Gość: Paweł IP: 62.233.214.* 20.07.06, 09:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hubertas Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? 20.07.06, 09:14 A co, jeśli ktoś równocześnie podskoczy w Chinach lub Indiach? Wszystko weżmie w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? IP: *.Red-217-126-108.staticIP.rima-tde.net 20.07.06, 09:47 jesli rownoczesnie zbierze sie grupa chinczykow (a jest ich duzo) to moga przelamac euroazje na pol, gdzies na wyskokosci uralu... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frant Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:08 A ja nie skoczę, bo mi się nie chce. Po co się stresować, ustawiać dokładnie zegarek, później w kółko patrzeć, która godzina, żeby nie przegapić tej właściwej, później jescze trzeba skoczyć w odpowiednim co do sekundy momencie, itd. Ja tylko w południe zdejmę ze stolika monitor i położe go na Ziemię, żeby nie spadł, gdy rozbujają Ziemię. -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd Jutro o 17:49 wszyscy pukamy się w czoło! 20.07.06, 10:57 Tą niebanalną akcją spróbujemy choć trochę spowolnic proces powszechnego skretynienia, aktywnie wspierany przez media. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Jutro o 17:49 wszyscy pukamy się w czoło! 20.07.06, 11:16 O, tę akcję ja popieram i polecam tym którzy podskoczą. "Według naukowców z Instytutu Fizyki Grawitacyjnej w Monachium Ziemia może zostać wytrącona ze swojej obecnej orbity przez połączoną siłę skaczących jednocześnie ludzi. Profesor Hans Peter Niesward i jego współpracownicy w przybliżeniu obliczyli, że potrzeba do tego minimum 600 milionów ludzi na zachodniej półkuli skaczących w tym samym momencie. Efekt? Taki, jakby w Ziemię uderzyła mała kometa. Ma to zastopować zmiany klimatyczne: będzie mniej powodzi, susz, gwałtownych burz i huraganów." - Jea, po takiej publikacji profesorek jest skończony. A może ktoś go w to wrobił? np jakiś wredny magistrant robiący u niego dyplom wyciął mu numer, firmując bzdurę jego nazwiskiem? Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Zweryfikowałem swoje poglądy. 20.07.06, 12:08 Patrz niżej - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=45539327&a=45550638 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salvionaut Newtona o dupe potluc - 5-body singularity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 16:09 Wszystkie te obliczenia są wykonywane przy założeniu Newtonowskiej fizyki, a marginesy błędów są takie, że należałoby chyba uwzględniać teorie względności. Fizyka Newtona okazuje się bez sensu w niektórych przypadkach układów wielu ciał. Dokładniej: Istnieje układ 5-ciu ciał, który po SKOŃCZONYM czasie rozbiega się do NIESKOŃCZONOŚCI, jeśli ciałami rządzą prawa fizyki Newtona. Wniosek z tego taki, że to wszystko niezła zabawa, a poważne wnioskowania trzeba poprzeć rachunkiem błędu, rach. prawd. z mech kwantowej i dobrymi modelami przyblizajacymi... fizyka łatwa nie jest. pozdr. PS: Swoja drogą szkoda, że Newoton nie poznał tego układu :-). Może wymyśliłby od razu teorię względności :))) Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Newtona o dupe potluc - 5-body singularity 20.07.06, 16:34 > Istnieje układ 5-ciu ciał, który po SKOŃCZONYM czasie rozbiega się do > NIESKOŃCZONOŚCI, jeśli ciałami rządzą prawa fizyki Newtona. Możesz to objaśnić co masz na myśli? Może to że nie można tego układu rozwiązać analitycznie? I że symulacja jest rozbieżna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś 5e-15 = masa ludzi/masa Ziemi IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 23.07.06, 03:59 Chcialem policzyc o ile zmieni sie moment pedu Ziemi. Ale poniewaz stosunek masy 600 mln ludzi/masy Ziemi = 5E-15 wiec dokladosc mego kalkulatora jest zbyt mala aby dokonac obliczen. Ktos mi moze pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: 5e-15 = masa ludzi/masa Ziemi 23.07.06, 13:34 Hmmm, a co to za kalkulator? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolt-r Jutro, ale o 13.13 wszyscy pukamy się w czoło! IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.07.06, 11:52 Skretynienia? To lepiej o 13.13, jako symbol niewiary w - równie kretyńskie - zabobony. Odpowiedz Link Zgłoś
romulus_remulus Re: Jutro o 17:49 wszyscy pukamy się w czoło! 20.07.06, 12:01 dokładnie, GW i inne media starają się jak mogą by skretynienie społeczeństwa rosło, im więcej takich trendy-dżezi-debili tym łatwiej manipulować społeczeństwam. Wystarczy napisać, że skakanie w miejscu to flash-mob a flash-mob jest trendy i dżezi i ... już banda kretynów będzie skakać. Jutro proponuję inną akcję pt. "Patyk w d..", która polegać będzie na tym, że każdy będzie chodził z patykiem w d..., to będzie flash-mob czyli super trendi dżezi, ciekawy eksperyment ilu trendy-dżezi-debili chodziłoby z tym patykiem gdyby media taką akcję rozpropagowały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Re: Jutro o 17:49 wszyscy pukamy się w czoło! IP: *.aster.pl 20.07.06, 19:34 "im więcej takich trendy-dżezi-debili" do tyłu jesteś kolo. tera się mówi si . . . tylko tyle tytułem komentarza do tego maila. reszta to bykshit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dżamper A może na hasło popukać się w czółko? IP: 195.117.155.* 20.07.06, 12:51 To dopiero byłby widok Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Sezon ogórkowy w pełni... 20.07.06, 10:13 Dziwi mnie tak łagodne potraktowanie tego kretynizmu przez polskich naukowców, być może dlatego, że mają ważniejsze sprawy, niż komentowanie jakichś głupot. tu ejst trochę o tym: www.badastronomy.com/bablog/2006/07/17/world-jump-day-hopping-madness/ A oto krótkie podsumowanie dla tych ułomnych, dla których angielska język to trudna język: Zmiana orbity Ziemi jest w ten sposób niemożliwa z kilku powodów. - 600 mln ludzi to MAŁO. O ile rzędów wielkości, niech każdy sam sobie policzy - masa Ziemi jest informacją ogólnie dostępną za darmo dla każdego. Nawet jeśli każdy z tych ludzi zostałby odpalony jak rakieta w kosmos, to być może po miliardach lat Ziemia byłaby o jeden centymetr w te czy wewte dalej na orbicie (w porównaniu z brakiem takiej akcji). I tyle... :) - Czemu wspomniałem o ludziach odpalonych w kosmos? Bo to jedyna możliwość, by wywołać JAKĄKOLWIEK zmianę. Jeśli skoczysz, a potem spadniesz, sumaryczny wynik będzie równy zero. Innymi słowy, próba zmiany orbity Ziemi za pomocą skakania przypomina próbę wyciągania się z bagna ciągnąc za swoje własne włosy albo próbę pływania na jachcie poprzez dmuchanie z całej siły w żagiel (oczywiście stojąc na tymże jachcie)... - Ci wszyscy ludzie musieliby być zebrani w JEDNYM miejscu. Skakanie w różnych punktach globu zniesie się wzajemnie. - Odległość, na jaką należałoby przesunąć nasza planetę w celu zapobieżenia globalnemu ociepleniu, jest... duża. Inne: - Profesor "Hans Niesward", z Department of Gravitationsphysik nie istnieje. Innymi słowy, wszelkie Googlowanie prowadzi prawie wyłącznie do strony o światowym skakaniu. - www.scottisharts.org.uk/1/artsinscotland/visualarts/features/archive/artisttorstenlauschmann.aspx : czy trzeba więcej mówić? - Kontrstrona: www.contraworldjump.org/ Wnioski? Powiem krótko - to wątpliwej jakości dowcip jakiegoś artysty. Każdy, kto dał się na to nabrać, ma nagrodę specjalną: może sobie przylepić na plecach karteczkę z tekstem "jestem skretyniałym debilem bez śladu rozumu w swoim anakefalicznym módżdżku". Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Mylisz się. To działa! 20.07.06, 12:01 Niestety niedouczeni forumowicze podnoszą tu co i rusz jakieś wątpliwości, zcęsto nawet powołując się na prawa fizyki. Niestety większość praktykę z tą nauką zakończyła w szkole średniej. Mamy więc np takie opinie : - podskok i tak kończy się opadnięciem na ziemię, więc sumaryczny efekt jest zerowy; - masa 600 mln ludzi jest i tak za mała aby poruszyć Ziemię; - trzeba by się odpalać w kosmos z dużą prędkością; - siły podskoków w różnych miejscach globu zniosą się wzajemnie - etc etc. Jeżeli dokładniej wczytamy się w szczegóły przedsięwzięcia, publikowane na oficjalnej stronie, znajdziemy, że podskoki w różnych częściach globu są synchronizowane tak, aby powstało coś na kształt "meksykańskiej fali" przetaczającej się po globie, tak, aby w każdym momencie wychył miał to samo skierowanie w płaszczyźnie ekliptyki, co oznacza, że siły nie będą się znosić. I teraz : czy podskok i upadek jest równoważny brakowi podskoku ? otóż nie ! Oczywiście, nie chodzi tu o wywarcie bezpośredniej siły na planetę, te siły się zrównoważą. Ale podskok milionów ludzi spowoduje zmianę momentu bezwładności planety - efekt podobny do sztuczki stosowanej do łyżwiaży wykonujących piruety, którzy, jak wiadomo, mogą kontrolować swoją prędkość obrotową właśnie odsuwając lub przysuwając ręce bliżej lub dalej osi obrotu. A zatem obrót Ziemi może zostać skokiem minimalnie spowolniony. Ale ważniejszy jest tutaj nie obrót Ziemi wokół własnej osi, a jej obieg wokół Słońca. Jak wiadomo, układ Ziemia-Księżyc należy brać jako całość jeżeli rozpatrujemy obieg naszej planety wokół Słońca. wpływ grawitacji Księżyca ma tutaj niebanalne znaczenie. Skoordynowany podskok milionów ludzi sprawi, że z mechanicznego punktu widzenia nasza planeta stanie się układem 3 ciał. W wielkim skrócie, podskok pozwoli wykorzystać grawitację Księżyca do minimalnej zmiany trajektorii Planety. I tu dochodzimy do sedna. Jak wiadomo, Ziemia obiega Słońce po orbicie lekko eliptycznej, i latem znajduje się od Słońca nieco dalej niż Zimą. Wykorzystując ten fakt, Wielki Podskok może minimalnie podwyższyć naszą orbitę - a zatem wszystkie przewidywania jeśli chodzi o wpływ na klimat mają rację bytu!! Pozostaje jeden szkopuł. Niestety, inicjatorzy przedsięwzięcia, zdaje się, nie wzięli pod uwagę w swoich obliczeniach siły Coriolisa. Z moich - szkicowych, przyznam - wyliczeń wynika, że Podskok może wywołać ogromną falę tsunami, rozchodzącą się z zachodu za Wschód. Na naszej szerokości geograficznej będzie ona jeszcze znikoma, ale w miarę podskakiwania ludzkości będzie ona rosła i w szczytowym momencie osiągnie 7-8m wysokości, ostatecnie rozbijając się o zachodnie wybrzeża obu Ameryk. A może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Mylisz się. To działa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:21 słyszałeś o II zasadzie dynamiki Newtona ( taki gościu od jabłka co żył parę wieków temu)??? jeśli nie to wróć do szkoły, może nie jest za późno. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 20.07.06, 12:27 "słyszałeś o II zasadzie dynamiki Newtona ( taki gościu od jabłka co żył parę wi eków temu)???" Słyszałem, z tą różnicą że dla mnie Newton to jest fizyk a nie "gościu od jabłek co żył parę wieków temu". A czy ty przeczytałeś to co napisałem? Wiesz co to moment pędu i moment bezwładności? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: khaern Re: Mylisz się. To działa! IP: *.gazownia.szczecin.pl 20.07.06, 12:54 "I tu dochodzimy do sedna. Jak wiadomo, Ziemia obiega Słońce po orbicie lekko eliptycznej, i latem znajduje się od Słońca nieco dalej niż Zimą." zalezy z ktorej polkuli patrzec :] w Australii maja np odmienne zdanie p.s. a ktos w ogole skoczyl ? ja akurat bylem w drodze do sklepu, dokladnie na pasach dla pieszych i nie bardzo moglem podskakiwac ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolt-r Re: Mylisz się. To działa! IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.07.06, 12:59 "zalezy z ktorej polkuli patrzec :] w Australii maja np odmienne zdanie" Nie zależy. Lato wynika z tego, że słońce dłużej oświetla dany teren w ciągu doby (latem dni są dłuższe niż noce, ziimą odwrotnie) oraz z tego, że światło pada bardziej pionowo na powierzchnię terenu. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Mylisz się. To działa! 22.07.06, 09:25 Gość portalu: wolt-r napisał(a): > "zalezy z ktorej polkuli patrzec :] w Australii maja np odmienne zdanie" > Nie zależy. Lato wynika z tego, że słońce dłużej oświetla dany teren w ciągu > doby (latem dni są dłuższe niż noce, ziimą odwrotnie) oraz z tego, że światło > pada bardziej pionowo na powierzchnię terenu. No właśnie. I dlatego w Australii mają teraz zimę. Łatwo do tego dojść Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 20.07.06, 13:01 zalezy z ktorej polkuli patrzec :] w Australii maja np odmienne zdanie Zgadza się, mowa o naszym lecie - na półkuli północnej. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Mylisz się. To działa! 20.07.06, 20:46 Widzę, ze ktoś tu się bawi. Chyba nie zasługujesz na karteczkę. :D > Jeżeli dokładniej wczytamy się w szczegóły przedsięwzięcia, publikowane na > oficjalnej stronie, znajdziemy, że podskoki w różnych częściach globu są > synchronizowane tak, aby powstało coś na kształt "meksykańskiej fali" > przetaczającej się po globie, tak, aby w każdym momencie wychył miał to samo > skierowanie w płaszczyźnie ekliptyki, co oznacza, że siły nie będą się znosić. Twierdzisz więc, że każdy będzie skakał "w tą samą stronę", patrząc z zewnątrz na obracającą się planetę? Punkt dla ciebie. Pierwszy, i niestety ostatni. > Ale podskok milionów ludzi spowoduje zmianę momentu > bezwładności planety - efekt podobny do sztuczki stosowanej do łyżwiaży > wykonujących piruety, którzy, jak wiadomo, mogą kontrolować swoją prędkość > obrotową właśnie odsuwając lub przysuwając ręce bliżej lub dalej osi obrotu. Zbyt duża różnica mas. Zbyt mała wysokość. Która osiągana jest tymczasowo. I podczas podskoku nie ma się fizycznego kontaktu z powierzchnią planety. :) > A zatem obrót Ziemi może zostać skokiem minimalni e spowolniony. Nie może. I nie ma to nic wspólnego z zmianą orbity na wyższą. > Ale ważniejszy jest tutaj nie obrót Ziemi wokół własnej osi, a jej obieg > wokół Słońca. Jak wiadomo, układ Ziemia-Księżyc należy brać jako całość > jeżeli rozpatrujemy obieg naszej planety wokół Słońca. A poniżej wcale nie bierzesz jako całość, tylko odróżniasz wyraźnie Ziemię od Ksiezyca i ejszcze wymyślasz sobie 3 ciało... :) Zdradzę ci pewne prawo fizyki, adwekatne do naszej sytuacji: "Gdzie jedno ciało drugie ciało gniecie, tam powstaje ciało trzecie." > wpływ grawitacji Księżyca ma tutaj niebanalne znaczenie. Skoordynowany podskok > milionów ludzi sprawi, że z mechanicznego punktu widzenia nasza planeta stanie > się układem 3 ciał. Hehe, to jest najlepsze. Najpierw "meksykańska fala", potem "ręce łyżwiarzy" a potem 3 ciało w układzie (zapewnie jakieś kłębowisko rąk i nóg). :))) Dobre, dobre... Tak przy okazji, przypomnij nam ile kG masy ma Ziemia, ile Księżyc, a ile owo "3 ciało". :))) > W wielkim skrócie, podskok pozwoli wykorzystać grawitację Księżyca do > minimalnej zmiany trajektorii Planety. Tak wielki był ten skrót, że to zdanie stało się zupełnie bez sensu. :) > I tu dochodzimy do sedna. Jak wiadomo, Ziemia obiega Słońce po orbicie lekko > eliptycznej, i latem znajduje się od Słońca nieco dalej niż Zimą. > Wykorzystując ten fakt, Wielki Podskok może minimalnie podwyższyć naszą > orbitę Nie widzę związku (z Księżycem też). Owszem, można w konkretnych punktach orbity odpalać silniki, by ją podwyższyć lub obniżyć lub ukołowić... Właśnie, odpalać. Ludzi w kosmos. :) > a zatem wszys tkie przewidywania jeśli chodzi o wpływ na klimat mają > rację bytu!! Nie mają. Nawet gdyby to, co mówisz, zadziałało, zmiana byłaby minimalna, co sam przyznajesz. Kilkunastu milionów kilometrów (a tyle jest wymagane do ochłodzenia planety o 2 stopnie poprzez jej odsunięcie od Słońca) nie przeskoczysz (nomen omen). > A może się mylę? Nie podskakuj. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 20.07.06, 22:47 madcio napisał: > Widzę, ze ktoś tu się bawi. Chyba nie zasługujesz na karteczkę. :D > > > Jeżeli dokładniej wczytamy się w szczegóły przedsięwzięcia, publikowane na > > oficjalnej stronie, znajdziemy, że podskoki w różnych częściach globu są > > synchronizowane tak, aby powstało coś na kształt "meksykańskiej fali" > > przetaczającej się po globie, tak, aby w każdym momencie wychył miał to samo > > skierowanie w płaszczyźnie ekliptyki, co oznacza, że siły nie będą się nosić. > Twierdzisz więc, że każdy będzie skakał "w tą samą stronę", patrząc z zewnątrz > na obracającą się planetę? Punkt dla ciebie. Pierwszy, i niestety ostatni. - dzięki, zdobyłem chociaż jeden :-) a właściwie nie ja tylko wspomniany profesor z Monachium ;-) > > Ale podskok milionów ludzi spowoduje zmianę momentu > > bezwładności planety - efekt podobny do sztuczki stosowanej do łyżwiaży > > wykonujących piruety, którzy, jak wiadomo, mogą kontrolować swoją prędkość > > obrotową właśnie odsuwając lub przysuwając ręce bliżej lub dalej osi obrotu. > Zbyt duża różnica mas. Zbyt mała wysokość. Która osiągana jest tymczasowo. I > podczas podskoku nie ma się fizycznego kontaktu z powierzchnią planety. :) - Różnica mas istotnie jest duża, a odległość człowieczka od powierzchni - bardzo mała ; ale jakaś przecież jest. Co do kontaktu - nie rozumiem, czy miałeś na myśli usztywnienie dwu ciał? przecież ciała nie muszą być usztywnione aby ich układ miał moment obrotowy - patrz : Ziemia-Księżyc. W każdym razie - miliony podskakujących ludzi oznacza niezauważalne zwiększenie momentu bezwładności ALE przez dłuższy czas. > > A zatem obrót Ziemi może zostać skokiem minimalni e spowolniony. > Nie może. I nie ma to nic wspólnego z zmianą orbity na wyższą. No jak nie może jak może? Na razie orbitę zostaw w spokoju. Lekkie spowolnienie obrotu ziemi nie ulega wątpliwości! Zresztą i tak to nie ma znaczenia, gdyż ... > > Ale ważniejszy jest tutaj nie obrót Ziemi wokół własnej osi, a jej obieg > > wokół Słońca. Jak wiadomo, układ Ziemia-Księżyc należy brać jako całość > > jeżeli rozpatrujemy obieg naszej planety wokół Słońca. > A poniżej wcale nie bierzesz jako całość, tylko odróżniasz wyraźnie Ziemię od > Ksiezyca i ejszcze wymyślasz sobie 3 ciało... :) Zdradzę ci pewne prawo izyki, > adwekatne do naszej sytuacji: "Gdzie jedno ciało drugie ciało gniecie, tam > powstaje ciało trzecie." - ciekawe to prawo - sprawdzę doświadczalnie :) ale do rzeczy. Za sprawą siły mięśni podskakującej populacji naszej planety, następuje nieznaczne przesunięcie środka jej ciężkości. Nie miałoby ono oczywiście żadnego znaczenia, jeżeli mielibyśmy odizolowany układ Ziemia - skaczący mieszkańcy, bo akcja równałaby się reakcji. Tylko że w okolicy mamy jeszcze Księżyc - ciało niebieskie o niezaniedbywalnym wpływie grawitacyjnym. > > wpływ grawitacji Księżyca ma tutaj niebanalne znaczenie. Skoordynowany podskok > > milionów ludzi sprawi, że z mechanicznego punktu widzenia nasza planeta stanie > > się układem 3 ciał. > Hehe, to jest najlepsze. Najpierw "meksykańska fala", potem "ręce łyżwiarzy" a > potem 3 ciało w układzie (zapewnie jakieś kłębowisko rąk i nóg). :))) Dobre, > dobre... > Tak przy okazji, przypomnij nam ile kG masy ma Ziemia, ile Księżyc, a ile owo "3 ciało". :))) - Ależ się przypiąłeś do wielkości, przecież jak coś jest małe to nie znaczy że tego nie ma. Coś małego razy coś wielkiego może dać spore rezultaty, ale wszystko po kolei. > > W wielkim skrócie, podskok pozwoli wykorzystać grawitację Księżyca do > > minimalnej zmiany trajektorii Planety. > Tak wielki był ten skrót, że to zdanie stało się zupełnie bez sensu. :) Rzeczywiście to jest duży skrót bo trzebaby tu przytoczyć równania całkowe które byłyby niestrawne dla większości forumowiczów, nie mówiąc już o tym że nie mam możliwości żeby je tu wpisać :-) Ale faktem jest że przyspieszenie grawitacyjne sąsiadujących ciał można wykorzystać. Nie jest tylko tak że Księżyc "odczuwa" masę Ziemi - ta relacja jest jak najbardziej wzajemna. Minimalne przesunięcie punktu środka masy Ziemi wpływa na zmianę prędkości kątowej wzajemnego obiegu Ziemi i Księżyca. A co to daje? Czytaj dalej : > > I tu dochodzimy do sedna. Jak wiadomo, Ziemia obiega Słońce po orbicie le > kko > > eliptycznej, i latem znajduje się od Słońca nieco dalej niż Zimą. > > Wykorzystując ten fakt, Wielki Podskok może minimalnie podwyższyć naszą > > orbitę > Nie widzę związku (z Księżycem też). Owszem, można w konkretnych punktach orbity > odpalać silniki, by ją podwyższyć lub obniżyć lub ukołowić... Właśnie, odpalać. > Ludzi w kosmos. :) Jak wiadomo, Ziemia (jako układ podwójny) przechodzi przez apohelium, czyli punkt największego oddalenia od słońca na swojej orbicie, dokładnie 4 lipca. Różnica odległości od słońca między peryhelium a apohelium jest niebanalna - 5 milionów km (152.10^9 m - 147.10^9 m). A zatem : nawet minimalny wpływ znikomej masy jaką stanowią ludzie, ale trwający przez dłuższy czas (kilka godzin odpowiadających poszczególnym strefom czasowym), a następnie powrót do stanu normalnego, może dać bardzo małe, ale mierzalne odchylenie od zwykłej trajektorii, a to przy różnicy 5 mln kilometrów daje rzeczywistą, obserwowalną zmianę orbity! > > a zatem wszys tkie przewidywania jeśli chodzi o wpływ na klimat mają > > rację bytu!! > Nie mają. Nawet gdyby to, co mówisz, zadziałało, zmiana byłaby minimalna, co sam > przyznajesz. Kilkunastu milionów kilometrów (a tyle jest wymagane do ochłodzenia > planety o 2 stopnie poprzez jej odsunięcie od Słońca) nie przeskoczysz (nomen omen). Muszę zweryfikować te dane, ale wydaje mi się że zaniżasz wpływ odległości. Jak wiadomo w polu dalekim moc fali maleje z kwadratem odległości, więc nawet parę tysięcy km dałoby odczywalny efekt (nawet pół stopnia Celsjusza to już coś). > > A może się mylę? > Nie podskakuj. ;) Oczywiście że nie podskoczyłem :o) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Mylisz się. To działa! 21.07.06, 14:01 > Za sprawą siły mięśni podskakującej populacji naszej planety, następuje > nieznaczne przesunięcie środka jej ciężkości. Nie miałoby ono oczywiście > żadnego znaczenia, jeżeli mielibyśmy odizolowany układ Ziemia - skaczący > mieszkańcy, bo akcja równałaby się reakcji. Tylko że w okolicy mamy jeszcze > Księżyc - ciało niebieskie o niezaniedbywalnym wpływie grawitacyjnym. Za to skaczący ludzie, niestety, nawet wszyscy w kupie mają zaniedbywalny wpływ grawitacyjny. Ponadto, taka sztuczka wymagałaby nie tylko uwzględnienia pory dnia, ale i położenia Księżyca w owym czasie. Wątpię, by znaczaca część ludzkości miała zaszczyt mieć Księżyc w zenicie w danym dniu. Na stronie o skakaniu nie zauważyłem nic o Księżycu. > - Ależ się przypiąłeś do wielkości, przecież jak coś jest małe to nie znaczy > że tego nie ma. Za to może oznaczać, że można to całkiem olać dla wszystkich praktycznych zastosowań. > A zatem : nawet minimalny wpływ znikomej masy > jaką stanowią ludzie, ale trwający przez dłuższy czas (kilka godzin odpowiadaj > ących poszczególnym strefom czasowym), Kilka godzin to dla ciebie dłuższy czas? Prędzej kilka, ale milionów lat. :D > a następnie powrót do stanu normalnego, > może dać bardzo małe, ale mierzalne odchylenie od zwykłej trajektorii, a to > przy różnicy 5 mln kilometrów daje rzeczywistą, obserwowalną zmianę orbity! O ile? Kilka średnic atomu wodoru? ;) > Muszę zweryfikować te dane, ale wydaje mi się że zaniżasz wpływ odległości. > Jak wiadomo w polu dalekim moc fali maleje z kwadratem odległości, więc nawet > parę tysięcy km dałoby odczywalny efekt (nawet pół stopnia Celsjusza to już > coś). Z kwadratem odległości, tak? To łatwo policzyć, o ile przesunąć trzeba Ziemię, by obniżyć temperaturę o pół stopnia. I nie jest to, niestety, kilka tysięcy kilometrów. Prędzej kilka milionów. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 21.07.06, 15:32 > Z kwadratem odległości, tak? To łatwo policzyć, o ile przesunąć trzeba Ziemię, > by obniżyć temperaturę o pół stopnia. I nie jest to, niestety, kilka tysięcy > kilometrów. Prędzej kilka milionów. Chcesz obliczeń ? proszę. Moc docierająca do Ziemi ze Słońca ~R^(-2) Promieiowanie ciała doskonale czarnego ~T^4 (prawo Stefana-Boltzmana) Mamy więc bilans R^(-2) = T^4 z dokładnością do stałej. Przyjmijmy temperaturę Ziemi - 300K, i obniżmy ją o 1% czyli 3 st. Celsjusza. Mamy : (R')^(-2) = (0,99.T)^4 gdzie R' oznacza nowy promień orbity. Dalej (R')^(-2) = 0,96059601.T^4 = 0,96059601.R^(-2) (R')^(-1) = 0,9801.R^(-1) R' = (1,020...).R czyli że trzebaby podnieść orbitę o ok. 2% czyli 3 mln. km. To szacunek nawet lekko zawyżony (sprawdziłem dla przykładu Marsa) ale wystarczająco dokładny dla naszych potrzeb. A więc, z bguba licząc, 1 st. Celsjusza odpowiada różnicy 1 mln km. Skoro zaś apohelium jest 2,5 mln km. powyżej średniej wysokości orbity, więc granicą (teoretyczną oczywiście) dla metody Wielkiego Skoku jest uzyskanie ochłodzenia o 2 i pół stopnia Celsjusza. Oczywiście nie można podnieść orbity aż o 2,5 mln km ale nawet parę tysięcy dałoby zauważalny efekt. Jest przejawem czystej ignorancji i cynizmu niechęć do wykonania jednego skoku na rzecz naszej Planety. Odpowiedz Link Zgłoś
jeroh Re: Mylisz się. To działa! 21.07.06, 20:49 muzg_na_patyku napisał: > > Z kwadratem odległości, tak? To łatwo policzyć, o ile przesunąć trzeba Zi > emię, > > by obniżyć temperaturę o pół stopnia. I nie jest to, niestety, kilka tysi > ęcy > > kilometrów. Prędzej kilka milionów. > > Chcesz obliczeń ? proszę. > > Moc docierająca do Ziemi ze Słońca ~R^(-2) > Promieiowanie ciała doskonale czarnego ~T^4 (prawo Stefana-Boltzmana) > > Mamy więc bilans R^(-2) = T^4 z dokładnością do stałej. Przyjmijmy temperaturę > Ziemi - 300K, i obniżmy ją o 1% czyli 3 st. Celsjusza. Mamy : > > (R')^(-2) = (0,99.T)^4 gdzie R' oznacza nowy promień orbity. Dalej > (R')^(-2) = 0,96059601.T^4 = 0,96059601.R^(-2) > (R')^(-1) = 0,9801.R^(-1) > R' = (1,020...).R czyli że trzebaby podnieść orbitę o ok. 2% czyli 3 mln. km. T > o szacunek nawet lekko zawyżony (sprawdziłem dla przykładu Marsa) ale wystarcza > jąco dokładny dla naszych potrzeb. A więc, z bguba licząc, 1 st. Celsjusza odpo > wiada różnicy 1 mln km. Skoro zaś apohelium jest 2,5 mln km. powyżej średniej w > ysokości orbity, więc granicą (teoretyczną oczywiście) dla metody Wielkiego Sko > ku jest uzyskanie ochłodzenia o 2 i pół stopnia Celsjusza. Twoje oszacowanie jest dość dobre. Choć trzeba zauważyć, że trochę przypadkiem, bo zniosły się dwa błędy, z których każdy zmienia mniej więcej dwukrotnie wynik Twoich obliczeń. Jedna rzecz, to że nie uwzględniłeś albedo (to ważne przy określaniu temperatury równowagowej). Druga: temperatura równowagowa Ziemi wynosi ok. 245 K, a nie 300. Fakt, że przy powierzchni Ziemi średnia temperatura jest wyższa to wpływ efektu cieplarnianego. > Oczywiście nie można > podnieść orbity aż o 2,5 mln km ale nawet parę tysięcy dałoby zauważalny efekt Bardzo wątpliwe, nawet, gdyby to było możliwe. Przypadkowe ruchy skał w skorupie i górnych warstwach płaszcza mają większy wpływ na położenie środka masy Ziemi niż 600 mln skaczących. A 600 mln ludzi waży tyle ile 150 metrów sześciennych skały. Więc nie tak znowu dużo. W kontekście twoich rozważań zbudowanie małego osiedla ma wielki wpływ na położenie środka masy ZIemi (tyle że trwalszy niż skakanie ludzi). Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 21.07.06, 21:34 > Twoje oszacowanie jest dość dobre. Choć trzeba zauważyć, że trochę przypadkiem, > bo zniosły się dwa błędy, z których każdy zmienia mniej więcej dwukrotnie wynik > Twoich obliczeń. Jedna rzecz, to że nie uwzględniłeś albedo (to ważne przy > określaniu temperatury równowagowej). Druga: temperatura równowagowa Ziemi > wynosi ok. 245 K, a nie 300. Fakt, że przy powierzchni Ziemi średnia > temperatura jest wyższa to wpływ efektu cieplarnianego. - Możliwe że gdzieś się pomyliłem, ale czy mógłbyś wskazać konkretniej gdzie? A co do temperatury Ziemi - właśnie chodzi o tę powierzchniową, po tylko powierzchnia bierze udział w wymianie promienistej. 300 K to arbitralna wartość którą przyjąłem dla przykładu, myślę, że nie odbiega ona znacząco od średniej temperatury gruntu. > > Oczywiście nie można > > podnieść orbity aż o 2,5 mln km ale nawet parę tysięcy dałoby zauważalny efekt > Bardzo wątpliwe, nawet, gdyby to było możliwe. Przypadkowe ruchy skał w > skorupie i górnych warstwach płaszcza mają większy wpływ na położenie środka > masy Ziemi niż 600 mln skaczących. A 600 mln ludzi waży tyle ile 150 metrów > sześciennych skały. Więc nie tak znowu dużo. W kontekście twoich rozważań > zbudowanie małego osiedla ma wielki wpływ na położenie środka masy ZIemi (tyle > że trwalszy niż skakanie ludzi). No tak, trudno się nie zgodzić z faktem że ruchy skał mają większy wpływ na barucentrum. Ale też ruchy skał mają skalę milionów lat! ich ruch w małej skali jest praktycznie zerowy. Natomiast malutkie przesunięcie środka ciężkości Ziemi przez okres odpowiedni w skali obiegu Ziemi i Księżyca, pozwoliłoby wykorzystać grawitację naszego satelity aby uzyskać chwilową (również malutką) zmianę prędkości obiegu tych ciał, tak, aby pod koniec eksperymentu kierunek wektora prędkości Ziemi nieco odbiegł od normalnej trajektorii. De facto, należałoby tu rozpartywać zarówno układ podskakujący ludzie-Ziemia-Księżyc, jak i Ziemia-Księżyc-Słońce. Dzięki Wielkiemu Podskokowi niewielkie odchylenie trajektorii ruchu Planety jest rzeczywiście możliwe, a w warunkach apohelium może spowodować niewielkie podwyższenie orbity. W praktyce, trudno mi nawet liczyć na te parę tysięcy kilometrów, bo do tego rzeczywiście trzebaby skutecznego bodźca. Zamiast podskakiwać należałowy wjeżdżać windami (lub wchodzić) w górę budynków. Ale za jakiś czas będziemy mogli oszacować wyniki naszego Skoku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeroh Re: Mylisz się. To działa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:37 - Możliwe że gdzieś się pomyliłem, ale czy mógłbyś wskazać konkretniej gdzie? A co do temperatury Ziemi - właśnie chodzi o tę powierzchniową, po tylko powierzchnia bierze udział w wymianie promienistej. 300 K to arbitralna wartość którą przyjąłem dla przykładu, myślę, że nie odbiega ona znacząco od średniej temperatury gruntu. Zgodnie z pierwszym prawem Kirchoffa dla promieniowania ciało ogrzewane promieniowaniem rozgrzeje się tylko do takiej temperatury, żeby wyemitować energię promienistą, którą zaabsorbowało (nie - tą którą odbiło, czyli ważne jest albedo). Ziemia jest otoczona przez oceany i warstwę chmur, które powodują, że jej albedo (ułamek odbibitego promieniowania) wynosi średnio 0.4. Gdyby Ziemia miała albedo 1, to promieniując stygłaby do 0 K, niezależnie jak jasne słońce by ją oświetlało. Dlatego ważne jest nie (jak piszesz) promieniowanie, które dotarło do powierzchni, ale to które dotarło do powierzchni ->i nie zostało odbite<-. Czyli T^4 ~ r^-2*(1-a), gdzie a - albedo, jeśli jako punkt odniesienia chcesz wziąć Marsa, który ma inne albedo (pewnie coś koło 0.1 - 0.2) od Ziemi. Dokładne obliczenia: 0.6*S*Pi*R^2 = 4*Pi*R^2*sig*T^4, gdzie R - promień Ziemi, sig - stała Stefana, S - stała słoneczna równa 1367 W/m^2 (mierzona doświadczalnie). Po lewej stronie jest moc promieniowania Słońca pochłaniana przez Ziemię, po prawej emitowana termicznie. Stąd dostajemy T ~= 245 K. Teraz wiedząc, że S ~ 1/r^2 (stała słoneczna jest stałą dopóki zakładamy stałą odległość od Słońca) dostajemy: T ~ sqrt(r). Przyjmując r równe 150 mln km i powyższe T otrzymujemy delT/delr = 1K/1.2mlnkm. Oczywiście tylko dla odległości zbliżonej do odległości Ziemi od Słońca. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 22.07.06, 10:39 Acha, już myślałem że chodzi Koledze o błąd w obliczeniach. Tymczasem, jak rozumiem, domniemany problem jest w tym że Ziemia nie jest ciałem doskonale czarnym. Jeżeli rozpatrujemy bilans cieplny - to przecież wyliczenia były względne : w stosunku do temperatury powierzchniowej na obecnej orbicie, i liczenie żadnego albedo nie jest konieczne. Dokładniej : w wyniku zmiany orbity nie następuje żadne przesunięcie widmowe docierającego promieniowania, jak rówineż nie zmienia się kolor planety. A zatem stosunek mocy odbitej i pochłanianej jest ten sam. W związku z tym, że całkowita moc docierająca do Planety ma zależność R^(-2), i biorąc pod uwagę powyższy fakt, możemy tę samą zależność przypisać mocy absorbowanej, w związku z czym bilans przeze mnie ułożony jest utrzymuje się w mocy (jak pisałem, Z DOKŁADNOŚCIĄ DO STAŁEJ - trzeba było od razu napisać dużymi literami). I dalsze obliczenia prowadzące do szacunkowej wartości przyrostowej ~1.10^(-9) [K/m] są jak najbardziej poprawne, "Oczywiście tylko dla odległości zbliżonej do odległości Ziemi od Słońca", bo o tym mowa. Ale cieszę się że Kolega w sposób niezależny, a nawet o wiele dokładniejszy, potwierdził mój rachunek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jeroh Re: Mylisz się. To działa! 22.07.06, 15:45 > Jeżeli rozpatrujemy bilans cieplny - to przecież wyliczenia były względne : w s > tosunku do temperatury powierzchniowej na obecnej orbicie, i liczenie żadnego a > lbedo nie jest konieczne. Dokładniej : w wyniku zmiany orbity nie następuje żad > ne przesunięcie widmowe docierającego promieniowania, jak rówineż nie zmienia s > ię kolor planety. A zatem stosunek mocy odbitej i pochłanianej jest ten sam. W > związku z tym, że całkowita moc docierająca do Planety ma zależność R^(-2), i b > iorąc pod uwagę powyższy fakt, możemy tę samą zależność przypisać mocy absorbow > anej, w związku z czym bilans przeze mnie ułożony jest utrzymuje się w mocy (ja > k pisałem, Z DOKŁADNOŚCIĄ DO STAŁEJ - trzeba było od razu napisać dużymi litera > mi). I dalsze obliczenia prowadzące do szacunkowej wartości przyrostowej ~1.10^ > (-9) [K/m] są jak najbardziej poprawne, "Oczywiście tylko dla odległości zbliżo > nej do odległości Ziemi od Słońca", bo o tym mowa. OK, zgadzam się ze wszystkim powyżej. Wróćmy jeszcze do problemu z ruchami w skorupie i płaszczu. Otóż zgadzam się, że zwykle zachodzą one w skali tysięcy czy milionów lat. Ale przecież zdarzają się nagłe przesunięcia miliardów ton skały, czy nawet "wahnięcia" przypominające gigantyczny skok. A co z trzęsieniami ziemi? Wybuchami wulkanów? Cyrkulacją miliardów ton wody nad danym obszarem Ziemi? Naprawdę, w tym kontekście skok 600 mln ludzi wydaje się żartem. A przecież astronomowie ustalający efemerydy na dziesiątki lat nie biorą pod uwagę takich efektów (chociaż biorą setki innych, związanych z oddziaływaniem planet i księżyca). A jednak wychodzą im bardzo dokładne wyniki dotyczące położenia Ziemi i innych planet. Ziemia nie jest niewielką planetoidą, żeby takie drobne zdarzenia miały odczuwalny wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 22.07.06, 15:58 Hej! Wpuścili mnie na forum Tylko Nauka, tam dziś kontynuowałem ten wątek. Jeżeli nie masz jeszcze dostępu to daj znać prowadzącym (wystarczy kliknąć odpowiedz na dowolny post) : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40807 A co do efektu Wielkiego Skoku : zgadzam się, że ten efekt będzie niezauważalny, ale nie zerowy!!! Po prostu nie można tu zrobić bilansu akcja = reakcja, jak pisała większość na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Mylisz się. To działa! 22.07.06, 09:33 Bardzo to naukowo napisane jest jest tylko jeden minus- Bzdura. Jeśli nawet przyjelibyśmy że to wszystko co napisałeś jest prawdą to jest jeszcze kwestia synchronizacji tej meksykańskiej fali. Ona jest dokłada co do .5 sekundy w każdym swoim momencie. Jak chcesz tą synchronizacjie zrobić z 600mln ludzi? Znaczy każdy południk na ziemi powinien mieć inną sekundę skoku! Ijest jeszcze inna kwestia. Kiedyś czytałem powieść SF (Chyba było to ,,Ludzie epoki atomowej) i tam chcieli orbitę zimi przybliżać do słońca, tutaj oddalać. To jaka jest optymalna ta orbita? Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Re: Mylisz się. To działa! 22.07.06, 10:14 No tak, każdy swoim przemądrym rozumem ocenia jakościowo - "bzdura". A może mógłbym liczyć na wskazówkę gdzie dokładnie tkwi błąd w rozumowaniu, albo na wykazanie ilościowe że jest to niemożliwe? > Bardzo to naukowo napisane jest jest tylko jeden minus- Bzdura. Jeśli nawet > przyjelibyśmy że to wszystko co napisałeś jest prawdą to jest jeszcze kwestia > synchronizacji tej meksykańskiej fali. Ona jest dokłada co do .5 sekundy w > każdym swoim momencie. Jak chcesz tą synchronizacjie zrobić z 600mln ludzi? > Znaczy każdy południk na ziemi powinien mieć inną sekundę skoku! Spokojnie. Synchronizacja z dokładnością do sekundy jest oczywistą bzdurą - ale wymierzoną pod publikę. W końcu licznik odmierzający czas do skoku nie jest taki trudny do zrealizowania na stronce, a jakie robi wrażenie! Wadą tego jednak jest to, że co bystrzejsi wychwycą merytoryczną wątpliwość tej kwestii. Punkt dla Ciebie, to prawda - synchronizacja z dokładnością do 1 sekundy jest niepotrzebna skoro i tak mamy podział na strefy czasowe co 1 godzinę. Niemniej jakiś minimalny poziom synchronizacji jest potrzebny. W każdym razie, nie należy po tej jednej kwestii przesądzać o zasadności podstaw teoretycznych całego przedsięwzięcia. > Ijest jeszcze inna kwestia. Kiedyś czytałem powieść SF (Chyba było to ,,Ludzie > epoki atomowej) i tam chcieli orbitę zimi przybliżać do słońca, tutaj oddalać. > To jaka jest optymalna ta orbita? To chyba proste i pisałem już o tym w kilku kolejnych postach. Celem Wielkiego Podskoku jest maksymalne możliwe podniesienie orbity w celu obniżenia temperatury równowagowej, i w konsekwencji spowolnienia efektu cieplarnianego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drugi mózg Nowy Jork bez prądu wskutek podskoku IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 23.07.06, 04:07 muzg_na_patyku napisał: > Podskok może wywoła ogromną falę tsunami, rozchodzącą się ze wschodu na > zachód. Na naszej szerokości geograficznej będzie ona jeszcze znikoma, ale > będzie ona rosła i osiągnie 7-8 m wysokości, ostatecznie rozbijając się o > wschodnie wybrzeża obu Ameryk. Fala dotarla do Nowego Jorku, zalala kable elektryczne i 100 tys ludzi jest bez pradu w Nowym Jorku. To skutek fatalnego pomyslu fizykow grawitacyjnych. Precz z fizykami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Sezon ogórkowy w pełni... IP: 212.160.172.* 20.07.06, 12:23 > - Czemu wspomniałem o ludziach odpalonych w kosmos? Bo to jedyna możliwość, by > wywołać JAKĄKOLWIEK zmianę. Jeśli skoczysz, a potem spadniesz, sumaryczny wynik > będzie równy zero. Innymi słowy, próba zmiany orbity Ziemi za pomocą skakania > przypomina próbę wyciągania się z bagna ciągnąc za swoje własne włosy To wejdz na stol fizyku za dyche, podskocz a potem pier..lnij calym ciezarem i zobaczysz czy rzeczywiscie "sumaryczny wynik będzie równy zero" - bedziesz mial obite nie tylko dupsko o podłoge ale też ryja od ojca za to ze rozp..dolileś stół. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Sezon ogórkowy w pełni... 20.07.06, 20:05 > To wejdz na stol fizyku za dyche, podskocz a potem pier..lnij calym ciezarem i > zobaczysz czy rzeczywiscie "sumaryczny wynik będzie równy zero" Będzie zero. Siła, z jaką obiłem sobie dupsko, jest równoważna tej, z jaką rozpierniczył się stół. O zasadzie "każda akcja wywołuje dokładnie równoważną i przeciwnie skierowaną reakcję" słyszał? A Ziemia? Ziemia będzie dalej spokojnie krążyła na swojej orbicie. PS: Masz prawo przypiać sobie karteczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit Re: Sezon ogórkowy w pełni... IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.07.06, 14:22 Daj spokój, szkoda z tym walczyć. Ogromna większość ludzi to albo "chumaniści" albo miała pod górkę do szkoły. Choćbyś łopatą kładł do łba, i tak nie zrozumieją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Re: Sezon ogórkowy w pełni... IP: *.aster.pl 20.07.06, 19:38 duża grupa ludzi baw się nieźle latem, a paru zasiedziałych moli, traktujących wszystko śmiertelnie poważnie już zaczyna dorabiać teorie. panowie, nie obawiacie się śmieszności ? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Sezon ogórkowy w pełni... 20.07.06, 20:03 > traktujących wszystko śmiertelnie poważnie Ja nie traktuję tego poważnie, wręcz przeciwnie, wyśmiewam. Problem jest w tym, ze ktoś może wziąć to poważnie. > panowie, nie obawiacie się śmieszności ? Nie. Obawiamy się, że wielu kretynów uwierzyło w całości w te bzdury. (nie liczę mózga na patyku, bo on bawi się na swój, znacznie bardziej interesujący sposób... nie ma to jak być adwokatem diabła) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:44 Z treści artykułu wynika że Polska leży na zachodniej półkuli Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
pjanu Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? 20.07.06, 11:07 To też półkula pólnocna:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 11:17 Nie skaczcie proszę, pamietacie jak dinozaury raz skoczyły to jak to się skończyło. Możemy wejść w orbite innej planety, a nawet zderzyc sie ze słońcem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narratorek Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 11:26 Wlasnie... niech wszyscy Chinczycy skocza za 12 godzin.... efekt ten sam a wystaczy zeby jakis Mao rozkazal pod grozba kary smierci i moze sie zmobilizuja :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Hehe, z Chińczykami byśmy nie wygrali IP: *.187.224.11.ip.airbites.net 20.07.06, 11:52 Jest ich troche dużo, poza tym myślę że gdyby chcieli, jako jedyni na świecie byliby w stanie w zdyscyplinowany sposób wszyscy jednocześnie podskoczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietrek Re: Czy jeden skok zmieni orbitę Ziemi? IP: *.chello.pl 20.07.06, 12:25 to moze byc powodem kolejnego konfliktu swiatowego...lepiej zeby tego nie robili :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuz nie skoczę gdyż IP: *.dt.com.pl / *.dt.com.pl 20.07.06, 09:17 mieszkamy na półkuli wschodniej. Półkula zachodnia to obie Ameryki z przyległościami i tylko ludzie tam mieszkający, zgodnie z ustaleniami panów naukowców, mogą wpłynąć na cokolwiek (jeśli w ogóle). Polska to półkula wschodnia. Ale wiadomo, gazeta jara się każdą akcją i tym samym jej czytelnicy też od razu muszą/chcą/są moralnie zobligowani do brania w nich udziału. Ale na zachodniej: skaczcie nam wszystkim na zdrowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
muzg_na_patyku Właśnie dlatego trzeba skoczyć! 20.07.06, 11:22 Nie pozwólmy naszej Planecie zostać wytrąconej ze stabilnej orbity przez kapitalistów ze Zgniłego Zachodu którzy zrobią na tym skoku milionowe interesy kosztem głodujących dzieci w Afryce! Odpowiedz Link Zgłoś
matheus.baere Fizyka? 20.07.06, 09:19 Jest tylko jeden szkopuł - 600 milionów ludzi będzie skakać w różnych punktach globu i wektory sił w dużym stopniu się zniosą. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Fizyka? 20.07.06, 09:23 ach te ścisłe, racjonalne polskie umysły! DŻAMP JEŁOPIE! DŻAMP! :-D))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuz Re: Fizyka? IP: *.dt.com.pl / *.dt.com.pl 20.07.06, 09:26 dokłądnie podają jakiegoś "newsa" i zaraz wszystkich jak to bydło zapędzają do akcji. nie sporawdzą nawet znaczenia słów "półkula zachodnia". a przecież większa część naszych hehe rodaków od razu uzna, że to o nich, no bo przecież wchodnia to jakaś wiocha...i dalej, fani gazetki w swoich biurowcach o wyznaczonej godzienie hop hop hop. I plany diabli wzięli bo się gazety w europie nakręciły...hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Draco Re: Fizyka? IP: *.dd.com.pl / *.dd.com.pl 20.07.06, 09:38 To może mieszkańcy półkuli wschodniej powinni w tym momęcie przykucnąć. Efekt byłby podobny :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa ROTFL 20.07.06, 09:44 Nawet gdyby 1000 razy więcej ludzi podskoczyło po 1000 razy to i tak miałoby to nieskończenie bliski zera efekt na orbitę Ziemi. Zresztą skąd oni wzięli te 600 mln? Przecież na całej półkuli zachodniej mieszka niewiele więcej. Znaczy to że prawie każdy musiałby podskoczyć a to jest niemożliwe nawet gdyby to był obowiązek narodowy. Szacuję że podskoczy z 60 -100 tys amerykanów i tyleż europejczyków choć oni nie są na półkuli zachodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RTL Re: Fizyka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:29 Ja proponuję by wszyscy na świecie zaczeli biec na wschód. Wydłużymy dobę. Pracować dalej będziemy 8h, a ileż więcej wolnego. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adversarz Re: Fizyka? IP: 199.67.203.* 20.07.06, 10:03 To sprawdz pacanie na stronie akcji. Polska tez bierze w niej udzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Draco Newton IP: *.dd.com.pl / *.dd.com.pl 20.07.06, 09:28 Ciekawe co by na to powiedział Newton. Przecierz ci wszyscy ludzie którzy podskoczą muszą spaść na ziemię. Jeśli skoczymy z łódki to ona odpłynie ale tylko wtedy kiedy my wylondujemy w wodzie. A 600 milionów ludzi nie wyskoczy przecierz w kosmos bez powrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriel Re: Newton 20.07.06, 09:31 Skaczcie do góry, skaczcie do góry Skaczacie do góry jak jeb...... kangury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juzek Re: Newton IP: *.bph.pl 20.07.06, 09:39 Gość portalu: Draco napisał(a): > Ciekawe co by na to powiedział Newton. > Przecierz ci wszyscy ludzie którzy podskoczą muszą spaść na ziemię. > Jeśli skoczymy z łódki to ona odpłynie ale tylko wtedy kiedy my wylondujemy w > wodzie. A 600 milionów ludzi nie wyskoczy przecierz w kosmos bez powrotu. Ciekawe co na to Bralczyk i Miodek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Newton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 09:46 ZUS-owi by to pasowało :))) Odpowiedz Link Zgłoś
el_p ROTFL 20.07.06, 09:30 Geografia trudna jezyka, angielska jeszcze trudniejsza. Typowa dziennikarz po 3letnim licencjacie z obijania sie moze nie wiedziec co to polkula. W ten sposob dziekujemy GW za zepsucie akcji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: ROTFL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 09:44 Na pewno ucieszyłby się ZUS , jeżeli ci wszyscy którzy podskoczą, nie wróciliby na Ziemię. Za komuny nie możnabyło podskakiwać i dlatego dzisiaj sobie " poswawolę":))) Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: ROTFL 20.07.06, 09:54 W sumie to fajnie by bylo rozpropagowac taka akcje wsrod wszystkich prawdziwych: Polakow, Eskimosow, Zambijczykow, Amerykanow, Pakistanczykow, Izraleczykow itp. poskrecaliby sobie karki i bylby wreszcie swiety spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Re: ROTFL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.06, 09:47 Globalna akcja dla kretynów, w której bierze udział nieoceniona GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: ROTFL IP: *.pools.arcor-ip.net 20.07.06, 10:21 Racja, Prawdziwy Polak, Katolik nie skacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natura Re: A ja o 12:39:13 walne olbrzymia kupe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 09:48 Owszem, ale nie na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FP. Od miesięcy trenowałem "shit on demand". Dam radę IP: *.mlonet.de 20.07.06, 09:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kath przeczytajcie najpierw dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 09:53 na stronie :) 12.39 jest dla Polski - w innych krajach mają sobie skakać o innej godzinie ;) (czytanie ze zrozumieniem i odrobina dobrej woli nie szkodzi :P ) Odpowiedz Link Zgłoś
ozyrys4 A ja skoczę na piwo,a pomysłodawcom tej ... 20.07.06, 09:55 banialuki radzę skoczyć na główkę,zrobić sobie płukanie żołądka i potrójną lewatywę.Może wtedy zrozumieją znaczenie słowa "jednocześnie". Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Skakac, ludzie, skakac !!! 20.07.06, 10:02 Wreszcie mozeta zademonstrowac, ze i wy tyz przynalezyta do cywilizacyji, do Europy, do Swiatu. Jak bedzieta dobrze skakac, to moze to ktus nawet zauwazy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol pos*ani ci ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:16 1. akcja = reakcji. Co z tego, że się "odepchną" od ziemi skoro ta wykorzysta grawitację i ich ściągnie. Bilans wychodzi na ZERO! 2. Nawet zakładając, że to coś da... mobilizacja ludności obu ameryk raczej nie wchodzi w grę... 3. Zakładając, że zmobilizują... orbitę to mało co będzie obchodzić (na wszelki wypadek skoczę o tej godzinie tu w Warszawie - chcę mieć troipiki i na nich zarabiać). 4. Zmiana orbity napewno nie spowoduje obniżenia składki ZUS'owskiej, obniżenia podatków, podniesienia standardu życiowego Polaków, zlewki wobec strajków górników, poprawy służby zdrowia itd itd. Więc PO CO NAM TO? 5*. A co jeśli ludzie, którzy skoczą spowodują chwilowe minimalne zmniejszenie orbity księżyca?.. Spadnie nam na głowy! I po co nam takie coś? Pozdrawiam normalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaisha kara ktos cos pomylil IP: *.rdc.toshiba.co.jp / 218.45.245.* 20.07.06, 10:24 na stronie www.worldjumpday.org/ podano ze skok juz sie odbyl... a w PL teraz jest dopiero ok 10.25am, wiec teoretycznie ponad 3h do skoku; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Zachodnia polkula?? IP: 213.246.227.* 20.07.06, 10:25 Na stronie projektu napisali, ze skakac trzeba na zachodniej polkuli. Od kiedy to "Cala Polska" lezy na zachodniej polkuli?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Zachodnia polkula?? IP: *.pools.arcor-ip.net 20.07.06, 11:18 I teraz Polacy podskocza i szystko zmarnuja. Ech ci dziennikarze po wieczorowkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LSD Fizyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:27 Jestem fizykiem z wykształcenia. Efekt takiego skoku będzie dokładnie zerowy. Najpierw odbijamy się od ziemi z dokładnie taką samą siłą jak zaraz spadniemy. Wypadkowa sił = 0. Koniec bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujaszek Pecos Re: Fizyka IP: *.84-48-22.nextgentel.com 20.07.06, 10:36 Dokladnie. Dodam jeszcze: (1) nawet gdyby wszyscy skoczyli w tym samym miejscu i odlecieli na zawsze w kosmos, to i tak efekt bylby bardzo mizerny, porownujac mase Ziemi i ludzi co podskoczyli (nie chce mi sie liczyc, ale pewnie "odchylka orbity" porownywalna bylaby z rozmiarami atomow) (2) jakiz jest zwiazek ze zmiana orbity Ziemi i efektem cieplarnianym?! (3) tego pana profesora, ktory jest autorem przedsiewziecia, nie mozna znalezc w googlu i naukowych bazach danych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gggg Re: Fizyka IP: *.smgr.pl 20.07.06, 10:49 To tak jakby dmuchać na żagiel od własnej łódki... Ale załóżmy że ktoś na coś wejdzie i z tego skoczy - jest i siła i energia. Tylko wcześniej trzeba zmarnować tą siłę na wdrapanie sie na to coś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaa te fizzzzyk !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! IP: *.c29.msk.pl 21.07.06, 00:09 Gość portalu: LSD napisał(a): > Jestem fizykiem z wykształcenia. Efekt takiego skoku będzie dokładnie zerowy. > Najpierw odbijamy się od ziemi z dokładnie taką samą siłą jak zaraz > spadniemy. Wypadkowa sił = 0. Koniec bajki. te fizyk a jak myslisz ,co sie moze stac jezeli duza masa oderwie sie od Ziemi z jednego miejsca a co sie stanie jezeli duza masa walnie pozniej w Ziemie w to samo miejsce Twoj fizyczny leb moze sobie to wyobrazic - bo o wyliczeniu nie ma mowy podpowiedz analogicznie ( chociaz nie rownoprawne) - co sie stanie ze statkiem kosmicznym jak odrzuci od siebie np. jakis ladownik a za chwile inny obiekt o tej samej masie walnie w niego z tego samego kierunku ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad wypowiedż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:27 wyście są popie..ni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he oczywiscie w/g naszych naukowców IP: *.CNet2.Gawex.PL 20.07.06, 10:29 msza w intencji deszczu przyniesie pozytywny skutek Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: oczywiscie w/g naszych naukowców 20.07.06, 10:39 Gość portalu: he he napisał(a): > msza w intencji deszczu przyniesie pozytywny skutek Jeżeli przy okazji będziesz skakać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały kazio Ludzie, odrobinke romantyzmu! IP: 217.153.125.* 20.07.06, 10:54 Dajmy sie ponieść romantycznemu poczuciu wspólnoty, skaczmy razem, w firmach, na ulicach, w windach (zwłaszcza w windach!!!) i w tramwajach, co dobrego przyniosła światu skostniała scholastyka z jej wyliczeniami, niech nas uniesie ogólnoświatowa, solidarna, pełna ciepłych uczuć, alogiczna jak każdna namiętność pasja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kg ech fizyka... IP: *.uni.lodz.pl 20.07.06, 10:49 a co z zasadą zachowania pędu? gdyby Ziemianie odbili się naprawdę mocno i polecieli w kosmos (w jedną stronę), wtedy owszem, mogłoby to coś zmienić, ale po skoku ludzie i Ziemia przyciągną się do siebie i sytuacja od razu wróci do normy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erbe mój skok zmieni orbitę ziemi, tej ziemi... ;-) IP: *.devs.futuro.pl 20.07.06, 10:50 Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Kolejne wariactwo ekologów...??? 20.07.06, 11:53 Zakładając sens takiej akcji, kto nam zagwarantuje, że zmieni klimat akurat na naszą korzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Polska na półkuli zachodniej? IP: 80.51.232.* 20.07.06, 10:56 Problem w tym, że my nie jesteśmy na półkuli zachodniej. Monachium zresztą też nie. Półkula zachodnia leży na zachód od południka Greenwich: zachodnia Anglia, Irlandia, Portugalia, część Afryki i cała Ameryka. Więc jak skoczymy, to cały plan weźmie w łeb, bo skompensujemy tych, co mieli z założenia skoczyć. Ale może i dobrze, bo wytrącanie Ziemi z orbity to niebezpieczny eksperyment. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piezo1 Re: Polska na półkuli zachodniej? IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.07.06, 11:57 Może chodzi raczej o nazwanie chwilowego ustawienia Ziemi względem Słońca? Mamy odsunąć Ziemię od Słońca, na dłuższą orbitę. Czyli skakć powinni wszyscy, którzy mają słońce na niebie. Zwłaszcz ci, którzy mają słońce wysoko na niebie. Jak my, bo będzie u nas południe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Nowy pomysł dla naukowców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 11:03 Dla tego profesora proponuję następujące doświadczenie. Niech stanie w luźnym rozkroku, a drugi naukowiec niech przygotuje dwa narzędzia: 5 kilogramowy młotek i kij baseball'owy. Następnie nich upuści młotek na głowę profesorka z 1 cm (coś jakby skok 600 milonów ludzi), a następnie niech walnie go z całej siły basebalem w łepetynę (meteor o odpowiednim przyspieszeniu). Doświadczenie pokaże która metoda okaże się skuteczniejsza, jeśli chodzi o urwanie mu łba (wytrącenie ziemi z orbity). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarli blebleble IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 11:31 Przeciez Polska jest na półkuli wschodniej-to byłby anty-skok,który stłumi jakis skok np w Portugalii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Proponuję o 13:49... IP: *.bas.roche.com 20.07.06, 11:38 ...wszyscy ustawiamy się tyłem w kierunku północy i pierdzimy ile wlezie (albo raczej wylezie). Według moich obliczeń powinno to spowodować efekt odrzutowy i obrócimy Ziemię o 45 stopni. Będziemy wtedy w strefie równikowej i będzie cieplej :)) Juppi!!! Pamiętajcie: 13:49!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piezo1 Re: Proponuję o 13:49... IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.07.06, 11:47 Cienki jestem z fizyki. Ale nie wiem jak ten podskok ma działać. Co z uwolnioną podczas skoku energią? Przecież ona zostaje w ośrodku, jakim w skali kosmicznej jest Ziemia. Może i spadając (nawet już podskakując) odepchnę Ziemię. Ale jest to możliwe dzięki temu, że ja i Ziemia mamy masę. Działa grawitacja. Ta sama grawitacja, która utrzymuje mnie w bezpośredniej bliskości Ziemi. A opory powietrza przy skakaniu? Jesli dobrze zrozumiałem z grafiki - planuje się wydłużyć orbitę ziemską. Czyli skoczymy w stronę słońca. W pewnej chwili będziemy o pół metra bliżej Słońca niż planeta. I nasza masa będzie tę planetę nadal przyciągać grawitacyjnie w stronę Słońca. Ziemia nie oddali się. Odpowiedz Link Zgłoś