Dodaj do ulubionych

Marketing psuje gadżety

    • Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.08, 20:24
      poohutch
      A nie prawda :) 40D ile kosztuje - i za 2400 dostaniesz. Toż to amatorska cena i półamatorska półka. Solidny, częściowo uszczelniany, stop magnezowy + włókna, piękne w charakterze swej pracy pokrętło nastawcze. Do tego obiektyw manualny klasy Carl Zeiss, metalowy, solidny, z pięknymi w kulturze pracy, oporze i estetyce mechanicznymi pierścieniami ogniskowej, przysłony :) Podobnie Pentax K10 np. Żaden stary aparat nie podskoczy tym konstrukcjom. Żadna stara migawka nie wytrzyma tyle ile współczesne. Wizjery oczywiście APS-C więc pewnej bariery się nie przeskoczy, ale FF już tanieje :) A matówkę można sobie założyć z rastrem, klinem, co się chce :) No i jest LV poniekąd analogia do dużego formatu - wbrew pozorom - świetna analogia :)
    • Gość: Kain Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 21:16
      Titanium: przeczytaj mój poprzedni post - ja właśnie torbę przerabiałem. Co do wielkości i masy to idź do jakiegoś sklepu i pooglądaj sobie jakiej wielkości są kompakty :]

      Z czystej ciekawości: czemu 4:3 jest kiepski?

      Co do LCD to po prostu nie widziałeś dobrego :P Mój kolega w ogóle pojechał po bandzie i podłączył sobie kompa do 32 calowego TV :] Jakiego byś nie miał CRT to takie rozwiązanie bije kineskop na głowę.

      A jeśli chodzi o pivota to o jakim czasie Ty mówisz?:D Przekręcenie monitora to jest 3 sekundy :D
    • Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.08, 21:32
      Kain
      Wiec to zła torba była - po prostu :) Za duża. Nie kupuje się dużych torb - torba ma mieścić body z 1 obiektywem i to jest max. Pozostałe obiektywy nosi się w pokrowcach na pasie fotograficznym - jeżeli potrzebuje się kilku na raz. Wtedy wygoda jest pełna. Kompaktów oglądać nie muszę, bo nie ma takiego którego bym nie przetestował od góry do dołu. Oczywiście miałem na myśli pseudokompakty - hybrydy. Kompakty wyżej klasy - z zoomem 4x typu Canon A to co innego. O systemie 4/3 można by pisać na dziesiątki stron, tutaj ni miejsce na to... Ale wystarczy przytoczyć malutką matrycę - reszta jest konsekwencją tego technologicznego błędu - nic nie dającego, a sprawiającego dziesiątki problemów (wizjery, bokeh, katy widzenia, dynamika, czułość, nieużytecznośc praktyczna optyki manualnej itp). LCD - używam najwyższej klasy NECów w pracy zawodowej. Lepszych "normalnych" nie ma. I cóż, przekręcaj sobie wielkie bydlę x razy dziennie... Cóż, mi sie nie chce :P Szybciej jest przewijać stronę...
    • Gość: Lala Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 23:51
      @titanium:
      nec powiadasz... akurat robi bardzo dobre lcd, z różnymi matrycami, w tym matrycami opartymi na diodach, a nie świetlówkach. I - Chłopaku - mając taki monitor, a pracując z obrazem na codzień, mówię Ci - on się da skalibrować tak, że żaden druk Cię nie zaskoczy. Słowo. można kontrast obniżyć, jasność obniżyć (fakt, że do spodu skali, ale na crteku miałem tak samo). Za to jeśli chodzi o ostrość to śnisz, że istnieją cywilne crt z ostrością zbliżoną do lcd, nie mówiąc już o geometrii. Ja po niemal 20 latach pracy na crt z wielką przyjemnością przesiadłem się do matrycy pva, i już :-) po około 1/2 roku miałem ją ustawioną tak, że wypuszczam pracę bez lęku.
    • Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.08, 12:59
      Skalibrować porządnie możesz owszem, ale kolory. Mój jest co pewien czas kalibrowany kolorymetrem i tu nie ma żadnego problemu. Gamut jest szeroki i dobrze znany, ładnie zaszyty w profilach, odpowiednie konwersje przestrzeni są świadomie dokonywane, więc druk jeszcze nigdy mnie nie zaskoczył - jest pod pełną kontrolą. Jasność i kontrast można doskonale skalibrować do pracy graficznej. Co jednak wynika bezpośrednio z prymitywnej natury technologii LCD - NIE da sie skalibrować monitora poprawnie do pracy codziennej, tekstowej. Kontrast jest o wiele za mały, a jasność, o wiele za duża. Skale są o wiele za wąskie - marny wycinekj tego co w crt. Kontrastu praktycznei da się ruszyć, a zakres jasności to wogóle abstrakcja. Oczywiście, można programowo wyjść poza skalę z poziomu sterowników, ale to nic nie daje.. Jak wyżej napisałem - jeżeli w crt konwergencja jest pod kontrolą, to z ostrością nie ma żadnego problemu. Jeżeli ktoś na nią narzeka - ma posypaną konwergencję i tyle. A też i co za dużo tej ostrość - to wcale nie jest dobrze. Geometria - cóż, może w specjalistycznych zastosowaniem jest problemem, ale w cywilnych - nie. W mojej pracy fotograficznej nigdy nie była problemem.
      Dla mnie konieczna przesiadka z crt na s-ips'a (który z kolei półką wyżej jest względem pva) jest katorgą.
      Wypuszczanie pracy to żaden problem. Te monitory są do tego stworzone. Ale problemem jest normalne codzienne użytkowanie i zdrowie własnych oczu. Nad tym nikt nie myśli.
      A dodatkowo trzeba wspomnieć, że czym tańszy monitor lcd, to skale jeszcze bardziej ograniczone i abstrakcyjne. Jeżeli jeszcze pracę na tych droższych można przeboleć - to tańsze TNki, najbardziej przecież popularne to już kompletna tragedia i to wcale nie ze względu na matrycę, ale chore świetlówki. Ludzie niszczą sobie zwrok jak nigdy i nawet o tym nie wiedzą. No, ale cóż, to ci sami, którzy pracując na crt "nie widzieli" żadnej różnicy między 60hz a 120hz... heh...
    • Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.08, 13:06
      A trzeba też zauważyć, że o niebo lepszy kontrast crt bezpośrednio przekłada się także na ostrość. Bo co ludzkie oko postrzega za ostrość? Nie tyle samą ostrość (poziom szczegółowości obrazu), ale kontrast krawędziowy. (bo i jak działa magiczny unscharp mask? Dodaje szczegółów? A figa - odejmuje. Ale za to zwiększa kontrast) I dzięki temu - obraz na crt nie raz będzie i ostrzejszy dla oka niż na lcd, który kontrast ma skopany...
    • hugow Re: Marketing psuje gadżety 19.07.08, 13:29
      Generalnie jak laptop to tylko z trackpointem i matowym wyswietlaczem
    • Gość: Gość Re: Marketing psuje gadżety IP: *.chello.pl 19.07.08, 16:20
      Ileż ja się naszukałem trackpointa. I o dziwo znalazłem w Meria Marktcie (IBM ThinkPad). Najzabawniejsze było to, że stał tam ponoć od długiego czasu i nikt się nim nie interesował, bo nie miął touchpada. Kiedy go wypatrzyłem, była akurat promocja. Niestety nie miałem przy sobie gotówki, a na kartę czekałem od tygodni. No i pomyślałem sobie, ze to wielka szkoda, bo mi okazja ucieknie. Kiedy pojawiłem się z resztkami nadziei po weekendzie, okazało sie, że z całej europalety zeszły raptem trzy sztuki, a praktycznie taki sam model o tysiąc droższy z touchpadem schodził z pułek. Jeszcze w mojej obecności jakies melepety się wyśmiewały, że jakąś kalekę na promocji wystawiono.
    • Gość: Kumagoro Re: Marketing psuje gadżety IP: *.icpnet.pl 19.07.08, 17:25
      LCD to jedna wielka pomyłka, pomijam kwestie martwiaków (dziś już raczej rzadkie) ale brak prawdziwej czerni (CRT-bezproblemowo), brak JAKIEGOKOLWIEK ekranowania, przykłady możnaby mnożyć.
      Zwróćcie też uwagę na smużenie, CRT reaguje niemal niezauważalnie a LCD nawet najlepsze smużą jak głupie. Nie wspominając o jednej rozdzielczości.

      Sam posiadam Samsunga SyncMastera 793DF (coprawda nadlewany kineskop, ale obraz i tak lepszy od wielu LCD) Po skalibrowaniu i ustawieniu ODŚWIERZANIA (tak, taka rzecz istnieje) jest wręcz boski, mimo swych lat.

      Prawdziwym następcą CRT nazwałbym plazmę, ale to wciąż rozwijana technologia
    • Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.08, 19:54
      Kumagoro
      Plazma jest technologią, znacznie, znacznie, znacznie gorszą od lcd. Następcą LCD byłby OLED albo SED. Lcd natomiast można zarzucić wiele (s-ips'y szczególnie ciepią niestety na brak czerni)ale nie smużenie. To od dawna nie występuje. A ciekawostka - czas reakcji piksela w crt jest znacznie dłuższy niż w lcd :) Tyle, że reakcja ta jest mocno nieliniowa i stąd szybkość reakcji crt :) Ale dzisiaj to już bez znaczenia.
    • Gość: Kain Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.08, 21:48
      Trackpoint to faktycznie świetna rzecz, ma tylko jedną wadę - jak się zepsuje to klawiatura cała idzie do wymiany :( Sam do niedawna używałem stareńkiego Thinkpada który trzymał się po prostu świetnie - do czasu awarii, której koszt usunięcia przewyższał wartość sprzętu :/ Tu wyszedł plus touchpointa który montowany jest oddzielnie. Natomiast trackpoint zamontowany jest tak, że jakakolwiek naprawa jest niemożliwa.

      A z nowymi Thinkpadami byłbym ostrożny - to już nie jest to samo odkąd w produkcję zamieszani są Chińczycy z Lenovo. Jakość bardzo pojechała w dół, obudowa jest słabsza, czasami nie zaskakuje czujnik zamknięcia pokrywy - znajomy informatyk kiedyś zamknął kompa, wsadził go do torby i następnego dnia rano odkrył, że całość jest gorąca jak diabli a o pracy w drodze może zapomnieć...
    • heretique Re: Marketing psuje gadżety 19.07.08, 23:33
      Wracając do pytanie o "kompatybilność z iPodem". Owszem, niektórzy nazywają tak zwykłe wejście AUX, ale tak naprawdę dotyczy do możliwości sterowania iPodem przez amplituner, czy radio samochodowe. Kontakt jest w obie strony: z radia można sobie wybierać utwory, a wyświetlany jest tytuł, czas odtwarzania itp.

      A popularność iPodów to efekt nie milionów wydanych na promocję, tylko przemyślana strategia biznesowa. Do iPodów jest sklep muzyczny iTunes, z piosenkami tanimi (99 centów w USA), i uczciwy model ochrony praw - można np. kupione piosenki nagrać na płytę audio CD bez problemów i ograniczeń(!), a kupioną muzykę można skopiować na max. 5 urządzeń. Program iTunes też jest całkiem wygodny w obsłudze (zwłaszcza, gdy ma się sporo muzyki) - wszystko ma tylko jeden feler - musisz się przystosować. Jak już się pogodzisz, że iPod wygląda jak wygląda, a iTunes działa jak działa to wszystko jest piękne i poukładane ;-)
    • Gość: ddawwidd Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 00:47
      Fajny artykuł, chociaż osobiście z narzekaniem na błyszczące ekrany w laptopach się nie zgadzam. Ojciec ma matowego laptopa, w swoim mam panoramiczny ekran gloss i jestem bardzo zadowolony. Powiem więcej, gorzej pracuje mi się na matowym ekranie. Błyszczący rzeczywiście odbija obraz w określonych warunkach, natomiast na matowym wystarczy trochę słońca, żeby ekran robił się ciemny i trudno czytelny. Wydaje mi się, że w dużej mierze kwestią przyzwyczajenia jest, jaki ekran się bardziej ceni.
    • Gość: Kain Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.08, 08:57
      >uczciwy model ochrony praw - można np. kupione > piosenki nagrać na płytę audio CD bez problemów i ograniczeń(!), a kupioną muzykę można skopiować na max. 5 urządzeń.

      To jest model zabroniony przez polskie prawo. Nie możesz utrudniać konsumentowi korzystania z utworu, który nabył.

      A przynajmniej nie możesz tego robić teraz, bo nie wiadomo co "wylobbują" koncerny w ministerstwie kultury które szykuje się do zmiany autorskiego.
    • Gość: andrew Re: Marketing psuje gadżety IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 20.07.08, 21:15
      Witam, zgadzam się z tym artykułem częściowo. Bo pracując na laptopie już od 2 lat z błyszczącym ekranem jestem w 100% ich zwolennikiem. Kolory są bardzo ładne i wyraziste. Niedogodność z odblaskami nie jest uciążliwa, tak naprawdę ten problem istnieje tylko przez 5% użytkowania laptopa, więc to jest wypaczanie troszkę i skazywanie błyszczących ekranów za śmieć.
      Jeśli chodzi o aparaty to zgadzam się w 100%.
    • Gość: gość Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.08, 22:54
      taaa, tyle, że kolory nie mają być ładne, ani wyraziste, ale wierne... W aparatach wielu popełnia ten sam błąd- pędzą na kolorki... a czym "gorsze" kolory tym na ogół lepszy aparat... Bo za cenę przesycenia, tracone są szczegóły.
    • halibutt Re: Marketing psuje gadżety 21.07.08, 04:15
      Bardzo dobry tekst. Nic dodać, nic ująć.
    • Gość: Gość Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 10:03
      jeśli chodzi o megapixele, to trzeba też zaznaczyć że ważna jest wielkość i jakość wykonania sensora, jego rozmiar powinien rosnąć razem z ilością megapixeli, co niestety rówież zwiększa wielkość optyki. Dlatego mały aparat z dużym zoomem mocno szumi. Niestety wiele ludzi patrzy na duży zoom i mały rozmiar, co niestety się wyklucza.
    • Gość: antyBubel Re: Marketing psuje gadżety IP: *.tvk.torun.pl 21.07.08, 13:03
      Nic odkrywczego w powyzszym artykule. Mialem juz takie odczucia dawno temu. Przykre to i smutne. No ale taki gatunek ludzki, glupi do granic mozliwosci.
    • Gość: Lolo Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 20:48
      Trackpoint, to kiszka... niewygodne i nieprecyzyjne badziewie. Na szczęście są touchpady.
      Za to błyszczący ekran to wymyślił idiota dla idiotów... coś koszmarnego... szkoda, że nie lustro.
    • Gość: Adept Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 22:38
      A wszystko z nudów chociaż i tak się nikt do tego nie przyzna bo to przecież niemodne.
    • Gość: muton Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 22:43
      lcd bije plazme na głowe jeśli chodzi o obraz statyczny, natomiast do obrazu ruchomego lepsza jest plazma. Więc jeśli kupujecie telewizor o przekątnej 50" do pracy w officie to polecam lcd, jezeli natomiast kupujecie telewizor do oglądania filmów to jedynym sensownym rozwiązaniem jest plazma do porównania ustawilem tutaj plazme i lcd z najwyzszej półki( lcd podswietlane ledami) jeżeli mowimy o telewizorze do 7000zł to do wad lcd możemy spokojnie dorzucić to że czarne nie jest czarne tylko szare.
      chcialbym sie jeszcze nie zgodzić z opinią że złącze d sub nie rózni si eniczym od złącza dvi. Po d subie sygnał iodzie analogowo, natomiast po dvi cyfrowo na swojej iiyamie e431s widze róznice gołym okiem w telewizorach odpowiednikiem d suba jest komponent, a dvi -hdmi. Chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz odnosnie kabli, NIE MA podkreślam nie ma rzadnej rózżnicy pomiędzy kablem hdmi za 30 zl i takim za 250zł i nie ważne ile ma warst złot ana sobie póki nie jest przecięty to ilość bitów wysłanych jest równa tym odebranych. sam naciąłem si ena komplet kabli component za 200zł- bez rewelacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka