maynardd
16.03.08, 15:20
Post plus ciekawa wymiana zdań z innego forum.
"Selekcja rozpoczyna się już na etapie
produkcji
komórek płciowych: jaj i plemników. Nie przypadkiem u człowieka
jajo
zapładnia jeden z setek milionów plemników: wszystkie mające
poważniejsze wady genetycznie nie miały szansy przejść tej
selekcji.
Podobnie jest z pierwotnymi komórkami płciowymi kobiety, tyle że
selekcja odbywa się praktycznie jeszcze w życiu płodowym kobiety,
kiedy
powstaje kilkaset milionów PKP, a w końcu zostaje ich kilkaset
tysięcy.
Potem w mniejszym stopniu selekcja powoduje, że tylko niektóre mogą
stworzyć jajo gotowe do zapłodnienia.
Kolejny etap selekcji odbywa się po zapłodnieniu, gdy organizm
kobiety
odrzuca (naturalna aborcja) płody z wadami genetycznymi (co ciekawsze,
proces ten przestaje być efektywny u kobiet ok. 40tki, i z tego powodu
w
tym wieku znacznie rośnie prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z
wadą -
np. zespołem downa). "
I my jako ludzie ,którzy coraz lepiej zaczynają rozumieć medycynę musimy
zacząć wspomagać ten mało efektowny sposób umożliwiający naturalną aborcję.
Aborcja-oczywiście nie w każdym przypadku-to zwykła medycyna. U niektórych
zwierząt o odpowiedzi na środowisko, w którym brakuje tego roku pożywienia
,samice naturalnie poraniają płody, lub są one rozpuszczane i samice się nimi
żywią. Ptaki zabijają nadmiarową ilość potomstwa i ta selekcja zaczyna się już
na poziomie jaja.
Jak widzimy nie różnimy się zbytnio od naszych krewniaków,a teiści katoliccy
zaślepieni religijnie nadmiernie sprawę upraszczają. Powiedzcie mi językiem
biologów ,co jest złego w usunięciu zygoty ,u której wykryto wady genetyczne
np. zespół downa?
-czy uważasz,że taka zygota cierpi gorsze katusze niż pózniejszy mutant?
-Czy uważasz,że mutant z downem ma prawo żyć, tylko dlatego,że mutanty też są
święte?
>>-czy uważasz,że taka zygota cierpi gorsze katusze niż
>>pózniejszy mutant?
>Podobno każdy człowiek ma prawo do życia. I nie Ty za niego decydujesz, czy
chciałby, czy nie chciałby żyć. ...
Uważasz,że zygota z zespołem downa chce żyć? Uważasz,że zygota w ogóle może
czegoś chcieć?
A kto daje zygocie prawo do życia ,jak nie ojciec i matka, którzy współżyją ze
sobą?
Dlaczego taka matka (skoro jej naturalne mechanizmy aborcyjne zawiodą) nie
może skorzystać z osiągnięć medycyny, pozwolić zbadać zygotę i po rozpoznaniu
wady genetycznej zadecydować,że nie chce się całe życie męczyć z downem lub
jakimś dzieciakiem roślinką, który tylko je robi pod siebie ,śpi i nie wie o
bożym świecie, a który wymaga nieustannej opieki aż do śmierci?
>Ludzie raczej szybko nie zdecydują się na usuwanie jednostek
>nieprzystosowanych do życia. Większość, podejrzewam, nie >uznałaby takiego
postępowania za właściwe.
Większość powodowana ideologią judeochrześcijańską, czy islamską. Większość
kultur (z tymi dawnymi włącznie) nie sprzeciwia się eliminacji jednostek
nieprzystosowanych (przez aborcję czy eutanazje). W zakładach Opieki jest
wiele jednostek psychicznie upośledzonych. Nawet nie masz pojęcia jak one
czasami cierpią. Te jednostki często zachowują się jak roślinki pełne
ropiejących odleżyn. Te jednostki są całkowicie zależne od woli drugiego
człowieka, który za nich decyduje,a czasami nawet zmusi do określonego
zachowania. Czy uważasz,że normalni, odpowiedzialni ludzie nie mogliby
zadecydować o eutanazji takiego człowieka, lub tym bardzie o aborcji
zygoty,czy nawet płodu rokującego chorobę i cierpienie (cierpienie samej
jednostki i rodziny, która musi się nią opiekować!).
>>-Czy uważasz,że mutant z downem ma prawo żyć, tylko
>>dlatego,że mutanty też są święte?
>Dla naszej cywilizacji z założenia każdy człowiek jest święty. Dobór
naturalny przestaje istnieć.
Dla naszej cywilizacji znaczy dla kogo? Poważnych naukowców i wykształconych
intelektualistów,czy katolickiej większości?
>We mnie też słowo "mutant" wywołuje dziwnie dużo negatywnych emocji.
A we mnie nie. Poza tym wszyscy jesteśmy w jakimś sensie mutantami,z tym ,że
nasze mutacje okazały się korzystne lub neutralne,a u jednostek
nieprzystosowanych letalne. A właściwie nie letalne, bo sztucznie takie
jednostki są utrzymywane przy życiu. Czasami wbrew swoim cierpieniom i
błaganiu o cyjanek.
pozdro.