Gość: steny IP: *.ds.pg.gda.pl 17.03.03, 14:18 Paradoks paradoksem a życie płynie zgodnie z własnym sumieniem kierując się odruchu sercem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: toja Bilans! Bilans! IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 17.03.03, 14:22 Bilans! Bilans! Pytanie o faworyzowanie przez dobor naturalny okreslonych, rzekomo paradoksalnych rozwiazan, dowodzi jedynie jak malo wiemy o tych mechanizmach, ktorych "program" znajduje sie na innym (wyzszym) poziomie abstrakcji, niz to na co mamy wplyw. Takie pytania mozna mnozyc. Dlaczego czlowiek nie lata, skoro latanie jest ukoronowaniem lancucha ewolucji: woda-ziemia-powietrze? Tak, w porownaniu z orlem jestesmy slepi, nie czujemy zapachow nawet w 1% tak dobrze jak pies, przy gepardzie jestesmy zolwiami, o plywaniu nie ma co wspominac. A do tego tak "byle jak" sie obszedl z nami "dobor naturalny". Natura wiedziala jednak co robi skoro to wlasnie czlowiek jest jej najdoskonalszym dzielem. Tak wyglada bilans calosci, ktorej fragmentom mozna przypisywac dowolne cechy, w tym i paradoksalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Bilans! Bilans! IP: *.vwl.uni-freiburg.de 17.03.03, 15:53 A kto powiedzial, ze jestesmy najdoskonalszym dzielem. To, ze sami sie tak okreslamy, swiadczy co najwyzej o zaawansowanym narcyzmie a nie o doskonalosci Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 narcyzm czlowieka 18.03.03, 11:54 Gość portalu: J napisał(a): > A kto powiedzial, ze jestesmy najdoskonalszym dzielem. To, ze > sami sie tak okreslamy, swiadczy co najwyzej o zaawansowanym > narcyzmie a nie o doskonalosci Autor sam najlepiej opisal narcyzm czlowieka twierdzac, ze specyfika czlowieka wziela sie z niestrawnosci bakterii przed 2 miliardami lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja kto jest doskonalszy? IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 19.03.03, 16:48 Gość portalu: J napisał(a): > A kto powiedzial, ze jestesmy najdoskonalszym dzielem. To, ze > sami sie tak okreslamy, swiadczy co najwyzej o zaawansowanym > narcyzmie a nie o doskonalosci Moge zgodzic sie na narcyzm, to tez ludzka cecha. I oczywiscie nie uwazam, ze czlowiek jest doskonaloscia a jedynie pragne powtorzyc, ze jest najdoskonalszym dzielem ewolucji. Bardzo jestem jednak ciekawy, ktore ze stworzen ewolucji mialyby byc doskonalsze od czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ewolucja jest juz dosc stara TEORIA,nie zas faktem 21.04.03, 21:37 W stosunku do Darwina (ja to znam tylko z fakultatywnej antropologii f8izycznej, moze sie dzis tu znajdzie jakis fachowiec, ktory to uszczegilowi) wprowadzano juz pewne poprawki, nie wyklucza sie REGRESU, a wiec moze jestesmy genetyczna, uwsteczniona pomylka pra-malpy?. Jak widac, moze byc przypadek czy - moze lepiej - teoria gier...Dalej nic nie wiemy o naszej "doskonalosci". Choc milo w nia wierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Re: Ewolucja jest juz dosc stara TEORIA,nie zas f IP: 134.76.132.* 22.04.03, 18:26 gabrielacasey napisała: > W stosunku do Darwina (ja to znam tylko z fakultatywnej antropologii > f8izycznej, moze sie dzis tu znajdzie jakis fachowiec, ktory to uszczegilowi) > wprowadzano juz pewne poprawki, nie wyklucza sie REGRESU, a wiec moze jestesmy > genetyczna, uwsteczniona pomylka pra-malpy?. Jak widac, moze byc przypadek czy > - > moze lepiej - teoria gier...Dalej nic nie wiemy o naszej "doskonalosci". Choc > milo w nia wierzyc. Hoo Hoo widze, ze Pani Gabriela rowniez o nauce sie rezolutnie wypowiada. :) Podziwiam Pani zaciecie forumowe (czy naprawde nie lepiej choc czesc tego czasu pozyteczniej pozytkowac?;). Jestem Pani wiernym czytelnikiem, ale: 1. Jaka regresja???????????? -Chyba sie Pani o usszy "neotenia" obila, ale to z regresja nie ma nic wspolnego. Fakt, mozna powiedziec, ze jestesmy neoteniczni, ale to nie wiele wyjasnia i poza stwierdzeniem faktu, ten temat nie jest drazony. 2. Jaka doskonalosc???? W Teorii Ewolucji nie ma slow "Doskonaly" "Najlepszy" itd. One istnieja wylacznie w zbitce "Najlepiej przystosowany" itd. Tego nie nalezy mylic!!!!!!!!!!!!!! Definicja Ewolucji brzmi tak. "Ewolucja to proces zmian" (-"w czasie" nie nalezy dodawac, bo zmiany to czas;). KROPKA. Ewolucja jest BEZKIERUNKOWA w pojeciu "udoskonalania". Nie ma na "celu" udoskonalania. Ewolucja jako taka sluzy do opisywania zmian i sposobu ich tlumaczenia. Natura NIE wie, ze jest cos takiego jak Ewolucja, to my potrzebujemy takiej teorii aby moc opisywac otaczajacy nas swiat. Zadnego zyjacego gatunku na tej planecie procz nas, nie interesuje fakt wyginiecia dinozaurow. Natomiast "regresja" sama w sobie jest, ale nie dotyczy czlowieka. Regresja moze byc uproszczenie w planie budowy ciala. Ot tasiemiec jest koronnym (aczkolwiek nie apetycznym;) przykladem. Przodkowie tasiemca byli znacznie bardziej skomplikowanie zbudowani. A czy oznacza to, ze tasiemiec jest "nizej" lub "wyzej" od swych przodkow? Nie bo nie ma takiej jednostki klasyfikacyjnej jak "Lepszy". Dawniej dosc niefortunnie uzywano okreslen np. "wyzsze kregowce" majac na mysli ich graficzne umiejscowienie przy rysowaniu kladogramow. Choc faktycznie byli tez biolodzy, ktorzy brali to okreslenie doslownie. Serdecznie pozdrawiam! PS. M. Ryskiewicz napisal 2 wspaniale ksiazki "Mieszkancy Swiatow Alternatywnych" oraz "Przepis Ewolucyjny, jak stac sie czlowiekiem" Wspaniale, polecam wszystkim. Olo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Aha Pani Gabrielo, jeszcze na koniec IP: 134.76.132.* 22.04.03, 18:31 Teoria Ewolucji, nie jest "STARA", wspaniale sie rozwija i jest jedna z najbardziej nosnych i nadal owocnie inspirujacych teorii. Duzo sie w niej ostatnio nowego podzialo. Zalecam umiar w ferowaniu kategorycznych sadow, i to jeszcze w tytule, nie majac pojecia o czym sie tak naprawde mowi. Przeciez tu mlodzierz przychodzi i po co ma sobie takie brednie do glowy "wprintowac", a mojego posta nie kazdy otworzy. Pozdrawiam Olo Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka6 Re: Ewolucja jest juz dosc stara TEORIA,nie zas f 24.04.03, 09:04 Dodam jeszcze do komantarza Ola, dotyczącego "doskonałosći", ze w ewolucji nie ma doskonałości, ale dostosowanie, które pozwala przetrwać i rozmanażać się (przekazać własne geny kolejnym pokoleniom. Barbara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: kto jest doskonalszy? IP: *.dialup.tiscali.it 21.04.03, 22:24 Mysle, ze slowo doskonalosc ma sens jedynie jesli dodamy "w czym". Byc moze czlowiek jest najdoskonalszym myslicielem na Ziemii ale na pewno nie najdoskonalszym plywakiem czy biegaczem. A twierdzenie, ze myslenie jest najwazniejsze to czysto ludzki punkt widzenia... Innymi slowy jesli spotkasz w lesie wkurzonego niedzwiedzia to mozesz o swojej "doskonalosci" zapomniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitr Re: kto jest doskonalszy? IP: *.netway.elk.pl 22.04.03, 15:12 ...mozna by stwierdzic ze juz tak doskonale rozwiniety mozg czlowieka i cala wymyslona przez niego (nas) technika doprowadzila do tego ze rozpanoszylismy sie wszedzie i z latwoscia wypieramy reszte zycia z "naszej" planety. Pomyslec ze czlowiek mialby umiec latac, posiadalby sokoli wzrok, powonienie jak pies i nurkowalby jak wieloryby.....heh juz 5tys lat temu na Ziemi zostalyby tylko Adamy i Ewy:) Jednym slowem czlowiek jest na tyle doskonaly, aby pozostale zyjatka mogly tez sobie bobiegac wsrod nas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: Biologiczne paradoksy człowieka, czyli o nowe IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 17.03.03, 14:25 "odruchu sercem" czy serca odruchem? jedno i drugie ma sens choc nie wszystko jest poezja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Wygląda na powtórzenie "Wojen dziecięcych" Bakera IP: *.mofnet.gov.pl 18.03.03, 16:34 Widać Ridley uznał, że nieco "pornograficzna" maniera Bakera czyni go mało wiarygodnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Biologiczne paradoksy człowieka, czyli o nowe IP: *.atlanta.ga.us 21.04.03, 17:32 Juz zamowilem z Amazon.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Paradoksy? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.04.03, 18:27 Zadziwiajacy jest upor niektorych naukowcow. Zeby mowic o paradoksach ewolucji nalezaloby najpierw wykazac, ze ewolucja mogla miec miejsce. Tego nie zrobil jeszcze nikt. Zastanawiam sie o czym mysli autor ksiazki przechadzac kolo samochodu. Zapewne rysuje w glowie schemat mechanizmu ewolucji, ktory doprowadzil do powstania tego pojazdu. Tragedia intelektualna. TE bazuje, jak wiadomo, na trzecg zalozeniach: 1. zycie "sie zdarza", 2. istnieja "dobre" mutacje, 3. potrzeba kuuupe czasu. Pasteur wykazal, ze 1 jest niemozliwe. Jedyne mutacje jakie udalo sie zaobserwowac to te, o ktorych medycyna mowi: "rak". Ciekawe kto z posiadaczy raka uwaza sie za szczesliwca. Jezeli chodzi o kupe czasu, to nic nie wskazuje na to, ze wszechswiat jest stary. Gdyby nawet byl stary to i tak pkt. 1 i 2 mowia same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: Paradoksy? IP: *.dialup.tiscali.it 21.04.03, 22:34 1. Pasteur wykazal ze zycie nie zalega sie w kupie brudnych szmat. To nie wyklucza, ze "sie zdarza" 2. Jesli jedyny znany Ci przyklad mutacji to rak to odsylam do podrecznikow genetyki. Zreszta rak jako przyklad mutacji somatycznej nie ma nic wspolnego z ewolucja oparta na mutacjach w komorkach rozrodczych. 3. 14-15 mld lat to malo? No chyba, ze astrofizycy tez nie maja racji. W tej sytuacji pozostaje spalic ksiazki naukowe i pograzyc sie w nirwanie. Teoria ewolucji jak kazda teoria nie moze byc udowodniona, mozna jedynie gromadzic fakty ja potwerdzajace a tych jest sporo. Dopoki nie wymysli sie niczego lepiej opisujacego rzeczywistosc, obawiam sie, ze jestesmy na nia zdani, choc jak widac w tej dyskusji wielu wciaz nie moze sie pogodzic, ze ma wujka szympansa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Paradoksy? IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 22.04.03, 10:02 Gość portalu: bbb napisał(a): > 1. Pasteur wykazal ze zycie nie zalega sie w kupie brudnych > szmat. To nie wyklucza, ze "sie zdarza" > 2. Jesli jedyny znany Ci przyklad mutacji to rak to odsylam do > podrecznikow genetyki. Zreszta rak jako przyklad mutacji > somatycznej nie ma nic wspolnego z ewolucja oparta na mutacjach > w komorkach rozrodczych. > 3. 14-15 mld lat to malo? No chyba, ze astrofizycy tez nie maja > racji. W tej sytuacji pozostaje spalic ksiazki naukowe i > pograzyc sie w nirwanie. > Teoria ewolucji jak kazda teoria nie moze byc udowodniona, mozna > jedynie gromadzic fakty ja potwerdzajace a tych jest sporo. > Dopoki nie wymysli sie niczego lepiej opisujacego rzeczywistosc, > obawiam sie, ze jestesmy na nia zdani, choc jak widac w tej > dyskusji wielu wciaz nie moze sie pogodzic, ze ma wujka > szympansa... Na pewno spotkales sie z wyrazem "pasteryzowac". W dowolnym tlumaczeniu, poslugujac sie twoja logika, oznacza to upewnienie sie czy czasem zycie nie zalegnie sie w brudnych szmatach... Do dzisiaj czerpiemy korzysci z doswiadczen, ktore Pasteur przeprowadzil i az do dzisiaj, w poprawnie "zapasteryzowanym" srodowisku (np. butelka z sokiem) zysie sie nie "zdarzylo". Nikt nigdy nie zaobserwowal "pozytywnej" mutacji. Czyli mutacji, w wyniku ktorej komorka/osobnik zostalby wyposazony w nowe, nieposiadane dotad cechy (bo to przeciez zaklada TE). Czy ktos kiedykolwiek widzial psa ze skrzydlami? Przeciez potrafilby latac, wiec mialby przewage nad tymi, ktore latac nie potrafia. Jezeli chodzi o wiek wszechswiata, czy spotkales kiedys naukowca, ktory oddalby glowe za swoje przekonania co do wieku wszechswiata? Nie i nie spotkasz, bo sa to spekulacje. Jeszcze kilka lat temu bylo 20mld, dzisiaj mamy 15 a jutro 10. Za kilka lat bedzie to zapewne okolo 10 000, czyli tyle ile najprawdopodobniej ma lat na prawde. Wystarczy przypomniec sobie ogolna teorie wzglednosci i wszystko staje sie mniej skomplikowane. Zostaly odkryte (niektore) prawa rzadzace naszym wszechswiatem, co do ktorych nikt nie ma watpliwosci. Planety poruszaja sie po takich a nie innych orbitach i nikt tego nie kwestionuje, bo mozna to zweryfikowac doswiadczalnie. Entropia wzrasta a nie maleje i tez nikt tego nie podwaza (poza zmniejszajaca sie liczba osob, ktore uparcie wieza w TE). Wspomniales cos na temat wystarczajacej ilosci faktow przemawiajacych za prawdziwoscia TE. Czy moglbys przytoczac chociaz jeden z nich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: Paradoksy? IP: *.dialup.tiscali.it 22.04.03, 11:03 Ales sie uparl z tym Pasteurem. Jakosciowo nie ma istotnej roznicy miedzy kupa szmat a zapasteryzowanym sloikiem. W pierwszym przypadku nie ma myszy a w drugim bakterii. Rzecz w tym, ze to, ze zycie nie powstaje spontanicznie w takich warunkach nie znaczy, ze nie moze powstac w innych. Co do wieku Wszechswiata - astrofizycy sa dosc zgodni (min. 10 mld lat - to chyba nie tak malo). Oczywiscie, ze nie da sie go okreslic precyzyjnie ale nie sa to czyste spekulacje - jesli znane jest ci zjawisko przesuniecia ku czerwieni to wiesz o czym mowie. Nie rozumiem natomiast jak sie ma do tego ogolna teoria wzglednosci. Przyklad "pozytywnej" mutacji - zmutowany gen hemoglobiny powodujacy anemie sierpowata w strefie tropikalnej jest czynnikiem chroniacym przed malaria i korzysc z jego posiadania (pojedynczej kopii) zwieksza szanse przezycia. Dlatego w tropikach gen ten jest znacznie bardziej rozpowszechniony niz w innych strefach klimatycznych. Jest to chyba tez niezly przyklad dzialania mechanizmow ewolucyjnych. Inny przyklad - geny sprzyjajace zatrzymywaniu soli i wody w organizmie sa czestsze u murzynow w Ameryce niz w Afryce - transporty niewolnikow do Ameryki przezywali czesciej ci, ktorzy lepiej znosili brak wody. Co do ruchow planet - prawa Keplera (co do ktorych nikt przez setki lat nie mial watpliwosci) opisuja je niezle, ale tylko w przyblizeniu. Zeby je opisac dokladnie trzeba wziac poprawke na efekty relatywistyczne. Ewolucja nie przeczy II zasadzie termodynamiki - entropia nie maleje ale tylko w ukladach zamknietych, zas biosfera jest z pewnoscia ukladem otwartym i ma skad czerpac energie na spadek entropii (gdyby entropia nie mogla malec to jak bys urosl, biedaku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Paradoksy? IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 22.04.03, 11:57 Gość portalu: bbb napisał(a): > Ales sie uparl z tym Pasteurem. Jakosciowo nie ma istotnej > roznicy miedzy kupa szmat a zapasteryzowanym sloikiem. W > pierwszym przypadku nie ma myszy a w drugim bakterii. Rzecz w > tym, ze to, ze zycie nie powstaje spontanicznie w takich > warunkach nie znaczy, ze nie moze powstac w innych. > Co do wieku Wszechswiata - astrofizycy sa dosc zgodni (min. 10 > mld lat - to chyba nie tak malo). Oczywiscie, ze nie da sie go > okreslic precyzyjnie ale nie sa to czyste spekulacje - jesli > znane jest ci zjawisko przesuniecia ku czerwieni to wiesz o czym > mowie. Nie rozumiem natomiast jak sie ma do tego ogolna teoria > wzglednosci. > > Przyklad "pozytywnej" mutacji - zmutowany gen hemoglobiny > powodujacy anemie sierpowata w strefie tropikalnej jest > czynnikiem chroniacym przed malaria i korzysc z jego posiadania > (pojedynczej kopii) zwieksza szanse przezycia. Dlatego w > tropikach gen ten jest znacznie bardziej rozpowszechniony niz w > innych strefach klimatycznych. Jest to chyba tez niezly przyklad > dzialania mechanizmow ewolucyjnych. Inny przyklad - geny > sprzyjajace zatrzymywaniu soli i wody w organizmie sa czestsze u > murzynow w Ameryce niz w Afryce - transporty niewolnikow do > Ameryki przezywali czesciej ci, ktorzy lepiej znosili brak wody. > > Co do ruchow planet - prawa Keplera (co do ktorych nikt przez > setki lat nie mial watpliwosci) opisuja je niezle, ale tylko w > przyblizeniu. Zeby je opisac dokladnie trzeba wziac poprawke na > efekty relatywistyczne. > > Ewolucja nie przeczy II zasadzie termodynamiki - entropia nie > maleje ale tylko w ukladach zamknietych, zas biosfera jest z > pewnoscia ukladem otwartym i ma skad czerpac energie na spadek > entropii (gdyby entropia nie mogla malec to jak bys urosl, > biedaku) To, ze zycie nie powstaje ot tak, potwierdzaja eksperymenty i obserwacje. Nikt nigdy tego nie zaobserwowal wiec jest to czysta spekulacja. Jezeli widzisz telefon komorkowy, to czy twierdzisz, ze pojawil sie tu na drodze ewolucji? Chyba nie. Zapewne dlatego, ze po pierwsze jest zbyt skomplikowany, zeby mogl powstac ot tak sobie, po drugie mozna isc do fabryki i zobaczyc jak go produkuja. Jezeli widzisc natomiast, powiedzmy, slonia, od razu wiesz, ze to niesamowicie skomplikowane stworzenie (jak kazde inne zreszta) po prostu ewoluowalo. Dlaczego? Bo tak wierza naukowcy. Nie da sie rady isc na wycieczke do fabryki sloni, wiec jeden argument odpada. Jezeli chodzi o pozytywne mutacje, o ktorych wspomniales, czy ktos zaobserwowal, jak z osobnika nieposiadajacego odpowiednio zmutowanego genu powstaje taki, ktory ten gen posiada? Poza tym nalezy rozroznic mikroewolucje od makroewolucji. Mikro wystepuje wszedzie i nie jest niczym dziwnym. Natomiast makro, czyli ta, w wyniku ktorej powstaja nowe gatunki, nie zostala zaobserwowana nigdy. Ciekawe dlaczego? Jezeli chodzi o wszechswiat i tzw przesuniecie ku czerwieni to pomysl nad tym. Zgodnie GRT czas obiektu poruszajacego sie z predkoscia bliska c plynie szybciej dla "nieruchomego" obserwatora, ktory ten obiekt obserwuje. Paradoks blizniakow. Zgodnie z teoria o wielkim wybuchu, materia w momencie eksplozji zostala wyrzucona prawie z predkoscia swiatla. Jezeli to my (ziemia) bylibysmy obserwatorem, wydawaloby nam sie, ze to wszystko co jest wokol nas musi byc potwornie stare. Ale czy jest potwornie stare? Zapewne nie, jezeli wierzyc, ze GRT jest prawdziwa. A w to chyba nikt nie watpi. Przesuniecie ku czerwieni nie jest tu problemem. Musi byc przesuniecie ku czerwieni i musi byc promieniowanie reliktowe, ktore rzekomo mowi nam o tym jak stary jest nasz wszechswiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: Paradoksy? IP: *.dialup.tiscali.it 22.04.03, 13:27 To, ze nie zaobserwowano powstawania zycia z materii nieozywionej nie znaczy, ze nie moze z niej powstac. Oczywiscie jest to spekulacja ale jesli nie chcemy mieszac do tego religii nie mamy nic lepszego. Nie wiem o co Ci chodzilo ze sloniem i telefonem. TE jest oparta na obserwacji podobienstw miedzy organizmami i stwierdzeniu istnienia w prehistorii gatunkow, ktorych obecnie nie ma oraz nieistnienia (braku sladow) gatunkow obecnie zyjacych. Jak moze wiesz (pisalem o tym wczesniej) mutacje zachodzace w danym osobniku (wielokomorkowym, scislej w jego komorkach somatycznych) nie maja znaczenia ewolucyjnego. Istotne sa mutacje w komorkach rozrodczych. Bezposrednio nie sposob ich zaobserwowac ale mozna je wywolac sztucznie (myszki transgeniczne) lub obserwowac ich efekty w postaci pojawienia sie tzw. sporadycznych (nie rodzinnych) przypadkow chorob genetycznych. Co do makroewolucji - mielismy troche malo czasu zeby ja zaobserwowac bezposrednio u wyzszych oraganizmow gdzie presja doboru i tempo mutacji sa male ale u drobnoustrojow prosze bardzo - chocby szczepy bakterii z genetycznie uwarunkowana opornoscia na antybiotyki (rowniez syntetyczne). Wreszcie co do wieku wszechswiata - nie jestem fizykiem wiec nie potrafie odpowiedziec na kwestie znaczenia efektow relatywistycznych w jego ocenie ale trudno mi uwierzyc by zastepy astrofizykow pracujacych nad tym po prostu zapomnialy sobie o takim drobiazgu jak szczegolna (bo jesli sie nie myle to ona mowi o relatywizacji czasu przy predkosciach podswietlnych) teoria wzglednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Drogi bbb IP: 134.76.132.* 23.04.03, 10:28 Podziwiam Twoja cierpliwosc i uprzejmosc. Ja swego czasu tez "urobilem sie po lokcie" dyskutujac z kreacjonistami. Popelniasz jeden blad. Nalezy odrozniac czlowieka, ktory SZUKA i sie PYTA od idioty ktory wklepal bez jakiejkolwiek proby zrozumienia czy refleksji kilka w jego mniemaniu "blyskotliwych" ;)) kazusow i tym szpanuje dla szpanowania a nie dla zdobycia wiedzy. Przeciez "pak" nie chce sie niczego dowiedziec, nie pyta, nie zastanawia sie. Wiesz bbb, nie takie tu idiotyzmy ludzie wygaduja. Spozytkuj swoja energie w lepszy sposob. 1. Nie ma mikro i makro ewolucji. -W trakcie jednej grypy tylko w jednym organizmie powstaje miliony pokolen. Stad latwiej zaobserwowac powstanie nowego gatunku, czy nowego szczepu wlasnie u wirusow. Decyduje liczba pokolen. - Jesli chcesz zaobserwowac "Ewolucje" u bardziej skomplikowanych organizmow wystarczy wzasc parke, odizolowac i krzyzowac, krzyzowac. To tylko kwestia ilosci pokolen. Polecam muszki owocowe. W ich przypadkuz opisano dziesiatki spontanicznych mutacji, ktore np. pozbawiaja je skrzydel ale tez i takich ktore obdarzaja je znacznie wiekszymi skrzydlami. Prosze, jednak owad to juz nie wirus. - Gepardy maja zaledwie 100 000 max 200 000 lat. Pochodza od jednej pary. Jednorodnosc miedzyosobnicza jest taka sama jak w przypadku blizniat jednojajowych. - Ewolucja komorki? Poslancy --> Poczta --> telegraf --> Telefon --> Radiotelefon --> komorka :). Jak kolega pak nie widzi nawet w tak ewidentnym przypadku znamion Ewolucji to wsumie zadziwia fakt ze umie pisac bo z IQ ponizej 80 to dosc fascynujacy fenomen. He he he , sam popelniam ten sam blad Panie bbb ;))) ale juz koncze, przeciez to nie ma sensu. Cuz TE to nie jest trywialna sprawa, nie kazdy jest w stanie ja zrozumiec, a naturalna reakcja czlowieka na problemy ktorych sie nie rozumie jest "Gniew". Wiec dajmy sie pogniewac Panu pak-owi ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Drogi olomanolo IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 11:06 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > Podziwiam Twoja cierpliwosc i uprzejmosc. > Ja swego czasu tez "urobilem sie po lokcie" dyskutujac z kreacjonistami. > > Popelniasz jeden blad. Nalezy odrozniac czlowieka, ktory SZUKA i sie PYTA od > idioty ktory wklepal bez jakiejkolwiek proby zrozumienia czy refleksji kilka w > jego mniemaniu "blyskotliwych" ;)) kazusow i tym szpanuje dla szpanowania a nie > > dla zdobycia wiedzy. Przeciez "pak" nie chce sie niczego dowiedziec, nie pyta, > nie zastanawia sie. Wiesz bbb, nie takie tu idiotyzmy ludzie wygaduja. > Spozytkuj swoja energie w lepszy sposob. > > 1. Nie ma mikro i makro ewolucji. > -W trakcie jednej grypy tylko w jednym organizmie powstaje miliony pokolen. > Stad latwiej zaobserwowac powstanie nowego gatunku, czy nowego szczepu wlasnie > u wirusow. Decyduje liczba pokolen. > - Jesli chcesz zaobserwowac "Ewolucje" u bardziej skomplikowanych organizmow > wystarczy wzasc parke, odizolowac i krzyzowac, krzyzowac. To tylko kwestia > ilosci pokolen. Polecam muszki owocowe. W ich przypadkuz opisano dziesiatki > spontanicznych mutacji, ktore np. pozbawiaja je skrzydel ale tez i takich ktore > > obdarzaja je znacznie wiekszymi skrzydlami. Prosze, jednak owad to juz nie > wirus. > > - Gepardy maja zaledwie 100 000 max 200 000 lat. Pochodza od jednej pary. > Jednorodnosc miedzyosobnicza jest taka sama jak w przypadku blizniat > jednojajowych. > > - Ewolucja komorki? Poslancy --> Poczta --> telegraf --> Telefon -- > 2 > Radiotelefon --> komorka :). Jak kolega pak nie widzi nawet w tak ewidentnym > > przypadku znamion Ewolucji to wsumie zadziwia fakt ze umie pisac bo z IQ > ponizej 80 to dosc fascynujacy fenomen. > > > He he he , sam popelniam ten sam blad Panie bbb ;))) ale juz koncze, przeciez > to nie ma sensu. > > Cuz TE to nie jest trywialna sprawa, nie kazdy jest w stanie ja zrozumiec, a > naturalna reakcja czlowieka na problemy ktorych sie nie rozumie jest "Gniew". > Wiec dajmy sie pogniewac Panu pak-owi ;). Czy ja sie na ciebie gniewam? Czy w moich postach wyczytales chocby jeden wylgaryzm? Czy nazwalem kogos idiota tylko dlatego, ze uwaza ineczej niz ja? Ciekawe jest wlasnie to, ze ci ktorzy twierdza, ze sa tak bardzo otwarci i stale poszukuja sypia takimi epitetami jak idiota, itd. Do bardzo wiele swiadczy o czlowieku i jego podejsciu. Swiadczy tez o otwartosci. Jezeli z gory zakladasz, ze nie bedziesz dyskutowal, bo to strata czasu, gdzie ta otwartosc? Chcesz dyskutowac tylko z tymi, ktorza mysla tak jak ty? Juz dawno temu ktos powiedzial (moim zdaniem madrze): "Jeszcze nigdy nie nauczylem sie niczego od osoby, ktora sie ze mna zgadzala". Jezeli zarzucasz komus ignorancje i bycie zamknietym a sam nie potrafisz dyskutowac, to jestes na pierwszym miejscu listy osob, ktore krytykujesz. Ale mimo wszystko sprobujmy jeszcze raz. Twierdzisz, ze wystarczy wziac parke np. owadow i krzyzowac i krzyzowac i krzyzowac... i co z tego? Robiles to kiedys? Czy komukolwiek udalo sie "wykrzyzowac" z muchy np, motyla? Czy w wyniku krzyzowania powstal nowy gatunek? Bo przeciez to wlasnie twirdzi TE. Mowisz, ze nie ma czegos takiego jak mikro i makroewolucja. Otzoz masz racje tylko co do tego drugiego. Gdyz wlasnie makroewolucja jest potrzebna do TE. Makroewolucja czyli powstawanie nowych gatunkow w wyniku spontanicznych "dobrych" mutacji gatunkow juz istniejacych. To, ze w wyniku skrzyzywania otrzymamy muche z wiekszym lub mniejszym skrzydlem to super. Ale co z tego? Czego to dowodzi? Powtarzam, czy w wyniku krzyzowania otrzymamy np. z kota psa? Raczej nie. Gepardy maja zaledwie 100 000 max 200 000 lat... Ciekawe. Swiety Mikolaj mieszka na biegunie. To mniej wiecej podobne twierdzenie. To doprawdy zadziwiajace, jak trudno odroznic fakty od ich interpretacji. Przynajmniej niektorym. Na pewno niektorzy z was slyszeli o erupcji wulkanu/gory sw Heleny. W ciagu jednego popoludnia stopiona woda lodowcowa wyzlobila teren do zludzenia przypominajacy Wielki Kanion. Skoro utworzenie czegos takiego zabralo kilka godzin, ile moglo trwac tworzenie sie WK. Dwa dni, trzy dni? Kolega olomanolo wielkim ewolucjonista jest, ale ignoruje wszystko, co w jakikolwiek sposob nie pasuje do jego swiatopogladu. To nie jest nauka. To sa zabobony. Gdzies juz to pisalem, ale powtorze. TE (przynajmniej w wydaniu klasycznym) przechodzi w zasadzie powoli do historii a na jej miejsce z zaskakujaca czestotliwoscia pojawiaja sie inne, pono lepsze. Ostatnio pojawila sie teoria, ktora zaklada, ze mutacje zachodzily bardzo szybko (a nie bardzo wolno). Skad ta toeria? Otoz nikomu niu udalo sie znalezc zadnej skamienialiny, ktora moglaby byc interpretowana jako forma przejsciowa. Nie musze chyba dodawac, ze brak for przejsciowych uwazany jest za potwierdzenie tej teorii. Mimo wszystko licze na odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Drogi Paku IP: 134.76.132.* 23.04.03, 13:40 Kolega bbb przedstawil Ci szereg rozsadnych, ugolnie uznanych wskazowek, przeslanek popierajacych Teorie Ewolucji. W swoich odpowiedziach nawet na chwile nie zatrzymales sie nad cierpliwie i wyjatkowo uprzemie przedstawianymi argumentami. Za kazdym razem "generowales" kolejne naprawde, uwiez mi bzdurne argumenty "przeciw". Moja agresja wynika z faktu, iz wypisalem i wyglosilem wiele Mb w trakcie dyskusji z Ewolucjonistami. Bez widocznego efektu. W zadnym Twoim poscie nie bylo widocznej checi dowiedzenia sie czegos. Nie bylo zdania typu "sluchajcie, kurde, jak to jest, w szkole uczo o Ewolucji, a ja wlasnie przeczytalem takie to a takie argumenty przeciw..". Nie ty wyglaszasz "prawdy", ze Ewolucji nie ma. JAKIE MASZ KFALIFIKACJE, ktore uprawnialby Cie do tego?????? Ja mam poprostu absolutnie dosc osob co przeczytaly jedna ksiazke napisana przez Kreacjoniste i mysla ze moga zabierac glos w tej sprawie. Reforme Systemu Zdrowotnego powierzono pani Knysok, pielegniarce z wyksztalcenia i efekty byly jaki byly. Pytaj sie a nie formuluj swoje poglady w formie "prawdy ostatecznej"! Czy chociaz raz przyznales racje bbb co do jakiegokolwiek arguentu???? Czy przeczytales jakakolwiek ksiazke napisana przez Ewolucjoniste a nie kreacjoniste???? Polecam wlasnie P. M. Ryskiewicza "Mieszkancy Swiatow Alternatywnych" "Przepis Ewolucyjny jak stac sie czlowiekiem" po lekturze tych ksiazek bedziesz mial wieksza wiedze niz przecietny biolog po dyplomie. To jest Naukowe Forum, jak wygadujesz dyrdymaly w postaci "obowiazujacego pogladu" to sie nie dziw ze dostajesz po nosie. Pokory czlowieku, pokory! I tak na koniec... A zdefiniuj moj drogi co to takiego ta Ewolucja jest. Caly wic polega na tym, ze kreacjonisci wyglaszaja poglady jakie ponoc twierdza ewolucjonisci, poczym je rezolutnie obalaja. Cala zabawa polega na tym, ze zasadniczo, zadnego z tych obalanych pogladow zaden Ewolucjonista nigdy nie wyglosil. A jesli naaukowwy poglad na Swiat przeszkadza w wierze, to literalne czytanie Bibli zacznij od doslownego stosowania wszelkich zalecen dotyczacych zycia. Tu bedziesz mial problem, bo czy nalezy "oko za oko" czy "Drugi policzek"? Jesli to drugie, to Jezus o Ewolucji sie nie wypowiadal. A zaprawde powiadam Ci, nawet w scisle naukowym podejciu, masz jeszcze muuustwo miejsca na Boska interwencje, tyle ze nie 10 000 lat temu, a "nieco" wczesniej. Do wiedzy dochodzi sie jedynie przez pokore i sluchanie, a nie "przepychanke" pt. "Kto wygra na Forum" tylko Ty tu przegrywasz nikt inny. Pozdrawiam Olo PS. bbb traktowales z buta, aroganckimi odpowiedziami, jaa ciebie nacisnolem i odrazu uderzyles w gornolotne tony "A co z tolerancja!" "otwartoscia dyskusji?!", w takim razie zacznij dyskutowac! I pomysl zanim cos napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Drogi olomolo IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 14:22 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > Kolega bbb przedstawil Ci szereg rozsadnych, ugolnie uznanych wskazowek, > przeslanek popierajacych Teorie Ewolucji. W swoich odpowiedziach nawet na > chwile nie zatrzymales sie nad cierpliwie i wyjatkowo uprzemie przedstawianymi > argumentami. Za kazdym razem "generowales" kolejne naprawde, uwiez mi bzdurne > argumenty "przeciw". > Moja agresja wynika z faktu, iz wypisalem i wyglosilem wiele Mb w trakcie > dyskusji z Ewolucjonistami. Bez widocznego efektu. > W zadnym Twoim poscie nie bylo widocznej checi dowiedzenia sie czegos. Nie bylo > > zdania typu "sluchajcie, kurde, jak to jest, w szkole uczo o Ewolucji, a ja > wlasnie przeczytalem takie to a takie argumenty przeciw..". Nie ty > wyglaszasz "prawdy", ze Ewolucji nie ma. JAKIE MASZ KFALIFIKACJE, ktore > uprawnialby Cie do tego?????? Ja mam poprostu absolutnie dosc osob co > przeczytaly jedna ksiazke napisana przez Kreacjoniste i mysla ze moga zabierac > glos w tej sprawie. Reforme Systemu Zdrowotnego powierzono pani Knysok, > pielegniarce z wyksztalcenia i efekty byly jaki byly. > Pytaj sie a nie formuluj swoje poglady w formie "prawdy ostatecznej"! > > Czy chociaz raz przyznales racje bbb co do jakiegokolwiek arguentu???? > > Czy przeczytales jakakolwiek ksiazke napisana przez Ewolucjoniste a nie > kreacjoniste???? Polecam wlasnie P. M. Ryskiewicza "Mieszkancy Swiatow > Alternatywnych" "Przepis Ewolucyjny jak stac sie czlowiekiem" po lekturze tych > ksiazek bedziesz mial wieksza wiedze niz przecietny biolog po dyplomie. > > To jest Naukowe Forum, jak wygadujesz dyrdymaly w postaci "obowiazujacego > pogladu" to sie nie dziw ze dostajesz po nosie. > > Pokory czlowieku, pokory! > > I tak na koniec... A zdefiniuj moj drogi co to takiego ta Ewolucja jest. > > Caly wic polega na tym, ze kreacjonisci wyglaszaja poglady jakie ponoc twierdza > > ewolucjonisci, poczym je rezolutnie obalaja. Cala zabawa polega na tym, ze > zasadniczo, zadnego z tych obalanych pogladow zaden Ewolucjonista nigdy nie > wyglosil. > > A jesli naaukowwy poglad na Swiat przeszkadza w wierze, to literalne czytanie > Bibli zacznij od doslownego stosowania wszelkich zalecen dotyczacych zycia. Tu > bedziesz mial problem, bo czy nalezy "oko za oko" czy "Drugi policzek"? Jesli > to drugie, to Jezus o Ewolucji sie nie wypowiadal. A zaprawde powiadam Ci, > nawet w scisle naukowym podejciu, masz jeszcze muuustwo miejsca na Boska > interwencje, tyle ze nie 10 000 lat temu, a "nieco" wczesniej. > > Do wiedzy dochodzi sie jedynie przez pokore i sluchanie, a nie "przepychanke" > pt. "Kto wygra na Forum" tylko Ty tu przegrywasz nikt inny. > > Pozdrawiam > > Olo > > PS. bbb traktowales z buta, aroganckimi odpowiedziami, jaa ciebie nacisnolem i > odrazu uderzyles w gornolotne tony "A co z tolerancja!" "otwartoscia > dyskusji?!", w takim razie zacznij dyskutowac! I pomysl zanim cos napiszesz. Jezeli bbb sie poczul urazony moimi postami pozwolmy mu to wyartykuowac. O ile wiem nie prosil o adwersarza. Ktory z moich postow udeza w gornolotne tony? W pierwszym poscie, jaki tu zamiesciles nazwales mnie idiota. Odpowiedzialem, ze jezeli nazywasz idiota kogos, kto sie z toba nie zgadza, okreslenie idiota musi sie odnosic w pierwszej kolejnosci do ciebie. Rozumiem, ze sie mogles tym poczuc urazony, ale nie ja to powiedzialem. "Kolega bbb przedstawil Ci szereg rozsadnych, ugolnie uznanych wskazowek, przeslanek popierajacych Teorie Ewolucji." Po pierwsze zawsze odpowiadalem na te przeslanki, jak je nazwales i przy okazji dozucalem troche tego, o czym myslalem. Po drugie co to sa przeslanki? Przeslanki sa ogolnie uznane... przez kogo sa one uznane? Podejrzewam, ze znane ci sa ponizsze nazwiska: Louis Pasteur, Isaac Newton, Johann Kepler, Robert Boyle, Charles Babbage, James Clerk Maxwell, Michael Faraday, Lord Kelvin i Blaise Pascal. Ktory z nich nie byl kreacjonista? Jezeli te przeslanki sa tak ogolnie uznane to dlaczego TE traci zwolennikow w tempie nigdy nie spotykanym? Odpowiedz jest prosta - mamy wiecej danych, wiecej faktow; faktow, nie spekulacji. Do prawdy nie rozumiem powodow twojego zdenerwowania. Kazdy ma prawo do wyglaszania nawet najbardziej debilnych teorii, jezeli tylko nie obraza przy tym innych osob. Czy ja kogos obrazam? Czy fakt, ze nie mam Nobla dyskwalifikuje mnie jako osobe, ktora moze zajac inne, do twojego, stanowisko? Troche pokory drogi olomolo. Dlaczego mieszasz do tego Boga? Zajmijmy sie faktami. Nie mowmy tu o Bogu i ogolnie przyjetych wskazowkach. Rozmawiajmy o faktach. Faktem jest, ze nikt nigdy nie zaobserwowal powstawania z zycia z materii nieozywionej. Faktem jest, ze wszyscy (no prawie wszyscy ) widzieli, ze to, co kiedys bylo zorganizowane ulega rozpadowi zgodnie z II prawem thermodynamiki. Poboznym zyczeniem jest to, TE stanowi wyjatek od II prawa termodynamiki. Kurde, tak bym chcial wiedziec co to jest ta ewolucja. Czy moge liczyc na twoje wyjasnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo z Termodynamiki PALA IP: 134.76.132.* 23.04.03, 16:15 > nazwiska: Louis Pasteur, Isaac Newton, Johann Kepler, Robert > Boyle, Charles Babbage, James Clerk Maxwell, Michael Faraday, > Lord Kelvin i Blaise Pascal. Ci wielcy ludzie byli albo przed albo wspolczesni Darwinowi. Wtedy nie bylo internetu. Prawo Mendla tez lezalo ponad 50 lat. Zreszta nie wiem czy byli czy nie byli kreacjonistami. He he, poparz, tacy Geniusze, a nie wpadli na to?!?! Tym wiekszy szacunek Darwinowi! W pierwszym roku od publikacji Watsona i Criecka wielu powaznych naukowcow ja wysmialo. Notabene nie zrobili ani jednego eksperymentu. Z samej struktury przewidzieli niemal wszystkie wlsciwosci DNA. To Ci powinno dac do myslenia... > z materii nieozywionej. Faktem jest, ze wszyscy (no prawie > wszyscy ) widzieli, ze to, co kiedys bylo zorganizowane ulega > rozpadowi zgodnie z II prawem thermodynamiki. > Poboznym zyczeniem jest to, TE stanowi wyjatek od II prawa > termodynamiki. Entropia przeplywajaca przez organizm zywy, cudzozywny, np. Czlowieka ma znak ujemny. Przyjmujesz i przyswajasz substancje o znacznie mniejszej entropi (oligopeptydy, aminokwasy, cukry, tluszcze) niz wydalasz, mocz. Mocz ma wyzsza entropie. Z tej roznicy zyjesz. A rosliny lub inne samozywne organizmy musza miec zrodlo energii dla syntezy tych substancji. W skali naszego ukladu slonecznego entropia gigantycznie rosnie wraz z uwalniana energia Slonca. Zycie na ziemi jest niemal nieistotna statystycznie fluktuacja :). Wszystko sie zgadza. > Kurde, tak bym chcial wiedziec co to jest ta ewolucja. > Czy moge liczyc na twoje wyjasnienie? Kochany, to Ty sie tu tak ladnie wypowiadasz :). Droga wolna. Zreszta w poscie do Pani Gabrieli zamiescilem definicje, polecam :). A zreszta Ewolucja to nic innego jak proces zmian. Bezkierunkowy i bezcelowy. KONIEC. Ewolucjonizm zajmuje sie postrzeganiem, opisem zmian w swiecie zywym. Np, fenomenem, ze jak gleboko pokopiesz to masz wylacznie plazy, pozniej plazy i gady, a jak pytko to plazy, gady ptaki i ssaki. Ciekawe prawda??? Tym ta nauka sie zajmuje. Na tyle na ile jest to mozliwe stara sie wyjasnic przyczyny tych zmian. Skoro zajmuje sie zyciem, stara sie rowniez na tyle na ile to mozliwe odpowiedziec na to pytanie. Skad wzielo sie samo zycie. Jest to jedno z pytan. Jedno z wielu. Ja osobicie wierze ze zycie powstalo samoistnie. Jstem w stanie zrozumiec ludzi, ktorym to sie nie miesci w glowie, jak sam pokazales w drugiej odpowiedzi (Brawo za cytacje!!!) nawet sa Taaaacy biolodzy. To ze nie ma odpowiedzi to nie znaczy ze tak nie bylo. Nowoczesna biologia ma zaledwie 150 lat. Matematyka rozwija sie od 2000 lat conajmniej. Natoniast gdybys pobawil sie lipidami zobaczylbys jak spontanicznie tworza micele i inne struktury. Jak to wszystko "zaskoczylo" nie wiem, tego nikt Ci nie wyjasni. Ale wierze ze wlasnie uda sie to droga naukowych spekulacji a nastepnie ekperymentalnych weryfikacji dowiedziec. Znasz lepszy sposob??? Masz inne wytlumaczenie??? UFO? Bo Boga nie chcesz mieszac. Ale juz raz z 10 000 lat wyjechales ;))))) w ktoryms z postow. 200 lat temu kazda choroba to byla "kara za grzechy". Delikwenta Swiecono, na msze dawano, wsadzano do pieca na trzy pacierze. A teraz? ... Wszystko to dokonano wierzac w przyczynowosc. Szukajac przyczyn. Przyczyn MATERIALNYCH. aka dygresja na koniec. Pracuje z Chinczykiem, skonczyl medycyne i biol. molekularna. Zapytalem sie go, jak wazna w terapii w Chinach jest ich naturalna medycyna "chinska". Wybuchl smiechem. Odpowiedzial. "tak w kazdym szpitalu musi byc oddzial chinskiej med. naturalnej. W praktyce jest to jeden pokoj w piwnicy. Jak masz zapalenie pluc, to bierzesz antybityk, ktory zachodnia nauka wymyslila. Jak masz zapalenie wyrostka lub wrzody to przeprowadzasz operacje podlug zachodniej procedury. Masz raka, bierzesz chemie." Ewolucjonisci szukaja przyczyn. To jest nauka dynamiczna, ciagle sie rozwijajaca. Ewolucjonizm zmienil sposob patrzenia na Swiat. Swiat sie zmienia, skoro sie zmienia to dlaczego? Skoro Ewolucjonizm to bzdura, jak twierdzisz, to znaczy ze uwazasz ze zmian nie ma. Ze np. szkielety dinozaurow zawsze znajodowane w tych samych pokladach na wszelkich terenach to artefakty. Ze Influenza, HIV, SARS to zawsze byly??? To w takim razie jestes idiota, w sensie klinicznym (nie zebym obrazal, ot stawiam diagnoze:). Nauka polega m.in na systematyzowaniu :). Gdzies to chopie wyczytal, ze ewolucjonizm upada????? Drugi po Gabrysi. ehhh Jesli ktos dorosly w dyskusji stwierdza, ze 2+2 = 5 zostanie uznany za idiote. Przykro mi, probuje Cie przywolac do porzadku. Twierdzisz ze Ewolucjonizm to bzdura, to znaczy ze zaprzeczas sensownosci wszelkich nauk przyrodniczych (Wszechswiat tez sie zmienia). To jest forum naukowe, a nie szkulka przykoscielna. Tak dlugo jak sie bedziesz upieral to jestes "idiota". Tu nie ma pola na jakie kolwiek kompromisy. No z reszta na koniec, zaproponuj cos lepszego??????? PS. E W O L U C J A CO JA CO JA (?) JA CO (.) EWA ELA OLA ULA LUJ ;) CELA WOLA JOLA JULA CWEL COLA ........ itd, itp... no sm widzisz jaka roznorodnosc znaczen z tych 8 literek moze powstac? Czyli podrzucajac pudelkiem co po chwila beda rozne wyrazy wyskakiwac. A aminokwasow masz 20. Ot pole do popisu! I dowolnie dlugie moga byc. Zreszta sam sie bialkom przygladam. Sa rodziny ktore gromadza po kilkadziesiat, kilkaset bialek, ktore roznia sie od siebie zaledwie w kilku kilkunastu procentach. Widac wyraznie ze nie byly "stwarzane" od nowa, tylko ze pojawialy sie kolejne warianty, wariacje. Tu jakas wstawka 10 nowych aa, tam ucielo troche, a funkcja sie zmienia i to znacznie. Zajmowanie sie Ewolucja to gra wyobrazni. Bardzo wymagajaca bo trudna i latwo wyjsc na idiote. Ewolucjonisci jak nikt inni niszcza kazda nie poparta odpowiednimi przeslankami lub faktami teorie. Sa wyjatkowo precyzyjni i uczciwi. Wiecej juz sie tutaj nie wypowiem! Za duzo czasu i tak (pewnie zmarnowalem) tutaj spedzilem. Olo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: z Termodynamiki PALA, czyzby? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.03, 18:30 Nie spadaj, bo ktos pmysli, ze koncza ci sie argumenty :) a tych masz przeciez pod dostatkiem. Poza tym skoro juz dotad zabrnelismy... Nie rozumiem twojego wywodu na temat termodynamiki. Nie wiem co chciales wykazac. Powiedziales jedynie to, co jest oczywiste, ze II PT jest w swiecie zachowane; inaczej nie byloby prawem. Poniewaz II PT jest zachowywane ewolucja nie mogla miec miejsca. Prawo to wierdzi, ze entropia w ukladzie zamknietym rosnie. Wzechswiat jest ukladem zamknietym. Procesy naturalne nie moga stac w sprzecznosci z II PT. TE zaklada, ze zycie rozpoczelo sie abiogeneza. Organiczne molekuly spontanicznie formowaly aminokwasy, ktore spontanicznie tworzyly DNA, RNA, blony komorkowe, itd. W jakis sposob powstala pierwsza komorka, zaczela sie rozmnazac i dala zycie wszystkiemu co nas otacza. [Wez kilka aminokwasow, poczekaj miliard lat i dostaniesz profesora uniwersyteckiego z 10 stazem - to taka dygresja]. Tak wiec proste molekuly musialy jakos sie polaczyly i stworzyly pierwszy zywy organizm. Molekuly nie moga tego zrobic bez naruszenia II PT, podobnie jak ty trzepiac pudlem, nie ustawisz slowa ewolucja chociazbys potrzasal miliardy lat. DNA jest skomplikowanym, wysoce uporzadkowanym tworem. Najmniejsza dawke energi potrafi rozbic DNA w zwiazki prostsze. Najwieksza dawka energii zrobi to samo, tylko na wieksza skale. Abiogeneza stoi w sprzecznosci z II PT bo kaze cieplu organizawac sie w energie chemiczna. Proste molekuly musza budowac bardzie zlozone, gromadzace wieksza ilosc ciepla. Cieplo nie przemieszcza sie z miejsca o temperatuze nizszej do tego o wyzszej. Istnienie zlozonych molekul i zycia nie narusza II PT, podobnie jak poczatkowo ulozony wyraz ewolucja. Spontaniczne formowanie sie bardziej skomplikowanych organizmow, zawierajacych wieksza ilosc ciepla, narusza II PT i w zwiazku z tym nie moze byc traktowane powaznie. To, co powiedziales to naukowcach, ktorych nazwiska wymienilem jest typowym argumentem ewolucjonistow. Odrzucili TE, wiec byli ciency. Nie ma z czym polemizowac. Teraz wykopaliska. Powiedziales co, ze im glebiej sie pokopie tym bardzie prymitywne organizmy sie znajduje. To jest ciekawe! Idz nad rzeczke i zacznij kopac. Ciekawe jaka wielkosc beda mialy robaczki, ktore wykopiesz. Czy ogolnie beda wieksze czy mniejsze od stworzen zyjacych na ziemi. Gdyby TE byla prawdziwa ktos musialby znalezc formy przejsciowe. Nikt jeszcze tego nie zrobil, dlatego porzucono "stara" teorie na rzecz nowej, ktora zaklada szybkie przemiany. Juz o tym pisalem. Na "argumenty", ze HIV i inne rzeczy ewoluowaly (przedtem ich nie bylo) nie znalazlem kontrargumentow. 100 lat temu nie bylo samolotow. Stad zapewne wniosek, ze musialy ewoluowac. Nawiasem mowiac, skad pewnosc, ze ich nie bylo? Wierzysz, ze ich nie bylo czy wiesz, ze ich nie bylo. To, ze nie wystepowaly w wersji "dla ludzi" swiadczy o tym, ze ich nie bylo? Logika. Twierdzenie, ze odrzucenie TE jest zaprzeczeniem nauk przyrodniczych jest doprawdy kuriozalne. Wymienilem kilka nazwisk naukowcow, ktorzy TE swiadomie odrzucili i do dzis korzystamy z ich odkryc. Kuriozalne jest rownierz twierdzenie o rzetelnosc wszystkich ewolucjonistow. Nie wiem skad to wiesz. Znasz wszystkich? Nie wiem, czy widziales kiedys na podstawie czego ewolucjonisci rekonstruuja, powiedzmy, ludzkich przodkow. Wezmy takiego Homo Heilderbergus (czy jakos mu tak bylo). Zrekonstruowano go na podstawie dwoch szczatkow kosci, znalezionych kolo Heilderber, wielkosci ziarnka ryzu i szczeki znalezionej w Wielkiej Brytanii. Sprobuj kiedys, w deszczowy dzien, poczytac co maja do powiedzenia naukowcy odrzucajacy TE. Jezeli nie trafisz na opracowanie pod redakcja Kola Przyjaciol Radia Maryja, mozesz sie zdziwic. Mysle, ze nie potrzeba sie odwolywac do diagnoz, w postaci: "Jezeli uwazasz tak, to jestes idiota. Jezeli uwazasz tak, jak ja, to jestes OK". To nie jest dydaktyczne. Troche sie ciezko tu pisze dluzsze posty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Re: z Termodynamiki PALA, czyzby? IP: 134.76.132.* 23.04.03, 19:54 Przeczytalem 2 pierwsze akapity twojego wywodu i odpadlem. Ja nie trzepie ABY ulorzyc slowo EWOLUCJA, raz sie ulorzy to raz tamto. Zrozumze to czleku!!!!!!!!!!!! Bezkierunkowosc, Bezcelowosc! Poprostu bredzisz z II PT. Zrozum, ze to STATYSTYKA! Ogulnie stan nieuporzadkowania rosnie, co nie stoi w sprzecznosci, ze lokalnie moze sie cos poukladac! Zegnam Pana! Do ksiazeczek, do ksiazeczek i pilnie sie uczyc! PS. Zreszta podlaem Ci przyklady np. spontanicznych mutacji pojawiajacych sie de novo u muszki owocowej, a ty po paru postach wrociles do twierdzenia "Nie ma dowodu na powstawanie nowych form zycia", cuz rece opadaja, ale pieknie udowodniles teze jaka przedstawilem bbb. Dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: z Termodynamiki PALA, czyzby? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.03, 00:09 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > Przeczytalem 2 pierwsze akapity twojego wywodu i odpadlem. > > Ja nie trzepie ABY ulorzyc slowo EWOLUCJA, raz sie ulorzy to raz tamto. > Zrozumze to czleku!!!!!!!!!!!! Bezkierunkowosc, Bezcelowosc! > > > Poprostu bredzisz z II PT. Zrozum, ze to STATYSTYKA! Ogulnie stan > nieuporzadkowania rosnie, co nie stoi w sprzecznosci, ze lokalnie moze sie cos > poukladac! > > Zegnam Pana! > > Do ksiazeczek, do ksiazeczek i pilnie sie uczyc! > > PS. Zreszta podlaem Ci przyklady np. spontanicznych mutacji pojawiajacych sie > de novo u muszki owocowej, a ty po paru postach wrociles do twierdzenia "Nie ma > > dowodu na powstawanie nowych form zycia", cuz rece opadaja, ale pieknie > udowodniles teze jaka przedstawilem bbb. > > Dziekuje :) Myslelem, ze zeczywiscie rozumiesz wage podstawowych praw rzadzacych we wszechswiecie jak i pojecia, ktorymi sie poslugujesz. Przykre, ale sie zawiodlem. A zapowiadalo sie ciekawie. Ogolnie wiadomo jak jest, ale kto wie, moze czasem moze sie stac cos innego... Innymi slowy wiadomo jak dzialaja prawa fizyki, ale kto wie, moze lokalnie (czasami) nie dzialaja? Ty na prawde w to wierzysz. To przykre. Pytalem juz chyba ze dwa razy: czy w wyniku mutacji twojej muszki owocowej powstal nowy gatunek, czy tez muszka pozostala muszka, a urosla jej tylko osma nozka? Jezeli pozostala muszka, twoj argument upada. To w zasadzie wszystko. Acha, i jeszcze ta statystyka. Wysmiales proponowany przeze mnie eksperyment, ale jednak wracasz do statystyki. W takim razie podejdz do tego statystycznie. Potrzasaj. Jak dojdziesz do J-A napisz do Nature. Uwazam, ze podalem dosyc duzo faktow, swiadczacych o tym, ze zycie nie moglo powstac spontanicznie. Potwierdzaja to liczne eksperymenty wykonywane na przestrzeni ostatnich 50 lat. Przeczy temu fundamentalne prawo rzadzace naszym wszechswiatem - prawa przeplywu ciepla. Nigdy nie znaleziono form przejsciowych. Nikt nie zaobserwowal spontanicznego powstawania zycia, czy chocby ewolucji jednego gatunku w drugi. Na drodze eksperymentalnej udalo sie zaprzeczyc mozliwosci spontanicznego powstawania zycia. Jak bedziesz czytal kiedys ksiazke na stosowny temat, postaraj sie wylapac fragmenty, w ktorych autor przechodzi od faktow do interpretacji. Poznasz je po slowie "wierzymy", "naukowcy uwazaja, ze", itd. I juz na koniec - bezkierunkowosc, losowosc, przypadek... Wezmy takie DNA. Czy wiesz jakie jest prawdopodobienstwo powstania DNA? Zapewne nie. Czy wiesz jak niskie musi byc prawdopodobienstwo, zeby matematycy zgodzili sie powiedziec, ze dane zdarzenie jest niemozliwe? 1e10^50, natomiast prawdopodobienstwo powstania DNA wynosi 1e10^67. Prawdopodobiebstwo powstania zywego organizmu wynosi zas okolo 1e10^4000. Moge cie zasypac odniesieniami do eksperymentow, prac, odkryc, publikacji, zarowno naukowcow podpisujacych sie pod TE jak i ja odzucajacych. Tylko po co? Przeciez ty wierzysz, ze gdzies tam, wbrew temu co wiemy o swiecie, powstalo cos, co w wyniku niezliczonych mutacji, bez kierunku, bez celu, na zasadzie losowosci, stworzylo twoj mozg. Jezeli jest ci z tym dobrze, ja nie mam nic przeciwko. Czlowiek widzi to, co chce widziec. Naukowiec jest czlowiekiem i on tez widzi i interpretuje na podstawie wlasnych przekonan i wierzen. Dotyczy to zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow TE. Tak akurat sie zlozylo, ze ci pierwsi sa w bledzie. Z Barcelona znowu przegrala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: z Termodynamiki PALA, czyzby? IP: 80.51.240.* 27.08.03, 12:05 > Spontaniczne formowanie sie bardziej skomplikowanych > organizmow, zawierajacych wieksza ilosc ciepla, narusza II PT i > w zwiazku z tym nie moze byc traktowane powaznie. Spotaniczne formowanie się kryształków soli (struktury uporządkowanej) na sznurku zanurzonym w roztworze soli tez pewnie łamie II PT. A płatki śniegu to winny iść na dożywocie. > To, co powiedziales to naukowcach, ktorych nazwiska wymienilem > jest typowym argumentem ewolucjonistow. Odrzucili TE, wiec byli > ciency. Nie ma z czym polemizowac. > > Teraz wykopaliska. Powiedziales co, ze im glebiej sie pokopie > tym bardzie prymitywne organizmy sie znajduje. To jest ciekawe! > Idz nad rzeczke i zacznij kopac. Ciekawe jaka wielkosc beda > mialy robaczki, ktore wykopiesz. Czy ogolnie beda wieksze czy > mniejsze od stworzen zyjacych na ziemi. > Gdyby TE byla prawdziwa ktos musialby znalezc formy > przejsciowe. Nikt jeszcze tego nie zrobil, Mamy organizmy A i B. Załóżmy, że znaleziono organizm C, trochę podony do A i trochę do B. Co na to kreacjoniści? Ano, żądają organizmu przejściowego między A i C oraz C i B. > Na "argumenty", ze HIV i inne rzeczy ewoluowaly (przedtem ich > nie bylo) nie znalazlem kontrargumentow. 100 lat temu nie bylo > samolotow. Stad zapewne wniosek, ze musialy ewoluowac. Nawiasem > mowiac, skad pewnosc, ze ich nie bylo? Wierzysz, ze ich nie > bylo czy wiesz, ze ich nie bylo. To, ze nie wystepowaly w > wersji "dla ludzi" swiadczy o tym, ze ich nie bylo? Logika. Wersja "dla ludzi" to był już nowy gatunek wirusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Re: z Termodynamiki PALA IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 12:58 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > > Wiecej juz sie tutaj nie wypowiem! > Za duzo czasu i tak (pewnie zmarnowalem) tutaj spedzilem. Ech, podziwiam wytrwalosc i zaped pedagogiczny. Ja tak cierpliwie nie potrafie :) Szkoda tylko, ze wszystko na marne... A z termodynamiki u pana Paka rzeczywiscie PALA :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Jeszcze cus do olomanolo IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 11:19 Proponuje przeprowadzic nastepujacy eksperyment w warunkach domowych. Do eksperymentu jest potrzebne: 1. 8 szesciennych klockow o boku powiedzmy 10cm 2. litery E, W, O, L, U, C, J, A naklejone na jedna ze scian klocka 3. pudlo kartonowe 4. kupe czasu Ekseryment proponuje zaczac od ustawienia jednego klocka na drugim (wewnatrz pudla kartonowego) tak, zeby utworzyc slowo ewolucja. Potem nalezy dostarczyc duzo energii do naszego ukladu i uzbroic sie w cierpliwosc. Energii nalezy dostarczyc potrzasajac pudlem kartonowym. Co zaobserwujemy na poczatku eksperymentu? Oddam ci olomanolo wszystkie moje pieniadze (podaj tylko konto), samochod i corke (ktorej jeszcze nie mam) za zone, jezeli uda ci sie, potrzasajac pudlem, ulozyc chocby ciag liter C-J-A. To jest przeciez twoja ewolucja. Tylko nie mow mi, ze wierzysz, ze jezeli bedziesz potrzasal przez miliony lat klocki same na siebie wskocza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Re: Jeszcze cus do olomanolo IP: 134.76.132.* 23.04.03, 14:04 No wiec drogi chlopcze, wlasnie tu tkwi problem, o ktorym pisalem wczesniej. Nie masz polecia co to Ewolucja jest. Poczytaj, poczyyyytaj, duuzo poczytaj :). olo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Eksperyment myslowy? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 13:24 Gość portalu: pak napisał(a): > Proponuje przeprowadzic nastepujacy eksperyment w warunkach > domowych. Dobra. Ostatnia proba edukacyjna. To, o czym napisales nie ma nic wspolnego z ewolucja ukladow biologicznych. Zeby powtorzyc zalozenia teorii ewolucji powinienes zrobic eksperyment w nastepujacych warunkach: Wez pudlo z literkami jak wyzej. Po kazdym wstrzasnieciu zagladaj do pudla i zobacz, czy ktores dwa klocki nie ulozyly sie obok siebie w jakikolwiek sposob. Jesli sie ulozyly, sklej je tak jak byly. Po czym dodaj do pudla kilka kopi takiej sklejonej pary klockow. Potem zacznij sprawdzac czy do takich dwoch sklejonych nie dolaczyl sie trzeci. Doklejaj, kopuj i tak dalej. W ten sposob uzyskasz kolejne pokolenia, w ktorych zmiany beda przekazywane z jednego na drugie. Wez wieksze pudlo i przeloz do niego wszyetkie klocki :) Teraz mozesz zaczac wprowadzac selekcje srodowiska. Jesli twoje dwuliterowe serie zawieraja dowolny kawalek slowa EWOLUCJA, dokladaj do pudla powiedzmy piec ich kopii. Jesli nie, wyjmij powiedzmy trzy-cztery i nie dodawaj zadnej nowej. Tak samo postepuj z trzy- cztero- i dluzszymi fragmentami. Nie zapominaj zmieniac pudla na wieksze, zeby eliminowac coraz mniejsza ruchliwosc klockow :)) Po odpowiednio dlugim czasie (jesli zabawa ci sie nie znudzi, biorac pod uwage technologie przeprowadzenia eksperymentu moze zajac kilka lat) zaloze sie o cale swoje pieniadze, ze znajdziesz tam slowo EWOULCJA ulozone z klockow. Nie jedne na drugim, ale po kolei. Ulozenie sie osmiu klockow jednego na drugim w jakiejkolwiek kombinascji jest na tyle malo prawdopodobne, ze eksperyment zajal by ci pewnie z kilkaset lat ;) Od razu uprzedzam twoj zarzut, ze taki eksperyment zaklada kierunkowosc calego procesu. Mozna zmienic prewsje srodowiska (preferujac powiedzmy serie takich samych literek kolo siebie) i wtedy po paru latach bedziesz mial nie EWOLUCJA tylko AAAAAAAA. Prawdopodobienstwo uzyskania takiej serii za pomoca jednego przypadku jest rownie male... Jesli zas chodzi o powstawanie nowych gatunkow (innych niz wirusy, ale rozumiem ze ktos moze nie uwazac wirusow za organizmy zywe)w laboratorium: po pierwsze, ten proces zajmuje duzo wiecej czasu niz uzyskanie pojedynczej mutacji. Proces odizolowywania sie od siebie gatunkow (czyli doprowadzania do sytuacji, gdzie losowo wybrane dwa osobniki z dwoch frup nigdy nie sa w stanie sie ze soba krzyzowac dajac plodne potomstwo) trwa duzo dluzej, niz powstawanie jedej czy serii mutacji i wynika z nagromadzania sie setek i tysiecy pojedynczych zmian. Po drugie, warunki w laboratorium nie nasladuja naturalnych. Natura jest duzo bardziej skomplikowana i wymagajaca - nie umiemy jej nasladowac. Hodujac muszke zapewniamy jej idealne warunki do przezycia (szczegolnie ze bez nozek czy skrzydelek czy z jakas mutacja niekorzystna zazwyczaj w naturze by zdechla...), co nie sprzyja przezywaniu osobnikow, ktore moglyby kiedys dac poczatek nowemu gatunkowi przystosowanemu do zycia w innym srodowisku. Wszystko wiec jest kwestia czasu. Jesli nie potrafisz sobei tego wyobrazic, trudno. Ale prosze, nie epatuj tu swoim oczytaniem, skoro wykladasz sie na najprostszej analogii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Eksperyment myslowy? IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 24.04.03, 14:39 Gość portalu: Biolog napisał(a): > Gość portalu: pak napisał(a): > > > Proponuje przeprowadzic nastepujacy eksperyment w warunkach > > domowych. > > Dobra. Ostatnia proba edukacyjna. > > To, o czym napisales nie ma nic wspolnego z ewolucja ukladow > biologicznych. Zeby powtorzyc zalozenia teorii ewolucji > powinienes zrobic eksperyment w nastepujacych warunkach: > > Wez pudlo z literkami jak wyzej. > > Po kazdym wstrzasnieciu zagladaj do pudla i zobacz, czy ktores > dwa klocki nie ulozyly sie obok siebie w jakikolwiek sposob. > Jesli sie ulozyly, sklej je tak jak byly. Po czym dodaj do pudla > kilka kopi takiej sklejonej pary klockow. Potem zacznij > sprawdzac czy do takich dwoch sklejonych nie dolaczyl sie > trzeci. Doklejaj, kopuj i tak dalej. > > W ten sposob uzyskasz kolejne pokolenia, w ktorych zmiany beda > przekazywane z jednego na drugie. > > Wez wieksze pudlo i przeloz do niego wszyetkie klocki :) > > Teraz mozesz zaczac wprowadzac selekcje srodowiska. Jesli twoje > dwuliterowe serie zawieraja dowolny kawalek slowa EWOLUCJA, > dokladaj do pudla powiedzmy piec ich kopii. Jesli nie, wyjmij > powiedzmy trzy-cztery i nie dodawaj zadnej nowej. > > Tak samo postepuj z trzy- cztero- i dluzszymi fragmentami. Nie > zapominaj zmieniac pudla na wieksze, zeby eliminowac coraz > mniejsza ruchliwosc klockow :)) > > Po odpowiednio dlugim czasie (jesli zabawa ci sie nie znudzi, > biorac pod uwage technologie przeprowadzenia eksperymentu moze > zajac kilka lat) zaloze sie o cale swoje pieniadze, ze > znajdziesz tam slowo EWOULCJA ulozone z klockow. Nie jedne na > drugim, ale po kolei. Ulozenie sie osmiu klockow jednego na > drugim w jakiejkolwiek kombinascji jest na tyle malo > prawdopodobne, ze eksperyment zajal by ci pewnie z kilkaset > lat ;) > > Od razu uprzedzam twoj zarzut, ze taki eksperyment zaklada > kierunkowosc calego procesu. Mozna zmienic prewsje srodowiska > (preferujac powiedzmy serie takich samych literek kolo siebie) i > wtedy po paru latach bedziesz mial nie EWOLUCJA tylko AAAAAAAA. > Prawdopodobienstwo uzyskania takiej serii za pomoca jednego > przypadku jest rownie male... > > Jesli zas chodzi o powstawanie nowych gatunkow (innych niz > wirusy, ale rozumiem ze ktos moze nie uwazac wirusow za > organizmy zywe)w laboratorium: po pierwsze, ten proces zajmuje > duzo wiecej czasu niz uzyskanie pojedynczej mutacji. Proces > odizolowywania sie od siebie gatunkow (czyli doprowadzania do > sytuacji, gdzie losowo wybrane dwa osobniki z dwoch frup nigdy > nie sa w stanie sie ze soba krzyzowac dajac plodne potomstwo) > trwa duzo dluzej, niz powstawanie jedej czy serii mutacji i > wynika z nagromadzania sie setek i tysiecy pojedynczych zmian. > > Po drugie, warunki w laboratorium nie nasladuja naturalnych. > Natura jest duzo bardziej skomplikowana i wymagajaca - nie > umiemy jej nasladowac. Hodujac muszke zapewniamy jej idealne > warunki do przezycia (szczegolnie ze bez nozek czy skrzydelek > czy z jakas mutacja niekorzystna zazwyczaj w naturze by > zdechla...), co nie sprzyja przezywaniu osobnikow, ktore moglyby > kiedys dac poczatek nowemu gatunkowi przystosowanemu do zycia w > innym srodowisku. > > Wszystko wiec jest kwestia czasu. Jesli nie potrafisz sobei tego > wyobrazic, trudno. Ale prosze, nie epatuj tu swoim oczytaniem, > skoro wykladasz sie na najprostszej analogii. Zaczynasz pisac troche tak jak olomonolo. Czy odpowiadajac na moje posty nie emanujesz oczytaniem? Gdybym to ja byl toba a ty mna, wkurzalbys sie dokladnie z tego samego powodu. Zatem jezeli chcesz kogos krytykowac, musisz zaczac od siebie. Eksperyment, ktory zaproponowalem powinien, po odpowiednim czasie, "zbudowac" slowo EWOLUCJA, przy czym klocek E bylby na W, W na O, itd. Ale powiedzmy, ze poszedlbys na latwizne i chcial je ulozyc kolo siebie. Zatem potrzasasz i sprawdzasz. Jezeli sie ulozylo EW, sklejasz i trzesiesz dalej. Wytlumacz mi wiec, jakiz to proces byl odpowiedzialny, za: 1. podjecie decyzji o trzepaniu, 2. sprawdzanie, tego co powstaje, 3. uznanie, ze to co powstalo ma sens, 4. podjecie decyzji o doklejeniu, 5. pojscie do kroku 1. Rozumiem, ze tym procesem jest wlasnie ewolucja - slepy, losowo zmienny, dazacy do nikad mechanizm, ktory znudzony swa bezowocna wedrowka wzial sie w garsc i wyprodukowal ewolucjonistow. Na pewnym jednak etapie, proces, za namowa innego procesu, zmienil zdanie, i dzisiaj ewolucjonisci, jakby na przekor, sa ludzmi, ktorzy do kads dazal - maja plany i je realizuja; zapomnieli, ze ich glownym celem jest bezcelowosc. Chyba to byl kolega olomonolo, ktory zarysowal nam, w jednym z jego postow, teorie ewolucji telefonu komorkowego. Wierze, ze to byl tylko zart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Eksperyment myslowy? IP: 80.51.240.* 27.08.03, 12:11 > Wytlumacz mi wiec, jakiz to proces byl odpowiedzialny, za: Widzę, że już samej koncepcji nie atakujesz? Z poniższych słów wynika, ze zgodziłbyś się na ewolucję sterowaną przez siłę wyższą? Chyba wątpię. > 1. podjecie decyzji o trzepaniu, Prawa wszechświata. > 2. sprawdzanie, tego co powstaje, Środowisko. > 3. uznanie, ze to co powstalo ma sens, Przeżycie. > 4. podjecie decyzji o doklejeniu, Rozmnożenie. > 5. pojscie do kroku 1. Nowy organizm powstały z punktu 4 zaczyna całą zabawę od początku. > Na pewnym jednak etapie, proces, za namowa innego procesu, zmienil > zdanie, i dzisiaj ewolucjonisci, jakby na przekor, sa ludzmi, > ktorzy do kads dazal - maja plany i je realizuja; zapomnieli, ze > ich glownym celem jest bezcelowosc. Nie ma jakiegośc celu. JEśli mi jest potrzebny sens zycia, to go stwarzam na własny użytek. Jednak ogólnego, generalnego Sensu tego wszystkiego nie ma. Jedno drugiemu nie przeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Paradoksy? IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 13:26 Gość portalu: bbb napisał(a): > To, ze nie zaobserwowano powstawania zycia z materii > nieozywionej nie znaczy, ze nie moze z niej powstac. Oczywiscie > jest to spekulacja ale jesli nie chcemy mieszac do tego religii > nie mamy nic lepszego. > Nie wiem o co Ci chodzilo ze sloniem i telefonem. TE jest oparta > na obserwacji podobienstw miedzy organizmami i stwierdzeniu > istnienia w prehistorii gatunkow, ktorych obecnie nie ma oraz > nieistnienia (braku sladow) gatunkow obecnie zyjacych. > > Jak moze wiesz (pisalem o tym wczesniej) mutacje zachodzace w > danym osobniku (wielokomorkowym, scislej w jego komorkach > somatycznych) nie maja znaczenia ewolucyjnego. Istotne sa > mutacje w komorkach rozrodczych. Bezposrednio nie sposob ich > zaobserwowac ale mozna je wywolac sztucznie (myszki > transgeniczne) lub obserwowac ich efekty w postaci pojawienia > sie tzw. sporadycznych (nie rodzinnych) przypadkow chorob > genetycznych. > Co do makroewolucji - mielismy troche malo czasu zeby ja > zaobserwowac bezposrednio u wyzszych oraganizmow gdzie presja > doboru i tempo mutacji sa male ale u drobnoustrojow prosze > bardzo - chocby szczepy bakterii z genetycznie uwarunkowana > opornoscia na antybiotyki (rowniez syntetyczne). > Wreszcie co do wieku wszechswiata - nie jestem fizykiem wiec nie > potrafie odpowiedziec na kwestie znaczenia efektow > relatywistycznych w jego ocenie ale trudno mi uwierzyc by > zastepy astrofizykow pracujacych nad tym po prostu zapomnialy > sobie o takim drobiazgu jak szczegolna (bo jesli sie nie myle to > ona mowi o relatywizacji czasu przy predkosciach podswietlnych) > teoria wzglednosci. To o probach ozywiania materii: www1.gazeta.pl/nauka/1093892,34148,1375870.html?v=3&a=5750866#opinie Kiedys bylo troche zamieszania gdyz ewolucjonisci zaobserwowali, ze pewien szczep bakterii ewoluowal i stal sie odporny na antybiotyki. Populacja bakterii, w ktorej sklad wchodzily niektore odporne na podawane antybiotyki, zostala potraktowana antybiotykami na wskutek czego przezyly jedynie te odporne. Rozmnozyly sie w wyniku czego cala populacja jest odporna na antybiotyki. Nie powstal osobny gatunek. Istniejace juz osobniki zajely miejsce tych, ktore nie byly na podawany lek odporne. Powiedziales, ze fakt, ze niezaobserwowano powstawania z materii nieozywionez ozywionej, nie wyklucza takiej mozliwosci. Pozwole sobie wrocic do Pasteur. Nie wiem dlaczego nie dostrzegasz ciezaru jego eksperymentu. Dr Stanley Miller i dr Sidney Fox z cala pewnoscia do kreacjonistow nie nalezeli, a podejrzewam, ze znasz wyniki ich eksperymentu. I w koncupowiedziales, ze ewentualne powstanie zycia (spontanicznie) to czysta spekulacja. Moglbym sie w zasadzie pod tym podpisac, gdyby nie to, ze tzroche inaczej rozumiem slowo spekulacja. Spekulowac mozna grajac w szachy, karty, ruletke czy jednorekiego bandyte. Wiadomo, jakie jest prawdopodobienstwo wyciagniecia dowolnej karty. Mozna to obliczyc. TE ewolucji to nie spekulacja. To wiara w to, ze stalo sie cos, o czym kazdyx wie, ze stac sie nie moglo. Powiedziales rowniez, ze pozostaje spekulacja skoro odzucamy wiare. Czym wiec jest, tak rozumiana spekulacja, jezeli nie forma wiary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Re: Paradoksy? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 10:15 Gość portalu: pak napisał(a): > To, ze zycie nie powstaje ot tak, potwierdzaja eksperymenty i > obserwacje. Nikt nigdy tego nie zaobserwowal wiec jest to czysta > spekulacja. Nic dziwnego, ze nie zaobserwowal, zajelo to jakies pareset milionow lat i w zupelnie innych warunkach niz obecne (inna atmosfera, silne promieniowanie, brak zycia wlasnie). Natomiast wiele poszczegolnych ogniw tego lancucha zobserwowano, na przyklad spontaniczne powstawanie zlozonych zwiazkow organicznych. > Jezeli widzisz telefon komorkowy, to czy twierdzisz, ze pojawil > sie tu na drodze ewolucji? Chyba nie. Zapewne dlatego, ze po > pierwsze jest zbyt skomplikowany, zeby mogl powstac ot tak > sobie, po drugie mozna isc do fabryki i zobaczyc jak go > produkuja. Idiotyczna anlogia. Ewolucja nie dzieje sie w miesiac i nie da sie obserwowac na poziomie przejscia mamuta w slonia. Mozesz natomiast zaobserwowac narodzenie sie slonia albinosa albo slonia ze zwiekszona odporonoscia na jakas chorobe, mimo, ze zaden z jego rodzicow takiej cechy nie mial. > Nie da sie rady isc na wycieczke do fabryki sloni, wiec jeden > argument odpada. Jasne, ze sie da :) Male slonie powstaja wewnatrz duzych sloni :)) > Jezeli chodzi o pozytywne mutacje, o ktorych wspomniales, czy > ktos zaobserwowal, jak z osobnika nieposiadajacego odpowiednio > zmutowanego genu powstaje taki, ktory ten gen posiada? Owszem, wiele razy. Glownie w przypadku bakterii, bo latwo im robic analize genetyczna. Zasada pozostaje jednak taka sama. > Poza tym nalezy rozroznic mikroewolucje od makroewolucji. Mikro > wystepuje wszedzie i nie jest niczym dziwnym. Natomiast makro, > czyli ta, w wyniku ktorej powstaja nowe gatunki, nie zostala > zaobserwowana nigdy. Ciekawe dlaczego? Nie mozna jej odroznic. To dokladnie to samo zjawisko, tyle ze na inna skale. Makroewolucja z definicji zajmuje duzo czasu, poniewaz tak nazywamy nagromadzenie sie wielu drobnych zmian, ktore w koncu prowadza do powstania nowego gatunku. Nawet wtedy mozna ja jednak zaobserwowac, np. w laboratoriach powstalo troche nowych odmian wirusow, w Europie pojawil sie jakis czas temu mnowy gatunek zabki, a na skale mniejsza niz gatunki masz slynny juz przyklad angielskich motyli zmieniajacych ubarwienie. Nie znam sie az tak na fizyce, wiec nie dyskutuje na ten temat. Niemniej jednak ostatnio astrofizycy sa coraz bardziej zgodni co do wieku wszechswiata, wiele teorii zostalo odrzuconych a te ktore zostaly znajduja coraz bardziej dokladne potwierdzenie w obserwacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Re: Paradoksy? IP: 134.76.132.* 23.04.03, 10:58 > temu mnowy gatunek zabki, a na skale mniejsza niz gatunki masz > slynny juz przyklad angielskich motyli zmieniajacych ubarwienie. Akurat zly przyklad. Te motyle nie zmienily barwy. Zmiana odcienia barwy kory drzew spowodowala promocje motyli o innym wariancie ubarwienia (w tej sytuacji, to one staly sie niewidoczne dla ptakow), ktore wczesniej tez byly, ale w bardzo malej liczbie (bo byly widoczne). To jest dobry przyklad na srodowiskowa presje selekcyjna, nie na powstawanie nowego gatunku. Pozdrawiam! Olo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak do szanownego biologa IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 12:07 W czasach Sredniowiecza niektorzy luwdzie wierzyli, ze nieozywiona materia jest wstanie zorganizowac sie i wyprodukowac materie ozywiona: owady, insekty, myszy, itd. Wierzono w to az do czasow francuskiego naukowaca (,ktorego niektorzy nie lubia) Pasteur, ktory udowodnil, ze materia nieozywiona nie jest w stanie zapoczatkowac zycia. A wlasnie proces, w wyniku ktorego materia (dodajmy, w sposob spontaniczny) dawalaby poczatek zyciu lezy u podstaw TE. Wszyscy wiemy z doswiadczenia, ze wszystko co zyje ma "rodzicow" - kimkolwiek by oni nie byli. Zarowno rosliny jak i zwierzeta pojawiaja sie na tym swiecie tylko dlatego, ze troche wczesniej pojawili sie tu ich "przodkowie". Nigdy nie zaobserwowano, zeby organizm pojawil sie "ot tak". Wyznawcy TE uwazaja, ze zycie powstalo spontanicznie gdzies w wodach mlodej Ziemi - w wodach, ktore nie zawieraly zycia, jedynie mineraly i inne substancje chemiczne uzywane przez organizmy zyjace. Poniewaz tlen zniszczylby zycie powstajace w wyniku procesow naturalnych, ewolucjonisci wierza (podkreslam to slowo), iz owczesna atmosfera nie zawierala tlenu. Ewolucjonisci wierza rowniez, ze atmosfera musiala zawierac wszystkie potrzebne substraty min. amoniak, atoz, wodor, pare wodna i metan. Wiadomo jednak, ze mieszajac te skladniki nie otrzymamy zycia. Z tego powodu ewolucjionisci wykoncypowali, ze potrzeba jeszcze czegos - np. przeplywu ladunku energii. Pierwszymi naukowcami, ktorzy przeprowadzili stosowny eksperyment byli dr Stanley Miller i dr Sidney Fox. Stworzyli odpowiednia aparature i wymieszali wszystkie potrzebne komponenty. Atakujac mieszanine ladunkiem elektrycznym imitowali pioruny, ktore najprawdopodobniej przyczynily sie do powstania zycia. Czy udalo im sie wykazac, ze zycie mogloby w takich warunkach powstac? Nie; wyskazali, ze ponad wszelka watpliwosc jest to niemozliwe, chociaz intencje byly inne. Otrzymali w wyniku eksperymentu kilka aminokwasow i innych zwiazkow chemicznych. Zadna forma zycia, jaka znamy, nie moze uzywac prawa i lewo skretnych aminokwasow. Zycie sklada sie jedynie z lewo skretnych. Dodajac do lancucha lewo skretnych chocby jedna czastke prawo skretnego niszczymy caly lancuch. Syntezujac aminokwasy w warunkach laboratoryjnych otrzymujemy 50% rawo i lewo skretnych i jedynie wysoce zaawansowany i kontrolowany sposob filtracji pozwoli nam je oddzielic. Obaj panowie otrzymali wiec to co otrzymali. Nic poza tem. Ktos wyliczyl tez prawdopodobiebstwo, ze aminokwasy polacza sie (w sposob losowy, niekontrolowany) tworzac potrzebne proteiny, jako 1/10^67. Matematycy sa zgodni, ze prawdopodobienstwo mniejsze niz 1/10^50 oznacza - niemozliwe. Biologia, a w szczegolnosci inzynieria genetyczna, bez przerwy dostarczaja nowych odkryc, w swietle, ktorych TE wyglada, jako nieporozumienie. Niestety, dla wielu oznacza to podkopanie fundamentow, na ktorych budowali swoj swiatopoglad i stad proby jego ratowania w postaci ciagle to nowych teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanolo Re: do szanownego biologa IP: 134.76.132.* 23.04.03, 14:02 Momo ze nie wywolywany do tablicy Gość portalu: pak napisał(a): > eksperyment byli dr Stanley Miller i dr Sidney Fox. WLasnie sprawdzilem w Pub Medzie, jest to najwieksza baza danych dajaca dostep do zasadniczo wszystkich publikacji medycznych i biologicznych niemal od poczatku wieku www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi Wpisz tam "s miller and s fox" Baza powinna wskazac wszystkie publikacje w ktorych obaj autorzy wystepuja. Nie ma zadnej. Czyli goscie nie istnieja. Skoro byli uznanymi naukowcami, to powinni chociaz przezd tymi brawurowymi eksperymentami co powiadasz cos opublikowac. W PubMedzie masz kazda publikacje nawet z Polskich Zeszytow Lekarskich czy Folia Biologica. I to od poczatku ich istnienia. Sa tez uniwersyteckie czasopisma. Mowie o Polskich, z czasow komuny a co tu mowic o USA. Zatem pytam sie Ciebie kto to sa panowie S Miller i S Fox, jakich to innych odkryc lub chocby poprostu rzetelnych badan dokonali nim zabrali sie za cos tak przelomowergo jak "Teoria Oparina"!!!!!!! Wpisz sobie w ta przegladarke Oparin i znajdziesz Oparin AI, wiele prac. To Oparin wykonal te eksperymenty. Z sukcesem. Pokazal ze materia ma sklonnosc do budowania bardziej skomplikowanych struktur. Reszta to dedukcja. Owszem nikt nie zrobil komorki z niczego. Ewolucja byla nauka dedukcyjna. Nadal jest w pewnym stopniu, chociaz wiele z zalorzen dedukcyjnych znalazlo potwierdzenia eksperymentalne lub kopalne. Naprawde duzo, wystarczajaco duzo by conajmniej traktowac ta teorie powaznie. Ostatnio udkryto samoreplikujace sie systemy oparte na RNA. Czasteczki RNA zdolne do samoreplikacji. Tu np. obalono Dogmat "DNA jest pierwsze". Aktulanie to RNA wydaje sie byc "pramatka zycia", ale pewnie to sie jeszcze wielokrotnie zmieni. Bo tak jest w nauce. W uczciwej nauce. Watpliwosc. To ta uczciwosc, ktora powoduje, ze zaden powazny Naukowiec nie wypowiada zasadniczo, lub baaardzo zadko sady kategoryczne jest woda na mlyn kreacjonistow. Ty wyglasza teorie o takim stopniu kategorycznosci, ze ani Watson, ani Einstein by sie nie powazyli! I jak sie nie wkur....ac jak sie takie cos czyta???? Na tym koncze. olo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak do olomolo IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 14:44 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > Momo ze nie wywolywany do tablicy > > Gość portalu: pak napisał(a): > > > eksperyment byli dr Stanley Miller i dr Sidney Fox. > > WLasnie sprawdzilem w Pub Medzie, jest to najwieksza baza danych dajaca dostep > do zasadniczo wszystkich publikacji medycznych i biologicznych niemal od > poczatku wieku > www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi > Wpisz tam "s miller and s fox" > > Baza powinna wskazac wszystkie publikacje w ktorych obaj autorzy wystepuja. Nie > > ma zadnej. Czyli goscie nie istnieja. Skoro byli uznanymi naukowcami, to > powinni chociaz przezd tymi brawurowymi eksperymentami co powiadasz cos > opublikowac. W PubMedzie masz kazda publikacje nawet z Polskich Zeszytow > Lekarskich czy Folia Biologica. I to od poczatku ich istnienia. Sa tez > uniwersyteckie czasopisma. Mowie o Polskich, z czasow komuny a co tu mowic o > USA. > Zatem pytam sie Ciebie kto to sa panowie S Miller i S Fox, jakich to innych > odkryc lub chocby poprostu rzetelnych badan dokonali nim zabrali sie za cos tak > > przelomowergo jak "Teoria Oparina"!!!!!!! > Wpisz sobie w ta przegladarke Oparin i znajdziesz Oparin AI, wiele prac. > > To Oparin wykonal te eksperymenty. Z sukcesem. Pokazal ze materia ma sklonnosc > do budowania bardziej skomplikowanych struktur. Reszta to dedukcja. Owszem nikt > > nie zrobil komorki z niczego. Ewolucja byla nauka dedukcyjna. Nadal jest w > pewnym stopniu, chociaz wiele z zalorzen dedukcyjnych znalazlo potwierdzenia > eksperymentalne lub kopalne. Naprawde duzo, wystarczajaco duzo by conajmniej > traktowac ta teorie powaznie. > > Ostatnio udkryto samoreplikujace sie systemy oparte na RNA. Czasteczki RNA > zdolne do samoreplikacji. Tu np. obalono Dogmat "DNA jest pierwsze". Aktulanie > to RNA wydaje sie byc "pramatka zycia", ale pewnie to sie jeszcze wielokrotnie > zmieni. Bo tak jest w nauce. W uczciwej nauce. Watpliwosc. To ta uczciwosc, > ktora powoduje, ze zaden powazny Naukowiec nie wypowiada zasadniczo, lub > baaardzo zadko sady kategoryczne jest woda na mlyn kreacjonistow. > Ty wyglasza teorie o takim stopniu kategorycznosci, ze ani Watson, ani Einstein > > by sie nie powazyli! I jak sie nie wkur....ac jak sie takie cos czyta???? > > Na tym koncze. > > olo Nazwiska Miller i Fox nie ma w Pub Medzie. Wniosek: goscie nie istnieja. I jak tu sie nie wkurzyc? Czy szukales tylko w Pub Medzie czy w innych z co najmniej dziesieciu sekcji wyszukiwarki rowniez? Proponuje otworzyc strone www.google.com i wpisac ich nazwiska i imiona. Cos mi sie jednak wydaje, ze istnieja i zrobili to, o co ich podejrzewaja. Oprocz tego SCIENTISTS TRY TO CREATE LIFE (Miller/Urey/Fox and other abiogenesis experiments) Sidney W. Fox, editor, The Origin of Prebiological Systems and of Their Molecular Matrices (New York: Academic Press, 1965). Stanley L. Miller and H.C. Urey, "Organic Compound Synthesis On the Primitive Earth," Science, Vol. 130 (1959). Stanley L. Miller, "A Production of Amino Acids Under Possible Primitive Earth Conditions," Science, Vol. 117, No. 3046 (1953), pp. 528-529. Sidney W. Fox and K. Baal, Molecular Evolution and the Origin of Life (New York: Dover Publishing, 1953). To na prawde ciekawe, ze dla ciebie wyprodukowanie polowy potrzebnych zywemu organizmowi aminokwasow w scisle kontrolowanych warunkach, w starannie zaprojektowanym i przemyslanym eksperymencie, w ktory bez przerwy ingeruje naukowiec, jest potwierdzeniem TE. Dla mnie jest jej porazka. Przy okazji, czy wiesz jakie aminokwasy buduja znane nam zywe organizmy? Tylko left-handed. Pojawienie sie right-handed rujnuje caly wysilek. W eksperymencie dostaniesz polowe takich i polowe takich. Jezeli znowu nie przyjdziesz im z pomoca i ich nie oddzielisz przepadna. Daje do myslenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawiedziony do olomanolo IP: *.awf.eduedu.pl 24.04.03, 00:40 Olo, nie badz taki "w goracej wodzie kapany", dobrze Ci szlo dopoki sie nie wkur--les. Pamietaj jednak, ze musisz byc czujny jak "owsik w du-ie" bo PAK, jak sadze, ostatniego slowa jeszcze nie powiedzial (az mnie ciarki przechodza). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Re: do szanownego biologa IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 11:34 Gość portalu: pak napisał(a): > Wierzono w to az do czasow francuskiego naukowaca (,ktorego > niektorzy nie lubia) Pasteur, ktory udowodnil, ze materia > nieozywiona nie jest w stanie zapoczatkowac zycia. Zes sie Pasteura uczepil. Pasteur udowodnil, ze nie da sie stworzyc znanych nam wspolczesnie form zycia w warunkach panujacych obecnie. Ze myszy sie z brudu nie legna. > Poniewaz tlen zniszczylby zycie powstajace w wyniku procesow > naturalnych, ewolucjonisci wierza (podkreslam to slowo), iz > owczesna atmosfera nie zawierala tlenu. Wierza? Dane kopalne i analiza skorupy ziemskiej potwierdzaja to calkowicie. Nie ma tu nic na wiare. Byla hipoteza, wielu uczonych sie na nia burzylo, udowodniono, przestali sie burzyc. Tobie sie chyba naprawde wydaje, ze wspolczesna nauka powstala w piec lat na skutek swiatowego spisku? > Zadna forma zycia, jaka znamy, nie moze uzywac prawa i lewo > skretnych aminokwasow. Zycie sklada sie jedynie z lewo > skretnych. Dodajac do lancucha lewo skretnych chocby jedna > czastke prawo skretnego niszczymy caly lancuch. Tylko dlatego, ze takie akurat aminokwasy przez przypadek zostaly preferowane u zarania zycia. Rownie dobrze bialka moglyby powstac wylacznie z aminokwasow prawoskretnych. "Dodanie ich" do istniejacyh bialek nic nie niszczy - po prostu nie zostaja wbudowane. > Syntezujac aminokwasy w warunkach laboratoryjnych otrzymujemy > 50% rawo i lewo skretnych i jedynie wysoce zaawansowany i > kontrolowany sposob filtracji pozwoli nam je oddzielic. > Obaj panowie otrzymali wiec to co otrzymali. Nic poza tem. I co z tego? Otrzymali miedzy innymi skladniki, z ktorych zbudowane sa wspolczesne organizmy zywe. > (w sposob losowy, niekontrolowany) tworzac potrzebne proteiny, > jako 1/10^67. Matematycy sa zgodni, ze prawdopodobienstwo > mniejsze niz 1/10^50 oznacza - niemozliwe. Widze, ze rzeczywiscie nie rozumiesz, o czym piszesz. Odsylam chocby do "Samolubnego genu", gdzie Dawkins bardzo ladnie to wyjasnia na przykladzie malp piszacych dziela Szekspira. W skrocie - bialka we wspolczesnej formie nie powstaly za jednym zamachem - to byloby rzeczywiscie nieprawdopodobne. Powstaly w procesie dugotrwalych zmian i kombinacji, gdzie kazda zmiana powstawala juz na bazie innej, ktora sie utrwalila. > Biologia, a w szczegolnosci inzynieria genetyczna, bez przerwy > dostarczaja nowych odkryc, w swietle, ktorych TE wyglada, jako > nieporozumienie. Tak? Jakich odkryc? Umieram wprost z ciekawosci ;) Choc chyba niepotrzebie umieram, widze ze z toba nie da sie dyskutowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: do szanownego biologa IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 24.04.03, 14:13 Gość portalu: Biolog napisał(a): > Gość portalu: pak napisał(a): > > > Wierzono w to az do czasow francuskiego naukowaca (,ktorego > > niektorzy nie lubia) Pasteur, ktory udowodnil, ze materia > > nieozywiona nie jest w stanie zapoczatkowac zycia. > > Zes sie Pasteura uczepil. Pasteur udowodnil, ze nie da sie > stworzyc znanych nam wspolczesnie form zycia w warunkach > panujacych obecnie. Ze myszy sie z brudu nie legna. > > > Poniewaz tlen zniszczylby zycie powstajace w wyniku procesow > > naturalnych, ewolucjonisci wierza (podkreslam to slowo), iz > > owczesna atmosfera nie zawierala tlenu. > > Wierza? Dane kopalne i analiza skorupy ziemskiej potwierdzaja to > calkowicie. Nie ma tu nic na wiare. Byla hipoteza, wielu > uczonych sie na nia burzylo, udowodniono, przestali sie burzyc. > Tobie sie chyba naprawde wydaje, ze wspolczesna nauka powstala w > piec lat na skutek swiatowego spisku? > > > Zadna forma zycia, jaka znamy, nie moze uzywac prawa i lewo > > skretnych aminokwasow. Zycie sklada sie jedynie z lewo > > skretnych. Dodajac do lancucha lewo skretnych chocby jedna > > czastke prawo skretnego niszczymy caly lancuch. > > Tylko dlatego, ze takie akurat aminokwasy przez przypadek > zostaly preferowane u zarania zycia. Rownie dobrze bialka > moglyby powstac wylacznie z aminokwasow prawoskretnych. "Dodanie > ich" do istniejacyh bialek nic nie niszczy - po prostu nie > zostaja wbudowane. > > > Syntezujac aminokwasy w warunkach laboratoryjnych otrzymujemy > > 50% rawo i lewo skretnych i jedynie wysoce zaawansowany i > > kontrolowany sposob filtracji pozwoli nam je oddzielic. > > Obaj panowie otrzymali wiec to co otrzymali. Nic poza tem. > > I co z tego? Otrzymali miedzy innymi skladniki, z ktorych > zbudowane sa wspolczesne organizmy zywe. > > > (w sposob losowy, niekontrolowany) tworzac potrzebne proteiny, > > jako 1/10^67. Matematycy sa zgodni, ze prawdopodobienstwo > > mniejsze niz 1/10^50 oznacza - niemozliwe. > > Widze, ze rzeczywiscie nie rozumiesz, o czym piszesz. Odsylam > chocby do "Samolubnego genu", gdzie Dawkins bardzo ladnie to > wyjasnia na przykladzie malp piszacych dziela Szekspira. W > skrocie - bialka we wspolczesnej formie nie powstaly za jednym > zamachem - to byloby rzeczywiscie nieprawdopodobne. Powstaly w > procesie dugotrwalych zmian i kombinacji, gdzie kazda zmiana > powstawala juz na bazie innej, ktora sie utrwalila. > > > Biologia, a w szczegolnosci inzynieria genetyczna, bez przerwy > > dostarczaja nowych odkryc, w swietle, ktorych TE wyglada, jako > > nieporozumienie. > > Tak? Jakich odkryc? Umieram wprost z ciekawosci ;) > > Choc chyba niepotrzebie umieram, widze ze z toba nie da sie > dyskutowac... Dlaczego nie da sie dyskutowac? Tylko dlatego, ze brakuje "argumentow", a te ktore sa przecza temu, co twierdzisz? Odnosze wrazenie, ze zwolennicy TE, na drodze spontanicznych mutacji, zostali pozbawieni genu interpretacji faktow a forumowi zwolennicy TE - genu prowadzenia kulturalnej rozmowy. Zastanawiam sie w czym ich to faworyzuje. Wracajac jednak do tego, co napisales. Pasteur wykazal jedynie, ze materia nieozywiona nie jest w stanie wyprodukowac zycia. FAKT - materia nieozywiona nie produkuje zycia SPEKULACJA - byc moze w innych warunkach jednak produkuje; byc moze w innych warunkach produkuje nie znane nam obecnie zywe organizmy FAKT - dr Stanley Miller i dr Sidney Fox w starannie zaplanowanym eksperymencie szyntezowali polowe z potrzebnych do zycia aminokwasow SPEKULACJA - najprawdopodobniej procesy losowe byly w stanie zsyntetyzowac wszystkie potrzebne do zycia aminokwasy, skoro zycie istnieje FAKT - organizmy zywe "skladaja" sie z aminokwasow lewoskretnych, prawoskretne niszcza (a jednak niszcza) zycie SPEKULACJA/BZDURA - takie akurat aminokwasy przez przypadek zostaly preferowane u zarania zycia / Rownie dobrze bialka moglyby powstac wylacznie z aminokwasow prawoskretnych FAKT - nikt nie znalazl tzw. form przejsciowych (a powinno ich byc zatrzesienie - ilez to razy zycie musialo ewoluowac) SPEKULACJA - to nie znaczy, ze ich nie ma Na bazie tej spekulacji i przy braku dowodow, powstala nowa teoria, ktora zaklada, ze zmiany nastepowaly tak szybko, ze po prostu nieomal nie bylo form przejsciowych. Brak form przejsciowych ma byc dowodem na slusznosc tej teorii. FAKT - tlenu jest cale mnostwo, zarowno w atmosferze jak i w skalach mineralach, zwiazkach organicznych, itd. SPEKULACJIA - w momencie powstawania zycia, tlenu byc nie moglo, bo tlen powstajacemu zyciu nie "sluzyl" w zwiazku z czym zycie by nie powstalo, a powstalo BZDURA, NIEDOUCZENIE, etc. - <<Wierza? Dane kopalne i analiza skorupy ziemskiej potwierdzaja to calkowicie. (ze wtedy nie bylo tlenu) Nie ma tu nic na wiare. Byla hipoteza, wielu uczonych sie na nia burzylo, odowodniono, przestali sie burzyc. >> FAKT - w swiecie, w ktorym zyjemy, nic samoistnie nie zwieksza ciepla. Reguluje to II prawo termodynamiki. Procesy naturalne nie sa wyjatkiem. Nie ma wyjatkow. [dleczego nie lubicie II PT?] Proces, w wyniku ktorego samoistnie powstaje substancja bardziej zlozona jest niemozliwy. Ta sama energia, ktora w przytoczonym eksperymencie budowala aminokwasy je niszczyla. Gdyby nie ingerencja laboranta i ich filtracja, nikt niczego by nie zaobserwowal SPEKULACJA - bialka we wspolczesnej formie nie powstaly za jednym zamachem - to byloby rzeczywiscie nieprawdopodobne. Powstaly w procesie dugotrwalych zmian i kombinacji, gdzie kazda zmiana powstawala juz na bazie innej, ktora sie utrwalila. FAKT - informacja (z teorii informacji) powstaje jedynie w wyniku "swiadomego", kontrolowanego procesu. Np. - pisanie programu komputerowego. DNA jest rowniez informacja. Procesy losowe nie sa w stanie tworzyc informacji. Procesy losowe niszcza informacjie Jest bez znaczenia czy procesy losowe dzialaja "po kawalku" czy "natychmiast". Bez wzgledu na to jak dzialaja nie sa w stania wygenerowac informacji. One ja niszcza. Nie ma naukowych dowodow na to, ze nawet niewielka ilosc informacji moze byc stworzona w wyniku procesu losowego. Sa naukowe dowody na to, ze procesy losowe niszcza informacjie. SPEKULACJA - no ale moze jednak... gdyby np. miec kupe czasu... Mozna by sie rozpisywac o tej potrzebnej kupie czasu, o wykopanym niedawno dinozaurze, ktorego kosci zawieraly fragmenty (jego) krwi, o rekonstrukcji zwierzat na podstawie kosci wielkosci ziaren ryzu, rekonstrukcji na podstawie skamienialin znalezionych na przestrzeni kilkuset kilometrow, itd. Zeby odrzucic TE ewolucji wystarczy nauka. Zeby ja zaakceptowac nie wystarczy sama wiara. Potrzeba duzego zasobu zlej woli, uprzedzen i wmawiania sobie, ze no dobra, ale moze jednak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tyler Skąd się biorą matołki? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 11:20 Otóż zaobserwowano mutacje i to niejednokrotnie . Dotyczą one choćby wirusów wśród których powstają nieznane wcześniej szczepy .Natomiat przykład psa ze skrzydłami świadczy o "lotności " twojej wyobraźni .Zresztą jeśli już jesteśmy przy tych miłych stworzeniach , to są one doskonałym przykładem ewolucji w pigułce , przy czym selekcji pożądanych cech nie dokonuje natura ,lecz człowiek tworząc nowe rasy .Łatwo sobie wyobrazić ,że za x lat rasy te będą róznic o siebie na tyle że stworzą odrębne gatunki . Co do ciebie natomiast zalecam repetę podstawówki .Ruch na świerzym powietrzu też ci się przyda - poprawia ukrwienie mózgu a co za tym idzie sprawność szarych komórek . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jen Skąd się biorą matołki? IP: 213.25.97.* 22.04.03, 11:59 Jeszcze dwie sprawy: 1. Od niedawna naukowcy dzięki badaniom charakterystyki rozkładu promieniowania reliktowego dość dokładnie potrafią oszacować wiek wszechświata. Nie mam pod ręką materiałów więc nie podam dokładnej wartości, ale jest to liczba między 13, a 14 mld lat z dokładnością do milionów, co stanowi procentowo niewielką różnicę w stosunku do szacowanej wartości. 2. W Świecie Nauki z kwietnia 2003 jest ciekawy artykuł dotyczący programowania genetycznego (J.R. Koza, M.A. Keane, M.J. Streeter "O dokonywaniu wynalazków drogą ewolucji"). W skrócie jest to metoda polegająca na wykorzystaniu fundamentalnych zasad Teorii Ewolucji do generowania doskonalszych rozwiązań. W kontekście sceptycznego nastawienia do ewolucji można by powiedzieć "to jednak rzeczywiście działa". Zanim wygłosi się opinię (zwłaszcza w dziedzinie nauki) warto zdobyć jakieś solidne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Skąd się biorą matołki? IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 22.04.03, 12:53 Gość portalu: Jen napisał(a): > Jeszcze dwie sprawy: > > 1. Od niedawna naukowcy dzięki badaniom charakterystyki rozkładu > promieniowania reliktowego dość dokładnie potrafią oszacować > wiek wszechświata. Nie mam pod ręką materiałów więc nie podam > dokładnej wartości, ale jest to liczba między 13, a 14 mld lat z > dokładnością do milionów, co stanowi procentowo niewielką > różnicę w stosunku do szacowanej wartości. > > 2. W Świecie Nauki z kwietnia 2003 jest ciekawy artykuł > dotyczący programowania genetycznego (J.R. Koza, M.A. Keane, > M.J. Streeter "O dokonywaniu wynalazków drogą ewolucji"). W > skrócie jest to metoda polegająca na wykorzystaniu > fundamentalnych zasad Teorii Ewolucji do generowania > doskonalszych rozwiązań. W kontekście sceptycznego nastawienia > do ewolucji można by powiedzieć "to jednak rzeczywiście działa". > > Zanim wygłosi się opinię (zwłaszcza w dziedzinie nauki) warto > zdobyć jakieś solidne argumenty. Tez tak mysle. Moglbys przedstawic te solidne argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misio Re: Skąd się biorą matołki? IP: *.man.polbox.pl 23.04.03, 13:30 Gość portalu: pak napisał(a): > Tez tak mysle. Moglbys przedstawic te solidne argumenty? To co napisł(a) Jen to były właśnie odesłania do solidnych agrumentów. Jeśli uważasz, że nie - to co jest wg. ciebie "solidnym argumentem"? A jaka jest twoja kont-teoria? Kreacjonizm (czytaj: bozia stworzyła)? Jakie masz "solidne argumenty" na jej poparcie? Może chociaż poszlaki? Misio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Skąd się biorą matołki? IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 22.04.03, 12:05 Gość portalu: Tyler napisał(a): > Otóż zaobserwowano mutacje i to niejednokrotnie . Dotyczą one > choćby wirusów wśród których powstają nieznane wcześniej > szczepy .Natomiat przykład psa ze skrzydłami świadczy > o "lotności " twojej wyobraźni .Zresztą jeśli już jesteśmy przy > tych miłych stworzeniach , to są one doskonałym przykładem > ewolucji w pigułce , przy czym selekcji pożądanych cech nie > dokonuje natura ,lecz człowiek tworząc nowe rasy .Łatwo sobie > wyobrazić ,że za x lat rasy te będą róznic o siebie na tyle że > stworzą odrębne gatunki . > Co do ciebie natomiast zalecam repetę podstawówki .Ruch na > świerzym powietrzu też ci się przyda - poprawia ukrwienie mózgu > a co za tym idzie sprawność szarych komórek . To, ze czlowiek krzyzuje psy jest znane od dawien. Podobie jak i konie i koty i inne muly. Twoim zdaniem w wyniku tych krzyzowek powstaja nowe gotunki? I tu wlasnie klania sie biologia ze szkoly podstawowej. Zeby odpowiedziec na pytanie czy za x lat beda sie one roznily tak jak roznia sie dzis gatunki, nie trzeba czekac x lat. Odpowiedz brzmi nie. Mysle, ze nie wiesz nawet jakie glupoty tu napisales i dlatego nie bede sie nad tym rozwodzil. Mozesz natomiast przyblizyc kwestie mutacji wirusow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawiedziony Re: Skąd się biorą matołki? IP: *.awf.eduedu.pl 22.04.03, 17:55 do Gosci pak i bbb: Co dalej, co dalej...? Macie zamiar, ot tak - z byle przyczyny (przydupasow - Tylera i Jena), przerwac tak pasjonujaca polemike? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Do Zawiedzionego IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 23.04.03, 08:35 Gość portalu: zawiedziony napisał(a): > do Gosci pak i bbb: > Co dalej, co dalej...? Macie zamiar, ot tak - z byle przyczyny > (przydupasow - Tylera i Jena), przerwac tak pasjonujaca > polemike? Artykul zszedl z pierwszej strony i stad brak zainteresowania. Polecam natomiast ciekawa, imho, strone: www.scienceagainstevolution.org Milej lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawiedziony Re: Do Zawiedzionego IP: *.awf.eduedu.pl 24.04.03, 00:46 Gość portalu: pak napisał(a): > Artykul zszedl z pierwszej strony i stad brak zainteresowania. > Polecam natomiast ciekawa, imho, strone: > www.scienceagainstevolution.org > > Milej lektury. Dzieki PAK, ale tam nadaja mecz do jednej bramki, u Was akcja jest znacznie ciekawsza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misio Re: Paradoksy? IP: *.man.polbox.pl 23.04.03, 13:19 > Zadziwiajacy jest upor niektorych naukowcow. Zeby mowic o > paradoksach ewolucji nalezaloby najpierw wykazac, ze ewolucja > mogla miec miejsce. Tego nie zrobil jeszcze nikt. Zadziwiający jest upór niektórych ignorantów. Polecam "Samolubny Gen" - bardzo przystępna książka ciekawie i rzeczowo przedstawiająca mechanizmy ewolucyjne. Misio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Biologiczne paradoksy człowieka, czyli o nowe IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.04.03, 23:17 To żaden paradoks. Widać wszystko jest jak należy skoro tylu nas chodzi po Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin bo człowiek nie jest wynikiem ewolucji.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.03, 23:54 nigdy nikt tego nie udowodnił, bo ewolucja nadal jest teorią i to mocno nadwątloną odkryciami naukowymi. Niemniej wygodnie w nią wierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bol.chro Re: Biologiczne paradoksy człowieka, czyli o nowe IP: *.nsm.pl / 192.168.120.* 22.04.03, 07:46 Nu, Panie Ryszkiewicz, znowu okaleczyl Pan biologie. Co pan robil nalekcjach biologii i angielskiego? Jak sie nie rozumie angielskiego i nie ma podstawowej wiedzy biologicznej, to lepiej siedziec w tym muzeum, kasowac pensyjke, a nie tworzyc plagiaty czy streszczac cudze ksiazki z tak razacymi bledami. A kiedy Pan wreszcie wybzdzi te habilitacje, a? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: Biologiczne paradoksy człowieka, czyli o nowe IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 23:12 Gość portalu: bol.chro napisał(a): > Nu, Panie Ryszkiewicz, znowu okaleczyl Pan biologie. Co pan > robil nalekcjach biologii i angielskiego? Jak sie nie rozumie > angielskiego i nie ma podstawowej wiedzy biologicznej, to lepiej > siedziec w tym muzeum, kasowac pensyjke, a nie tworzyc plagiaty > czy streszczac cudze ksiazki z tak razacymi bledami. A kiedy Pan > wreszcie wybzdzi te habilitacje, a? Słynny argument porównywania słonia i zegarka pochodzi z żelaznego repertuaru kreacjonistów, którzy negują wartość teorii ewolucji z uporem godnym lepszej sprawy. Nawet uznanie TE przez papieża, czyli Kościół i Watykan, nic w ich myśleniu nie zmieni. No chyba że ksiądz na kazaniu w Pipidówce przyzna papieżowi rację...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Profesor We łbach się miesza naukowcom! IP: proxy 22.04.03, 08:03 Facet się wziął za temat który jedynie Pan Bóg zna i dorobił sobie teorię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: We łbach się miesza naukowcom! IP: 217.153.67.* 22.04.03, 10:19 Gość portalu: Profesor napisał(a): > Facet się wziął za temat który jedynie Pan Bóg zna i dorobił > sobie teorię Podejrzewam, że ten Profesor to co najwyżej z KULu, który w biologii chyba nigdy nie może być mocny. Odpowiedz Link Zgłoś
donjuan To co potrafi zrobic czlowiek jest tez elemente... 27.04.03, 11:39 Z perspektywy historycznej i boskiej nie ma zadnego znaczenia czy cos powstalo w sposob "naturalny " czy tez zostalo swiadomie stworzone przez czlowieka w sposob "sztuczny ". Przeciez niektore przedmioty rownie dobrze jak zywy czlowiek a niekiedy nawet i lepiej moze produkowac automat albo robot. Jesli potraktowac czlowieka jako pewnego rodzaju "robota " stworzonego przez Boga , albo jak ateisci wola - przez nature ,wtedy cokolwiek ow robot zbuduje , stworzy czy udoskonali - w tym rowniez siebie samego , tez zostanie wpisane do procesu szeroko rozumianej ewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 do paka 06.07.03, 16:16 zastanawialem sie nad Twoim pytaniem dotyczacym tego, dlaczegoz to nie obserwujemy nadal mechanizmu powstawania zycia niejako na biezaco... (samego niegdys mnie to nurtowalo, osobiscie uwazam tez, ze wyrazanym przez Ciebie pogladom - chociaz sie z nimi generalnie nie zgadzam - towarzysza refleksje niejednokrotnie glebsze niz wielu bardziej profesjonalnych twoich adwersarzy - to dosc typowe dla ludzi owladnietych - zaslepionych - pewnym obowiazujacym paradygmatem: skupiaja sie oni na problemach technicznych, spuszczajac nierzadko z oczu te bardziej zasadnicze )... no coz, taka obserwacja musialaby byc rozciagnieta na miliony lat (tyle ile liczy sobie nasz gatunek)... ponadto, kazda nowo powstala (od podstaw) prymitywna forma zycia - jako prymitywna wlasnie powinna przegrywac na starcie z bardziej usadowionymi w rzeczywistosci (lepiej przystosowanymi; zatem zanim zdazylaby 'rozwinac skrzydla' moze posluzyc co najwyzej za pokarm... zreszta, czy aby na pewno tego nie obserwujemy? czy do konca np. znane jest pochodzenie prionow? pozdr bonobo44 Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 do gabrielicasey oraz olomanolo 06.07.03, 17:00 gabrielacasey (GC) napisala: "Ewolucja jest juz dosc stara TEORIA,nie zas faktem W stosunku do Darwina (ja to znam tylko z fakultatywnej antropologii fizycznej, moze sie dzis tu znajdzie jakis fachowiec, ktory to uszczegilowi) wprowadzano juz pewne poprawki, nie wyklucza sie REGRESU, a wiec moze jestesmy genetyczna, uwsteczniona pomylka pra-malpy?. Jak widac, moze byc przypadek czy - moze lepiej - teoria gier...Dalej nic nie wiemy o naszej "doskonalosci". Choc milo w nia wierzyc." Gość portalu: olomanolo napisał(a): > Teoria Ewolucji, nie jest "STARA", wspaniale sie rozwija i jest jedna z > najbardziej nosnych i nadal owocnie inspirujacych teorii. Duzo sie w niej > ostatnio nowego podzialo. Olo, cos ty taki w goracej wodzie kapany? Nie masz nic sensowniejszego do powiedzenia, to czepiasz sie okreslen potocznego jezyka! A jakim ma sie poslugiwac Gabi, ktora wyraznie stwierdza, ze nie jest biologiem, jak ty. Ja rowniez nim nie jestem i chociaz nie zgadzam sie z jej opinia, to - jak sie zdaje - zrozumialem z niej znacznie wiecej od ciebie. Wlasnie, ze TE jest stara (1859 o ile pamietam) - 150 lat to prehistoria, z kazdej teorii w dajmy na to fizyce czyni Matuzalema. Zreszta stara czy nie, to rzecz gustu. Dla biologa zapewne im barzdiej cos obroslo stechlizna, tym wiekszego godne jest szacunku. GC napisala, ze nie jest ona faktem, a jedynie teoria, a to duza roznica... do tego to jakos nie chciales sie odniesc (stara technika prowadzenia pseudodyskusji - wybiera sie z argumentow adwersarza tylko te okrojone czesci najwygodniejsze dla siebie - nie szkodzi, ze wypaczaja karykaturalnie intencje interlokutora - byle go tylko pognebic - naprawde to takie zabawne?) > Zalecam umiar w ferowaniu kategorycznych sadow, i to jeszcze w tytule, nie > majac pojecia o czym sie tak naprawde mowi. Przeciez tu mlodzierz przychodzi i po co ma sobie takie brednie do glowy "wprintowac", a mojego posta nie kazdy > otworzy. Czy jak ktos ma "wprintowane" w glowe twoje poglady, to one sa OK, tylko dlatego, ze twoim zdaniem sa zgodne z obowiazujacym paradygmatem biologii? a jak ktos - ponownie twoim zdaniem - probuje sie wypowiedziec p-ko temu paradygmatowi, to zaraz zasluguje na stos? jakiegoz to spodziewasz sie w przyszlosci postepu w metodologii tej nauki, skoro nie dopuszczasz nawet dyskusji n/t jej aktualnych podstaw? GC:"wprowadzano juz pewne poprawki, nie wyklucza sie REGRESU, a wiec moze jestesmy genetyczna, uwsteczniona pomylka pra-malpy?. Jak widac, moze byc przypadek czy - moze lepiej - teoria gier..." "moze sie dzis tu znajdzie jakis fachowiec, ktory to uszczegilowi" Zamiast czepiac sie slow, to moze jako fachowiec zajalbys sie raczej prosba nie- fachowca. Ja mam to za Ciebie robic? A moze po prostu nigdy nie slyszales o hipotezie, w mysl ktorej mutacja odpowiedzialna za homo, to byl w istocie niedorozwoj [genetycznie regres, w ktorym pewne elementy charakteryzujace osobnika doroslego nigdy sie nie zdolaly ujawnic] (osobnik, ktory zatrzymal sie w rozwoju emocjonalnym na poziomie dziecka i nigdy nie dane mu bylo dorosnac do poziomu srednio dojrzalej emocjonalnie malpy swojego plemienia)? Czy to, ze okazalo sie, ze w efekcie potomkowie tej mutacji zaczynaja sie mienic korona stworzenia, a w istocie - jako nad wyraz watpliwej wartosci jej odprysk - zmierzaja pospiesznie w strone zaglady calej biosfery, zmienia cos twoim zdaniu w tym wzgledzie? A moze twoim zdaniem 'niedorozwoje' samego gatunku Homo powinny byc szczegolnie starannie rozmnazane, bo a noz zaskocza nas podobnym przystosowaniem w przyszlosci... GC: "Dalej nic nie wiemy o naszej "doskonalosci". Choc milo w nia wierzyc." Jedno wiem na pewno - zadufanym w sobie biologom przeswiadczonym o wyzszosci swiat BN nad swietami WN - jeszcze daleko do doskonalosci. pozdr dla wszystkich myslacych biologow, bonobo44 Odpowiedz Link Zgłoś