Gość: Kosa
IP: *.chello.pl
11.05.06, 03:11
"To jednak smutne, że naukowcy szukający życia w kosmosie nie są w stanie wyjść poza ziemskie ograniczenia. Z uporem szukają czegoś, co przypomina organizmy mieszkające na naszej planecie. A przecież życie może przybierać przeróżne, kosmiczne wręcz formy. Może cały ocean buzujący na Enceladusie to jeden wielki organizm?"
To jednak smutne jak dziennikarz chce się popisać i wychodzi beznadziejnie. Pouczanie specjalistów, że powinni wyjść poza ziemskie ograniczenia, bo przecież życie w kosmosie może nie przypominać ziemskiego, przez kogoś, kto nie może się z nimi równać wiedzą i doświadczeniem, jest niepoważne. Ciekawe czy autor oczekuje badań mających potwierdzić jego teorię o istocie-oceanie. Bo że żyje w mylnym przekonaniu, że naukowcy nie biorą pod uwagę niespotykanych na ziemi form życia, to już wiemy.