Dodaj do ulubionych

Lasy made in USA

26.08.08, 08:58

"Nic więc dziwnego, że służby leśne robią, co mogą, by ten proces powstrzymać.
W ramach specjalnego programu właściciele są przekonywani, że lepiej zarabiać
na rekreacji takiej jak turystyka lub polowania niż na stawianiu domów."

**********************************

Chyba niewiele to daje wobec atrakcyjności terenów leśnych - szczególnie dla
osób zamożnych. Poza tym takimi terenami dysponują zazwyczaj najbiedniejsze
gminy, dla których jest to niewielkie, ale źródło utrzymania.

Wydaje się, że np. pierwotny projekt ustawy metropolitalnej wzmacniając
aglomeracje, jednocześnie czynił mechanizm przeznaczania dzikich terenów pod
zabudowę jeszcze atrakcyjniejszym. Gdzieś tu leży przyczyna łatwości, z jaką
wydaje się pozwolenia na budowę. Rozwiązaniem byłby prawdopodobnie fundusz
rekompensujący gminom "leśnym" brak przychodów z tytułu budowania w lasach.

Obserwuj wątek
    • indywidualismus Adam, a gdzie TY mieszkasz? 26.08.08, 22:01
      Nie mieszkasz, albo nie chciałbyś mieszkać w lesie?
      Też kocham las i dałbym wiele, by móc w nim mieszkać. Jeśli więc sami tego
      chcemy, to pozwólmy realizować to też innym.
      • adam.wajrak Re: Adam, a gdzie TY mieszkasz? 27.08.08, 04:58
        Nie mieszkam w lesie. Mieszkam na wsi, a dokladnie w srodku wsi jaka sa
        Teremiski. Do lasu mam niezbyt daleko, ale w lesie jednak nie mieszkam, a
        Teremiski to w miare zwarta zabudowa i to juz liczaca sobie z 200 lat
        przynajmniej jezeli nie 300. Nie moze byc tak ze realizuje sie marzenia kosztem
        dobra publicznego. Tak myslac zniszczym wszystko
        pozdrawiam serdecznie
        adam wajrak
        • antypolityk1 Przecież w Polsce dzieje się coraz gorzej 02.09.08, 16:30
          Przecież w Polsce dzieje się coraz gorzej. Rząd liberalizuje prawo
          budowlane, a media temu przyklaskują. Biorąc pod uwagę rozmiar
          ekspansji deweloperów w Polsce oraz całkowitą wolnoamerykankę na
          rynku mieszkaniowym niedługo deweloperzy ruszą na lasy.

          Pozdrawiam
      • brat_barnaba Re: Adam, a gdzie TY mieszkasz? 02.09.08, 12:05
        Ja mieszkam właśnie w lesie i muszę powiedzieć, że ma to zarówno
        niezaprzeczalne uroki ale też nie pozbawione jest wad. Nad urokami
        nie będę się roztkliwiał, bo to kwesdtia subiektywna, natmiast do
        mankamentów należą:
        - trudności lokomocyjne: brak dobrej drogi, doły, wyboje, błoto po
        deszczach i roztopach, zaspy śnieżne itp. Konieczność posiadania w
        rodzinie kilku pojazdów.
        - brak niektórych tzw. mediów, w moim przypadku gazu, telefonu
        komórkowego - brak pola (dociągnięcie sieci stacjonarnej kosztowało
        majątek), dla odbioru telewizji satelitarnej trzeba było "wyrąbać"
        polankę
        - podatność na klęski żywiołowe jak np. pożary, huragany (groźne
        wiatrołomy)
        - duża wilgotność powietrza, dolegliwa zwłaszcza jesienią,
        szczególnie dla osób starszych, reumatyków, astmatyków itp.
        - inwazja owadów od wiosny do jesieni (komary, pająki, osy i wiele
        innych)
        - wszechobecność drobnych zwierząt leśnych (myszy, kuny itd), z
        którymi współżycie nie zawsze idyllicznie się układa
        - utrudniony dostęp do różnych "dóbr cywilizacyjnych" - handlu,
        usług, placówek kultury itp.
        Króko mówiąc: aby mieszkać w lesie i być z tego zadowolonym trzeba
        być prawdziwym "amatorem", większość ludzi tęskini do tego raczej
        teoretycznie, w praktyce jest "więźniem cywilizacji"
        • vacia Re: Adam, a gdzie TY mieszkasz? 11.09.08, 13:32
          brat_barnaba napisał:

          > Ja mieszkam właśnie w lesie i muszę powiedzieć, że ma to zarówno
          > niezaprzeczalne uroki ale też nie pozbawione jest wad.

          Właśnie wady stawiania domu w lesie o których piszesz są
          niezaprzeczalne dlatego uwazam że nie będzie w Polsce takiej mody
          jak w USA.
          Mieszkam koło pięknego lasu ale wieczorami promieniuje z niego taka
          chłodna wilgoć że wolałabym zostawicć las dzikim zwierzętom i
          wyjątkom.
    • nonieee Lepiej 27.08.08, 07:15
      niech ludzie budują sobie domy w lesie niż pozwalać prowadzić tak zwaną
      "gospodarkę leśną".
      Przejeżdżałem ostatnio przez puszczę niepołomicką, oglądałem też zdjęcia
      satelitarne tego największego lasu okolic Krakowa. I to nie jest żadna
      puszcza. To najzwyczajniejsza uprawa drzew.
      maps.google.com/?ie=UTF8&ll=50.030102,20.342646&spn=0.00969,0.019312&t=h&z=16
      Pod pozorami wspólnego dobra każdy realizuje swoje interesy. A jeżeli coś jest
      wspólnym dobrem to nikt o to naprawdę nie dba i nikogo to nie obchodzi. Nasza
      socjalistyczna mentalność każe zabraniać innym tak dużo jak to tylko możliwe.
      Wolałbym, żeby ludzie mieli więcej wolności a miej zakazów i nakazów.
      • katigroszek Re: Lepiej 27.08.08, 09:54

        Ludzie korzystają ze swych wolności najczęściej mając w d... wolność
        innych ludzi. Ja bym chciał korzystać z wolności chodząc do lasu w
        którym nie natykam się na czyjeś płoty, psy i koty, tylko na grzyby.

        A najlepszym dowodem na kiepskie korzystanie z wolności (w tym
        wypadku wolności słowa) jest Twoja wypowiedź, kochany/a "nonieee".
        ----------------
        Pistolet musi strzelać, a karabin musi jeszcze trafiać.
        • nonieee Re: Lepiej 27.08.08, 15:49
          katigroszek napisał:

          >
          > Ludzie korzystają ze swych wolności najczęściej mając w d... wolność
          > innych ludzi. Ja bym chciał korzystać z wolności chodząc do lasu w
          > którym nie natykam się na czyjeś płoty, psy i koty, tylko na grzyby.
          >
          > A najlepszym dowodem na kiepskie korzystanie z wolności (w tym
          > wypadku wolności słowa) jest Twoja wypowiedź, kochany/a "nonieee".

          Nie denerwuj się. I nie bierz tego osobiście, błagam.
          Po prostu chciałem wyrazić swoją opinię. Gdybym wiedział, że sprawi Ci ona takie
          cierpienie to bym milczał!
          Pozdrawiam.
          • deerzet Re: milczenie 28.08.08, 11:34
            {Noniek} milczy, ale zapewne robi swoje.
            Statystyczny Polak do lasu wywozi śmieci, kopie każdy grzyb
            niejadalny podczas zbierania jadalnego, tłucze kijem napotkanego
            węża, wypuszcza luzem swego psa w lesie i na łąkach no i butelki po
            piwie - chlup! - do jeziora.

            O włączaniu na pełny UMCY-UMCY-CYK regulator radia samochodowego
            podczas pikniku w środku lasu nie wspominając.

            Czyni sobie ziemię poddaną.
            • nonieee Re: milczenie 28.08.08, 13:58
              deerzet napisał:

              > {Noniek} milczy, ale zapewne robi swoje.
              > Statystyczny Polak do lasu wywozi śmieci, kopie każdy grzyb
              > niejadalny podczas zbierania jadalnego, tłucze kijem napotkanego
              > węża, wypuszcza luzem swego psa w lesie i na łąkach no i butelki po
              > piwie - chlup! - do jeziora.
              >
              > O włączaniu na pełny UMCY-UMCY-CYK regulator radia samochodowego
              > podczas pikniku w środku lasu nie wspominając.
              >
              > Czyni sobie ziemię poddaną.

              Mój poprzedni post to była IRONIA.

              A co do statystycznego Polaka - nie wiem skąd te dane. Ja znam wyłącznie ludzi,
              którzy w lesie zachowują się normalnie i rozsądnie. Ale każdy ocenia innych
              porównując ich ze sobą. Życzę lepszego samopoczucia.
              • deerzet Re: nie wiem skąd te dane 28.08.08, 20:58
                Z przyczyn zawodowych i miejsca zamieszkania Deerzet ze środka lasu
                obserwuje statystycznego Polaka.
                {Noniek} - z samochodowych okien i z satelity.

                Kto ma lepsze poczucie humoru i ogląd lasu - widać wyżej.
                • nonieee Re: nie wiem skąd te dane 28.08.08, 21:51
                  deerzet napisał:

                  > Z przyczyn zawodowych i miejsca zamieszkania Deerzet ze środka lasu
                  > obserwuje statystycznego Polaka.
                  > {Noniek} - z samochodowych okien i z satelity.
                  >
                  > Kto ma lepsze poczucie humoru i ogląd lasu - widać wyżej.

                  Dziwny z Ciebie koleś. Mam wrażenie, że projektujesz jakieś swoje kompleksy na
                  innych.
                  Powtórzę Ci jeszcze raz: uważam się za zwykłego faceta, nie niszczę lasu, nie
                  "tłukę węża kijem" i nie kopię grzyba itd. Także moi znajomi zachowują się w
                  podobny sposób. Nie wiem z kim się zadajesz, ja zadaję się z miłymi ludźmi. Może
                  po prostu zmień towarzystwo na jakieś lepsze.
                  Uważam, że ludzie powinni mieć możliwość mieszkania w lesie, wśród drzew i
                  myślę, że może to być dobre dla wszystkich. Bez odbioru bo nic nie wynika z tej
                  dyskusji. Trzymaj się.
                  • deerzet No trudno. Nie zrozumiał. 28.08.08, 23:04
                    W 1. swym wpisie D. nic N. nie suponował.
                    Pisał o statystycznym Polaku.

                    W swych dwóch wpisach N. suponuje D. wiele.

                    Nie z nami onetowe pogróżki.
                    Też niech się trzyma.
                    Niech wyjdzie z samochodu i pójdzie na cichą leśną przechadzkę.
                    D. robi codzień tak przez wiele godzin.
              • brat_barnaba Re: milczenie 02.09.08, 12:18
                nonieee napisała:
                > A co do statystycznego Polaka - nie wiem skąd te dane. Ja znam
                > wyłącznie ludzi, którzy w lesie zachowują się normalnie i
                > rozsądnie. Ale każdy ocenia innych porównując ich ze sobą. Życzę
                > lepszego samopoczucia.

                Nie żartuj, deerzet, wystarczy rozejrzeć się po lesie (chyba
                każdym) aby spostrzec, że nonieee nie zmyśla tylko RELACJONUJE.
                Kiedyś, będąc w prawdziwym dzikim uroczysku Puszczy Augustowskiej
                miałem wrażenie, że jestem chyba pierwszym człowiekiem, którego
                stopa stanęła w tym miejscu. Za chwilę wrażenie to prysło, bowiem
                nadepnąłem na coś odcinającego się od poszycia, co okazało się ...
                paczką po papierosach "Klubowe" (było to jakieś 15 lat temu).
                Kupy śmieci oraz gruz, szmaty, butelki, stary sprzęt AGD, a nawet
                meble, wywożone nagminnie przez wieśniaków, są zaś swoistą "normą"
                w naszych lasach.
                • brat_barnaba Re: milczenie 02.09.08, 12:22
                  Przepraszam, w swoim komentarzyku zamieniłem niechcący
                  rolami "nonieee" i "deerzeta". Oczywiście polemizuję z "nonieee", a
                  wspieram opinię "deerzeta".
                  • antypolityk1 Noniee naiwnie myśli... 02.09.08, 16:37
                    noniee naiwnie myśli, że w Polsce bogactwo i wolność idzie w parze z
                    rozumem. Prywatne lasy w Polsce oznacza połowę lasów wyciętych,
                    drugą połowę ogrodzoną przez nowobogackich, którzy tę drugą połowę
                    wycięli i teraz kochają przyrodę. Dlatego w Polsce lasy nie mogą być
                    prywatne i nie można ich zabudowywać. Bo Polacy to buraki. Co innego
                    w Skandynawii. Tam są lasy prywatne, nikt ich nie wycina i nie
                    grodzi. Możesz nawet możesz się tam rozbić z namiotem.
    • stalybywalec Lasy polskie są na granicy wyniszczenia 27.08.08, 23:05
      Ponieważ w sąsiednich wątkach trwa, co-jesienna młócka kreacjoniści
      vs. ewolucjoniści,jak zwykle bezsensowna zresztą, pozwolę sobie
      tutaj na parę uwag na temat lasów polskich. Otóż, delikatnie
      określając, ich stan jest niestety, wyrażnie coraz gorszy niż
      przykładowo kilkadziesiąt lat temu. Po nastaniu, miłościwie nam
      panującemu kapitalizmowi, lasy w różnych częściach kraju, są
      przetrzebiane niemiłosiernie i chociaż są od nowa zalesiane, to
      minie następne kilkadziesiąt lat nim będzie to las prawdziwy.A ogromu
      zniszczeń dopełniają bzdurne przepisy RP, zezwalające bez przeszkód
      stawianie w lasach w pobliżu miast i miasteczek, przeróżnych
      rezydencji nowobogackich (w stylu zresztą potworkowym),lub
      zamkniętych osiedli dla klasy średniej i nie zapominajmy o letnich
      daczach itp.pseudo- budowlach. Jeżeli Polska ma się cywilizować, to
      nie tędy droga, prowadząca naśladowczo w kierunku lasów Europy
      Zachodniej i USA, a wszelkie pokazowe programy typu Natura 2000, to
      niestety pudrowanie wrzodów, skoro obok istniejące lasy niechronione-
      - są na wielka skalę dewastowane.


      • paszczakur Re: Lasy polskie są na granicy wyniszczenia 30.08.08, 17:34
        stalybywalec napisała:
        > wszelkie pokazowe programy typu Natura 2000, to
        > niestety pudrowanie wrzodów, skoro obok istniejące lasy niechronione-
        > - są na wielka skalę dewastowane.

        Dokładnie. Po co skrawki lasów chronionych tak bardzo, że patyka tam w ziemię
        nie można wetknąć bez narażania się "ekologom", kiedy cała reszta lasów jest
        zostawiona sama sobie? Czy nie lepiej byłoby gdyby zamiast lub jednocześnie z
        ochroną parków narodowych itp. chronione byłyby wszystkie lasy?
        • oicdam Re: Lasy polskie są na granicy wyniszczenia 30.08.08, 22:08
          Wyburzyc wszystkie domy w lesie z wyjatkiem lesniczowek...
          • europitek Re: Lasy polskie są na granicy wyniszczenia 02.09.08, 13:51
            A dlaczego leśniczówki mają być wyjątkiem?
    • piodep Lasy made in USA 09.09.08, 09:50
      W zasadzie zgadzam się z autorem artykułu, z jednym małym
      zastrzeżeniem - w ostatnim zdaniu pisze on, że w Polsce nikomu nie
      zależy na ochronie przyrody. Otóż jest w naszym kraju grupa
      zawodowa, która stara się zachować dla potomnych to, co jeszcze jest
      do zachowania, resztki przyrody i krajobrazu. Są to służby parków
      krajobrazowych. Niestety, ich możliwości prawne i finansowe są co
      raz gorsze. Kolejne ekipy rządzące rozmyślnie lub bezmyślnie
      skutecznie ograniczały możliwość działania tych służb. Nawet (a może
      przede wszystkim) Ministerstwu Środowiska nie zalezy na ich sprawnym
      funkcjonowaniu. Gdyby nie to, że w większości pracują tam pasjonaci
      (za półdarmo) o ochronie przyrody i krajobrazu rzeczywiście w Polsce
      możnaby już dawno zapomnieć.
      • antypolityk1 Re: Lasy made in USA 09.09.08, 20:56
        Właśnie o tym pisze autor artykułu. Osoby mające jakikolwiek wpływ
        na środowisko w Polsce nie dbają o nie. Wprost przeciwnie: niszczą
        je w imię zysku. Brzmi to jak banał, ale taka jest prawda. Dyskusje
        na temat ekologii mają w Polsce WYŁĄCZNIE charakter marketingowy i
        medialny, np. szczytem cynizmu jest nazywanie przez deweloperów
        budujących się w atrakcyjnych przyrodniczo miejscach swoich osiedli
        ekocośtam. Co jak co, ale deweloperzy mają się do ekologii jak
        najemnik do misji humanitarnej. Media niestety też pomijają tematy
        związane z ochroną przyrody jakby jej nie było ograniczając się
        jedynie do ośmieszania ludzi związanych z ochroną przyrody jako
        leśnych dziadków lub oszołomów, o politykach typu prezydent miasta
        Warszawy dla której park w Warszawie nie ma prawa istnieć nie
        wspomnę.

        Pozdrawiam
    • losiu4 Re: Lasy made in USA 09.09.08, 11:21
      no i dobrze, niech mieszkają jak ich na to stac. Pierwsze co zrobię
      gdy i mnie będzie na to stać to kupię działke w lesie lub zagajniku
      i tam postawię swój dom.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • antypolityk1 Losiu 09.09.08, 15:47
        Każdego powinno na to stać. Każdy mógłby się wybudować w lesie.
        Wtedy by lasy na ziemi zniknęły.
        Natomiast jest na to bardzo dobra rada. Kup jakąś ruderę z ziemią,
        odnów ją, posadź las i będziesz miał super. Skorzystasz Ty i
        przyroda.
        Pozdrawiam
        • losiu4 Re: Losiu 09.09.08, 19:20
          ale po co miałbym czekać aż mi las wyrośnie (mogę nie dożyć) skoro
          jest już gotowy? Co najwyżej mogę coś posadzić/dosadzić gdzie
          indziej :) A zajączkom to nawet trawki mogę użyczyć pod warunkiem że
          nie będą mi żreć krzaczków owocowych. Bo jak będą, to będę strzelał.
          I będzie z tego dodatkowy pożytek, bo cieplutkie rękawiczki czy
          czapke każę sobie z ich skórek zrobić :) Vivat natura!

          Pozdrawiam

          Losiu
          • antypolityk1 Re: Losiu 09.09.08, 20:28
            Też tak można. Ale kupując ziemię i ją zalesiając czynisz więcej
            pożytku dla przyrody i przyszłych pokoleń, chociażby przez to, że
            ziemia ta nie wpadnie w łapy chciwych deweloperów. Natomiast budując
            się już w lesie istniejącym, tym bardziej się ogradzając, niszczysz
            las i istniejącą niszę ekologiczną. O dostępności dla społeczeństwa
            nie wspomnę. Na szczęście lasy w Polsce są jeszcze państwowe. Polska
            to nie Austria czy Skandynawia, a Polacy to nie Skandynawowie czy
            Austriacy i lasy by powycinali, a to co zostało by poogradzali.

            Long live pure nature and freedom

            Pozdrawiam
            • losiu4 Re: Losiu 11.09.08, 12:49
              antypolityk1 napisał:

              > Też tak można. Ale kupując ziemię i ją zalesiając czynisz więcej
              > pożytku dla przyrody i przyszłych pokoleń

              mój teren jest moim terenem, a jak zobaczę grinpisowca na moim
              terenie, to go z legalnie posiadanej wiatrówki będę gonił. O
              przyszłe pokolenia to sorry, sam se zadbam, urzędasy od ekologii nie
              są mi do tego potrzebne.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • antypolityk1 Re: Losiu 11.09.08, 13:10
                >mój teren jest moim terenem, a jak zobaczę grinpisowca na moim
                terenie, to go z legalnie posiadanej wiatrówki będę gonił. O
                przyszłe pokolenia to sorry, sam se zadbam, urzędasy od ekologii
                nie są mi do tego potrzebne.<

                Twój teren to Twój teren. Nie neguję tego, choć egoizm i arogancja
                wyłazi aż nadto. Nikt ci nie będzie właził. Żaden grenpisowiec, nie
                ma zamiaru łazić po Twojej posiadłości. Możesz się ogrodzić, spuścić
                psy i pilnować zazdrośnie okiem czy żaden aby grzybiarz nie kręci
                się koło Twoje posiadłosći. Może niedługo w Polsce będzie można
                strzelać bez ostrzeżenia. W Polsce taka postawa jest bardzo modna.
                Pod jednym wszak warunkiem: kup sobie taki ogrodzony grunt i wtedy
                jest OK. Gorzej jak państwo miałoby sprzedawać takie grunty. Na
                szczęscie lasy w Poslce są państwowe. Strach pomyśleć co by się
                stało z nimi gdyby je sprywatyzowano. Jak pisałam wcześniej Polska
                to nie Skandynawia, gdzie lasy są prywatne, ale każdy może po nich
                chodzić, ba nawet może się w nich rozbić namiotem. No ale to inna
                kultura.

                Nie wiem co mieliby mieć wspólnego z Twoim gruntem urzędnicy od
                ekologii?

                Pozdrawiam
                • losiu4 Re: Losiu 11.09.08, 16:55
                  antypolityk1 napisał:

                  > Twój teren to Twój teren. Nie neguję tego, choć egoizm i arogancja
                  > wyłazi aż nadto.

                  nie bardzo rozumiem. Co ma niechęć do tego by ktoś się po moim
                  obejściu kręcił do egoizmu? No chyba że przez to rozumiesz, że każdy
                  może se wleźć i robić co chce.

                  > Nikt ci nie będzie właził. Żaden grenpisowiec, nie
                  > ma zamiaru łazić po Twojej posiadłości.

                  owszem, będzie. Grinpisowcy są z tego znani

                  > Możesz się ogrodzić, spuścić
                  > psy i pilnować zazdrośnie okiem czy żaden aby grzybiarz nie kręci
                  > się koło Twoje posiadłosći.

                  tak, i zostanę oskarżony o napaść na pokój miłujących działaczy od
                  ochrony środowiska. A bo to byłby pierwszy taki przypadek?

                  > Może niedługo w Polsce będzie można
                  > strzelać bez ostrzeżenia.

                  chyba z procy, a i za to kara jest.

                  > W Polsce taka postawa jest bardzo modna.

                  owszem, paru ludzi którzy ulegli "modzie" broniąc siebie czy innych
                  dość długo ciągani byli po sądach.

                  > Pod jednym wszak warunkiem: kup sobie taki ogrodzony grunt i wtedy
                  > jest OK. Gorzej jak państwo miałoby sprzedawać takie grunty.

                  nie ma sprawy, jak będzie taka możliwość i bedzie mnie na to stać -
                  kupię jak najbardziej. Tylko z tą możliwością przeganiania intruzów
                  jakoś nie za bardzo jest i będzie.

                  > Na szczęscie lasy w Poslce są państwowe. Strach pomyśleć co by się
                  > stało z nimi gdyby je sprywatyzowano.

                  wiadomo. Właściciel o swoje dba :) a jak nie dba - cóż - szybko
                  przestanie mieć las i będzie płakał.

                  > Jak pisałam wcześniej Polska
                  > to nie Skandynawia, gdzie lasy są prywatne, ale każdy może po nich
                  > chodzić, ba nawet może się w nich rozbić namiotem. No ale to inna
                  > kultura.

                  cóż, ich problem, nie mój.

                  > Nie wiem co mieliby mieć wspólnego z Twoim gruntem urzędnicy od
                  > ekologii?

                  jeśli nie mają nic do mnie czy wielu innych ludzi to po co istnieją?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • antypolityk1 Re: Losiu 12.09.08, 01:09
                    >nie bardzo rozumiem. Co ma niechęć do tego by ktoś się po moim
                    obejściu kręcił do egoizmu? No chyba że przez to rozumiesz, że
                    każdy może se wleźć i robić co chce<

                    Ciotka mojej żony z wujem ma las prywatny, z dziada pradziada w
                    Skorzewie koło Kościerzyby i nie wyobrażają sobie, aby go ogrodzić.
                    Bo co im to szkodzi, że ktoś zbierze grzyby albo jagody. Po prostu
                    tak ich wychowano z dawien czasów.

                    >nie bardzo rozumiem. Co ma niechęć do tego by ktoś się po moim
                    obejściu kręcił do egoizmu? No chyba że przez to rozumiesz, że każdy
                    może se wleźć i robić co chce<

                    Ja mam działkę (tzn. mieszkam tu od urodzenia) w mieście Sopocie i
                    nie wyobrażam sobie, aby pijaczki kręciły mi sie po ogrodzie, choć
                    to się zdarzało. Jak usłaszałem głosy i następnego dnia ujrzałem
                    butelki w ogrodzie to założyłem zamek magnetyczny, ale wiem gdybym
                    miał las na własność to mi wszytstko jedno. Taka jest różnica. Co mi
                    ukradną? Grzyby? Jagody? A ogradzanie się w lasach do niczego
                    dobrego nie prowadzi.

                    >owszem, będzie. Grinpisowcy są z tego znani<

                    Nigdy nie słyszałem aby grinpisowcy włazili na czyjąś posiadłość
                    prywatną. Niby po co? Może jakieś odpady radioaktywne albo coś w tym
                    rodzaju? Noże znasz jakieś przykłady? Byłbym wdzięczny za wskazówki.

                    >tak, i zostanę oskarżony o napaść na pokój miłujących działaczy od
                    ochrony środowiska. A bo to byłby pierwszy taki przypadek?<

                    Byłbym wdzięczny za jakiś przykład ponieważ ja nie znam. Dzięki z
                    góry.

                    >nie ma sprawy, jak będzie taka możliwość i bedzie mnie na to stać -
                    kupię jak najbardziej. Tylko z tą możliwością przeganiania intruzów
                    jakoś nie za bardzo jest i będzie.<

                    Gwarantuję Tobie, że możesz się teraz grodzić w Polsce jak chcesz
                    mająć właśność prywatną. Jak wspomniałem Polska to nie Skandynawia.
                    Inna u nas mentalność.

                    >owszem, paru ludzi którzy ulegli "modzie" broniąc siebie czy innych
                    dość długo ciągani byli po sądach<

                    Zgadza się. Jednak co innego jest łażenie po ogródku, a nie daj Boże
                    wysadzanie transformatorów celem rabunku mienia domowego od
                    zbierania grzybów czy jagód. To taka drobna różnica. Ale takie mamy
                    głupie prawo.

                    >jeśli nie mają nic do mnie czy wielu innych ludzi to po co istnieją<

                    Rozumiem, że masz na myśli Polskę. Otóż w Polsce tacy urzędnicy w
                    Polsce nie istnieją. Nie martw się. Rządzi lobby deweloperskie i
                    motoryzacyjne. Jak będzie Ciebie stać aby kupić kawałek gruntu,
                    czego tobie z całego serca życzę, to posadź las, ogrodź się i
                    mieszkaj sobie w spokoju. Ja tak nie umiem, sorry, ale to nie ważne,
                    może jestem głupi. Ja i tak będę jeździł do cywilizowanych krajów
                    typu Szwecja, Finlandia, Norwegia (bo tam się ostała prawdziwa
                    ludzka natura) na wakacje. Polska schodzi na psy jak cały Zachód.

                    Nie myśł o mnie źle. Próbuję otworzyć Tobie oczy na pewne sprawy.
                    Marzę o Polsce pełnej przyrody i otwartości jak Skandynawia albo
                    Austria. Sorry.

                    Pozdrawiam










    • indywidualismus Niepotrzebny antagonizm 11.09.08, 13:11
      Zarówno autor artykułu, jak i część komentatorów zupełnie niecelowo nakręca
      antagonizm lasy-ludzie. Jeśli wmówimy ludziom, że człowiek w lesie jest
      intruzem, to będą tenże las traktować jak wroga, nie tylko go nie szanując, ale
      i niszcząc z pasją. Co też wielu już robi. Tylko wychowując młode pokolenia w
      jedności z przyrodą, ucząc obcowania z lasem, możemy ich nauczyć szacunku i
      dbałości o nasze wspólne dobro. Zakaz osiedlania się w lesie, spowoduje większy
      dystans i obojętność wobec przyrody. A wielu ludzi pokochało las, dopiero jak w
      nim zamieszkali.
      • antypolityk1 Re: Niepotrzebny antagonizm 11.09.08, 13:13
        Oczywiście, że pokochali, ale wyłącznie jako swoją własność, a nie
        dobro ogólnoludzkie, ponadczasowe i bezcenne.

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka