Dodaj do ulubionych

Korekta ewolucji?

02.11.06, 20:22
Jedna rzecz mnie nurtuje od dlugiego juz czasu.
Prosze wszystkich naukowcow o spokoj, cierpliwosc i rozwazenie tej opcji.:)

Chodzi o pewne bardzo dziwne wydarzenie w historii
Ziemi; o nagle wyginiecie wszystkich wielkich
gadow.
Musimy przyznac, ze dinozaury, to slepa uliczka ewolucji i niemozliwe byloby
powstanie czlowieka, gdyby dinozaury ganialy po ziemi do dzisiaj.
Czy nie jest to kolejny bardzo dziwny zbieg okolicznosci i wyrazna ingerencja
w ewolucje? Wyglada to nawet na wypadek przy pracy Glownego Kreatora i Jego
interwencje nagla i dosc gwaltowna, acz wielce skuteczna.

Komu przeszkadzaly dinozaury? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: karmin Re: Korekta ewolucji? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.11.06, 20:25
      Nikomu. Gwaltownej smierci nie bylo bo w ewolucji chodzi o miliony lat a nie o
      jakis pojedynczy dzien.
      • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 20:27
        Przeciez nie mowimy o jednym dniu, ale dla ewolucji
        czas wyginiecia wielkich gadow, to jak jeden dzien.
    • winoman Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 20:26

      > Komu przeszkadzaly dinozaury? :)

      Tak, ostatniego żyjącego dinozaura wykończył układ, a konkretnie TW "Szewczyk
      Dratewka" ...
    • Gość: Biolog Re: Korekta ewolucji? IP: *.chello.pl 02.11.06, 20:32
      > Komu przeszkadzaly dinozaury?

      A komu przeszkadzały amonity? Albo trylobity?

      Zagłada dinozaurów nie była największym kataklizmem jaki przydarzył się
      biosferze Ziemi. Wcześniejsze były większe:

      pl.wikipedia.org/wiki/Masowe_wymieranie
      Oczywiście można założyć że jakiś złośliwy eksperymentator robił 'restart', za
      każdym razem gdy ewolucja utykała na dłużej w jednym miejscu. Ale czy jeśli ma
      się do dyspozycji miliony lat, to naprawdę nie ma lepszych sposobów?
      • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 20:51
        Gość portalu: Biolog napisał(a):
        Oczywiście można założyć że jakiś złośliwy eksperymentator robił 'restart', za
        > każdym razem gdy ewolucja utykała na dłużej w jednym miejscu. Ale czy jeśli ma
        > się do dyspozycji miliony lat, to naprawdę nie ma lepszych sposobów?

        Moze ten sposob jest najskuteczniejszy?
        Przypomina to troche zabieg nawozenia gleby przez wysianie do gruntu roslin
        o duzej zawartosci pozadanych skladnikow i po podrosnieciu roslin,
        przyoranie ich.

        A tutaj ciekawy fragment z wikipedii.

        "W wyniku wymierania permskiego pojawiło się wiele nowych linii ewolucyjnych."
    • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 20:46
      krzysiek.pe napisał:

      > Musimy przyznac, ze dinozaury, to slepa uliczka ewolucji i niemozliwe byloby
      > powstanie czlowieka, gdyby dinozaury ganialy po ziemi do dzisiaj.

      Ależ ganiają. Potomkami dinozurow są ptaki. Ściślej mówiąc, dinozaury nie
      wymarły całkowicie, bo przeżyła jedna linia rozwojowa niewielkich teropodów,
      które opanowały zdolność lotu. Nazywanie dinozaurów "ślepą uliczką" nie jest
      całkiem uzasadnione. Niektóre ptaki należą dziś do elity intelektualnej
      kręgowców i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy wykluczyć możliwość
      pojawienia się istot rozumnych wśród potomków dinozaurów. Ssaki mezozoiczne
      zapowiadały się tak sobie, a patrz, jak ładnie się rozwinęły.

      > Czy nie jest to kolejny bardzo dziwny zbieg okolicznosci i wyrazna ingerencja
      > w ewolucje? Wyglada to nawet na wypadek przy pracy Glownego Kreatora i Jego
      > interwencje nagla i dosc gwaltowna, acz wielce skuteczna.

      Post factum we wszystkim łatwo widzieć Palec Boży, choć pozostaje pytanie, po co
      w takim razie w ogóle powstały dinozaury. Nie lepiej było załatwić je od razu
      zamiast kazać naszym przodkom męczyć się w ich towarzystwie przez 160 milionów
      lat (od środkowego triasu do końca kredy)? To trochę dziwne zachowanie, jak na
      Głównego Kreatora, co jakiś czas niszczyć znaczną część swojego dzieła za pomocą
      planetoid i innych kataklizmów. Wymieranie kredowe było jednym z większych w
      historii Ziemi, ale nie największych; jeszcze gorsza była katastrofa na granicy
      permu i triasu, którą wszakże przeżyli przodkowie zarówno ssaków, jak i dinozaurów.

      > Komu przeszkadzaly dinozaury? :)

      Nikomu. Miały pecha.
      • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 20:56
        petrucchio napisał:

        >To trochę dziwne zachowanie, jak na
        > Głównego Kreatora, co jakiś czas niszczyć znaczną część swojego dzieła za
        pomoc
        > ą
        > planetoid i innych kataklizmów.

        Widziales jak Pollock niszczyl swoje dziela?
        A genialnym tworca byl.
        Kiedy zakladasz ogrod, to tez czasem cos wytniesz.
        • scept89 Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:03
          krzysiek.pe napisał:
          > Widziales jak Pollock niszczyl swoje dziela?
          > A genialnym tworca byl.
          > Kiedy zakladasz ogrod, to tez czasem cos wytniesz.

          Widziales kiedys spalony las?
          • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:04
            scept89 napisał:

            > Widziales kiedys spalony las?

            Widzialem.
            • scept89 Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:22
              krzysiek.pe napisał:

              > scept89 napisał:
              >
              > > Widziales kiedys spalony las?
              >
              > Widzialem.

              I co, dopatrywales sie w tym dzialania Wisznu? (zakladam ze nie bylo podpalacza)
        • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:05
          krzysiek.pe napisał:

          > Widziales jak Pollock niszczyl swoje dziela?
          > A genialnym tworca byl.

          No, Bogiem w każdym razie nie był.

          > Kiedy zakladasz ogrod, to tez czasem cos wytniesz.

          Ale nie pielęgnuję klombu tylko po to, żeby rzucać weń granatami, kiedy roślinki
          już ładnie wzejdą i rozkwitną. Gdyby hipotetyczny Kreator stawiał był od
          początku na ssaki, trzymanie ich w cieniu dinozaurow przez 160 mln lat wydaje
          się trochę bez sensu.
          • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:09
            petrucchio napisał:

            > Ale nie pielęgnuję klombu tylko po to, żeby rzucać weń granatami, kiedy
            roślink
            > i
            > już ładnie wzejdą i rozkwitną.

            kiedy pojawi sie za duzo chwastow, orzesz albo co innego stosujesz.

            Gdyby hipotetyczny Kreator stawiał był od
            > początku na ssaki, trzymanie ich w cieniu dinozaurow przez 160 mln lat wydaje
            > się trochę bez sensu.

            Moze przygotowywal grunt? Moze wielkie gady byly testem na wytrzymalosc
            ekologiczna Ziemi? Kto go tam wie:)
            • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:23
              krzysiek.pe napisał:

              > Moze przygotowywal grunt?

              Pod co?

              > Moze wielkie gady byly testem na wytrzymalosc
              > ekologiczna Ziemi?

              To już raczej uderzenia planetoid mogłyby uchodzić za testy wytrzymałości (z
              notatek Kreatora: "Coś nie tak
              • Gość: Fan Re: Korekta ewolucji? IP: *.chello.pl 02.11.06, 22:12
                > To już raczej uderzenia planetoid mogłyby uchodzić za testy wytrzymałości (z
                > notatek Kreatora: "Coś nie tak
            • Gość: Everizon Re: Korekta ewolucji? IP: *.kaskada.net 04.11.06, 11:39
              Ja czasem nie mogę już czytać tych postów !! :)
              Zakłądacie jakiegoś inteligentnego twórce który ma CEL !!
              NIE MA NA TO ŻADNYCH DOWODÓW !! TO JEST WYMYSŁ ! Opieracie się na jakiś bezpodstawnych wierzeniach !!
              EWOLUCJA NIE MA CELU !! Dlaczego zakładacie że wszystko musi mieć cel??
              Gatunki powstają i wmierają. Cały czas ! W danej chwili czasowej istnieją tylko te które się sprawniej mnożyły. Przegrywają z innymi to giną i tyle. Wszystko opiera się tylko na romnażaniu a nie na jakimś celu do kórego to wszystko dąży !
              A masowe wyginięcia? Katastrofy które się zdarzają i tyle. Zaqrwi w nas jakaś planetkoidka i co? Za 20 milionów lat inteligentne i smaoświadome jakieś "pełzaki" (naprzkład) powiedzą: Bóg ich wszystkich usunął byśmy powstali!

              O mamo !! co bełkot !!

              pozdr4all
            • madcio Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 11:46
              > Kto go tam wie:)
              Wiesz chłopie, jeśli mówisz "niezbadane są wyroki Boże", to pozbawiasz się
              całkowicie jakichkolwiek pretensji do prób tłumaczeń świata bez brania pod uwagę
              Boga. Wyjaśnienie typu "bo Bóg" jest BEZWARTOŚCIOWE.
              • Gość: Everizon Re: Korekta ewolucji? IP: *.kaskada.net 04.11.06, 11:54
                Brawo ! :)
                Nie podejmowanie wyzwania jakim jest poznanie świata którego jesteśmy przecież częścią jest zbrodnią wobec naszego intelektu.
                Zwalanie na jakiego boga "bóg tak chciał itp" jest oznaką braków w myśleniu. Jak coś kogoś przerasta a nie ma jaj by się wziąść i dowiedzieć, nauczyć, odkryć dlaczego itp. to powie sobie: "acha to bóg." i już nie musi myśleć. hurra! Obejrzy sobie next odc. plebanii zaiast się męczyć. Brawo ludzkość ! Jesteśmy ślepą uliczką już czy spadnie na nas kamolek czy nie.

                pozdr4all
                • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 15:41
                  Gość portalu: Everizon napisał(a):

                  > Zwalanie na jakiego boga "bóg tak chciał itp" jest oznaką braków w myśleniu.
                  Ja
                  > k coś kogoś przerasta a nie ma jaj by się wziąść i dowiedzieć, nauczyć,
                  odkryć
                  > dlaczego itp. to powie sobie: "acha to bóg." i już nie musi myśleć

                  Nie jest tak zle. Zastanowilo mnie, ze po wielkich wymarciach ewolucja robila
                  ogromny postepy. Ewolucja powiedzmy jest slepa, ale pytanie skad sie wziela tez
                  mnie nurtuje. Przeciez 'latwiej' jest i prosciej, gdy nic sie nie dzieje i
                  nieewoluuje. Nawet jak zaistnialo 'cos', to powinno lezec odlogiem albo wrecz
                  rozpasc sie i zniknac, a nie ewoluowac. Ewolucja jest procesem budujacym.
                  To nie daje mi spokoju.
                  • Gość: Ewolucjonista Re: Korekta ewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 16:13
                    krzysiek.pe napisał:
                    > Przeciez 'latwiej' jest i prosciej, gdy nic sie nie dzieje i
                    > nieewoluuje. Nawet jak zaistnialo 'cos', to powinno lezec odlogiem albo wrecz
                    > rozpasc sie i zniknac, a nie ewoluowac. Ewolucja jest procesem budujacym.
                    > To nie daje mi spokoju.

                    A czemu z roztworu powstają kryształy? Czy parze wodnej nie 'łatwiej' byłoby nie
                    malować kwiatów mrozowych na szybie? itp....
                    Podobnie ewolucja, jeśli są replikatory sełniające kryteria dziedziczenia i
                    mutowania, jest NIEUCHRONNA.
                    • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 18:46
                      Podobnie ewolucja, jeśli są replikatory sełniające kryteria dziedziczenia i
                      > mutowania, jest NIEUCHRONNA.

                      I Ciebie ta NIEUCHRONNOSC nie dziwi?

                      • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 19:11
                        krzysiek.pe napisał:

                        > Podobnie ewolucja, jeśli są replikatory sełniające kryteria dziedziczenia i
                        > > mutowania, jest NIEUCHRONNA.
                        >
                        > I Ciebie ta NIEUCHRONNOSC nie dziwi?

                        Mnie nie dziwi. Zadziwia, owszem, ale nie dziwi, bo jej źródło jest zrozumiałe
                        • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 19:43
                          petrucchio napisał:

                          > Podobnie ewolucja, jeśli są replikatory sełniające kryteria dziedziczenia i
                          > > mutowania, jest NIEUCHRONNA.
                          >
                          > I Ciebie ta NIEUCHRONNOSC nie dziwi?

                          Mnie nie dziwi. Zadziwia, owszem, ale nie dziwi, bo jej źródło jest zrozumiałe
                          • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 21:09
                            krzysiek.pe napisał:

                            > Matematyczna koniecznosc powiadasz. I dla Ciebie to takie zrozumiale, ze
                            > wszechswiat jest matematyczna koniecznoscia? I zycie jest koniecznoscia i
                            > ewolucja jest koniecznoscia?

                            Chwileczkę, nie wkładaj mi w usta poglądów, których nie wyrażałem. Powiedziałem
                            (i podtrzymuję to), że (biorąc pod uwagę mechanizm replikacji i dziedziczenia
                            cech oraz istnienie czynników selekcji) zjawisko ewolucji jest matematyczną
                            koniecznością. O pochodzeniu Wszechświata i życia nic nie mówiłem. Rozmawiamy o
                            ewolucji.

                            > I ty jestes koniecznoscia i ja?

                            Nie. Jednostkowe istnienie każdego z nas jest rezultatem wielu zbiegów
                            okoliczności. Nieuchronna jest sama ewolucja, a nie każdy z jej produktów.

                            > Skad wziela sie koniecznosc? z matematyki sie wziela, a skad wziela sie
                            > matematyka? Widze, ze nie znasz odpowidzi, podobnie jak ja.:)

                            Matematyka jako dziedzina wiedzy wzięła się z obserwacji świata, abstrakcyjnych
                            uogólnień i dążności do usystematyzowania procesu wnioskowania w celu uniknięcia
                            błędów w rozumowaniu. Można zapytać, skąd się wziął naturalny porządek, który
                            umożliwił tego rodzaju działalność intelektualną. Jest to jedna z wersji
                            pytania, dlaczego cokolwiek istnieje (bo gdyby nie było matematycznego porządku,
                            nie byłoby cząstek elementarnych, atomów, cząsteczek, a w rezultacie nie byłoby
                            nas i nie moglibyśmy zadawać takich pytań). Pewnie nikt nie potrafi na to
                            zadowalająco odpowiedzieć (z góry uprzedzam, że odpowiedź "Bóg tak chciał" nie
                            zadowala np. mnie), ale matematyka poucza przynajmniej, że porządek potrafi się
                            spontanicznie wyłonić z chaosu, a zwykłe iteracje bardzo prostych operacji mogą
                            produkować nieskończenie skomplikowane i piękne struktury. Ściągnij sobie
                            program do generowania fraktali, np. z poniższego linku, i pokontempluj je trochę.

                            www.arosmagic.com/Fractals/
                            • Gość: Everizon Re: Korekta ewolucji? IP: *.kaskada.net 04.11.06, 21:56
                              Dokładnie!
                              Fraktale!! jeden prosty wzrór i jego nieskończone rozwinięcie w czasie i przestrzeni!

                              I o to właśnie chodzi. Wyobraźmy sobie taki eksperyment. Mamy 1000 pułapek na myszy zastawionych w pokoju a na nich piłeczki pingongowe.
                              Jedna jedyna zamyka się i piłeczka zaczyna reakcję łańcuchową. w czasie przemiszcza się fala skutków pierwotnej przyczyny. z jednego nikłego zdarzenia robi się ogromne przedsięwzięcie. Czy teraz zatrzymując się na chwilę w połowie tej historii, będziemy się zastanawiać czy dana piłeczka ma jakiś cel swego życia? i czemu jest elementem takiego majstersztyku? Nie! Tu jest tylko akcja i reakcja. Przyczyna i jej skutek. NIeskończenie wiele przyczyn generuje nieskończenie wiele powiązanych skutków które następnie razem są przyczynami następnych nieskończenie wielu skutków. I tyle. Rozumiemy prosty przykład z pułapkami i jest oczywiste co się tam dzieje bo ogarniamy go umysłem. NIe ogarniamy umysłem złożoności naszego wszechświata więc wymyślamy sobie boga który to stworzył i prowadzi! A nie jesteśmy niczym innym jak tylko jedną z (jak na nasze ograniczone pojmowanie) nieskończonej ilości tych piłeczek pingpongowych.

                              pozdr4all
                  • madcio Re: Korekta ewolucji? 06.11.06, 18:08
                    > Przeciez 'latwiej' jest i prosciej, gdy nic sie nie dzieje i
                    > nieewoluuje. Nawet jak zaistnialo 'cos', to powinno lezec odlogiem albo wrecz
                    > rozpasc sie i zniknac, a nie ewoluowac. Ewolucja jest procesem budujacym.
                    > To nie daje mi spokoju.
                    To, o czym mówisz, to entropia. Wszystko zmierza w kierunku całkowitego
                    wyrównania się warunków we wszechswiecie, tak ogólnie mówiąc, jednakże można
                    zwiększyć uporządkowanie, "płacąc" za to mniejszym porządkiem w innym czasie
                    i/lub miejscu.

                    Innymi słowy, w pewnych warunkach łatwiej jest coś ROBIĆ niż NIE ROBIĆ.
      • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:03
        petrucchio napisał:

        > krzysiek.pe napisał:
        >
        > > Musimy przyznac, ze dinozaury, to slepa uliczka ewolucji i niemozliwe byl
        > oby
        > > powstanie czlowieka, gdyby dinozaury ganialy po ziemi do dzisiaj.
        >
        > Ależ ganiają. Potomkami dinozurow są ptaki. Ściślej mówiąc, dinozaury nie
        > wymarły całkowicie, bo przeżyła jedna linia rozwojowa niewielkich teropodów,
        > które opanowały zdolność lotu. Nazywanie dinozaurów "ślepą uliczką" nie jest
        > całkiem uzasadnione. Niektóre ptaki należą dziś do elity intelektualnej
        > kręgowców i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy wykluczyć możliwość
        > pojawienia się istot rozumnych wśród potomków dinozaurów.

        Proporcje mozgu do reszty ciala sie nie zgadzaly, za male te mozdzki:)

        Ssaki mezozoiczne
        > zapowiadały się tak sobie, a patrz, jak ładnie się rozwinęły.

        Nie mialy by zadnych szans na rozwoj, gdyby musialy konkurowac z wielkimi
        gadami.

        • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 02.11.06, 21:17
          krzysiek.pe napisał:

          > Proporcje mozgu do reszty ciala sie nie zgadzaly, za male te mozdzki:)

          Rozmiar to nie wszystko. Mózgi ptasie są stosunkowo niewielkie, ale wyjątkowo
          sprawne. Celurozaury (dinozaury, spośród których wywodzą się ptaki) miały akurat
          całkiem niezły współczynnik encefalizacji (zwłaszcza troodonty); wypadały pod
          tym względem lepiej niż współczesne im ssaki!
        • europitek Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 00:24
          Jeśli pod <konkurencją> rozumieć <mordobicie>, to niewątpliwie masz rację.
          • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 09:04
            europitek napisał:

            > Jeśli pod <konkurencją> rozumieć <mordobicie>, to niewątpliwie
            > masz rację.

            A i tu sprawa nie przedstawia się tak prosto. Jeden z dużych kredowych
            trikonodontów, Repenomamus robustus (ok. 50 cm długości) został znaleziony z
            resztkami młodego psittakozaura w brzuchu, a to jeszcze nie był największy
            kredowy ssak (R. giganticus miał ponad metr, tzn. był większy od NIEKTÓRYCH
            dinozaurów).
            • europitek Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 12:06
              Przeoczyłeś, że Krzysiek.pe pisał o <wielkich gadach>. A, jak dla mnie, to "metr w kapeluszu" nie jest taki straszny pomimo przydomka "giganticus". No, chyba że, jak to ktoś kiedyś sugerował, ssaki wyjadły jajka gadów (a może i młode).
              Swoją drogą to ciekawe znalezisko, a gdyby tak ten, co został połknięty miał w brzuchu jakąś "myszkę", to byłoby jeszcze ciekawiej.
              • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 12:30
                europitek napisał:

                > Swoją drogą to ciekawe znalezisko, a gdyby tak ten, co został połknięty miał w
                > brzuchu jakąś "myszkę", to byłoby jeszcze ciekawiej.

                Psittakozaury (z których wywodzą się dinozaury rogate) były akurat roślinożerne.
                Oczywiście dorosły psittakozaur (ok. 2 m) był za duży na posiłek dla
                repenomamusa, ale dinozaurzej młodzieży (kilkanaście cm w chwili wyklucia) było
                w bród, bo psittakozaury rozmnażały się masowo i prawdopodobnie składały jaja w
                zbiorowych, "społecznych" gniazdach, jak dzisiejsze strusie.
                • europitek Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 21:55
                  petrucchio napisał:
                  > prawdopodobnie składały jaja w zbiorowych, "społecznych" gniazdach, jak
                  > dzisiejsze strusie.
                  Może więc hipoteza "wielkiej jajecznicy" jest prawdziwa? I nie jest tak pozbawiona inteligencji, jak "wielki kamol z nieba".
    • Gość: darkonza Re: Korekta ewolucji? IP: *.com.pl 03.11.06, 08:15
      > Musimy przyznac, ze dinozaury, to slepa uliczka ewolucji i niemozliwe byloby
      > powstanie czlowieka, gdyby dinozaury ganialy po ziemi do dzisiaj.
      > Czy nie jest to kolejny bardzo dziwny zbieg okolicznosci i wyrazna ingerencja
      > w ewolucje? Wyglada to nawet na wypadek przy pracy Glownego Kreatora i Jego
      > interwencje nagla i dosc gwaltowna, acz wielce skuteczna.

      coż za poczucie wyższości tak charakterystyczne dla gatunku ludzkiego...
      twierdzenie że dinozaury były ślepą uliczką mimo że żyły 160mln lat
      sformułowane przez istotę której gatunek ma conajwyżej kilka milionów lat jest
      conajmniej bezczelne :)
      i skąd pewność że jutro nie nadleci meteor który ponownie zmieni bieg ewolucji?
      kto wtedy okaże się bardziej ślepym zaułkiem? :)
    • qwardian Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 08:20
      dino były roślinożerne.
      • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 08:52
        qwardian napisał:

        > dino były roślinożerne.

        Niektóre były roślinożerne, a niektóre mięsożerne. I co to ma do rzeczy?
      • Gość: Ewolucjonista Re: Korekta ewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:10
        qwardian napisał:

        > dino były roślinożerne.

        Tyranozaury, spinozaury, allozaury, welociraptory, deinonychy, celofyzy, itp. - też?
        • europitek Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 12:09
          Pewnie zaraz gwardzista zacznie spór o definicję rośliny.
          • qwardian Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 14:23
            Przecież odnoszę się do wątku tytułowego:

            "Musimy przyznac, ze dinozaury, to slepa uliczka ewolucji i niemozliwe byloby
            powstanie czlowieka, gdyby dinozaury ganialy po ziemi do dzisiaj".

            Oczywiście, że byłoby możliwe powstanie człowieka.
            • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 21:52
              qwardian napisał:

              > Przecież odnoszę się do wątku tytułowego:
              >
              > "Musimy przyznac, ze dinozaury, to slepa uliczka ewolucji i niemozliwe byloby
              > powstanie czlowieka, gdyby dinozaury ganialy po ziemi do dzisiaj".
              >
              > Oczywiście, że byłoby możliwe powstanie człowieka.

              Czy mógłbyś jakoś rozwinąć tę myśl? Bo przyznam, że nie nadążam za twoim
              ekspresowym tokiem rozumowania.
              • madcio Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 11:50
                Założę się, ze zaraz w ślad za swoim miszczem Giertychem będzie coś bełkotać o
                powalającyh dowodach współistnienia ludzi i dinozaurów, takich jak Smok Wawelski
                i Flinstonowie...
                • qwardian Re: Korekta ewolucji? 08.11.06, 15:56
                  Autor przyjął błędne założenie, że człowiek nie mógł żyć w czasie istnienia
                  dinozaurów. To nonsens, dinozaury były roślinożerne i i podobnie jak konie
                  mogły współistnieć z gatunkiem ludzi.

                  madcio napisał:

                  > Założę się, ze zaraz w ślad za swoim miszczem Giertychem

                  Przepraszam a co to takiego miszcz, czy to jakaś nowa nazwa akrobacji w
                  neodarwinowskim kółku dyskusyjnym?
                  • wiktoriaka Re: Korekta ewolucji? 08.11.06, 17:57
                    qwardian napisał:

                    > Autor przyjął błędne założenie, że człowiek nie mógł żyć w czasie istnienia
                    > dinozaurów. To nonsens, dinozaury były roślinożerne i i podobnie jak konie
                    > mogły współistnieć z gatunkiem ludzi.

                    No jak to były roślinożerne? One żywiły się niewinnymi dziewicami i dlatego
                    szewczyk Dratewka musiał z jednym walczyć przy pomocy siarki.

                    PS. 1."Głupota jest nieograniczona", to były święte słowa.
                    2.Chylę czoła przed anielską cierpliwością tych forumowiczów, którzy usiłują
                    wbić odrobinę wiedzy w głowy niektórych naszych rodaków. To syzyfowa praca.
                  • madcio Re: Korekta ewolucji? 08.11.06, 19:40
                    > Autor przyjął błędne założenie, że człowiek nie mógł żyć w czasie istnienia
                    > dinozaurów. To nonsens, dinozaury były roślinożerne i i podobnie jak konie
                    > mogły współistnieć z gatunkiem ludzi.
                    Pomijając to, że nie wszystkie dinozaury były roślinożerne, jest to gdybanie
                    typu "a gdyby ciocia miała wąsy". No mogłyby, prawa fizyki temu nie zaprzeczają.
                    I co z tego?
                  • petrucchio Re: Korekta ewolucji? 09.11.06, 01:16
                    qwardian napisał:

                    > Autor przyjął błędne założenie, że człowiek nie mógł żyć w czasie istnienia
                    > dinozaurów.

                    Nikt nie twierdzi, że człowiek nie MÓGŁBY żyć współcześnie z dinozaurami. Rzecz
                    w tym, że nie ma ani śladu człowieka (rodzaj Homo) sprzed późnego pliocenu.

                    > To nonsens, dinozaury były roślinożerne

                    Błędny szyk wyrazów. BYŁY dinozaury roślinożerne, a były i mięsożerne. To akurat
                    wiadomo na pewno, bo oprócz budowy zębów itp. przystosowań do mięsożerności
                    znane są okazy dinozaurów drapieżnych z obiadem w brzuchu.
    • Gość: Jasiu Re: Korekta ewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 21:14
      krzysiek.pe napisał:

      > Jedna rzecz mnie nurtuje od dlugiego juz czasu.
      > Prosze wszystkich naukowcow o spokoj, cierpliwosc i rozwazenie tej opcji.:)
      To na tym śmiesznym forum są jacyś naukowcy?
      • europitek Re: Korekta ewolucji? 03.11.06, 21:58
        Ja jestem magistrem honoris causa mniemanologii stosowanej. A kto pyta?
      • Gość: Everizon Re: Korekta ewolucji? IP: *.kaskada.net 04.11.06, 12:02
        Jasiu... jakbyś jeszcze nie wiedział to ci powiem że KAŻDY kto zadaje pytanie i szuka na nie odpowiedzi, choćby robił to tylko koncepcyjnie JEST NAUKOWCEM. NIe jest naukowcem ten kto ma tytuł! magistrat, doktorat, profesura. Co to jest? znam takich magistrów i doktorów którzy na oczy nie widzieli swoich prac dyplomowych !!! Bezmózgie istoty pchające się po drabinie kariery w góre bez względu na wszystko ! To nie naukowcy!
        Powtarzam! KAŻDY CZŁOWIEK jest naukowcem jak zada sobie trud (za duży dla niektórych :) pytania i choćby spróbuje na nie odpowiedzieć.

        pozdr4all
    • madcio Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 11:42
      > Czy nie jest to kolejny bardzo dziwny zbieg okolicznosci i wyrazna ingerencja
      > w ewolucje?
      NBo, z całą pewnoscią kilusetmetrowy kamulec to wyraźna ingerencja w ewolucję.
      Ale czy za czyjąś sprawą, to już ośmielam się w to wątpić.
    • Gość: stop Re: Korekta ewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 19:17
      Tzw. wielkie wymierania to nie tylko przełom Kredy i Trzeciorzedu. Tego było
      więcej. Owszem można zakładać,że Bóg czy inny "inteligentny projekt" nie zgadzał
      się na inteligencję w innej formie niż ssacza.
      Ale właściwie dlaczego należy czynić takie założenie?
      Czy ktoś kto chce rozbić np. szybę z góry zakłada,że tylko jeden wzór odłamków
      ma spełnic jego oczekiwania?
      Jest coś, co nazywa się paradoksem rozbitej dachówki. Jeśli spada z dużej
      wysokości, to prawdopodobieństwo,że się rozbije wynosi prawie jeden. Ale
      prawdopodobieństwo,że rozbije się w TEN AKURAT WZÓR w jaki się rozbiła, wynosi
      jeden do prawie nieskończoności.
      To samo może dotyczyć powstania życia zdolnego do samorefleksji. Może gdyby nie
      jakiś tam meteoryt, podobne dylematy jak Twoje miały by istoty wykluwające się z
      jajek?
      • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 19:51
        Gość portalu: stop napisał(a):

        Owszem można zakładać,że Bóg czy inny "inteligentny projekt" nie zgadza
        > ł
        > się na inteligencję w innej formie niż ssacza.
        > Ale właściwie dlaczego należy czynić takie założenie?

        Moze forma gadzia osiagnela najwyzszy mozliwy dla tej formy poziom
        inteligencji, dlatego przyszla pora na forme ssacza, ktora gdy osiagnie apogeum
        swoich mozliwosci, bedzie musiala ustapic innej formie.
        • gotlama Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 20:11
          Ale w takim razie dlaczego Bóg,jeśli nie pozwolił na rozwój sytuacji według
          reguł dopuszczających dowolność formy obdarzonej inteligencją, tylko zakładający
          że "ta jedyna postać" to człowiek, miałby się uciekać do głupich sztuczek typu
          meteoryt i ślady wielkiego wymierania?
          Postęp szatański? ;)......
          • krzysiek.pe Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 20:28
            gotlama napisała:

            > Ale w takim razie dlaczego Bóg,jeśli nie pozwolił na rozwój sytuacji według
            > reguł dopuszczających dowolność formy obdarzonej inteligencją, tylko
            zakładając
            > y
            > że "ta jedyna postać" to człowiek, miałby się uciekać do głupich sztuczek typ
            > u
            > meteoryt i ślady wielkiego wymierania?
            > Postęp szatański? ;)......

            Nie twierdze, ze to Bog zrobil to czy tamto.
            Zastanawiam sie tylko nad przyczyna skutkow:)

            Moze inteligencja ma cos wspolnego ze zlozonoscia materii?
            Moze tylko w zaawansowanej biologicznie materii rodzi sie swiadomosc i
            inteligencja. Im struktura bardziej zorganizowana tym wiaksza inteligencje
            posiada. Moze materia nie tyle od Boga pochodzi, co Bogiem ma zostac?

            A kiedy stanie sie Bogiem nastapi Wilkie BUUM, ale na wyzszym juz poziomie?
            • gotlama Re: Korekta ewolucji? 04.11.06, 20:47
              Niewątpliwie skutkiem wielkiego wymierania gadów było otwarcie nowych możliwości
              przed ssakami ;)
              Dla mnie pewnym szokiem było obserwowanie zsocjalizowanej z ludźmi papugi żako.
              Po wykluczeniu efektów w stylu "Hansa mądrego konia" , czyli obserwacji przez
              zwierzę reakcji opiekuna, zostało mi aż zbyt wiele do przemyśleń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka