tryglawson
13.10.07, 00:35
... i śmiesznych sporów na tym forum... wątpię;)
"W związku z osiągnięciem Ventera środowisko naukowe zgadza się tylko w jednej
sprawie: "To z pewnością ogromny krok naprzód w osiągnięciach genetycznych".
Poza tym pojawiają się pytania. Najbardziej typowe z nich to: jaka przestrzeń
dzieli nas jeszcze od manipulacji boskim stworzeniem i czy Venter stworzy
Frankensteina?
Czy wielkie religie będą musiały wziąć pod uwagę takie doświadczenie?
Owszem. Dogmaty religijne obejmują też wypowiedzi na temat świata naturalnego.
Ale te wypowiedzi ulegają modyfikacji. Kościół nie stoi już na stanowisku, że
Ziemia jest w centrum wszechświata. W tym wypadku nie będzie mógł obronić
stanowiska, że życie jest czymś nadprzyrodzonym. Ale to nie ma wielkiego
znaczenia, bo w całokształcie przekonań religijnych akurat poglądy na przyrodę
nie są najistotniejsze. To, że nastąpią w nich modyfikacje idące za postępem
nauki, ma dla danego wyznania znaczenie drugorzędne. Kościół katolicki to
doskonale rozumie i dawno już nie ingeruje w wolność nauki. Będzie bardzo
przerażony, jak taka sztucznie stworzona komórka będzie miała w sobie coś
ludzkiego. Ale na razie będą drożdże, myślę, że nie będzie się tym przejmował."