jaroslaw.zielinski
23.02.08, 12:05
"...kiedy internauci dostawali coś, czego zupełnie nie chcieli. A przynajmniej takie wrażenie może wywołać lektura ich głosów..." Większość takich wypowiedzi jest krytyczna, nie lubimy chwalić ani projektów ani ludzi (a jak już ktoś chwali, to jest posądzany o bardzo wiele zupełnie niesłusznych rzeczy).
Poza tym wiele z głosów krytycznych na przykład dla przejścia Gazeta.pl na GMail wynikało z niezrozumienia specyfiki nowej poczty. Albo ze zbyt wygórowanych wymagań co do dostawcy usługi poczty elektronicznej przy własnym, nie ma co ukrywać, lenistwie.
Natomiast z "lęk przed zmianami w Internecie - a więc medium dynamicznym, w którego istnienie brak stałości jest wpisany niemal z definicji." nie do końca można się zgodzić, bo we wspomnianej dyskusji o poczcie kilka osób deklarowało, że pójdzie sobie gdzie indziej, a więc gotowa była do zmian. Internet ma to do siebie, że na szczęście ma gdzie pójść.