Papież B16 o teorii Darwina

12.04.07, 20:08
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=39865
a co Szanowni Państwo sądzą?
    • scept89 Re: Papież B16 o teorii Darwina 12.04.07, 23:21
      Z artyklu:
      "Nie możemy zbadać w laboratorium 10 tys. generacji, które następowały po sobie
      w historii człowieczeństwa" - napisał papież, sugerując w ten sposób, że nie da
      się naukowo ustalić, w którym momencie powstał człowiek posiadający duszę.

      Nauka nie moze tez dac odpowiedzi kiedy w ewolucji psow "doczepiono" tymze psom
      niewidoczne skrzydla na posladkach albo niewidoczne rogi u lwow. Dziwnym trafem
      ewolucjonistow jakos te "mankamenty" teorii nie przerazaja...
    • absurdello Darwin krytycznie o teorii Papieża 13.04.07, 03:14
      Karol Darwin (bez numeru) nie zgadza się z teorią Benedykta XVI. W komentarzu
      do nowego wydania książki "The Origin of Species by Means of Natural
      Selection" napisał, że teoria kreacji nigdy nie została dowiedziona naukowo, a
      teologowie błędnie kurczowo się jej trzymają.

      Darwin twierdzi, że teoria wspierana przez Benedykta XVI o momentalnym
      stworzeniu doskonałych form życia na ziemi jest "nie do końca udowodniona" (nie
      wyjaśnia istnienia np. gatunku polityków) . Tym samym polemizuje z pewnikiem,
      że człowiek został stworzony przez Boga. "Nie możemy zbadać w laboratorium 10
      tys. dusz, które mogły mieć wpływ na historię człowieczeństwa" - napisał
      Darwin, sugerując w ten sposób, że nie da się naukowo ustalić, w którym
      momencie i czy powstała dusza w człowieku.

      "Teoria kreacji stawia pytania, których odpowiedzi są zarezerwowane dla
      biologii i które same w sobie przekraczają wyobraźnię teologów" - zauważył
      Darwin.

      Darwin nie przekreślił jednak całego dorobku naukowego kreacjonistów. "Trzeba
      szukać związków między różnymi przyczynami istnienia" - napisał Darwin i dodał,
      że "sama biologia" też nie "wyjaśni całego obrazu".

      Odniósł się również do teorii powstania wszechświata. Napisał, że "teologia
      niepotrzebnie marginalizuje poglądy na temat wszechświata" Innymi słowy -
      zdaniem Darwina - teolodzy błądzą, nie biorąc pod uwagę hipotezy, że Bóg
      powstał w głowie człowieka.


      Wszystko jest kwestią punktu widzenia ;)))))))))
      • Gość: 1/x Niezły pomysł z odwróceniem artykułu ;))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 01:32
        Ciekawe co BXVI na to zdanie Karolka D. ;)))) ?
    • Gość: ] Zarysowanie... IP: *.rtk.net.pl 13.04.07, 08:15
      wiadomosci.onet.pl/1518325,16,1,0,120,686,item.html
      Pęknie czy nie, docelowo ?

      docelowo napisał:
      ...
      > a co Szanowni Państwo sądzą?
      • vacia Re: Zarysowanie... 13.04.07, 11:40
        Gość portalu: ] napisał(a):

        > Pęknie czy nie, docelowo ?

        >Już pęka jak wynika z wiadomości którą podałeś.
        Papież Benedykt nie zamierza iść na kompromis z nieudowodnionymi teoriami
        naukowymi.
        • Gość: ] Re: Zarysowanie... IP: *.rtk.net.pl 13.04.07, 17:14
          Jestem bardzo rozczarowany z powodu tej naukowej afery i hipokryzji
          -dowody obalające założenie teorii traktowane są jako argumenty świadczące o
          rozwoju tej teorii :[))

          Dotychczas wydawało mi się, że tylko fizykę należy budować od podstaw począwszy
          od pełnej konsupcji odkrycia Kopernika. Ten incydent z ptactwem nielotnym
          upewnił mnie w przekonaniu, że biologia wraz z genetyką - to też Fizyka.
      • docelowo Re: Zarysowanie... 19.04.07, 00:17
        Myślę, iż może to być prawda!

        Nie pryzpominacie sobie tego typu stwierdzeń w gronie bliskich?

        "wykapany ojciec"
        "Twoje gesty, podobne są do tych jakie robił dziadek"

        Myślę, iż akt stworzenia był zakodowany w warunkach początkowych i od momentu
        wielkiego wybuchu ewoluował, a Darwin był jednym z uczonych, który na drodze
        ewoluowania wszechświata stanął i nazwał rzecz po imieniu...

        może, nadal ewoluujemy jak miał zwyczaj mawiać w swej wizji świata de Chardin



        Gość portalu: ] napisał(a):

        > wiadomosci.onet.pl/1518325,16,1,0,120,686,item.html

        > Pięknie czy nie, docelowo ?
    • Gość: maupa B16, ksywa nieuk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.07, 16:08
      Setki lat trwało, zanim kk przyswoił sobie teorię Kopernika. B16 się
      kompromituje, swoimi wypowiedziami zapisując się do jednej klasy z M. Giertychem.
      • Gość: ] z Enes Nieuka... IP: *.rtk.net.pl 13.04.07, 22:46
        Gość portalu: maupa napisał(a):
        > Setki lat trwało, zanim kk przyswoił sobie teorię Kopernika.

        Myślę, że w tym przypadku nauka została obdarzona sporym kredytem zaufania,
        mimo wielu niejasności i szarlatanerii uprawianych przy wykorzystaniu odkrycia
        Kopernika.
    • leonard3 Re: Papież B16 o teorii Darwina 13.04.07, 17:43
      Benedykt 16 wypowiada swa opinie na temat przeczytanej ksiazki. A co w tym
      bulwersujacego? Papiez stwierdza tylko fakt , ze nauka powinna
      pozostac swiatopogladowo neutralna. Nie zgadzacie sie z tym?
      • kontik_71 Re: Papież B16 o teorii Darwina 13.04.07, 22:41
        Nie jesli jednoczesnie kk stara sie narzucic calosci spoleczenstwa swoj punkt
        widzenia... Ini ema dla niego znaczenia fakt, ze spora czesc tego spoleczenstwa
        nie ma zwiazkow z kk czyli jest innego wyznania lub nie wierzy w jakies teorie
        o bogach..
        • Gość: leonard3 Re: Papież B16 o teorii Darwina IP: 83.238.147.* 13.04.07, 23:21
          A w jaki sposob Kosciol ci cokolwiek narzuca? Nie chcesz chodzic do kosciola
          - to nie chodzisz. Nie chcesz wierzyc - to nie wierzysz. Nie chcesz czytac
          czegos - to nie czytac. Rzygac sie chce na ta obrzydliwa oblude atoli -
          - ciagle ucisnionych i gwalconych przez tych brzydkich katolikow.
          Ha,ha,ha,ha,ha,ha
          • pawel_z_melb Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 22:24
            Gość portalu: leonard3 napisał(a):

            > A w jaki sposob Kosciol ci cokolwiek narzuca? Nie chcesz chodzic do kosciola
            > - to nie chodzisz.

            g. prawda!

            coraz szerza jest kampania presji i nietolerancji, wyrzuca sie z pracy (lub
            obrzydza sie zycie ludziom ktorzy nie sa "swoi";
            w niegdys b. dobrym klubie OKO na warszawskiej Ochocie nowa pani dyrektor
            wywiesila krzyz i wprowadzila swoich, niekompetentnych ludzi..

            moja corka byla regularnie nagabywana przez zaknonnice w szkole by zaczela
            chodzic na lekcje religii,

            jeszcze nie osiagnelismy (chyba) poziomu regularnego zaszczuwania, ale w tym
            kierunku to idzie.

            NOwa 'jednosc moralno-polityczna' k. jej mac..
    • maureen2 Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 04:11
      spór między ewolucjonistami i kreacjonistami jest absurdalnym nieporozumieniem.
      Księga Genezis /powstała może 3000 lat temu/ nie zajmuje się badaniem i histo-
      rią rozwoju ameby,rozwielitki,dinozaura czy szympansa,to jest zadanie dla nauko
      wców wyjaśniających,co to było big-bang i skąd powstało pierwsze białko,czy ga-
      dy to efekt mutacji rozwielitki pod wpływem promieniowania czy uderzenia kamie-
      niem,a człowiek to bardziej jest podobny ewolucyjnie do małpy czy do królika.
      Księga Genezis jest Prawem ustalającym porządek świata,prawem dla ludzi.Oto
      Bóg stworzył świat i wszystko co na nim jest i dał we władanie człowiekowi,
      aby rządził tym mądrze,odpowiedzialnie i z troską. Tak,aby nie został ostatnim
      człowiekiem na ziemi-pustyni,ostatnim,który zgasi słońce.
      • scept89 "nieporozumienie" 14.04.07, 23:56
        maureen2 napisała:

        > spór między ewolucjonistami i kreacjonistami jest absurdalnym nieporozumieniem

        B16 ma na ten temat jakby inne zdanie. Moze podszkolisz go z teologi bo widac
        biedaczyna ledwo zipie?

        > Księga Genezis /powstała może 3000 lat temu/ nie zajmuje się badaniem i histo-
        > rią rozwoju ameby,rozwielitki,dinozaura czy szympansa,

        Owszem zajmuje sie. Patrz post ponizej w ktorej Genesis wyraznie podaje
        sekwencje zdarzen.

        > Księga Genezis jest Prawem ustalającym porządek świata,prawem dla ludzi.Oto
        > Bóg stworzył świat i wszystko co na nim jest i dał we władanie człowiekowi,
        Podobnie w fikcyjnym plemieniu Bu bog Ll oddal wszystkie ryby w oceanie
        praprzodowi Sheett.
    • enzo0 Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 06:53
      docelowo napisał:

      > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=39865
      > a co Szanowni Państwo sądzą?

      1. Wstrzymałbym sie z ocenami, do czasu gdy ta książka będzie dostępna.
      2. Jeśli to co jest tam napisane jest prawdziwe to świadczy to o bardzo niskich
      lotach intelektualnych współczesnych elit KK.

      Enzo
    • Gość: fedra Re: Papież B16 o teorii Darwina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 07:37
      docelowo napisał:

      > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=39865
      > a co Szanowni Państwo sądzą?

      Ma prawo się w ten sposób wypowiadać. Poza tym z doświadczenia historycznego
      wiemy, że nawet tzw. "udowodnione" teorie naukowe zbiegiem czasu modyfikuje się,
      tak, że nie wiele z nich pozostaje, - co dopiero mówić o nieudowodnionych. Za
      100 lat, gdy nas już nie będzie będą się śmiać z dzisiejszego bauwochwalenia C.
      Darwina. My jednak musimy sie zadowolić tym co mamy.
      • madcio Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 15:12
        Kolejny idiota, co myśli, że Einstein "obalił" Newtona...
        • Gość: :] z Enes Re: Papież B16 o teorii Darwina IP: *.rtk.net.pl 14.04.07, 15:30
          madcio napisał:
          > Kolejny idiota, co myśli, że Einstein "obalił" Newtona...

          Zbyt pochopnie wyciągasz wnioski i wydajesz osądy.
          Jeżeli myślisz, że fizyka klasyczna jest szczególnym przypadkiem teorii E.
          Alberta, to jesteś niedoinformowany lub ulegasz einsteinomanii :]
          • madcio Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 18:04
            > Jeżeli myślisz, że fizyka klasyczna jest szczególnym przypadkiem teorii E.
            > Alberta, to jesteś niedoinformowany lub ulegasz einsteinomanii :]
            Coś mam wrażenie, że to ty jesteś niedoinformowany. W pewnym zakresie warunków
            brzegowych równania Einsteina są równoważne równaniom Newtona. Są tym samym,
            jeśli ograniczymy się do strefy zbliżonej do naszego doświadczenia
            rzeczywistości: małych mas, niskich prędkości i ignorowaniu niedokładności rzędu
            jakiegoś tam mikrego ułamka procenta.

            W tym sensie Newton JEST szczególnym przypadkiem Einsteina.

            Identycznie będzie z następcą Einsteina: nie obali teorii względności, lecz
            jedynie usunie kolejną warstwę uproszczeń z opisu Rzeczywistości. Ograniczenia
            teorii Einsteina są znane zresztą od dawna - nie sądzę choćby, by wielu fizyków
            rzeczywiście na serio sądziło, że w centrum czarnej dziury istniał fizycznie
            matematyczny punkt o nieskończonej gęstości. Osobliwość jest widomym znakiem, że
            tak jak Newton załamywał się przy wielkich masach i/lub prędkościach, tak też
            przy jeszcze bardziej ekstremalnych warunkach i Einstein się załamuje.

            Czy trzeba dodawać, że i następca Einsteina kiedyś tam zostanie znów zastąpiony
            czymś innym, a jednocześnie tym samym - tylko jeszcze dokładniejszym?
            • Gość: ] z Enes Re: B16 o teorii Drwina IP: *.rtk.net.pl 14.04.07, 23:04
              To są w większości frazesy z którymi
              rozprawię się przy najbliższej okazji.

              Natomiast zaimponowałeś mi swoimi przekonaniami w zakresie osobliwości.
              Idziesz tu łeb w łeb z awangardą fizyczną.

              E. Albert zostanie zastąpiony
              w podobny sposób jak Ptolemeusz.
              • madcio Re: B16 o teorii Drwina 15.04.07, 00:21
                > To są w większości frazesy z którymi rozprawię się przy najbliższej okazji.
                Myślisz, że jesteś pierwszym obalaczem Einsteina w historii, albo chociażby na
                tej grupie? :)))

                > E. Albert zostanie zastąpiony w podobny sposób jak Ptolemeusz.
                Obawiam się, ze na stwierdzneie o "całkowitej pomyłce" Einsteina jest za dużo.
                Wie pan, te, fujjj, dowody. Tfu, tfu. Prawdziwy paran nawet nie winien się tego
                słowa tykać.
                • Gość: ] z Enes Re: GP-B o teorii ... IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 00:32
                  madcio napisał:
                  ...
                  > Obawiam się, ze na stwierdzneie o "całkowitej pomyłce" Einsteina jest za dużo.
                  > Wie pan, te, fujjj, dowody. Tfu, tfu. Prawdziwy paran nawet nie winien się
                  tego
                  > słowa tykać.

                  No właśnie, weźmy na przykład wyglądający na najpoważniejszy jak dotychczas
                  test poprawności otw - GP-B.

                  Już powinny być wyniki a jakoś to nie słychać fanfar,
                  może nawet w dzwony uderzyć już nie ma komu.
                  • madcio Re: GP-B o teorii ... 15.04.07, 00:58
                    en.wikipedia.org/wiki/Gravity_Probe_B
                    > No właśnie, weźmy na przykład wyglądający na najpoważniejszy jak dotychczas
                    > test poprawności otw - GP-B.
                    "Some preliminary results will be presented at a special session during the
                    American Physical Society (APS) meeting, 14 to 17 April 2007. NASA has requested
                    a proposal for extending the GP-B data analysis phase through December 2007."
                    Jeszcze mają czas. Poza tym jest weekend. Czego ty chcesz?? :))))

                    A w ogóle...
                    einstein.stanford.edu/
                    Już tu piszą, z wczorajszą (14) datą. Więc w ogóle o co ci chodzi? Że pismacy
                    jeszcze nie roztrąbili? :)))

                    Ostateczne wyniki chcą głosić w grudniu 2007. Wiesz chyba, co znaczy słówko
                    "preliminary"?

                    > Już powinny być wyniki a jakoś to nie słychać fanfar,
                    > może nawet w dzwony uderzyć już nie ma komu.
                    Po pierwsze, Einstein JUŻ ma zapewnione skończenie takie jak Newton, a nie
                    Ptolemeusz. Jeśli by było to przez Gravity Probe B, to bez różnicy.

                    Po drugie, "obalacz" Einsteina ma Nobla jak w banku. Myślisz, że po co w ogóle
                    wystrzelono GP-B? Sam fakt robienia takich rzeczy świadczy przeciwko wydumanemu
                    i karykaturalnemu obrazowi nauki, lansowanego przez wielu paranów, jako
                    skostniałej, betonowej i przeciwnej nowym ideom.

                    Na twoim miejscu bym dał sobie spokój. Einstein nie ma racji (zadowolony?) w tym
                    samym sensie, w jakim nie miał jej Newton i w jakim nikt nigdy nie będzie jej
                    miał - jako ostateczne i pełne poznanie Rzeczywistości i rządzącym nią prawami.
                    Innymi słowy, twierdzę, że Teoria Wszystkiego nigdy nie zaistnieje.
                    • Gość: ] z Enes Re: GP-B16 o teorii ... IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 10:57
                      ...
                      > Ostateczne wyniki chcą głosić w grudniu 2007. Wiesz chyba, co znaczy słówko
                      > "preliminary"?
                      ...

                      Jeżeli wyniki będą pozytywne,
                      to pojawią się następujące wątpliwości (preliminary ;):

                      1)Nie udało się wyeliminować istotnego wpływu światła na wyniki eksperymentu
                      (orientacja na odległą gwiazdę), czyli w gruncie rzeczy w dużym stopniu mogło
                      to być badanie właściwości światła przy użyciu światła :]

                      2)Nie uwzględniono wpływu ciemnej energi i materii na wyniki eksperymentu.
                      Czy założono, że ten wpływ kompensuje się w pobliżu Ziemi ze względu na jej
                      uprzywilejowane położenie we Wszechświecie ?
                      • madcio Re: GP-B16 o teorii ... 15.04.07, 13:41
                        Co się wysilasz. Zawsze można powiedzieć, że ewentualne różnice między
                        doświadczeniem a Einsteinem moga pojawić się dopiero przy JESZCZE czulszym
                        statku kosmicznym (GP-C?).

                        I najśmieszniejsze jest to, że będzie to prawda.
                        • Gość: ]. z Enes Re: GP-B16 o teorii ... IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 14:37
                          Przeczytaj uważniej, tamte zarzuty nie idą w tym kierunku jaki sugerujesz.
                    • Gość: ] z Enes E. Albert - Ptolemeusz II IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 11:03
                      (...)
                      > Po pierwsze, Einstein JUŻ ma zapewnione skończenie takie jak Newton, a nie
                      > Ptolemeusz. Jeśli by było to przez Gravity Probe B16, to bez różnicy.
                      (..;)

                      Ptolemeusz nie mylił się zupełnie, częściowo miał rację.
                      Księżyc faktycznie kręci się wokół Ziemi :]
                      • madcio Re: E. Albert - Ptolemeusz II 15.04.07, 13:41
                        > Ptolemeusz nie mylił się zupełnie, częściowo miał rację.
                        > Księżyc faktycznie kręci się wokół Ziemi :]
                        W czym, wedle tej analogii, Einstein miał rację, według ciebie?
                        • Gość: ]. z Enes Re: E. Albert - Ptolemeusz II IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 14:35
                          > W czym, wedle tej analogii, Einstein miał rację, według ciebie?

                          Np. z możliwością zamiany energii promienistej w masę i odwrotnie w całości.
                          • madcio Re: E. Albert - Ptolemeusz II 16.04.07, 22:58
                            > > W czym, wedle tej analogii, Einstein miał rację, według ciebie?
                            > Np. z możliwością zamiany energii promienistej w masę i odwrotnie w całości.
                            Jeśliw tym miał rację, to MUSIAŁ mieć rację w co najmniej kilku innych
                            rzeczach, które są albo skutkiem, albo konsekwencją jego słynnego wzoru.
                    • Gość: ] z Enes toe IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 11:05
                      (...)
                      > Innymi słowy, twierdzę, że Teoria Wszystkiego nigdy nie zaistnieje.

                      Z tego co wiem - opóźnienie spowodowane jest lenistwem matematyków.
                      • madcio Re: toe 15.04.07, 13:37
                        > > Innymi słowy, twierdzę, że Teoria Wszystkiego nigdy nie zaistnieje.
                        > Z tego co wiem - opóźnienie spowodowane jest lenistwem matematyków.
                        Dla mnie przyczyny są bardziej fundamentalne. Można je ująć ładnym sloganem, a
                        jednocześnie wyznaniem mojej filozofii: Rzeczywistość jest Nieskończona.
                        • Gość: ]. z Enes Re: toe IP: *.rtk.net.pl 15.04.07, 14:32
                          > Dla mnie przyczyny są bardziej fundamentalne. Można je ująć ładnym sloganem, a
                          > jednocześnie wyznaniem mojej filozofii: Rzeczywistość jest Nieskończona.

                          ]eżeli jst jak piszesz, to na poziomie fundamentalnym jesteśmy zgodni -
                          "rezczywistość jest nieskończona". A bardziej szczegółowo ?

                          ]est nieskończona przestrzeń trójwymiarowa, w której znajduje się skończony
                          obszar z różnymi formami materii i energii promienistej.

                          Nic nowego, oczywiście?
                          Komu i po co zachciało się udziwnień ?
                          • madcio Re: toe 16.04.07, 22:55
                            > ]est nieskończona przestrzeń trójwymiarowa, w której znajduje się skończony
                            > obszar z różnymi formami materii i energii promienistej.
                            Oj, nie to miałem na myśli. Nasz wszechświat może być taki czy owaki, ale nie
                            stanowi on całej Rzeczywistości. Tego (wielości wszechświatów) nie udowodnię
                            rzecz jasna, nauka jeszcze długo się się nie wypowie na ten temat (a jak już, to
                            będę od dawna bezpiecznie martwy :> ), więc mam dość wolną rękę na tym polu. ;)
                            (dość wolną, bo chciałbym być logicznie niesprzeczny przynajmniej)

                            Tak naprawdę, wielość wszechświatów jest logiczną konsekwencją zasady
                            kopernikańskiej nastawioną na maksymalną moc. :D

                            I ostatnia uwaga: nieskończoność w moim sloganie odnosiła się do granic poznania
                            i poznawania Rzeczywistości, a nie granic fizycznych wszechświata.

                            > Nic nowego, oczywiście? Komu i po co zachciało się udziwnień ?
                            By wyjaśnić parę obserwacji?
    • madcio Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 15:18
      Co ja sądzę?

      Gościu się rzuca, bo co ma robić? Wcześniej czy później jak nie ten, to następny
      (albo i następny po następnym) powtórzy numer z uznaniem krążenia Ziemi wokół
      słońca.

      To, że do dziś kościół chce robić z siebie ciemnogrodzkiego kretyna, jest
      zapewnie spowodowane dużą aktywnością kreacjonistów wszelkiej maści, szczególnie
      w ameryce.

      Śmiesznie się czyta powtarzaną od 150 lat mantrę kreacjonistów o
      "nieudowodnionej" teorii ewolucji. To twierdzenie jakoscią i zbliżeniem do
      rzeczywistości przypomina mi jednego popapranego świra, stanowczo upierającego
      się przy nieruchomej Ziemi w środku wszechświata. Bo wicie, rozumicie, nikt nie
      udowodnił nigdy ruchu Ziemi wokół słońca. :))

      Ostatnie spostrzeżenie: twierdzenia osób "kompromisowców", że nauka nie jest
      sprzeczna z religią ani odwrotnie można o kant kuli potłuc.
      • maureen2 Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 20:58
        księga Genesis mówi o człowieku,ktory już "jest",rozumnym,i jego potomkach i
        ich dziejach. Nie zajmuje się rozważaniami o tym,czy przedtem chodził on na
        czworaka,czy polował na mamuty czy bizony,albo chodził po drzewach i był podob-
        ny do małpy i nie był jeszcze człowiekiem,i kiedy powstał "człowiek".
        • scept89 Re: Papież B16 o teorii Darwina 14.04.07, 23:44
          Ze starego postu:

          Genesis podaje z grubsza w ktorym to dniu takie a takie rosliny/zwierzeta
          zostaly stworzone:
          * rosliny wlaczajac w to drzewa owocowe! (3d)
          * swiatlo gwiazdy etc. (4d) (co ciekawe noc i dzien poprzedzaja utworzenie gwiazd)
          * ryby i ptaki (5d)
          * zwierzeta ladowe i czlowieka (6d)

          Mozna manipulowac dlugoscia swoich dni ile wlezie ale i tak nikt nie wykopie
          prekambryjskiej jabloni ani ptaka poprzedzajacego rozwoj ladowych gadow.
          Zwalanie ewidentnych sprzecznosci na kopistow tez nic nie daje: niektore
          wpolczesnie istniejace gatunki roslin moga byc mlodsze od Homo sapiens.

          Ergo: Genesis ma podobna zgodnosc z rzeczywistoscia co mitologia mowiaca o Ziemi
          wspieranej gigantycznymi zolwiami
        • madcio Jak ja to widzę. 15.04.07, 00:13
          Widzę, że się nie rozumiemy. Ja patrzę na Biblię tak, jak ty patrzysz na mity
          greckie o Zeusie. Zbiór mit, legendów i bajek, które pewne umysły biorą nieco
          zbyt poważnie.

          W początkach istnienia Biblii (która zresztą jest pozlepianą kupą różnych
          tekstów, wybranych według niejasnych i czysto arbitalnych kryteriów pośród całej
          masy podobnych) brano ją całkowicie dosłownie jako opis aktualny Rzeczywistości
          - zgodnie z intencjami rzeczy autorów Biblii.

          Ponieważ zmyślone legendy pewnego wschodniego ludu oraz ich poprzedników miały
          raczej bardzo niską szansę przypadkowego "zejścia się" z tym, co tak naprawdę
          jest Rzeczywistością, rozbieżności między tym, co pisze w Świętej Księdze, a
          tym, co widać, gdy da się spokój z wyjaśnieniem "bo Bóg", musiała nieuniknienie
          rosnąć.

          A reszta jest historią... najpierw prześladowań, a potem, kiedy palenie na
          stosie przestało być modne, żałosnych wykrętów.

          Osobiście nie mam nadziei, by się to zmieniło, póki człowiek jest człowiekiem.
          Zbyt wiele chciejstwa, samoułudy, strachu przed Rzeczywistością, w której nikt
          nic nie znaczy.

          Jeśli ktoś chce, byśmy cokolwiek znaczyli, to obawiam się, że trzeba wziąć
          sprawy we własne ręce. Wymyślanie sobie, jacy my jesteśmy ważnymi Panami
          Stworzenia zapewnie wiele zrobi dla pokrzepienia się, ale naszego rzeczywistego
          statusu nie zmieni to ani na jotę. Tu trzeba ruszyć zadek. Na dobry początek do
          tych kilku skalistych kulek krążących wokół tego całkowicie typowego słońca, co
          nam od miliardów lat przyświeca. Potem trzeba odwiedzić nieco więcej owych
          małych, miłych termonuklearnych pieców, z których zresztą my wszyscy
          powstaliśmy. Co dalej? Rozwijać się, poznawać każdą możliwą wiedzę, wzrastać
          nowe możliwości i potęgę, by wreszcie się wyrwać na dobre z tego wszechświata.

          A potem się zobaczy, ale wygląda mi to na niezły początek podróży przez
          Rzeczywistość.
    • facet123 Re: Papież B16 o teorii Darwina 16.04.07, 16:44
      Żadnej teorii naukowej nie można udowodnić. Teorie można jedynie obalać. Dopóki
      nikt teorii ewolucji nie obali, będzie ona obowiązującym, najlepszym na dzień
      dzisiejszy wytłumaczeniem powstawania gatunków. Benedykt wypowiadając się o tym,
      że teorii tej nie udowodniono potwierdził swoją ignorancję w kwestii metodologii
      naukowej, o ignorancji w kwestii samej biologii nie wspominając.
      • billy.the.kid Re: Papież B16 o teorii Darwina 16.04.07, 18:58
        jedyne rozsądne działanie czarnego.-jeszcze łowiecki uwierzą-łojezuniu, ileż to
        kasy w plecy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja