienne byly czyms
                                                    uzasadnione chocby w sposob wydaje mi sie ... ze wzhledu na to czy tamto ...
                                                    itp. a nie tak bo tak i juz

                                                    > slonce i wiatr najlepsze, najekonomiczniejsze itd. itp. , atom

                                                    takie sa moje typy za lat 30+
                                                    ale zawsze moge byc omylnym

                                                    > najgorszy /wegiel sojusnik ekologow jakos wielkim problemem nie jest ;)/

                                                    moze dlatego ze to sojusznik przejsciowy
                                                    ;-)


                                                    > a moze ty przypadkiem sam nie wiesz czy ten wiatr i slonce sa najlepsze ?

                                                    przeciez nie jestem wrozem
                                                    ;-)
                                                    jak zauwazyles

                                                    > o zgroza, tylko czemu tyle belkotu tu juz wiele tygodni produkujesz ?

                                                    bo ty sluchac nie umiesz pendzelku
                                                    bo gdybys umial sluchac to umialbys
                                                    przedstawic kontrpropozycje z odpowiednia argumentacja
                                                    dajaca poczatek do dyskusji


                                                    > tu wygladasz i argumentujesz jak zwykly fanatyk
                                                    > jesli ktos napisze chocby slowo pozytywne o energii atomowej to ma pewnosc ze
                                                    > przybiegniesz ty z okrzykami szatan wstapil na ziemie, jesli to nie jest
                                                    > fanatyzm to ja jestem chinski papiez

                                                    Jesli pisze to slowo bez zadnych argumentow odnoszacych sie do przyszlosci
                                                    to jest to zwykla manipulacja.
                                                    My przeciez nie stoimuy przed problemem jakiego typu
                                                    elektrownie uruchomic za miesiac.

                                                    Analizy odnoszace sie do przyszlosci to podstawa
                                                    w dyskusji o przyszlosci.
                                                    A nie zadne SF jakbys chcial.



                                                  • pndzelek ty chcesz dyskusji ???? 28.04.06, 22:47
                                                    czy to napisal ten sam czlowiek, ktory za kazdym kto powie cokolwiek dobrego o
                                                    energii atomowej widzi wszechmocne atomowe lobby ?
                                                    czy to napisal ten sam czlowiek, ktory na kazda pozytywna /ale nawet i
                                                    neutralna/ informacje o energetyce jadrowej wrzeszczy to wszystko czarnobyl ?
                                                    do dyskusji trzeba dwojga, na pewno jedna strona nie bedzie nigdy fanatyk
                                                  • Gość: p. Re: ty chcesz dyskusji ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 04:01
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > czy to napisal ten sam czlowiek, ktory za kazdym kto powie cokolwiek dobrego
                                                    > o energii atomowej widzi wszechmocne atomowe lobby ?

                                                    Dyskusja ze mna zawsze jest mozliwa - nawet wtedy gdy przypuszczam
                                                    ze ktos uprawia propagande dla samej propagandy.

                                                    Tyle ze ja za dyskusje nie uznaje wzajemnej wymiany propagandy.
                                                    Oprocz propagandy nalezaloby przedstawic racjonalne argumenty.

                                                    Dla przykladu nie jest dla mnie racjonalnym argumentem
                                                    twierdzenie picarda2 ze 5000 ha to maksymalny fizyczny limit
                                                    na powierzchnie fotowoltaiki w Niemczech.

                                                    Owszem jest to limit okreslony pewnym programem i zwiazany
                                                    z aktualnymi i przewidywanymi na najblizsza przyszlosc
                                                    cenami/kosztami fotowoltaiki.

                                                    Nie jest to bynajmniej limit fizyczny.

                                                    Jesli ktos nawet uzywa argumentow - bo w koncu to
                                                    jednak jest pewien argument - to waznym jest rowniez
                                                    w jakim kontekscie ich uzywa.

                                                    Jesli ich uzywa po to by nimi manipulowac a czego przyklad podalem
                                                    powyzej to dalej nie ma mowy o dyskusji a jedynie mozna
                                                    mowi o uprawianiu propagandy.


                                                    > czy to napisal ten sam czlowiek, ktory na kazda pozytywna /ale nawet i
                                                    > neutralna/ informacje o energetyce jadrowej wrzeszczy to wszystko czarnobyl ?

                                                    nie to nie ten sam
                                                    bo ja nie wrzeszcze na kazda pozytywna informacje o energetyce jadrowej.

                                                    Moge natomiast wyrazac swoja opinie ze propaganda jadrowa
                                                    jest tylko propaganda nie zas wstepem do dyskusji.


                                                    Za pozytywna informacje o energetyce jadrowej niech posluzy ta ze
                                                    energia jadrowa jest obecnie tansza w kosztach wytwarzania niz ta ze zrodel
                                                    odnawialnych.

                                                    Zgoda ze obecnie jest tansza nawet jesli uwzglednimi
                                                    koszty ktore obecnie sa ukryte
                                                    - tyle ze co dalej z tego wynika ja sie pytam ?

                                                    Jesli moje pytanie odbierasz jako wrzask to twoj problem.
                                                    Dla mnie takie pytanie to wstep do dyskusji.

                                                    Tyle ze ci ktorzy tu zamierzaja uprawiac jadrowa propagande
                                                    wogole nie chca przyjac do wiadomosci ze istnieje cos takiego jak
                                                    koszty ukryte.

                                                    Nie chca przyjac do wiadomosci tego jakie sa obecnie trendy
                                                    zmian kosztow wytwarzania energii ze zrodel odnawialnych.


                                                    > do dyskusji trzeba dwojga, na pewno jedna strona nie bedzie nigdy fanatyk

                                                    dokladnie
                                                    zgadzam sie z toba w zupelnosci
                                                    ;-)

                                                    Postronny czytelnik nie bedzie mial wiekszego problemu
                                                    z tym by rozpoznac kto stara sie tu uprawiac propagande
                                                    i kpiny
                                                    a kto jest gotowy do dyskusji.
                                                  • pndzelek Re: ty chcesz dyskusji ???? 29.04.06, 04:10
                                                    wszystko sie sprowadza tylko do jednego
                                                    przeczytaj swoj wstepny post tutaj
                                                    ja napisalem o kosztach budowy jednej z drozszych elektrowni atomowych i
                                                    najwiekszej elektrowni slonecznej
                                                    ty natychmiast wyskoczyles z czarnobylem
                                                    to jest wlasnie fanatyzm i glupia propaganda o ktorych pisalem
                                                    pozniej wystarczylo sie dostosowac do twojego stylu, wiec teraz nie placz
                                                  • Gość: p. I to by bylo na tyle pendzelku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 04:33
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > wszystko sie sprowadza tylko do jednego
                                                    > przeczytaj swoj wstepny post tutaj
                                                    > ja napisalem o kosztach budowy jednej z drozszych elektrowni atomowych i
                                                    > najwiekszej elektrowni slonecznej
                                                    > ty natychmiast wyskoczyles z czarnobylem
                                                    > to jest wlasnie fanatyzm i glupia propaganda o ktorych pisalem


                                                    Otoz nie jest to fanatyzm pendzelku - jest to chec dyskutowania
                                                    o okosztach, a nie jedynie o tej czesci kosztow ktora nie jest ukryta

                                                    i nie jest to takze glupia propaganda poniewaz ja sie nie
                                                    upieram ze te ukryte koszty wyniosly by tyle czy tyle, od ich wylicznia
                                                    sa fachowcy ktorzy moga to ocenic i wyliczyc

                                                    > pozniej wystarczylo sie dostosowac do twojego stylu, wiec teraz nie placz

                                                    kpij sobie dalej pendzelku, kpij
                                                    ;-)

                                                    jak widzisz na placz mi sie nie zanosi


                                                    Dla kogos postronnego czytelnym jest bardzo kto w tej wymianie zdan
                                                    wykazywal gotowosc podjecia dyskusji, a kto tylko
                                                    sobie urzadzal kpiny i probowal uprawiac
                                                    jedynie jadrowa propagande.

                                                    Czy uwazasz ze ludzie sa tak glupi
                                                    by tego nie moc zauwazyc ?

                                                  • pndzelek chec dyskutowania ? 29.04.06, 04:36
                                                    widzisz slowo elektrownia atomowa to natychmiast dodasz czarnobyl ?
                                                    ladna chec dyskutowania ;)
                                                    to ja na kazdy post o wykorzystaniu wiatru bede mowil tajfun
                                                    a u slonca bede mowil pozar i fajnie sobie podyskutujemy ;)
                                                  • picard2 Do pndzelka 29.04.06, 10:00
                                                    pndzelek napisał:

                                                    > widzisz slowo elektrownia atomowa to natychmiast dodasz czarnobyl ?
                                                    > ladna chec dyskutowania ;)
                                                    > to ja na kazdy post o wykorzystaniu wiatru bede mowil tajfun
                                                    > a u slonca bede mowil pozar i fajnie sobie podyskutujemy ;)
                                                    >

                                                    Mialem juz nie zabirac glosu ale Twoja cierpliwosc jest godna podziwu.Widzisz
                                                    moj post otwierajacy ten watek nie byl przeznaczony do dyskusji i nikt w nim
                                                    nie moze wskazac jakich kolwiek powodow do sprzeczek(jesli sie myle to maly
                                                    link please).Poniewaz ciagle argumenty na tym Forum brzmia "Polska moze
                                                    zaspokoic swoje potrzeby(~140TWh rocznie) przez energie nazywane "odnawialnymi"
                                                    to znaczy slonce i wiatr podalem sposob na obliczenie maksymalnej energii slonca
                                                    jaka dysponuje dany kraj.Tu nie ma podstaw do polemiki albo ta metoda jest
                                                    niedobra albo jak uwazam ona moze dac z przyblizeniem szukana wartosc.
                                                    Przyznam ze sie zupelnie sie zdyskredytowalem podajac raz stala sloneczna w
                                                    KWh/km².Wystarczylo to napisac i koniec.Ale tony pomyj ktore na mnie wylali
                                                    rozni "uczeni" piszacy pod pseudonimem p. (bylo ich podobno trzech) sa zupelnie
                                                    niedopuszczalne i zreszta usuniete przez "cenzure jadrowa forum.
                                                    Specjalnie wzialem dane z roznych miejsc aby nie myslano ze chodzi mi o Polske
                                                    wiec energia 736 KWh/m² dotyczy Lyon ,cena KWh 0,4€ to Szwajcaria no i obszar
                                                    zarezerwowany na centrale fotowoltaiczne 4000 ha to plan niemieckich
                                                    "zielonych" .
                                                    Ja tak jak i tûg. jak inzynier b. czy NEMO. nie mamy zadnego obowiazku pisania
                                                    na forum ale myslimy (tak ja conajmniej mysle) ze majac z racji naszego zawodu
                                                    pewne wiadomosci mozemy je przekazac do kraju ktorego jezyk jest nam
                                                    troche znany.
                                                    Pozdrowienia.
                                                  • pndzelek Re: Do pndzelka 29.04.06, 18:27
                                                    p. i jemu podobni wychodza z zasady wlasnej nieomylnosci
                                                    drobny blad /ktory pozniej skorygowales/ dyskredytuje dla nich calosc a to jest
                                                    bzdura
                                                    jeszcze do tego maja jakies urojenia, ze ludzie o innych pogladach nienawidza
                                                    energii odnawialnej i chca tylko i wylacznie elektrownie atomowe
                                                    szkoda ze sie ten p. nie loguje, bo by bylo go najlatwiej wylaczyc ;)

                                                    zreszta caly czas zapominaja o paru sprawach
                                                    1. energia odnawialna bedzie sie wiecej budowac jak inwestorzy stwierdza ze im
                                                    sie oplaca
                                                    2. argumenty ze wykorzystanie energii x sie rozwija i za x lat moze byc tansza
                                                    nie maja wiele sensu, bo tez wykorzystanie energii y sie rozwija i tez za x lat
                                                    moze byc tansza
                                                    3. nawet energie odnawialne maja wplyw na srodowisko, i ten wplyw bedzie
                                                    wzrastal z wykorzystaniem coraz wiekszych przestrzeni
                                                  • t0g Re: Do p.: 29.04.06, 02:46
                                                    Na fonii. Włacz głosniki:
                                                    groszek.741.com/AAA/p.wav
                                                  • Gość: p. Re: Do p.: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 03:28
                                                    t0g napisał:

                                                    > Na fonii. Włacz głosniki:
                                                    > groszek.741.com/AAA/p.wav

                                                    przyznam Ci sie ze nie slucham dzwieku na kompie
                                                    ktorego uzywam do laczenia sie z siecia.


                                                    I nawet dla Ciebie nie
                                                    zaryzykuje posluchania
                                                    ;-)

                                                    Choc domyslam sie ze przygotowales cos zabawnego.
                                                  • t0g Re: Pendzelku, P mówi, że jest inżynierem-elekttro 28.04.06, 18:47
                                                    nikiem. A szkoda, powiniem być inzynierem budowlanym. To by świetnie pasowało do
                                                    jego "mindframe" - widać, że jest on wręcz podręcznikowym przykładem
                                                    fundamentalisty. A "Inżynier budowlany fundamentalista" to brzmi dobrze, nie?

                                                    Z fundamentalistami nie ma specjalnie sensu wdawać sie w dyskusję, bo tacy
                                                    przyjmuje postawę typu plakatowego: "Tu na moim plakacie mozesz przeczytać,
                                                    jakie są jedynie słuszne poglądy i masz sie z nimi zgodzić - a jak nie, to
                                                    ci naubliżam". Troche w stylu Wiaczesława Mołotowa, który ponoć we wszelkich
                                                    dyplomatycznych rokowaniach zachowywał sie własnie tak. Z tym, ze on jednak do
                                                    ubliżania sie nie posuwał.


                                                    Sprawdź, proszę, pocztę, BTW, jeśli tego nie robiłes w ostatnich dniach.
                                                  • Gość: p. Re: Pendzelku, P mówi, że jest inżynierem-elekttr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:30
                                                    t0g napisał:

                                                    > nikiem. A szkoda, powiniem być inzynierem budowlanym. To by świetnie pasowało
                                                    > do jego "mindframe" - widać, że jest on wręcz podręcznikowym przykładem
                                                    > fundamentalisty. A "Inżynier budowlany fundamentalista" to brzmi dobrze, nie?

                                                    Jesli maszna mysli to iz uwazam ze ludziom sa przynalezne podstawowe prawa
                                                    jak przyslowiowemu psu buda, w tym prawo do bezpieczenstwa to owszem
                                                    jestem w tym wzgledzie fundamentalista.
                                                    A kazdy kto twierdzi ze jest inaczej po prostu obraza rodzaj ludzki.

                                                    Skoro ktos sobie pozwala na nieposzanowanie praw innych ludzi
                                                    dlaczego ja mialbym zatem szanowac jego prawo do bycia
                                                    traktowanym z godnoscia ?


                                                    > Z fundamentalistami nie ma specjalnie sensu wdawać sie w dyskusję, bo tacy
                                                    > przyjmuje postawę typu plakatowego: "Tu na moim plakacie mozesz przeczytać,
                                                    > jakie są jedynie słuszne poglądy i masz sie z nimi zgodzić - a jak nie, to
                                                    > ci naubliżam".

                                                    Jesli Ty pozwalasz sobie ublizac zrowemu rozsadkowi
                                                    i poszanowaniu niezbywalnych praw czlowieczych,
                                                    to nie badz zaskoczony tym ze traktowany jestes sam
                                                    tak jak traktujesz godnosc innych.

                                                    > Troche w stylu Wiaczesława Mołotowa, który ponoć we wszelkich
                                                    > dyplomatycznych rokowaniach zachowywał sie własnie tak. Z tym, ze on jednak do
                                                    > ubliżania sie nie posuwał.

                                                    Widocznie on byl bardziej wyrachowany niz ja.
                                                    Ja to robie zupelnie spontanicznie.


                                                    Niejeden raz ci juz o tym pisalem ze wazysz sobie lekce
                                                    adresata swoich postow, a ja bynajmniej nie poczuwam sie za
                                                    jedynego adresata Twojej jadrowej propagandy.

                                                    Gdybys byl jednostka prymitywna niezdolna do pojecia tego
                                                    ze niewlasciwie zachowujesz sie wobec innych uprawiajac
                                                    taka propagande. Gdybys nie zdawal sobie pojecia z tego ze
                                                    propagande uprawiasz.
                                                    Wtedy nie mialbym prawa Cie dreczyc a jedynie moglbym wspolczuc.

                                                    Ty jednak postawiles sobie za punkt honoru ze swoje idee fix
                                                    musisz tu krzewic 'po trupach'.
                                                    No to sobie cierp bo ja uwazam za swoj obowiazek
                                                    wobec blizniego wysmiewac i wyszydzac taka jak Twoja
                                                    czy picarda2 postawe.
                                                  • pndzelek masz racje /do t0g/ 28.04.06, 20:43
                                                    ja tylko przy pracy mialem rozrywke rozmawiac z nim jego wlasnym stylem /i
                                                    stylem kilku innych podobnych typow/
                                                    tylko go uproscilem do najzwyklejszego fundamentalizmu opierajacego sie tylko
                                                    na haselkach /on robi to samo tylko ze wyglada lepiej jak zapakuje te same
                                                    haselka w jakas bezsensowna wate/
                                                    te argumenty co przytaczalem sa tego samego stylu jak argumenty antyatomowcow i
                                                    nie sa z mojej glowy, ale z roznych stron roznych fundamentalistow co
                                                    zagrozenie widza wszedzie ;)
                                                    taki p. sobie nie uswiadamia, ze jego argumentacja jest na dokladnie tym samym
                                                    poziomie, co przeciwnikow elektrowni wiatrowych i slonecznych /90% propagandy i
                                                    chwytliwych haselek opakowanych w rozne pseudoekonomiczne i pseudonaukowe
                                                    brednie/
                                • Gość: p. Re: 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:38
                                  pndzelek napisał:

                                  > ale moze dla ciebie tysiac to pare, wtedy przepraszam ;)

                                  1000 to nie pare,
                                  choc w skali ekosystemu to i tak ilosc niewielka.

                                  Tym jaka jest skala zagrozenia i jakie jest ryzyko
                                  ze strony tego 1000 wiatrakow niech sie zajmuja fachowcy.

                                  Oni beda juz wiedziec ile takie ryzyko kosztuje.

                                  A dla atomowki musi slono kosztowac skoro tak bardzo
                                  jestes niechetny jakimkolwiek gwarancjom dla mieszkancow.

                                  Czy zauwazyles moze charakterystyczne zjawisko ze w panstwach
                                  w ktorych istnieja atomowki sa one zlokalizowane niedaleko granicy
                                  a nie w centrum kraju ?

                                  Aby w przypadku katastrofy skutki rozproszyly sie rowniez na sasiadow
                                  a zminimalizowane zostaly dla wlasnych obywateli.


                                  Skoro ta atomowka w Polsce bedzie taka bezpieczna to moze
                                  niech powstanie pod Warszawa ?
                                  Nie trzeba bedzie daleko pradu przesylac
                                  ;-)
                                  • pndzelek Re: 1 temelin = 1000 2MW wiatrakow 28.04.06, 03:43
                                    ale to tylko 1 temelin ten 1000
                                    w skali wymierajacych gatunkow nawet 1 sztuka ubita to duzo, ale te cie nie
                                    interesuja, niech sobie to ktos obliczy, ty problemu nie widzisz nad
                                    zniknieciem czegos unikalnego /dla calego swiata, takze skutki sa na calym
                                    globie nie tylko u sasiadow/ :(((
                                    a to nie mowie o trujacych chmurach z palacych sie setek kilometrow
                                    kwadratowych z elektrowni slonecznych, myslisz ze te za granice nie pojda ?
                                    • Gość: p. Owocnych rozwazan -doberanoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:54
                                      pndzelek napisał:

                                      > ale to tylko 1 temelin ten 1000
                                      > w skali wymierajacych gatunkow nawet 1 sztuka ubita to duzo, ale te cie nie
                                      > interesuja, niech sobie to ktos obliczy, ty problemu nie widzisz nad
                                      > zniknieciem czegos unikalnego /dla calego swiata, takze skutki sa na calym
                                      > globie nie tylko u sasiadow/ :(((

                                      W moim ukladzie odniesienia czyms unikalnym jestem
                                      przede wszystkim JA.

                                      Jesli mialbym wybierac czy ryzykowac swoja zaglade czy zaglade
                                      tych unikalnych gatunkow to wybral bym jednak WLASNE bezpieczenstwo
                                      jako bardziej priorytetowe.

                                      Choc nie znaczy to wcale ze nie chcialbym rowniez chronic ginach
                                      gatunkow.

                                      Polecam ci to do przemyslem gdy bedziesz sie kapal razem
                                      z doroslym aligatorem ginacego gatunku.
                                      Lub czyms rownie ci przyjaznym
                                      ;-)

                                      > a to nie mowie o trujacych chmurach z palacych sie setek kilometrow
                                      > kwadratowych z elektrowni slonecznych, myslisz ze te za granice nie pojda ?

                                      O to niech boli juz glowa tego co ubezpieczal
                                      te setki kilometrow
                                      ;-)
                                      • pndzelek jakich rozwazan ? 28.04.06, 03:58
                                        takich ze jesli stawiam na pierwszym miejscu siebie
                                        to chce miec energie elektryczna a nie jakas utopie ktora do tego morduje
                                        zwierzeta, niszczy ogromne polacie ziemi i jeszcze nie mam gwarancji ze mi ktos
                                        nie bedzie ograniczal dostep do energii
                                        widzisz ja tez stawiam tylko siebie na pierwszym miejscu i mam jeszcze
                                        przestrzen do ochrony zwierzat i przyrody, nie jak ty, ktory w imie swoich
                                        utopii chcesz niszczyc ziemie, mordowac wymierajace gatunki i nawet mi nie
                                        mozesz dac gwarancji ze:
                                        a/ jesli bedzie wystarczajaca ilosc energii to ogrzanie jednego jedzenia mnie
                                        nie bedzie kosztowalo wiecej niz samo jedzenie
                                        oraz
                                        b/ tej enegrii wcale bedzie wystarczajaca ilosc /a moze energetyczne kartki mi
                                        dasz ?/
                                      • pndzelek btw. dlaczego ja mam placic za twoje elektrownie 28.04.06, 04:04
                                        wiatrowe ?
                                        hmm jak ja jest ta wazna kwestia
                                        ty nie chcesz placic za atomowki ja nie chce doplacac do wiatru
                                        ktore ja ma racje ?
                                        • Gość: p. Racje ma ten... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 04:14
                                          pndzelek napisał:

                                          > wiatrowe ?
                                          > hmm jak ja jest ta wazna kwestia
                                          > ty nie chcesz placic za atomowki ja nie chce doplacac do wiatru
                                          > ktore ja ma racje ?

                                          ... kto ma mocniejsze argumenty
                                          pendzelku.

                                          Niech ktos to obiektywnie policzy kto z nas bedzie
                                          musial doplacac wiecej i do czego i niech
                                          wygra lepsze rozwiazanie.

                                          przeciez ja o niczym innym nie pisze

                                          Ty zas w kolko ze atomowe sa bezpieczne.

                                          A moze ty chcesz ratowac te ginace gatunki z dwiema glowami
                                          i trzema skrzydlami
                                          i ta radioaktywnosc by ci sie do tego przydala ?
                                          ;-)
                                          • pndzelek owszem racje ma ten 28.04.06, 04:17
                                            kto chce tanich, bezpiecznych i wyprobowanych metod
                                            utopisci narazie nic nie udowodnili
                                            propaganda opierajaca sie na zdarzeniu ktore w dzisiejszych warunkach sie nie
                                            moze pojawic jest glupie ;)
                                            • Gość: p. Re: owszem racje ma ten IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 04:26
                                              pndzelek napisał:

                                              > kto chce tanich, bezpiecznych i wyprobowanych metod
                                              > utopisci narazie nic nie udowodnili
                                              > propaganda opierajaca sie na zdarzeniu ktore w dzisiejszych warunkach sie nie
                                              > moze pojawic jest glupie ;)

                                              No to chcemy przeciez tego samego pendzelku.
                                              Tylko ze ja chce to miec na pismie ze daja mi GWARANCJE
                                              bezpieczenstwa.
                                              A czy metody sa wyprobowane czy nie to juz niech o to
                                              boli glowa tego co dawal owe gwarancje.

                                              I wlasnie dlatego sie ich domagam.

                                              Bo co by bylo gdyby sie okazalo ze pendzelek sie mylil
                                              i metody nie byly tak do konca sprawdzone i bezpieczne ?

                                              A przeciez chyba obaj bysmy nie chcieli bys sie mylil pendzelku ?

                                              Dlatego PISEMNE GWARANCJE BEZPIECZENSTWA
                                              sa niezbedne !!!



                                              • pndzelek Re: owszem racje ma ten 28.04.06, 04:28
                                                mnie nikt gwarancji zadnych nie daje ze elektrownie sloneczne i wiatrowe nie
                                                zniszcza ekosystem /a to fundament bezpieczenstwa nas wszystkich/
                                                dlatego im mowie stanowcze nie
                                            • Gość: picard2 Przepraszam IP: *.w86-208.abo.wanadoo.fr 28.04.06, 11:34

                                              Bardzo przepraszam za dyskusje ktora sie rozwinela na tym watku i ktora nie
                                              miala nic wspolnego z dostepna metoda oszacowania zasobow energetycznych
                                              dostarczanych nam przez slonce.Prosze sie tym nie zrazac i przeprowadzic
                                              tego rodzaju ewaluacje dla Polski.Ja nie posiadam mocy promieniowania
                                              slonecznego w okolicach Polski wiec nie moge robic obliczen.
                                              Oto kilka skrajnych wartosci dla Francji w KWh/m²: Lille=673;Nice=1078;
                                              Fort de France(Martynika)=1488 wedlug Meteorologii Francuskiej.Przypominam
                                              ze energia sloneczna wzieta pod uwage dotyczy tylko silowni slonecznych
                                              termodynamicznych (niemozliwych po za poludniem Europy) i silowni
                                              fotowoltaicznych to znaczy obszarow pokrytych ogniwami FW i wlaczalnych do
                                              sieci jak np.ostanie urzadzenie w Bawarii.Nikt nie wlacza do obliczen
                                              ogniw fotowoltaicznych na dachach domow (itp) bo to nie ma sensu .Powierzchnia
                                              przewidywana przez Niemcy(plan Zielonych) na silownie fotowoltaiczne to znaczy
                                              5000hektarow wydaje mi sie byc nierealna ze wzgledu na koszty tego rodzaju
                                              instalacji ale mozna ja przyjac jako podstawe obliczen dla Polski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka