Dodaj do ulubionych

T. rex: padlinożerca czy drapieżnik?

IP: *.is.pw.edu.pl 03.08.03, 22:00
NIEŚWIERZY ODDECH A DRAPIEŻNICTWO.Wspomniane zębiska T.rexa mają
dosyć ciekawą cechę.Od wewnętrznej strony nie są gładkie ale
drobno piłkowane.Identyczne piłkowanie występuje u współcześnie
żyjących Waranów z Komodo(olbrzymie,reliktowe jaszczurki).Waran
to żarłoczny drapieżca.Kiedy się posila drobiny mięsa osadzają
się na piłkowanych zębach i następnie gniją.Powstają toksyny
takie jak na padlinie...Jeśli zaatakowana ofiara zdoła uciec ale
wcześniej zostanie nawet lekko ugryziona to nie ma dla niej
ratunku.Błyskawicznie atakuje ją gangrena.Osłabiona i chora nie
ma szans na ucieczkę i rychło pada łupem jakiegoś innego
Warana.Działa tu ewolucyjnie wymuszony altruizm:ja kogoś ugryzę
i ułatwię życie koledze,potem on kogoś ugryzie i ja będę miał
łatwą zdobycz...itp. TAKIE PRZYSTOSOWANIE MA SENS JEDYNIE U
DRAPIEŻNIKÓW BO PADLINA RACZEJ NIE UCIEKA TYLKO GRZECZNIE LEŻY I
CZEKA AŻ ZOSTANIE ZJEDZONA.PONIEWAŻ T.REX. TEŻ MIAŁ TAKIE
JADOWITE ZĘBISKA TO ZNACZY ŻE MUSIAŁ TAKŻE BYĆ DRAPIEŻCĄ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.net.nih.gov 04.08.03, 03:48
      Moglbys podac zrodlo informacji? Ciekawe jest to co piszesz.
      • Gość: sun Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 13:29
        Mojemu sasiadowi smierdzi z geby. Czy on takze jest
        drapieznikiem ?
      • rudy102_t_34_85 Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? 04.08.03, 17:54
        Jeśli chodzi o słowo pisane to wspaniały artkuł n/t uzębienia
        T.rexa był w Scientific American 3 lata temu.O ile się orientuję
        to zamieszczono go potem w polskiej edycjii(Świat Nauki) lub w
        Wiedzy i Życiu(jako przedruk).Proponuję przejrzeć w biblotece
        w/w czasopisma z lat 1999-2003.W internecie ciekawe strony to
        min.www.dinosauria.com,www.nhm.ac.uk/trex,www.bbc.co.uk./dinosaur
        s(dane z przed ok.2 miesięcy,nie gwarantuję że są czynne.linki
        tamże).
    • Gość: zbyszek Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: 158.75.30.* 04.08.03, 13:28
      Uważam, że jednoznaczne określenie TRexa jako drapieżnika lub
      padlinożercę jest z góry skazane na niepowodzenie. Nie był
      poprostu drapieżnikiem lub padlinożercą w rozumieniu tego
      pojęcia które odnosimy w stosunku do lwa lub sępa. Wydaje się,
      że rex stanowił swoistą kombinacją cech, która w optymalny
      sposób zapewniała mu być formą niemal niedoścignioną w
      możliwościach zdobywania pokarmu. Uważam, że zwierzę to było w
      równym stopniu DRAPIEŻCĄ, PADLINOŻERCĄ, JAKI I ZŁODZIEJEM
      ZDOBYCZY.
      Niektórzy badacze twierdzą, że był powolny i miał zbyt krótkie
      przednie łapy, aby być drapieżnikem (takim jak na przykład małe
      raptory). Ale po co rexowi przednie łapy do polowania przy jego
      rozmiarach i wielkości paszczy i zębów? Mówi się, że był raczej
      powolny, dlatego musiał być padlinożercą. No tak, ale do padliny
      trzeba również dotrzeć w miarę szybko, gdyż w innym razie
      znajdzie się inny amator na mięso. Zapewne rozmiary pomagały mu
      odganiać potencjalnych rywali przy padlinie.
      Z całą pewnością był okazjonalnym drapieżniem, mimo małych
      oczu , lecz zwierzę chorę lub ranne raczej nie trzeba długo
      ścigać, poza tym nie musiał być maratończykiem, mógł po prostu
      atakować z zasadzki - do tego wystarcza być dobrym sprinterem na
      krótki dystans.
      rozmiary ciała, wygląd i budzący respekt uśmiech zapewniały mu z
      całą pewnością możliwość podkradania zdobyczy sprawniejszym
      łowcom.
      Tak więc wszystkie cechy wyliczane przez badaczy za lub przeciw
      tezie postawionej w tytule, raczej przemawiają za tym, że rex
      był istotą która nie była doskonała w jednym konkretnym sposobie
      zdobywania pożywienia, ale za to mogła doskonale dostosowywać
      się do określonych zaistanych w danym momencie warunków, czyli w
      zależności od dogodnych zdarzeń mógłbyć drapieżnikem aktywnie
      polującym, lub ścierwojadem (dobry węch!), ale równie skutecznie
      mógł odbierać zwierzynę raptorom.
      • Gość: PLP Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 14:27
        A co z danymi, iz T.Rexy mialy polowac w stadach, nie zas w
        pojedynke - to raczje przeczyloby scenariuszowi wypadania z
        ukrycia (zza krzakow, jesli byly tak wielkie, aby je uchronic).
        No i na co mial polowac - przeciez wielkie "dlugoszyje" juz
        dawno wyginely?
    • Gość: obi. Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.brzeziny.rdi.pl / 192.168.0.* 04.08.03, 15:11
      Tekst jest marny i nierzetelny. Niektóre argumenty są wręcz śmieszne: T-Rex
      miał _za duże_ zęby??? To może trzeciorzędowe koty szablastozębne, które miały
      jeszcze większe zęby, też żywiły się padliną? Poza tym bzdurą jest, że
      drapieżnik musi mieć dobrze rozwinięte górne kończyny do łapania zdobyczy. Czy
      ma je np. orzeł? Istniały też wielkie drapieżne ptaki biegające, które
      oczywiście nie miały "rąk". Tekst, że T-Rex był bardziej "hieną niż lwem" też
      wydaje się nietrafiony. Otóż hieny często polują i zabijają zdobycz. Z
      niedawnych badań wynika, że znacznie częściej lwy kradną zdobycz hienom, niż
      odwrotnie.

      Osobiście uważam, że T-Rex polował, ale padliną też nie gardził. Wśród
      współczesnych drapieżników bardzo niewiele jest takich, które nie tkną padliny
      (np. gepard).

      Pozdrawiam,
      obi.
      • Gość: MA Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.03, 18:10
        Człek surowizne też rzadko ruszy, raczej
        oporządzona padlina bardziej mu leży.
        To my drapieżniki w końcu czy padliniarze?
        A taki T-Rex myśle to głównie się zajmował
        zwąchaniem czy czasem jaki frajer nie ucapił
        czego w okolicy i sam sie bezczelnie pożywia,
        albo czy czasem babci dinozaurzycy nóżka
        na pniaku się nie powinęła i nie trzeba jej pomocy...
        • alex.4 Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? 04.08.03, 19:25
          argumenty podawane przez J.Hornera nie są do zlekceważenia.
          Ale trzeba też pamiętać, że T-rex miał spory mózg duzo wiekszy nic przeciętnie
          gady (w stosunku do masy ciała). To cecha raczej zwierząt aktywnie
          zdobywajacych żywność niż padlinożerców. Jak pokazały wykopaliska prowadzone
          przez Carrie w Alberta byc moze prowadził stadny tryb zycia (znaleziono razem
          ze soba 12 albertozaurów, kuzynów tyranozaurów) - wśród padlinożerców byłoby to
          nie praktyczne.
          Zresztą mamy jedna z kości hadrozaura pochodząca z ogonu, która nosi slady
          zębą, najprawdopodobniej t-rexa. Rana się zabliźniła, ofiara musiała przezyć.
          Najważniejsze jest to, że w tym konkretnie przypadku tyranozaur polował na zywe
          zwierzę. Tyranozaur pewnie był po części padlinożercą po części drapieżnikiem
          Pozdr
          • Gość: Franek-Baranek Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 19:33
            A skamienialy tropy wskazujace na walke tyranozaura - tez chyba
            nie pasuja do schematu padlinozercy
    • Gość: muzyk Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.altec.pl 04.08.03, 20:31
      Gwoli prawdy historycznej, ale tej nowszej - czy kto pamięta,
      kto to był Marc Bolan? To nieżyjący już (niestety) od wielu lat
      lider nieistniejącego (też niestety) zespołu T-REX ("Children of
      the revolution"). Pozdrawiam.
    • Gość: Karol Sabath Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 09:59
      Trzeba pamiętać, że tezy Hornera zreferowane w artykule są obliczone na
      promocję jego książki "The Complete T-rex" (wydanej po raz pierwszy 10 lat temu)
      i zbulwersowanie publiczności płacącej za bilety na jego spotkania w ramach
      europejskiego tournee (następny przystanek po Londynie - Helskinki).
      Przytoczone argumenty są obliczone właśnie na taką publiczność i dawno zostały
      merytorycznie obśmiane przez kolegów po fachu (zob. np. (zob. np.
      www.cmnh.org/dinoarch/1995Sep/msg00837.html).
      Wiele kontrargumentów zostało już przedstawionych na forum Gazety, więc nie
      będę ich rozwijał.
      1) szybkość
      a) jeśli drapieżnik poluje z zasadzki lub na osobniki chore i słabe, NIE
      MUSI szybciej od ich biegać (np. zgodnie z tym argumentem Hornera
      krokodyle nie mogłyby polować na antylopy,a jednak to skutecznie robią);
      w świetle nowych odkryć z Kanady można przypuszczać, że tyranozaury mogły
      polować zespołowo (a wtedy mogły naganiać ofiary na ukrytego pobratymca).
      b) i tak tyranozaur BYŁ szybszy od większości swych ofiar - wprawdzie
      trwaja spory, czy mógł biegać szybciej niż człowiek (ok. 40 km/h), ale
      jego główne ofiary - ceratopsy, ankylozaury i hadrozaury też sprinterami
      na pewno nie były. Ślady dinozaurów ukazują zwykle zwierzęta poruszające
      się z prędkością paru km/h; na pewno te cieżkie krótkoplace zwierzęta nie
      biegały szybciej od tyranozaurów ani nie były zbyt zrywne. A wystarczy,
      że raz na dziesięć pościgów drapieżnikowi uda się dopaść utykające, bądź
      niedoświadczone i spanikowane zwierzę.
      2) małe przednie łapy
      Gdyby przyjąć ten argument Hornera, trzeba by uznać, że w mezozoiku w
      ogóle nie było żadnych dużych lądowych drapieżników - WSZYSTKIE duże
      dinozaury drapieżne mają krótkie łapy (dłuższe są tylko u najbliższych
      ptakom welociraptorów, owiraptorów i segnozaurów - być może dlatego, że
      były one wtórnymi nielotami, wydłużenie kończyn miało związek z
      wcześniejszym lotem; za to te dinozaury mają niewielkie i słabe paszcze).
      Podobnie nie mogłyby być drapieżnikami współczesne gady (krokodyle,
      warany, węże), ani ptaki (w tym nielotne fororaki czy dromornitidy o
      zmarniałych przednich łapkach).
      Można wskazać kontrargument: gdyby tyranozaur był padlinożercą, długie
      łapy pomagałyby mu rozrywać ścierwo ofiar. Jesli zaś mając masę słonia,
      atakował jeszcze cięższe ofiary, to łapy byłyby narażone na ustawiczne
      złamania miedzy zdrerzającymi się cielskami olbrzymów.
      3) mocne zęby - zob. inne komentarze na forum
      4) oczy
      "badacze" (poza Hornerem) bynajmniej nie "uważają małych oczek
      tryranozaura za dowód kiepskiego wzroku". Oczy kręgowców nie rosną
      proporcjonalnie do wielkości ciała. Słoń nie ma proporcjonalnie większych
      czopków i pręcików w siatkówce niż mysz. Dlatego rozmiar gałki ocznej
      dużych zwierząt może być niewielki w stosunku do ciała, a i tak mają
      równie dobry wzrok (liczbę receptorów = rozdzielczość obrazu) jak małe a
      wielkookie (wystarczy porównać względną wielkość oczu kota domowego i
      lwa, albo małego gekona i dużego krokodyla). Duże oczy mają zwierzęta
      nocne/głębinowe (im więcej fotonów wpadnie na siatkówkę, tym lepiej), ale
      nikt tyranozaura o taki tryb życia nie posądza. Oczy tyranozaura były
      większe niż u słynących z dobrego wzroku orłów czy sokołów - np. u
      młodego tarbozaura (okaz mongolski GIN 100/70, czaszka długości 0,8 m)
      pierścień twardówkowy miał średnicę 6,5 cm, a cała gałka oczna zapewne co
      najmniej 10 cm. (zob. www.app.pan.pl/acta48/app48-161.pdf)
      O drapieżnym trybie życia świadczy natomiast ustawienie oczu ku przodowi,
      tak, by nakładające się pola widzenia umożliwiały stereoskopową ocenę
      głębi obrazu, zwłaszcza odległości do ofiary, co zwiększa celność.
      Tyranozaur miał właśnie tak rozszerzony tył czaszki, sprawiający, że
      patrzył obojgiem oczu na sporą strefę przed soba. Ta adaptacja jest u
      niego wyrażona silniej niż u innych dinozaurów drapieżnych. Wprawdzie nie
      można udowodnić, że rzeczyswiście widział trójwymiarowo, ale w każdym
      razie ten aspekt jego anatomii jest typowy dla drapieżników (i
      skazczących zwierząt nadrzewnych - jak ssaki naczelne, ale takie
      przystosowanie u tyranozaura nie wchodzi w grę).

      O arbitralności podziału na drapieżników i padlinożerców ("lwy" i "hieny")
      trafnie wypowiedzieli się inni autorzy (alex4, obi).
      • joseph.007 Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? 07.08.03, 13:05
        Tezy p. Hornera dość trafnie podsumował ongiś w TV jeden z jego oponentów
        (nazwisko niestety wyleciało mi z pamięci): "Skoro Jack uważa, że T-rex był
        tylko padlinożercą, to ciekawwe co by odpowiedział na propozycję zamknięcia się
        w zagrodzie sam na sam z jednym z osobników?"
        Pzdr :-)
        • Gość: daro Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.w / 192.168.16.* 07.08.03, 14:43
        • Gość: daro Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? IP: *.w / 192.168.16.* 07.08.03, 14:58
          Sztywny podział na padlinożercę i drapieżnika z pewnością niezbyt przydawałby
          sie tyranozaurowi. Mogł przecież z powodzeniem wykorzystywać swój "trupi jad"
          powstający dzieki rozkładowi resztek mięsa między zębami, jak i pożreć leżącą
          padlinę. Mając tak wspaniały i imponujący wygląd, odgonienie innych amatorów
          lekko smierdzącego mięsa nie byłoby problemem. Zdobycie świerzego mięsa poprzez
          zaskoczenie ofiary, nadgryzienie i udanie sie na spacer aż biedaczek zdechnie-
          co jest
          przeszkodą?
          Takie uniezaleznienie się od sztywnego modelu zdobywania pokarmu z pewnocią
          dało tyranozaurowi większe szanse naprzetrwanie. Co do małych łapek-po co mu
          one? Tylko by przeszkadzały, gdy zderzyłby sie z inną górą
          mięsa.
          • alex.4 Re: T. rex: padlinożerca czy drapieżnik? 08.08.03, 12:58
            nie wiem dlaczego istnieje taka niechęć do padlinozerców. Przecież nasi
            przodkowie również nimi byli...
            Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka