Dodaj do ulubionych

spiew ptakow

06.04.08, 18:00
Dzien Dobry,
chcialam sie dowiedziec, dlaczego wlasiwie ptaki i szarancze
spiewaja. I dlaczego bobry robia tamy? dziekuje z gory za
odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • dalatata Re: spiew ptakow 06.04.08, 18:18
      bo tak maja?
      • chryzantema3 Re: spiew ptakow 06.04.08, 18:49
        "ogromne dzieki" za odpowiedz. naprawde sie "doinformowalam"...
        jezeli nie wiesz, to po co odpowiadasz???
        czy to zle chciec sie dowiedziec czegos nowego????
        • dalatata Re: spiew ptakow 06.04.08, 19:56
          Po pierwsze, nie mam poczucia ze popelnilem przestepstwo. mysle ze
          nawet jak ktos zadaje madre pytanie, to mozna odpoweidziec zartem
          czy usmiechem. nie, nie mam zadnej watpliwosci, ze dobrze jest sie
          dowiedziec.

          po drugie, moja odpowiedz nie jest az tak glupia jak ja
          prezenutjesz. bo zaklada ona pewne stale i esencjalne cechy tychze
          zwierzat. a zatem to, ze za pomoca spiewu mozna by takiego ptaka
          zdefiniowac (przychodzi mi filozfoia Huma do glowy i zastanwiam sie,
          co on, zagorzaly empirysta, mialby do poweidzenia na temat ptakow
          cwierkania). mialem nadzieje (plonna jak sie okazalo, bo dostalem po
          lapach), ze ktos na mnie nakrzyczy i powie ze zwierzeta 'tak nie
          maja' tylko ewoluuja, albo maja instykt zalezny od habitatu albo cos
          jeszcze innego ciekawiej konktestowego.

          a zatem, chryzantemo trzecia, po pierwsze wyluzuj troche, po drugie,
          to ze nie widzisz drugiego dna, wcale nie znaczy ze go nie ma.

          pozdrawiam cwierkajaco.
    • bonobo44 Re: spiew ptakow 06.04.08, 19:31
      chryzantema3 napisała:

      > chcialam sie dowiedziec, dlaczego wlasiwie ptaki (...) spiewaja

      To ciekawe pytanie - zaintrygowało mnie raczej nie "dlaczego" (bo no
      bo domyślam się, że to ich ptasie sprawy ;), a "jak" i oto co
      wyszperałem:

      "Fizjologia wytwarzania dźwięków przez ptaki jest unikatowa w
      królestwie zwierząt. Ponadto ptaki mogą wytwarzać bardziej
      skomplikowane dźwięki niż jakiekolwiek zwierzę. W większości
      przypadków do wytwarzania dźwięków służy ptakom specjalny narząd
      głosowy umieszczony na końcu tchawicy w miejscu, w którym dzieli się
      ona na 2 oskrzela. Narząd głosowy ptaków nosi nazwę krtani dolnej. W
      krtani dolnej znajduje się pojedyncza (w tchawicy) lub parzysta (w
      oskrzelach) tzw. błona bębenkowa oraz rozdzielająca ujścia oskrzeli
      błona półksiężycowata. Elementami krtani dolnej porusza zespół
      cienkich i silnych mięśni. Krtań dolna dzieli się na dwie połowy,
      które mogą być kontrolowane przez ptaki niezależnie; niektóre
      gatunki ptaków mogą wytwarzać 2 dźwięki jednocześnie. Narząd głosowy
      ptaków nie posiada strun głosowych takich jak u ssaków. Rolę strun
      głosowych spełniają błony znajdujące się w krtani dolnej. Ptaki
      modyfikują wysokość dźwięku poprzez zmianę napięcia błon oraz
      kontrolują wysokość i głośność dźwięku poprzez regulowanie siły
      przepływającego przez krtań dolną strumienia powietrza. Dźwięk
      powstaje podczas wydechu; niektórzy uważają, że dźwięk może
      powstawać również podczas wdechu. Aparat głosowy wytwarza dźwięk
      wtedy, gdy skurcze mięśni wprawiają w drgania elementy krtani dolnej
      oraz przepływający przez nią słup powietrza. Wytworzony w ten sposób
      dźwięk zostaje wzmocniony przez komory głosowe (worki powietrzne),
      które są częścią układu oddechowego ptaków. Wzmacnianie dźwięku
      przez odpowiednie rezonatory sprawia, że niekiedy bardzo małe ptaki
      potrafią wytwarzać zdumiewająco donośne dźwięki. U ptaków
      śpiewających elementami krtani dolnej porusza szczególnie bogaty
      zestaw mięśni. Im liczniejsza grupa mięśni porusza elementami krtani
      dolnej, tym bogatszym zestawem dźwięków może posługiwać się ptak.
      Niektóre ptaki śpiewające potrafią śpiewać bez przerwy przez długi
      czas, co może prowadzić do wniosku, że ptaki podczas śpiewu nie
      oddychają. W rzeczywistości uzupełniają zapas powietrza przez
      płytkie minioddechy, które są skojarzone ze śpiewanymi sylabami.
      Podobno kanarek może wziąć do 30 takich minioddechów w ciągu
      sekundy."
      ptakolub.gsi.pl/wroblowe.htm
      • dalatata Re: spiew ptakow 06.04.08, 20:08
        a dla mnie pytanie 'dlaczego' jest ciekawsze :-).
        • europitek Re: spiew ptakow 06.04.08, 21:25
          Najlepszy z dostępnych ptakom systemów komunikacyjnych.
          • kala.fior Re: spiew ptakow 06.04.08, 21:32
            Cale szczęście ze same ptaki nie zadają sobie pytania 'po kiego ja się tak
            wydzieram'! B
            • dalatata Re: spiew ptakow 06.04.08, 21:55
              Kala.fior, czlowieku malej wiary! skad wiesz? moze siedzi teraz jaka
              sojka i wycwierkuje dokladnie te slowa. albo bocian ma angsta bo nie
              wie dlaczego mu sie kolano nie w te strone zgina.
              • kala.fior Re: spiew ptakow 06.04.08, 23:07
                Prawda, prawda, mam wyłącznie anegdotyczne dowody, Ale jak usłyszę słowika
                zatrzymującego się w środku turkotów, jak trębacz hejnału mariackiego, to będę
                go podejrzewał o (1) angst, (2) słabą pamięć, (3) jego lamenty zostały usłyszane
                i słownikowa wróciła.

                Chryzantemo ! jeżeli jakieś zwierze oddaje się dziwnym i niebezpiecznym
                praktykom (koty maja uszy) bez widocznego sensu...to chodzi tu pewnie o, wstyd
                powiedzieć, SEKS !
                • dalatata Re: spiew ptakow 06.04.08, 23:11
                  choc do tej pory mowilo sie, ze jak nie wiadomo o co chodzi to
                  wiadomo, ze o forse.

                  slownikowa u slowika mi sie podoba i mam nadzieje ze to nie
                  literowka, bo chyle czola na darmo.

                  a slowik moze byc jeszcze na kacu, po rozwazaniach problemow,
                  ktorych bez wodki nie razbieriosz.
                  • kala.fior Re: spiew ptakow 06.04.08, 23:36
                    Literówka,

                    miała być taka wiejska sielanka, słownik śpiewa, łyżew szczeka....
                    • dalatata Re: spiew ptakow 06.04.08, 23:45
                      przepraszam kala.fior, a kiedy ty byles na takiej polskiej sielance,
                      na ktorej nie bylo gorzaly? bardzo cie prosze: get a grip!
                      • kala.fior Re: spiew ptakow 06.04.08, 23:52
                        Sorry, miało być litrówka a nie literówka !
                        • dalatata Re: spiew ptakow 07.04.08, 00:01
                          touche!
      • primum_non Re: spiew ptakow 06.04.08, 23:27
        bonobo44 napisał:
        > "Fizjologia wytwarzania dźwięków przez ptaki jest unikatowa w
        > królestwie zwierząt. Ponadto ptaki mogą wytwarzać bardziej
        > skomplikowane dźwięki niż jakiekolwiek zwierzę.
        Fizjologia może tak,ale efekt ma wspólne korzenie z "śpiewem" szczurów.
        Niesłyszalny dla człowieka tryl w granicach 20-100kHz jest dokładnym
        odpowiednikiem śpiewu ptaków,niczym się dla mnie nie różni,poza tym,że jest
        bardziej równomierny(?),spokojny(+) i trochę może bezczelnie(+),inteligentnie
        _zdecydowany_(nie wiem co na ten temat mówią ptaki).
    • asteroida2 Re: spiew ptakow 07.04.08, 10:23
      Wyobraź sobie że jesteś ptakiem, który szybko lata, większość czasu spędza w
      gałęziach drzew i swoich pobratymców widuje jedynie w przelocie (dosłownie). A
      samotność Ci doskwiera i szukasz swojej drugiej połówki. W jaki sposób
      wybierzesz tego najsilniejszego, najzdrowszego, naprzystojniejszego i
      najsprytniejszego w okolicy?

      Możesz kazać im się zebrać w jednym miejscu i prezentować swoją urodę i
      umiejętności - ale to ryzykowne, z powodu różnych drapieżników (choć niektóre
      ptaki tak robią). Wygodniej żeby każdy prezentował się w sposób który będzie
      łatwy do ocenienia z dużej odległości. Śpiew świetnie się do tego nadaje.
      • europitek Re: spiew ptakow 08.04.08, 13:16
        Cytat:
        > Możesz kazać im się zebrać w jednym miejscu i prezentować swoją
        > urodę i umiejętności - ale to ryzykowne, z powodu różnych
        > drapieżników (choć niektóre ptaki tak robią). Wygodniej żeby każdy
        > prezentował się w sposób który będzie łatwy do ocenienia z dużej
        > odległości. Śpiew świetnie się do tego nadaje.

        To całkiem nieźle opisuje telewizyjne zachowania polityków - lepiej ich nie zbierać w jednym miejscu, bo jak zaczną "śpiewać" to każdy bez końca swój ogenek chwali. I rzeczywiście ze względu na naszą wygodę i bezpieczeństwo lepiej dla nas, by prezentowali się na odległość - zawsze można wyłączyć telewizor.
        Zawsze jednak istnieje niebezpieczeństwo, że jakiś bohaterski tenor oczaruje ludzi swoimi trelami bez pokrycia. A wtedy zaczyna się mnożyć "przez gadanie" - bez końca. Tak, telewizyjne tokszoły to przykład zachowań seksualnych u polityków. A perwersyjność tokowania niektórych z nich ociera się wręcz o pornografię, czego zdają się nie dostrzegać Strażnicy Moralności.
    • maynardd Re: spiew ptakow 07.04.08, 15:59
      chryzantema3 napisała:

      > Dzien Dobry,

      Witam!

      > chcialam sie dowiedziec, dlaczego wlasiwie ptaki i szarancze
      > spiewaja.

      Oprócz tego,że ptasi śpiew niejednokrotnie przynosi nam przyjemność (piszę
      "niejednokrotnie", ponieważ nie mam tu na myśli krakania wron czy wrzsku sroki),
      to ma on inne i ważne zastosowanie biologiczne. Ptasi śpiew i inne odgłosy
      (mniej lub bardziej dla ludzkiego ucha przyjemne) wydawane przez różne zwierzęta
      mają na celu np. wabienie partnera seksualnego (przeważnie ptasi śpiew),
      ogłaszanie wieści o znalezionym pokarmie, nadchodzącym drapieżniku (u zwierząt
      stadnych) itp. Więcej cennych informacji na ten temat znajdziesz w dwóch
      wspaniałych książkach popularnonaukowych:
      'Samolubny gen' Richard Dawkins:
      merlin.pl/Samolubny-gen_Richard-Dawkins/browse/product/1,528277.html;jsessionid=D6139C1EC08C8D7750D30E70B6CF3264.LB2?gclid=CLOHl9KKyZICFQQF1Qod7nobcA
      'Czerwona królowa' Matt Ridlej
      czytelnia.onet.pl/0,635,0,1,nowosci.html
      Z tych książek dowiesz się o biologicznym i ewolucyjnym sensie zagadnień, które
      Cię interesują. Mogę polecić też nieco łatwiejszą,ale przy tym wspaniałą pozycję:
      'rodzinne gniazdo' Vitus B. Dröscher
      www.granice.pl/?id=5&id3=376
      >I dlaczego bobry robia tamy? dziekuje z gory za
      > odpowiedzi.

      Z proponowanych książek dowiesz się i tego. Jest to ewolucyjne przystosowanie do
      środowiska w jakich żyją bobry, które poszerza ich lokalne występowanie
      (zwiększa pojemność środowiska w jakim występują bobry),co pozwala im na
      optymalny stopień występowania i ochronę populacji przed zagładą. Biologiczny
      sens natomiast tkwi w korzyściach ,jakie daje to przystosowanie. Bobry,jako
      zwierzęta wodne, mają łatwiejszy i bezpieczniejszy dostęp do zasobów i ich
      transport do nor (poprzez zalewiska,jakie powoduje budowanie tam), które są tak
      przemyślnie zaprojektowane (wchodzi się do nich przez podwodne wejście),że
      stanowią dobrą ochronę przed drapieżnikami. Osobiście uważam,że te wyrafinowane
      konstrukcje bobry nauczyły się budować w wyniku jakiegoś nacisku
      selekcyjnego,spowodowanego przez jakiś typ drapieżnika. Wówczas to preferowane
      były mutacje na takie zachowania. Z początku niewątpliwie tamy miały inne
      zastosowanie (np. początkowo stanowiły norki z podwodnymi wejściami. Pózniej te
      norki budowane w strumieniu ze ściętych (na początku możę zbieranych) gałązek
      zaczęły łączyć się ze sobą zamykając strumień wody. Taka cecha przyniosła bobrom
      dodatkowe korzyści ewolucyjne (wcześniej prze zemnie opisane) i zostały
      zaakceptowane przez dobór naturalny. Oczywiście to tylko powierzchowny opis.
      Uważam ,że fachowcy od tych spraw-zoologowie zajmujący się bobrami mieliby
      więcej na ten temat do powiedzenia.

      pozdrawiam.
    • witamina.log Re: spiew ptakow 08.04.08, 10:49
      chryzantema3 napisała:

      >...dlaczego wlasiwie ptaki i szarancze
      > spiewaja. I dlaczego bobry robia tamy?...

      Ptak i szarańcza śpiewa, aby bobrowi było przyjemniej budować tamę powstrzymującą ludzką głupotę.
      Gdyby ptak i szarańcza przestały śpiewać, bobry przestałyby budować owe tamy i głupota rozlałaby się po świecie :)
    • dalatata Re: spiew ptakow 11.04.08, 16:47
      w najnowszym numerze New Scietist(dzieki Petrucchio) jest artykul o
      spiewie ptakow, ale glwonie o tym, ze w miastach coraz wiekszy halas
      nie pozwala sie ptakom slyszec co ma wiele roznych negatywnych
      skutkow.
    • dar61 Konkretnie 11.04.08, 20:53
      Seks nami włada - ptakami i szarańczą także. Po drugie - aby się
      rozmnażać, trza miec siły, więc trza być sytym.

      Trza zarezerwować sobie pewien areał żywnościowy, głosem oznaczając,
      jak ptaki:
      "Tu jestem ,
      - tu, tu
      - innym wara, wara
      - to moje, moje,
      - byłem pierwszy, o tak
      - chcesz wojny?
      - uważaj, dostaniesz..."
      Spróbujcie [czynię tak od tygodnia] poprzekomarzać się [gwiżdżąc
      naśladowczo] z jakimś wojowniczym ptaszęciem. Po 10 kolejkach
      naśladowania mój przeciwnik-kos, gwiżdżący przed zmierzchem, zawsze
      mnie "przegwiżdże" dając tak piękne spiętrzenie tryli, że naśladowac
      nuta w nutę nie jest możliwe. A ja go dobijam w 11. kolejce dając
      cytat z Aidy czy marsz Chaczaturiana... Zawsze wygrywam - a oboje
      zostajemy NA SWOIM terytorium, oznakowując je śpiewem.

      Tak samo reagują na te tryle SAMICZKI i ptaków [ŚPIEWAJĄCYCH!], i
      zapewne szarańcza.
      Choć u owadów bywa różnie - wabić głosem mogą różne płcie.
      Stąd [seks + obszar "żywieniowy"] skowronkowe, słowikowe popisy -
      dające samicy "info" o kondycji potencjalnego dawcy nasienia.

      Tamy bobrów.

      Naukowcy pięknie udowadniają bobrze wielomilionletnie doświadczenie
      życia w KLIMACIE o ZAMARZAJĄCEJ zimą wodzie.

      Niezamarzająca woda stojąca - byłaby ideałem dla tych zwierzaków.
      Niestety ZIMĄ bobrom zęby też ROSNĄ, a i jeść też wtedy muszą.
      Mogłyby być zima łatwym łupem dla drapieźników, jeśliby chciały się
      do żywych, soczystych gałęzi dostawać PO LODZIE. Natura dając im
      instynkt budowania zapór dała im oręże biernej ochrony przed
      drapieżnikiem zimą.
      Dostają się one ZIMĄ do pożywienia POD LODEM - właśnie na
      spiętrzonych przez siebie zalewiskach wodnych. W wodzie, w swym
      żeremiu, też gromadzą zapasy pożywienia.
      Im wyżej woda - tym GRUBIEJ zapasy w wodzie.

      A i tak te naukowe domysły to duże antropomorfizowanie...

      Podobna opowieść byłaby na temat ubarwienia ptasząt - informacji o
      ich kondycji. Zwykle o kondycji samców.

      Jak mniemam - {Chryzantema} też DZIECIĘCO wysokim głosikiem wabi
      samców chętnych do objęcia jej opieką?
      Barwiczki na lica oraz ambry na ciało nie szczędzi - dając czytelne
      napalonym zawsze samcom syganły:
      TU JESTEM, czekam!
      Czekam o Romeo, samczo ponętny...

      U szarańczaków [niektórych] ma to samicze wabienie inne, smakowe
      podteksty.
    • dar61 Forum Zwierzęta 11.04.08, 21:08
      Forum Zwierzęta
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=128
      lub f. ornitologiczne jest dla {Chryzantemy Trzeciej} po trzykroć
      stosowniejsze niż niniejsze forum.

      Tutaj się głównie kłócą o rzeczy transcendentne.
      Uciekajże, dopókiś nie skalana...

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=128
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka