Dodaj do ulubionych

"Nowe" ogniwa sloneczne

14.12.06, 21:45

Komorki fw. oparte na zasadzie Bequerela moga dostarczyc moc jednostkowa od
1W do 3W ich prad jest zawsze ograniczony do 1A.Przemyslowe urzadzenia
fotowoltaiczne posiadaja sprawnosc praktyczna 12% ( moga podobno dojsc do
18%).
Od ponad pol wieku starano sie roznymi sposobami zwiekszyc sprawnosc urzadzen
fotowoltaicznych.Jedna z metod polega na uzywaniu kilku polprzewodnikow
reagujacych na wieksze spectrum swiatla.Teoretycznie mozna w ten sposob
otrzymac sprawnosci do 50%.Technologia polega na uzyciu od 20 do 40 warstw
materialu z ktorego tworzy sie elementarne komorki(nazwane multijonction)
Kazda warstwa jest "wyspecjalizowana" w jednej gamie czestotliwosci .
Postepujac w ten sposob Departament Energi Ameryki osiagna w 1980 komorki
o sprawnosci 16% potem w roku 1994 komorki multijonction o sprawnosci 30%.Te
ostatnie stanowia wyposarzenie standartowe prawie wszystkich satelitow.
Nowa komorka z tej serii zostala przedstawiona w marcu 2006 na Sympozium
naukowym przez Boeing-Spectrolab osiagajaca sprawnosc 40,7%.Co pozwala
podzielic przez dwa powierzchnie ogiw slonecznych w satelitach.Ze wzgledu
na koszt nikt na razie nie przewiduje zastosowan cywilnych komorek
mulijonction.
www.eere.energy.gov/solar/solar_america

Obserwuj wątek
    • picard2 Obecny stan badan 14.12.06, 22:23

      Firma Boeing-Spectrolab pracujaca na kontrakcie Amerykanskiego
      Departamentu Energii prowadzi w wyscigu o najlepsza sprawnosc ogniw
      fotowoltaicznych osiagajac 40,7%.To znaczy ze 100% energii promieniowania
      slonecznego daje 41,7% energii elektrycznej.Poprzedni "rekord" nalezal do
      tej samej firmy i do zgrupowania europejskiego Full Spectrum (kierowanego
      przez francuskie CEA) i wynosil 37,2%.Full Spectrum pracuje na kontrakcie UE.
      W odroznieniu od ogniw fotowoltaicznych klasycznych ktory uzywa bezposrednio
      promieniowanie sloneczne system multijonction wymagajacy duzego naswietlenia
      posiada koncentratory soneczne zlozone z soczewek Fresnel'a.Systemy
      multijonction (europejskie i amerykanskie) sa zbudowane z wielu warstw
      polprzewodnikowych a mianowicie z "arseniure de gallium" wzbogacone
      przez "indium" fosfor i arsenic.(nie znam nazw polskich).
      Ceny tego rodzaju ogniw sa narazie ogrommne i w kazdym wypadku ich zasada
      wymaga duzego naslonecznienia bezposredniego ktore mozna znalesc tylko w Afryce
      lub krajach o podobnym klimacie.
      Wedlug chemikow otrzymywanie skladnikow ogniw a szcegolnie arseniure de gallium
      wymaga procedury fabrykacji zagrazajacych zyciu ludzkiemu to nie CO² ale
      trucizna o dzialaniu dzisiaj nieopanowanym.
    • Gość: picard2 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne dwie uwagi IP: *.w86-215.abo.wanadoo.fr 15.12.06, 21:16

      Miejsca ktore zajmuja w mediach tak zwane "energie alternatywne" :
      wiatraki (0,05% energi zuzywanej na swiecie) fotowoltaika (0.001% energi
      zuzywanej) sa odwrotnie proporcjonalne do zastosowan praktycznych.
      Te tematy pozwalaja pseudo ekologom na pisanie kilometrowych glupstw w stylu
      pana bonobo.To dosc latwo, wystarczy pyskowac w sposob mniej lub wiecej chamski
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=52944378
      powtarzajac jakies wiadomosci rewelacyjne ktore bez trudu mozna znalesc
      en.wikipedia.org/wiki/Solar_cellwszedzie.

      Nie jestem chemikiem(to moja slaba strona) ale moge bez trudu zrozumiec
      funkcjonowanie polprzewodnikow i wiedziec ze "arsenide de gallium" jest
      trucizna( patrz Wikipedia)
      en.wikipedia.org/wiki/GaAs
      ktorej dzialanie na organizm ludzki jest na razie nie znane.Ta substancja jest
      uzywana miedzy innymi w telefonach komorkowych i w wielu jednostkach
      elektronicznych :diody,FET,ICs...ale ostatnia ustawa Komisji Europejskiej REACH
      (13/12.06)nakazuje jej zastapienie przez inne materialy.Dodam ze kilka gramow
      GaAs dzialaja inaczej niz ewentualne zbiory ogniw o wazace setki
      kilogramow. .Technologia tego rodzaju urzadzen jest nie do pomyslenia w dniu
      dzisiejszym.
      • Gość: picard2 "Nowe" ogniwa sloneczne dwie uwagi poprawny IP: *.w86-215.abo.wanadoo.fr 15.12.06, 21:22
        link o komorkach fotowoltaicznych

        en.wikipedia.org/wiki/Solar_cell
      • darr.darek Re: "Nowe" ogniwa sloneczne dwie uwagi 16.12.06, 01:05
        Wyrazy szacunku za przekazanie sensownej wiedzy "w pigułce".

        Lektura tekstów "bonobo" ujawnia, że jest on bardziej nawiedzony niż oświecony,
        stąd dla poparcia bardziej szuka entuzjastów niż myślących ludzi.
    • afri25 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne 16.12.06, 12:31

      W Afryce Poludniowej prasa podala wiadomosc o budowie elektrowni slonecznej
      opartej na modulach CPV (concentrating photovoltaics).Taka sama elektrowie o
      mocy 150MW buduje lub juz zbudowala Australia.Mozesz wytlumaczyc w sposob
      przystepny jak dziala CPV.
      • picard2 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne 17.12.06, 18:20
        afri25 napisał:

        >
        > W Afryce Poludniowej prasa podala wiadomosc o budowie elektrowni slonecznej
        > opartej na modulach CPV (concentrating photovoltaics).Taka sama elektrowie o
        > mocy 150MW buduje lub juz zbudowala Australia.Mozesz wytlumaczyc w sposob
        > przystepny jak dziala CPV.

        PCV pochodza z Australii gdzie sa prowadzone bardzo powazne badania m.in
        nad komorkami fotowoltaicznymi "silver cell" o technologii duzo prostrzej
        jak powszechnie uzywana w Japoniii sprawnosci (zainstalowanej) 26%.W
        laboratorium "silver cell" zbliza sie do 35%.
        Jesli chodzi o PCV to polega ono na uzywaniu duzej powierzchni soczewek z mala
        powierzchnia materialu polprzewodnikowego.
        www.nrel.gov/news/press/release.cfm/release_id=10
        W przeciwienstwie do badan nad komorkami "multijonction" PCV nie jest
        przeznaczone do zasilania satelitow ale do elektrowni przemyslowych.Ja tez
        slyszalem ze Australia buduje tego rodzaju elektrownie na 150MW.
        Jesli chodzi chemie tego rodzaju materialow to jestem w tej dziedzinie
        kompletnym ignorantem.
        • bonobo44 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne 17.12.06, 19:29
          pic2 swoim zwyczajem słyszał, że gdzieś dzwonią, ale nie wie w jakim kościele...
          a przy okazji, innym swoim zwyczajem, wprowadza ludzi w błąd...
          chodzi o 'sliver cells' a nie o "srebrne komórki"...
          pisałem już o nich tu dużo wcześniej...
          i... chemia nie ma tu nic do rzeczy...
          chodzi raczej o geometrię... przestrzenną... ;-)
          • picard2 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne 17.12.06, 22:50
            bonobo44 napisał:

            > pic2 swoim zwyczajem słyszał, że gdzieś dzwonią, ale nie wie w jakim
            kościele..
            > .
            > a przy okazji, innym swoim zwyczajem, wprowadza ludzi w błąd...
            > chodzi o 'sliver cells' a nie o "srebrne komórki"...
            > pisałem już o nich tu dużo wcześniej...
            > i... chemia nie ma tu nic do rzeczy...
            > chodzi raczej o geometrię... przestrzenną... ;-)

            en.wikipedia.org/wiki/Solar_cell
            Duzym plusem Forum jest mozliwosc wybierania swoich kolegow w dyskusji.Nic co
            jest dobrym nie uchodzi bezkarnie wiec byle jaka swinia czy malpa moze do
            ciebie pisac.
            Ja wiem ze to Ty wynalazles "srebne komorki" jak to stoi napisane w linku
            pwyzej.Gdyby do mnie pisano uwagi jak ponizej

            bonobo lecz się
            llukiz 27.11.06, 22:49 + odpowiedz


            bonobo lecz się na nogi...
            bo na głowę już za późno
            Powszechnie wiadomo że łżesz w imię własnej choroby umysłowej o czym najlepiej
            świadczy Twoje zaangażowanie które jest nieproporcjonalne do uzyskiwanego przez
            Ciebie efektu



            • Re: Bonabo!!!! Popelnij Harakiri)))) Jestes idiota IP:
            *.nwrknj.east.verizon.net
            Gość: Casey 28.11.06, 01:40 + odpowiedz





            • Re: bonobo lecz się
            pax777 28.11.06, 09:32 + odpowiedz


            > bonobo lecz się na nogi...
            > bo na głowę już za późno

            Dobrze powiedziane. Facet dopieprza sie do innych a wystarczy przeczytac jego
            czeste niedorzecznosci na tym forum. To jakis dzieciak.

            to bym sie przez jakis czas nie pokazywal sie na forum i zaprzestal chamstw w
            stylu pic2 lub klamstw o komorkach srebrnych.


            • Gość: t0g Re: Australia moze i buduje elektrownię słoneczną IP: 12.45.62.* 18.12.06, 00:00
              na 150 MW, ale poza tym jeszcze zmienia o 180 stopni swoje dotychczasowe
              nieprzychylne stanowisko do energetyki jadrowej. Rok temu mi o tym mówił kumpel
              z którym przed laty pracowaliśmy razem w Wydziale Fizyki UW. Spotkałem w Sydney,
              no i wiadomości sa wiarygodne, bo on pracuje w odnosnym resorcie w rządzie
              Australii. A dwa czy trzy tygodnie ten zwrot w polityce Australii potwierdził
              "The Economist".

              Australia ma 40% swiatowych zasobów uranu, jesli sie nie mylę. Wiec "renesans"
              energetyki jądrowej na świecie jest jej bardzo na ręke.
            • bonobo44 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne 18.12.06, 11:48
              picard2 napisał:

              > klamstw o komorkach srebrnych.

              a czyż to nie picard2 napisał ?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=53969096&a=54103670

              > "silver cell"


              oczywiście opinia osób zadających na tym forum pytania o osobach próbujących na
              nie udzielić odpowiedzi jest urabiana głównie przez różnej maści oszczerców,
              którzy z kolei nie potrafią się przyznać do najprostszego nawet błędu czy luki
              w wiedzy...
              czy to znaczy, że należy zostawić im pole boju do POPiSu?
              istotnie uważasz, że byłoby to w porządku w stosunku do nich, picusiu2,
              gdyby nawet taka małpa, jak ja, pozwoliła im trwać w kolejnych błędach,
              które im serwuje jakaś France'a, czy to na temat elektrowni jądrowych, czy to
              ITER, czy teraz fotoogniw sLIver?
          • picard2 Re: "Nowe" ogniwa sloneczne 18.12.06, 21:28

            Ogniwa srebrne czyli Sliver Cells zostaly wynalezione i opatentowane przez
            bonobo 12.pochodzenia australijskiego.
            www.originenergy.com.au/environment/files/factsheet_sliver.pdf
            UWAGA: napisanie przez pomylke SILVER zamiast SLIVER nie tylko was
            dyskwalifikuje naukowo ale pozwala napisac dwa posty panu bonobo 44 ze zwyklymi
            chamstwami pic2 ,picus2.Pan b. nie zauwazyl ze opis australijskiej komorki byl
            prawidlowy bo napewno zna nazwe ale nie wie jak to dziala.Juz pare razy
            napisalem ze dyskusje na forum nie maja udowodnic wyzszosci intelektualnej
            piszacego ale wymiane informacji miedzy ludzmi.To widac nie stosuje sie do
            bonobo.Jeden z kolegow napisal mu " z chamami nie dyskutuje"; swiete slowa.
    • bonobo44 SLIVER 18.12.06, 15:41
      Jest mi doskonale obojętne to, co tu różne klony moich wrogów, oni sami i ich
      klakierzy mają do powiedzenia na mój temat, gdy próbują mnie na każdym kroku
      oczerniać i dyskredytować. Wisi mi to niczym kiść bananów na gałęzi w Urugwaju.

      Nie jest mi natomiast obojętne to, co mają do powiedzenia w kwestiach
      merytorycznych, zwłaszcza gdy najwyraźniej świadomie i celowo mijają się z
      rzetelną wiedzą i prawdą... i nawet w takich, jak ten drobiazgach, nie potrafią
      przyznać się do błędu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=34667666&a=34667666
      • Gość: t0g Bonobo, Słoneczko nasze, nie denerwuj się. IP: 12.45.62.* 18.12.06, 22:01
        Nikt nie próbuje tu dyskredytować ogniw słonecznych. Bardz sie przydadzą,
        szczególnie za dnia. Po zachodzie mniej, ale też moga byc przydatne - np. pod
        takim panelem zbłąkany wędrowiec będzie mógł znaleźć schronienie przed deszczem.

        Lepiej zamiast sie kłocić na Forum, zacznij świecić przykładem i zbuduj
        elektrowne słoneczna w swoim domu czy zagrodzie - a za Toba pójda inni.

        Co do elektrowni atomowych w Oregonie i paru innych stanach USA: spójrz nie
        tylko na mape, prosze, ale i na dane demograficzne.

        Polska wytwarza chyba 4% energii w hydroelektrowniach. Gdyby ludnośc Polski
        zmniejszyć dziesięciokrotnie, to pokrywałoby to 40% zapotrzebowań, a gdyby
        25-krotnie, to 100% zapotrzebowań.

        Zauważ, że wiele o z tych stanów, o których mówisz, maja obszar podoby do
        Polski, a liczba ludności w nich to własnie kilka procent ludnosci Polski. Te
        stany (na przykład, Wyoming, Idaho) doskonale zaspokajaja swoje potrzeby przy
        pomocy hydroelektrowni. Podobnie Oregon, w którym liczba ludnosci to "aż" cos 8%
        ludnosci Polski. Ale zasobów hydroenergetycznych w Oregonie jest w bród. Ja
        własnie przed tygodniem przejechałem się 300 km wzdłuz rzeki Columbia - gdybyś
        zobaczył te ogromną rzekę i liczne zapory na niej, to byś łatwo zrozumiał, że
        elektrowni atomowych na razie w Oregonie nie potrzebujemy.

        W oczywisty sposób nie potrzeba budowac elektrowni atomowych, jeśli można
        zaspokoić potrzeby energetyczne w inny sposób, i to nie zanieczyszczający
        atmosfery na dodatek.

        Jak elektrownie słoneczne beda w stanie zaspokoić zapotrzebowania, to też nie
        będzie sensu budowac elektrowni jadrowych. W dzień. Będzie sens je dopiero
        szybciutko stawiac o zachodzie, niech produkuja energie w nocy, kiedy słoneczne
        nie mogą - a przed świtem je się będzie szybciutko burzyć i w dzień śladu po
        nich nie będzie.
        • bonobo44 • Słońce zaświeci dla Kalifornii • A dla Polski ? 19.12.06, 09:41
          Stoimy na rozdrożu: Albo wyłożymy nasze pieniądze (tego samego rzędu co na
          budowę POJEDYNCZEJ elektrowni atomowej) na rozwój rodzimych Hi-Tech (HiT)
          technologii słonecznych (na bazie całego obecnego doświadczenia świata w tej
          materii) albo wrzucimy je do kieszeni Francuzom na zakup pierwszej i
          kolejnych w całości importowanych elektrowni jądowych.

          Pytanie brzmi: Czy chcemy ponownie skazać się z góry na rolę outsidera, który
          efektywnie zapłaci za produkt końcowy zamiast wziąć udział w czerpaniu z
          niego zysków?
          To, że ta technologia jest tak obiecująca i "niewiele" - jak wielu twierdzi
          do tej pory w niej zdziałano, wciąż zostawia nam szeroko otwartą furtkę (co
          tam furtkę - wierzeje !!!) na zabranie się do tego pociągu i to kto wie czy
          nie w roli dyrektora składu właśnie!

          Najludniejszy i najbogatszy oraz trzeci pod względem wielkości stan USA,
          "Kalifornia wyda 3 mld dol. w ciągu najbliższej dekady na pozyskanie energii
          słonecznej - ogłosiły władze najbogatszego amerykańskiego stanu."
          To niewiele mniej niż postuluję przeznaczyć na rodzime badania i wdrożenia w
          tym zakresie.

          Rozwiązania systemowe (związane np. z mariagem energetyki słonecznej z
          uzyskiwaniem i magazynowania wodoru, z następującym wykorzystaniem go w
          ogniwach paliwowych), za którymi pójść mogą wdrożenia na skalę kosztów
          postawienia jednej tylko elektrowni jądrowej, doprowadzić mogą w naszym kraju
          do rewolucji technologicznej na miarę europejską i światową. To kwestia woli
          i środków, ale także wizji od dawna poszukiwanej niszy Hi-Tech (HiT) dla
          naszego kraju.

          --
          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
          wiekiem energii slonecznej" - Werner von Braun, konstruktor amerykańskich
          rakiet księżycowych Saturn V
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35160053&v=2&s=0
          • Gość: t0g Re: Bonobo, powinieneś się raczej rzucić w wir IP: 12.45.62.* 19.12.06, 10:56
            polityki, wtedy może cos zdziałasz - z dyskusji na niniejszym Forum, nawet,
            jesli przekonasz czy pokonasz swoich oponentów, żadne praktyczne skutki nie wynikną.

            Co do zamierzeń Kalifornii, to ja osobiście je jak najbardziej popieram. Ze
            Słonca warto "wydusić" tyle energii, ile się tylko da! W tym punkcie sie
            niewątpliwie zgadzamy.

            Rozbieznośc w naszych poglądach dopiero dotyczy roli, która ma spełniac
            energetyka jądrowa. Ty widziśz w niej śmiertelnego wroga dla energii słonecznej
            - a ja widzę partnera. Niestety, wyglada jednak na to, że w tej specyficznej
            kwestii zgody raczej nie osiągniemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka