Dodaj do ulubionych

jak zaistniec w Nature :|

15.02.07, 13:39
Niedawno rozmawialismy ze znajomymi o ludziach, ktorzy maja "paper w Nature",
bo napisali w nim jak jest zle w Polsce. A tu nastepny:

www.nature.com/news/2007/070212/full/nj7129-792b.html
To co autor pisze to pewnie i prawda, ale ogolny ton tej notki jest dosc
ponury. Czy naukowcy z innych krajow tez tak obsmarowuja swoje ojczyzny?

"Poland must do a better job at retaining talent and nurturing science."
Uwazam, ze Polska nic nie musi. Fajnie by bylo pracowac we wlasnym kraju,
za dobre pieniadze i na dobrym sprzecie. Ale jak sie nie da, to trudno...
Obserwuj wątek
    • kot.behemot Re: jak zaistniec w Nature :| 15.02.07, 19:07
      Autor wylał żale. Fakt, dobrze nie jest. Ale po napisaniu czegoś takiego będzie
      jeszcze gorzej, bo Autor źle definiuje przyczyny (co widać po oskarżaniu
      "nacjonalistycznych ugrupowań rządzących" i sugerowanym ratunku w zatrudnianiu
      większej ilości biurokratów od transferu technologii, tudzież innych działań
      państwowych).

      Prawdziwym powodem braku możliwości zarabianiu (przynajmniej częściowo) przez
      siebie na naukę w Polsce jest wybór drogi rozwoju gospodarczego, który został
      dokonany dawno temu, przez, ani chybi, idola gospodarczego Autora, a nie przez
      złe kaczory i ich kumpli (jednego z krucyfiksem w jednej łapie i pałą nabijaną
      gwoździami w drugiej, drugiego w gumofilcach i z widłami). A będzie gorzej, bo
      takie żale w prestiżowych czasopismach odbierają na dodatek resztki
      wiarygodności polskim instytucjom naukowym (a i indywidualnym naukowcom), co
      dodatkowo utrudni jakiekolwiek rozmowy o kontraktach na badania. Jakby
      zdzierstwa podatkowego państwa i innych barier było mało.
      • koekast Re: jak zaistniec w Nature :| 15.02.07, 19:38
        Wiesz, behemot, masz duzo razcji, moze tylko nie ma co imputowac koledze, ze
        Balcerowicz to jego idol, a kaczek i ich paskudnie nieeuropejskich "przystawek"
        to sie brzydzi, bo tego nie napisal wprost... Ale prawda, notka jest napisana w
        takim wlasnie popularnym w Polsce histerycznym tonie - jakim posluguja sie
        obecnie prasa na uzytek pol- i cwierc- inteligentow. A pozniej ktos gdzies pisze
        komentarz do tego, a pozniej Gazeta Wyb to przepisuje z adnotacja, ze "prasa
        zachodnia pisze zle o Polsce" i ze sie mamy wstydzic...
      • ex-rak Re: jak zaistniec w Nature :| 17.02.07, 16:12
        Zgadzam sie z wami. Takie sprawy jak poprawa kondycji polskiej nauki powinno
        sie zalatwiac gdzie indziej. Chociaz trzeba przyznac, ze nie jest to publikacja
        w Nature, lecz tylko refleksje na temat rynku pracy dla naukowcow w Polsce w
        dziale ''Praca''. Nie traktowalbym tych truizmow jako naukowych dywagacji.
        Ponarzekac latwo, ale tu jest konkretny i moim zdaniem trudny problem do
        rozwiazania.


        Co do roli rzadu RP, to z racji powierzonej funkcji powinien dbac o dobro
        obywateli, ktorzy im te funkcje w jakis sposob powierzyli.

        Jesli postep w nauce i rozwijanie nowych technologii nieodlacznie idzie w
        parze w ''rozwojem spolecznym'', to w efekcie rzad musi zadbac o rozwoj nauki.
        • ex-rak Re: jak zaistniec w Nature :| 17.02.07, 16:19
          Jeszcze dodam, ze pomimo ze mam duzo zastrzezen do jakosci obecnego polskiego
          rzadu, to z przyjemnoscia odnotowalem fakt, ze w jednej z propozycji
          budzetowych (nie wiem jednak, jak to sie w koncu skonczylo) nauka byla jedna
          dziedzin, ktore mialy otrzymac najwiekszy procentowy wzrost srodkow budzetowych.
          Wiele tego nie bylo, ale zawsze ruch w dobra strone.
    • dunia77 Re: jak zaistniec w Nature :| 16.02.07, 08:59
      Ble ;-( A jakies namiary na ten pierwszy papier ? Bo jak zwykle jestem nie w
      temacie...
      • koekast Re: jak zaistniec w Nature :| 16.02.07, 10:40
        chyba chodzi o ten:

        www.nature.com/nature/journal/v427/n6976/full/427677a.html
        i tez wymienione w tym liscie.
    • zielka Re: jak zaistniec w Nature :| 17.02.07, 18:50
      co mnie dziwi to to, ze Nature drukuje takie art. - tzn. kogo niby ma to
      interesowac wsrod ich czytelnikow? czy Nature co jakis czas zadaje duzymi
      literami pytanie: czemu polskie uniwersytety nie imponuja nam osiagnieciami? W
      ogole nie wiem co ten art. tam robi, to jest przeca pismo naukowe, czy ja zle
      pamietam?

      a czy "European country with a long communist history," to Polska? Jejku,
      marzyciel z pana Szklarczyka.
      • staua Re: jak zaistniec w Nature :| 18.02.07, 03:18
        Tam jest takze dzial listow, opinii czytelnikow, czy cos w tym rodzaju.
        Dla mnie taki list swiadczy o osobistych urazach, zgorzknieniu... Wiadomo od dawna, ze prof.
        Kaczmarek promuje swoich najlepszych wychowankow. Sadzac po publikacjach, autor listu do nich nie
        nalezal. Proste. Nasuwa mi sie analogia z toczaca sie obecnie nieprzyjemna historia tutaj, gdzie pracuje
        - profesor, ktory nie dostal tenure, oskarza wladze uczelni o rasizm. Cos w tym samym stylu.
        • ex-rak Re: jak zaistniec w Nature :| 18.02.07, 13:10
          Autor mial prawo do takich refleksji. Pisal bowiem o sobie, o swojej karierze
          naukowej.

          Pozniej to co prawda to uogolnial, ale tez sami sie zgodzilismy, ze jest w tym
          sporo prawdy.

          Chociaz aby zadac klam niektorym tezom tej wypowiedzi zalaczam link z Nature.


          naturejobs.nature.com/texis/jobsearch/details.html?id=45c9eb8b4a0830&qField=All&qCountry=Poland&qSort=date&qMatch=any&pp=20&view=1&
          page=1

          I mysle, ze tu jest rola edytora czasopisma, aby zamieszczac opinie roznych
          ludzi. Tez tych, ktorym sie udalo. A tacy bezsprzecznie sa.
          • koekast Re: jak zaistniec w Nature :| 19.02.07, 13:34
            15 sypendiow po 1300zl miesiecznie?
            Z calym szacunkiem dla FNP, ale to troche kwiatek do kozucha.
            Wrocilbys do Polski, raku, za np 600 funtow pensji + 250 z FNP?
            • ex-rak Re: jak zaistniec w Nature :| 19.02.07, 17:11
              Wiesz, nie wiem. Nie chce za duzo teoretyzowac.
              Duzo zalezaloby od konkretnej sytuacji. Odpowiedniego balansu pomiedzy zyciem
              naukowym, a prywatnym (rodzina). Szans stworzonych w Polsce (nie tylko
              zarobki), a mozliwosciami za granica.
              Hameryki szybko przebic sie nam nie da. Ale 50% wieksze zarobki niz maja ci,
              ktorzy nie wybrali sie za granice, to jednak cos co moze odczernic troche wizje
              powrotu. Dodac maly lab, paru magistrow i mozna cos zamieszac. O grant do UE
              sie starac. No dobra, zaczynam teoretyzowac. Kuniec.
              • kot.behemot Powroty 19.02.07, 19:18
                > Hameryki szybko przebic sie nam nie da. Ale 50% wieksze zarobki niz maja ci,
                > ktorzy nie wybrali sie za granice, to jednak cos co moze odczernic troche wizje
                >
                > powrotu. Dodac maly lab, paru magistrow i mozna cos zamieszac. O grant do UE
                > sie starac.

                Ex-raku, będę brutalny. Jak wiesz, ja powrotu spróbowałem, i to nie na biedną,
                uczelnianą posadkę. Rezultat: z tego, co firma wydawała (czas przeszły użyty nie
                przypadkowo) na moje wynagrodzenie, na moje konto, po ZUSach, srusach i
                fiskusach trafiała POŁOWA. Do tego co nieco trzeba wydać na mieszkanie, dojazdy,
                lunch w mieście podczas przerwy. Zostawało mi co miesiąc ok. 2000 zł., ale z
                zastrzeżeniem, że mieszkałem sam, nie miałem żadnych większych wydatków, do
                pracy jeździłem tramwajami albo rowerem. Gdybym chciał ściągnąć rodzinę, kupić
                im ubezpieczenie zdrowotne, kupić i utrzymać jakiś samochód, płacąc przy okazji
                haracz państwu, to wychodziłbym na ZERO. Ewentualne podwyżki w typowej wysokości
                zaledwie skompensowałyby wzrost cen. Zauważalny, ciągły wzrost cen, odkąd
                przyjechałem.

                A do Szefa przecież nie pójdę i nie powiem, że przydałoby mi się tak z 100%
                podwyżki (netto), bo firma czegoś takiego by nie wytrzymała. Nasze państwo jest
                zorganizowane tak, że owszem, wrócic można, ale czy się wróci na uczelnię
                (adiunkt: ca. 3000 zł. brutto) czy do którejś z nielicznych u nas firm,
                prowadzonych przez idealistów, to się żyje jak dziad - już się Urząd Skarbowy o
                to postara.
                • ex-rak Re: Powroty 19.02.07, 19:55
                  kot.behemot napisał:

                  > > Hameryki szybko przebic sie nam nie da. Ale 50% wieksze zarobki niz maja
                  > ci,
                  > > ktorzy nie wybrali sie za granice, to jednak cos co moze odczernic troche
                  > wizje
                  > >
                  > > powrotu. Dodac maly lab, paru magistrow i mozna cos zamieszac. O grant do
                  > UE
                  > > sie starac.
                  >
                  > Ex-raku, będę brutalny. Jak wiesz, ja powrotu spróbowałem, i to nie na biedną,
                  > uczelnianą posadkę. Rezultat: z tego, co firma wydawała (czas przeszły użyty ni
                  > e
                  > przypadkowo)

                  Czyli znowu wyszedlem na niepoprawnego optymiste.

                  Czy nalezy to rozumiec, ze przeszedles na wolontariat? Albo wyjales spod
                  podeszwy buta bilet powrotny?
                  • kot.behemot Re: Powroty 19.02.07, 20:51
                    > Czy nalezy to rozumiec, ze przeszedles na wolontariat? Albo wyjales spod
                    > podeszwy buta bilet powrotny?

                    Jedno i drugie. :)
                    • ex-rak Re: Powroty 19.02.07, 23:39
                      To se zimnego piwka na krakowskim rynku szybko wspolnie nie wypijem. Szkoda.
        • dunia77 Re: jak zaistniec w Nature :| 19.02.07, 12:11
          Dokladnie. Gosc siedzi w Stanach piec lat na postdocu i kiedy inni zostaja
          profesorami, on wybiera Polske. Rozczarowuje sie, wraca, i znow jest postokiem.
          Dziwicie sie, ze jest zgorzknialy ?
          • aloalo2001 Re: jak zaistniec w Nature :| 28.02.07, 00:18
            Nie za bradzo Ciebie zrozumialm w piec lat w Polsce to napewno fikcja, moze w
            usa znasz kogos takiego. Poza tym nie jest postdockiem tylko dostal juniur
            faculty position.
            Nie za bardzo znasz realnia nauki w Polsce, a moze mialas ulatwiona sciezke
            kariery po tatusiu, mamusi albo wujku?
            Facet jest jednym z wielu przykladow na to, za nauka polska to nepotyczna
            betoniarnia, gdzie skostnialy komunistyczny beton ma sie dobrze i promuje
            wiernych lizywlazow.
            Nie mam zdaia czy warto o tym pisac, wiem natomiast, ze niewiele to zmieni i
            zmian na lepsze nie nalezy sie spodziewac w bliskiej perspktywie.
            • smia Re: jak zaistniec w Nature :| 02.03.07, 11:54
              > Nie za bradzo Ciebie zrozumialm w piec lat w Polsce to napewno fikcja, moze w
              > usa znasz kogos takiego. Poza tym nie jest postdockiem tylko dostal juniur
              > faculty position.

              5 lat nie w PL, a w USA wlasnie. tak jest napisane w poscie wyzej. mozna to
              osiagnac, jesli sie jest dobrym posdokiem, ktory odniosl sukces. 5 lat postdoka
              to akurat tyle, zeby zaczac robic cos na wlasny rachunek.

              > Nie za bardzo znasz realnia nauki w Polsce, a moze mialas ulatwiona sciezke
              > kariery po tatusiu, mamusi albo wujku?

              a tu juz ostro prowokujesz. czytaj ze zrozumieniem, bo wyciagasz falszywe
              wnioski i obrazasz innych.

              > Facet jest jednym z wielu przykladow na to, za nauka polska to nepotyczna
              > betoniarnia, gdzie skostnialy komunistyczny beton ma sie dobrze i promuje
              > wiernych lizywlazow.

              kto tu jest zgorzknialy??? wrzucanie wszystkich do jednego worka bylo jest i
              bedzie niesprawiedliwym i z gruntu falszywym podejsciem do sprawy.
            • dunia77 Re: jak zaistniec w Nature :| 08.03.07, 15:58

              > Nie za bradzo Ciebie zrozumialm w piec lat w Polsce to napewno fikcja, moze w
              > usa znasz kogos takiego.

              Kogos ? To raczej norma, a nie wyjatek. I oczywiscie, ze porownuje goscia z
              naukowcami z USA, bo tam robil kariere, a nie w PL.

              > Nie za bardzo znasz realnia nauki w Polsce,

              W innym watku twierdziles dokladnie cos odwrotnego - masz rozdwojenie jazni czy
              po prostu lubisz sie przys*** niezaleznie od kontekstu ?

              > a moze mialas ulatwiona sciezke
              > kariery po tatusiu, mamusi albo wujku?

              Jasne, a na dodatek przespalam sie z dziekanem i instytutowym kotem, lol.
              • ex-rak Re: jak zaistniec w Nature :| 09.03.07, 12:28
                >
                > Jasne, a na dodatek przespalam sie z dziekanem i instytutowym kotem, lol.


                A ja uwazalem ciebie za niedoswiadczona bialoglowe.
                Z kotem to jeszcze rozumiem. Coz, rozne sa preferencje.
                Ale z dziekanem? Tfu, tfu. Wstydz sie. Ale widac rozne sa sposoby na
                powiekszanie impact factora.

                Ta dzisiejsza mlodziez.
              • staua Re: jak zaistniec w Nature :| 09.03.07, 17:32
                Postdokiem nie jest, jest "research associate" - to inne stanowisko (przede
                wszystkim nie tymczasowe). Chociaz probowalam go znalezc w Johns Hopkins School
                of Medicine, Dept. of Neurology, ale nie ma tam jego nazwiska (?).Mimo to, fakt
                faktem, ze kariery specjalnej i tutaj nie robi (przynajmniej na razie), wiec
                nie wiem, o co mu chodzi w tym liscie.
                • kot.behemot Re: jak zaistniec w Nature :| 09.03.07, 18:24
                  staua napisała:

                  > Postdokiem nie jest, jest "research associate" - to inne stanowisko (przede
                  > wszystkim nie tymczasowe).

                  "Research associate" i podobne są nieco ładniejszym określeniem wiecznego
                  postdoca, którego od typowego postdoca odróżnia to, że na postdocu utknął na dobre.

                  No, ale może w ogóle nie powinienem wtrącać swoich trzech groszy do dyskusji, bo
                  odnośnie kotów pojawiły się na tym wątku pewne insynuacje. :)
                  • staua Re: jak zaistniec w Nature :| 09.03.07, 19:50
                    Troche wiecej im placa :-) A niektorym poza tym to bardzo odpowiada, bo nie
                    musza uczyc ani pisac grantow, tylko praca przy benchu... Godziny elastyczne...
    • kot.behemot Forma, forma! 08.04.07, 21:22
      Po raz może trzeci lub czwarty w ciągu tych paru lat istnienia forum korzystam
      ze zbójeckiego prawa moderatora i usuwam post. Bądźmy dla siebie wzajemnie mili,
      to przecież nawet nic nie kosztuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka