Dodaj do ulubionych

Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientów ...

    • Gość: win->linux->osx Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 217.153.114.* 19.09.08, 12:13
      Uwielbiam czytać takie przepychanki. Ciekawe ilu z tych największych przeciwników jednego z systemów tak naprawdę go zna. Od kilkunastu lat pracuję przy użyciu komputerów. Zaczynałem od DOSa 6.22. Później Windows 95, NT 3.51 (bodajże), NT 4.0, W2000, XP. Obecnie OSX. Gdzieś tam w między czasie były różne dystrybucje Linuxa. Większość wyżej wymienionych używam/ałem jako terminali do trochę innych, niedostępnych dla zwykłych użytkowników systemów komputerowych oraz do normalnych zastosowań jak www, poczta, edytory tekstów, arkusze kalkulacyjne i obróbka zdjęć (hobbystycznie). Każdy z tych systemów ma swoje zalety i wady. W windowsach podobały mi się ułatwienia dla użytkowników. Sporo rzeczy można było wykonać poprzez kilka kliknięć myszką. Przy dobrej konfiguracji potrafiły pracować dość długo, niestety zwalniająć i głównie przez to co jakiś czas musiałem je reinstalować (wgrywać obraz czystego systemu poprzez ghosta... zawsze lubiłem ułatwiać sobie życie). Linux był chyba najbardziej stabilnym z systemów jakie używałem, ale koniguracja świeżej wersji do ostatecznej, akceptowalnej wymagała zbyt wiele czasu i przekopywania się przez tony manuali. Zaprzestałem używania go, gdy czas i obowiązki zaczęły kolidować z nieprzespanymi nocami spędzanymi przy konfiguracji linuxa... obecne wersje zapewne pozwalają to zrobić w sposób mniej irytujący. Obecnie używam OS X i chyba jestem z niego najbardziej zadowolony. Jest szybki, prosty, działa praktycznie zawsze, ma wiele ułatwień, które dla osoby mojego pokroju są bardzo wygodne. Gdy x lat temu byłem studentem, sprawiało mi wiele satysfakcji grzebanie w rejestrach windows, rekompilowanie jądra i komponentów linuxowych, teraz stawiam na prostotę i wygodę. Dlatego używam produktów ze stajni Apple. Nie dla lansu. Dla samej przyjemności używania...
    • Gość: MENDAX Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.08, 12:15
      Ja znam zalety Mac Os i calego APPLE'a! Forum doczytalem do polowy bo to tylko licytacja. Ale niech ktos kto obrabia setki RAWów(foto) dziennie z czystym sumieniem powie mi ze Mac jest do d.... jesli tak powie to chyba nie zna tematu! Niestety moj PC przy tym nie istnieje, moze to tak jak ze sportowym autem, nadaje sie tylko na plaska droge? Nie wiem, ale prosze mi nie mowic ze windows w tej dziedzinie rowna sie chociazby w 20%! Oczywiscie kazdy produkt ma swoje wady i zalety, w windowsie zainstalowanym na macu zawsze mozna puscic fakture :)!
    • Gość: unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.171.92.125.crowley.pl 19.09.08, 12:20
      MENDAX - MAK to zwykły PECET - różnica to wyłącznie system operacyjny. Ani kształt, ani kolor nie ma wpływu na jakość pracy. WYŁĄCZNIE SYSTEM. Dyskutujecie o wyższości/niższości OS X nad XP/Vista - o NICZYM INNYM
    • Gość: Arek Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 136.173.162.* 19.09.08, 12:21
      Mam w domu PC i Apple (oba kosztowaly po ok 1000 euro). W skali 0-10 daje Apple: 8, PC: 5.
      Podadto co sie tak ekscytujecie? Komputer to komputer, nie kazdy musi miec taki sam. Windowsy nie sa takie slabe jak je malujecie, a Mac nie jest tylko dla szpanerow. iPhone nie kupie, bo telefonu uzywam do dzwonienia, a nie surfowania, czy wysylania emaili. Ale zeby zaraz nabijac sie z tych co kupili? Ich kasa ich wybor!
    • Gość: unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.171.92.125.crowley.pl 19.09.08, 12:27
      Arek - po każdej stronie tego bezsensownego sporu są ludzie pozbawieni kultury - jak zawsze. Jest w tym jednak sporo winy Apple które wmawia swoim użytkownikom, że są lepsi. I tak to się kręci :D
    • Gość: hoppke Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.gotadsl.co.uk 19.09.08, 12:43
      MENDAX, ale nikt nie będzie zaprzeczał, że program którego używasz do wywoływania RAW-ów szybciej działa pod Makiem niż pod Windowsem. Na pewno dałoby się znaleźć inny program, który pod Windowsem działałby szybciej niż na Maku.

      Ale to są właśnie kwestie konkretnego zastosowania (np. korzystania z CameraRAW), a nie "absolutnej wyższości" jednego systemu nad drugim.

      Ja na przykład mogę powiedzieć, że Eclipse najsprawniej/najpłynniej działa mi pod Vistą, trochę gorzej pod Linuksem, a najsłabiej na Maku
    • Gość: Ya Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 12:59
      po pierwsze: "Jakby na to nie patrzeć," używa Pani rusycyzmu.
      po drugie: wywoływanie całej tej dyskusji jest mocno bezsensowne - owszem japco ma w sobie lans, ale przede wszystkim ma w sobie siłę, której nie mają komputery oprogramowane windą. Proszę mi wskazać film w kinach, który powstał na windzie. Zajady mi pękają. A z drugiej strony - odpalanie Offica w macu to jak gumofilce do porszaka. Wszystko ma swoje przeznaczenie na tym świecie. Redakcje niektóre (Agora) przesiadły się na piece - podziwiam, muszą mało płacić pracownikom, bo pracownicy są znacznie mniej produktywni korzystając z pieców. Inne się nie przesiadły, bo efektywnie taniej jest kupić droższe a krócej pracować. Na maca nie ma gier za wiele i dobrze, bo ma służyć do pracy. Wszystkie te tysiące aplikacji, z których każda może być trojanem to dobro potrzebne do zabawy. A jak się zapełni w aparacie kartę 8 giga zdjęciami w raw, to naprawdę nie ma czasu na zbyty. I tyle.

      a myszka? zapiąłem sobie 27 przyciskowego :-) logitecha i działa bez problemu, a i tak na codzień używam tabletu...
    • Gość: meecoy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.studby.uio.no 19.09.08, 13:19
      rusycyzmu. o czym ty, tablecie pisszesz?..

      lans jest lans, sprawa prosta, spoleczne normy i mechanizmy jednym nakazuja to krytykowac inni przyjmuja tego typu procesy jako integralna czesc funkcjonowania spolecznego swiata. imo nie ma co piac sie na krytyke w stylu 'antyglobalnym' - nie uciekniesz. ja widze sie w takim swiecie, siedzac sobie w lozku, stukajac w te biale klawisze, ciesze sie z mojej nowej zabawki.
    • hoppke Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.09.08, 13:25
      "Proszę mi wskazać film w kinach, który powstał na windzie"

      A jakie to ma znaczenie? Kupując samochód rodzinny też patrzysz na to, ile ton cegieł dasz radę do niego załadować? Naprawdę masz zamiar na domowym komputerze następną część Shreka stworzyć?

      "pracownicy są znacznie mniej produktywni korzystając z pieców."

      Gdy firma ma dobry dział techniczny, to platforma sprzętowa przestaje się liczyć. Widać Agora ma na tyle dobrą infrastrukturę IT, że im się to kalkuluje. Takie Google też jest szalenie upecetowione, szkoda że im nikt nie powiedział o tym jak bardzo morduje to ich wydajność...

      "odpalanie Offica w macu to jak gumofilce do porszaka"

      To fakt, Office dla Maka jest o wiele gorszy od Office dla Windows. Nawet nie da się wygodnie okienek dialogowych klawiaturą obsłużyć. Microsoft musiał chyba celowo go okaleczyć...

      "Na maca nie ma gier za wiele i dobrze, bo ma służyć do pracy."

      No pewnie. Do grania kupuje się konsolę, co nie? A iPhone nie nagrywa filmów, bo przecież do tego służą kamery.
    • Gość: brother sir Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 217.153.159.* 19.09.08, 13:28
      Dyskusja jest na maxa jalowa i nikogo nie przesunela ani o milimetr w zadnym kierunku. w domu korzystam z maca od 10 lat (przez przypadek) a w pracy mam pc. nigdy nie zamienie maca na pc w domu. nie jestem programista ani znawca, nie rozumiem polowy rzeczy o ktorych piszecie (spec. tech.) i szczerze mowiac nie obchodza mnie one. otwieram na macu wszystkie dokumenty ktore chce, system sie nie zawiesza, nie potrzebuje zadnych sterownikow i innych bajerow, mam fajne aplikacje do poczty i www, doskonale obrabia mi sie zdjecia, etc. mam tez ipoda i swietnie slucha mi sie muzyki z niego. najczesciej w miescie, tramwaju, pociagu i samolocie. nie obchodzi mnie jakas tam konwersja i obnizenie jakosci poniewaz i tak jej nie wychwycicie. darujmy wiec sobie.
      i jeszcze ten lans..szkoda w sumie gadac..ktos napisal, ze przedluzam sobie fujare logo apple'a.. nie, po prostu taki komputer mi starcza, zadowala i sprawdza sie. inni - jak czytam - maja glosniki za 1500 zl. ja nie mam. nie mam tez auta, sygnetu i TV LCD. i co teraz? bawcie sie dobrze.
    • Gość: nuta Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 13:37
      ok, dodam coś od siebie. Jak widzę teksty że mac jest przedłużeniem penisa to mnie skręca bo świadczy chyba o tym że piszący penisa nie posiada wogóle. Tak samo skręca mnie gdy widzę wpisy iFobów. Sam przez lata pracowałem na pececie i rok temu postanowiłem w końcu przesiąść się na jakiegoś lapka. Wybór padł na MacBooka Pro. Podobno strasznie drogi komputer, ale jak sobie tak na prawdę porównałem koszty to okazało się że dramatu nie ma. A dlaczego wybór padł na maca?
      1. Jest lekki i niewielki pomimo jego 17 cali.
      2. Bateria trzyma około 5 godzin normalnej pracy
      Maca kupowałem trochę w ciemno, ponieważ nigdy wcześniej nie pracowałem na OS-ie, ale okazało się że to był dobry wybór, bo:
      3. System sam w sobie ma oprogramowanie które wystarcza do normalnej pracy i zabawy. Tak jak ktoś już wcześniej napisał instalacja XP z dodatkami to jakieś 2 dni, tutaj 2 godziny i to jest prawda. Jak pracowałem na XP to bardzo dużo czasu spędzałem przeglądając internet na poszukiwaniu informacji jak usprawnić działanie systemu. Teraz mam z tym totalny spokój. Śmieci w rejestrze, ciągłe rozrastanie się plików na dysku, restarty - ja już nie pamiętam co to jest.
      4. Pierdoły, które docenia się dopiero jak się je ma - np. podświetlana klawiatura, ładowarka sieciowa która nie wyrywa gniazda, podgląd prawie wszystkich typów plików po kliknięciu w spację czy spotlight który wyszukuje pliki z prędkością światła.

      Mógłbym tutaj jeszcze pisać i pisać.

      Oczywiście nie mam zamiaru nikogo przekonywać do sprzętu apple bo sam dostrzegam wiele wad. iPhone to shit jakiego dawno nie widziałem. Są problemy z oprogramowaniem - ale to są problemy trochę przesadzone. Oczywiście można napisać że na OS nie ma Gadu-Gadu, ale co z tego jeżeli jest dużo lepszy Adium który poza GG obsługuje jeszcze inne komunikatory. Ktoś zarzucał że nie ma na OS'a Płatnika - ale czy to wina Apple'a. Jest za to emulator na którym płatnik działa bez konieczności instalowania windy.
      Pozorną zaletą PC jest to że można go rozbudować, ale właściwie po co to się robi? Tylko dlatego że wchodzą nowe aktualizacje systemu/oprogramowania których starszy sprzęt nie jest w stanie uciągnąć. Podobnie pozorną przewagą systemów windows jest możliwość jego rozbudowy i doinstalowywania plaginów oraz możliwości grzebania w rejestrze i "bebechach". Ale czy to nie wymusza na nas nowego hobby jakim jest informatyka? PC to chyba jedyny produkt na świecie który z większości ludzi robi specjalistów w swojej dziedzinie, a w polsce gdzie każdy jest lekarzem, mechanikiem samochodowym, czy hydraulikiem trafił na świetny grunt.

      Czy apple to styl życia? W dużej mierze TAK - dlatego że godziny oszczędzone na grzebaniu w komputerze można przeznaczyć na basen, spacer itp.

      N.

      P.S.1. mój mac nie był restartowany od 4 tygodni a pracuję na min w firmie, bawię się w domu, podłączam drugi monitor i pełno innych urządzeń.
      P.S.2. mój znajomy ma firmę w której udźwiękawia się filmy. nadal jednym z kompów które mają jest mac G4 sprzed 10 lat. niech ktoś mi pokaże 10 letniego peceta który obrobi dźwięk.
    • Gość: pablo Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 13:51
      A ja tam na swoim Asusie mam i Linuksa, i MacOS X, i nawet Vistę (na wszelki wypadek).

      I wszystko pięknie śmiga, ale najbardziej użyteczny i wypasiony graficznie jest dla mnie Linux, więc się go trzymam.
    • Gość: jacek Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.nics.gov.uk 19.09.08, 14:13
      dzieci mody, lubicie mercedesa bo kazdy mowi ze merc jest fajny, lubicie iphony bo moiwa ze cool jest byc indywidualista. Brakuje wam samoakceptaji. Powodzenia
    • Gość: bill Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 194.75.147.* 19.09.08, 14:15
      nutka napisala:

      'P.S.1. mój mac nie był restartowany od 4 tygodni a pracuję na min w firmie, bawię się w domu, podłączam drugi monitor i pełno innych urządzeń.'

      to ci sie udalo kwiatuszku.

      'dramatu nie ma' - a jednak 50% wyrzucone w bloto.

      'podswietlana klawiatura'...'brak penisa' - to chyba po to zeby go zobaczyc

      itd. itd.
    • Gość: pawełłłł Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.ip.netia.com.pl 19.09.08, 14:21
      @bill, dobre z tą podświetlaną klawiaturą :)

      z MACiem droższym o 50% i podświetlaną klawiaturą każdy AppleFucker będzie widział swojego maluszka :)
    • Gość: Gość Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 14:25
      Piszcie sobie malkontenci co chcecie.. Ja i tak nie zamienie mojego Maca na PC z Windows. I zeby nie bylo - mam nowego laptopa z Windows (potrzebny do sprawdzania stron www pod MSIE) - juz po 10 min. od wlaczenia wiedzialem, ze nie przesiade sie z Tigera na jakiekolwiek Windows..
      BS
    • awinia Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.09.08, 14:30
      Jestem kobietą. Mam w domu dwa laptopy, pierwszy wymarzony zakup to HP , a potem skusiłam się na Macbook pro. Mam go od roku, intensywnie z niego korzystam. Czasem brak mi jakiejś aplikacji i na chwilę wracam do HP. Nigdy jednak nie jestem w stanie przy nim pozostać. Nie szpanuję, bo nie wychodzę z jabłuszkiem, poza dom. Raz na jakiś czas zabieram na wczasy i korzystam w pokoju. Jako przeciętny użytkownik i kobieta,stwierdzam po roku od zakupu, że Apple to miodzio i poezja, zwłaszcza dla kogoś kto nie chce wiecznie wzywać informatyka,a tylko korzystać. Od roku zero wirusów, wszystkie potrzebne programy w jednym, od fotograficznych, po edytory tekstów, tworzenie stron www, metodą przeciągania myszką( tak stworzyłam sobie na szybko stronkę dla firmy). Podświetlana klawiatura, cóż to za przyjemność, wieczorem pisać na mac-ku, a przy tym jest leciutki, wygodny i prawie nigdy nie wymaga restartu. A nawet jak coś tam, wymaga ponownego włączenia , to nie trwa to tyle czasu co wind vista, ale minutkę i wszystko z powrotem jest na pulpicie gotowe. Nie wspominając o najwygodniejszym na świecie interfejsie z ogromną ilością możliwości, kombinacji i ułatwiaczy przesuwanych oknach itd.
      ps. większa część osób które wypowiadają się tutaj na temat mac-ów z krytyką, sugerowaniem szpanerstwa, po prostu nigdy nie korzystała z tego systemu, no może podpatrzyła w sklepie... Jest to atak, nie w system, ale w kieszeń. Dotyczy to wszystkiego. Wystarczy poczytać sobie jakie zdanie mają internauci na temat wczasów za granicą np. na Wyspach Kanaryjskich i nad polskim morzem. A już nie daj boże gdy spadnie samolot, to dopiero można sobie poczytać jak to dobrze im tak , nowobogackim, spadli, zachciało się szpanować( nie zwiedzać świat). Ot czyta zawiść i zazdrość o to na co nas nie stać. W przypadku sprzętu Apple jest tak samo. Obecnie najtańszego laptopa z windowsem , można kupić za tys zł , za tą samą kwotę mac-ka , nikt nie kupi ot cała tajemnica, wyższości jednego nad drugim. Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi zawsze, o.... kasę !
    • bosman_plama Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.09.08, 14:41
      Tego typu dyskusje (właściwie momentami już kłótnie) kompletnie mnie rozkładają. Pracowałem i na Macu i PC. Na MACu w pracy, bo musiałem, na PC w domu, bo tańszy i bardziej dla mnie przyjazny (a jednak). Jeśli chodzi o PC to winda plus winda z ubuntu na laptopie. Mac ma swoje plusy, nie da się zaprzeczyć, ale jak dla mnie jest za drogi, nawet jak na te plusy. Nie da się ukryć, że sporo osób kupuje go dla mody właśnie. I nie ma się czego wstydzić, nie każdy jest grafikiem, czy specem od montażu.
      Wbrew rozmaitym krucjatom winda to całkiem niezły system i czuję lekkie rozbawienie, gdy czytam o cudownościach tego i innego systemu, czy sprzętu w porównaniu do windzianego bubla. Często nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to wszystko to tylko podbijanie własnego ego.
      A moje sony vaio i tak jest ładniejsze od dowolnego maca;). I klawiatura w nim bardziej mi pasuje (prostokąt zamiast prawie kwadratu, jak w macbookach). Po prostu różni ludzie lubią różne rzeczy. Dorabianie do tego ideologi i gromadzenie wielotomowych argumentów jest śmieszne.
    • Gość: nuta Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 14:48
      Gościu Bill - wypraszam sobie osobiste wycieczki. napisałem posta w którym nie wymuszam nic na nikim. Rzeczowo opisałem dlaczego wolę macbooka od PC, ale dla ciebie ważniejsze było napisanie że podświetlana klawiatura potrzebna jest do zobaczenia penisa. Gdybyś chociaż raz na takiej popracował zauważyłbyś że nie jest w stanie go oświetlić ponieważ podświetla jedynie klawisze. Do oświetlenia penisa bardziej pasuje lampka USB którą można sobie dokupić do innych lapków.
      Nie wiem skąd masz to przekonanie że 50% kasy jest wyrzucone w błoto. Może postaraj mi się to jakoś policzyć.
      I nie do końca rozumiem co mi się udało...

      Jeszcze raz podkreślam że nie mam zamiaru nikogo przekonywać do Appla bo każdy ma swoje upodobania, natomiast widzę że przeważającym argumentem zaciekłych ich przeciwników jest "chęć przedłużenia sobie penisów przez tych apple-snobów". A więc gratuluję wam wielkich jak armata penisów tylko żal mi was że zamiast ich używać musicie biegać po sklepach w poszukiwaniu nowej szybszej kości pamięci.
      N.
    • Gość: unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.171.92.125.crowley.pl 19.09.08, 15:00
      nuta: skąd 50% - OS X kosztuje... hmm.. 4 stówki? Czy jakoś tak a sprzęt potrzebny do odpalenia tego masz tutaj: www.psystar.com

      Nie nadaje się ten sprzęt do uprawiania MacWiary (a wyznań wiernych tej religii masz tu sporo) ale do pracy - tak samo jak MAC. Bo mac to zwykły pecet. Najzwyklejszy - z kawałkiem hardware'u mającego uniemożliwić (w praktyce czytaj: utrudnić) odpalenie systemu na kompach nie poświęconych w świątyniach Apple ;)

    • Gość: nuta Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 15:10
      Pokaż mi o ile droższy jest mac od podobnego w konfiguracji i wydajności peceta, policz ile kasy w ciągu powiedzmy 4 lat na tego peceta jeszcze wydasz (albo wręcz będziesz musiał kupić nowego), ile czasu stracisz na bezsensowne moim zdaniem grzebanie w tym pececie a na koniec zastanów się ile na wartości straci twój pecet w ciągu 2 lat. Jeżeli dla ciebie jedynym kosztem komputera jest cena jego zakupu to ja cię nie przekonam.
      N.
    • Gość: unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.171.92.125.crowley.pl 19.09.08, 15:16
      1. Konfiguracja w przypadku TEGO SAMEGO systemu określa wydajność.
      2. Mój roboczy pecet nie był zmieniany od 4-5 lat - nie pamiętam dokładnie i cóż...
      3. Bezensowne grzebanie - jak rozumiem tutaj uciekasz w stronę XP. Otóż drukuję czasem dla pewnej rządowej agencji - mają tam całkiem sporo komputerów PC z XP. Systemy są tak ustawione, że użytkownik nic nie może zepsuć i faktycznie - interwencje nie są potrzebne od lat. To jest kwestia filozofii - na dzień dobry XP daje userowi wszystko. No i user wszystko robi - z marnymi skutkami. Ja Tigera uważam za bardzo dobry produkt. Dużo lepszy od Windows. I można go mieć razem ze sprzętem za pół ceny. Ale jak pisałem wtedy nie zostanie się wyznawcą MacWiary :D
    • bucefal76 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.09.08, 15:21
      Naiwniacy! Na tym właśnie polega strategia Jabuszka by przenieść postrzeganie produktu z poziomu technicznego (gdzie łatwo porównać cechy) na poziom emocjonalny gdzie każdy może mieć "swoją" racje.
      Co więcej, zapytam jak zdobyć rynek gdy wokół panuje monokultura Windows i ma się udziały w rynku 0%. Trzeba słabość przekuć na siłę i sprzedawać niszowy produkt jako "tylko dla wybranych".
      Obie strategie mają dodatkową zaletę, że uciekając od realnej wartości produktu w strefę emocjonalnego postrzegania łatwiej manipulować ceną (czytaj zawyżać w stosunku do konkurencji).
      Trzeba tylko przepakować standardowy produkt w ciekawszą obudowę i zaczarować trochę w środkach masowego przekazu (np. wynająć statystów by stali w kolejce po słuchawkę).
      Co więcej taka strategia ma bonus, bo dodatkowo okazuje się, że klienci stają się gorącymi wyznawcami, muszą się co dziennie utwierdzać, że zrobili super interes więc po jakimś czasie zaczynają w to dogłębnie wierzyć.
      Apple to jak widać średni technicznie producent z genialnym działem marketingu! Podziwiam!
      Faktycznie, nie zazdroszczę tym b...om, którzy dają się na tą sprytna strategię nabrać i przepłacają wpisując się w strategię Apple.
    • hoppke Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.09.08, 15:25
      nuta ma rację, nie ma co demonizować ceny Maków. Prawda jest taka, że w porównaniu z analogicznymi pecetami/laptopami Maki wypadają... całkiem tanio! Np. matryce stosowane w iMakach są wycenione prawie po dumpingowych cenach, gdyby próbować to kupić samodzielnie to cena byłaby wyższa. Laptopy typowych wintelowych producentów o funkcjonalności i wadze Air są też droższe niż ten Applowy komputer...

      Inna sprawa, że amortyzacja komputera zależy mocno od zadań, jakie się przed nim stawia. Pecety (z Windowsem) starzeją się szybko ze względu na gry, które błyskawicznie pompują wymagania i napędzają branżę; Maki tego problemu nie mają, bo nie są maszynkami do gier. Swoją drogą nie ma co kręcić noskiem na graczy, bo to oni są siłą napędową dzięki której możemy kupować coraz tańsze i szybsze komputery. A że nie jest to bez znaczenia najlepiej świadczy fakt, że nawet Apple przeszło w końcu na wydajne i tanie komponenty pecetowe (Intel i spółka).

      Ale oznacza to też, że jeśli nie traktuje się peceta jak stacji do gier, to jego amortyzacja przebiega dokładnie tak samo, jak w Maku. Mak używa przecież tych samych komponentów co zwykłe pecety i laptopy, uruchamia się na nim w dużej mierze to samo oprogramowanie. Szalenie popularny nawet w tej chwili WindowsXP ma już przecież ponad 7 lat...
    • Gość: unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.171.92.125.crowley.pl 19.09.08, 15:54
      Właśnie dostałem po łbie od najlepszej połowy. Jej ukochany system to Leopard, nie Tiger :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka