Dodaj do ulubionych

Atlantis dziś nie poleci

06.09.06, 22:59
a mialo byc tak pieknie. nastepna misja pod koniec sierpnia... a tutaj dopiero
w pazdzierniku? meh!
Obserwuj wątek
    • pax777 Re: Atlantis dziś nie poleci 06.09.06, 23:01
      jest wrzesien ....
      • Gość: kpsting Re: Atlantis dziś nie poleci IP: 12.152.252.* 06.09.06, 23:28
        "nastepna" tzn. chodzilo mi o te (STS-115) jak jeszcze byl poczatek sierpnia.
        taka retrospekcja
        • Gość: kpsting Re: Atlantis dziś nie poleci IP: 12.152.252.* 06.09.06, 23:31
          a swoja droga to ten caly system jest barzdo sztywny. jak wieje nie startuja.
          jak pochmurnie nie staruja. tylko z Florydy moga startowac. z takim czyms dalego
          nie zalecim. i jeszcze bateria im sie popsula! wth?!
          • Gość: robak Re: Atlantis dziś nie poleci IP: *.arc.nasa.gov 07.09.06, 00:12
            >z takim czyms daleko nie zalecim.

            juz zalecielismy daleko (100+ lotow) .. loty sie odklada i swiat sie przez to
            nie wali. To nie pociag do pracy ....
            • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 15:53
              Świat może i nie, ale plan "dokończenia" ISS i owszem. Wahadłowce idą na żyletki
              w 2010. Stacja skończy w oceanie parę lat później i tyle będzie z tych dosłownie
              UTOPIONYCH 100+ mld $...
              • dawwwkins Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 16:47
                Gadanie. Wahadłowce poszłyby na żyletki w 2010, gdyby istniała realna
                perspektywa, że Orion poleci rok-dwa lata później. Ale już dziś widać, że Orion
                prędzej poleci w 2015 niż w 2012 :) stawiam więc dolary przeciwko orzeszkom, że
                wahadłowce polatają dłużej.

                Po drugie, czynisz nieuprawnione założenie, że stacja "straci gwarancję
                używalności" w 2015. Wątpię. Moduły leżąc w magazynach nie strzeją sie tak, jak
                w przestrzeni. Poza tym, spójrz, co było z Mirem, jak długo funkcjonował.

                Można wreszcie dokładać nowe moduły i wmieniać stare, gdy już ruszą Oriony.

                Przy czym nie bronię sensu budowy stacji, bo takiego nie widzę. Ale jak przy
                Plutonie, zbyt dogmatycznie podchodzisz do sprawy :-)
                • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 20:19
                  > Gadanie. Wahadłowce poszłyby na żyletki w 2010, gdyby istniała realna
                  > perspektywa, że Orion poleci rok-dwa lata później. Ale już dziś widać, że
                  > Orion prędzej poleci w 2015 niż w 2012 :) stawiam więc dolary przeciwko
                  > orzeszkom, że wahadłowce polatają dłużej.
                  Ja odniosłem wrażenie, że NASa podchodzi do tego bardzo ambicjonalnie. Bardzo,
                  bardzo, bardzo nie chcą latać dłużej wahadłowcami, niż do 2010. Prawdopodobnie
                  będą woleli poczekać na Oriony niż przedłużać wahadłowce.

                  > Po drugie, czynisz nieuprawnione założenie, że stacja "straci gwarancję
                  > używalności" w 2015.
                  Nie musi całej stracić. Wystarczy, że straci ją choćby jeden moduł.

                  > Poza tym, spójrz, co było z Mirem, jak długo funkcjonował.
                  Pomijając pewien ciekawy wypadeczek na Miru... wiesz, na ile mają "gwarancję"
                  najstarsze moduły ISS? I czy myślisz, ze ktokolwiek, w świetle Challengera i
                  Columbii, będzie chciał ryzykować pozostawanie na takiej stacji? Twoja praktyka
                  "a jakoś to bedzie, często przecież rzeczy wytrzymują dłużej, niż wynosi ich
                  gwarancja" jest pewną receptą na trupy. Pierwsze w kosmosie.

                  > Można wreszcie dokładać nowe moduły i wmieniać stare, gdy już ruszą Oriony.
                  Pewnych rzeczy, które mógł wynieśc wahadłowiec, za cholerę nie wyniesiesz
                  Orionem. To samo w sobie skazuje wczesniej czy później stację na wieczny
                  podwodny spoczynek.
                  • dawwwkins Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 22:28
                    madcio napisał:

                    > > Gadanie. Wahadłowce poszłyby na żyletki w 2010, gdyby istniała realna
                    > > perspektywa, że Orion poleci rok-dwa lata później. Ale już dziś widać, że
                    > > Orion prędzej poleci w 2015 niż w 2012 :) stawiam więc dolary przeciwko
                    > > orzeszkom, że wahadłowce polatają dłużej.

                    > Ja odniosłem wrażenie, że NASa podchodzi do tego bardzo ambicjonalnie. Bardzo,
                    > bardzo, bardzo nie chcą latać dłużej wahadłowcami, niż do 2010. Prawdopodobnie
                    > będą woleli poczekać na Oriony niż przedłużać wahadłowce.

                    Obaj dysponujemy jedynie opiniami, ale... "Nowy statek kosmiczny nazywany przez
                    Mike'a Griffina "Apollem na sterydach" nie będzie gotowy do załogowych lotów
                    przed rokiem 2012, a najprawdopodobniej kilka lat później. Oficjalnie NASA mówi,
                    że będzie on gotowy do eksploatacji "nie później niż w 2014". Początek
                    bezzałogowych lotów testowych zaplanowany jest na rok 2009." To jest fragment
                    niusa z AstroNews (zapewne znajdziesz go także w wersji oryginalnej). Spójrz na
                    to chłodno: to są dane nie uwzględniajace żadnych opóźnień. Testy nie potrwają
                    dwa lata, raczej trzy-cztery (trzy, powiedzmy). Jakieś opóźnienie...
                    Stąd postawiłem, że jak w tym niusie, realny jest 2014-5. No to sam sobie zadaj
                    pytanie, czy NASA usiedzi na ziemi, gdy w tym czasie - przez CZTERY lata Ruskie
                    i Chińskie będą latać w kosmos. W cuda chyba nie wierzysz? Dopuszczalne
                    uziemienie to max. dwa lata, tak to szacuję. Więc wahadłowce będą latać dłużej,
                    choć być może z ograniczoną intensywnością.

                    > > Po drugie, czynisz nieuprawnione założenie, że stacja "straci gwarancję
                    > > używalności" w 2015.
                    > Nie musi całej stracić. Wystarczy, że straci ją choćby jeden moduł.

                    Zależy który. Słyszałeś o wymienialności modułów, albo o naprawach w kosmosie? :P

                    > > Poza tym, spójrz, co było z Mirem, jak długo funkcjonował.
                    > Pomijając pewien ciekawy wypadeczek na Miru... wiesz, na ile mają "gwarancję"
                    > najstarsze moduły ISS? I czy myślisz, ze ktokolwiek, w świetle Challengera i
                    > Columbii, będzie chciał ryzykować pozostawanie na takiej stacji? Twoja
                    > praktyka "a jakoś to bedzie, często przecież rzeczy wytrzymują dłużej, niż
                    > wynosi ich gwarancja" jest pewną receptą na trupy. Pierwsze w kosmosie.

                    Na demagogię mogę jedynie wzruszyć ramionami. Amerykanie omal nie stracili
                    Foyle'a (czy jak się ten pan pisze), a mimo to nadal ich kosmonauci siedzieli na
                    Mirze. A teraz siedzą na ISS.

                    > > Można wreszcie dokładać nowe moduły i wmieniać stare, gdy już ruszą Oriony.
                    > Pewnych rzeczy, które mógł wynieśc wahadłowiec, za cholerę nie wyniesiesz
                    > Orionem.

                    Madcio, błagam, myśl zmysłem racjonalnym, a nie demagogicznym :) Gdy ci to
                    wygodne, podajesz jako argument za wyprawami załogowymi możliwośc napraw w
                    kosmosie przez człowieka. Skoro tak, można naprawiać i moduły ISS. Poza tym,
                    można te moduły wynosić na orbitę także w inny sposób. W całości, albo w
                    częściach i montować na orbicie. Nie jest to przeszkoda do pokonania. Przy czym
                    cały czas miej w rozumie, że pomijamy celowość, tylko rozmawiamy o możliwości
                    funkcjonowania, bo jak mi wyjdziesz "ale po co?", to cie uduszę :-)

                    > To samo w sobie skazuje wczesniej czy później stację na wieczny podwodny
                    > spoczynek.

                    Tym to mnie naprawdę wzruszyłeś. Bo ja uważałem, że ta stacja będzie wiecznie
                    krążyć wokół Ziemi.
                    • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 08.09.06, 00:45
                      > > Nie musi całej stracić. Wystarczy, że straci ją choćby jeden moduł.
                      > Zależy który. Słyszałeś o wymienialności modułów,
                      Czym? Już pisałem, że tylko wahadłowcami pewne rzeczy wyniesiesz w kosmos.

                      > albo o naprawach w kosmosie? :P
                      A jaki to ma związek z gwarancją? Masz na myśli "przedłużenie gwarancji" -
                      przegląd i ewentualna naprawa usterek?

                      > > I czy myślisz, ze ktokolwiek, w świetle Challengera i
                      > > Columbii, będzie chciał ryzykować pozostawanie na takiej stacji? Twoja
                      > > praktyka "a jakoś to bedzie, często przecież rzeczy wytrzymują dłużej,
                      > > niż wynosi ich gwarancja" jest pewną receptą na trupy. Pierwsze w kosmosie.
                      > Na demagogię mogę jedynie wzruszyć ramionami.
                      To, że groźbę śmierci ludiz na ISS porównałem do katastrof wahadłowców ma być
                      demagogią? Ano tak, w wahadłowcu jest 7 osób, na ISS zwykle tylko 3, więc zawsze
                      to 4 nagrobki mniej. :>

                      > > Pewnych rzeczy, które mógł wynieśc wahadłowiec, za cholerę nie wyniesiesz
                      > > Orionem.
                      > Madcio, błagam, myśl zmysłem racjonalnym, a nie demagogicznym :)
                      Gdzie jest demagogia w zwykłym stwierdzeniu FAKTU? Pewnych rzeczy, które mógł
                      wynieść wahadłowiec, za cholerę nie wyniesiesz Orionem. Prawda czy kłamstwo?

                      > Gdy ci to wygodne, podajesz jako argument za wyprawami załogowymi możliwośc
                      > napraw w kosmosie przez człowieka.
                      Pomerdało ci się chyba z inną osobą. Ja nigdy takiego akurat argumentu nie
                      podawałem (a jeśli tak, to daj linka, naprawdę sobie nie przypominam).

                      > Skoro tak, można naprawiać i moduły ISS. Poza tym,
                      > można te moduły wynosić na orbitę także w inny sposób. W całości, albo w
                      > częściach i montować na orbicie.
                      A jak myślisz, ile to będzie kosztować?

                      > > To samo w sobie skazuje wczesniej czy później stację na wieczny podwodny
                      > > spoczynek.
                      > Tym to mnie naprawdę wzruszyłeś. Bo ja uważałem, że ta stacja będzie wiecznie
                      > krążyć wokół Ziemi.
                      Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że wyląduje na dnie wcześniej, niż by było w
                      innym wypadku.
                      • dawwwkins Re: Atlantis dziś nie poleci 08.09.06, 10:53
                        madcio napisał:

                        > > > Nie musi całej stracić. Wystarczy, że straci ją choćby jeden moduł.
                        > > Zależy który. Słyszałeś o wymienialności modułów,
                        > Czym? Już pisałem, że tylko wahadłowcami pewne rzeczy wyniesiesz w kosmos.

                        Ty pisałeś, owszem. Ale ty nie przyjmujesz do wiadomości tego, co piszę: że po
                        pierwsze, można moduły próbować wynosić albo bezzałogowymi wersjami Oriona, albo
                        tymi nowymi rakietami "księżycowymi", których nazwa mi uciekła :) albo w
                        częściach i montować na orbicie - to się da zrobić, o ile zajdzie taka potrzeba.
                        Ale to tylko pierwsza rzecz. Bo pisząc o modułowości, miałem też na myśli, że
                        przecież nie cały moduł się psuje, tylko jakas jego część zwykle. Moduł w
                        module, rozumiesz? Można już używane segmenty na chwilę unieczynnić, ale
                        podrzucić na orbitę później odpowiednie elementy do wymiany i ponownie go
                        uruchomić. Naprawy Hubble'a sie kłaniają :)

                        > > albo o naprawach w kosmosie? :P
                        > A jaki to ma związek z gwarancją? Masz na myśli "przedłużenie gwarancji" -
                        > przegląd i ewentualna naprawa usterek?

                        A co innego mogę mieć na myśli? Ty wybierasz opcję "albo stacja w całości
                        sprawna, albo od razu do wody". Ja uważam, że to nierozsądne podejście. Będą tę
                        ISS naprawiać, idę o zakład. I to przedłuży jej życie.

                        > > > I czy myślisz, ze ktokolwiek, w świetle Challengera i Columbii, będzie
                        > chciał ryzykować pozostawanie na takiej stacji? Twoja > praktyka "a jakoś to
                        > bedzie, często przecież rzeczy wytrzymują dłużej, niż wynosi ich gwarancja"
                        > jest pewną receptą na trupy. Pierwsze w kosmosie.
                        > > Na demagogię mogę jedynie wzruszyć ramionami.
                        > To, że groźbę śmierci ludiz na ISS porównałem do katastrof wahadłowców ma być
                        > demagogią? Ano tak, w wahadłowcu jest 7 osób, na ISS zwykle tylko 3, więc
                        > zawsze to 4 nagrobki mniej. :>

                        No właśnie taką demagogią vomituję, drogi madcio. Bo to jest taki taki chwyt
                        retoryczny, skoro ryzyko śmierci nikogo - ani Rosjan, ani Amerykanów - nie
                        powstrzymało jak dotąd przed dalszymi wyprawami ani misjami na Mirze po poważnej
                        awarii na nim. Nie powstrzymało Amerykanów latania dalej na Księżyc po Apollo
                        13, po katastrofie pierwszego wahadłowca, Rosjan po Komarowie... i tak dalej.
                        Demagogia - bo ty to dobrze wiesz. Tylko sobie grasz w kulki na potrzeby tej
                        rozmowy :)

                        > > > Pewnych rzeczy, które mógł wynieśc wahadłowiec, za cholerę nie wyniesiesz>
                        > Orionem.
                        > > Madcio, błagam, myśl zmysłem racjonalnym, a nie demagogicznym :)
                        > Gdzie jest demagogia w zwykłym stwierdzeniu FAKTU? Pewnych rzeczy, które mógł
                        > wynieść wahadłowiec, za cholerę nie wyniesiesz Orionem. Prawda czy kłamstwo?

                        Patrz wyżej. Chcesz sprowadzić dyskusję tylko do załogowej wersji Oriona, i co
                        on potrafić będzie. Problem w tym, że ja wyraźnie cały czas piszę o szerszym
                        kontekście technicznym. Inne rakiety, ewentualny prosty montaż w kosmosie... Nie
                        chcesz tego zobaczyć, bo ci to nie pasuje do teoryjki.

                        > > Gdy ci to wygodne, podajesz jako argument za wyprawami załogowymi możliwośc
                        > > napraw w kosmosie przez człowieka.
                        > Pomerdało ci się chyba z inną osobą. Ja nigdy takiego akurat argumentu nie
                        > podawałem (a jeśli tak, to daj linka, naprawdę sobie nie przypominam).

                        Rzeczywiście mi się pomerdało. A taki właśnie argument (o możliwości i celowości
                        napraw przez człowieka, czego automat nie zrobi) w dyskusjach, kiedy jakiś
                        pijany zając wykazywał wyższość lotów bezzałogowych nad załogowymi, kończąc
                        nieodmiennie, że powinniśmy zostać na ziemi, póki nie zdobędziemy napędu
                        nadświetlnego, to używany był przez ducha von Brauna.

                        > > Skoro tak, można naprawiać i moduły ISS. Poza tym, można te moduły wynosić
                        > na orbitę także w inny sposób. W całości, albo w częściach i montować na
                        > orbicie.
                        > A jak myślisz, ile to będzie kosztować?

                        Niniejszym cię przeklinam, ponieważ już wcześniej zaznaczyłem, że o celowości (a
                        więc i o kosztach) nie widzę sensu rozmawiać, a ty znów tanią sztuczka chcesz
                        zjechać z tematu. Istotą sprawy nie jest, ile to będzie kosztować, tylko twoja
                        niemądra teza, że wkrótce po roku 2010 skończy się ISS gwarancja i trzeba będzie
                        ja utopić, pamiętasz? No więc dowodzę, że z technicznego punktu widzenia
                        pleciesz bzdury, nacechowane niczym wiecej jak niechęcią do ISS (co akurat nas
                        łączy, bo utopili kupę kasy na bezsens).

                        I na tym kończe tę miłą wymianę myśli, bo co miałem powiedzieć, już
                        powiedziałem, a retoryczne przepychanki mnie nie bawią.
                        • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 08.09.06, 18:25
                          > Ty pisałeś, owszem. Ale ty nie przyjmujesz do wiadomości tego, co piszę: że po
                          > pierwsze, można moduły próbować wynosić albo bezzałogowymi wersjami Oriona,
                          > albo tymi nowymi rakietami "księżycowymi", których nazwa mi uciekła :)
                          Nie zmieszczą tego, co może pomieścić wahadłowiec. Oczywiście, NASA zawsze może
                          kupić od Bigielowa nadmuchiwane zabawki, te pewnie się zmieszczą. ;)

                          > albo w częściach i montować na orbicie - to się da zrobić, o ile zajdzie taka
                          > potrzeba.
                          Pod warunkiem, że ma się dużo $. I to niestety JEST argument, choć tego się
                          wypierasz. Czmeu wy wszyscy sie zachowujecie jakby pieniądze na drzewach rosły?

                          > skoro ryzyko śmierci nikogo - ani Rosjan, ani Amerykanów - nie
                          > powstrzymało jak dotąd przed dalszymi wyprawami ani misjami na Mirze po
                          > poważne awarii na nim. Nie powstrzymało Amerykanów latania dalej na Księżyc
                          > po Apollo 13, po katastrofie pierwszego wahadłowca, Rosjan po Komarowie...
                          Owszem, nikogo to nie powstrzyma przed eksploracją kosmosu. Ale bedzie stanowić
                          poważne kłopoty dla danego obiektu kosmicznego. Gdyby nie dwie katastrofy
                          wahadłowców, latano by nimi do usranej śmierci.

                          > Patrz wyżej. Chcesz sprowadzić dyskusję tylko do załogowej wersji Oriona, i co
                          > on potrafić będzie.
                          Nie. Bezzałogowa wersja też nie uniesie wszystkiego, co może unieść wahadłowiec.

                          > No więc dowodzę, że z technicznego punktu widzenia pleciesz bzdury,
                          Nie tak. Oczywiście, ze jest możliwe wymyślenie stu nowych projektów
                          wahadłowców, orionów, aresów, battlestar galactisa i star treków, a nawet star
                          destroyerów. Ale co z tego będzie *technicznie* (na dzisiejsyzm poziomie)
                          możliwe i zostanie sfinansowane, to już inna sprawa.

                          > twoja niemądra teza, że wkrótce po roku 2010 skończy się ISS gwarancja i
                          > trzeba będzie ja utopić, pamiętasz?
                          Możemy sie założyć... :D Do 2015 ISS będzie latać, a potem... już nie. ;)
              • pax777 Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 17:46
                > Świat może i nie, ale plan "dokończenia" ISS i owszem

                nie prawda. Musza wykonac 16 lotow aby dokonczyc stacje (cos kolo tego). Do
                2010 16 lotow to wypada po 3-4 loty rocznie. 2 tygodnie opoznienia nie ma
                znaczenia. Nic sie nie wali. Waliloby sie jakby mieli nastepny wypadek i
                straciliby nastepnego.
                • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 20:11
                  > 2 tygodnie opoznienia nie ma znaczenia.
                  Słyszałeś o czymś takim jak okno startowe?
                  • pax777 Re: Atlantis dziś nie poleci 07.09.06, 21:13
                    > Słyszałeś o czymś takim jak okno startowe?

                    Slyszalem ale to nie ma nic wspolnego z twoim idiotycznym komentarzem ze "wali
                    sie plan dokonczenia ISS" (przynajmniej twoj post to wyraznie sugeruje). Szef
                    NASA powiedzial na niedawnej konferencji prasowej (polecam ogladac takie rzeczy
                    a nie tracic czas na wypisywanie i czytanie podobnych bzdur na internecie) ze
                    maja dostacznie czasu na zbudowanie stacji w zalozonym terminie uwzgledniajac
                    wszystkie potencjalne opoznienia i przestoje (wiekszosc startow STS byla
                    opozniona z tego czy innego powodu). To jest forum "nauka" a nie "piszmy co nam
                    slina na jezyk przyniesie".

                    Okno startowe w poprzedniej misji to byl cos okolo 3 tygodni (taka skala
                    czasu). Takie okno istnieje jedynie przez to ze zdecydowano sie uniknac nocnych
                    startow aby kamery mogly obserwowac zachowanie sie powloki STS.
                    • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 08.09.06, 17:25
                      > ze maja dostacznie czasu na zbudowanie stacji w zalozonym terminie
                      > uwzgledniajac wszystkie potencjalne opoznienia i przestoje (wiekszosc
                      > startow STS byla opozniona z tego czy innego powodu).
                      Zobaczymy. Właśnie Atlantis znów zjechał z grafiku. Ma jeszcze jutro szansę, a
                      potem, to zalezy, czy odważą się latać w nocy, czy nie.

                      Żaden grafik lotów nie wytrzyma zbyt dużej liczby opóźnień.
                  • Gość: robak Re: Atlantis dziś nie poleci IP: *.arc.nasa.gov 08.09.06, 01:00
                    > Słyszałeś o czymś takim jak okno startowe?

                    a slyszales o czyms co sie nazywa "flexibility"?. Obecne waskie okna startowe
                    sa glownie spowodowane tym ze chca aby STS startowal w dzien aby kamery go
                    mogly sledzic. Juz sie otwarcie w NASA mowi o tym zeby poluznic to
                    ograniczenie. Poza tym rok 2010 jest czysto wewnetrznie narzuconym
                    ograniczeniem spwodowanym budzetem NASA. Zaloze sie ze stacja zostanie
                    zbudowana nawet jak trzeba bedzie przeciagnac ten termin - od tego jest Kongres
                    aby dorzucic $$ i zeby NASA sie wywiazala z miedzynarodowych obligacji. Jedynym
                    prawdziwym zagrozeniem dla budowy ISS bylby nastepny powazny wypadek wahadlowca.
                    • madcio Re: Atlantis dziś nie poleci 08.09.06, 17:39
                      > Zaloze sie ze stacja zostanie zbudowana nawet jak trzeba bedzie przeciagnac
                      > ten termin - od tego jest Kongres aby dorzucic $$
                      Pewnie myślisz, że w USA pieniądze rosną na drzewach.

                      > i zeby NASA sie wywiazala z miedzynarodowych obligacji.
                      Ciekawe, skąd NASA zabierze pieniądze na dokończenie stacji ISS. Pewnie znowu z
                      misji bezzałogowych.

                      > Jedynym prawdziwym zagrozeniem dla budowy ISS
                      > bylby nastepny powazny wypadek wahadlowca
                      Albo zbyt duże opóźnienie.
        • Gość: robak Re: Atlantis dziś nie poleci IP: *.arc.nasa.gov 07.09.06, 00:09
          skad z tym pazdziernikiem wyjechales? Jak poleca w ten piatek (taki plan) to
          pazdziernik... jakas dziwna ta twoja "restrospekacja".
          • Gość: kpsting Re: Atlantis dziś nie poleci IP: 12.152.252.* 07.09.06, 22:45
            zobaczym czy poleca...
    • Gość: LukiW Re: Atlantis dziś nie poleci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 19:57
      Zdjęcia z dzisiejszego nieudanego startu promu Atlantis udostępniłem na mojej
      stronie www.lukiw.prv.pl w Aktualnościach POA.
      Jutro również należy się spodziewać stosownej relacji, oby ze startu.

      Pozdrawiam
      Łukasz Wojtyniak
      www.lukiw.prv.pl
    • losiu4 Re: Atlantis dziś nie poleci 08.09.06, 19:57
      już dawno Amerykanie powinni sobie dac siana z tym złomem i wymyślić coś
      lepszego... stać ich na to, ale pod jednym warunkiem: zrzucą z siebie czape
      tzw. ałtorytetufff, czy to "naukowych" czy to "chómanistycznyh"

      Pozdrawiam

      Losiu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka