Dodaj do ulubionych

Rycerze kontrewolucji

31.10.06, 21:01
Interesujące:

<a
href="serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3707421.html?as=1&ias=4&startsz=x"
target="_blank">http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3707421.html?as=1&ias=4&startsz=x</a>
Obserwuj wątek
    • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 31.10.06, 21:29
      Interesujące jest,jak wielu starannie wykształconych ludzi, również naukowców
      jest zaangażowanych w USA w ideę "inteligentnego projektu" a w POlsce nie,
      czemu?

      • Gość: Ewolucjonista Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 21:53
        vacia napisała:

        > Interesujące jest,jak wielu starannie wykształconych ludzi, również naukowców
        > jest zaangażowanych w USA w ideę "inteligentnego projektu" a w POlsce nie,
        > czemu?

        Nie aż tylu. W USA jest pewnie około miliona naukowców (licząc importowanych).
        Jak na kraj, gdzie o wiele więcej ludzi wierzy Biblii niż Darwinowi, fakt że
        tylko kilkuset (licząc zagranicznych) z miliona naukowców popiera ID, a
        większość uważa za pseudonaukę jest znaczący...
        Na razie wszyscy ID-olodzy są na liście płac Discovery Institute. Może budżet
        (kilka mln dolarów rocznie) nie wystarcza na opłacanie większej liczby
        propagatorów? Szkoda, że po dziesięciu latach usilnej pracy setek opłacanych
        specjalistów, nie dorobili się praktycznie żadnej publikacji naukowej, która by
        potwierdzała ich przewidywania teoretyczne (co przyznali w ub. roku przed sądem
        w Dover)....
        A już by chcieli, żeby ich koncepcji uczyć w szkołach...
        • scept89 Re: Rycerze kontrewolucji 31.10.06, 22:01
          Gość portalu: Ewolucjonista napisał(a):

          >Szkoda, że po dziesięciu latach usilnej pracy setek opłacanych
          > specjalistów, nie dorobili się praktycznie żadnej publikacji naukowej, która by
          > potwierdzała ich przewidywania teoretyczne (co przyznali w ub. roku przed sądem
          > w Dover)....

          Jest jeszcze fajniej: oni nie chca grantow na badania nad ID!!!!
          Zobacz:
          en.wikipedia.org/wiki/John_Templeton_Foundation#Political_orientation
          The foundation, who previously provided grants for conferences and courses to
          debate intelligent design, later asked intelligent design proponents to submit
          proposals for actual research, "They never came in," said Charles L. Harper Jr.,
          senior vice president at the Templeton Foundation, who said that while he was
          skeptical from the beginning, other foundation officials were initially
          intrigued and later grew disillusioned. "From the point of view of rigor and
          intellectual seriousness, the intelligent design people don't come out very well
          in our world of scientific review," he said.[9]

          ID to jest rozduchany PR a nie nurt chocby paranaukowy.
        • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 12:37
          Gość portalu: Ewolucjonista napisał(a):


          >> Nie aż tylu. W USA jest pewnie około miliona naukowców (licząc
          importowanych).> Jak na kraj, gdzie o wiele więcej ludzi wierzy Biblii niż
          Darwinowi, fakt że tylko kilkuset (licząc zagranicznych) z miliona naukowców
          popiera ID,..

          Jeśli jest ich kilkuset i są zorganizowani , poświęcają się dla tej idei ID to
          jest znaczące, bo przecież ci ludzie sa wykształceni, potrafią myśleć
          racjonalnie i logicznie.
          Jesli się uczy w szkołach ewolucji to chociaż powinno się pokazać uczniom
          jej braki, słabe strony teorii, niejasności, podać rozbieżne ustalenia jesli
          chodzi o datowanie wykopalisk, chodzi przeciez w nauce o prawdę a nie o
          ideologię.


          • Gość: Ewolucjonista Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 22:48
            vacia napisała:

            > Jeśli jest ich kilkuset i są zorganizowani , poświęcają się dla tej idei ID to
            > jest znaczące, bo przecież ci ludzie sa wykształceni, potrafią myśleć
            > racjonalnie i logicznie.

            Podobnie np. Świadkowie Jehowy :-) Albo bolszewicy, Al-Kaida itp. (przepraszam
            za skrajne przykłady, ale lepiej ukazują absurd tego rozumowania niż np.
            szachiści czy fani gier komputerowych.
            To, że mamy grupę dobrze opłacanych (w tym przypadku), albo działających "dla
            idei" ludzi, inteligentnych i sprawnych, wykształconych itp. nie oznacza, że
            idea którą lansują jest naukowa. Czy wierzysz w "naukowy komunizm" - a też miał
            sporo inteligentnych i dobrze zorganizowanych zwolenników?
            Tu pytamy, czy ID-olodzy (których tytuły naukowe są tyle warte co profesura
            Giertycha jako argument) uprawiają naukę, czy tylko lobbying polityczny. I
            okazuje się, że nie uprawiają (a nawet nie chcą składać wniosków o przyznanie
            kasy na badanaia).
      • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 31.10.06, 22:07
        Polska, Vaciu, jest krajem biednym, którego mieszkańców nie stać na takie ideologiczne fanaberie. Ale im też się naleje wody za kołnierz, bo ewentualne pokonanie neodarwinizmu nie będzie końcem krucjaty ID-ologów. Ewolucjonizm jest silnie spleciony z innymi teoriami objaśniejącymi działanie świata i jego "wypędzenie" z USA dość szybko odbije się negatywnie na wielu dziedzinach wiedzy w tym kraju. Nie tylko dlatego, że obniży się prestiż tamtejszych uczelni, lecz również z powodu namacalnych problemów jakie zaczną odczuwać specjaliści z innych dziedzin. I zadne pieniądze nie zachęcą wybitne jednostki do wyjazdu do USA, jeśli będzie to oznaczało rezygnację ze swobody badań.
        Jeśli Amerykanie nie znajdą wśród siebie drugiego C. Darrowa, który wygra dla nich drugi "małpi proces", to szybciutko poznają dobrodziejstwa ID na własnej skórze.
        • scept89 ID== wisielec na sznurze 01.11.06, 10:14
          europitek napisał:
          > Jeśli Amerykanie nie znajdą wśród siebie drugiego C. Darrowa, który wygra dla n
          > ich drugi "małpi proces", to szybciutko poznają dobrodziejstwa ID na własnej sk
          > órze.

          To juz sie stalo:
          en.wikipedia.org/wiki/Kitzmiller_v._Dover_Area_School_District
          IDsci sa w tym samym punkcie co kreacjonisci ok 20lat temu kiedy wyroki sadow
          zastopowaly wprowadzanie go do szkol. Prawnie to sa podrygi wisielca na linie,
          no chyba ze Buszmeni zejda do poziomu Giertycha Macieja i po zawalaniu sie
          gmachu Sadu Najwyzszego USA i naglej smierci sedziow obasadza go fanatycznymi
          krecjonistami (wybitnie watpliwe).

          Mimo znacznie wiekszej bazy i PR kreacjonisci sa jedynie folklorem, czyms jak
          park z modelami UFO i plastikowymi figurkami ufiakow.

          zobacz takze:
          redstaterabble.blogspot.com/2006/10/demise-of-intelligent-design.html
        • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 12:41
          europitek napisał:

          > . Ale im też się naleje wody za kołnierz, bo ewentualne pokona
          > nie neodarwinizmu nie będzie końcem krucjaty ID-ologów. Ewolucjonizm jest
          silnie spleciony z innymi teoriami objaśniejącymi działanie świata i
          jego "wypędzenie" z USA dość szybko odbije się negatywnie na wielu dziedzinach
          wiedzy w tym kraju.

          Europiteku, napewno zwolennikom ID nie chodzi o postawieniu na swoim ale o
          ustalenie prawdy naukowej na temat powstania życia na Ziemii a jeśli życie
          powstało przy udziale Boga to trzeba skorygować wszystkie te powiazane z teoria
          ewolucji nauki aby były zgodne z prawdą.
          • madcio Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 16:02
            > Europiteku, napewno zwolennikom ID nie chodzi o postawieniu na swoim ale o
            > ustalenie prawdy naukowej
            Nie, moja droga. Im chodzi o uczenie w szkole swoich ulubionych przesądów
            religijnych.
          • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 16:22
            Doceniam, Vaciu, Twoje poczucie humoru. Trzymając tej maniery oświadczam, że zgadzam się na wprowadzenie ID do programu szkolnego pod warunkiem, że TE zacznie być wykładana na kursach religii prowadzonych przez związki wyznaniowe. Jeśli kapłan będzie w świątyni mówił do wiernych "Nasz Stwórca ...", to będzie miał obowiązek zaraz dodać, "którego istnienie nie jest wcale pewne". Oczywiście, to tylko w imię _prawdy_ - skoro są ludzie, którzy mają co do tego faktu poważne wątpliwości, to trzeba to uszanować i nie wolno tego pomijać milczeniem, apodyktycznie głosząc istnienie bogów.
            • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 16:54
              europitek napisał:

              >Trzymając tej maniery oświadczam, że zgadzam się na wprowadzenie ID do
              programu szkolnego pod warunkiem, że TE zacznie być wykładana na kursach
              religii prowadzonych przez związki wyznaniowe. Jeśli kapłan będzie w świątyni
              mówił do wiernych "Nasz Stwórca ...", to będzie miał o
              > bowiązek zaraz dodać, "którego istnienie nie jest wcale pewne".

              Wiara w istnienie Boga nie jest wcale taka łatwa, gdyż problemem z jakim
              borykają się współczesne religie chrześcijańskie jest brak wiary wśród
              wyznawców lub zbyt mała wiara u ludzi,kościoły pustoszeją w Europie więc nie
              potrzebne jest dodatkowe szerzenie zwątpienia w Boga , tego jest aż nadto,
              potrzebne jest szerzenie wiary w Boga, bo chyba zdajesz sobie sprawę,że 70 lub
              80 lat życia to stanowczo za mało dla nas ludzi aby zrealizować swoje marzenia
              i Bóg ten problem krótkiego zycia rozwiązał , posłuszni ludzie mają dostąpić
              zmartwychwstania i żyć wiecznie. Ja w to wierzę.
              • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 16:57
                A co z prawdą. Dlaczego postulujesz jej ustąpienie przed interesem szerzenia wiary? Prawda jest mniej waźna?
                • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 17:07
                  europitek napisał:

                  > A co z prawdą. Dlaczego postulujesz jej ustąpienie przed interesem szerzenia
                  wiary? Prawda jest mniej waźna?

                  Ci którzy szerzą wiarę w Boga, uznają jego istnienie za prawdę i to prawdę
                  najwazniejszą w życiu, może prawdę nie udawadnialną na razie naukowo ale przez
                  to prawdę nie mniej prawdziwą.
                  Bo dla wierzącego w Boga prawda w każdym jej wymiarze ma znaczenie
                  fundamentalne, gdyz kłamsto jest grzechem, który zamyka drogę do wieczności.

                  • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 18:31
                    Vaciu, masz zderzenie dwóch prawd. Moższ się trzymać swojej prawdy w swej świątyni, ale dlaczego chcesz ją głosić w innych świątyniach, poświęconych innym bogom. Nie wystarcza Ci własnej świątyni, jest za mała czy co.
                    Tak właśnie postępują kreacjoniści, którym za ciasno w ich własnych świątyniach i koniecznie chcą się wepchnąć do cudzej, ale odmiawiają stronie przeciwnej równych praw w tej przepychance. Czy to jest uczciwe? I znów pytam, a co z prawdą (jakakolwiek by ona nie była)?
                    • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 02.11.06, 15:07
                      europitek napisał:

                      > Vaciu, masz zderzenie dwóch prawd. Moższ się trzymać swojej prawdy w swej
                      świątyni, ale dlaczego chcesz ją głosić w innych świątyniach, poświęconych
                      innym bogom. Nie wystarcza Ci własnej świątyni, jest za mała czy co.

                      Dlaczego chcesz ograniczać tematykę tego Forum tylko do tego co Ty Europitek
                      uważasz za prawdę!,masz monopol na prawdę lub tytuł Nieomylnego ?
                      Teologia i filozofia wykładane są w Uniwersytetach (były tam u zarania)i tu na
                      Forum Nauka mają swoje należne im miejsca a tam mówi się o Bogu jako o realnej
                      osobie, czy to się komuś podoba czy nie.
                      Jak masz alergię na kreacjonizm i ID to masz Forum Tylko Nauka.
                      Pozatym czytam twoje sarkastyczne (dowcipne) wypowiedzi, odpowiedzi też nie sa
                      takie ściśle naukowe więc czemu oczekujesz supernaukowości od innych.
                      Pozatym zauważyłam,że Tobie nie zależy w dyskusji na poznaniu prawdy na temat -
                      jak powstało życie na naszej planecie, czemu, czy prawda jest według Ciebie nie
                      atrakcyjna ?



                      • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 00:54
                        Znasz, Vaciu, mój anielski charakter i dlatego wiesz, że Cię nie zrugam za wykręcanie kota ogonem.
                        Zgadzam się z Tobą, że odpowiedzi sarkastyczne nie są naukowe.

                        W sprawie prawdy o powstaniu życia mogę powiedzieć, że jest ona bardzo ponura, jak cały materializm. Zero romantyzmu, pięknych idei, górnolotności, optymizmu ideologicznego etc. Z tego też powodu nikogo nie molestuję w tej sprawie, nawet jeśli wiem, że jest w błędzie. Nie oczekuj jednak ode mnie, że będę poważnie i w duchu materialistycznego ponuractwa traktował ciągłe radosne kabareciarstwo innych, którzy koniecznie chcą się ze mną podzielić swoją niewiedzą. W końcu mnie też udziela się ten radosny, lekki nastrój.
                        • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 10:00
                          europitek napisał:

                          > Znasz, Vaciu, mój anielski charakter.

                          Naprawdę lubię tę Twoją ciepłą anielskość i lekki, inteligentny dowcip.

                          > W sprawie prawdy o powstaniu życia mogę powiedzieć, że jest ona bardzo
                          ponura,

                          Czy uczeni potrafią już odtworzyć akt powstania życia z materii nieożywionej,
                          że piszesz, że znasz prawdę o powstaniu zycia, w dodatku dlaczego miałaby by
                          być ona ponura, skoro samo życie jest cudowne?


                          >Nie oczekuj jednak ode mnie, że będę poważnie i
                          > w duchu materialistycznego ponuractwa traktował ciągłe radosne
                          kabareciarstwo innych, którzy koniecznie chcą się ze mną podzielić swoją
                          niewiedzą. W końcu mnie też udziela się ten radosny, lekki nastrój.


                          Żarty są potrzebne i zazdroszczę Ci poczucia humoru ale gdy spotykasz osobę
                          afiszującą się na Forum swoją niewiedzą, obficie naucz ją mądrości.
                          Głodnego mamy nakarmić , spragnionego napoić a osobę nie mająca pojęcia o czymś
                          mamy nauczyć.
                          No bo sami też czegoś ne wiemy i potrzebujemy wskazówek, nawet profesorowie
                          poszukują hydraulika.
                          Miłego, zimowego dnia życzę

                          • Gość: Biolog Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.chello.pl 03.11.06, 11:03
                            > Czy uczeni potrafią już odtworzyć akt powstania życia z materii nieożywionej,
                            > że piszesz, że znasz prawdę o powstaniu zycia?

                            Czy uczeni potrafią utworzyć góry ze zderzania się mas kontytnetalnych? Albo
                            doprowadzić do powstania gwiazdy z zapadającego się grawitacyjnie obłoku? Albo
                            potrafią z małej sadzonki sekwoji zrobić w laboratorium 80-metrowe drzewo?

                            Umiejętność powtórzenia czegoś nie jest warunkiem koniecznym do rozumienia
                            jakiegoś procesu. Naukowcy mają ograniczone możliwości i wielu rzeczy nie
                            potrafią zrobić, nawet jeśli je rozumieją.
                            • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 05.11.06, 11:58
                              Gość portalu: Biolog napisał(a):
                              ?
                              >
                              > Umiejętność powtórzenia czegoś nie jest warunkiem koniecznym do rozumienia
                              > jakiegoś procesu. Naukowcy mają ograniczone możliwości i wielu rzeczy nie
                              > potrafią zrobić, nawet jeśli je rozumieją.

                              Umiejętność wytłumaczenia dlaczego kreacja życia na Ziemi jest dziełem Boga
                              nie jest warunkiem koniecznym do aby to było prawdą. Kreacjoniści mają
                              ograniczone możliwości, gdyż do pewnych prawd dochodzi się drogą czystego
                              rozumu bez uciekania się do doświadczenia.
                          • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 20:06
                            Uczyć należy tylko tych, którzy chcą sami zdobyć wiedzę. A my mamy tu do czynienia - w większości - z ludźmi, którzy nie chcą się niczego dowiedzieć, bo _już_ wiedzą. W dodatku wielu myśli, że jakimiś słownymi łamańcami jest w stanie zaczarować rzeczywistość i "wykazać" słuszność swojego wyobrażenia o niej. Nie są w stanie zrozumieć bezsensu takiego postępowania i to właśnie jest najgorsze.
                          • madcio Re: Rycerze kontrewolucji 04.11.06, 11:34
                            > Czy uczeni potrafią już odtworzyć akt powstania życia z materii nieożywionej,
                            Co miałoby to niby udowodnić? Przecież już od dawna wiadomo, co kreacjoniści by
                            powiedzieli, gdyby się to naukowcom udało. Marny argument.
                  • Gość: Ewolucjonista Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 22:51
                    > kłamsto jest grzechem, który zamyka drogę do wieczności.

                    Gdyby ID-olodzy i kreacjoniści w to serio wierzyli...
                    Radzę poczytać materiały z procesu w Dover, gdzie zeznawali pod przysięgą. Ile
                    wyszło na jaw ciekawych rzeczy. A i tak z głównych ID-ologów zeznawał tylko
                    Behe, bo Dembski zdezerterował, odmawiając zeznań pod przysięgą (co nie
                    przeszkodziło mu zażądać 20 000 dolarów...).
                    • petrucchio Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 09:24
                      Gość portalu: Ewolucjonista napisał(a):

                      > > kłamsto jest grzechem, który zamyka drogę do wieczności.
                      >
                      > Gdyby ID-olodzy i kreacjoniści w to serio wierzyli...
                      > Radzę poczytać materiały z procesu w Dover, gdzie zeznawali pod przysięgą. Ile
                      > wyszło na jaw ciekawych rzeczy. A i tak z głównych ID-ologów zeznawał tylko
                      > Behe, bo Dembski zdezerterował, odmawiając zeznań pod przysięgą (co nie
                      > przeszkodziło mu zażądać 20 000 dolarów...).

                      Nawiasem mówiąc, Behe zaplątał się w zeznaniach aż miło. Najpierw przyznał, że
                      ID nie spełnia kryteriów teorii naukowej w sensie przyjętym przez National
                      Academy of Sciences ("Theory: In science, a well-substantiated explanation of
                      some aspect of the natural world that can incorporate facts, laws, inferences,
                      and tested hypotheses."), potem zaproponował "rozszerzoną definicję teorii",
                      wreszcie zgodził się ze spostrzeżeniem, że pod tę "rozszerozoną definicję"
                      podpadałaby również astrologia.
      • Gość: Biolog Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.chello.pl 01.11.06, 11:06
        Tak przy okazji:
        Czy osoba która nie wierzy w teorię ewolucji korzysta z dzisiejszej medycyny?

        Chciałbym zauważyć że przytłaczająca większość wprowadzonych na rynek leków
        musiała przejść fazę badań na jakichś zwierzętach. I miarodajność tych badań
        była określana na podstawie znanego nam pokrewieństwa tych zwierząt z
        człowiekiem. Jeśli prawdziwy jest ID, to te badania były zupełnie bezwartościowe
        (bo nie ma powodu dla którego zwierzęta miałyby reagować choćby podobnie na te
        leki). Leki zostały więc zaakceptowane do badań na ludziach na podstawie
        bezsensownej procedury. A więc zaraz po wprowadzeniu tej teorii do szkół,
        kolejnym krokiem powinno być wycofanie wszystkich tych leków z aptek.

        Konsekwentny zwolennik ID powinien już dziś wyrzucić je wszystkie do kosza.
        A jeśli jego dziecko zachoruje, pozostaje mu szukać jakichś innych metod
        leczenia - bo biorąc antybiotyk pokładałby zaufanie w teorii ewolucji.
        • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 11:49
          Abstrahując od konkretnych sytuacji, które można próbować objasniać różnymi myślowymi łamańcami, istota problemu jest w tym, że TE jest jedną z teorii fundamentalnych dla całej nauki, dla całego systemu naszej obecnej wiedzy. TE jest spleciona z dużą częścią naszego systemu wiedzy i rozmontowanie TE doprowadzi do poważnych konsekwencji w bardzo różnych dyscyplinach, nawet w naukach społecznych. Niektórym ludziom wydaje się,ze można tak sobie, wedle życzenia uprawiać żonglerkę słowną bez globalnych konsekwencji dla całej nauki i nie tylko dla niej. Nawet racjonalny system prawny (czego mimochodem dotknął Scept89) będzie bronił TE "sam z siebie", gdyż sukcesy nieracjonalnych koncepcji stanowią pośrednie zagrożenie dla jego podstaw teoretycznych. Bo jest nie tylko obrona konkretnej teorii, lecz również pewnego sposobu myślenia o rzeczywistości nas otaczającej.
        • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 12:26
          Gość portalu: Biolog napisał(a):

          > > Chciałbym zauważyć że przytłaczająca większość wprowadzonych na rynek leków
          > musiała przejść fazę badań na jakichś zwierzętach. I miarodajność tych badań
          > była określana na podstawie znanego nam pokrewieństwa tych zwierząt z
          > człowiekiem.

          Ale przecież badania na zwierzętach to za mało, jesli chodzi o testowanie
          leków, bo na niektóre substancje chemiczne, zwierzęta reagują inaczej niż
          ludzie, dlatego są potem potrzebne badania działania leków na ludziach.
          Jako biolog chyba o tym wiesz ,skoro nawet laicy to wiedzą.
          Moim zdaniem człowiek ma nie tylko pokrewieństwo ze zwierzętami,( bycie
          zwolenniczką ID wcale mi nie przeszkadza w przyjęciu za prawdziwe tego
          podobieństwa do zwierząt :-)), ale również człowiek ma w sobie podobieństwo do
          Boga.
          Człowiek został stworzony na obraz Boga, no oczywiście człowiek może odrzuć
          kierownictwo Boże, może zaprzeczyć istnieniu Boga i może poddać się pod wpływy
          szatana, ale skutki wpływu złego ducha są opłakane, co empirycznie potwierdza
          doświadczenie , tak cenione jako metoda naukowa. Historia ludzkości dowodzi,
          jakie są bolesne skutki nie przestrzegania przykażań Bożych.


          • Gość: Michał Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.jelonki.robbo.pl 01.11.06, 15:37
            > Człowiek został stworzony na obraz Boga, no oczywiście człowiek może odrzuć
            > kierownictwo Boże, może zaprzeczyć istnieniu Boga i może poddać się pod wpływy
            > szatana, ale skutki wpływu złego ducha są opłakane, co empirycznie potwierdza
            > doświadczenie , tak cenione jako metoda naukowa. Historia ludzkości dowodzi,
            > jakie są bolesne skutki nie przestrzegania przykazań Bożych.

            Starożytna Grecja i Rzym na pewno nie przestrzegały Bożych przykazań. Obecnie na
            pewno nie przestrzegają ich Chiny, Indie, Japonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie
            i w ogóle 80% ludzi na Ziemi. Historia dowodzi że dotykają ich jakieś 'bolesne
            skutki'?
            • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 01.11.06, 16:37
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              >
              > Starożytna Grecja i Rzym na pewno nie przestrzegały Bożych przykazań. Obecnie
              na> pewno nie przestrzegają ich Chiny, Indie, Japonia, Zjednoczone Emiraty
              Arabskie> i w ogóle 80% ludzi na Ziemi. Historia dowodzi że dotykają ich
              jakieś 'bolesne skutki'?

              Grecji i Rzymu jako mocarstwa upadły( w myśl wersetu z Biblii: "Kto mieczem
              wojuje od miecza ginie"), Chiny okryły się hańbą obozów nieludzkiej pracy i
              brakiem przestrzegania praw człowieka, Indie produkują broń i wysoką
              technologię a ludzie na ulicy żyją w nędzy, między innymi przez twardą politykę
              cesarza Japoni w czasie II wojny światowej doszło do zrzucenia dwóch bomb
              atomowych, bolesne skutki tego są odczuwane do dzisiaj.
              Historia ludzkości to wojny, wyzysk człowieka przez człowieka, niszczenie
              środowiska naturalnego a to wszystko jest dziełem ludzi odrzucających prawa
              Boże.
              Gdyby ludzie przestrzegali paru prostych zasad (np: miłości bliźniego) historia
              wyglądała by lepiej i teraźniejszość też
              • Gość: t0g Re: Vaciu: IP: 12.45.62.* 02.11.06, 09:37
                Ja mam zaszczyt byc członkiem społeczności naukowców USA - skromnym, bo
                skromnym, ale przynajmniej jako tako sie orientuję, jakie są poglądy dotyczące
                teorii ewolucji w tej społeczności. Otóż, moge zaświadczyć, ze przytłaczająca
                większość amerykańskich naukowców akceptuje pogłady ewolucjonistyczne.

                Sprzyja temu niewątpliwie fakt, że akceptacja teorii ewolucji bynajmniej nie
                zmusza człowieka do przejscia na pozycje ateizmu. Wiara w Boga daje sie
                doskonale pogodzić z poglądami ewolucjonistycznymi. Przykładem na to jest
                chociażby stanowisko Koscioła Katolickiego w danej sprawie.
                • vacia Re: Vaciu: 02.11.06, 15:18
                  Gość portalu: t0g napisał(a):

                  > Ja mam zaszczyt byc członkiem społeczności naukowców USA - skromnym, bo
                  > skromnym, ale przynajmniej jako tako sie orientuję, jakie są poglądy dotyczące
                  > teorii ewolucji w tej społeczności. Otóż, moge zaświadczyć, ze przytłaczająca
                  > większość amerykańskich naukowców akceptuje pogłady ewolucjonistyczne.


                  T0g cieszę się ,że pracujesz naukowo ,to wielki zaszczyt.
                  Powiedz mi,czemu większość naukowców popiera ewolucję a nie wszyscy naukowcy?
                  Chyba kulistość Ziemii zaakceptowali wszyscy naukowcy w USA czemu więc teorii
                  ewolucji nie zaakceptowali wszyscy?
                  Dobrze udowodniona prawda naukowa nie powinna być przedmiotem dyskusji a jesli
                  jest to oznacza jakieś jej znaczące braki.
                  Kościół Katolicki zaakceptował częściowo teorię ewolucji ale nie może jej
                  narzucić wiernym , chyba KK nie uważa kreacjonizmu albo ID za grzech , bo
                  byłoby to co najmniej śmieszne.
                  • petrucchio Re: Vaciu: 03.11.06, 10:54
                    > ... czemu większość naukowców popiera ewolucję a nie wszyscy naukowcy?

                    Nie wiem. Nie potrafię zrozumieć, jak np. Maciej Giertych godzi kreacjonizm
                    młodej Ziemi z faktami naukowymi, których musi być jakoś świadom. Może jest to
                    rodzaj rozdwojenia jaźni, pozwalający naukowcowi i fanatycznemu fundamentaliście
                    rezydować w tym samym mózgu. W każdym razie naukowcy, którzy mają cokolwiek do
                    czynienia z naukami przyrodniczymi, a odrzucają TEORIĘ ewolucji (lub negują
                    zjawisko ewolucji jako FAKT) stanowią znikomy margines.

                    > Chyba kulistość Ziemii zaakceptowali wszyscy naukowcy w USA

                    Zdziwiwiłbym się, gdyby nie było ani jednego wyjątku. Ekscentrycy i szaleńcy
                    zdarzają się w każdej dziedzinie życia; zresztą bez nich świat byłby uboższy:

                    www.theflatearthsociety.org/docs/better_and_flatter_earths.pdf


                    > czemu więc teorii
                    > ewolucji nie zaakceptowali wszyscy?
                    > Dobrze udowodniona prawda naukowa nie powinna być przedmiotem dyskusji a jesli
                    > jest to oznacza jakieś jej znaczące braki.

                    Nic podobnego. Każda teoria naukowa ma prawo być przedmiotem dyskusji. Nie ma
                    nic takiego jak ostateczna prawda naukowa. Każdemu wolno próbować podważyć
                    teorię ewolucji, byle uczciwie i konstruktywnie, a nie za pomocą czczych haseł,
                    demagogii i argumentów dawno przetrzepanych do upadłego.

                    > Kościół Katolicki zaakceptował częściowo teorię ewolucji ale nie może jej
                    > narzucić wiernym , chyba KK nie uważa kreacjonizmu albo ID za grzech , bo
                    > byłoby to co najmniej śmieszne.

                    Czy ja wiem? Jeśli rozum jest darem bożym, to może posługiwanie się nim w sposób
                    urągający faktom i logice jednak powinno być uznane za grzech? Z punktu widzenia
                    nauki opinia KK (podobnie jak opinia Dalajlamy XIV, naczelnego rabina
                    Jerozolimy, czy któregokolwiek z najwyższych muftich) na temat tej czy innej
                    teorii jest nieistotna. Nauka jest areligijna (nie *anty*religijna, ale właśnie
                    *a*religijna).
                  • t09 Re: Vaciu: 03.11.06, 11:25
                    Kiedy przyjechałem do USA, to przez rok szukałem bez powodzenia pracy - az
                    wreszcie szczescie sie do mnie usmiechneło. Pewien pan potrzebował zatrudnic na
                    rok kogos, kto sie znał na pomiarach dyfrakcji neutronów. A to akurat moja
                    specjalnosc. Wiec, skoro sie nawinałem, to dostałem tę posade, no i w ciagu tego
                    roku juz zdołałem sobie znaleźc nastepna, na której przepracowałem ponad 10 lat.

                    Ten pan, który akurat potrzebował neutronowca, to była znana postac w
                    amerykańskiej fizyce. Jeszcze jako zupełnie młody student zrobił wazne odkrycie,
                    a jakis czas potem kolejną głosną pracę. O obu tych jego osiągnieciach mozna
                    przeczytać obecnie w wielu podrecznikach. Przez pewien czas mówiło sie o nim
                    jako o kims mającym duże szanse na nagrodę Nobla w fizyce. Nobla nigdy nie
                    dostał, ale otrzymał najwyzsze amerykańskie nagrody naukowe, z bardzo
                    prestizowym "Presidential Medal of Science" włącznie. Na pewno wiec mozna
                    powiedziec o nim, ze był bardzo wybitnym uczonym.

                    Pan ten wychował się w dość mało religijnej rodzinie protestanckiej. W wieku 20
                    lat jednak nawrócił sie na katolicyzm. I zaczał ten katolicyzm wyznawac
                    absolutnie "fundamentalnie", to znaczy, uważał, ze Pismo Święte należy traktowac
                    absolutnie dosłownie. Ja z nim rozmawiałem wyłacznie o fizyce, o sprawach wiary
                    - nigdy. Ale ci, którzy go bliżej znali, powiedzieli mi o jego stosunku do Pisma
                    Świetego.

                    Tak więc, moge zaświadczyć, ze w USA są wybitni naukowcy, którzy wyznaja nie
                    tyle nawet poglady kreacjonistyczne, co wręcz ultrakreacjonistyczne. Jednak, jak
                    powtarzam - z mojego rozeznania wynika, ze stanowia oni zdecydowana mniejszosc
                    całego srodowiska naukowego.

                    Żadnych wniosków nie chce tutaj formułowac, przytaczam Ci tylko "gołe" fakty.
                    • europitek Re: Vaciu: 03.11.06, 12:46
                      To nie jest wyłącznie amerykańska "specjalność" - mam kumpla profesora fizyki, który wykazuje podobne zachowania, choć w trochę łagodniejszej formie (w końcu w Ameryce wszystko jest większe, jak kiedyś w ZSRR). Przez wiele lat "przedyskutowaliśmy" temat wszechstronnie używając mocno zróżnicowanych argumentów (od jabola pod barbakanem po koniaczki) więc taka postawa zupełnie mnie nie dziwi. A biorąc pod uwagą inne znane mi przypadki (również z dziedzin okołoewolucyjnych) to można powiedzieć, że nie jest to jakiś ewenement. Chyba nawet daje się to racjonalnie wyjaśnić.
          • Gość: Biolog Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.chello.pl 02.11.06, 00:35
            > Ale przecież badania na zwierzętach to za mało, jesli chodzi o testowanie
            > leków, bo na niektóre substancje chemiczne, zwierzęta reagują inaczej niż
            > ludzie, dlatego są potem potrzebne badania działania leków na ludziach.

            Chcesz powiedzieć że dla celów badawczych podałabyś człowiekowi testowany lek
            wiedząc tylko że działa on na myszy? Na jakiej podstawie? Co według ID łączy
            człowieka i mysz żeby uzasadnić takie ryzyko? Teoria ewolucji mówi prosto: mysz
            i człowiek to ssaki, które wspólnych przodków miały dosyć niedawno i ich szlaki
            metaboliczne są w większości identyczne. Dlatego jest sens testować ludzkie leki
            na myszach, choć nie ma to sensu na wężach albo rybach.
            A więc albo nie przetestujesz leku wcale - i poświęcisz życie tysięcy ludzi
            którzy na ten lek czekają, albo zaryzykujesz beztrosko życiem człowieka, nie
            mając żadnej podstawy wierzyć że on przeżyje ten eksperyment.

            > oczywiście człowiek może odrzuć
            > kierownictwo Boże, może zaprzeczyć istnieniu Boga i może poddać się pod wpływy
            > szatana, ale skutki wpływu złego ducha są opłakane

            Czyli twierdzisz też że wszyscy współcześni lekarze są pod wpływem złego ducha?
            Że choćby byli żarliwymi katolikami (ufającymi papieżowi), choćby poświęcili
            życie pomocy ludziom i opracowywaniu nowych leków - zostaną potępieni? Za
            korzystanie z teorii ewolucji, która jest im niezbędna dla ocalania chorych
            przed cierpieniem i śmiercią - spotka ich kara i skutki będą dla nich opłakane?
            • Gość: comment Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 10:47
              Na niekorzyść wojujących ewolucjonistów przemawia to,e nie podejmują oni
              dyskusji merytorycznej a podejmują szaleńcze,komunistyczne ataki podważające
              wartość oponentów.Osobiście uważam,że to są ludzie niezrównoważeni pozbawieni
              jakiejkolwiek wartości.W ewolucji błąd polega na tym,że jeśli mamy pewien
              zbiór,możemy go uporządkować ,wprowadzić pewną relację(na przykład od
              najmniejszego do największego czy najprostszego do najbardziej złożonego,można
              też na odwrót).Ale ewolucja nie poprzestaje na tym,twierdzi,że taka relacja jest
              istotą rzeczy i zachodzi chronologicznie.Mogę podać przykłady absurdalnych
              karykatur:
              1)Na początku były tylko małe kamienie,z nich narodziły się większe kamienie a z
              tych z kolei jeszcze większe kamienie-ale dlaczego i czy na pewno i czy zawsze?
              2)Na początku były bakterie,ale nie sprawdziły się i teraz jest tylko
              człowiek,ktory pochodzi od bakterii,bo bakterie są mniejsze.
              • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 02.11.06, 11:10
                Nie gorączkuj się ... Pamiętaj, że kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Kto wojuje ewolucją ten od niej zginie, kto wojuje kreacją ... no właśnie, czy można zginąć od kreacji?
                • petrucchio Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 10:16
                  europitek napisał:

                  > ... no właśnie, czy można zginąć od kreacji?

                  Można. Isadora Duncan udusiła się, kiedy szal stanowcy część jej kreacji wkręcił
                  się w koło samochodu.
                  • vacia Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 10:31
                    petrucchio napisał:

                    > europitek napisał:
                    >
                    > > ... no właśnie, czy można zginąć od kreacji?
                    >
                    > Można. Isadora Duncan udusiła się, kiedy szal stanowcy część jej kreacji
                    wkręcił się w koło samochodu.

                    To przez ewolucję mody się stało :-)
                    • europitek Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 12:29
                      Ja od dawna podejrzewałem, że ewolucja jest śmiertelnie niebezpieczna, a teraz już mam namacalny dowód. Dzięki.
              • Gość: Biolog Re: Rycerze kontrewolucji IP: *.chello.pl 02.11.06, 11:29
                Rozumiem że masz jakiś uraz do ewolucjonistów, bo według ciebie są ludźmi
                "niezrównoważonymi, pozbawionymi jakiejkolwiek wartości".
                Czyli cała współczesna medycyna jest według ciebie komplentą pomyłką?
                (mam nadzieję że nie uznasz tego za szaleńczy atak podważający twoją wartość)

                Postaram się podjąć dyskusję merytoryczną z argumentami które przedstawiłeś:

                > Mogę podać przykłady absurdalnych karykatur:
                > 1)Na początku były tylko małe kamienie,z nich narodziły się większe kamienie
                > a z tych z kolei jeszcze większe kamienie-ale dlaczego i czy na pewno i czy
                > zawsze?

                Analogia byłaby niezła, gdyby datowania pokazywały że wszystkie duże kamienie
                mają mniej niż milion lat, a im mniejsze kamienie tym wcześniej w historii się
                pojawiały. Jeśli do tego znalibyśmy (tak jak w ewolucji) proces który
                powodowałby z upływem czasu powstawanie większych kamieni z mniejszych - to
                teoria o 'rosnących kamieniach' stałaby się naukowa.

                > 2)Na początku były bakterie,ale nie sprawdziły się i teraz jest tylko
                > człowiek,ktory pochodzi od bakterii,bo bakterie są mniejsze.

                Bakterie istnieją cały czas i znakomicie się sprawdzają. Rzecz w tym że w
                świecie wypełnionym samymi bakteriami jeden pierwotniak żywiący się bakteriami
                żyje sobie jak w raju, rozmnażając się w dowolnej ilości kopii. Jeśli
                pierwotniaków jest olbrzymia ilość, świat staje się rajem dla jamochłonów, itd.
                Ale niezależnie od tego jak duże i skomplikowane stworzenia powstaną na szczycie
                tej piramidy, na samym dnie cały czas muszą tam być bakterie.
      • paberg Re: Rycerze kontrewolucji 03.11.06, 15:40
        Mnie nieco zaskoczyl solidny i rzetelny poziom artykulu w temacie, w ktorym
        zwykle "Gazeta Wyborcza" dostaje ideologicznej "sraczki". Jak chca, to
        potrafia. Najwyrazniej rzadko chca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka