Dodaj do ulubionych

Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem!

13.07.06, 06:12
en.wikipedia.org/wiki/Tibet
Third-Party views
No country has ever publicly accepted Tibet as an independent state [17], in
spite of several instances of government officials appealing to their
superiors to do so [18]. Treaties signed by Britain and Russia in the early
years of the twentieth century [19] and others signed by Nepal and India in
the 1950s [20], recognized Tibet's political subordination to China. The
Americans presented their view on 15 May 1943

"For its part, the Government of the United States has borne in mind the fact
that...the Chinese constitution lists Tibet among areas constituting the
territory of the Republic of China. This Government has at no time raised a
question regarding either of these claims." [21]
Not a single sovereign state, including India, has extended recognition to
the Tibetan Government-in-exile in the more than two decades of its
existence, despite obvious precedents for such an action. This lack of legal
recognition of independence has forced even some strong supporters of the
refugees to admit that

"...even today international legal experts sympathetic to the Dalai Lama's
cause find it difficult to argue that Tibet ever technically established its
independence of the Chinese Empire, imperial, or republican" [22]
In spite of these circumstances, there recently has been a concerted effort
by lawyers, particularly in the United States, to build a legal case for
Tibetan independence, and there is a growing literature on this topic.
Theoretically, the United Nations recognizes four criteria for statehood: (a)
a permanent population, (b) a defined territory, (c) a government, and (d)
capability of entering into relations with other states. Tibet fulfills those
requirements. However, so does the Canadian province of Quebec and, for that
matter, any state of the United States. [23]

Tak jak Quebec nigdy nie byl niepodleglym panstwem mimo odmiennego jezyka i
kultury.O wloskich czy francuskich kantonach Szwajcarii nie bede wspominal.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nauka Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 09:52
      ahahahah buahahahaa ohohoho więcej takich więcej, masz może gofrownice w domu ?
      to uzywaj jej do gofrów a nie wypiekania czaszki własnej ...
      • maksimum Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 16:49
        Gość portalu: Nauka napisał(a):

        > ahahahah buahahahaa ohohoho więcej takich więcej, masz może gofrownice w
        domu ?
        > to uzywaj jej do gofrów a nie wypiekania czaszki własnej ...

        Mam problemy z interpretowaniem twojej naukowej odpowiedzi na proste pytanie.
        Kiedy i przez kogo Tybet byl uznany jako niepodlegle panstwo???
        • dawwwkins Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 17:08
          Tybet był niepodległym królestwem w średniowieczu, to raz.

          Dwa - popełniasz metodologiczny błąd, domagając sie uznania państwa. Państwo
          narodowe, w tym znaczeniu, to wynalazek dopiero XIX-wieczny, o ile mnie pamięć
          nie myli.
          • maksimum Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 17:44
            dawwwkins napisał:

            > Tybet był niepodległym królestwem w średniowieczu, to raz.

            Wtedy tez Mongolowie podbili Chiny.
            ---------------
            History
            Main articles: History of Tibet and Foreign relations of Tibet
            Little is known of Tibet before the 7th century, though the Tibetan language is
            generally considered to be a Tibeto-Burman language and related distantly to
            other Chinese. King Songtsen Gampo is generally considered to have introduced
            Buddhism to Tibet at this time.

            Tibet was a strong empire between the 7th and 10th centuries. Christianity is
            known to have been present in Tibet prior to 782. The distinctive form of
            Tibetan society, in which land was divided into three different types of
            holding—estates of noble families, freeheld lands and estates held by
            monasteries of particular Tibetan Buddhists sects—arose after the weakening of
            the Tibetan kings in the 10th century. This form of society was to continue
            into the 1950s, at which time more than 700,000 of the country's population of
            1.25 million were serfs.


            The Potala Palace in LhasaIn 1240, the Mongols marched into central Tibet and
            attacked several monastaries. Köden, younger brother of Mongol ruler Güyük
            Khan, participated in a ceremony recognizing the Sa-skya lama as temporal ruler
            Tibet in 1247. The Mongol khans had ruled northern China since 1215. They
            declared themselves Chinese emperors in 1271 as the Yuan dynasty. Kublai Khan
            was a patron of Tibetan Buddhism and appointed the Sa-skya Lama his "Imperial
            preceptor," or chief religious official. Tibetans viewed this relationship as
            an example of yon-mchod, or priest-patron relationship. In practice, the Sa-
            skya lama was subordinate to the Mongol khan. The collapse of the Yuan dynasty
            in 1368 led to the overthrow of the Sa-skya in Tibet. Tibet was then ruled by a
            succession of three secular dynasties. In the 16th century, Altan Khan of Tumet
            Mongolian tribe supported the Dalai Lama's religious lineage to be the
            ---------------------------

            > Dwa - popełniasz metodologiczny błąd, domagając sie uznania państwa. Państwo
            > narodowe, w tym znaczeniu, to wynalazek dopiero XIX-wieczny, o ile mnie pamięć
            > nie myli.

            A jak Ci sie podoba to,ze przy duzej autonomii Tybetu w 1950 roku az 700.000 z
            1,2 mln mieszkancow bylo niewolnikami.?
            • dawwwkins Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 18:02
              Czy ty jeszcze pamiętasz, że zaczynając ten wątek postawiłeś jakąś tezę? :-)

              Ale będąc uprzejmym, odpowiem na twoje pytanie: chociaż to się nie wiąże z
              kwestią, na której "popłynąłeś" :D, to ja uważam chińską okupację za skandal.

              Zarazem jednak chciałbym ci uświadomić, że po raz kolejny posługujesz się
              nieprecyzyjnymi terminami "autonomia" oraz "niewolnicy" ;-D
              • Gość: Poemoklet Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 19:13
                Autonomia niewolnicy sa nieprecyzyjne
                rozumienie i metoda jak najbardziej spójne
                Jestem sobie naukowcem i wiem sobie wszystko
                to dlaczego drogi Dawkins do mnie ci tak blisko ?

                Nie nie prawda bo Ty glupi jestes i wogoole
                Tu jest prawda gdzie ja siedze a tobie dziekuje
                A jak jeszcze raz sułysze ze mnie krytykujesz
                Pomysle choć Ci nie powiem żeś po prostu ch...
                • dawwwkins Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 19:21
                  I tu też niech zostanie twój post z wyzwiskami, trollu niezalogowany. Będzie
                  żywym dowodem na to, że moderowane forum o nauce JEST potrzebne :-)
                  • Gość: Poemoklet Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 19:29
                    Tak oto kolejnym aktem swojej łaski
                    zasłuzył dyktator na tłumu oklaski
                    Kolby karabbinw kłuja ludzkie boki
                    On tego nie widzi bo patrzy w obłoki
                    Oh panujący nam moderatorze!
                    bez Ciebie zle nam, bez Ciebie nam gorze!
                    Oswiecaj nas swiiatłem umysłu swojego
                    ty zawsze masz racje, odwodzisz od złego
                    Wyrugaj daleko jak tylko możliwe
                    Te nieuczesane mysli nieuczciwe
                    Niech wszyscy uslyszą jak ty Nieomylny
                    Wobec swej ignorancji zdajesz sie ... bezsilny.

                  • Gość: Poemoklet interpretacja wiersza... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 19:36
                    (aha no i lekcja interpretacji wiersza - na maturze nie pisalismy ? wyzwiska,
                    które w tych strofach zawarłem sa pod moim adresem wypowiedziane, w zalozeniu
                    przez Ciebie - tylko ze nie na forum a w myślach - bazuje tresc wiersza na
                    fundamentalnym przeświadczeniu autora, ze oczyszczone z wszelkich emocji naukowe
                    dywagacje oraz czasami równiez teksty sensowne w sposób sztuczny pozbawone sa
                    emocji zywionych w trakcie pisania przez ich autorów. innymi słowy - myslisz o
                    mnie zle tylko tego nie mówisz bo tak Cie zsocjalizowane, że wyzej stawiasz
                    fomalny niz emocjonalny aspekt wypowiedzi)
        • Gość: Nauka Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 18:45
          Kiedy i przez kogo którekolwiek z plemion afrykanskich (np. Nambia przed 1990
          rkiem) czy indiańskich uznano za niepodległe Państwo ? Kiedy i przez kogo
          Polska była uznawana w okresie porozbiorowym za niepodległe Państwo ? Kiedy i
          przez kogo Stany Zjednoczone przed powiedzmy rokiem 1750 uznano za niepodległe
          Państwo ? itd. odnosnie "Radzieckich Republik" obecnie niepodległych, itd.
          odnośnie Australii również swego czasu... szczerze ? żenada bo to nie jest
          ignorancja tylko wybiórcza głupota - klikamy w inrenecik, wpisujemy hasełka w
          google ? chodzimy po bibliotekach ? to moze zaczniemy jeszcze myslec ?
          • Gość: Nauka cd.. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 18:48
            A tak wogoole co to za "woluntarystyczna" koncepcja politycznych osądów - co ty
            Kartezjusz polityki i historii miedzynarodowej? Co ma "uznawanie" do kilograma
            śliwek węgierek ?
        • Gość: Nauka Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 09:47
          no tego nie zauważyłem - "naukowej" odpowiedzi ... weź mnie nie obrażaj bo
          lepiej potrafie - nigdy przenigdy nie chce dawac zadnej "naukowej" odpowiedzi bo
          vczego takiego nie ma gdzie indziej jak w Twojej mózgownicy - pozorujesz
          wyważony ton i pozbawioną emocji argumentacje a tak na prawde jestes zewykłym
          ignorantem, który pozoruje jak egipski kapłan wiedzę o świecie nadporzyrodzonym
          - nie ma nadprzyrodzonego "Świata Nauki" jest jak narazie ten tutaj ludzki i
          choćbys nie wiem jak sie starał jedna kulka i argument nawet najbardziej trafny
          ugina sie pod siłą argumentu siły - ilu tybetańczyków trzeba zeby wydłubac
          "maksimum" wnętrznosci ? myslisz ze by sie znalazło wystarczająco wielu zeby
          zrobic Ci krzywdę ?
    • Gość: wrr Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.pl 13.07.06, 10:11
      Zwaz na to, ze historia Tybetu nie ogranicza sie do XX wieku. W zwiazku z tym
      ustaleniami Brytoli, Ruskich czy Chinczykow mozna sobie pupe wytrzec, tyle one
      warte sa. Oni zawsze chcieli decydowac za innych jakbys zapomnial ;)
      Co do Quebec'u, czy kantonow czy tez Stanow Zjednoczonych, to jest zupelnie inna
      sprawa, oni nie maja swoich armii, rzadow (powiedzmy) w kazdej z tych mniejszych
      jednostek administracyjnych jak kanton czy stan czy co tam jeszcze. To sa
      dobrowolne zwiazki, ktore przynosza obustronne korzysci. Sytuacje Tybetu mozna
      porownac do ZSRR, tam tez byly "republiki" ktore "dobrowolnie" utracily
      niepodleglosc lecz zachowaly szczatkowy rzad, wlasne armie itd. Co w momencie
      uzyskania niepodleglosci przez nie pozwolilo w dosc szybkim tempie uformowac w
      miare normalna panstwowosc.
      Zreszta z Polska tez bylo podobnie, bylismy wielokrotnie wydymani przez tych
      samych Ruskich, Brytoli i Francuzow (Chinczycy mieli za daleko), ktorzy
      twierdzili, ze Polska nie musi istniec na mapie nowoczesnej Europy.
      • maksimum Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 19:45
        > jednostek administracyjnych jak kanton czy stan czy co tam jeszcze. To sa
        > dobrowolne zwiazki, ktore przynosza obustronne korzysci.

        No wlasnie!
        A w sytuacji Chiny-Tybet,Chinczycy caly czas inwestuja,a Tybetanczycy z tego
        tylko korzystaja.
        Tybet w 1950 roku,to byla dzicz na poziomie sredniowiecznej Polski,duzo ponizej
        Mieszka I.
        A teraz mozesz tam super expresowym pociagiem dojechac zafundowanym tej dziczy
        przez Chinczykow.
        Mozesz tam tez samolotem doleciec,ktorego Tybetanczycy nie widzieli na oczy
        przed 1950r.
        Tybet przed 1950 rokiem,to byl skansen wypelniony niewolnikami.
        • Gość: Nauka Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 20:16
          ż - jak zywy przykład
          e - jak ewidentnych
          n - jak nieracjonalnych
          a - jak anaukowych
          d - jak dywagacji
          a - jak a zresztą ... co to zmieni :)
          • maksimum Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 13.07.06, 20:21
            Gość portalu: Nauka napisał(a):

            > a - jak a zresztą ... co to zmieni :)

            W Tybecie 1950 roku zylo 1,2mln ludzi i nie bylo tam ani jednego teatru,kina.
            O telewizji nie bede wspominal,zeby nie rozsmieszyc starszych Tybetanczykow.
            O samolotach i samochodach nie mieli pojecia.

            • maksimum Dlaczego polska wersja encyklopedii tego nie podaj 13.07.06, 20:46
              en.wikipedia.org/wiki/Tibet
              A moze ktos ze swiatlych Polakow moglby mnie powiedziec,dlaczego polska wersja
              o Tybecie w Wikipedia tak sie rozni od angielskiej?????
              Znowu powstaje inna "ulepszona" wersja historii dla niekumatych.

              "The government of the PRC also rejects claims that the lives of Tibetans have
              deteriorated, pointing to rights enjoyed by the Tibetan language in education
              and in courts and says that the lives of Tibetans have been improved immensely
              compared to the Dalai Lama's rule before 1950. Benefits that are commonly
              quoted include: the GDP of Tibet Autonomous Region (TAR) today is 30 times that
              before 1950; TAR has 22,500 km of highways, as opposed to 0 in 1950; all
              secular education in TAR was created after the revolution; TAR now has 25
              scientific research institutes as opposed to 0 in 1950; infant mortality has
              dropped from 43% in 1950 to 0.661% in 2000; life expectancy has risen from 35.5
              years in 1950 to 67 in 2000; the collection and publishing of the traditional
              Epic of King Gesar, which is the longest epic poem in the world and had only
              been handed down orally before; allocation of 300 million Renminbi since the
              1980s to the maintenance and protection of Tibetan monasteries [14]"

              Zgony niemowla w 1950 to az 48% a obecnie tylko 0,661%
              Dlugosc zycia w 1950 to bylo 35,5 lat a w 2000r juz 67 lat.
              Autostrad bylo w 1950 zero a teraz jest 22.500, km.
              I to wszystko odbylo sie w Tybecie w ktorym nie bylo Dalai-lamy.
              • Gość: Nauka Tak, ale... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 21:54
                Polecam artykuł ze "Świat Nauki" 2000/08 zatytułowany "Tragedia Indian"
                sam początek jest prequelem :
                "Nowe metody badawcze pozwalają dokładniej wejrzeć w życie rdzennych mieszkańców
                po podboju Ameryki przez
                Europejczyków. Zmiana jadłospisu i warunków życia spowodowała drastyczne
                pogorszenie się ich stanu zdrowia ..."
                Reszte prosze doczytaj i jezeli pozwala ci na to twój religijny światopoglad
                racjonalnego ignoranta, wygospodaruj odrobinę w czaszce miejsca na statyki
                czerwonoskórych, a potem jeszcze raz uwaznie przyjszyj sie tym z Tybetu i
                zauweaz jak sprawa się ma w przypadku ludnosci RDZENNEJ a nie napływowej ! Jak
                my "zalesialismy" ludzmi przed I WŚ Ukraine to tez nagle tam paramety sie
                podniosły , podobnie przy plebiscytach na warmii i mazurach kiedy nagle niemcy
                pociagami bydlecymi w tysiacach przyjeżdzali
                myslimi i piszemy a nie piszemy i sie cieszymy ze wiemy cociaz tak naprawde to
                tylko czytac potrafimy !

            • Gość: bigda Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 02:39
              I McDonalda nie mieli. Dzicz po prostu.
            • Gość: IOIOIOI 1954 r. Polski Doświadczalny Ośrodek Telewizyjny IP: 80.48.74.* 09.04.07, 09:35
              "1954 r.
              Polski Doświadczalny Ośrodek Telewizyjny nadaje raz w tygodniu regularne audycje telewizyjne."

              Masowy przekaz telewizyjny to relatywnie dość nowy wynalazek;)
              Były takie czasy kiedy tybetańscy kawalerzysci na jakach
              podbijali Chiny, a Tybet był potegą militarną.

              maksimum napisał:

              > Gość portalu: Nauka napisał(a):
              >
              > > a - jak a zresztą ... co to zmieni :)
              >
              > W Tybecie 1950 roku zylo 1,2mln ludzi i nie bylo tam ani jednego teatru,kina.
              > O telewizji nie bede wspominal
              • maksimum Re: 1954 r. Polski Doświadczalny Ośrodek Telewizy 10.04.07, 04:38
                Gość portalu: IOIOIOI napisał(a):

                > "1954 r.
                > Polski Doświadczalny Ośrodek Telewizyjny nadaje raz w tygodniu regularne
                >audycje telewizyjne."

                No i jak sie przypomni te Belwedery i Rubiny na ktorych sie odbieralo
                te "regularne" raz w tygodniu audycje,to lza sie w oko cisnie.

                > Masowy przekaz telewizyjny to relatywnie dość nowy wynalazek;)
                > Były takie czasy kiedy tybetańscy kawalerzysci na jakach
                > podbijali Chiny, a Tybet był potegą militarną.

                Tego to juz nie pamietam.
        • freetibet Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 17.07.06, 16:02
          > Tybet w 1950 roku,to byla dzicz na poziomie sredniowiecznej Polski,duzo ponizej
          > Mieszka I.
          > A teraz mozesz tam super expresowym pociagiem dojechac zafundowanym tej dziczy
          > przez Chinczykow.
          > Mozesz tam tez samolotem doleciec,ktorego Tybetanczycy nie widzieli na oczy
          > przed 1950r.
          > Tybet przed 1950 rokiem,to byl skansen wypelniony niewolnikami.

          a teraz z tymi "niewolnikami" Chinczycy maja prawo robic co chca tylko dlatego
          ze wybudowali im kolej?
        • koalaa Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 24.07.06, 14:13
          maksimum napisał:

          > A w sytuacji Chiny-Tybet,Chinczycy caly czas inwestuja,a Tybetanczycy z tego
          > tylko korzystaja.

          .
          naprawde jesteś taki głupi czy udajesz ?? Chiny inwestuja w Tybet - ale jest
          ogromny napływ Chinczyków do Tybetu i to oni korzystaja. Tybetańczycy
          korzystaja w ten sposób, że sa okrutnie mordowani, niedługo ich tam nie bedzie,
          robi się "przestrzeń życiowa" dla Chinoli, nie dla Tybetańczyków !!!!


          > Tybet w 1950 roku,to byla dzicz na poziomie sredniowiecznej Polski,duzo
          ponizej
          >

          to samo można powiedziec o Chinach. Pod wieloma wzgledami nawet dzisiaj kultura
          zachodnia nie dorasta do wiedzy Tybetanczyków - np. ich medycyna, filozofia

          > A teraz mozesz tam super expresowym pociagiem dojechac zafundowanym tej
          dziczy
          > przez Chinczykow.
          > Mozesz tam tez samolotem doleciec,ktorego Tybetanczycy nie widzieli na oczy
          > przed 1950r.

          i co z tego ??? teraz Tybetańczycy może widzą samoloty ale zza krat więziennych
          albo z grobów


          > Tybet przed 1950 rokiem,to byl skansen wypelniony niewolnikami

          no to już takie bzdety może klepac tylko jakis chińczyk. myslisz że tu sa
          idioci na tym forum i bezkrytycznie przyjmuja te chińskie propagandowe
          głupoty ?? myslisz, że ludzie nie znaja filmów dokumentalnych albo literatury
          historycznej ??
    • titopik ile ci placa? 13.07.06, 21:54
      interesujace ze cytujesz ambasade chin! ile ci placa?
      dowod:
      www.chinaembassy.org.pl/pol/zt/zgxz/t129424.htm
      • Gość: Nauka Re: ile ci placa? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.06, 22:05
        nie muszą wydaje mi sie płacic, to nie ten poziom propagandy = zasięg tego forum
        jest wąski jak swiatopoglad autora postu na sprawe Tybetu (co do innych nie znam
        jego wypowiedzi, ale nie wiem czy chcę poznac ?)
      • madcio Re: ile ci placa? 13.07.06, 23:58
        Nie rozśmieszaj mnie. Może - to przerażajace, wiem - on tak NAPRAWDĘ myśli?

        Nie wiem, jak ty, ale ja w wieku 14 lat skumałem, ze ktoś moze mieć inne poglady
        niż ja i równie mocno się nimi przejmowac, jak ja swoimi.
        • Gość: MACIEJ Re: ile ci placa? IP: *.nycmny.east.verizon.net 14.07.06, 00:36
          Dlaczego nie podasz nazwy i miejsca szpitala jesli znajdowal sie takowy przed
          1950r w Tybecie?
          A moze nazwe jakiejs wyzszej uczelni przy okazji?
          Moze nazwe stacji telewizyjnej czy radiowej?
          Chyba nie wierzysz w to,ze 1,2 mln ludzi nie mialo ani jednego
          szpitala,szkoly,telewizora,radia itd?
          Dlatego taki ciemnogrod jak wy jezdzil tam,zeby sie nacieszyc,ze jednak gdzies
          jest gorzej niz w ich rodzinnej wsi.
          • Gość: MACIEJ 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! IP: *.nycmny.east.verizon.net 14.07.06, 00:44
            www.imdb.com/title/tt0120102/
            To chyba kazdy widzial jak Heinrich Harrer probowal im pierwsze kino zbudowac
            w Tybecie i jakie napotykal trudnosci.A byly to lata 1940-te,tuz przed wejscie
            Chinczykow.1,2 mln uduchowionych Tybetanczykow nie mialo pojecia o obrazie
            ruchomym.
            Niezle ich Dalai-lama trzymal w tepocie i poddanstwie.
            • Gość: Nauka Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 01:01
              Wiesz, film spoko fabularnie, ale wydaje mi sie ze umyka Ci cos czego nie
              potrafisz nawet zobaczyc a co dopiero złapać. chcesz konkretów - jedz do Tybetu
              i zobacz jak jest, pogadaj z ludźmi itd. Wiesz jak oni teraz tam mają ? Jak my
              za komuny, a wiesz jak mieliby gdyby chinole dali im spokój TERAZ ? tak jak my
              za sanacji, a moze nawet tak jak japonia, kiedy amerykanie im zamki w drzwiach
              na Świat rozpruli (to sobie zobacz w Ostatnim Samuraju Panie kinomanie :)).
              Mozna się rozwijać bez komunistycznej urawniłowki Mao - czy ty wogoole widziałes
              ten film & lat w tybecie czy sie skupiłes na sledzeniu wraku samochodu, kina,
              ubirów i zapomniałes o tym ze to o ludziach ?
              • maksimum Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! 14.07.06, 04:35
                Gość portalu: Nauka napisał(a):

                > Wiesz, film spoko fabularnie, ale wydaje mi sie ze umyka Ci cos czego nie
                > potrafisz nawet zobaczyc a co dopiero złapać. chcesz konkretów - jedz do
                >Tybetu i zobacz jak jest, pogadaj z ludźmi itd.

                A gadac mam z tymi samymi co Ty gadales,czy moge sobie innych wybrac?
                Chiny w ciagu ostatnich 30 lat sa najszybciej rozwijajacym sie krajem na
                swiecie.Wszyscy to wiedza poza toba i nikt temu nie zaprzecza.
                Rozwijaja sie bez przerwy w tempie 8-10% rocznie i caly swiat z wyjatkiem ciebie
                patrzy na to z rozdziawionymi ustami.
                www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_rea_gro_rat-economy-gdp-real-growth-rate
                Powali cie tez wzrost w Iraku,ktory wg ciebie jest okupowany przez USA i w
                zwiazku z tym bardzo zle Irakijczykom sie zyje pod okupacja amerykanska.
                Pogadac to se mozesz o doopie Maryny z kim chcesz ,a fakty sa w rocznikach
                statystycznych i ich niejak sie da wykoslawic w rozmowie z kumplami.
                W ciagu 55 lat Chinczycy popchneli Tybatanczykow co najmniej 1.000 lat do
                przodu.W 1950 tam bylo gorzej niz sredniowiecze,gdzie wiekszosc ludnosci byala
                niewolnikami i smiertelnosc niemowlat wynosila 48%.Ani jednej uczelni,ani
                jednej szkoly,ani jednego szpitala.
                Naiwniacy jak ty tam jada i specjalnie przygotowani dla was Tybetanczycy
                opowiadaja jak bylo tam dobrze przed 1950 a jak jest zle teraz i turystyka
                dzieki temu kwitnie.

                > Wiesz jak oni teraz tam mają ? Jak my
                > za komuny, a wiesz jak mieliby gdyby chinole dali im spokój TERAZ ? tak jak my
                > za sanacji, a moze nawet tak jak japonia, kiedy amerykanie im zamki w drzwiach
                > na Świat rozpruli (to sobie zobacz w Ostatnim Samuraju Panie kinomanie :)).
                > Mozna się rozwijać bez komunistycznej urawniłowki Mao - czy ty wogoole
                >widziałes ten film & lat w tybecie

                Pewno myslisz ,ze ja jestem taki madrala jak ty,ze nie widzial a jednak poleca.

                > czy sie skupiłes na sledzeniu wraku samochodu, kina,
                > ubirów i zapomniałes o tym ze to o ludziach ?

                Tak o ludziach,ktorzy umierali w glodzie i nedzy a teraz po raz pierwszy moga
                sie najesc do syta,dzieki chinskim inwestycjom w Tybecie.
                • Gość: Nauka Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 08:12
                  Aha to Ty już wszystko wiesz ? A to przepraszam jak będziesz studiował rocznik
                  statystyczny następnym razem skup sie na badaniach internetu - ile
                  statystycznych kretynów takich jak ty czy ja wyrazą sądy o znikomej wartości -
                  nie zrobili takich ? Bo nie zrobia dlatego,że sam nie wiesz co gadasz a tym
                  bardziej ja - omijasz szerokim łukiem sprawe indian, jesets wyznawcą postepu -
                  jak własciwie ty mozesz sie łudzisz ze z kimkolwiek rozmawiasz ? to jak picie do
                  lusterka tyle ze klawiszami po klawiaturze , myslałem ze czegos sie dowiem od
                  "naukowców" a tu widze ze kazdy upaja sie wymianami na pseudo-argumenty jak w
                  średniowiecznym uniwerku - wracaj do Polski czekam na Ciebie nie wiesz jak to
                  jest mieć państwo ? to po co wogoole otwierasz morde kosmopolityczny (w złym
                  znaczeniu tego słowa) bezpanstwowcu
                  • Gość: Nauka Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 08:21
                    a zresztą nie ma sie co unosic (mówie o sobie) w Afryce ludzie otrzymali wolnosc
                    przez gospodarką rynkową i teraz umierają z głodu, korupcji i choróbsk, to w
                    Tybecie niech będzie tak jak do niedawna w azji dalekowschodniej, która teraz
                    jest niepodległą potęga w postaci takich państ jak choćby Taiwan, a wczesniej
                    była po prostu pod zaborami. Więc spoko - niech Chinole inwestują, a jak
                    przyjdzie odpowiednia pora dostaną Tybetańczycy swoje państwo, jak Litwa, Łotwa,
                    Estonia, Ukraina itd. W sumie rzeczywiscie - dobry pomysł z tymi "inwestycjami"
                    chinczyków - szkofda tylko ze własnie karmią dziecko które finalnie znac ich nie
                    bedzie chciało
                    • maksimum Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! 14.07.06, 20:20
                      Gość portalu: Nauka napisał(a):

                      > a zresztą nie ma sie co unosic (mówie o sobie)

                      Unosic to sie trzeba umiec,a ty dales pokaz jak nisko mozna upasc.

                      > w Afryce ludzie otrzymali wolnosc
                      > przez gospodarką rynkową i teraz umierają z głodu, korupcji i choróbsk, to w
                      > Tybecie niech będzie tak jak do niedawna w azji dalekowschodniej, która teraz
                      > jest niepodległą potęga w postaci takich państ jak choćby Taiwan, a wczesniej
                      > była po prostu pod zaborami. Więc spoko - niech Chinole inwestują, a jak
                      > przyjdzie odpowiednia pora dostaną Tybetańczycy swoje państwo, jak Litwa,
                      >Łotwa, Estonia, Ukraina itd.

                      To takie rozumowanie,jakby Indianie w USA tez chcieli miec swoje oddzielne
                      panstwo.Oni by dopiero cywilizacje stworzyli na miare tybetanskiej.
                      Slyszales cos o tym? Money for nothing & chicks for free.

                      > W sumie rzeczywiscie - dobry pomysł z tymi "inwestycjami"
                      > chinczyków - szkofda tylko ze własnie karmią dziecko które finalnie znac ich
                      >nie bedzie chciało

                      Tu sa wydumy wsiowego chlopaka.
                      Indianie w USA nie chca miec swojego panstwa w ramach USA,bo bylby tam gorszy
                      syf niz w najgorszych czarnych dzielnicach.Najpierw trzeba sie nauczyc pracowac
                      a nastepnie rzadzic a jednym drugim do tego kilka pokolen wytezonej ewolucji
                      brakuje.
                      Chcieli niewolnicy wolnosci,to Amerykanie dali im Liberie i jedz tam na wakacje
                      zamiast do NYC.
                      "Land of the Free"
                      en.wikipedia.org/wiki/Liberia
                      • Gość: Nauka jestes EXXTRA IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 20:28
                        hehehe - a napisz jeszcze cos o tym jakim jestesm wsiowym chłopakiem - juz wiem
                        ! Wam nie wolno na codzien wyzywac ludzi dlatego odreagowujecie na tym forum -
                        szablony i formalina naukowa w której zalaliście swoje mysli na rozmaitych
                        zagranicznych uniwerkach cisną tak bardzo, że trzeba potem powiedziec :
                        > Unosic to sie trzeba umiec,a ty dales pokaz jak nisko mozna upasc.
                        zeby za chwile napisac o mnie :
                        > Tu sa wydumy wsiowego chlopaka.

                        Wiesz co jest super ? ze ja za twoje wypowiedzi bede miał habilitację - wiec
                        dalej dalej pokaż co potrafisz - "Naukowiec przeklina implicite - czyli dlaczego
                        nie ma juz elit naukowych"
                • ja22ek Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! 14.07.06, 09:43
                  Oto przykład postępactwa w najczystszej postaci. Postęp - dla niego warto
                  umierać.
                • mary_sio Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! 29.08.06, 22:52
                  maksimum napisał:

                  > Pogadac to se mozesz o doopie Maryny z kim chcesz

                  dziekuję za propozycje ale może ktoś by tak najpierw zapytał MNIE o zgodę??
            • europitek Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! 14.07.06, 02:34
              Racja! Niech wielka Rosja Radziecka, która zdobyła w pierwszej połowie lat 20. XX wieku Zakaukazie i Azję Środkową i dzięki temu wprowadziła na tych terenach cywilizację! Wieczna chwała Armii Czerwonej, dzięki której Kazachowie mogą się cieszyć dobrodziejstwem Bajkonuru!
              • maksimum Re: 7 lat w Tybecie i pierwsze kino! 14.07.06, 04:43
                europitek napisał:

                > Racja! Niech wielka Rosja Radziecka, która zdobyła w pierwszej połowie lat
                20.
                > XX wieku Zakaukazie i Azję Środkową i dzięki temu wprowadziła na tych
                terenach
                > cywilizację! Wieczna chwała Armii Czerwonej, dzięki której Kazachowie mogą
                >się cieszyć dobrodziejstwem Bajkonuru!

                Obecnie roznica rzeczywiscie jest niewielka,Rosja na 55 miejscu a Kazachstan na
                68. :
                www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp_percap-economy-gdp-ppp-per-capita
                Jesli mialabyc to ironia,to podbicie krajow baltyckich i Polski oraz
                Wegier,Czech,Slowacji byla wielka pomylka ZSRR,bo zaprowadzili tam nedze taka
                jaka mieli u siebie.
          • koalaa Re: ile ci placa? 24.07.06, 14:23
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Dlaczego nie podasz nazwy i miejsca szpitala jesli znajdowal sie takowy przed
            > 1950r w Tybecie?

            kolejny nawiedzony karmiony chinska propagandą. kto się choc troche interesował
            kultura tego rejonu, to dobrze wie, że nawet jesli tam nie było szpitali, to i
            tak ludzi świetnie leczono - robili to mnisi buddyjscy w klasztorach.

            > A moze nazwe jakiejs wyzszej uczelni przy okazji?

            to pytanie potwierdza, że nie masz najmniejszego pojecia o Tybecie, historii i
            kulturze

            w tybetańskich klasztorach buddyjskich studiuje sie nie tylko buddyzm ale i
            astronomie, medycyne, filozofię
            Tybetańczycy nie potrzebuja chinskich uczelni ani chińskich pieniędzy, bo za to
            płacą własną krwią.
            na grzyba im samoloty, postęp techniczny jeśli stali się niewolnikami w swoim
            kraju ???
            może Polacy powinni sie cieszyć z niemieckiego postępu - wspaniałe uzbrojenie
            wojskowe w czasie wojny - a to korzyść dla Polaków
    • Gość: Nauka Do kogo ta mowa Pana półgłowa ? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 08:33
      Przemówił ah przemówił najmedrszy na Świecie
      Zabrał głos swój tym razem mówiąc o Tybecie
      Nie ma czegfoś jak "Tybet" są jedynie Chiny
      Skoro nie ma Tybety no to o czym mówimy ?
      • maksimum Re: Do kogo ta mowa Pana półgłowa ? 15.07.06, 07:29
        Gość portalu: Nauka napisał(a):

        > Nie ma czegfoś jak "Tybet" są jedynie Chiny
        > Skoro nie ma Tybety no to o czym mówimy ?

        A Slask,Kaszuby,Mazuria?
        Rozmyla sie ludnosc z naplywowa,bo moznaby powalczyc o ich wolnosc.
        No i ci Polacy w reprezentacjiNiemiec na mistrzostwa swiata,to juz wstyd!
        Znaja przynajmniej hymn niemiecki?
        • Gość: Poemoklet Re: Do kogo ta mowa Pana półgłowa ? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.06, 09:16
          > A Slask,Kaszuby,Mazuria?
          Reprezentanci Polski w reprezentacji Niemiec
          Kazdy z nich jest wolny a zaden to jeniec
          tak jak ty kolego bedąc za granicą
          z podniesiona glowa łazisz tam ulica
          Jedna rzecz tylko prowadzci do furii
          wpisz w googlefight Mazury bo nie ma Mazurii...
          Gra słów najzgrabniejsza to wciąz pustosłowie
          Tak oto podnsisz jelenii pogłowie
          Bo lubi sz sie kolócic, masz taka potrzebe
          to kłóc sie ze sobą - ehh... szkoda mi Cibie
    • abstrakt2003 Tybet był niepodległym państwem! 14.07.06, 21:46
      pl.wikipedia.org/wiki/Tybet
      • maksimum Re: Tybet był niepodległym państwem! 14.07.06, 22:10
        abstrakt2003 napisał:

        > pl.wikipedia.org/wiki/Tybet

        Podaj daty.
        en.wikipedia.org/wiki/Tibet
        I nie korzystaj z polskich zrodel,bo tam faktow nie ma i bedziesz pisal jak ten
        naukowiec z Walbzdziucha.
        • Gość: Gorylek nie zapominajmy o Gorillaz IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.06, 09:45
          sa zaczadzisci i na wypasie i tez Tybet chca wyzwolic spod okupacji- Podobnie
          jak Beastie Boys :) FREE TYBET RULEZ!
    • Gość: RATM teraz młodziez - pózniej głosujacy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.06, 09:31
      www.imdb.com/title/tt0169921/
      a kto chociaz raz widział teledysk Rage-ów i spojrzał na kotle prekusisty na ta
      piekną czerwna gwiazde na czarnym tle, na koncercie na którym były miliony
      nacpanych ale tez jak najbardziej trzeźwych i politykującyh młodzieniaszków -
      ten wie jak wyglada przyszłosc jakiegokolwiek w sprawie Tybetu plebiscytu!
      bedzie wolny siła irracjonalnych argumentów wspartych na obronie ucisniaonych -
      wystarczy tylko gdy zostanie nawet na 10 Lat zachwina równowaga sił na arenie
      politycznej i tybet stanie siie kartka przetargową jak Polska swego czasu.
      racjonalne argumenty przemawiaja na twoja korzysc - ale w Państwowosci
      współczesnej nie o racje chodzi - weź se dobrze obcykaj Juszczenake na Ukrainie,
      co z tego ze maja tam biede ? Wygrał i kij teraz ktokolwiek moze z tym zrobic -
      kolejne wybory pokazą czy chcą byc Rusi prowincją czy niepodelgłym Państwem
      • maksimum Re: teraz młodziez - pózniej głosujacy 15.07.06, 17:04
        Gość portalu: RATM napisał(a):

        > www.imdb.com/title/tt0169921/
        > a kto chociaz raz widział teledysk Rage-ów i spojrzał na kotle prekusisty na
        ta
        > piekną czerwna gwiazde na czarnym tle, na koncercie na którym były miliony
        > nacpanych ale tez jak najbardziej trzeźwych i politykującyh młodzieniaszków -
        > ten wie jak wyglada przyszłosc jakiegokolwiek w sprawie Tybetu plebiscytu!

        O tak??????
        A czytales komentarze????
        -----------------
        Even if the Buddhists were to gain their freedom tomorrow, we would still see
        a "Free Tibet" concert happening next year because the fans want it and because
        rock stars have bills to pay too. Cynical, perhaps. Realistic, I think so. This
        was not a film about Tibet, this was a documentary to showcase some of the more
        popular songs of artists to hopefully increase record sales.

        Overall (if you couldn't tell already), I was disappointed with the structure,
        layout, and development of this documentary. What could have been used (like
        the concert should have) as a healthy vehicle to further the information to the
        youth of our nation about what is happening in Tibet instead was just another
        way for money to be earned in the long run. Pirozek's random camera shots
        obliterated her points that she was continually trying to establish and the
        expressions/reactions from the crowd couldn't have been more demeaning. This
        was a sorry attempt for a protest and should have been mapped out a bit more
        wisely.
        --------------------------
        Rock stars maja rachunki do placenia! I zorganizuja sielanke pt Tybet kiedy
        tylko zechcesz,abys zaplacil za bilet.Cyniczne,co?
        Slyszales o Tiananmen Square?
        en.wikipedia.org/wiki/Tiananmen_Square_protests_of_1989
        Tez chcesz ich wyzwolic? Bo oni cos zapomnieli o protestowaniu i od 17 lat
        siedza cicho.
        -----------------------------
        Background

        An anonymous drawing posted in a pedestrian walkway underneath Chang An Avenue
        caricatures Deng Xiaoping (seated behind the lectern) as an old Chinese
        emperor.Since 1978, Deng Xiaoping had led a series of economic and political
        reforms which had led to the gradual implementation of a market economy and
        some political liberalization that relaxed the system set up by Mao Zedong. By
        early 1989, these economic and political reforms had led two groups of people
        to become dissatisfied with the government.

        The first group included students and intellectuals, who believed that the
        reforms had not gone far enough and that China needed to reform its political
        systems, since the economic reforms had only affected farmers and factory
        workers; the incomes of intellectuals lagged far behind those who had benefited
        from reform policies.
        ---------------------------------
        Najwazniejsze jest ostatnie zdanie:
        "since the economic reforms had only affected farmers and factory workers; the
        incomes of intellectuals lagged far behind those who had benefited from reform
        policies."

        Chodzi o tych "intelektualistow" ktorym dobrze bylo za komuny,a pozniej jak
        musieli sami na siebie zarabiac,to im sie noga podwinela.

        > bedzie wolny siła irracjonalnych argumentów wspartych na obronie
        ucisniaonych -
        > wystarczy tylko gdy zostanie nawet na 10 Lat zachwina równowaga sił na arenie
        > politycznej i tybet stanie siie kartka przetargową jak Polska swego czasu.

        Ty nie zaczailes jeszcze,ze Tybetanczycy nie chca ani systemu poddanstwa ,ktory
        panowal za Dalai-lama ani jego samego.Miales wyraznie napisane,ze z 1,2 mln
        ludnosci az 700.000. to byli niewolnicy.Klasa rzadzaca tymi niewolnikami
        uciekla razem z Dalai-lama i chcialaby powrocic i miec swoje dawne
        przywileje,ale ci co zostali maja ich gleboko w doopie.
        W miedzyczasie zbudowano szkoly,uczelnie,lotniska,szpitale,stacje
        tv,radiowe,nowoczesna kolej i do obslugi tego wszystkiego trzeba wyksztalconych
        ludzi,a nie bezpismienny ciemnogrod i dlatego tez najechalo tam duzo Chinczykow.
        Teraz masz pytanie na inteligencje ,za cale 2 punkty:
        Czy przyjezdni Chinczycy i dawniejsi niewolnicy tybetanscy chca powrotu Dalai-
        lama i jego rzadow?????????

        > racjonalne argumenty przemawiaja na twoja korzysc - ale w Państwowosci
        > współczesnej nie o racje chodzi - weź se dobrze obcykaj Juszczenake na
        >Ukrainie, co z tego ze maja tam biede ?

        Nawet nie porownuj "demokracji slowianskiej" do racjonalnego dzialania
        Chinczykow.Oni by sobie na taki burdel,jaki jest na Ukrainie nigdy nie pozwolili
        i dlatego Tybetu w wykonaniu Dalai-lama nie ma i nigdy nie bedzie.
        Bedzie nowy Tybet w wykonaniu chinskim.To nie bedzie skonsen-ZOO jak za dalai-
        lama,to bedzie nowoczesne panstwo oparte o turystyke.

        > Wygrał i kij teraz ktokolwiek moze z tym zrobic -
        > kolejne wybory pokazą czy chcą byc Rusi prowincją czy niepodelgłym Państwem

        Dlatego w Chinach NIGDY nie bedzie pie..ika jaki jest u Slowian wschodnich i
        mianuje sie "demokracja".
        To ze Ukraina cos robi,to nie znaczy,ze Chiny maja ich nasladowac.
        Poziom zycia w Chinach jest wyzszy niz na Ukrainie i to Ukraincy powinni byc
        zainteresowani nasladowaniem Chinczykow,a nie odwrotnie.
        • Gość: RATM bełkot - nikt nie czyta tych bzdurek Twoich IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.06, 19:16
          ale ty tego zndajesz sie nie rozumiec po USAńsku musze rozumiec tylko texty
          Rage, a tych kilkustronicowych wypłocin nawet nie czytam :

          Bulls on Parade ! Bulls o Parade!
          Bullet in your head bullet in your F$%^& head!!!

          now testify !
        • Gość: Nauka to ten poziom bez poziomu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.06, 19:54
          przy tej duskusji nie ma mowy o racjach innych haj racja siły - potrafisz zmusic
          na wszelki wypadek kogos ze znajomków do wycelowania rakietnicy w polske - to ja
          odwołouje, zalezy mi na niepodległym kraju pełnym zywych jednak obywateli -
          jedno jest pewne nie prowdzisz tutaj naukowej dysputy a jedyne czym wymachujesz
          to groźbami i wyzwiskami - chcesz sprowokowac do wojny, ale nie dzieki nie
          zadzieram z kretynami
    • Gość: LUCYFER Wiekszosc panstw obecnie uznanych IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 15.07.06, 19:59
      nie byla niepodlegla 50 lat temu. Nie rob zartow Maximusie Minimusie. Panstwa
      afrykanskie i bliskowschodnie to w wiekszosci sztuczne twory postkolonialne
      wykreslone na mapie kontynentu w stolicach Europy. Panstwa Ameryki Lacinskiej
      powstaly z kolonii iberyjskich macierzy. Panstwa wchodzace w sklad bylego
      Imperium Sowieckiego zostaly rozgraniczone przez Stalina. W Europie Slowacja,
      Slowenia, Moldawia, Macedonia (slowianska), Bialorus, Ukraina,itd. nigdy nie
      byly niepodlegle. Pomysl, ze Lichtenstein (powstaly z woli Napoleona w 1806 r.)
      moze chwalic sie dluga historia niepodleglosci. Nawet w Azji z jej starymi
      cywilizacjami, obecne granice i niepodlosc wiekszosci panstw to twor
      eoropejski.
      Tybet byl swego czasu poteznym krolestwem, ze stolica w Lhasie. W 7 wieku
      opanowal cala zachodnia czesc wspolczesnych Chin (od Czengtu do Siningu).
      Oczywiscie ONZ nie uznalo go wtedy.
      PS> Wikipedia to dosc 'podejrzane' zrodlo wiedzy.
    • kyos do pekińczyka maksia 16.07.06, 19:51
      przeczytaj sobie to:

      "Status Tybetu" Michael C. Van Walt van Praag
      www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=250

      i "skończ waść, wstydu oszczędź" swoim tępym uporem i indolencją
      • maksimum Do ciemniakow,ktorzy chca zacofanego Tybetu. 16.07.06, 20:53
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=45150265&a=45199771
        Tybetanczycy i mieszkajacy tam Chinczycy nie chca dalai-lama ani systemu,ktory
        trzymal 700.000 z 1,2 mln ludzi w niewolnictwie.
        Wybory maja miejsce i beda mialy miejsce w Tybecie i dalai-lama tam nigdy nie
        powroci ,tak jak Saddam nigdy nie bedzie prezydentem Iraku.
        W obu krajach byl zamordyzm i oba kraje sa obecnie wolne od swych przesladowcow
        i nie chca ich widziec na oczy.
        Tybetanczycy nie chca zyc jak za dalai-lama,na poziomie X wiecznej Polski i nie
        ma powrotu do przeszlosci,nawet jak polskie i inne oszolomy,cpuny i matoly tego
        chca.
        • maksimum Kataryna pojechala do"Tybetu".39,5% analfabetow!! 17.07.06, 04:12
          www.savetibet.org/news/newsitem.php?id=599
          Pani Katarina pojechala do "Tybetu" i stwierdzila ,ze jest tam 39,5%
          analfabetow.
          A ze Chinczycy sa tam niemal wszyscy pismienni,to miedzy Tybetanczykami jest
          ciemnota az milo.
          Skutki panowania dalai-lamy.
          • kyos Re: Kataryna pojechala do"Tybetu".39,5% analfabet 17.07.06, 09:51
            ty mi nie udowadniaj czy jest tam ciemnota czy nie - na wschodnich kresach Prus
            też była "ciemnota", jak twierdzili zaborcy i ówczesne "panie Katariny",
            poczytaj sobie nowele Sienkiewicza

            i nie udowadniaj mi że w Tybecie (czemu piszesz go w cudzysłowie? chcesz być
            bardziej pekinski od KPCh?) jest teraz "wolność" - bo jej nie ma, taką
            samą "wolność" to mieliśmy za PRL, ale nas przynajmniej Sowiety nie zasiedlali

            twoja teza była taka że Tybet nie był nigdy niepodległy -i na to odpowiadałem,
            ale widzę że dyskusja z tobą nie ma sensu, idź się bawić w piaskownicy i sypać
            kolegom i koleżankom piasek w oczy i bić ich łopatkami, bo taka widać twoja
            mentalność :/
          • freetibet Re: Kataryna pojechala do"Tybetu".39,5% analfabet 17.07.06, 16:21
            > A ze Chinczycy sa tam niemal wszyscy pismienni,to miedzy Tybetanczykami jest
            > ciemnota az milo.
            > Skutki panowania dalai-lamy.

            Dalaj Lamy ktorego od 50 lat nie ma w tybecie. A moze to wina PO?
            • maksimum Re: Kataryna pojechala do"Tybetu".39,5% analfabet 17.07.06, 20:05
              freetibet napisała:

              > > A ze Chinczycy sa tam niemal wszyscy pismienni,to miedzy Tybetanczykami j
              > est
              > > ciemnota az milo.
              > > Skutki panowania dalai-lamy.
              >
              > Dalaj Lamy ktorego od 50 lat nie ma w tybecie. A moze to wina PO?

              Za dalai-lamy bylo 90% analfabetow w Tybecie,bo dopiero Chinczycy zaczeli
              budowac tam szkoly,szpitale i uczelnie.
              • freetibet swiat wg maksimum 18.07.06, 14:22
                Widze ze jest Pan zachwycony rozwojem gospodarczym Chin i w sumie nie ma sie co
                dziwic. Przypominam ze dyskusja dotyczy sprawy Tybetu, ktory nie nalezal do Chin
                a aktualnie jest pod okupacja (dla wielbicieli komunistycznych rzadow
                chinskich-"został pokojowo przylaczony do macierzy")
                Czy naprawde sadzi pan ze Chinczycy byli tacy "mili" i wybudowali tym
                "zacofanym" Tybetanczykom drogi, lotnisko, szkoly i szpitale? Niech Pan sobie
                zada pytanie-dla kogo to wszystko bylo robione?

                Prosze tez nie traktowac Dalaj Lamow jako "najgorsze zlo" ;) XIII Dalaj Lama
                zdawal sobie sprawe z koniecznosci reform tak samo jak zdaje sobie z tego sprawe
                XIV Dalaj Lama. Dlatego tez Rzad Tybetanski w Dharamsali prowadzi polityke na
                zasadach demokracji.
                W jednym punkcie moge sie z Panem zgodzic-spiskach i podlym zachowaniu
                arystokracji, ktora faktycznie duzo by stracila gdyby XIII Dalaj Lama
                zrealizowal swoje plany.

                Jednak to nadal nie daje zadnego prawa Chinczykom na to co zrobili i nadal
                robia. Bo niech Pan pamieta ze oprocz "autostrad" (co za wybujala nazwa na te
                kawalki asfaltu :))), szpitali i szkol (ostatnio znow powstala nowa szkola w
                Karze wybudowana dzieki wspanialomyslnosci Partii-tylko czy pan wie ze tam
                wszystkie lekcje odbywaja sie tylko po Chinsku i w zamian za ta szkole zburzono
                inna, prowadzona przez tybetanczykow w 2 jezykach i uczono "prawdziwej"
                historii?) Tybetanczycy potrzebuja prawa do wolnosci.

                Proponuje by moze w wolnym czasie oderwal sie troche od czytania propagandy i
                przejechal sie do Tybetu ew do Nepalu lub Indii i zobaczyl jak wyglada
                rzeczywistosc. Moze sie Pan zastanowi dlaczego kazdego roku tybetanczycy
                uciekaja do Indii? Mysle ze jak bedzie pan musial asystowac pzy amputacji
                odmrozonej stopy jakiegos 8-latka, ktory wlasnie przeszedl przez Himalaje w
                chinskich trampkach to przy okazji wytlumaczy mu Pan jakie dobrodziejstwa
                przygotowaly dla nich Chiny.
                • maksimum Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 16:50
                  freetibet napisała:

                  > Widze ze jest Pan zachwycony rozwojem gospodarczym Chin i w sumie nie ma sie
                  co dziwic. Przypominam ze dyskusja dotyczy sprawy Tybetu, ktory nie nalezal do
                  Chin a aktualnie jest pod okupacja (dla wielbicieli komunistycznych rzadow
                  > chinskich-"został pokojowo przylaczony do macierzy")

                  Moze zacznijmy od historii i dlaczego Lhasa nazwano forbidden city?
                  No wiec z rozkazu dalai-lama ZADEN obcy nie mogl przebywac w forbidden city.
                  Jak sobie pan wyobraza sytuacje,ze w XX wiecznym kraju zaden obcy nie moze
                  wjechac do stolicy innego kraju?
                  Na tej samej zasadzie odbywa sie "powstanie" w Iraku,bo obcy postawili noge na
                  swietej ziemi irackiej i trzeba skonsolidowac caly narod,zeby wybic obcych.
                  Jak sobie pan wyobraza stosunki polsko-niemieckie,gdyby zaden obcy nie mogl
                  przebywac w Warszawie czy Berlinie?
                  Na tej wlasnie zasadzie pozbycia sie obcych,Tybetanczycy zwalczali i wypedzili
                  wypedzili Chinczykow z Tybetu.
                  Czy Chinczycy zrobili to samo?
                  I ze swoich rdzennych terytoriow wypedzili Tybetanczykow?
                  Oczywiscie byloby to najwieksza glupota jaka sobie mozna wyobrazic i Chinczycy
                  tego nie zrobili.
                  W Chinach istnieje mnostwo religii(z chrzescijanstwem wlacznie) oraz zyje
                  mnostwo roznych narodowosci i nikomu z tego powodu nie wyrzadza sie krzywdy,ani
                  nie wypedza z kraju.

                  > Czy naprawde sadzi pan ze Chinczycy byli tacy "mili" i wybudowali tym
                  > "zacofanym" Tybetanczykom drogi, lotnisko, szkoly i szpitale? Niech Pan sobie
                  > zada pytanie-dla kogo to wszystko bylo robione?

                  Tybetanczykom twierdzi pan to nie bylo potrzebne,bo oni w polowie XX wieku zyli
                  jak Polacy w X wieku dzieki dalai-lama.
                  Ale potrzebne bylo to Chinczykom,ktorzy chcieli tam zamieszkac,a nie chcieli
                  sie cofnac cywilizacyjnie 1.000 lat.
                  Jak pan przyjedzie do USA i zbierze dosc liczna grupe Polakow,to moze pan
                  zalozyc polska szkole,dokladnie taka do jakiej moje dzieci chodza w soboty.
                  I to sie nazywa wolnosc,a nie zamordyzm w wykonaniu wladcow Tybetu.

                  > Prosze tez nie traktowac Dalaj Lamow jako "najgorsze zlo" ;) XIII Dalaj Lama
                  > zdawal sobie sprawe z koniecznosci reform tak samo jak zdaje sobie z tego
                  >sprawe XIV Dalaj Lama.

                  Powiedzmy sobie szczerze,ze dalai-lama zaczal sobie zdawac z tego sprawe,gdy
                  Heinrich Harrer ze swoim kumplem zlamali prawo dalai-lama i wdarli sie
                  bezprawnie do Forbidden City.
                  Dalai-lama uczyl sie od cudzoziemcow i teraz Tybetanczycy tez ucza sie od
                  obcych im Chinczykow.
                  www.imdb.com/title/tt0120102/
                  > Dlatego tez Rzad Tybetanski w Dharamsali prowadzi polityke na
                  > zasadach demokracji.

                  W Tybecie nie bylo demokracji przed wejsciem Chinczykow w 1950r!
                  I dobrze zeby pan to pamietal,ze tam na 1,2 mln ludzi az 700.000 to byli
                  niewolnicy.To Chinczycy zaprowadzili demokracje w Tybecie,tak samo jak
                  Amerykanie zaprowadzili demokracje w Iraku.

                  > W jednym punkcie moge sie z Panem zgodzic-spiskach i podlym zachowaniu
                  > arystokracji, ktora faktycznie duzo by stracila gdyby XIII Dalaj Lama
                  > zrealizowal swoje plany.

                  Mowiac krotko ,system spol-polityczny Tybetu przed 1950 byl niereformowalny i
                  dlatego Chinczycy musieli tam wejsc i ten system obalic,tak jak Amerykanie
                  weszli do Iraku.Saddam i jego kumple i rodzina nie chcieli zadnych zmian.

                  > Jednak to nadal nie daje zadnego prawa Chinczykom na to co zrobili i nadal
                  > robia. Bo niech Pan pamieta ze oprocz "autostrad" (co za wybujala nazwa na te
                  > kawalki asfaltu :))), szpitali i szkol (ostatnio znow powstala nowa szkola w
                  > Karze wybudowana dzieki wspanialomyslnosci Partii-tylko czy pan wie ze tam
                  > wszystkie lekcje odbywaja sie tylko po Chinsku i w zamian za ta szkole
                  zburzono
                  > inna, prowadzona przez tybetanczykow w 2 jezykach i uczono "prawdziwej"
                  > historii?)

                  A dlaczego Tybetanczycy nie pobudowali tej szkoly przed 1950??
                  Dalai-lama nie pozwalal!
                  Tam nie bylo szkol,bo nauczano TYLKO w monasteries i tylko rzeczy bezuzytecznych
                  bo szpitali tez nie bylo i dalai-lama musial sie wszystkiego dowiadywac od
                  wroga,czyli nielegalnego przybysza do Forbidden City.

                  A "prawdziwa historia" jest taka,ze do 1950 wszystko bylo dobrze,a pozniej
                  przyszli Chinczycy i zniszczyli Tybet.

                  > Tybetanczycy potrzebuja prawa do wolnosci.

                  Jesli przed 1950 na 1,2 mln ludzi 700.000 to byli niewolnicy,tzn ze oni nie
                  mieli pojecia co to jest wolnosc i trzeba bylo zlamac ich prawa o
                  cudzoziemcach ,zeby zaczac ich uczyc i wyzwolic z niewolnictwa.

                  > Proponuje by moze w wolnym czasie oderwal sie troche od czytania propagandy i
                  > przejechal sie do Tybetu ew do Nepalu lub Indii i zobaczyl jak wyglada
                  > rzeczywistosc.

                  Rzeczywistosc wyglada tak,ze Nepal i Tybet to jest nedza.W Indii jest troche
                  lepiej ale 2X gorzej niz w Chinach.I niech pan sobie przejzy statystyki,ze w
                  1950 poziom w Chinach i w Indiach byl identyczny,a teraz jest w Chinach 2X
                  lepiej niz w Indiach i to swiadczy dobrze o tym co Chinczcy robia i jak tego
                  dokonuja.

                  > Moze sie Pan zastanowi dlaczego kazdego roku tybetanczycy
                  > uciekaja do Indii?

                  Bo tam jest syf zblizony do tego,jaki kiedys mieli w Tybecie.Nie potrafia sie
                  zmienic. Tak jak niektorzy ludzie w Polsce marza o komunie ,a "powstancy"
                  iraccy chca powrotu Saddama.

                  > Mysle ze jak bedzie pan musial asystowac pzy amputacji
                  > odmrozonej stopy jakiegos 8-latka, ktory wlasnie przeszedl przez Himalaje w
                  > chinskich trampkach to przy okazji wytlumaczy mu Pan jakie dobrodziejstwa
                  > przygotowaly dla nich Chiny.

                  No tak!
                  8 latek jest w pelni swiadom systemu politycznego w Indiach i tego jaki tam
                  poziom zycia zastanie?????
                  Na pewno byl juz w Pekinie,Szanghaju i Hong-Kongu i nie interesuje go to,ze w
                  2008 bedzie olimpiada w Pikinie.No wiec przemaszerowal pod przymusem rodziny do
                  syfiastej Indii.
                  I dlaczego sobie dobrego obuwia nie zakupil przed wymarszem?
                  Poza tym w Tybecie juz jest komunikacja kolejowa,lotnicza i samochodowa i
                  cywilizowani ludzie z tych korzystaja.

                  • dawwwkins Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 17:12
                    Maksumum, ty tak gorliwie bronisz agresji Chińczyków, cytując oficjalną
                    propagandę ze srony ambasady chińskiej, że to aż stało się świetną komedią :-)

                    Szczególnie rozbawiło mnie to stwierdzenie:
                    > W Chinach istnieje mnostwo religii(z chrzescijanstwem wlacznie) oraz zyje
                    > mnostwo roznych narodowosci i nikomu z tego powodu nie wyrzadza sie
                    > krzywdy,ani nie wypedza z kraju.

                    Zaiste. Modlący się po kryjomu chrześcijanie, a zwłaszcza ludzie z Falung Gong
                    potwierdzą twoje słowa o wolności słowa i wyznania.

                    Płacą ci chociaż za wypisywanie tych bredni?
                    • maksimum Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 18:16
                      dawwwkins napisał:

                      > Maksumum, ty tak gorliwie bronisz agresji Chińczyków, cytując oficjalną
                      > propagandę ze srony ambasady chińskiej, że to aż stało się świetną komedią :-)

                      Cieszy mnie to.
                      Popieram tez amerykanska "agresje" na Irak.

                      > Szczególnie rozbawiło mnie to stwierdzenie:
                      > > W Chinach istnieje mnostwo religii(z chrzescijanstwem wlacznie) oraz zyje
                      > > mnostwo roznych narodowosci i nikomu z tego powodu nie wyrzadza sie
                      > > krzywdy,ani nie wypedza z kraju.
                      >
                      > Zaiste. Modlący się po kryjomu chrześcijanie, a zwłaszcza ludzie z Falung Gong
                      > potwierdzą twoje słowa o wolności słowa i wyznania.

                      Mowisz o tym,czego nie umiesz wymowic?
                      en.wikipedia.org/wiki/Falun_Gong

                      "Li as a savior or supernatural entity
                      Although Li has never directly said he is God, critics point out that he
                      assumes the role of a divinity by virtue of his claimed supernatural powers.
                      (Chang, 2004) In addition to being the exclusive savior of mankind during
                      this "Dharma ending period," Li promises his disciples that they themselves
                      will become gods some day. He has numerous fashen (law bodies) which also
                      exercise "great supernatural power," cure illnesses and know what the
                      practitioners are thinking at all times.


                      Fa-rectification: Li’s version of the apocalypse?
                      Whether Li’s teaching that his Dafa (great law) is judging all sentient beings
                      amounts to an apocalyptic prediction is a matter of some debate. Practitioners
                      strongly reject the apocalyptic label, while commentators generally come to an
                      opposite conclusion. Maria Chang (2004) writes: "Just as human civilizations
                      had been destroyed in the past because of immorality.l.. Li is convinced that
                      the moral decadence of our times is leading to another apocalypse. His writings
                      and speeches are replete with references to the 'Dharma-ending period' of 'the
                      apocalypse,' the 'Great Havoc,' and the 'end times' (mojie). With the end days
                      approaching, Li has set about disseminating Falun Dafa so as 'to provide
                      salvation to mankind….in this final period of the Last Havoc.'"


                      Debatable significance of Falun Gong awards and recognitions
                      There is some controversy about how meaningful Falun Gong’s many municipal
                      awards and recognitions are and how they are used to promote the Falun Gong.
                      Falun Gong expert Patsy Rahn (2000), states they “are documents routinely
                      obtained by groups from public officials in the US for public relations
                      purposes” and may be used to mislead people in China into believing “that the
                      American government supports Master Li and his Falun Gong practitioners.”[11]
                      Noah Porter (2003) argues that these awards are not always easy to get, citing
                      one example from Tampa, Florida.[12]


                      Falun Gong and sexual orientation
                      Li has made statements condemning homosexuality, suggesting a homosexual has
                      a "dark heart, turning demonic."[13] However, homosexuals can practice Falun
                      Gong if they "correct this bad behavior".[14] The teachings of Falun Gong are
                      seen as homophobic by critics, while defenders of the Falun Gong dispute
                      whether statements made by Falun Gong's founder are fairly interpreted."

                      Wiesz chyba ze zalozyciel tej "religii" jest bogiem i wg niego czeka nas
                      wszystkich apokalipsa.
                      Ja bym go do wiezienia wsadzil.

                      > Płacą ci chociaż za wypisywanie tych bredni?

                      Powinienes wiedziec,przeciez ty prawie wszystko wiesz!
                      Tak jak z tym Falun Gong.
                      Tylko nie mow ,ze nie kumasz po angielsku i trzeba ci to wszystko przetlumaczyc.
                      • dawwwkins Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 18:23
                        Z literówki będziesz mi robić zarzut? No to gratuluję. Z tego, że FG wierzą w
                        coś dziwnego? To nie oni zamykają, tylko ich się zamyka np. na 8 lat ciężkiego
                        więzienia. Wolność jak cholera.

                        Jeszcze mam do powiedzenia w temacie, że ci twoi Chińczycy zanieśli do Tybetu
                        taką kulturę, jak gwałcenie mniszek pałkami elektrycznymi. Skoro uznajesz to za
                        rzecz wspaniałą i godna naśladowania, to nie mamy o czym więcej rozmawiać.
                        • maksimum Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 19:47
                          dawwwkins napisał:

                          > Z literówki będziesz mi robić zarzut?

                          Slyszales ze dzwonia,tylko nie wiesz dlaczego.

                          > No to gratuluję. Z tego, że FG wierzą w coś dziwnego?

                          W nihilizm.Niedlugo nadejdzie koniec swiata,to i tak nie warto zyc i jak cie
                          zamnkna do wiezienia,to twoim obowiazkiem jest popelnienie samobojstwa,to wtedy
                          wina spadnie na tego co cie zamykal.
                          Nie pamietasz czym to sie w Gujanie skonczylo?
                          Tam tez ich Bog kazal im wypic trucizne i 900 osob pozegnalo sie w ten sposob
                          ze swiatem.

                          > To nie oni zamykają, tylko ich się zamyka np. na 8 lat ciężkiego
                          > więzienia. Wolność jak cholera.
                          >
                          > Jeszcze mam do powiedzenia w temacie, że ci twoi Chińczycy zanieśli do Tybetu
                          > taką kulturę, jak gwałcenie mniszek pałkami elektrycznymi. Skoro uznajesz to
                          >za rzecz wspaniałą i godna naśladowania, to nie mamy o czym więcej rozmawiać.

                          To pewno twoja bliska znajoma i masz zdjecia na poparcie tego co mowisz.
                          • maksimum Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 19:57
                            freetibet napisała:

                            > uciekaja do Indii?

                            Ja sie bardzo dziwie,dlaczego uciakaja do Indii.
                            To tak jakby Wietnamczyk w celu poprawienia sobie losu uciekl z Polski na
                            Ukraine.

                            > Mysle ze jak bedzie pan musial asystowac pzy amputacji
                            > odmrozonej stopy jakiegos 8-latka, ktory wlasnie przeszedl przez Himalaje w
                            > chinskich trampkach to przy okazji wytlumaczy mu Pan jakie dobrodziejstwa
                            > przygotowaly dla nich Chiny.

                            Moze nie wiesz,ze w Chinach jest obowiazek ksztalcenia dzieci i jak sie ich nie
                            posyla do szkoly,to wladze gnebia takich rodzicow.I wydaje mnie sie,ze
                            Chinczycy w Tybecie gnebili rodzicow 8-latka dlaczego nie jest posylany do
                            szkoly,a zamiast tego doi i strzeze jaki.Wiec ci postanowili szukac "wolnosci"
                            w Indii,gdzie jest 50% analfabetyzm i nikt nikogo nie gnebi za nie posylanie
                            dzieci do szkoly.
                            Bo gdyby to byl zdolny dzieciak,zdolnych rodzicow,to moglby skonczyc uniwersytet
                            w Chinach i podjac prace w Hong-Kongu na przyklad,a nie jakies zasyfionej Indii.
                            • freetibet Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 20:06
                              maksimum napisał:

                              > Moze nie wiesz,ze w Chinach jest obowiazek ksztalcenia dzieci i jak sie ich
                              >nie posyla do szkoly,to wladze gnebia takich rodzicow.I wydaje mnie sie,ze
                              > Chinczycy w Tybecie gnebili rodzicow 8-latka dlaczego nie jest posylany do
                              > szkoly,a zamiast tego doi i strzeze jaki.Wiec ci postanowili szukac "wolnosci"
                              > w Indii,gdzie jest 50% analfabetyzm i nikt nikogo nie gnebi za nie posylanie
                              > dzieci do szkoly.
                              > Bo gdyby to byl zdolny dzieciak,zdolnych rodzicow,to moglby skonczyc uniwersyte
                              > t
                              > w Chinach i podjac prace w Hong-Kongu na przyklad,a nie jakies zasyfionej Indii

                              widzisz maksimum nie dogadamy sie bo ty widzisz liczby i statystyki a ja ludzi...
                              bardzo mnie rozsmieszyla twoja wiara co do mozliwosci ksztalcenia sie Tybetanczykow
                              no to kombinuj dalej, moze w koncu zrozumiesz co takiego zmusza cale rodziny do
                              ucieczki do zasyfionych Indii?

                              p.s. wikipedia nie jest najlepszym zrodlem informacji
                              • Gość: Nał(u)ka Jawnie oburzony ! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.07.06, 21:36
                                Wikipedia jest świetnym żrdółem informacji, szczególnie tych które zgadzają się
                                z naszymi poglądami. Mozna zawsze wkleić linka do "wiki" i zamknąć usta
                                niedowiarkom i trollom.
                              • maksimum Re: swiat wg maksimum 18.07.06, 22:18
                                freetibet napisała:

                                > maksimum napisał:
                                >
                                > > Moze nie wiesz,ze w Chinach jest obowiazek ksztalcenia dzieci i jak sie ich
                                > >nie posyla do szkoly,to wladze gnebia takich rodzicow.I wydaje mnie sie,ze
                                >
                                > > Chinczycy w Tybecie gnebili rodzicow 8-latka dlaczego nie jest posylany do
                                > > szkoly,a zamiast tego doi i strzeze jaki.Wiec ci postanowili szukac "woln
                                > osci"
                                > > w Indii,gdzie jest 50% analfabetyzm i nikt nikogo nie gnebi za nie posyla
                                > nie dzieci do szkoly.
                                > > Bo gdyby to byl zdolny dzieciak,zdolnych rodzicow,to moglby skonczyc uniw
                                > ersytet
                                > > w Chinach i podjac prace w Hong-Kongu na przyklad,a nie jakies zasyfionej
                                > Indii
                                >
                                > widzisz maksimum nie dogadamy sie bo ty widzisz liczby i statystyki a ja
                                >ludzi...

                                Zgadza sie,ze juz roznica jest podstawowa.
                                Statystyki obejmuja calosc zagadnienia,czyli wszystkich ludzi,a Ty masz kontakt
                                TYLKO z pokrzywdzonymi i dlatego twoje zdanie nie jest wiarygodne w stosunku do
                                ogolu zagadnienia.

                                > bardzo mnie rozsmieszyla twoja wiara co do mozliwosci ksztalcenia sie
                                >Tybetanczykow

                                Mnie tez rozsmiesza,bo jesttam w dalszym ciagu 39,5% analfabetyzmu.
                                Najwyrazniej nie sa tacy zdolni jak Chinczycy,ktorzy stanowia najwieksza grupe
                                na wszystkich najlepszych uniwersytetach amerykanskich.
                                Na Harvardzie az 40% studentow,to skosnoocy.We wszystkich lepszych szkolach
                                srednich w USA jest to samo.
                                Czy mam ubolewac nad tym,ze najlepszymi kumplami moich dzieci sa Chinczycy?
                                W klasie syna jest tylko jedna Polka i 15 Chinczykow i ta Polka jest ani ladna
                                ani zdolna.

                                > no to kombinuj dalej, moze w koncu zrozumiesz co takiego zmusza cale rodziny
                                >do ucieczki do zasyfionych Indii?

                                Nie ma Hindusow ani w klasie syna ani w klasie corki.W klasie corki tez jest
                                jedna Polka i uczy sie dobrze,ale najlepsze sa 2 Chinki.

                                > p.s. wikipedia nie jest najlepszym zrodlem informacji

                                Przede wszystkim jest obiektywnym zrodlem informacji,tak dlugo jak nie korzysta
                                sie z wersji polskiej.
                                • freetibet Re: swiat wg maksimum 19.07.06, 12:12
                                  maksimum napisał:

                                  > Zgadza sie,ze juz roznica jest podstawowa.
                                  > Statystyki obejmuja calosc zagadnienia,czyli wszystkich ludzi,a Ty masz kontak
                                  > TYLKO z pokrzywdzonymi i dlatego twoje zdanie nie jest wiarygodne w stosunku
                                  >do ogolu zagadnienia.

                                  szczerze mowiac to mam do czynienia nie tylko z pokrzywdzonymi ale takze z tymi
                                  ktorzy zyja w Tybecie na dosc dobrym poziomie. Za to ty chyba nie masz do
                                  czynienia z zadnymi

                                  > Mnie tez rozsmiesza,bo jesttam w dalszym ciagu 39,5% analfabetyzmu.
                                  > Najwyrazniej nie sa tacy zdolni jak Chinczycy,ktorzy stanowia najwieksza grupe
                                  > na wszystkich najlepszych uniwersytetach amerykanskich.
                                  > Na Harvardzie az 40% studentow,to skosnoocy.We wszystkich lepszych szkolach
                                  > srednich w USA jest to samo.
                                  > Czy mam ubolewac nad tym,ze najlepszymi kumplami moich dzieci sa Chinczycy?
                                  > W klasie syna jest tylko jedna Polka i 15 Chinczykow i ta Polka jest ani ladna
                                  > ani zdolna.

                                  i nadal sie nie rozumiemy. ja nie kwestionuje tego ze Chinczycy nie sa zdolni.
                                  Nie podoba mi sie za to polityka rzadu ktory robi wielka kampanie dotyczaca
                                  edukacji a tak naprawde w wielu miejscach ja ogranicza. Sam tez przyznales ze
                                  szkoly i te inne "dobra" chinczycy buduja sobie a nie tybetanczykom

                                  > > no to kombinuj dalej, moze w koncu zrozumiesz co takiego zmusza cale rodz
                                  > iny
                                  > >do ucieczki do zasyfionych Indii?
                                  >
                                  > Nie ma Hindusow ani w klasie syna ani w klasie corki.W klasie corki tez jest
                                  > jedna Polka i uczy sie dobrze,ale najlepsze sa 2 Chinki.

                                  zgadzam sie z Toba ze Indie nie sa najlepszym miejscem na doksztalcanie sie.
                                  Ponawiam wiec moje pytanie. Skoro Indie sa takie beznadziejne a Chiny wg.
                                  oficjalnych informacji ksztalca wszystkich i proponuja dostep do edukacji
                                  WSZYSTKIM, to dlaczego Tybetanczycy nadal uciekaja?

                                  • maksimum Re: swiat wg maksimum 24.07.06, 04:16
                                    freetibet napisała:

                                    > > W klasie syna jest tylko jedna Polka i 15 Chinczykow i ta Polka jest ani
                                    > ladna ani zdolna.
                                    >
                                    > i nadal sie nie rozumiemy. ja nie kwestionuje tego ze Chinczycy nie sa zdolni.

                                    Jesli tak,to uwierz mnie i im na slowo,ze to wlasnie oni robia dobrze.

                                    > Nie podoba mi sie za to polityka rzadu ktory robi wielka kampanie dotyczaca
                                    > edukacji a tak naprawde w wielu miejscach ja ogranicza.

                                    Nic mnie na ten temat nie wiadomo.
                                    Prawdopodobnie to byla szkola reigijna w strym stylu,za ktorej utrzymanie
                                    musieli placic Chinczycy.

                                    > Sam tez przyznales ze
                                    > szkoly i te inne "dobra" chinczycy buduja sobie a nie tybetanczykom

                                    Buduja dla wszystkich,ale analfabetow tybetanskich oraz ich dzieci ciezko tam
                                    zagnac,bo to znaczy ograniczenie ich wolnosci.

                                    > > > no to kombinuj dalej, moze w koncu zrozumiesz co takiego zmusza cal
                                    > e rodziny do ucieczki do zasyfionych Indii?
                                    > >
                                    > > Nie ma Hindusow ani w klasie syna ani w klasie corki.W klasie corki tez j
                                    > est jedna Polka i uczy sie dobrze,ale najlepsze sa 2 Chinki.
                                    >
                                    > zgadzam sie z Toba ze Indie nie sa najlepszym miejscem na doksztalcanie sie.
                                    > Ponawiam wiec moje pytanie. Skoro Indie sa takie beznadziejne a Chiny wg.
                                    > oficjalnych informacji ksztalca wszystkich i proponuja dostep do edukacji
                                    > WSZYSTKIM, to dlaczego Tybetanczycy nadal uciekaja?

                                    Bo przymus posylania dzieci do szkoly kojarzy sie Tybetanczykom z ograniczaniem
                                    ich wolnosci.
                                    Czym wyzsza cywilizacja tym wiecej nakazow i obowiazkow.
                                    1-dzieci do szkol trzeba posylac
                                    2-na czerwonych swiatlach trzeba sie zatrzymac
                                    Kiedys nie bylo czerwonych swiatel i byla "wolnosc" a teraz Chinczycy
                                    ograniczaja wolnosc Tybetanczykom zeby ich cywilizowac.Nie wszyscy kumaja ta
                                    nowoczesna cywilizacje i wola zycie w zasyfionych Indiach.
                                    Jakow nie mozna autostradami prowadzac w Tybecie ,a w Indiach mozna i nawet
                                    swiete krowy ucinaja sobie drzemke na srodku skrzyzowania.I to jest "wolnosc"
                                    w zrozumieniu tybetanskim.
                                    • freetibet Re: swiat wg maksimum 24.07.06, 14:22
                                      maksimum napisał:

                                      > freetibet napisała:
                                      >
                                      > > > W klasie syna jest tylko jedna Polka i 15 Chinczykow i ta Polka jes
                                      > t ani
                                      > > ladna ani zdolna.
                                      > >
                                      > > i nadal sie nie rozumiemy. ja nie kwestionuje tego ze Chinczycy nie sa zd
                                      > olni.
                                      >
                                      > Jesli tak,to uwierz mnie i im na slowo,ze to wlasnie oni robia dobrze.

                                      Ciezko mi w to uwierzyc, bo to co widze jakos mija sie z tym co slysze od
                                      chinskich wladz.

                                      > > Nie podoba mi sie za to polityka rzadu ktory robi wielka kampanie dotycza
                                      > ca
                                      > > edukacji a tak naprawde w wielu miejscach ja ogranicza.
                                      >
                                      > Nic mnie na ten temat nie wiadomo.
                                      > Prawdopodobnie to byla szkola reigijna w strym stylu,za ktorej utrzymanie
                                      > musieli placic Chinczycy.

                                      Placili Tybetanczycy i to nawet chetnie

                                      > > Sam tez przyznales ze
                                      > > szkoly i te inne "dobra" chinczycy buduja sobie a nie tybetanczykom
                                      >
                                      > Buduja dla wszystkich,ale analfabetow tybetanskich oraz ich dzieci ciezko tam
                                      > zagnac,bo to znaczy ograniczenie ich wolnosci.

                                      raz mowisz ze chinczycy buduja sobie a raz ze tybetanczykom-wiec w koncu komu?
                                      dziwne ze nie ciezko im zagnac do wlasnych szkol po stronie indyjskiej i jakos
                                      nie traktuja jako ograniczenie wolnosci.
                                      No znow nie trafiles.

                                      > > > > no to kombinuj dalej, moze w koncu zrozumiesz co takiego zmus
                                      > za cal
                                      > > e rodziny do ucieczki do zasyfionych Indii?
                                      > > >
                                      > > > Nie ma Hindusow ani w klasie syna ani w klasie corki.W klasie corki
                                      > tez j
                                      > > est jedna Polka i uczy sie dobrze,ale najlepsze sa 2 Chinki.
                                      > >
                                      > > zgadzam sie z Toba ze Indie nie sa najlepszym miejscem na doksztalcanie s
                                      > ie.
                                      > > Ponawiam wiec moje pytanie. Skoro Indie sa takie beznadziejne a Chiny wg.
                                      > > oficjalnych informacji ksztalca wszystkich i proponuja dostep do edukacji
                                      > > WSZYSTKIM, to dlaczego Tybetanczycy nadal uciekaja?
                                      >
                                      > Bo przymus posylania dzieci do szkoly kojarzy sie Tybetanczykom z
                                      ograniczaniem ich wolnosci.

                                      pudlo, kombinuj dalej.

                                      > Czym wyzsza cywilizacja tym wiecej nakazow i obowiazkow.
                                      > 1-dzieci do szkol trzeba posylac
                                      > 2-na czerwonych swiatlach trzeba sie zatrzymac
                                      > Kiedys nie bylo czerwonych swiatel i byla "wolnosc" a teraz Chinczycy
                                      > ograniczaja wolnosc Tybetanczykom zeby ich cywilizowac.Nie wszyscy kumaja ta
                                      > nowoczesna cywilizacje i wola zycie w zasyfionych Indiach.

                                      jak czytam twoje wypowiedzi to zastanawiam sie czy ty w zyciu rozmawiales z
                                      jakimkolwiek Tybetańczykiem? czy byles w Tybecie albo w miejscu gdzie sa
                                      uchodzcy tybetańscy? Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze ani nie
                                      rozumiesz ba nawet nie chcesz zrozumniec tych ludzi i ich problemow.
                                      Coraz czesciej mieszaja ci sie Indie z Tybetem

                                      > Jakow nie mozna autostradami prowadzac w Tybecie ,a w Indiach mozna i nawet
                                      > swiete krowy ucinaja sobie drzemke na srodku skrzyzowania.I to jest "wolnosc"
                                      > w zrozumieniu tybetanskim.

                                      juz to przerabialismy-nie ma autostrad w Tybecie :) Czy dla jakow w Indiach nie
                                      byloby troche za cieplo?
                                      • Gość: MACIEJ Re: swiat wg maksimum IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.07.06, 16:39
                                        > > Nic mnie na ten temat nie wiadomo.
                                        > > Prawdopodobnie to byla szkola reigijna w strym stylu,za ktorej utrzymanie
                                        > > musieli placic Chinczycy.
                                        >
                                        > Placili Tybetanczycy i to nawet chetnie

                                        To dlaczego nie bylo takich szkol w Tybecie za Dalaj-lama???????


                                        > > Czym wyzsza cywilizacja tym wiecej nakazow i obowiazkow.
                                        > > 1-dzieci do szkol trzeba posylac
                                        > > 2-na czerwonych swiatlach trzeba sie zatrzymac
                                        > > Kiedys nie bylo czerwonych swiatel i byla "wolnosc" a teraz Chinczycy
                                        > > ograniczaja wolnosc Tybetanczykom zeby ich cywilizowac.Nie wszyscy kumaja
                                        > ta nowoczesna cywilizacje i wola zycie w zasyfionych Indiach.
                                        >
                                        > jak czytam twoje wypowiedzi to zastanawiam sie czy ty w zyciu rozmawiales z
                                        > jakimkolwiek Tybetańczykiem? czy byles w Tybecie albo w miejscu gdzie sa
                                        > uchodzcy tybetańscy? Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze ani nie
                                        > rozumiesz ba nawet nie chcesz zrozumniec tych ludzi i ich problemow.

                                        Jestem tez na tyle tolerancyjny,ze nie wymagam od Tybetanczykow,zeby zrozumieli
                                        moje problemy.
                                        Wszyscy wiemy,ze Chiny sa dla Tybetu bardzo dobrym przykladem jak nalezy sie
                                        rozwijac i byc nowoczesnym we wspolczesnym swiecie.Czesc ktora nie nadaza
                                        emigruje do zacofanych Indii.

                                        > Coraz czesciej mieszaja ci sie Indie z Tybetem

                                        Nie zauwazylem.

                                        > > Jakow nie mozna autostradami prowadzac w Tybecie ,a w Indiach mozna i nawet
                                        > > swiete krowy ucinaja sobie drzemke na srodku skrzyzowania.I to jest "woln
                                        > osc" w zrozumieniu tybetanskim.
                                        >
                                        > juz to przerabialismy-nie ma autostrad w Tybecie :) Czy dla jakow w Indiach
                                        nie byloby troche za cieplo?

                                        Znowu walczysz z wiatrakami!
                                        www.tibet.ca/en/wtnarchive/2004/12/11_9.html
                                        www.travelchinaguide.com/cityguides/tibet/lhasa/getting-there.htm
                                        english.people.com.cn/200508/04/eng20050804_200311.html
                                        Czytasz troche po angielsku,czy zaprzeczasz slowu pisanemu?

                                        www.tibettravel.info/tibet-tours/ways-to-tibet.html


                                        • freetibet Re: swiat wg maksimum 24.07.06, 20:22
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):



                                          > > jak czytam twoje wypowiedzi to zastanawiam sie czy ty w zyciu rozmawiales
                                          > z
                                          > > jakimkolwiek Tybetańczykiem? czy byles w Tybecie albo w miejscu gdzie sa
                                          > > uchodzcy tybetańscy? Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze ani n
                                          > ie
                                          > > rozumiesz ba nawet nie chcesz zrozumniec tych ludzi i ich problemow.
                                          >
                                          > Jestem tez na tyle tolerancyjny,ze nie wymagam od Tybetanczykow,zeby zrozumieli
                                          >
                                          > moje problemy.

                                          jak sam mowiles bardziej interesujace sa liczby i statystyki a statystycznie ja
                                          i moj pies mamy po trzy nogi.
                                          Po prostu nie chcesz przyjac do wiadomosci pewnych faktow, bo latwiej i milej
                                          sie czyta propagande chinska.
                                          Delikatnie probuje Ci dac do zrozumienia ze po prostu nie znasz realiow.

                                          > > > Jakow nie mozna autostradami prowadzac w Tybecie ,a w Indiach mozna
                                          > i nawet
                                          > > > swiete krowy ucinaja sobie drzemke na srodku skrzyzowania.I to jest
                                          > "woln
                                          > > osc" w zrozumieniu tybetanskim.
                                          > >
                                          > > juz to przerabialismy-nie ma autostrad w Tybecie :) Czy dla jakow w India
                                          > ch
                                          > nie byloby troche za cieplo?
                                          >
                                          > Znowu walczysz z wiatrakami!
                                          > www.tibet.ca/en/wtnarchive/2004/12/11_9.html
                                          > <a
                                          href="www.travelchinaguide.com/cityguides/tibet/lhasa/getting-there.htm"
                                          target="_blank">www.travelchinaguide.com/cityguides/tibet/lhasa/getting-there.htm</a>
                                          > english.people.com.cn/200508/04/eng20050804_200311.html
                                          > Czytasz troche po angielsku,czy zaprzeczasz slowu pisanemu?
                                          >
                                          > www.tibettravel.info/tibet-tours/ways-to-tibet.html
                                          >

                                          sa drogi (takiej sobie jakosci czasami) ale nie autostrady :) Wiekszosc jest
                                          jednak w stylu Mongolian highways.


        • mary_sio Re: Do ciemniakow,ktorzy chca zacofanego Tybetu. 29.08.06, 23:04
          maksimum napisał:

          > Tybetanczycy i mieszkajacy tam Chinczycy nie chca dalai-lama ani
          systemu,ktory
          > trzymal 700.000 z 1,2 mln ludzi w niewolnictwie.
          > Wybory maja miejsce i beda mialy miejsce w Tybecie i dalai-lama tam nigdy nie
          > powroci

          Wybory mają miejsce tak często, jak system na nie pozwala. A ty - drogi panie -
          nie badź wyrocznią dla narodu, którego chyba jednak nie rozumiesz. ja zresztą
          też, ale to inna bajka. Co do Dalaj-lamy: może kiedyś jednak weźmie dupę w
          troki i odwiedzi swój naród? Czego chyba i my wszyscy mu życzymy.
    • dosc_tego Zgadzam sie z maksimum...postep przede wszystkim 19.07.06, 02:02
      Odwroce ten problem.....jak pan freetibet zareagowalby gdyby w Polsce wladze
      ABSOLUTNA zdobyl Rydzyk i zakazal jakiejkolwiek krytyki KK i jego doktryny.
      Przy czym w wypadku Tybetu jest to zacofanie na poziomie eskimosow z czasow
      zlodowacenia......

      Chinczycy uwazaja Tybet za czesc swojego kraju i 1.3 miliarda ludzi jest gotow
      oddac zycie by bronic integralnosci PRC.....a dalajlama to taki tybetanski
      Rydzyk.......

      Ogladalem wywiad z dalajlama, w ktorej chwalil socjalizm ( sic!! ) jako
      najlepszy system gospodarczo-spoleczny.....bez komentarza......
      • dosc_tego Naprawde nie ma znaczenia czym byl 'tybet'...... 19.07.06, 02:12
        Faktem jest, iz byla to opresyjna TEOKRACJA typu Afganistan Talibow......to
        wystarczy zeby kazdy zdrowo myslacy czlowiek opowiedzial sie po stronie Chin, a
        nie brudnych, analfabetycznych Indii, w ktorych ciezko po 'highwayu' jechac
        powyzej 40km/h, gdyz krowy sobie po jezdni spaceruja.......

        Z kolei w Chinach znajomy opowiadal, iz jechal sportowym samochodem z chinskim
        kolega po autostradzie ponad 240 km/h........niech to wystarczy za porownanie
        Chin i syfiastych Indii.......gdzie namolni ludzie gownem ze strzykawek brudza
        turystom buty zeby je potem wyczyscic...........wspaniale perspektywa....


        A 8 letnie dziecko musi wykonywac to co chca pie..ieci na punkcie religii
        rodzice......wiec sila rzeczy jest zmuszone 'emigrowac' do Indii.....
        Ze niby Tybetanczycy nie moga studiowac????? To dlaczego w/w znajomy jechal
        koleja transtybetanska a obok niego siedzieli tybetanscy studenci, ktorzy
        jechali w odwiedziny do rodziny w Xizang, a studiowali owi ludzie w Pekinie
        oraz Shenyang?????

        Chiny wiedza co robia lepiej niz Polska........zajmijcie sie lepiej sprawami
        tego kaczogrodu nad Wisla.....
        • maksimum Re: Naprawde nie ma znaczenia czym byl 'tybet'... 19.07.06, 04:44
          dosc_tego napisał:

          > Faktem jest, iz byla to opresyjna TEOKRACJA typu Afganistan Talibow......to
          > wystarczy zeby kazdy zdrowo myslacy czlowiek opowiedzial sie po stronie Chin,
          a nie brudnych, analfabetycznych Indii, w ktorych ciezko po 'highwayu' jechac
          > powyzej 40km/h, gdyz krowy sobie po jezdni spaceruja.......

          No i nie ma wiekszego burdelu na swiecie jak Kalkuta.A jak sie facetowi chce
          siusiu,to odlewa sie w bialy dzien na ulicy,co widziala na wlasne oczy moja
          znajoma "zauroczona " kultura indyjska.

          > Z kolei w Chinach znajomy opowiadal, iz jechal sportowym samochodem z
          chinskim
          > kolega po autostradzie ponad 240 km/h........niech to wystarczy za porownanie
          > Chin i syfiastych Indii.......gdzie namolni ludzie gownem ze strzykawek
          brudza
          > turystom buty zeby je potem wyczyscic...........wspaniale perspektywa....
          >
          >
          > A 8 letnie dziecko musi wykonywac to co chca pie..ieci na punkcie religii
          > rodzice......wiec sila rzeczy jest zmuszone 'emigrowac' do Indii.....
          > Ze niby Tybetanczycy nie moga studiowac????? To dlaczego w/w znajomy jechal
          > koleja transtybetanska a obok niego siedzieli tybetanscy studenci, ktorzy
          > jechali w odwiedziny do rodziny w Xizang, a studiowali owi ludzie w Pekinie
          > oraz Shenyang?????

          Chiny to jest przyszlosc,ktora gwizdnie obok Polski z szybkoscia pociagu
          pospiesznego.
          A demokracja w wydaniu wschodnio-slowianskim,to jest choroba a nie ustroj.

          > Chiny wiedza co robia lepiej niz Polska........zajmijcie sie lepiej sprawami
          > tego kaczogrodu nad Wisla.....

          Albo np. niewolnictwem Polakow zorganizowanym przez samych Polakow i Wlochow.
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3491194.html
          Tybet nigdy nie bedzie tym ciemnogrodem,ktorym byl przed uratowaniem kraju
          przez Chinczykow.Teraz bedzie sie rozwijal w takim tempie jak Chiny a niedlugo
          bedzie tam lepiej niz w Polsce.
          Po olimpiadzie w Pekinie,kilku Chinczykow przyjedzie do Polski i kupi ja
          cala,ze wszystkimi supermarketami i Palacem Kultury.
          • europitek Re: Naprawde nie ma znaczenia czym byl 'tybet'... 19.07.06, 10:32
            A dlaczego dopiero po olimpiadzie? I dlaczego do Polski - czyżby Pałac Kultury był dla nich symbolem piękna?
          • freetibet Re: Naprawde nie ma znaczenia czym byl 'tybet'... 19.07.06, 12:36
            maksimum napisał:

            > No i nie ma wiekszego burdelu na swiecie jak Kalkuta.A jak sie facetowi chce
            > siusiu,to odlewa sie w bialy dzien na ulicy,co widziala na wlasne oczy moja

            To zupelnie jak w Polsce, niektorzy faceci tez sie odlewaja w bialy dzien na
            ulicy :)

            > Chiny to jest przyszlosc,ktora gwizdnie obok Polski z szybkoscia pociagu
            > pospiesznego.

            Ja nie kwestionuje rozwoju Chin. Powtorze: nie zgadzam sie z polityka rzadu
            dotyczaca Tybetu.
            Jesli Tybet to taki syf i nic tam nie ma oprocz stad jakow, gor i klasztorow-to
            czemu Chinczycy tak uparcie nie chca by byl niepodlegly? Czemu za wszelka cene
            chca go zatrzymac?

            > Tybet nigdy nie bedzie tym ciemnogrodem,ktorym byl przed uratowaniem kraju
            > przez Chinczykow.

            "Uratowanie" i "pokojowe wyzwolenie" :))) Nas tez Moskwa "ratowala" :)
            Tybet nie chce wrocic do ustroju w jakim byl (prosze sobie zagladnac na stone
            Tybetanskiego Rzadu). Jesli Tybet nie demokracji a Chinczycy tylko ich
            "ratowali" to dlaczego nie pozwalaja teraz im sie dalej rozwijac samodzielnie?

            > Po olimpiadzie w Pekinie,kilku Chinczykow przyjedzie do Polski i kupi ja
            > cala,ze wszystkimi supermarketami i Palacem Kultury.

            A to mila perspektywa, moze nawet by wywiezli Palac Kultury i Nauki gdzies do
            siebie?
        • Gość: bicie_piany Re: Naprawde nie ma znaczenia czym byl 'tybet'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:32
          dosc_tego napisał:

          > Faktem jest, iz byla to opresyjna TEOKRACJA typu Afganistan Talibow......to
          > wystarczy zeby kazdy zdrowo myslacy czlowiek ...
          Kraje,które uznają celibat stawiam wyżej od krajów tylko faszyzujących,które
          zaczynają nie uznawać celibatu.I jest to tylko agresywna opresyjna logika
          naukowa,bo celibat to sprawa wyboru.Jeżeli są jeszcze jacyś słowianie,niech się
          na jakimś forum wypowiadają przynajmniej "to śmieszne" itp.
        • freetibet Re: Naprawde nie ma znaczenia czym byl 'tybet'... 19.07.06, 12:25
          dosc_tego napisał:

          > Faktem jest, iz byla to opresyjna TEOKRACJA typu Afganistan Talibow......to
          > wystarczy zeby kazdy zdrowo myslacy czlowiek opowiedzial sie po stronie Chin,
          >a nie brudnych, analfabetycznych Indii, w ktorych ciezko po 'highwayu' jechac
          > powyzej 40km/h, gdyz krowy sobie po jezdni spaceruja.......

          Zgadzam sie ze byla teokracja i nie twierdze ze Tybet to byl raj na ziemi :)
          Jednak zastanawiam sie czy teraz jest im lepiej skoro nadal traktuje sie ich
          jako "niewolnikow"?

          >
          > Z kolei w Chinach znajomy opowiadal, iz jechal sportowym samochodem z chinskim
          > kolega po autostradzie ponad 240 km/h........niech to wystarczy za porownanie
          > Chin i syfiastych Indii.......gdzie namolni ludzie gownem ze strzykawek brudza
          > turystom buty zeby je potem wyczyscic...........wspaniale perspektywa....

          Nie twierdze tez ze w Chinach nie ma autostrad. Przypominam ze mowimy tutaj o
          Tybecie i sytuacji w tym terenie. Prosze podac mi jaka jest dlugosc autostrad w
          Tybecie?

          > A 8 letnie dziecko musi wykonywac to co chca pie..ieci na punkcie religii
          > rodzice......wiec sila rzeczy jest zmuszone 'emigrowac' do Indii.....

          Czasami jest tak ze te 8-latki stracily swoich "pie..ietych" rodzicow i sa jak
          najbardziej "zmuszone" by ewakuowac sie do Indii. Zastanawia mnie po prostu
          fakt, co zmusza tych ludzi by z dziecmi, albo sami zostawiajac rodzine w
          Tybecie, czy w wieku juz emerytalnym robic sobie tego typu "trekking" przez
          Himalaje do Indii, ktore (tu wiekszosc ludzi sie zgodzi nie sa "rajem"?

          > Ze niby Tybetanczycy nie moga studiowac????? To dlaczego w/w znajomy jechal
          > koleja transtybetanska a obok niego siedzieli tybetanscy studenci, ktorzy
          > jechali w odwiedziny do rodziny w Xizang, a studiowali owi ludzie w Pekinie
          > oraz Shenyang?????

          NIe nie moga studiowac, tylko maja skutecznie utrudniony dostep do ksztalcenia
          sie. Studiowanie dla Tybetanczyka wiaze sie z duzym wkladem finansowym (sa
          jednak rodziny na ktore to stac), brakiem stypendiow, niewielkimi szansami na
          dobra prace. Po prostu na stracie traca na tym ze sa Tybetanczykami.

          > Chiny wiedza co robia lepiej niz Polska........zajmijcie sie lepiej sprawami
          > tego kaczogrodu nad Wisla.....
          Jesli nie interesuje Cie sprawa Tybetu to po co dyskutujesz?

          • dosc_tego Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 19.07.06, 15:45
            > Zgadzam sie ze byla teokracja i nie twierdze ze Tybet to byl raj na ziemi :)
            > Jednak zastanawiam sie czy teraz jest im lepiej skoro nadal traktuje sie ich
            > jako "niewolnikow"?

            Nie tyle traktuje sie ich jak niewolnikow, lecz maja oni rzeczywiscie
            ograniczone wiele praw typu wolnosc slowa, wolnosc religijna etc, aczkolwiek
            czy zawsze musimy akceptowac np. wolnosc religijna??? Jezeli religia jest
            systemem opresji jak w krajach islamskich NIE WOLNO jej tolerowac.


            > Nie twierdze tez ze w Chinach nie ma autostrad. Przypominam ze mowimy tutaj o
            > Tybecie i sytuacji w tym terenie. Prosze podac mi jaka jest dlugosc autostrad
            w
            > Tybecie?

            Tybet to jeden z najtrudniejszych dla inzynierii terenow swiata wiec sila
            rzeczy jedyne co mozna tam zbudowac to stosunkowo waskie drogi oraz linie
            kolejowa a i to bardzo duzym nakladem sil i srodkow....


            > Czasami jest tak ze te 8-latki stracily swoich "pie..ietych" rodzicow i sa jak
            > najbardziej "zmuszone" by ewakuowac sie do Indii. Zastanawia mnie po prostu
            > fakt, co zmusza tych ludzi by z dziecmi, albo sami zostawiajac rodzine w
            > Tybecie, czy w wieku juz emerytalnym robic sobie tego typu "trekking" przez
            > Himalaje do Indii, ktore (tu wiekszosc ludzi sie zgodzi nie sa "rajem"?

            Jezeli utracily rodzicow to moge sie zgodzic......ale jezeli nie sa sierotami
            to mamy tu do czynienia ze zwyklym posluszenstwem wobec rodzicow...

            > NIe nie moga studiowac, tylko maja skutecznie utrudniony dostep do ksztalcenia
            > sie. Studiowanie dla Tybetanczyka wiaze sie z duzym wkladem finansowym (sa
            > jednak rodziny na ktore to stac), brakiem stypendiow, niewielkimi szansami na
            > dobra prace. Po prostu na stracie traca na tym ze sa Tybetanczykami.

            Fakt, wielu Amerykanow tez nie stac na studia, jezeli nie sa zdolni w jakies
            dziedzinie......

            A dlaczego Chiny zajely Tybet???
            Z dwoch powodow:

            1) Surowce i przekonanie o historycznej jednosci
            2) Strategiczny obszar, ktory zostalby pod wplywami Indii gdyby Chiny go nie
            zajely co umozliwialoby Indiom wtracanie sie w sprawy Chin.
            • maksimum Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 20.07.06, 03:56

              > A dlaczego Chiny zajely Tybet???
              > Z dwoch powodow:

              1-Nie mozna rozwijac dobrze gospodarki majac wokol bardzo slabe i
              niedorozwiniete ekonomie.Na tej zasadzie EU przyjela Polske i biedne kraje
              Europy Wschodniej w swoje grono,a USA przygarnelo Meksyk do NAFTA.
              Chiny maja duzo lepsze stosunki gospodarcze z Japonia i Korea Pd. niz swoimi
              sasiadami,ktorzy wybrali ciemnote zamiast rozwoju.
              2-Tybetanczycy wygonili Chinczykow z Tybetu i to byl glowny powod,dlaczego Chiny
              przejely kontrole nad Tybetem.Oczywiscie Tybetanczykami kierowaly wzgely
              religijne,czyli znowu dalai-lama dal poopy big time!
              To jest tak jakby Polacy wyganiali na sile Bialorusinow,Ukraincow i inne
              mniejszosci,bo wodz tak nakazal.

              Rola surowcow naturalnych Tybetu nie ma tu zadnego znaczenia,bo ich najwiekszym
              surowcem jest biala energia,ktora wymaga duuuuuuuuuuzych inwestycji w budowe
              tam.Wszystkie inne potencjalne surowce wymagaja najpierw inwestycji a pozniej
              budowy przemyslu wokol nich.Tybet ze wzgledu na swoja wysokosc jest bardzo
              niedogodny do wydobywania jakichkolwiek surowcow,bo praca na tej wysokosci musi
              byc duzo wyzej oplacana niz gdzie indziej i czesto trzeba uzywac masek
              tlenowych.Poza tym brak lokalnego przemyslu oraz transportu wydobycie
              jakiegokolwiek surowca czyni go bezuzytecznym,bo jego transport tysiace km do
              najblizszych fabryk moze byc nieoplacalny.
              Moze przy okazji ktos mnie odpowie na pytanie dlaczego kraje zyjace z surowcow
              sa najbiedniejsze,a taka Japonia,Szwajcaria nie maja surowcow i maja sie dobrze.
              To ze surowce sa w ziemi to nie znaczy,ze ich wydobycie jest oplacalne.
              Jesli wegiel wydobywa sie na Slasku i spala go na miejscu,to ma to sens.
              Podobnie dzieje sie z surowcami na Syberii,gdzie 8 miesiecy w roku jest
              zmarzlina,a w pozostale 4 komary sa wielkosci wrobli i praktycznie nie daja
              czlowiekowi wyjsc z domu.Pomidory i wszystkie towary konsumpcyjne dowozi sie na
              Syberie samolotami,bo drog sie nie oplaci budowac i pomidory na Syberii sa
              drozsze niz w Paryzu.
              Krotko mowiac Tybet nie jest zadnym rajem i gdyby Tybetanczycy nie gnebili
              Chinczykow,to dalej by zyli w X wiecznej ciemnocie i chwale cpunow i zielonych
              niedorozwojow.
              • freetibet Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 22.07.06, 20:04
                maksimum napisał:

                > 1-Nie mozna rozwijac dobrze gospodarki majac wokol bardzo slabe i
                > niedorozwiniete ekonomie.Na tej zasadzie EU przyjela Polske i biedne kraje
                > Europy Wschodniej w swoje grono,a USA przygarnelo Meksyk do NAFTA.

                Polska w UE jest partnerem. Tybet jest po prostu okupowany.

                > 2-Tybetanczycy wygonili Chinczykow z Tybetu i to byl glowny powod,dlaczego
                Chiny przejely kontrole nad Tybetem.Oczywiscie Tybetanczykami kierowaly wzgely
                > religijne,czyli znowu dalai-lama dal poopy big time!

                A to ciekawa teria ;)

                > Rola surowcow naturalnych Tybetu nie ma tu zadnego znaczenia

                w wikipedi o tym nie pisza? moze warto jednak wybrac sie np.do biblioteki?

                > Krotko mowiac Tybet nie jest zadnym rajem i gdyby Tybetanczycy nie gnebili
                > Chinczykow,to dalej by zyli w X wiecznej ciemnocie i chwale cpunow i zielonych
                > niedorozwojow.

                Biedni ci Chińczycy tak bardzo, bardzo gnębieni przez tych strasznych zacofanych
                Tybetańczyków.
                A ty do której grupy się zaliczasz? Cpunów czy zielonych niedorozwojów?

            • freetibet Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 22.07.06, 19:58
              > Nie tyle traktuje sie ich jak niewolnikow, lecz maja oni rzeczywiscie
              > ograniczone wiele praw typu wolnosc slowa, wolnosc religijna etc, aczkolwiek
              > czy zawsze musimy akceptowac np. wolnosc religijna??? Jezeli religia jest
              > systemem opresji jak w krajach islamskich NIE WOLNO jej tolerowac.

              czyli jednak nie jest tak dobrze jak to pokazuje propaganda Chińska i
              ograniczenie praw istnieje. Osobiście możesz mieć w „nosie” albo dowolnie
              wybranym miejscu wolność religijną, ale może to jest dla nich ważne? A z tego co
              widzę to jest, choćby nie wiem jak głupie i nieistotne było dla nas. Tak samo
              jak ty masz prawo byc osobą niewierzącą, tak samo Tybetańczycy mają prawo do
              swojej wiary.
              Religia jest nieodłączną częścią ich życia i kultury ale nie jest to w żadnym
              wypadku system opresji. Za krytykowanie Dalaj Lamy nikt nie ucina już rąk ew
              innych części ciała. Porównywanie buddyzmu tybetańskiego do fanatyków
              islamskich jest przesadzone.
              Pachnie mi lekko hipokryzją krytykowanie sytuacji w jakiej znajdował się Tybet
              przed 1950 i zachwyt nad tym co z Tybetem zrobiły i robią Chiny. Tybetańczycy
              wpadli z deszczu pod rynnę.

              Dlaczego traktuje się Tybetańczykówj jak debili, którzy nie potrafią
              funkcjonować bez "pomocy" Chin? Dlaczego sprawnie funkcjonują na uchodźstwie?

              > > Nie twierdze tez ze w Chinach nie ma autostrad. Przypominam ze mowimy tut
              > aj o Tybecie i sytuacji w tym terenie. Prosze podac mi jaka jest dlugosc autos
              > trad w Tybecie?
              >
              > Tybet to jeden z najtrudniejszych dla inzynierii terenow swiata wiec sila
              > rzeczy jedyne co mozna tam zbudowac to stosunkowo waskie drogi oraz linie
              > kolejowa a i to bardzo duzym nakladem sil i srodkow....

              Doszliśmy do punktu w którym zgodnie stwierdzamy, że autostrad jednak nie ma. A
              jak wygląda sprawa np. szpitali i systemu zdrowotnego? Jak autostrady...niby są...?

              > Fakt, wielu Amerykanow tez nie stac na studia, jezeli nie sa zdolni w jakies
              > dziedzinie......

              Dziwne że Tybetańczycy np. w Europie nie maja problemów z wykształceniem? Czyżby
              po zejściu na terenny nizinne nagle ich mózgi zaczęły pracować lepiej i stali
              się pojętnymi uczniami?

              > A dlaczego Chiny zajely Tybet???
              > Z dwoch powodow:
              > 1) Surowce i przekonanie o historycznej jednosci
              > 2) Strategiczny obszar, ktory zostalby pod wplywami Indii gdyby Chiny go nie
              > zajely co umozliwialoby Indiom wtracanie sie w sprawy Chin.

              Jednak tylko PRZEKONANIE ;) Co do surowców się zgodzę
              • europitek Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 22.07.06, 20:33
                W kwestii zachwytu nad osiągnięciami gospodaczymi Chin (i nie tylko tej) jest niezły tekst w ostatniej "Polityce" ("Kogut zostanie czerwony") - rozmowa z politologiem Guyem Sormanem. Przytoczę tu tylko mały fragment:
                "Statystyki ekonomiczne są, oczywiście, fałszywe. Cóż z tego, że wiemy, ile i czego się buduje, że niektóre duze mista przeżywają prosperity, że znamy mniej więcej wielkość eksportu, skoro nie potrafimy ocenić wielkości i dynamiki całej gospodarki, bo liczby, które prezentuje Pekin, są niedokładne i mają mają znaczenie bardziej propagandowe niż praktyczne - służą budowaniu mitu wielkiego sukcesu gospodarczego. Sukces legitymizuje partię. Wyniki Chin są gorsze niż Korei Płd., dużo gorsze niż Tajwanu, porónywalne z Indiami.(...) jedno jest pewne partia ma świetny PR."
                Zachwyceni chińskim cudem powinni obowiązkowo przeczytać ten tekst, choć będzie to dla nich bolesne doświadczenie.
                • maksimum Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 04:46
                  europitek napisał:

                  > W kwestii zachwytu nad osiągnięciami gospodaczymi Chin (i nie tylko tej) jest
                  niezły tekst w ostatniej "Polityce" ("Kogut zostanie czerwony") - rozmowa z poli
                  > tologiem Guyem Sormanem. Przytoczę tu tylko mały fragment:
                  > "Statystyki ekonomiczne są, oczywiście, fałszywe. Cóż z tego, że wiemy, ile i
                  czego się buduje, że niektóre duze mista przeżywają prosperity, że znamy mniej w
                  > ięcej wielkość eksportu, skoro nie potrafimy ocenić wielkości i dynamiki
                  całej
                  > gospodarki, bo liczby, które prezentuje Pekin, są niedokładne i mają mają
                  znacz
                  > enie bardziej propagandowe niż praktyczne - służą budowaniu mitu wielkiego
                  sukcesu gospodarczego. Sukces legitymizuje partię. Wyniki Chin są gorsze niż
                  Korei
                  > Płd., dużo gorsze niż Tajwanu, porónywalne z Indiami.(...) jedno jest pewne
                  partia ma świetny PR."
                  > Zachwyceni chińskim cudem powinni obowiązkowo przeczytać ten tekst, choć
                  >będzie to dla nich bolesne doświadczenie.

                  Ten text w Polityce mozesz polecic niedorozwinietym umyslowo oraz zwolennikom
                  Tybetu pod dowodctwem Dalaj-lama.
                  Chiny rozwijaja sie 8-10% rocznie juz od 30 lat.
                  www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_rea_gro_rat-economy-gdp-real-growth-rate

                  Zaden kraj na swicie nigdy nie mial takiej dynamiki rozwoju.
                  Ani Japonia,ani Taiwan,ani Korea Pd.
                  I przy okazji aluzja dla niedorozwinietych umyslowo.Te 3 w/w kraje rozwijaly
                  sie przy baaaaaaaaardzo duzej pomocy USA,a Chiny rozwijaja sie samodzielnie i
                  maja tez embargo USA np na nowe technologie wojskowe,co zmusza Chiny do
                  wspolpracy z zacofana technologicznie Rosja.Gdyby nie amerykanskie embargo na
                  nowoczesne technologie,Chiny rozwijalyby sie duzo lepiej.

                  Tutaj masz GDP per capita w 1950r i Chiny sa na 48 miejscu a Indie na 49 miejscu
                  i poziom zycia byl niemal identyczny w obu krajach.
                  www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_per_cap_in_195-economy-gdp-per-capita-1950

                  A w 1973 juz zaczela sie rysowac powazna roznica miedzy Chinami i Indiami:
                  www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_per_cap_in_197-economy-gdp-per-capita-1973

                  Teraz Chiny sa druga potega gospodarcza na swiecie,a Indie maja GDP ponad 2X
                  mniejszy przy niemal tej samej liczbie ludnosci:
                  www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp-economy-gdp-ppp
                  Jak bedziesz czytal jakichs glupkow,to dobrze ich "wiedze" skonfrontowac z
                  danymi statystycznymi,ktore nie klamia.
                  • europitek Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 14:35
                    Z przytoczonych przez Ciebie danych wynika, że twórcą podwalin rozwoju gospodarczego Chin był Mao Zedong (Mao Tse-tung). To ciekawe odkrycie ... hm, może nawet spróbować wykazać, że bez "rewolucji kulturalnej" nie byłoby dzisiejszego rozwoju Chin. Może też dałoby się pokazać, że bez chińskiej wersji komunizmu kapitalizm byłby nic nie wart.
                    Chyba zaczynasz coś kombinować zupełnie jak w czasie dyskusji o Indianach. Ale na mnie nie licz.
                    • maksimum Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 16:53
                      europitek napisał:

                      > Z przytoczonych przez Ciebie danych wynika,

                      I te moje dane,to sa FAKTY,oparte o statystyki.
                      A twoje dane,to byl glupi artykulik jakiegos oszoloma,nie poparty faktami.

                      > że twórcą podwalin rozwoju gospodar
                      > czego Chin był Mao Zedong (Mao Tse-tung). To ciekawe odkrycie ... hm, może
                      nawe
                      > t spróbować wykazać, że bez "rewolucji kulturalnej" nie byłoby dzisiejszego
                      rozwoju Chin. Może też dałoby się pokazać, że bez chińskiej wersji komunizmu
                      kapit zaczynasz coś kombinować zupełnie jak w czasie dyskusji o Indianach. Ale
                      > na mnie nie licz.

                      Nie wniosles NIC ciekawego do dyskusji.
                      Przytoczony przez Ciebie artykulik nie zawieral ZADNYCH faktow,a czesc opisowa
                      byla nudna.
                  • jaszczuria Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 14:40

                    maksimu - ciekawe, jak to niby mozna zrobic zdjęcie z torut zadawanym mniszkom
                    przez Chinczyków - takiś mundry - wytłumacz mi to - pewnie chinole dobrotliwie
                    zapraszali uroczyście dziennikarzy na sesje zdjeciową z tortur, pozwalali
                    wywozić z Tybetu dowody zbrodni. no suuper to wymysliłeś.
                    W Polsce zdjęcie z okupacji niemieckiej robione były przez niemców zachwyconych
                    swoja działalnością. tak samo chinczycy zachwycają się swoją okupacją w
                    Tybecie. no co za bezinteresowna troska o Tybet. nie moge wyjść z podziwu/ dla
                    twoje opłacanej propagandy chińskiej tyż

                    zai dzien
                    chong guo sy la
                    • maksimum Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 16:44
                      jaszczuria napisała:

                      > Tybecie. no co za bezinteresowna troska o Tybet. nie moge wyjść z podziwu/
                      >dla twoje opłacanej propagandy chińskiej tyż

                      A moze bys przestal cpac i pojechal do Tybetu,by skonfrontowac swoja propagande
                      z rzeczywistoscia?

                      www.tibettravel.info/tibet-tours/ways-to-tibet.html
                      • freetibet Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 18:03
                        maksimum napisał:
                        >a moze bys przestal cpac i pojechal do Tybetu,by skonfrontowac swoja propagande
                        >
                        > z rzeczywistoscia?
                        >
                        > www.tibettravel.info/tibet-tours/ways-to-tibet.html

                        no nie wiem czyj tekst jest bardziej propagandowy...na str tibettravel mozna
                        znalezc "perełki":
                        "peaceful liberation of Tibet", ani to nie bylo peaceful ani liberation
                        dobre tez jest: The democratic reform


                        • maksimum Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 18:16
                          freetibet napisała:

                          > maksimum napisał:
                          > >a moze bys przestal cpac i pojechal do Tybetu,by skonfrontowac swoja propa
                          > gande z rzeczywistoscia?
                          > >
                          > > www.tibettravel.info/tibet-tours/ways-to-tibet.html
                          >
                          > no nie wiem czyj tekst jest bardziej propagandowy...na str tibettravel mozna
                          > znalezc "perełki":
                          > "peaceful liberation of Tibet", ani to nie bylo peaceful ani liberation
                          > dobre tez jest: The democratic reform

                          Kazdy kraj,wlacznie z USA ma policje i wojsko przy pomocy ktorych utrzymuje
                          porzadek w kraju.Chiny wyciagnely Tybet z zacofania,na poziomie X wieku Polski
                          Mieszka I.Uwolnily tez 700.000 niewolnikow,ktorzy tam byli za Dalaj-lama.
                          Nie trzeba byc dalekowzrocznym by sie domyslac,ze Dalai-lama jak i jego dwor
                          byli temu przeciwni i rozgoryczeni znalezli schronienie w duzo gorzej
                          cywilizowanej Indii.
                          • freetibet Re: Juz odpowiadam na Twoje sugestie. 24.07.06, 20:06
                            maksimum napisał:

                            > > no nie wiem czyj tekst jest bardziej propagandowy...na str tibettravel mo
                            > zna
                            > > znalezc "perełki":
                            > > "peaceful liberation of Tibet", ani to nie bylo peaceful ani liberation
                            > > dobre tez jest: The democratic reform
                            >
                            > Kazdy kraj,wlacznie z USA ma policje i wojsko przy pomocy ktorych utrzymuje
                            > porzadek w kraju.

                            "Porzadek" w Tybecie to zwykla okupacja.

                            > Chiny wyciagnely Tybet z zacofania,na poziomie X wieku Polski
                            > Mieszka I.Uwolnily tez 700.000 niewolnikow,ktorzy tam byli za Dalaj-lama.
                            > Nie trzeba byc dalekowzrocznym by sie domyslac,ze Dalai-lama jak i jego dwor
                            > byli temu przeciwni i rozgoryczeni znalezli schronienie w duzo gorzej
                            > cywilizowanej Indii.

                            Uciekl Dalaj-Lama, uciekl dwor a teraz uciekaja "uwolnieni" niewolnicy. Czy to
                            nie dziwne?
                          • Gość: MACIEJ 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.07.06, 20:09
                            www.tibet.ca/en/wtnarchive/2004/1/25_3.html

                            "The car purchase boom was attributed largely to double-digit economic growth
                            in the past three years in Tibet and growing per capita income. Regional
                            government figures show the annual per capita income was 8,052 yuan (970 US
                            dollars) for urban Tibetans and 1,690 yuan for farmers and herdsmen in 2003."

                            Moze przetlumaczyc komus co znaczy "double-digit economic growth" ?
                            GDP w Tybecie rosnie ponad 10% rocznie,czyli szybciej niz w calych Chinach(9,1%)
                            i to dzieki inwestycjom chinskim w Tybecie.
                            • Gość: MACIEJ Linia kolejowa do Lhasa podwoi dochody z turystyki IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.07.06, 20:17
                              w 4 lata i obnizy koszty transportu o 75%.
                              mdn.mainichi-msn.co.jp/international/news/20060630p2g00m0in036000c.html
                              "unprecedented triumph."

                              "The railway is projected to help double tourism revenues by 2010 and reduce
                              transport costs for goods by 75 percent, the government's Xinhua News Agency
                              said."
                              • Gość: MACIEJ "Bogactwa naturalne" Tybetu sa bezuzyteczne. IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.07.06, 20:32
                                "Despite the rosy economic forecasts and dire predictions of Chinese control,
                                the train is unlikely to touch off social disaster or commercial windfall, said
                                Andrew Fischer, an economics researcher at the London School of Economics.

                                Fischer said that daily flights and overland links have given Chinese
                                interested in Tibet a way to migrate for decades, that tourism is likely to
                                stabilize at only slightly higher than the current rates, and that exploiting
                                Tibet's natural reserves will remain prohibitively expensive."

                                mdn.mainichi-msn.co.jp/international/news/20060630p2g00m0in036000c.html
                                Ekonomista z London School of Economics mowi dokladnie to samo co ja.
                                Wydobywanie jakichkolwiek "bogactw naturalnych" Tybetu jest nieoplacalne,ze
                                wzgledu na brak infrastruktury i lokalnego przemyslu.
                                Najwieksza szanse maja elektrownie wodne na rzekach w Tybecie,jesli oczywiscie
                                Dalaj-Lama sie im nie sprzeciwi.
                            • freetibet Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 24.07.06, 20:24
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > www.tibet.ca/en/wtnarchive/2004/1/25_3.html
                              >
                              > "The car purchase boom was attributed largely to double-digit economic growth
                              > in the past three years in Tibet and growing per capita income. Regional
                              > government figures show the annual per capita income was 8,052 yuan (970 US
                              > dollars) for urban Tibetans and 1,690 yuan for farmers and herdsmen in 2003."
                              >
                              > Moze przetlumaczyc komus co znaczy "double-digit economic growth" ?
                              > GDP w Tybecie rosnie ponad 10% rocznie,czyli szybciej niz w calych Chinach(9,1%
                              > )
                              > i to dzieki inwestycjom chinskim w Tybecie.


                              a pamietacie Polskich przodownikow pracy i 300% normy :)
                              • maksimum Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 24.07.06, 20:37
                                freetibet napisała:

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > www.tibet.ca/en/wtnarchive/2004/1/25_3.html
                                > >
                                > > "The car purchase boom was attributed largely to double-digit economic gr
                                > owth in the past three years in Tibet and growing per capita income. Regional
                                > > government figures show the annual per capita income was 8,052 yuan (970
                                > US dollars) for urban Tibetans and 1,690 yuan for farmers and herdsmen in 20
                                > 03."
                                > >
                                > > Moze przetlumaczyc komus co znaczy "double-digit economic growth" ?
                                > > GDP w Tybecie rosnie ponad 10% rocznie,czyli szybciej niz w calych Chinac
                                > h(9,1% ) i to dzieki inwestycjom chinskim w Tybecie.
                                >
                                >
                                > a pamietacie Polskich przodownikow pracy i 300% normy :)

                                Byli i sie skonczyli a teraz przodownikami sa Chinczycy i wszyscy im
                                zazdroszcza-poza Dalaj-Lama-ktory chcialby trzymac swoj lud w ciemnocie
                                sredniowiecznej,ale tego obecny Tybetanczyk juz nie chce.
                                Za Dalaj-Lama nie bylo ani jednego samochodu w Lhasa! To bylo osiagniecie na
                                skale swiatowa!
                                • jaszczuria Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 25.07.06, 07:48
                                  maksimum napisał:

                                  Za Dalaj-Lama nie bylo ani jednego samochodu w Lhasa! To bylo osiagniecie na
                                  > skale swiatowa!

                                  i co z tego ???

                                  to jest problem Tybetanczyków, chinolom wara od tego. niech miąchaja w swoim
                                  kraju.
                                  Do Tybetu nie musze jechac. Znam wielu Polaków i Japończyków, kt. studiowali
                                  sinologie i byli kilka lat w Chinach. Ponieważ w miarę dobrze znaja conajmniej
                                  jeden z chińskich dialektów, to dobrze wiedza co jest grane. Kity wciskaj komu
                                  innemu nie mnie
                            • jaszczuria Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 25.07.06, 07:53
                              GDP w Tybecie rosnie ponad 10% rocznie,czyli szybciej niz w calych Chinach(9,1%
                              > )
                              > i to dzieki inwestycjom chinskim w Tybecie.

                              To teraz może Tybetańczycy powinni najechac na Chiny - niech chińczycy żyja
                              jak chca Tybetańczycy . tak samo jak postępem były kopalnie diamentów w Afryce.
                              tylko, że korzystały z tego kraje okupujace Afryke a nie miejscowa ludność. te
                              zasłanienie się postępem technicznym to typowa ściema, usprawiedliwienie
                              zbrodni. Dla żadnej zbrodni nie ma usprawiedliwienia. Chiny - won z Tybetu !!!!
                              • maksimum Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 25.07.06, 17:42
                                jaszczuria napisała:

                                > GDP w Tybecie rosnie ponad 10% rocznie,czyli szybciej niz w calych Chinach>
                                (9,1% ) i to dzieki inwestycjom chinskim w Tybecie.
                                >
                                > To teraz może Tybetańczycy powinni najechac na Chiny - niech chińczycy żyja
                                > jak chca Tybetańczycy .

                                Nikt nie chce zyc,tak jak Tybetanczycy za Dalaj-Lama,bo to bylo sredniowiecze w
                                najgorszym wydaniu.Nawet talibowie w Afganistanie tego by nie zniesli.


                                > tak samo jak postępem były kopalnie diamentów w Afryce.
                                > tylko, że korzystały z tego kraje okupujace Afryke a nie miejscowa ludność.
                                te zasłanienie się postępem technicznym to typowa ściema, usprawiedliwienie
                                > zbrodni. Dla żadnej zbrodni nie ma usprawiedliwienia. Chiny - won z
                                >Tybetu !!!!

                                Wroc ciemnoto do Tybetu,bo nawiedzeni tak chca!
                                • freetibet Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 25.07.06, 21:46
                                  maksimum napisał:

                                  > > To teraz może Tybetańczycy powinni najechac na Chiny - niech chińczycy ż
                                  > yja
                                  > > jak chca Tybetańczycy .
                                  >
                                  > Nikt nie chce zyc,tak jak Tybetanczycy za Dalaj-Lama,bo to bylo sredniowiecze w
                                  >
                                  > najgorszym wydaniu.Nawet talibowie w Afganistanie tego by nie zniesli.
                                  > > tak samo jak postępem były kopalnie diamentów w Afryce.
                                  > > tylko, że korzystały z tego kraje okupujace Afryke a nie miejscowa ludnoś
                                  > ć.
                                  > te zasłanienie się postępem technicznym to typowa ściema, usprawiedliwienie
                                  > > zbrodni. Dla żadnej zbrodni nie ma usprawiedliwienia. Chiny - won z
                                  > >Tybetu !!!!
                                  >
                                  > Wroc ciemnoto do Tybetu,bo nawiedzeni tak chca!

                                  nadal nie rozumiesz ze NIKT nie chce powrotu do czasow feudalnych ani Dalaj
                                  Lama, ani Tybetanski Rzad (ktory jest wybierany demokratycznie) ani Tybetanczycy.
                                  Chca zyc jako wolni ludzie we wlasnym kraju a nie pod okupacja chinska.
                                  • maksimum Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 25.07.06, 22:49
                                    freetibet napisała:

                                    > maksimum napisał:
                                    >
                                    > > > To teraz może Tybetańczycy powinni najechac na Chiny - niech chińc
                                    > zycy żyja jak chca Tybetańczycy .
                                    > >
                                    > > Nikt nie chce zyc,tak jak Tybetanczycy za Dalaj-Lama,bo to bylo sredniowi
                                    > ecze w najgorszym wydaniu.Nawet talibowie w Afganistanie tego by nie zniesli.
                                    > > > tak samo jak postępem były kopalnie diamentów w Afryce.
                                    > > > tylko, że korzystały z tego kraje okupujace Afryke a nie miejscowa
                                    > ludność.
                                    > > te zasłanienie się postępem technicznym to typowa ściema, usprawiedliwien
                                    > ie zbrodni. Dla żadnej zbrodni nie ma usprawiedliwienia. Chiny - won z
                                    >
                                    > > >Tybetu !!!!
                                    > >
                                    > > Wroc ciemnoto do Tybetu,bo nawiedzeni tak chca!
                                    >
                                    > nadal nie rozumiesz ze NIKT nie chce powrotu do czasow feudalnych ani Dalaj
                                    > Lama,

                                    Przeciez ja caly czas o tym pisze,ze nikt nie chce powrotu Dalaja-Lama ani
                                    feudalizmu w jego wydaniu.

                                    > ani Tybetanski Rzad (ktory jest wybierany demokratycznie) ani Tybetanczycy.

                                    Mam nadzieje,ze nie piszesz o tybetanskim "rzadzie na wygnaniu" ,ktory jest
                                    wybierany "demokratycznie" ?

                                    > Chca zyc jako wolni ludzie we wlasnym kraju a nie pod okupacja chinska.

                                    Ty chyba nigdy nie zalapiesz,ze oni sami sobie tej wolnosci nie wywalczyli i
                                    sami nie beda umieli jej utrzymac.
                                    Sprawa jest identyczna jak z Irakiem i Afganistanem.
                                    Irakijczycy i Afganczycy sami sobie wolnosci nie wywalczyli i sami nie byliby w
                                    stanie jej utrzymac,gdyby nie wojska amerykanskie.
                                    Musisz zaczac troche myslec!
                                    Wolnosc,to nie jest wypas jakow na wyzynach.Wolnosc,tak samo jak niewolnictwo
                                    musi byc poparte srodkami przymusu(armia,policja).
                                    Tego ani Irakijczycy ani Afganczycy nie umieja sami zrobic i dlatego w tym im
                                    pomagaja AMERYKANIE.
                                    Tybetanczycy tez nie sa w stanie zorganizowac nowoczesnego panstwa i dlatego
                                    pomagaja im w tym Chinczycy.
                                    Gdyby Amerykanie wyszli z Iraku,to sily ciemnoty i terroru,ktory wczesniej
                                    rzadzil Irakiem walczylyby o wladze.
                                    Identycznie to samo nastapiloby w Tybecie.
                                    Wolnosci nie zdobywa sie w jeden dzien.To jest bardzo dlugi proces,ktorego
                                    trzeba sie bardzo dlugo uczyc.
                                    Szczesciem dla Tybetu jest tam duzy naplyw ludnosci chinskiej,ktora nie pozwoli
                                    na powrot ciemnoty i sredniowiecza jak za Dalaj-Lama.
                                    Myslisz,ze Tybetanczycy mieszkajacy w Tybecie oraz Chinczycy mieszkajacy w
                                    Tybecie chca jakiegos "emigracyjnego rzadu tybetanskiego" ??????
                                    Czlowieku!!!!!!Opanuj sie!!!!!
                                    To ten "emigracyjny rzad tybetanski" chce sie wladowac do Tybetu mimo ze nikt
                                    go tam nie chce.
                                    Niech oni sobie rzadza w hinduskiej czesci Tybetu i przestana pajacowac.
                                    Piszesz tak,jakby Quebec chcial wolnosci od Canady!
                                    Moga glosowac w kazdej chwili,by sie oderwac od Kanady,ale problem w tym ze nie
                                    maja wiekszosci.
                                    To samo jest w Tybecie.
                                    Wiekszosc ludzi mieszkajacych w Tybecie nie chce sie odlaczyc od Chin,bo to by
                                    znaczylo koniec chinskich inwestycji w Tybet.
                                    I wtedy co?
                                    Ty bys zaczal budowac im nowoczesna kolej,lotniska i autostrady?
                                    Czy moze rzad na wygnaniu zrobil skladke 4 mld doll na nowe polaczenie kolejowe
                                    Tybetu ze swiatem.
                                    Pieniadz rzadzi swiatem,a nie urojenia religijno-chciejskie.
                                    To mniej wiecej tak,jak Ty bys adoptowal dziecko,inwestowal w najlepsze szkoly
                                    i wakacje za granicami po calym swiecie,a po 16 latach przychodzi jakis
                                    oberwany dziad bez grosza i wyksztalcenia i mowi ,ze on jest biologicznym ojcem
                                    twojego dziecka i musisz mu je zwrocic.
                                    Jaka bedzie mialo przyszlosc dziecko z glupim,biednym ojcem?
                                    Taka sama jak Tybet z glupim,biednym rzadem.
                                    • freetibet Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 01.08.06, 19:12
                                      maksimum napisał:

                                      > > > Wroc ciemnoto do Tybetu,bo nawiedzeni tak chca!
                                      > >
                                      > > nadal nie rozumiesz ze NIKT nie chce powrotu do czasow feudalnych ani Dal
                                      > aj
                                      > > Lama,
                                      >
                                      > Przeciez ja caly czas o tym pisze,ze nikt nie chce powrotu Dalaja-Lama ani
                                      > feudalizmu w jego wydaniu.

                                      cytat:"Wroc ciemnoto do Tybetu,bo nawiedzeni tak chca!"
                                      Nawet ci nawiedzeni nie chca ,Dalaj Lama tez nie.

                                      > > ani Tybetanski Rzad (ktory jest wybierany demokratycznie) ani Tybetanczyc
                                      > y.
                                      >
                                      > Mam nadzieje,ze nie piszesz o tybetanskim "rzadzie na wygnaniu" ,ktory jest
                                      > wybierany "demokratycznie" ?

                                      pisze o rzadzie na wygnaniu z siedziba w dharamsali. Wg ciebie jak jest
                                      wybierany? Dalaj Lama siedzi i rozdaje miejsca? To tez przeczytales w wikipedii?

                                      > > Chca zyc jako wolni ludzie we wlasnym kraju a nie pod okupacja chinska.
                                      >
                                      > Ty chyba nigdy nie zalapiesz,ze oni sami sobie tej wolnosci nie wywalczyli i
                                      > sami nie beda umieli jej utrzymac.

                                      zgodze sie wolnosc przegrali. Dlaczego sugerujesz ze nie potrafiliby zyc w
                                      wolnym panstwie?

                                      > Tybetanczycy tez nie sa w stanie zorganizowac nowoczesnego panstwa i dlatego
                                      > pomagaja im w tym Chinczycy.

                                      w tym wypadku "pomoc" to troche naciagane slowo. Podobnie jak "pokojowe wyzwolenie".
                                      Czemu jakims dziwnym trafem Tybetanczycy potrafia sie zorganizowac poza Tybetem?

                                      > Wolnosci nie zdobywa sie w jeden dzien.To jest bardzo dlugi proces,ktorego
                                      > trzeba sie bardzo dlugo uczyc.

                                      Wg Ciebie nie powinni nawet zaczac tej nauki

                                      > Szczesciem dla Tybetu jest tam duzy naplyw ludnosci chinskiej,ktora nie
                                      pozwoli na powrot ciemnoty i sredniowiecza jak za Dalaj-Lama.

                                      Co za szczescie, faktycznie powinni ich calowac po rekach. Dziwne ze jakos oni
                                      nie podzielaja twoich pogladow.

                                      > Myslisz,ze Tybetanczycy mieszkajacy w Tybecie oraz Chinczycy mieszkajacy w
                                      > Tybecie chca jakiegos "emigracyjnego rzadu tybetanskiego" ??????

                                      Chinczycy nie chca-ale to chyba nie jest dziwne. Co do opini
                                      Tybetanczykow-moglbys sie zdziwic (ale o tym nie pisza w wikipedii ;)

                                      > Czlowieku!!!!!!Opanuj sie!!!!!

                                      ja jestem bardzo opanowana osoba

                                      > To ten "emigracyjny rzad tybetanski" chce sie wladowac do Tybetu mimo ze nikt
                                      > go tam nie chce.

                                      Nie chce go Pekin.

                                      > Niech oni sobie rzadza w hinduskiej czesci Tybetu i przestana pajacowac.
                                      > Piszesz tak,jakby Quebec chcial wolnosci od Canady!

                                      To nie jest i nie bylo moje stwierdzenie. Widze tez roznice miedzy Tybetem i
                                      Quebeckiem. Blizej bylbys porownujac Czeczenie z Tybetem.

                                      > Moga glosowac w kazdej chwili,by sie oderwac od Kanady,ale problem w tym ze
                                      nie maja wiekszosci.
                                      > To samo jest w Tybecie.

                                      czy to przypadkiem nie byla polityka Pekinu by Tybetanczycy stali sie
                                      mniejszoscia we wlasnym panstwie?

                                      > Wiekszosc ludzi mieszkajacych w Tybecie nie chce sie odlaczyc od Chin,bo to by
                                      > znaczylo koniec chinskich inwestycji w Tybet.
                                      > I wtedy co?
                                      > Ty bys zaczal budowac im nowoczesna kolej,lotniska i autostrady?

                                      Nie wszyscy Tybetanczycy to nomadzi pasacy jaki. Czy az tak bardzo Cie zaszokuje
                                      piszac ze sa wyksztalceni Tybetanczycy? Jesli buduja np. lotniska czy drogi w
                                      europie to czemu nie moga w Tybecie?
                                      Odlaczenie od Chin nie musi od razu przekreslac inwestycji chinskich.

                                      > To mniej wiecej tak,jak Ty bys adoptowal dziecko,inwestowal w najlepsze szkoly
                                      > i wakacje za granicami po calym swiecie,a po 16 latach przychodzi jakis
                                      > oberwany dziad bez grosza i wyksztalcenia i mowi ,ze on jest biologicznym ojcem
                                      >
                                      > twojego dziecka i musisz mu je zwrocic.
                                      > Jaka bedzie mialo przyszlosc dziecko z glupim,biednym ojcem?
                                      > Taka sama jak Tybet z glupim,biednym rzadem.

                                      popracuj nad porownaniami i przygladami

                                      p.s przepraszam za przerwe ale czasami jednak trzeba odlaczyc sie od sieci i
                                      zobaczyc co tam piszczy w rzeczywistosci. steskniles sie? ;)
                                      • maksimum Re: 70.000 prywatnych samochodow w Lhasa w 2003r 01.08.06, 22:22
                                        > > Ty chyba nigdy nie zalapiesz,ze oni sami sobie tej wolnosci nie wywalczyl i
                                        >i sami nie beda umieli jej utrzymac.
                                        >
                                        > zgodze sie wolnosc przegrali. Dlaczego sugerujesz ze nie potrafiliby zyc w
                                        > wolnym panstwie?

                                        Nie widzisz,co sie dzieje w Liberii????
                                        en.wikipedia.org/wiki/Liberia

                                        > > Tybetanczycy tez nie sa w stanie zorganizowac nowoczesnego panstwa i dlat
                                        > ego pomagaja im w tym Chinczycy.
                                        >
                                        > w tym wypadku "pomoc" to troche naciagane slowo. Podobnie jak "pokojowe
                                        >wyzwolenie".

                                        en.wikipedia.org/wiki/Tibet
                                        Chinczycy weszli do Tybetu w 1950 i Dalaj-Lama pozostal na swojej
                                        pozycji "duchowego dowodcy Tybetu".
                                        Chinczycy budowali drogi,szkoly i szpitale,a Dalaj-Lama zorganizowal w 1959
                                        powstanie Tybetanczykow przeciwko Chinczykom,czyli tym,ktorzy probowali ich
                                        cywilizowac.
                                        W tym samym 1959 Fidel Castro doszedl do wladzy i w najbogatszym kraju Ameryki
                                        Lacinskiej zaprowadzil swoje porzadki.Teraz Fidel jest na zdychu,a Kuba jednym
                                        z najbiedniejszych krajow Ameryki Lacinskiej.
                                        Pewno nie uwierzysz,ze przed Castro,Kuba byla bogatsza od Chile i Argentyny.

                                        > > To ten "emigracyjny rzad tybetanski" chce sie wladowac do Tybetu mimo ze
                                        > nikt go tam nie chce.
                                        >
                                        > Nie chce go Pekin.

                                        Pekin tez nie chcial sluchac "demokratow" z Tiananmen Square i popatrz,ze
                                        podobne wydarzenia juz sie nie powtorzyly.

                                        > czy to przypadkiem nie byla polityka Pekinu by Tybetanczycy stali sie
                                        > mniejszoscia we wlasnym panstwie?

                                        Bo my w USA z mniejszoscia Murzynska dajemy sobie dosc dobrze rade.
                                        Jak myslisz,jak by USA wygladaly,gdyby bylo tu tylko 15% bialych,a wiekszosc
                                        Murzynska rzadzilaby krajem?
                                        Wtedy moze rowniez "rzad na wygnaniu w Liberii" zechcialby zasiasc w
                                        Waszyngtonie?
    • artur737 Re: Tybet nigdy nie byl niepodleglym panstwem! 01.08.06, 19:26
      Moze nie na temat.
      Znalem kiedys dziewczyne z Tybetu studiujaca w Kanadzie. Przyjechala na dwa lata. Wynajela pokoj. Kiedy wlasciciel apartamentow dowiedzial sie, ze jest ona z Tybetu to zwolnil ja z placenia. Mieszkala w tym pokoju przez dwa lata calkowicie za darmo nie placac nawet za prad, telefon i wode.

      Wielu ludzi jak widac, zrobi wszystko by uratowac piekna kulture Tybetu, a ktora Chinczycy uparli sie by zniszczyc.
      • maksimum GDP Tybetu jest 30X wieksze teraz niz w 1950r. 01.08.06, 22:42
        artur737 napisał:

        > Moze nie na temat.
        > Znalem kiedys dziewczyne z Tybetu studiujaca w Kanadzie. Przyjechala na dwa
        lata. Wynajela pokoj. Kiedy wlasciciel apartamentow dowiedzial sie, ze jest ona
        z Tybetu to zwolnil ja z placenia. Mieszkala w tym pokoju przez dwa lata
        >calkowicie za darmo nie placac nawet za prad, telefon i wode.

        Czyli stworzyl jej takie warunki,jakie Chinczycy stworzyli wszystkim
        Tybetanczykom w Tybecie.

        > Wielu ludzi jak widac, zrobi wszystko by uratowac piekna kulture Tybetu, a
        >ktora Chinczycy uparli sie by zniszczyc.

        To z czego by turystyka kwitla w Tybecie,gdyby zniszczono kulture
        tybetanska?????????
        Moze bys pomyslal,zanim cos napiszesz?

        -------------
        Benefits that are commonly quoted include: the GDP of Tibet Autonomous Region
        (TAR) today is 30 times that before 1950; TAR has 22,500 km of highways, as
        opposed to 0 in 1950; all secular education in TAR was created after the
        revolution; TAR now has 25 scientific research institutes as opposed to 0 in
        1950; infant mortality has dropped from 43% in 1950 to 0.661% in 2000; life
        expectancy has risen from 35.5 years in 1950 to 67 in 2000; the collection and
        publishing of the traditional Epic of King Gesar, which is the longest epic
        poem in the world and had only been handed down orally before; allocation of
        300 million Renminbi since the 1980s to the maintenance and protection of
        Tibetan monasteries [14].
        -----------------

        Pewno ten wzrost GDP wplywa na brak tradycyjnej kultury tebetanskiej w postaci
        strzyzenia i dojenia jakow?
        • maksimum "Free" Nepal vs Tybet 15.08.06, 18:23
          Nepal jak wszyscy dobrze wiedza,jest calkowicie uzalezniony od Indii:
          en.wikipedia.org/wiki/Nepal
          1-Nepalczycy nie potrzebuja paszportow ani wiz do Indii
          2-Nepalczycy maja prawo pracy w Indii
          3-7.000 mlodych Nepalek ROCZNIE jest sprzedawanych do burdeli w Indii

          poza tym w Nepalu jest:

          4-50% analfabetyzm
          5-50% bezrobocie
          -------------------
          "The rate of unemployment and underemployment approaches half of the working-
          age population. Thus many Nepalese move to India in search of work, the Gulf
          countries and Malaysia being new sources of work. Poverty is acute and many of
          Nepal's women are sold to Indian brothels, 7,000 each year albeit this
          insulting practise is heavily penalised and mass propaganda against it
          conducted ."
          --------------------

          No ale mimo tych faktow jajoglowi i cpuny polsko-europejskie chwala Nepal za
          to,ze jest "free".
          Tybetanski rzad na wygnaniu znajduje sie oczywiscie w goscinnej Indii i gdyby
          tak udalo sie "wyzwolic" Tybet spod Chinczykow,to zaprowadziloby sie tam
          taka "wolnosc" jaka panuje w Nepalu.
          Nepal-to syf,malaria i korniki pod panowanie indyjskim.

          Do Tybetu roscily sobie pretensje Indie i wiadomo co by bylo,gdyby Chinczycy
          ich nie ubiegli.
          en.wikipedia.org/wiki/Tibet
          bylby tam duuuuuzo gorszy syf niz jest w Nepalu,a tysiace mlodych Tybetanek
          byloby sprzedawanych do burdeli w Indii.
          • freetibet Re: "Free" Nepal vs Tybet 17.08.06, 11:33
            maksimum napisał:

            > Nepal jak wszyscy dobrze wiedza,jest calkowicie uzalezniony od Indii:
            > en.wikipedia.org/wiki/Nepal
            > 1-Nepalczycy nie potrzebuja paszportow ani wiz do Indii
            > 2-Nepalczycy maja prawo pracy w Indii
            > 3-7.000 mlodych Nepalek ROCZNIE jest sprzedawanych do burdeli w Indii
            >
            > poza tym w Nepalu jest:
            >
            > 4-50% analfabetyzm
            > 5-50% bezrobocie
            > No ale mimo tych faktow jajoglowi i cpuny polsko-europejskie chwala Nepal za
            > to,ze jest "free".

            powinienes to powiedziec w czasie przeszlym. Nepal dzieki wspanialym maoistom
            zrobil sie syfiasty.
            Skad Ci maoisci przyszli i kto ich "sponsoruje" ?

            > Tybetanski rzad na wygnaniu znajduje sie oczywiscie w goscinnej Indii i gdyby
            > tak udalo sie "wyzwolic" Tybet spod Chinczykow,to zaprowadziloby sie tam
            > taka "wolnosc" jaka panuje w Nepalu.

            maksimum zwany jasnowidzacym :)

            > Nepal-to syf,malaria i korniki pod panowanie indyjskim.

            > Do Tybetu roscily sobie pretensje Indie i wiadomo co by bylo,gdyby Chinczycy
            > ich nie ubiegli.
            > en.wikipedia.org/wiki/Tibet
            > bylby tam duuuuuzo gorszy syf niz jest w Nepalu,a tysiace mlodych Tybetanek
            > byloby sprzedawanych do burdeli w Indii.

            teraz sa sprzedawane i zmuszane do pracy w burdelach Chinskich.
            • maksimum Re: "Free" Nepal vs Tybet 17.08.06, 19:52
              freetibet napisała:

              > maksimum napisał:
              >
              > > Nepal jak wszyscy dobrze wiedza,jest calkowicie uzalezniony od Indii:
              > > en.wikipedia.org/wiki/Nepal
              > > 1-Nepalczycy nie potrzebuja paszportow ani wiz do Indii
              > > 2-Nepalczycy maja prawo pracy w Indii
              > > 3-7.000 mlodych Nepalek ROCZNIE jest sprzedawanych do burdeli w Indii
              > >
              > > poza tym w Nepalu jest:
              > >
              > > 4-50% analfabetyzm
              > > 5-50% bezrobocie
              > > No ale mimo tych faktow jajoglowi i cpuny polsko-europejskie chwala Nepal
              > za
              > > to,ze jest "free".
              >
              > powinienes to powiedziec w czasie przeszlym. Nepal dzieki wspanialym maoistom
              > zrobil sie syfiasty.

              A kiedy oni doszli do wladzy i czy w ogole doszli?
              Czytasz troche po angielsku???:
              -------------
              On June 1, 2001, the Heir Apparent Dipendra reportedly went on a killing spree
              in the royal palace, in response to his parents' rejection of his choice of
              wife. His parents were killed and he died 3 days later. Following the carnage,
              the throne was inherited by Birendra's brother Gyanendra. In the face of
              unstable governments and a Maoist siege on the Kathmandu Valley in August 2004,
              popular support for the monarchy waned. [citation needed]

              On February 1, 2005 Gyanendra dismissed the entire government and assumed full
              executive powers in the name of combating Maoist movement. In September 2005,
              the Maoists declared a three-month unilateral ceasefire but which was not
              reciprocated by the royal government which adamantly vowed to defeat the rebels
              by force. A few weeks later, the government stated that parliamentary elections
              would be held by 2007 even after the flopped municipal elections.
              ------------------
              Krolewiczowi szajba odbila i wybil cala rodzine,wlacznie z soba,no wiec ktos
              musial zaprowadzic w tym syfie porzadek.

              > Skad Ci maoisci przyszli i kto ich "sponsoruje" ?

              Oni tam byli od zawsze,nic nie maja wspolnego z Chinczykami i sponsoruje ich
              India:
              -------------
              Nepali Army having 90,000 soldiers of the country, which is currently engaged
              in the civil war against the Maoist insurgents. Most of the equipment and arms
              are supplied by India.[2]
              ---------------

              > > Tybetanski rzad na wygnaniu znajduje sie oczywiscie w goscinnej Indii i g
              > dyby tak udalo sie "wyzwolic" Tybet spod Chinczykow,to zaprowadziloby sie tam
              > > taka "wolnosc" jaka panuje w Nepalu.
              >
              > maksimum zwany jasnowidzacym :)

              A dlaczego India mialaby robic cos innego niz robi dotychczas z Nepalem???

              > > Nepal-to syf,malaria i korniki pod panowanie indyjskim.
              >
              > > Do Tybetu roscily sobie pretensje Indie i wiadomo co by bylo,gdyby Chincz
              > ycy ich nie ubiegli.
              > > en.wikipedia.org/wiki/Tibet
              > > bylby tam duuuuuzo gorszy syf niz jest w Nepalu,a tysiace mlodych Tybetan
              > ek byloby sprzedawanych do burdeli w Indii.
              >
              > teraz sa sprzedawane i zmuszane do pracy w burdelach Chinskich.

              Nie ma wiekszego q..stwa niz w Indiach i Kalkucie ,no i zachorowalnosc na AIDS
              idzie z tym w parze.Chcesz zalapac AIDS lub syfa to jedz na wycieczke do Indii:

              www.nationmaster.com/graph/hea_hiv_aid_peo_liv_wit_hiv_aid-health-hiv-aids-people-living

              A Rosja juz dogania Chiny.
              • Gość: Sorsoti Do Maksimum Idiotum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 18:44
                > Skad Ci maoisci przyszli i kto ich "sponsoruje" ?

                >Oni tam byli od zawsze,nic nie maja wspolnego z Chinczykami i sponsoruje ich
                >India:
                -------------
                >Nepali Army having 90,000 soldiers of the country, which is currently engaged
                >in the civil war against the Maoist insurgents. Most of the equipment and arms
                >are supplied by India.[2]
                ---------------
                Czy rozumiesz teksty, ktore cytujesz? Z tego bynajmniej nie wynika, ze Maoisci
                sa sponsorowani przez Indie;-) Jest nawet wrecz przeciwnie, Malutki...

                • dosc_tego Maoistow nie sponsoruja ani Indie ani Chiny.... 19.08.06, 22:09
                  Sponsorem maoistow nepalskich jest...........zgadnijcie!!! Tak!!! Pakistan!
                  Pakistan jest odpowiedzialny za dzialalnosc maoistow w Nepalu, gdyz
                  destabilizuje to sytuacje w panstwie kulturowo blizniaczym dla Indii....
                  • freetibet Re: Maoistow nie sponsoruja ani Indie ani Chiny.. 21.08.06, 14:40
                    dosc_tego napisał:

                    > Sponsorem maoistow nepalskich jest...........zgadnijcie!!! Tak!!! Pakistan!
                    > Pakistan jest odpowiedzialny za dzialalnosc maoistow w Nepalu, gdyz
                    > destabilizuje to sytuacje w panstwie kulturowo blizniaczym dla Indii....

                    a moze jakies linki?
                    • maksimum Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 23.08.06, 05:36
                      www.stanford.edu/group/tibet/svin/maoist.htm-------------
                      Nepal's Maoists have under-cover links with India's People's War Group (PWG)
                      and Maoist Coordination Center (MCC), which are active in Andhra Pradesh,
                      Madhya Pradesh, and Bihar. These movements along with insurgencies in Assam and
                      other parts of India's northeast are a growing preoccupation for the Indian
                      authorities, who have long suspected the intelligence services of Pakistan and
                      China of stoking unrest.
                      -------------
                      Nie chodzi oczywiscie o rzad indyjski ale o takich samych maoistow dzialajacych
                      w Indiach.
                      Jak to sie dzieje ,ze w Chinach nie ma Maoistow a w Indiach i Nepalu sa?
                      ----------------
                      The Maoists do not currently have a reliable external arms supplier, but if
                      the Nepalese government deploys its newly established Armed Police Force, the
                      Maoists will certainly attack them and seize significant quantities of modern
                      automatic weapons.
                      -----------------
                      Sprawa wiec wyglada tak.Indie zaopatruja Nepal w bron,a Maoisci zdobywaja te
                      bron od policji i wojska nepalskiego.Czesc sila ,czesc perswazja.

                      A Hezbollah mimo ze oficjalnie jest finansowany przez Iran,to bron ma rosyjska.
                      • maksimum Maoisci nepalscy chca niepodleglosci od Indii. 23.08.06, 06:08
                        www.saag.org/papers3/paper274.html
                        India zrobila chlew z "wolnego" Nepalu,a Chiny zrobily turystyczna mekke z
                        Tybetu.Wszyscy to dobrze widza i dlatego Maoisci nepalscy chca skonczyc z
                        zaleznoscia od Indii.
                        ---------
                        The Maoists have been propagating that when they capture power in Kathmandu,
                        the foreign policy of the national people's government to be set up by them
                        would have the following features:

                        * All bilateral and multilateral treaties and agreements found unjust or
                        unequal will be scrapped. All treaties that were secretly entered into will be
                        made public and those that are not fair will be scrapped. Special facilities
                        currently being provided to powerful countries will be ended.
                        * Will not be part of any military alliance and will protest any action that
                        tries to subjugate a third country by force.

                        * Will follow an independent foreign policy and will not be a member of useless
                        organisations such as the SAARC.
                        en.wikipedia.org/wiki/South_Asian_Association_for_Regional_Cooperation
                        Organizacja zdominowana przez Indie.

                        * Will keep all neighbours at the same distance, will follow and practise a
                        policy of equality, friendship and understanding with all countries.

                        Szczegolnie ten punkt boli Hindusow.
                        Rownosc ,a nie sprzedawanie mlodych dziewczyn do burdeli w Kalkucie.

                        * Will not establish relations with countries that discriminate on the basis of
                        religion, colour, caste or are carrying out military action against a third
                        country. Existing treaties with such countries will be scrapped.

                        Kazdy chyba zwrocil uwage na slowo "caste".
                        Indie sa kastowe,a Chiny nie sa.

                        * Unjust military action will be opposed and help in all forms will be provided
                        to the country against which military action is being taken.

                        * Aid in whatever form will be provided to people who are being oppressed in
                        their particular countries and even if a civil war is taking place, the
                        oppressed will be provided aid.

                        * Voices will be raised in the international forums to fight for the rights of
                        land-locked countries.

                        * Only treaties that are equal and beneficial to both the parties will be
                        signed, and exchange programmes will be held at regular intervals.

                        * Treaties that foster friendship and understanding will be promoted.

                        The Maoists have forcefully stopped the teaching of Sanskrit in schools and

                        Sanskrit-to jest classical language of India.
                        en.wikipedia.org/wiki/Sanskrit
                        banned the singing of the national anthem in the areas controlled by them.
                        They have introduced their own national anthem, which is a popular national
                        song written by Madhab Ghimire " ìGauncha geet Nepali jyotiko pankha uchali,
                        jai, jai, jai Nepal, sundara shanta vishalî (Nepalese sing the song rising
                        light high; great, great and great Nepal - beautiful, peace and the great!).
                        ------------------------
                        Ale ze India ma swoich Maoistow,wiec nie bedzie sie mieszala w wewnetrzne
                        sprawy Nepalu,bo Nepalczycy nie chca juz zaleznosci od Indii.
                        • maksimum Hymn nepalski i niech nami rzadzi krol. 23.08.06, 06:24
                          www.lyricsondemand.com/miscellaneouslyrics/nationalanthemslyrics/nepalnationalanthemlyrics.html

                          No i maharaja w hymnie znaczy "krol" z Sanskriptu.
                          en.wikipedia.org/wiki/Maharaja
                          Wyraznie Maoistom nie pasuje:
                          1-krol
                          2-zaleznosc od Indii
                          3-sanskript hinduski
                          4-SAARC hinduski
                          5-kastowosc na wzor hinduski
                      • freetibet Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 23.08.06, 10:17
                        maksimum napisał:
                        > www.stanford.edu/group/tibet/svin/maoist.htm-------------
                        > Nepal's Maoists have under-cover links with India's People's War Group (PWG)
                        > and Maoist Coordination Center (MCC), which are active in Andhra Pradesh,
                        > Madhya Pradesh, and Bihar. These movements along with insurgencies in Assam
                        and
                        >
                        > other parts of India's northeast are a growing preoccupation for the Indian
                        > authorities, who have long suspected the intelligence services of Pakistan
                        and
                        > China of stoking unrest.
                        > -------------
                        > Nie chodzi oczywiscie o rzad indyjski ale o takich samych maoistow
                        dzialajacych
                        >
                        > w Indiach.

                        Czyli jednak maoisci to nie wytwor "goscinnego rzadu" Indii.

                        Nadal jednak nie rozumiem skad ta teoria dot "wolnosci" Tybetu w wersji
                        Nepalskiej?
                        "Tybetanski rzad na wygnaniu znajduje sie oczywiscie w goscinnej Indii i gdyby
                        tak udalo sie "wyzwolic" Tybet spod Chinczykow,to zaprowadziloby sie tam
                        taka "wolnosc" jaka panuje w Nepalu"

                        > Jak to sie dzieje ,ze w Chinach nie ma Maoistow a w Indiach i Nepalu sa?

                        Dobre pytanie.

                        > ----------------
                        > The Maoists do not currently have a reliable external arms supplier, but if
                        > the Nepalese government deploys its newly established Armed Police Force, the
                        > Maoists will certainly attack them and seize significant quantities of modern
                        > automatic weapons.
                        > -----------------
                        > Sprawa wiec wyglada tak.Indie zaopatruja Nepal w bron,a Maoisci zdobywaja te
                        > bron od policji i wojska nepalskiego.Czesc sila ,czesc perswazja.
                        >
                        > A Hezbollah mimo ze oficjalnie jest finansowany przez Iran,to bron ma
                        rosyjska.


                        • maksimum Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 23.08.06, 19:11
                          freetibet napisała:

                          > > -------------
                          > > Nie chodzi oczywiscie o rzad indyjski ale o takich samych maoistow
                          > dzialajacych w Indiach.
                          >
                          > Czyli jednak maoisci to nie wytwor "goscinnego rzadu" Indii.

                          Oczywiscie ,ze maoisci nepalscy to wytwor "goscinnego rzadu" Indii!
                          Maoisci nepalscy sa przeciwni "goscinnosci" Indii i walcza o niezaleznosc
                          Nepalu od Indii.

                          > Nadal jednak nie rozumiem skad ta teoria dot "wolnosci" Tybetu w wersji
                          > Nepalskiej?
                          > "Tybetanski rzad na wygnaniu znajduje sie oczywiscie w goscinnej Indii i
                          gdyby tak udalo sie "wyzwolic" Tybet spod Chinczykow,to zaprowadziloby sie tam
                          > taka "wolnosc" jaka panuje w Nepalu"

                          Prosta analogia.
                          Nepal jest pod panowaniem indyjskim i jest tam syf,glod i nedza,a Tybet w tym
                          samym czasie stal sie mekka turystyczna pod protektoratem chinskim.
                          Nepalczycy widza,ze jeszcze 50 lat temu w Tybecie byl syf,kila i mogila a Nepal
                          byl lepiej rozwiniety,a teraz sytuacja przedstawia sie diametralnie odwrotnie.
                          Zauwaz,ze Nepal ma traktak "wzajemnejpomocywojskowej z Indiami,taki sam jak
                          istnial nie tak dawno w Europie Wsch i nazywal sie Uklad Warszawski.
                          3/4 Nepalu jest pod panowaniem Maoistow a rzad nepalski moze w kazdej chwili
                          poprosic Indie o pomoc militarna w tlumieniu "rebelii".
                          Obecny rzad chce utrzymania:
                          1-krolestwa
                          2-kastowosci
                          3-zaleznosci od Indii

                          > > Jak to sie dzieje ,ze w Chinach nie ma Maoistow a w Indiach i Nepalu sa?
                          >
                          > Dobre pytanie.

                          Cywilizacyjnie tak India jak i Nepal sa daleko w tyle za Chinami i najpierw
                          trzeba zniesc kastowosc,przywileje,zlodziejstwo uprzywilejowanych grup-czyli
                          wprowadzic rownosc,a dopiero pozniej pomyslec o szybkim rozwoju.
                          Chinom sie to udalo,a Nepalowi pod panowaniem Indii jeszcze nie.
                          > > ----------------
                          > > The Maoists do not currently have a reliable external arms supplier, but if
                          > > the Nepalese government deploys its newly established Armed Police Force,
                          > the
                          > > Maoists will certainly attack them and seize significant quantities of mo
                          > dern automatic weapons.
                          > > -----------------
                          > > Sprawa wiec wyglada tak.Indie zaopatruja Nepal w bron,a Maoisci zdobywaja
                          > te bron od policji i wojska nepalskiego.Czesc sila ,czesc perswazja.
                          > >
                          > > A Hezbollah mimo ze oficjalnie jest finansowany przez Iran,to bron ma
                          > rosyjska.

                          Terroryzm jest rozpowszechniany przez tych-ktorzy dostarczaja broni terrorystom.

                          • maksimum Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 27.08.06, 01:29
                            A teraz prosze podniesc reke do gory,kto sie dowiedzial ode mnie,ze w Nepalu
                            ktory jest calkowicie uzalezniony od Indii,jest wojna domowa?

                            PS.Oczywiscie nie licze Sorsot'iego,bo to byl jednorazowy wyskok jakiegos glupa.
                            • freetibet Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 28.08.06, 10:31
                              to teraz w skrocie: W Nepalu i Indiach (od zawsze) sa maoisci, sponsorowani
                              przez Indie.
                              Maoisci ci walcza o uniezaleznienie Nepalu od wplywow indyjskich. Indie
                              sponsoruja tez armie nepalska ktora walczy z maoistami.
                              Indie tez maja swoich maoistow i w zwiazku z tym nie chca sie mieszac w wew
                              sprawy nepalu mimo to ,Nepal jest nadal pod panowaniem indyjskim.

                              indie sponsoruja maoistow, ktorzy chca uniezaleznienia od Indii i zolnierzy
                              ktorzy walcza z maoistami.
                              hmmm interesujace ale szukanie w tym sensu jest bez sensu.

                              maksimum napisał:

                              > A teraz prosze podniesc reke do gory,kto sie dowiedzial ode mnie,ze w Nepalu
                              > ktory jest calkowicie uzalezniony od Indii,jest wojna domowa?

                              co my bysmy bez ciebie zrobili? no nie wiem, doprawdyz nie wiem...

                              > PS.Oczywiscie nie licze Sorsot'iego,bo to byl jednorazowy wyskok jakiegos
                              glupa

                              a co swiadczy o glupocie sorsot'iego?
                              • maksimum Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 28.08.06, 20:19
                                freetibet napisała:

                                > indie sponsoruja maoistow, ktorzy chca uniezaleznienia od Indii i zolnierzy
                                > ktorzy walcza z maoistami.
                                > hmmm interesujace ale szukanie w tym sensu jest bez sensu.

                                Indie sponsoruja obecny rzad w Nepalu wysylajac tam bron.
                                Bron ta wpada w rece maoistow nepalskich,ktorzy napadaja na transporty broni.
                                Nastepnie maoisci nepalscy bronia dostarczana z Indii walcza przeciwko rzadowi
                                nepalskiemu sponsorowanemu przez Indie.
                                Innymi slowy: Gdyby Indie nie wysylaly broni do Nepalu,to sprawy musialyby byc
                                rozstrzygniete droga wolnych wyborow.

                                > maksimum napisał:
                                >
                                > > A teraz prosze podniesc reke do gory,kto sie dowiedzial ode mnie,ze w Nep
                                > alu ktory jest calkowicie uzalezniony od Indii,jest wojna domowa?
                                >
                                > co my bysmy bez ciebie zrobili? no nie wiem, doprawdyz nie wiem...

                                Klaniam sie nisko.

                                > > PS.Oczywiscie nie licze Sorsot'iego,bo to byl jednorazowy wyskok jakiegos
                                > glupa
                                >
                                > a co swiadczy o glupocie sorsot'iego?

                                Sam mogl dojsc do tego co ja korzystajac z internetu,a nie zajmowac sie TYLKO
                                negacja tego ,co ja napisalem.
                                Moze jezykow nie zna? Moze jest za leniwy?
                                • Gość: Sorsoti Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.06, 13:50
                                  nie chce mi sie dyskutowac ze "znawca", ktory podstawowym bostwom kobiecym
                                  dokleja siusiaki (vide nick). Doksztalc sie, podciagnij z angola (czytanie ze
                                  zrozumieniem)i wtedy pogadamy. Malutki...
                                • Gość: Tytka I co z tymi kolejami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 10:01
                                  Tak chwaliłeś tę kolej, a tu masz maksymalny kłopot:
                                  www.rzeczpospolita.pl/News/1,20,36756.html?rss=1
                                  Nie wsparli cię chiniole, oj, dali du*y... :)
                                  • maksimum Re: I co z tymi kolejami? Swietna reklama. 30.08.06, 17:02
                                    Gość portalu: Tytka napisał(a):

                                    > Tak chwaliłeś tę kolej, a tu masz maksymalny kłopot:
                                    > www.rzeczpospolita.pl/News/1,20,36756.html?rss=1
                                    > Nie wsparli cię chiniole, oj, dali du*y... :)

                                    To raczej Ty dales ciala.
                                    Dlaczego kolei najwyzej polozonej na swiecie nie ma w Nepalu ?
                                    Wiadomo.Pod zaborem indyjskim na takich wysokosciach mozna TYLKO chodzic pieszo.
                                    A propos awarii.Nie zostala podana przyczyna wykolejenia,ale chyba
                                    zauwazyles,ze nie bylo ZADNYCH ofiar w ludziach.
                                    Awaria mogla byc zorganizowana przez "rzad Tybetu na wygnaniu" stacjonujacy w
                                    Indii.
                                    Bo zbudowac cos na takiej wysokosci jest niezwykle trudno,ale zorganizowac
                                    awarie juz zdecydowanie latwiej.
                                    To tak jak z WTC.Budowa ich zajela kilka lat a zwalily sie w kilka minut.
                                    Trzeba poza tym przyznac,ze awaria bez ofiar w ludziach jest bardzo dobra
                                    reklama dla kolei pobudowanej przez Chinczykow w Tybecie!
                                    • dosc_tego maksimum.....nie przekonasz zwolennikow teokracji. 30.08.06, 22:30
                                      Dla nich najwazniejsza jest wolnosc, a to, ze ta wolnosc oznacza zdychanie z
                                      glodu i grozby smierci za odstepstwa od religii i tzw. zwyczajow spolecznych,
                                      ich nie obchodzi.

                                      Dla nich lepszy jest smierdzacy Nepal i teokratyczne Indie. Tak, Indie sa
                                      teokracja, kazda grupa ma kodeks dopasowany do ich religii, np. hinduisci i
                                      muzulmanie moga sie rozwodzic, ale katolicy juz nie, bo im religia zabrania,
                                      wiec prawo indyjskie nie pozwala na przeprowadzanie rozwodow wsrod katolikow.


                                      Chiny sa CO NAJMNIEJ 30 lat do przodu przed Indiami.


                                      Niech zyje WOLNY TYBET!!! Niech zyje TEOKRACJA!!! Niech zyje OPRESJA KOBIET!!!
                                      Niech zyje OPRESJA INNOWIERCOW!!! Niech zyje OPRESJ MYSLACYCH INACZEJ!!! Niech
                                      zyje ANALFABETYZM!!! Niech zyje CIEMNOTA!!! Niech zyje BIEDA!!!! Niech zyje BRAK
                                      HIGIENY!!! Niech zyje DALAJLAMA!!!!
                                      • maksimum Re: maksimum.....nie przekonasz zwolennikow teokr 31.08.06, 05:40
                                        dosc_tego napisał:

                                        > Dla nich najwazniejsza jest wolnosc, a to, ze ta wolnosc oznacza zdychanie z
                                        > glodu i grozby smierci za odstepstwa od religii i tzw. zwyczajow spolecznych,
                                        > ich nie obchodzi.

                                        Oni nie rozumieja slowa wolnosc.
                                        Im wolnosc kojarzy sie z piciem kiedy chca i gdzie chca,szczaniem po murach bez
                                        obowiazku sprzatania po sobie itd.
                                        Rozwoj cywilizacyjny jest dobry,ale dla tych,ktorzy umieja samodzielnie myslec
                                        oraz przystosowac sie do wymogow zycia miedzy ludzmi cywilizowanymi.

                                        > Dla nich lepszy jest smierdzacy Nepal i teokratyczne Indie.

                                        Zgadza sie.Nie ma obowiazku uczenia sie,mozna pic piwo na ulicy i sikac prosto
                                        przed siebie gdzie sie chce.Prostytucja i AIDS rozpowszechnione do oporu i to
                                        jest wlasnie ich wolnosc.

                                        > Tak, Indie sa
                                        > teokracja, kazda grupa ma kodeks dopasowany do ich religii, np. hinduisci i
                                        > muzulmanie moga sie rozwodzic, ale katolicy juz nie, bo im religia zabrania,
                                        > wiec prawo indyjskie nie pozwala na przeprowadzanie rozwodow wsrod katolikow.

                                        Rozwarstwienia i ciemnota w Indiach jest niewyobrazalna i wlasnie dlatego
                                        goszcza "tybetanski rzad na uchodzctwie".
                                        A gdyby im sie udalo wyrwac Tybet spod nadzoru chinskiego,to zrobiliby z niego
                                        taki sam chlew jak jest obecnie w "wolnym" Nepalu.

                                        > Chiny sa CO NAJMNIEJ 30 lat do przodu przed Indiami.

                                        Tym wszystkim cpunom i geboziajom szczeki poopadaja jak pojada a raczej obejrza
                                        olimpiade w Pekinie,bo przy okazji tysiace dziennikarzy pojedzie do Tybetu
                                        robic tam reportaze.

                                        > Niech zyje WOLNY TYBET!!! Niech zyje TEOKRACJA!!! Niech zyje OPRESJA KOBIET!!!
                                        > Niech zyje OPRESJA INNOWIERCOW!!! Niech zyje OPRESJ MYSLACYCH INACZEJ!!! Niech
                                        > zyje ANALFABETYZM!!! Niech zyje CIEMNOTA!!! Niech zyje BIEDA!!!! Niech zyje
                                        >BRAK HIGIENY!!! Niech zyje DALAJLAMA!!!!

                                        I niech zyje wolnosc bycia nieoswieconym.
                                        • freetibet Re: maksimum.....nie przekonasz zwolennikow teokr 31.08.06, 12:58
                                          maksimum napisał:

                                          > dosc_tego napisał:
                                          >
                                          > > Dla nich najwazniejsza jest wolnosc, a to, ze ta wolnosc oznacza zdychani
                                          > e z
                                          > > glodu i grozby smierci za odstepstwa od religii i tzw. zwyczajow spoleczn
                                          > ych,
                                          > > ich nie obchodzi.
                                          >
                                          > Oni nie rozumieja slowa wolnosc.
                                          > Im wolnosc kojarzy sie z piciem kiedy chca i gdzie chca,szczaniem po murach
                                          bez
                                          >
                                          > obowiazku sprzatania po sobie itd.
                                          > Rozwoj cywilizacyjny jest dobry,ale dla tych,ktorzy umieja samodzielnie myslec
                                          > oraz przystosowac sie do wymogow zycia miedzy ludzmi cywilizowanymi.

                                          ciezko mowic o wolnoci patrzac na to co sie dzieje w Tybecie i nie mowie tu o
                                          sikaniu po murach.
                                          Tybetanczycy bedacy na uchodzstwie ani nie szczaja po murach, potrafia
                                          samodzielnie myslec i przystosowac sie do wymogow zycia w krajach
                                          cywilizowanych (nie mowie o Indiach ktore dla ciebie sa zupelna dzicza) ale np.
                                          o Szwajcarii, Kanadzie, Niemczech etc.

                                          > > Dla nich lepszy jest smierdzacy Nepal i teokratyczne Indie.

                                          czasami trzeba wybrac gorsze zlo. Duzo Tybetanczykow i tak sie wynioslo z
                                          Nepalu (zamykajac swoje fabryki) na zachod.

                                          > Zgadza sie.Nie ma obowiazku uczenia sie,mozna pic piwo na ulicy i sikac
                                          prosto
                                          > przed siebie gdzie sie chce.Prostytucja i AIDS rozpowszechnione do oporu i to
                                          > jest wlasnie ich wolnosc.
                                          > > Tak, Indie sa
                                          > > teokracja, kazda grupa ma kodeks dopasowany do ich religii, np. hinduisci
                                          > i
                                          > > muzulmanie moga sie rozwodzic, ale katolicy juz nie, bo im religia zabran
                                          > ia,
                                          > > wiec prawo indyjskie nie pozwala na przeprowadzanie rozwodow wsrod katoli
                                          > kow.
                                          >
                                          > Rozwarstwienia i ciemnota w Indiach jest niewyobrazalna i wlasnie dlatego
                                          > goszcza "tybetanski rzad na uchodzctwie".

                                          i Tybetanski Rzad na Uchodzstwie swietnie sobie tam radzi szczegolnie patrzac
                                          na warunki w ktorych dziala. Wezmy przyklad Tybetanczykow mieszkajacych w
                                          Delhi. Dostali od rzadu beznadziejny kawalatek ziemi przy rzece miedzy
                                          slamsami. Istny smietnik. W dzielnicy tej jednak jest czysto i cicho to oaza
                                          dla kazdego kto musial choc dzien spedzic w halasliwym Delhi. Tybetanczycy
                                          stworzyli tez miejsca pracy dla hindusow, przy sprzataniu, pilnowaniu dzieci
                                          etc.

                                          > A gdyby im sie udalo wyrwac Tybet spod nadzoru chinskiego,to zrobiliby z
                                          niego
                                          > taki sam chlew jak jest obecnie w "wolnym" Nepalu.
                                          >
                                          > > Chiny sa CO NAJMNIEJ 30 lat do przodu przed Indiami.
                                          >
                                          > Tym wszystkim cpunom i geboziajom szczeki poopadaja jak pojada a raczej
                                          obejrza
                                          >
                                          > olimpiade w Pekinie,bo przy okazji tysiace dziennikarzy pojedzie do Tybetu
                                          > robic tam reportaze.

                                          to jak rozwija sie Pekina ma sie nijak na rozwoj Tybetu. Pekin, Szanghaj, Hong
                                          Kong to miasta wizytowki w ktore ladowane sa miliony.

                                          > > Niech zyje WOLNY TYBET!!! Niech zyje TEOKRACJA!!! Niech zyje OPRESJA KOBI
                                          > ET!!!
                                          > > Niech zyje OPRESJA INNOWIERCOW!!! Niech zyje OPRESJ MYSLACYCH INACZEJ!!!
                                          > Niech
                                          > > zyje ANALFABETYZM!!! Niech zyje CIEMNOTA!!! Niech zyje BIEDA!!!! Niech zy
                                          > je
                                          > >BRAK HIGIENY!!! Niech zyje DALAJLAMA!!!!
                                          >
                                          > I niech zyje wolnosc bycia nieoswieconym.

                                          teokracja i czasy przed 59 to jedyny wasz argument przeciwko wolnemu Tybetowi +
                                          jakies dziwne teorie ktore bardziej dotycza problemow Indii niz Tybetanczykow,
                                          ktorzy udowodnii ze sa w stanie samodzielnie istniec?
                                          Łatwiej wykrzykiwac haselka:precz z Dalaj Lama i Teokracja!!! Chociaz nikt z
                                          tybetanczykow lacznie z Dalja Lama nie chce powrotu do tamtych czasow.
                                          • maksimum Re: maksimum.....nie przekonasz zwolennikow teokr 01.09.06, 04:08
                                            freetibet napisała:

                                            > Łatwiej wykrzykiwac haselka:precz z Dalaj Lama i Teokracja!!!

                                            Teokracja nie jest dobra i nie trzeba nikogo do tego przekonywac.
                                            A co do Dalai-Lama ,to znalazl on swoje miejsce i jest zadowolony z zycia.

                                            > Chociaz nikt z
                                            > tybetanczykow lacznie z Dalja Lama nie chce powrotu do tamtych czasow.

                                            Oczywiscie ,ze nie.Ale zmiany jakie zostaly dokonane w miedzyczasie robione
                                            byly rekami Chinczykow.
                                            Tybetanczycy i Chinczycy mieszkajacy w Tybecie nie chca Dalai-Lama,ani czasow
                                            kiedy on byl przy wladzy.

                                            • freetibet Re: maksimum.....nie przekonasz zwolennikow teokr 01.09.06, 13:32
                                              maksimum napisał:

                                              > freetibet napisała:
                                              >
                                              > > Łatwiej wykrzykiwac haselka:precz z Dalaj Lama i Teokracja!!!
                                              >
                                              > Teokracja nie jest dobra i nie trzeba nikogo do tego przekonywac.
                                              > A co do Dalai-Lama ,to znalazl on swoje miejsce i jest zadowolony z zycia.

                                              jestes tego pewien ze jest zadowolony? i ci co sa na uchodzstwie pewnie tez?

                                              >
                                              > > Chociaz nikt z
                                              > > tybetanczykow lacznie z Dalja Lama nie chce powrotu do tamtych czasow.
                                              >
                                              > Oczywiscie ,ze nie.Ale zmiany jakie zostaly dokonane w miedzyczasie robione
                                              > byly rekami Chinczykow.
                                              > Tybetanczycy i Chinczycy mieszkajacy w Tybecie nie chca Dalai-Lama,ani czasow
                                              > kiedy on byl przy wladzy.

                                              nie bylbym tego taki pewien czy tybetanczycy nie chca Dalaj-Lamy w Tybecie. Nie
                                              chca powrotu do feudalizmu ale jego samego widzieliby w Potali :)
                                              a ze chinczycy go nie chca to chyba nie ma sie czeo dziwic :)
                                      • freetibet Re: maksimum.....nie przekonasz zwolennikow teokr 31.08.06, 12:43
                                        dosc_tego napisał:

                                        > Dla nich najwazniejsza jest wolnosc, a to, ze ta wolnosc oznacza zdychanie z
                                        > glodu i grozby smierci za odstepstwa od religii i tzw. zwyczajow spolecznych,
                                        > ich nie obchodzi.

                                        skad masz wiadomosci o grozbach smierci za odstepstwa od religii? mozesz
                                        rozwinac watek na temat "odstepstw od zwyczajow spolecznych"?

                                        > Dla nich lepszy jest smierdzacy Nepal i teokratyczne Indie. Tak, Indie sa
                                        > teokracja, kazda grupa ma kodeks dopasowany do ich religii, np. hinduisci i
                                        > muzulmanie moga sie rozwodzic, ale katolicy juz nie, bo im religia zabrania,
                                        > wiec prawo indyjskie nie pozwala na przeprowadzanie rozwodow wsrod katolikow.

                                        dla nich to znaczy dla kogo? kto to sa ci ONI?
                                        >
                                        > Chiny sa CO NAJMNIEJ 30 lat do przodu przed Indiami.
                                        >
                                        >
                                        > Niech zyje WOLNY TYBET!!! Niech zyje TEOKRACJA!!! Niech zyje OPRESJA KOBIET!!!
                                        > Niech zyje OPRESJA INNOWIERCOW!!! Niech zyje OPRESJ MYSLACYCH INACZEJ!!! Niech
                                        > zyje ANALFABETYZM!!! Niech zyje CIEMNOTA!!! Niech zyje BIEDA!!!! Niech zyje
                                        BRA
                                        > K
                                        > HIGIENY!!! Niech zyje DALAJLAMA!!!!

                                        w twojej wizji Tybetu sa tylko dwie dopuszczalne opcje. Tybet pod panowaniem
                                        chin-czyli tak jak jest teraz oraz powrot do czasow teokracji. nie dopuszczasz
                                        innych opcji?
                                        dlaczego wydaje ci sie ze gdyby tybet byl wolny to zrobiliby by powrot do
                                        teokracji?
                                        idac twoim tokiem rozumowania to tybetanczycy powinni nadal zyc w teokracji w
                                        Indiach -ktore tez wg twoich teorii sa teokratyczne. Jednak tak sie nie dzieje.

                                        Poprosze o dowody opresji innowiercow.
                                        • dosc_tego Przeczytaj sobie to......tu masz moje odpowiedzi. 31.08.06, 16:25
                                          www.salon.com/travel/feature/1999/08/07/tibet/index.html
                                          Facet nie ukrywa, ze nie lubi dalajlamy i nawet malowidla wydaja sie podobne do
                                          feudalistycznej Europy.

                                          > w twojej wizji Tybetu sa tylko dwie dopuszczalne opcje. Tybet pod panowaniem
                                          > chin-czyli tak jak jest teraz oraz powrot do czasow teokracji. nie dopuszczasz
                                          > innych opcji?
                                          > dlaczego wydaje ci sie ze gdyby tybet byl wolny to zrobiliby by powrot do
                                          > teokracji?
                                          > idac twoim tokiem rozumowania to tybetanczycy powinni nadal zyc w teokracji w
                                          > Indiach -ktore tez wg twoich teorii sa teokratyczne. Jednak tak sie nie dzieje.
                                          >

                                          Gdyby Tybet byl "wolny......to zamist Chin rzadzilyby nim Indie. Wyzyna
                                          Tybetanska ma takie polozenie geopolityczne, ze panowanie nad nia jest kluczem
                                          do dominacji nad Azja Centralna oraz jest wspanialym miejscem do rozmieszczenia
                                          pociskow, biorac pod uwage polozenie nad poziomem morza. Jak wiesz im wyzej, tym
                                          wiekszy zasieg wystrzeliwanych rakiet.

                                          Pamietasz jak na poczatku XX wieku general Younghusband zaatakowal Tybet??? A
                                          wiesz dlaczego???? Dlatego, ze Rosjanie zaczeli paktowac z dalajlama, a to
                                          groziloby, iz Imperium Brytyjskie mialoby bezposrednia granice z Imperium
                                          Rosyjskim, wiec Brytyjczycy nie mogli do tego dopusic. Rezultatem byl atak na
                                          Tybet i wymuszenie na dalajlamie, iz nie zawrze paktu z zadnym panstwem.


                                          I jeszcze jedna rzecz na temat "pokojowego Tybetu". Drugim powodem, dla ktorego
                                          Brytyjczycy zaatakowali Tybet byly czeste najazdy wojsk dalajlamy na brytyjskie
                                          Indie i pozostajace pod wplywami brytyjskimi Nepal i Bhutan. Taki oto pokojowy
                                          byl ten Tybet. Nie wspominam juz o dalszej przeszlosci, gdy Tybetanczycy podbili
                                          znaczna czesc zachodnich Chin.
                                          • freetibet Re: Przeczytaj sobie to......tu masz moje odpowie 01.09.06, 13:28
                                            dosc_tego napisał:

                                            > www.salon.com/travel/feature/1999/08/07/tibet/index.html
                                            > Facet nie ukrywa, ze nie lubi dalajlamy i nawet malowidla wydaja sie podobne
                                            do
                                            > feudalistycznej Europy.

                                            zgodze sie z tymi amerykanami ze Xiahe nie jest najpiekniejszym miejscem w
                                            Tybecie, moze dlatego ze niegdy nie udalo mi sie tam byc w czasie ladnej
                                            pogody a ciezko sie czyms zachwycac gdy jest cholernie zimno :)

                                            co do sztuki tybetanskiej-nie kazdemu musi sie to podobac, to kwestia gustu.
                                            Jednak by ja zrozumiec potrzebna jest znajomosc choc podstaw buddyzmu.
                                            Zupelnie nie trafne jest porownywanie sztuki tybetanskiej do gotyckiej...

                                            za bardzo nie wiem co ma udowadniac ten tekst? Chciales tutaj zaszokowac kilka
                                            osob tym ze jakis Han jest przeciwny polityce Dalaj Lamy? Sa tez Tybetanczycy
                                            ktorzy nie zgadzaj sie z Dalaj Lama, mowia o tym glosno i maja prawo. I jak sam
                                            mogles przeczytac ani temu panu ktory prawdopodobnie jest wyznannia
                                            muzulamnskiego ani tybetanczykowi ktoremu nie podoba sie polityka rzadu
                                            tybetanskiego nie grozi niebezpieczenstwo ze strony "teokratow". Jescze nie
                                            bylo przypadkow by za krytykowanie komus obcieto jakies czesci ciala. Nie ma
                                            tez opresji "myslacych inaczej" i "innowiercow".

                                            ponowie wiec swoje pytania:
                                            -skad masz wiadomosci o grozbach smierci za odstepstwa od religii?
                                            -mozesz rozwinac watek na temat "odstepstw od zwyczajow spolecznych"?

                                            > Gdyby Tybet byl "wolny......to zamist Chin rzadzilyby nim Indie. Wyzyna
                                            > Tybetanska ma takie polozenie geopolityczne, ze panowanie nad nia jest kluczem
                                            > do dominacji nad Azja Centralna oraz jest wspanialym miejscem do
                                            rozmieszczenia
                                            > pociskow, biorac pod uwage polozenie nad poziomem morza. Jak wiesz im wyzej,
                                            ty
                                            > m
                                            > wiekszy zasieg wystrzeliwanych rakiet.

                                            teraz przynajmniej jest jasne po co Chinczycy siedza w Tybecie. Teoria Pekinu o
                                            pomocy, uwolnieniu i checi wzrostu poziomu zycia tybetanczykow jest mocno
                                            naciagana :)

                                            i tak tez jest z koleja. chodzi o transport choc nie tylko "ludzi". dokladnie
                                            wazny jest transport ludnosci w jedna strone z chin do tybetu. w druga strone
                                            beda transportowane inne rzeczy. wczesniej nie bylo sensu sie brac za wydobycie
                                            niektorych zasobow naturalnych i transportowanie ich do chin. teraz zgodnie z
                                            polityka transport bedzie tanszy.

                                            >
                                            > Pamietasz jak na poczatku XX wieku general Younghusband zaatakowal Tybet??? A
                                            > wiesz dlaczego???? Dlatego, ze Rosjanie zaczeli paktowac z dalajlama, a to
                                            > groziloby, iz Imperium Brytyjskie mialoby bezposrednia granice z Imperium
                                            > Rosyjskim, wiec Brytyjczycy nie mogli do tego dopusic. Rezultatem byl atak na
                                            > Tybet i wymuszenie na dalajlamie, iz nie zawrze paktu z zadnym panstwem.
                                            >
                                            >
                                            > I jeszcze jedna rzecz na temat "pokojowego Tybetu". Drugim powodem, dla
                                            ktorego
                                            > Brytyjczycy zaatakowali Tybet byly czeste najazdy wojsk dalajlamy na
                                            brytyjskie
                                            > Indie i pozostajace pod wplywami brytyjskimi Nepal i Bhutan. Taki oto pokojowy
                                            > byl ten Tybet. Nie wspominam juz o dalszej przeszlosci, gdy Tybetanczycy
                                            podbil
                                            > i
                                            > znaczna czesc zachodnich Chin.

                                            czasami sobie mysle ze w sumie szkoda ze Tybet zaczal byc pokojowy. Lepiej bylo
                                            gdy trzymal wszystkich za mordki .
                                            • maksimum Lhasa-forbidden city. 01.09.06, 19:22
                                              freetibet napisała:


                                              > teraz przynajmniej jest jasne po co Chinczycy siedza w Tybecie. Teoria Pekinu
                                              >o pomocy, uwolnieniu i checi wzrostu poziomu zycia tybetanczykow jest mocno
                                              > naciagana :)

                                              Oficjalna wersja jest taka,ze Tybetanczycy wypedzili wszystkich obcokrajowcow z
                                              Tybetu,czyli glownie Chinczykow.Chiny stanely w obronie wypedzonych Chinczykow
                                              i dlatego najechaly Tybet.
                                              W Chinach byl i jest duzo wyzszy poziom zycia niz w Tybecie ,wiec powracajacy
                                              Chinczycy musieli podniesc poziom zycia w Tybecie.
                                              www.flickr.com/photos/nyome_wallen/56352734/in/set-1441024/
                                              Jak mozesz miasto,czy cale panstwo zamknac dla sasiadow,ktorzy chca zlozyc
                                              wizyte czy sie osiedlic,szczegolnie ze zaludnienie Tybetu jest tak znikome,ze
                                              kazdy nowy czlowiek powinien byc tam witany z kwiatami.

                                              > i tak tez jest z koleja. chodzi o transport choc nie tylko "ludzi". dokladnie
                                              > wazny jest transport ludnosci w jedna strone z chin do tybetu. w druga strone
                                              > beda transportowane inne rzeczy. wczesniej nie bylo sensu sie brac za
                                              wydobycie
                                              > niektorych zasobow naturalnych i transportowanie ich do chin. teraz zgodnie z
                                              > polityka transport bedzie tanszy.

                                              Moze i tak,ale eksploatacja surowcow naturalnych nie bedzie taka latwa w Tybecie
                                              ze wzgledu nie tylko na:
                                              1- odleglosci
                                              2-brak sily roboczej
                                              3-brak przemyslu na miejscu
                                              4-brak rynkow zbytu na miejscu
                                              5-niska zawartosc tlenu w powietrzu,co bardzo podraza koszt sily roboczej.

                                              Podobne problemy istnieja na Syberii,gdzie surowcow jest duzo,ale ich wydobycie
                                              bardzo drogie,ze wzgledu na klimat.

                                              Kolej w Tybecie obnizy ceny nie tylko transportu ludzi ale i towarow
                                              konsumpcyjnych,bo w Tybecie praktycznie fabryk nie ma.
                                              • freetibet Re: Lhasa-forbidden city. 05.09.06, 09:14
                                                maksimum napisał:

                                                > freetibet napisała:

                                                > > teraz przynajmniej jest jasne po co Chinczycy siedza w Tybecie. Teoria Pe
                                                > kinu
                                                > >o pomocy, uwolnieniu i checi wzrostu poziomu zycia tybetanczykow jest mocn
                                                > o
                                                > > naciagana :)
                                                >
                                                > Oficjalna wersja jest taka,ze Tybetanczycy wypedzili wszystkich obcokrajowcow
                                                z
                                                >
                                                > Tybetu,czyli glownie Chinczykow.Chiny stanely w obronie wypedzonych
                                                Chinczykow
                                                > i dlatego najechaly Tybet.

                                                ilu tych Chinczykow wypedzono? Nie wydaje Ci sie ze jednak wypedzenie grupki
                                                Chinczykow nie jest wystarczajacym powodem by okupowac inne panstwo?

                                                > W Chinach byl i jest duzo wyzszy poziom zycia niz w Tybecie ,wiec powracajacy
                                                > Chinczycy musieli podniesc poziom zycia w Tybecie.
                                                > www.flickr.com/photos/nyome_wallen/56352734/in/set-1441024/

                                                jednak te wszystkie wielkie inwestycje w tybecie nie sa dla tybetanczykow ale
                                                dla chinczykow.

                                                > Jak mozesz miasto,czy cale panstwo zamknac dla sasiadow,ktorzy chca zlozyc
                                                > wizyte czy sie osiedlic,szczegolnie ze zaludnienie Tybetu jest tak znikome,ze
                                                > kazdy nowy czlowiek powinien byc tam witany z kwiatami.

                                                szcegolnie ze wchodzil do Tybetu z bronia. faktycznie nic tylko sie dziwic
                                                dlaczego w Kham zaczeto powstanie przeciwko Chinczykom. Co za "dzikusy" zamiast
                                                dawac kwiaty Tybetanczycy sie bronili.

                                                > > i tak tez jest z koleja. chodzi o transport choc nie tylko "ludzi". dokla
                                                > dnie
                                                > > wazny jest transport ludnosci w jedna strone z chin do tybetu. w druga st
                                                > rone
                                                > > beda transportowane inne rzeczy. wczesniej nie bylo sensu sie brac za
                                                > wydobycie
                                                > > niektorych zasobow naturalnych i transportowanie ich do chin. teraz zgodn
                                                > ie z
                                                > > polityka transport bedzie tanszy.
                                                >
                                                > Moze i tak,ale eksploatacja surowcow naturalnych nie bedzie taka latwa w
                                                Tybeci
                                                > e
                                                > ze wzgledu nie tylko na:
                                                > 1- odleglosci
                                                > 2-brak sily roboczej
                                                > 3-brak przemyslu na miejscu
                                                > 4-brak rynkow zbytu na miejscu
                                                > 5-niska zawartosc tlenu w powietrzu,co bardzo podraza koszt sily roboczej.
                                                >
                                                > Podobne problemy istnieja na Syberii,gdzie surowcow jest duzo,ale ich
                                                wydobycie
                                                >
                                                > bardzo drogie,ze wzgledu na klimat.
                                                >
                                                > Kolej w Tybecie obnizy ceny nie tylko transportu ludzi ale i towarow
                                                > konsumpcyjnych,bo w Tybecie praktycznie fabryk nie ma.


                                                to teraz zamienmy "eksploatacja surowcow naturalych" na "budowa kolei"

                                                "Moze i tak,ale budowa kolei nie bedzie taka latwa w Tybecie
                                                ze wzgledu nie tylko na:
                                                1- odleglosci
                                                2-brak sily roboczej
                                                3-brak przemyslu na miejscu
                                                4-brak rynkow zbytu na miejscu
                                                5-niska zawartosc tlenu w powietrzu,co bardzo podraza koszt sily roboczej"

                                                odleglosc nie byla jednak wielkim problemem, sila robocza tez sie znalazla...
                                                Piszesz tak jakby decyzje podejmowane przez rzad chinski ew jakis tam panow
                                                ktorzy sie dorwali do wladzy byly zawsze racjonalne i przemyslane.

                                                a o tym ze Chinczycy sa zainteresowani wydobywaniem surowcow naturalnych w
                                                Tybecie nie jest zadna tajemnica. Mowiono o tym nawet na ktoryms tam zjezdzie
                                                partii...jak znajde to gdzies u siebie w papierach to podesle.

                                                teraz znikam na jakies 2 tygodnie

                                                ps. strefanieznana sprawdz poczte
                                                • maksimum Re: Lhasa-forbidden city.Wolnosc-Rownosc i Braters 15.09.06, 20:20
                                                  freetibet napisała:

                                                  > > Oficjalna wersja jest taka,ze Tybetanczycy wypedzili wszystkich obcokrajo
                                                  > wcow z Tybetu,czyli glownie Chinczykow.Chiny stanely w obronie wypedzonych
                                                  > Chinczykow i dlatego najechaly Tybet.
                                                  >
                                                  > ilu tych Chinczykow wypedzono? Nie wydaje Ci sie ze jednak wypedzenie grupki
                                                  > Chinczykow nie jest wystarczajacym powodem by okupowac inne panstwo?

                                                  Nie chodzi o ilosc,ale o zasade.
                                                  Nie mozna traktowac terroryzmu,ktory twierdzi,ze obcy jest zly i trzeba go
                                                  wypedzic.
                                                  Takie same zadania stawiaja terrorysci w Afganistanie i Iraku:"Wypedzic
                                                  innowiercow"

                                                  > > W Chinach byl i jest duzo wyzszy poziom zycia niz w Tybecie ,wiec powraca
                                                  > jacy Chinczycy musieli podniesc poziom zycia w Tybecie.
                                                  > > www.flickr.com/photos/nyome_wallen/56352734/in/set-1441024/
                                                  >
                                                  > jednak te wszystkie wielkie inwestycje w tybecie nie sa dla tybetanczykow ale
                                                  > dla chinczykow.

                                                  To tak jak wszystkie nowe inwestycje w Iraku nie sa dla Irakijczykow ale dla
                                                  Amerykanow!!!

                                                  > > Jak mozesz miasto,czy cale panstwo zamknac dla sasiadow,ktorzy chca zlozyc
                                                  > > wizyte czy sie osiedlic,szczegolnie ze zaludnienie Tybetu jest tak znikom
                                                  > e,ze kazdy nowy czlowiek powinien byc tam witany z kwiatami.
                                                  >
                                                  > szcegolnie ze wchodzil do Tybetu z bronia. faktycznie nic tylko sie dziwic
                                                  > dlaczego w Kham zaczeto powstanie przeciwko Chinczykom. Co za "dzikusy"
                                                  >zamiast dawac kwiaty Tybetanczycy sie bronili.

                                                  Z tego samego powodu byly "powstania" w "swietych" miastach Iraku Nasarija itd.
                                                  Tepej ludnosci lokalnej wmawia sie,ze obcy przychodza ich okradac,jakby bylo z
                                                  czego!

                                                  > > > i tak tez jest z koleja. chodzi o transport choc nie tylko "ludzi".
                                                  > dokladnie wazny jest transport ludnosci w jedna strone z chin do tybetu. w dr
                                                  > uga strone
                                                  > > > beda transportowane inne rzeczy. wczesniej nie bylo sensu sie brac
                                                  > za wydobycie
                                                  > > > niektorych zasobow naturalnych i transportowanie ich do chin. teraz
                                                  > zgodnie z polityka transport bedzie tanszy.
                                                  > >
                                                  > > Moze i tak,ale eksploatacja surowcow naturalnych nie bedzie taka latwa w
                                                  > Tybecie
                                                  > > ze wzgledu nie tylko na:
                                                  > > 1- odleglosci
                                                  > > 2-brak sily roboczej
                                                  > > 3-brak przemyslu na miejscu
                                                  > > 4-brak rynkow zbytu na miejscu
                                                  > > 5-niska zawartosc tlenu w powietrzu,co bardzo podraza koszt sily roboczej.
                                                  > >
                                                  > > Podobne problemy istnieja na Syberii,gdzie surowcow jest duzo,ale ich
                                                  > wydobycie bardzo drogie,ze wzgledu na klimat.

                                                  > a o tym ze Chinczycy sa zainteresowani wydobywaniem surowcow naturalnych w
                                                  > Tybecie nie jest zadna tajemnica. Mowiono o tym nawet na ktoryms tam zjezdzie
                                                  > partii...jak znajde to gdzies u siebie w papierach to podesle.

                                                  Tybet jest pod protektoratem chinskim juz 50 lat i jak dotychczas NIC sie tam
                                                  nie wydobywa.Gdyby to bylo takie ELDORADO,to dawno juz by tam kopalnie staly.

                                                  > teraz znikam na jakies 2 tygodnie

                                                  Przyjemnych wakacji.

                                                  • freetibet Re: Lhasa-forbidden city.Wolnosc-Rownosc i Brater 20.09.06, 13:15
                                                    maksimum napisał:

                                                    > freetibet napisała:
                                                    >
                                                    > > > Oficjalna wersja jest taka,ze Tybetanczycy wypedzili wszystkich obc
                                                    > okrajo
                                                    > > wcow z Tybetu,czyli glownie Chinczykow.Chiny stanely w obronie wypedzonyc
                                                    > h
                                                    > > Chinczykow i dlatego najechaly Tybet.
                                                    > >
                                                    > > ilu tych Chinczykow wypedzono? Nie wydaje Ci sie ze jednak wypedzenie gru
                                                    > pki
                                                    > > Chinczykow nie jest wystarczajacym powodem by okupowac inne panstwo?
                                                    >
                                                    > Nie chodzi o ilosc,ale o zasade.
                                                    > Nie mozna traktowac terroryzmu,ktory twierdzi,ze obcy jest zly i trzeba go
                                                    > wypedzic.
                                                    > Takie same zadania stawiaja terrorysci w Afganistanie i Iraku:"Wypedzic
                                                    > innowiercow"

                                                    Tybetanczycy wypedzili z wlasnego kraju garstke chinczykow. I to wg ciebie było
                                                    powodem inwazji i usprawiedliwia to chinska okupacje, morderstwa i wiezienie
                                                    niewinnych ludzi. Nie osmieszaj się piszac takie bzdury. Z powodu garstki
                                                    Chinczykow okupacja kraju !!!! Teraz nie dziwie się ze do ciebie bardziej
                                                    przemawia propaganda Chinska. Gdzie ty czlowieku byles kiedy w Polsce była
                                                    komuna? Zapewne wolalbys być pod czujnym okem Moskwy. Teraz placzesz nocami
                                                    dlaczego Polska nie stala się jedna z republik radzieckich?
                                                    W tym wypadku terrorystami sa Chiny a nie Tybet. Tybetanczykom nie
                                                    przeszkadzali „innowiercy” akurat wyznanie nie mialo tu nic do rzeczy.

                                                    > > > W Chinach byl i jest duzo wyzszy poziom zycia niz w Tybecie ,wiec p
                                                    > owraca
                                                    > > jacy Chinczycy musieli podniesc poziom zycia w Tybecie.
                                                    > > > www.flickr.com/photos/nyome_wallen/56352734/in/set-1441024/
                                                    > >
                                                    > > jednak te wszystkie wielkie inwestycje w tybecie nie sa dla tybetanczykow
                                                    > ale
                                                    > > dla chinczykow.
                                                    >
                                                    > To tak jak wszystkie nowe inwestycje w Iraku nie sa dla Irakijczykow ale dla
                                                    > Amerykanow!!!

                                                    Nie wiem ja jast w Iraku. Wiem jak jest w Tybecie. I powiem Ci ze glosne
                                                    inwestycje o których tak wykrzykuje partia to sa w wiekszsci ciagle w formie
                                                    planow a jeśli już sa to tybetanczycy maja ograniczony do nich dostep. Może
                                                    rusz tylek z Ameryki i zobacz jak jest naprawde

                                                    > > > Jak mozesz miasto,czy cale panstwo zamknac dla sasiadow,ktorzy chca
                                                    > zlozyc
                                                    > > > wizyte czy sie osiedlic,szczegolnie ze zaludnienie Tybetu jest tak
                                                    > znikom
                                                    > > e,ze kazdy nowy czlowiek powinien byc tam witany z kwiatami.
                                                    > >
                                                    > > szcegolnie ze wchodzil do Tybetu z bronia. faktycznie nic tylko sie dziwi
                                                    > c
                                                    > > dlaczego w Kham zaczeto powstanie przeciwko Chinczykom. Co za "dzikusy"
                                                    > >zamiast dawac kwiaty Tybetanczycy sie bronili.
                                                    >
                                                    > Z tego samego powodu byly "powstania" w "swietych" miastach Iraku Nasarija
                                                    itd.
                                                    > Tepej ludnosci lokalnej wmawia sie,ze obcy przychodza ich okradac,jakby bylo
                                                    z
                                                    > czego!

                                                    Dla ciebie było by jak najbardziej normalne i usprawiedliwione gdyby rosjanie
                                                    jeszcze nie tak dawno wkroczyli sobie do polski w ramach osiedlenia, zaczeli
                                                    aresztowac kazdego kto by powiedzial cos o wolnej polsce a za zdjecie papieza
                                                    ladowaloby się w wiezeniu. Zaczeliby budowac szkoly do ktorej chdzilyby dzieci
                                                    tylko rodzicow nalezacych do partii. Prace dostawaliby najpierw rosjanie a
                                                    twojej zonie zrobiono aborcje w 8 miesiacu ciazy bo nie spelnialaby wymogow
                                                    partii.
                                                    Jeli nie rozumiesz czym jest wolnosc to czemu wyjechales do Stanow? Chyba
                                                    blizsza twojej filozofii jest Korea Polnocna.

                                                    > > > > i tak tez jest z koleja. chodzi o transport choc nie tylko "l
                                                    > udzi".
                                                    > > dokladnie wazny jest transport ludnosci w jedna strone z chin do tybetu.
                                                    > w dr
                                                    > > uga strone
                                                    > > > > beda transportowane inne rzeczy. wczesniej nie bylo sensu sie
                                                    > brac
                                                    > > za wydobycie
                                                    > > > > niektorych zasobow naturalnych i transportowanie ich do chin.
                                                    > teraz
                                                    > > zgodnie z polityka transport bedzie tanszy.
                                                    > > >
                                                    > > > Moze i tak,ale eksploatacja surowcow naturalnych nie bedzie taka la
                                                    > twa w
                                                    > > Tybecie
                                                    > > > ze wzgledu nie tylko na:
                                                    > > > 1- odleglosci
                                                    > > > 2-brak sily roboczej
                                                    > > > 3-brak przemyslu na miejscu
                                                    > > > 4-brak rynkow zbytu na miejscu
                                                    > > > 5-niska zawartosc tlenu w powietrzu,co bardzo podraza koszt sily ro
                                                    > boczej.
                                                    > > >
                                                    > > > Podobne problemy istnieja na Syberii,gdzie surowcow jest duzo,ale i
                                                    > ch
                                                    > > wydobycie bardzo drogie,ze wzgledu na klimat.
                                                    >
                                                    > > a o tym ze Chinczycy sa zainteresowani wydobywaniem surowcow naturalnych
                                                    > w
                                                    > > Tybecie nie jest zadna tajemnica. Mowiono o tym nawet na ktoryms tam zjez
                                                    > dzie
                                                    > > partii...jak znajde to gdzies u siebie w papierach to podesle.
                                                    >
                                                    > Tybet jest pod protektoratem chinskim juz 50 lat i jak dotychczas NIC sie tam
                                                    > nie wydobywa.Gdyby to bylo takie ELDORADO,to dawno juz by tam kopalnie staly.

                                                    NIC? No to pogrzeb jeszcze sobie w necie. Kopalnie sa, tylko wydobycie nie jest
                                                    na wielka skale. Problemem jest a raczej już był transport. A ELDORADO to
                                                    było. Zgadnij ile zlota wywieziono z Tybetu? Ponad 600 ton .

                                                    A teraz cos z twoich ulubionych stron chinskich (chyba powinno cie to
                                                    przekonac):” Uruchomienie linii kolejowej Qinghai-Tybet wywrze ogromny wpływ w
                                                    pobudzenie wymiany gospodarczej Tybetu z innymi rejonami kraju, zmniejszenie
                                                    kosztu transportu, pobudzenie dalszego rozwoju turystyki, przyspieszenie
                                                    eksploatacji zasobów mineralnych Tybetu oraz zmniejszenie różnic między Tybetem
                                                    i innymi regionami kraju.”
                                                    pl.chinabroadcast.cn/281/2006/08/01/2@45665.htm
                                                    i prosze Cie badz tak uprzejmy i nie nazywaj okupacji kraju -protektoratem!

                                                    > > teraz znikam na jakies 2 tygodnie
                                                    >
                                                    > Przyjemnych wakacji.

                                                    To nie były wakacje. U mnie jest odwrotnie. Jak nie ma mnie przed komputerem to
                                                    znaczy ze jestem w terenie. A pojutrze wyjezdzam na dluzej.

                                                    Proponuje zakoczenie tego watku. Mam nadzieje ze niektorzy mogli dowiedziec się
                                                    czegos wiecej o Tybecie niż podaja to „jedyne i prawdziwe” zrodla chinskie.
                                                    Zachecam do czytania , szukania i zadawania sobie pytan dlaczego jest tak jak
                                                    jest i czy to co podaja oficjalne media Chinskie jest prawda?

                                                    FREE TIBET !

                                                  • maksimum Re: Lhasa-forbidden city.Wolnosc-Rownosc i Brater 20.09.06, 16:13
                                                    freetibet napisała:

                                                    > Tybetanczycy wypedzili z wlasnego kraju garstke chinczykow. I to wg ciebie
                                                    było
                                                    > powodem inwazji i usprawiedliwia to chinska okupacje, morderstwa i wiezienie
                                                    > niewinnych ludzi. Nie osmieszaj się piszac takie bzdury. Z powodu garstki
                                                    > Chinczykow okupacja kraju !!!!

                                                    Przy okazji trzeba bylo ich cywilizowac,bo Tybetanczycy pod wodza Dalaj-Lama w
                                                    1950 roku zyli na poziomie Polaka za Mieszka I.

                                                    > Teraz nie dziwie się ze do ciebie bardziej
                                                    > przemawia propaganda Chinska. Gdzie ty czlowieku byles kiedy w Polsce była
                                                    > komuna?

                                                    Studiowalem na SGPiS a pozniej pracowalem w NBP na Swietokrzyskiej i BH.

                                                    > Zapewne wolalbys być pod czujnym okem Moskwy. Teraz placzesz nocami
                                                    > dlaczego Polska nie stala się jedna z republik radzieckich?

                                                    Nie uciekaj sie do takich chwytow ponizej pasa,bo ja tworzylem Solidarnosc w BH.

                                                    > W tym wypadku terrorystami sa Chiny a nie Tybet. Tybetanczykom nie
                                                    > przeszkadzali „innowiercy” akurat wyznanie nie mialo tu nic do rzeczy.

                                                    To dokladnie tak jak teraz "terrorystami" sa Amerykanie w Iraku.

                                                    > Jeli nie rozumiesz czym jest wolnosc to czemu wyjechales do Stanow? Chyba
                                                    > blizsza twojej filozofii jest Korea Polnocna.

                                                    Wyjechalem do USA,bo za czasow Solidarnosci wladza mnie utracila.
                                                    Pewno nie wiesz jak to jest byc na dobrym stanowisku i ze wzgledow politycznych
                                                    jestes pozbawiany pracy?

                                                    > NIC? No to pogrzeb jeszcze sobie w necie. Kopalnie sa, tylko wydobycie nie
                                                    jest na wielka skale. Problemem jest a raczej już był transport. A ELDORADO to
                                                    > było. Zgadnij ile zlota wywieziono z Tybetu? Ponad 600 ton .

                                                    A ile ton "czarnego zlota" wywieziono ze Slaska?
                                                    Najpierw trzeba zainwestowac pieniadze,pozniej zatrudnic ludzi a na koncu
                                                    podliczyc czy kopalnia nie przynosi strat.
                                                    Samo wyliczanie ile to wegla wywieziono ze Slaska jest bajka dla dzieci,bo nie
                                                    pisze sie przy tym ile do tego wegla doplacono.

                                                    > A teraz cos z twoich ulubionych stron chinskich (chyba powinno cie to
                                                    > przekonac):” Uruchomienie linii kolejowej Qinghai-Tybet wywrze ogromny wp
                                                    > ływ w
                                                    > pobudzenie wymiany gospodarczej Tybetu z innymi rejonami kraju, zmniejszenie
                                                    > kosztu transportu, pobudzenie dalszego rozwoju turystyki, przyspieszenie
                                                    > eksploatacji zasobów mineralnych Tybetu oraz zmniejszenie różnic między
                                                    Tybetem i innymi regionami kraju.”
                                                    > pl.chinabroadcast.cn/281/2006/08/01/2@45665.htm
                                                    > i prosze Cie badz tak uprzejmy i nie nazywaj okupacji kraju -protektoratem!

                                                    Gdyby nie koleje pobudowane przez Chinczykow w Tybecie to wydobywanie zasobow
                                                    naturalnych czy dalszy rozwoj turystyki nie bylby mozliwy.
                                                    Wracamy do punktu wyjscia:
                                                    NAJPIERW TRZEBA ZAINWESTOWAC,a dopiero pozniej mozna mowic o ewentualnych
                                                    stratach czy zyskach.
                                                    Tybet przed 1950 nie inwestowal NIC w swoja gospodarke i Tybetanczycy zyli w
                                                    sredniowieczu.

                                                    > FREE TIBET !

                                                    A ja jestem za tym,by ta decyzje zostawic Tybetanczykom do rozstrzygniecia.
                                                    Bo Tobie najwyrazniej chodzi,by uwolnic Tybet,tak jak jest "wolny" Nepal pod
                                                    panowaniem hinduskim.
                                                    Jedz przy okazji do "wolnego" Nepalu i zobacz tam ten hinduski syf i porownaj
                                                    go z tybetanskim dobrobytem.


                                            • strefanieznana FreeTibet 03.09.06, 15:31
                                              chyba szkoda czasu na odpisywanie dla maksimum albo dosc_tego. Nawet gdyby sie
                                              okazalo ze jestes antropologiem, socjologiem, politologiem i tybetologiem w
                                              jednym, mieszkajacym w Tybecie to i tak dosc_tego bedzie pisal glupoty i swoje
                                              prawdy objawione az padnie.
                                              Juz kilka razu udowodniles mu ze sie myli i nie ma racji i co? Nadaje jak
                                              nawiedzony o teokratyzmie albo czasami sprzed 59 jakby sam tam byl a swoje
                                              wiadomosci zapewne czerpie z jakis chinskich glupkowatych stron.
                                              • maksimum Re: FreeTibet 03.09.06, 17:37
                                                strefanieznana napisał:

                                                > chyba szkoda czasu na odpisywanie dla maksimum albo dosc_tego.

                                                A Ty stefa pod iloma nickami piszesz?
                                                Pod gardlo podchodza twoje madrosci wypisywane pod Sorsoti i Tytka,

                                                > Nawet gdyby sie
                                                > okazalo ze jestes antropologiem, socjologiem, politologiem i tybetologiem w
                                                > jednym, mieszkajacym w Tybecie to i tak dosc_tego bedzie pisal glupoty i swoje
                                                > prawdy objawione az padnie.
                                                > Juz kilka razu udowodniles mu ze sie myli i nie ma racji i co? Nadaje jak
                                                > nawiedzony o teokratyzmie albo czasami sprzed 59 jakby sam tam byl a swoje
                                                > wiadomosci zapewne czerpie z jakis chinskich glupkowatych stron.

                                                Sama mozesz pojechac do Nepalu i Tybetu oraz porownac poziom zycia w tym
                                                zapyzialym Nepalu pod panowaniem Indyjskim oraz Tybecie,ktory jest mekka
                                                turystyczna dla ludzi bardziej cywilizowanych.
                                                • strefanieznana Re: FreeTibet 04.09.06, 09:10
                                                  maksimum napisał:

                                                  > strefanieznana napisał:
                                                  >
                                                  > > chyba szkoda czasu na odpisywanie dla maksimum albo dosc_tego.
                                                  >
                                                  > A Ty stefa pod iloma nickami piszesz?
                                                  > Pod gardlo podchodza twoje madrosci wypisywane pod Sorsoti i Tytka,

                                                  pisze pod jednym

                                                  > > Nawet gdyby sie
                                                  > > okazalo ze jestes antropologiem, socjologiem, politologiem i tybetologie
                                                  > m w
                                                  > > jednym, mieszkajacym w Tybecie to i tak dosc_tego bedzie pisal glupoty i
                                                  > swoje
                                                  > > prawdy objawione az padnie.
                                                  > > Juz kilka razu udowodniles mu ze sie myli i nie ma racji i co? Nadaje jak
                                                  > > nawiedzony o teokratyzmie albo czasami sprzed 59 jakby sam tam byl a swoj
                                                  > e
                                                  > > wiadomosci zapewne czerpie z jakis chinskich glupkowatych stron.
                                                  >
                                                  > Sama mozesz pojechac do Nepalu i Tybetu oraz porownac poziom zycia w tym
                                                  > zapyzialym Nepalu pod panowaniem Indyjskim oraz Tybecie,ktory jest mekka
                                                  > turystyczna dla ludzi bardziej cywilizowanych.

                                                  a ty byles w Tybecie czy tylko informacje zbierasz ze stron Chinskich? Co tu
                                                  sie dziwic ty bys wlasne dzieci sprzedal byle by ci wybudowali wygodny dojazd
                                                  do domu, dali samochod i mikrofalowke.
                                                  • maksimum Re: FreeTibet 04.09.06, 22:56
                                                    strefanieznana napisał:

                                                    > a ty byles w Tybecie czy tylko informacje zbierasz ze stron Chinskich? Co tu
                                                    > sie dziwic ty bys wlasne dzieci sprzedal byle by ci wybudowali wygodny dojazd
                                                    > do domu, dali samochod i mikrofalowke.

                                                    Za mikrofalowkami nie przepadam i co ja bym zrobil z tyloma samochodami?
                                                    A dzieci sa na tyle duze i rozsadne ze z domu by sie za nic nie ruszyly.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30937985&a=46970699
                                                    Zastanow sie,czym Ty bys byla im w stanie zaimponowac?
                                                    Pomijajac mokrofalowke.
                            • strefanieznana Re: Maoistow nepalskich sponsoruja Indie. 30.08.06, 11:20
                              maksimum napisał:

                              > Skad Ci maoisci przyszli i kto ich "sponsoruje" ?

                              >Oni tam byli od zawsze,nic nie maja wspolnego z Chinczykami i sponsoruje ich
                              >India:
                              -------------
                              >Nepali Army having 90,000 soldiers of the country, which is currently engaged
                              >in the civil war against the Maoist insurgents. Most of the equipment and arms
                              >are supplied by India.[2]
                              ---------------
                              > Czy rozumiesz teksty, ktore cytujesz? Z tego bynajmniej nie wynika, ze Maoisci
                              > sa sponsorowani przez Indie;-) Jest nawet wrecz przeciwnie, Malutki...

                              > A teraz prosze podniesc reke do gory,kto sie dowiedzial ode mnie,ze w Nepalu
                              > ktory jest calkowicie uzalezniony od Indii,jest wojna domowa?
                              >
                              > PS.Oczywiscie nie licze Sorsot'iego,bo to byl jednorazowy wyskok jakiegos
                              glupa
                              > .

                              sam jestes glupem! chwalisz sie ze umiesz czytac po angielsku, to nie jest
                              wielka sztuka :) gorzej ci wychodzi ZROZUMIENIE tekstu, nie mowie juz o
                              dopasowaniu cytatow do twoich teori !!!
                              z twojej strony mamy wielorazowe wyskoki i pokazy glupoty !!!

                              • maksimum Warunki zycia w "wolnym"Nepalu daja o sobie znac. 31.08.06, 08:06
                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3583330.html
                                Czego sie jeszcze dowiemy o zyciuw "wolnym" Nepalu?
                                • Gość: MACIEJ Re: Warunki zycia w "wolnym"Nepalu daja o sobie z IP: *.nycmny.east.verizon.net 04.04.07, 22:12
                                  Co by nie mowic o "wolnym" Nepalu,to jest to wioocha zabita dechami w
                                  porownaniu z Chinami czy Tybetem,ktory wlasnie Chinczycy postawili na nogi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka