Dodaj do ulubionych

Gravity Probe B - shame dragging ???

27.10.08, 20:54
spectrum.ieee.org/oct08/6848
Mimo potwierdzenia z ideologiczną dokładnością 99% zgodności tzw.
zakrzywienia przestrzeni, po utajnieniu danych odstępuje się chyba
od planowanego potwierdzenia tzw. wleczenia przestrzeni.
(jeżeli żle zrozumiałem, to proszę poprawić)

Czyżby to było tak jak z przykrótką kołderką ?
Jak się naciągnie z przodu,
to z tyłu wystaje goła dupa ?
Obserwuj wątek
    • pizza a ja mam pytanie: 28.10.08, 13:43
      z jaką prędkością odkształca się przestrzeń? czyli jak szybko
      propagują się oddziaływania grawitacyjne. Dla ułatwienia: weźmy
      szybko poruszający się masywny obiekt: pytanie jak szybko "gnie on
      przestrzeń wokoło siebie"? Z prędkością swiatła? mielibyśmy aberację
      grawitacyjną do dołożenia w równaniach ruchu dla szybkich obiektów.
      A może dzieje się to natychmiast? co z prędkością światła wtedy?
      takie moje przemyślenia-wątpliwości. Moim zdaniem zakrzywienie
      przestrzeni to bzdura. Po prostu fale EM nie rozchodzą się po
      liniach prostych zawsze - i nie trzeba do tego ogromnych mas. Moim
      zdaniem jedyne sensowne podejście choć nie wolne od swoich problemów
      to korpuskularna teoria grawitacji na bazie kwantowyh teorii
      przestrzeni i czasu - czyli współczesne rozwinięcie idei pchającej
      grawitacji wychodzące z koncepcji automatów komórkowych
      zapoczątkowanych przez Tofolli/Fredkina i Minskiego w 1982 roku.
      • losiu4 Re: a ja mam pytanie: 28.10.08, 15:57
        pizza napisał:

        > pytanie jak szybko "gnie on
        > przestrzeń wokoło siebie"? Z prędkością swiatła? mielibyśmy
        > aberację grawitacyjną do dołożenia w równaniach ruchu dla szybkich
        > obiektów.

        tak chyba powinno być (o szybkość światła chodzi) :) a aberracje... no cóż,
        kłopot jest ze "zwykłymi" newtonowskimi równaniami dla kilku jeno ciał :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • pomruk Re: a ja mam pytanie: 28.10.08, 16:03
        pizza napisał:

        > z jaką prędkością odkształca się przestrzeń? czyli jak szybko
        > propagują się oddziaływania grawitacyjne.

        Z prędkością światła. I fala grawitacyjna, i hipotetyczny grawiton
        też muszą rozchodzić się z prędkością światła. Powód: przez
        oddziaływanie grawitacyjne możemy przenosic informację, a stała c
        jest największą możliwa prędkością takiego przesyłu.


        > Moim zdaniem zakrzywienie
        > przestrzeni to bzdura.

        Hm, na razie mamy piękne potwierdzenia zakrzywienia wynikającego z
        ogólnej teorii względności. Poczynajac od obserwacji Eddingtona w
        1919, poprzez np. pomiary Hulse'a i Taylora w latach 70-tych (pulsar
        podwójny) do... nawet nie wiem co podać jako ostatnie potwierdzenie:)
        • kala.fior kropka nad i.... 28.10.08, 17:02
          pomruk napisał:

          > Hm, na razie mamy piękne potwierdzenia zakrzywienia wynikającego z
          > ogólnej teorii względności. Poczynajac od obserwacji Eddingtona w
          > 1919, poprzez np. pomiary Hulse'a i Taylora w latach 70-tych (pulsar podwójny)
          do... nawet nie wiem co podać jako ostatnie potwierdzenie:)
          • pies_na_teorie Re: kropka nad i.... 28.10.08, 22:08
            > kala.fior napisał:

            > Gravity Probe B potwierdziła efekty zakrzywienia przestrzeni
            > (geodezyjne) z dokładnością 1%, to chyba całkiem nieźle.
            >

            Ale niestety dane z GP-B, na podstawie których dokonano nieznanych
            obliczeń, zostały utajnione:
            pl.wikipedia.org/wiki/Gravity_Probe_B
            "Uniwersytet Stanforda zgodził się na upublicznienie w przyszłości
            pełnych zebranych danych, nie podając jednak konkretnego terminu.
            Istnieje szereg spekulacji dotyczących nieoczekiwanych sygnałów,
            wedle których mogą się one okazać bardziej interesujące od
            pierwotnego celu eksperymentu."



            Przykro mi, że być może rozwiewam czyjeś sny i marzenia,
            ale jest taka możliwość (wymagająca weryfikacji),
            że pochopnie 99% zakrzywiony wynik poszedł w świat a interpretacja
            danych zastosowana do obliczeń krzywizny przestrzeni- mogła
            konsekwentnie doprowadzić do tego, że przy udowadnianiu
            wleczenia ... zaczęły wychodzić głupoty.

            W tym kontekście przeciąganie sprawy i niezrozumiałe
            decyzje...wydają się zrozumiałe :)


            P.S.
            Nasz wątek jest w czołówce na google,
            na ponad 200 tys. zapytań dla "gravity probe b "
            :)

            • kala.fior Re: kropka nad i.... 29.10.08, 16:05
              polska wiki
              > Istnieje szereg spekulacji dotyczących nieoczekiwanych sygnałów,
              > wedle których mogą się one okazać bardziej interesujące od
              > pierwotnego celu eksperymentu."
        • hetman_twardowski teoria teoretycznie potwierdzona 28.10.08, 18:57
          > Hm, na razie mamy piękne potwierdzenia zakrzywienia wynikającego z
          > ogólnej teorii względności. Poczynajac od obserwacji Eddingtona w
          > 1919, poprzez np. pomiary Hulse'a i Taylora w latach 70-tych (pulsar
          > podwójny) do... nawet nie wiem co podać jako ostatnie potwierdzenie:)

          Podwójny pulsar?
          Ten standardowy model nie potrafi wyjaśnić
          funkcjonowania jednego pulsara, więc o czym tu pitolisz?

          Możesz sobie jeszcze tu dodać ten układ podwójny
          czarnych dziur - z rekordową supermasywną czarną.

          1. Odległość przeliczono z efektu Dopplera zgodnie
          z modelem kosmologicznym opartym na OTW,
          2. potem obliczono tam parametry orbit wprost z OTW,
          3. ostatecznie wyniki porównano z przewidywaniami OTW,
          no i faktycznie wszystko pasowało.
          • pomruk Re: teoria teoretycznie potwierdzona 28.10.08, 19:24
            hetman_twardowski napisał:

            > Podwójny pulsar?
            > Ten standardowy model nie potrafi wyjaśnić
            > funkcjonowania jednego pulsara, więc o czym tu pitolisz?

            Pitolę to o tym, że Taylor i Hulse pięknie wytłumaczyli zwiększanie
            się okresu orbitalnego podwójnego pulsara używając pojęć ogólnej
            teorii wzgledności, za co w 1993 dostali Nobla.
            • hetman_twardowski Re: teoria teoretycznie potwierdzona 28.10.08, 23:07
              > Taylor i Hulse pięknie wytłumaczyli zwiększanie
              > się okresu orbitalnego podwójnego pulsara używając pojęć ogólnej
              > teorii wzgledności, za co w 1993 dostali Nobla.

              Okres obrotu raczej maleje, gdy orbita zacieśnia się.

              Co ci amatorzy mogli wytłumaczyć za pomocą tego szmelcu pojęciowego z OTW?

              Oni tam jedynie dopasowali kilka parametrów.
              Z samych danych obserwacyjnych nic nie wynika,
              musisz to co widzisz przeliczyć na na prędkości chwilowe,
              okres obiegu, odległość obiektów układu.

              Robisz to za pomocą konkretnej teorii, oni użyli OTW,
              bo amatorzy nic innego przecież zwykle nie znają,
              a nawet gdyby znali to przecież, wtedy nie opublikowaliby tego.

              Następnie wyliczasz resztę parametrów orbity,
              bo tam wszystko jest powiązane, i robisz to znowu za pomocą teorii.

              Tym sposobem nie można potwierdzić teorii, bo tu wszystko
              jest ograniczone do pola działania danej teorii.
              Np. nigdy nie wyjdzie v = 3c z teorii względności,
              choćbyś nie wiem co wyczyniał, niezależnie od danych obserwacyjnych!
      • asteroida2 Re: a ja mam pytanie: 28.10.08, 16:04
        > pytanie jak szybko "gnie on przestrzeń wokoło siebie"?
        > Z prędkością swiatła?

        Tak.

        > mielibyśmy aberację grawitacyjną do dołożenia w równaniach ruchu
        > dla szybkich obiektów.

        Teoria mówi że mamy - to są właśnie te fale grawitacyjne, które próbujemy od
        jakiegoś czasu wykryć.

        > A może dzieje się to natychmiast? co z prędkością światła wtedy?

        Wtedy mamy problem z zasadą przyczynowości.
        • hetman_twardowski problem z jaką zasadą przyczynowości? 28.10.08, 17:42
          W fizyce klasycznej nie ma problemów z przyczynowością, a przecież prędkości nie
          są ograniczone.

          Potencjały pola elektrycznego w równaniach Maxwella i tak propagują się
          natychmiastowo.

          Ustawiasz dwa przeciwne ładunki dokładnie w tym samym punkcie,
          wtedy wektor pola elektrycznego zeruje się w całej przestrzeni.
          Rozsuwasz ładunki i od razu masz niezerowe pole E w całej przestrzeni.

          Żadna fala potencjału tu nie biegnie z prędkością c,
          bo wtedy rozwiązanie równania falowego byłoby funkcją
          nieróżniczkowalną - nieciągła pochodna na sferze: r^2 = (ct)^2.
          • winoman Re: problem z jaką zasadą przyczynowości? 28.10.08, 17:50

            > Rozsuwasz ładunki i od razu masz niezerowe pole E w całej przestrzeni.

            Tak od razu rozsuwasz, czy najpierw musisz je przyspieszyć od prędkości równej zeru?

            >
            > Żadna fala potencjału tu nie biegnie z prędkością c,
            > bo wtedy rozwiązanie równania falowego byłoby funkcją
            > nieróżniczkowalną - nieciągła pochodna na sferze: r^2 = (ct)^2.

            Nie byłoby, z powodów jak wyżej.
            • hetman_twardowski Re: problem z jaką zasadą przyczynowości? 28.10.08, 18:07
              W chwili t = 1s po rozsunięciu ładunków masz niezerowe pole wszędzie,
              wektor E nie urywa raptownie, leci gładko po całej przestrzeni.

              Maxwell dobrze o tym wiedział i nawet porównywał z elektrodynamiką
              Webera, gdzie efekty działania sił elektrycznych są natychmiastowe
              z założenia, bo Weber w ogóle nie wnikał w mechanizm propagacji - liczył finalne
              efekty i to wystarczyło.
              • losiu4 Re: problem z jaką zasadą przyczynowości? 29.10.08, 07:15
                hetman_twardowski napisał:

                > W chwili t = 1s po rozsunięciu ładunków masz niezerowe pole
                > wszędzie, wektor E nie urywa raptownie, leci gładko po całej
                > przestrzeni.


                no to jest kłopot... nie tylko z "rozsunięciem" ale jakąkolwiek
                zmianą...

                Pozdrawiam

                Losiu
              • winoman Re: problem z jaką zasadą przyczynowości? 29.10.08, 23:50
                hetman_twardowski napisał:

                > W chwili t = 1s po rozsunięciu ładunków masz niezerowe pole wszędzie,
                > wektor E nie urywa raptownie, leci gładko po całej przestrzeni.

                Rozwiązałeś choć raz równanie falowe?
                • hetman_twardowski Re: problem z jaką zasadą przyczynowości? 30.10.08, 13:48
                  Takie coś Whittaker rozwiązał.

                  Tu chodzi o propagację potencjału z równań Maxwella,
                  a nie gotowe równanie fali z już ustaloną prędkością.
      • hetman_twardowski zakrzywienie może sobie być 28.10.08, 17:59
        Krzywizna przestrzeni to tylko taka naiwna interpretacja równań matematycznych.

        Ten skalar krzywizny można fizycznie interpretować
        jako gęstość optyczną ośrodka, która wynika z pola elektrycznego.

        Światło ugina się po prostu na polu elektrycznym Słońca, czy też dowolnego
        skupiska materii.
        W laboratorium nie zmierzono wpływu pola elektrycznego na światło,
        bo do ugięcia o 1 sekundę kątową, na drodze 1m, potrzebne jest natężenie rzędu:
        10^12 V/m.
        W przypadku Słońca droga wynosi kilka milionów kilometrów,
        i dlatego tam wystarczy niewielki gradient.
        • pies_na_teorie scurvienie może być... 28.10.08, 21:39
          > Krzywizna przestrzeni to tylko taka naiwna interpretacja równań
          > matematycznych.
          >
          Przede wszystkim chyba jednak scurvienie geometrii.
          No ale jak się okrąg traktuje jako przestrzeń jednowymiarową,
          to nie ma się czemu dziwić potem...


          > Ten skalar krzywizny można fizycznie interpretować
          > jako gęstość optyczną ośrodka, która wynika z pola elektrycznego.
          >

          Ogólnie -zmiana gęstości fizycznej zawartości przestrzeni w pobliżu
          masywnych zageszczeń to moim zdaniem bardzo obiecujący kierunek...
          • asteroida2 Re: scurvienie może być... 29.10.08, 09:16
            > Ogólnie -zmiana gęstości fizycznej zawartości przestrzeni w pobliżu
            > masywnych zageszczeń to moim zdaniem bardzo obiecujący kierunek...

            Nieszczególnie obiecujący. Wzory wyjdą identyczne jak przy OTW. Różnica jest
            tylko w nazewnictwie (bo "interpretacja" to już byłoby tu zbyt poważne słowo).
            • hetman_twardowski Re: scurvienie może być... 29.10.08, 18:32
              > Nieszczególnie obiecujący. Wzory wyjdą identyczne jak przy OTW.
              > Różnica jest tylko w nazewnictwie (bo "interpretacja" to już byłoby tu zbyt
              poważne słowo).

              Wzory nie są identyczne, jedynie przybliżenia liniowe
              są takie same, czyli będzie identyczne to co potwierdzono
              w eksperymentach na słabej grawitacji.

              W silnych polach (albo rozległych, np. galaktyki)
              różnice będą gigantyczne - bez czarnych materii i innych
              dziwadełek, bo to załatwia momentalnie rozrzedzone medium -
              plazma, która wypełnia dokładnie przestrzeń galaktyk, i nie tylko.

              Nie są też potrzebne te tzw. konwencje (czyli różne rozpaczliwe
              pomysły) Einsteina typu: c = const bezwzględnie, względność czasu,
              jednoczesności zdarzeń, jakieś tam pajacowanie
              z synchronizowaniem zegarów...
              E = mc^2 też wleci, ale dopiero po kompletnym
              wyeliminowaniu opisowych, czyli tak właściwie empirycznych,
              modeli grawitacji.
            • pies_na_teorie Re: scurvienie może być... 29.10.08, 23:41
              > asteroida2 napisał:

              > > Ogólnie -zmiana gęstości fizycznej zawartości przestrzeni
              > > w pobliżu masywnych zageszczeń to moim zdaniem bardzo obiecujący
              > > kierunek...
              >
              > Nieszczególnie obiecujący. Wzory wyjdą identyczne jak przy OTW.
              > Różnica jest tylko w nazewnictwie (bo "interpretacja" to już
              > byłoby tu zbyt poważne słowo).
              >

              Hehe...no nie wiem :)
              Ja tam o otewu mam dość ogólnie pojęcie, podobnie jak o
              geocentrycznym modelu Ptolemeusza - konceptów nie wartych mimo
              wszystko jakichś głębszych analiz wobec oczywistych sprzeczności
              z rzeczywistością.

              Do obydwu teorii jako historii myśli naukowej mam więc
              sentymentalno-seksualne podejście :)

        • losiu4 Re: zakrzywienie może sobie być 29.10.08, 16:34
          hetman_twardowski napisał:

          > Krzywizna przestrzeni to tylko taka naiwna interpretacja równań
          > matematycznych.

          nie wiem czy naiwna czy nie, jest to matma. Taka sama jak przy Newtonie. A czy
          przyroda jest taka, jak ją chcemy matmą opisać, a właściwie nie matmą a pewną
          teorią, czy to Newtona czy to Einsteina posiłkującą się matmą? a któż to wie.
          Jak uda się zakwestionować einsteinowskie założenie co do granicznej prędkości
          zwanej "c" a właściwie konsekwencji z tego założenia wynikającej, to problemu
          nie będzie. Fizycy powinni wtedy przysiąść fałdów i się problemem zająć.
          Oczywiście jak najbardziej językiem matmy :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • ttornad Re: zakrzywienie może sobie być 18.11.08, 02:58
            losiu4 napisał:

            > hetman_twardowski napisał:
            >
            > > Krzywizna przestrzeni to tylko taka naiwna interpretacja równań
            > > matematycznych.
            >
            > nie wiem czy naiwna czy nie, jest to matma. Taka sama jak przy
            Newtonie. A czy
            > przyroda jest taka, jak ją chcemy matmą opisać, a właściwie nie
            matmą a pewną
            > teorią, czy to Newtona czy to Einsteina posiłkującą się matmą? a
            któż to wie.
            > Jak uda się zakwestionować einsteinowskie założenie co do
            granicznej prędkości
            > zwanej "c" a właściwie konsekwencji z tego założenia wynikającej,
            to problemu
            > nie będzie. Fizycy powinni wtedy przysiąść fałdów i się problemem
            zająć.
            > Oczywiście jak najbardziej językiem matmy :)
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Losiu

            Dorzuce swoje trzy centy.
            Nikt nie neguje faktu, ze predkosc swiatla w prozni wynosi c.
            Natomiast ja osobiscie neguje zalozenie, postulat czy nawet dekret
            niejakiego Einsteina gloszacy, ze kazdy obserwator, niezaleznie od
            tego czy w stosunku do zrodla swiatla znajduje sie w ruchu czy w
            spoczynku, zmierzy te predkosc jako c. To nie jest zgodne ze zdrowym
            rozsadkiem i doswiadczeniem. Najprostszym i najlatwiej zrozumialym
            jest zjawisko Dopplera. Ja uwazam, ze zjawisko to jest identyczne
            zarowno dla fal dzwiekowych w nieruchomym powietrzu jak i dla fal EM
            w nieruchomym eterze, ktory musimy uwazac za uniwersalny, wyrozniony
            uklad wspolrzednych znamienny tym, ze kazdy ruch w nim i w stosunku
            do niego sie odbywa. W obydwu przypadkach wzory sa identyczne.
            Nieprawdziwy jest tez drugi postulat Einsteina. Idea teoria,
            matematyka w TW na te dylatacje, skrocenia i wydluzenia jest
            bezbledna; problem tylko w tym, ze bazuje ona na blednych
            zalozeniach i dlatego ta cala teoria i wnioski z niej plynace musza
            byc i sa bledne.
            Najprostszym dowodem na to iz predkosc swiatla widziana
            przez "obserwatora" bedacego w stosunku do zrodla swiatla w ruchu
            jest rozna od c jest zjawisko Dopplera. Przecie to poczerwienienie
            czy przesuniecie prazkow w kierunku fioletu bierze sie wlasnie stad,
            ze predkosc swiatla i obserwatora sumuja sie lub arytmetycznie
            odejmuja. Gdyby predkosc swiatla widziana przez obserwatora
            zblizajacego sie do zrodla byla rowna c zjawiska Dopplera nie
            byloby, a ono, (nietety dla wiernych Teorii) jest. I w oparciu o nie
            wlasnie okresla sie predkosci oddalanie sie galaktyk czy gwiazd w
            naszej mlodej Mlecznej Drodze.
            Niestety z jakichs niezrozumialych dla mnie powodow, zjawisko to
            jest pomijane a szermuje sie tylko wynikami prymitywnego
            doswiadczenia Michelsona zapominajac o tym, ze odbywalo sie ono w
            powietrzu, ktore nie tylko ogranicza predkosc swiatla ale odbywa sie
            niejako w lokalnym, powietrznym ukladzie odniesienia. Wierni
            czepiaja sie jak tonacy brzytwy synchronizacji zegarow w GPS.
            Nie ma dylatacji czasu jest tylko zwalnianie i przyspieszanie
            zegarow bedacych w stosunku do nieruchomego eteru w ruchu. Polecam
            swoja strone (tornadosolution.com) na ktorej zamiescilem obszerny i
            zrozumialy dla licealisty artykul udowadniajacy blednosc zalozen STW
            a zatem i wszystkich wnioskow z niej wynikajacych. Pzdr.
      • pies_na_teorie Re: a ja mam pytanie: 30.10.08, 18:27

        Pizza,
        odnoszę wrażenie, że mądrze kombinujesz, o ile doszedłeś już do
        przekonania, że 3 współczesne teorie kwantowe (dotyczące oddz.
        słabych, silnych i elektromagnetycznych)są też h_warte,
        podobnie jak teoria grawitacji (otewu).

        Założenie dot. prędkości światła w próżni to przejaw zuchwałej
        naukowej hucpy i ignorancji, bez precedensu w historii nauki,
        prowadzący do ograniczenia i zahamowania rozwoju cywlizacji.

        To jest mniej więcej tak, jak gdyby niewidomi załozyli sobie, że
        informacja nie może rozchodzić się szybciej od prędkości dźwięku w
        otoczeniu i na takiej podstawie zaczeliby opisywać rzeczywistość.

        Żenada, Sodomiagomoria...
        • kala.fior Re: a ja mam pytanie: 01.11.08, 17:43
          pies_na_teorie napisał:


          >
          > Założenie dot. prędkości światła w próżni to przejaw zuchwałej
          > naukowej hucpy i ignorancji, bez precedensu w historii nauki,
          > prowadzący do ograniczenia i zahamowania rozwoju cywlizacji.
          >
          > Żenada, Sodomiagomoria...

          Kotku,
          a masz może jakiś pomysł na doswiadczenie obalające to żenujące ograniczenie?
          Nie ma jak solidne eksperymentalne dane....
          • pies_na_teorie Re: a ja mam pytanie: 02.11.08, 14:23
            > kala.fior napisał:

            ...
            > > Założenie dot. prędkości światła w próżni to przejaw zuchwałej
            > > naukowej hucpy i ignorancji, bez precedensu w historii nauki,
            > > prowadzący do ograniczenia i zahamowania rozwoju cywlizacji.
            > >
            > > Żenada, Sodomiagomoria...
            >
            > Kotku,
            > a masz może jakiś pomysł na doswiadczenie obalające to żenujące
            > ograniczenie?
            > Nie ma jak solidne eksperymentalne dane....
            >

            Trzeba szukać analogii do sposobu w jaki przekonuje się niewidomego, że są prędkości większe od dźwięku a nawet kolory :)
            • kala.fior Re: a ja mam pytanie: 02.11.08, 17:10
              no wiec przyznaj się, nie masz na to żadnego pomysłu.
              • pies_na_teorie a ja mam odpowiedź: 02.11.08, 19:28
                kala.fior napisał:

                > no wiec przyznaj się, nie masz na to żadnego pomysłu.
                >

                Echhh...hehe...hech :)
                O wszystko można mnie podejrzewać ale chyba nie o brak pomysłów
                (trafność wstępnie pomijając ;).

                Proszę bardzo,
                pierwsze co wygląda mi z rękawa, to sprawdzenie prędkości
                oddziaływań grawitacyjnych.
                Weźmy jakieś masywne ciało, które ustawi się na linii Słońce-Ziemia,
                może np. Jowisz.


                Sprawdźmy kiedy wypadnie ekstremum oddziaływań:

                - czy tak jak widać, czyli równo z informacją o polożeniu
                przekazywaną przez światło ?

                - a może jednak z różnicą w czasie wynikającą z faktycznego
                położenia w odniesieniu do informacji opóźnionej przez światło ?


                Kombinował już ktoś tak, czy jeszcze nie ?


                • kala.fior Re: a ja mam odpowiedź: 02.11.08, 20:46
                  pies_na_teorie napisał:
                  > Założenie dot. prędkości światła w próżni to przejaw zuchwałej
                  > naukowej hucpy i ignorancji, bez precedensu w historii nauki,
                  > prowadzący do ograniczenia i zahamowania rozwoju cywlizacji.
                  >
                  > Żenada, Sodomiagomoria...
                  -------------

                  Zmieniasz temat.
                  Wiec nie masz nawet pomysłu jak by udowodnić że prędkość światła w próżni nie
                  jest ograniczona i stała ("c").
                  Jak na razie, o ile dobrze wiem, nie ma żadnych rezultatów doświadczeń
                  sprzecznych z tym "przejawem zuchwałej naukowej hucpy i ignorancji" jak Ty to
                  ładnie nazywasz.

                  W podobnych sytuacja, honorowy piesek zjada własny kapelusz
                  (najlepiej Stetson, mało strawny).
                  • pies_na_teorie Re: a ja mam odpowiedź: 02.11.08, 21:36
                    kala.fior napisał:

                    > pies_na_teorie napisał:
                    > > Założenie dot. prędkości światła w próżni to przejaw zuchwałej
                    > > naukowej hucpy i ignorancji, bez precedensu w historii nauki,
                    > > prowadzący do ograniczenia i zahamowania rozwoju cywlizacji.
                    > >
                    > > Żenada, Sodomiagomoria...
                    > -------------
                    >
                    > Zmieniasz temat.
                    >
                    Tak Ci się tylko wydaje :)

                    > Wiec nie masz nawet pomysłu jak by udowodnić że prędkość światła
                    > w próżni nie jest ograniczona i stała ("c").
                    > Jak na razie, o ile dobrze wiem, nie ma żadnych rezultatów
                    > doświadczeń sprzecznych z tym "przejawem zuchwałej naukowej hucpy
                    > i ignorancji" jak Ty to ładnie nazywasz.
                    >
                    > W podobnych sytuacja, honorowy piesek zjada własny kapelusz
                    > (najlepiej Stetson, mało strawny).

                    Ale w tamtej wypowiedzi nie o to jeszcze akurat chodziło,
                    tylko o to, że informacja może być przekazywana szybciej od światła.
                    Tego dotyczy wymyslony na gorąco projekt rewelacyjnego doświadczenia.

                    Czekam na gratulacje :)
                    A kapeluszy jeszcze nie używam, choć już mnie kuszą ;)
                    • kala.fior Re: a ja mam odpowiedź: 02.11.08, 22:30
                      Niezauważylem projektu doświadczenia, możesz być bardziej konkretny (Noblem
                      podzielę się) ?
                      • pies_na_teorie Re: a ja mam odpowiedź: 02.11.08, 23:18
                        kala.fior napisał:

                        > Niezauważylem projektu doświadczenia, możesz być bardziej
                        > konkretny (Noblem podzielę się) ?
                        >

                        O jej, czytaj uważniej, była koncepcja :)

                        Trzeba wsadzić cóś orbitującego pomiędzy masywnymi obiektami,
                        korzystnie pomiędzy Słońcem i Jowiszem i dokonać pomiarów
                        oddziaływań grawitacyjnych.

                        Trzeba sprawdzić czy informacja przekazywana przez światło o tym, że
                        obiekty są współliniowe jest równoczesna ze wspóliniowością
                        wynikającą z "mechaniki nieba" ( kiedy występuje maksimum
                        oddziaływań ?).

                        Wydaje się, że można tu wykorzystać oddziaływania pływowe i tak
                        zbudować odpowiednią sondę albo wykorzystać Ziemię.



                        • kala.fior Re: a ja mam odpowiedź: 03.11.08, 23:18
                          to nie jest project na mój budżet .-)

                          Ale spytam znajomego kosmity, może ma jakiś wolny spodek.
                          • qupaal Re: a ja mam odpowiedź: 04.11.08, 00:38
                            Ciekawy temat został poruszony. Szkoda, że jest to jednocześnie trudny temat i, niestety, nikt z nas się na tym tak naprawdę nie zna.

                            Z tego co mi wiadomo, zmiany pola grawitacyjnego i elektrycznego rozchodzą się w próżni z prędkością światła. Pojęcie pola należy traktować jako konstrukt matematyczny, toteż przyciąganie się dwóch ciał (A i B) obdarzonych ładunkiem elektrycznym w ujęciu pola wektorowego należy pojmować jako: A działa na pole, pole działa na B.

                            Pole magnetyczne (ponoć) w ujęciu współczesnej fizyki można skutecznie pominąć, relatywistycznie traktując poruszające się źródeła pola elektrycznego.

                            Może ma ktoś zlinkować jakieś ciekawe doki traktujące ten temat?
                            • hetman_twardowski Re: a ja mam odpowiedź: 04.11.08, 04:36
                              > Z tego co mi wiadomo, zmiany pola grawitacyjnego i elektrycznego rozchodzą się
                              > w próżni z prędkością światła.

                              Podczas przekraczania bariery dźwięku pewnie gadać nie można, co?
                              A potem to już gadamy tylko do tyłu, hehe!
                              • qupaal Re: a ja mam odpowiedź: 04.11.08, 10:29
                                Hehhe, dopóki ktoś nie usłyszy naszej mowy również od tyłu ;)

                                A ciekawe, czy źródło fali poruszające się dostatecznie szybko, może wywołać
                                swoisty "boom" na czole fali? No jeśli cokolwiek jest w stanie się
                                wypromieniowywać nie tracąc natychmiast swojej prędkości. Huh... może lepiej
                                powrócę do moich zajęć.
                                • hetman_twardowski Re: a ja mam odpowiedź: 04.11.08, 18:35
                                  > A ciekawe, czy źródło fali poruszające się dostatecznie szybko,
                                  > może wywołać swoisty "boom" na czole fali?

                                  Pewnie tak: rozpędzasz w akceleratorze proton,
                                  i gdy on tak pędzi to wtedy kompresuje energię
                                  w postaci fal przed sobą.
                                  Jednak tu jeszcze nic specjalnego się nie dzieje,
                                  bo ta fala jest przecież częścią tego protona,
                                  a sam siebie raczej nie wyprzedzi.
                                  Wystarczy puścić drugi proton z przeciwka i wtedy
                                  te dwie fale, oraz inne z sąsiedztwa, interferują ze sobą,
                                  i tak uzyskamy ten bum.
                                  Mamy tu przerwanie ciągłości tego pola, i teraz część może
                                  się rozproszyć - będzie błysk, w postaci promieniowania.
                                  Niekiedy powstaje bardziej trwały wir lub raczej dwa,
                                  a wtedy pojawiają się całkiem nowiutkie cząstki.
                                  • qupaal Re: a ja mam odpowiedź: 04.11.08, 21:44
                                    Ciekawe, jak geometrycznie (w przestrzeni) rozkłada się proces tworzenia lub
                                    anihilacji materii. Czy w ogóle w takim zjawisku (przy założeniu, że trwa w
                                    czasie) można przypisywać konkretnemu punktowi przestrzeni gęstość
                                    wolumentaryczną (o ile można mówić o gęstości mikroświata, bo pojęcie masy i
                                    objętości powstało jeszcze przed fizyką newtonowską, ale na pewno aplikuje się
                                    do naszej - średniej - skali wielkości fizycznych). Z jakiegoś powodu wszystkie
                                    protony mają identyczne wielkości i właściwości (w sumie to trochę z definicji,
                                    bo gdyby miały inne, to by zostały sklasyfikowane do innej grupy) - jednakże
                                    reguły mechaniki muszą wymuszać taki stan tego wiru jako stabilny. Czy
                                    współczesna fizyka wie, jak to działa?
                                    • qupaal Re: a ja mam odpowiedź: 04.11.08, 21:54
                                      Lol. W sumie, jakby dłużej się nad tym zastanowić, to nie sposób mówić o masie i
                                      gęstości mikroświata. Masę jest pojęciem podstawowym, ale wywodzi się z pomiaru
                                      siły ciążenia grawitacyjnego obiektu, który zajmuje miejsce w przestrzeni (czyli
                                      rozprasza, odbija i absorbuje fotony głównie na swojej powierzchni, abyśmy mogli
                                      zmierzyć ten obiekt i ustalić objętość). W mikroświecie, gdzie nie sposób mówić
                                      inaczej niż o oddziaływaniach i nie sposób wskazać dokładnej pozycji "kulek
                                      materii" raczej ciężko mówić o masie wybranego pola wektorów cech przestrzeni?
                                      Panie Hetmanie, jak to jest?
                                    • hetman_twardowski Re: a ja mam odpowiedź: 05.11.08, 23:25
                                      Protony mają takie same wielkości, bo są mierzone głównie protonami.
                                      Z elektronami jest podobnie...

                                      W takim falowym modelu masz około 10^80 sztuk tych fal,
                                      i one sobie tylko tak interferują non stop.
                                      Nie ma tu masy, grawitacji, ładunków, ani sił.

                                      Stąd wynikają zasady: zachowania energii, pędu, akcja = reakcja, itd.
                                      Globalnie, a lokalnie tylko w przybliżeniu.

                                      Milo Wolff dużo kombinował z falami.
                                      Wiele rzeczy tym modelem wyjaśnił - nawet te paradoksy
                                      kwantowe z natychmiastową komunikacją: EPR, itp.
                                      • qupaal Re: a ja mam odpowiedź: 06.11.08, 01:03
                                        Dzięki za podsunięcie nazwiska! Na stronie Tego człowieka znajdują się bardzo
                                        ciekawe artykuły. Zabawne są Jego komentarze:

                                        "There is a dark side to the
                                        development of science. It is tempting to imagine scientists as noble pioneers,
                                        questing
                                        for the greater good of humanity, and transfixed by the wonderful mysteries of
                                        the world.
                                        However the day to day history of nearly every radical discovery tells an entirely
                                        different story portraying a community that will eat its own in the name of
                                        progress and
                                        where each member usually votes his pocketbook. Scientists are no different than
                                        you or
                                        I. All the deadly sins of man and womankind are also found in the hearts of
                                        scientists.
                                        13
                                        Knowing this helps understand why the science community has not sought the Wave
                                        Structure of Matter. It will take a long time to dispel treasured scientific
                                        illusions even
                                        though following the path of the discrete particle leads science down a dead end
                                        street."

                                        "Although the
                                        twentieth century pioneers of
                                        physics urged their peers to
                                        cons ider waves as the
                                        fundamental structure of matter,
                                        the temptations of government led
                                        science down a dead end street
                                        searching for discrete particles.
                                        The government wanted to buy
                                        weapons of high-energy and the
                                        physics community tried to
                                        oblige. As Prof Carver Meade
                                        wrote: The last 70 years of the
                                        20th century will be seen in history
                                        as the dark ages of science."
                                        • pies_na_teorie Re: a ja mam odpowiedź: 06.11.08, 01:34
                                          No więc te poglądy jakoś tam można przełnąć...

                                          Ale bez przesady z modelem elektronu w postaci krowiego łajna
                                          (in statu nascendi).
                                          • qupaal Re: a ja mam odpowiedź: 06.11.08, 13:45
                                            Czemu? To wydaje się fenomenalne!
                                          • hetman_twardowski ale fale i tak muszą być 06.11.08, 19:44
                                            > Ale bez przesady z modelem elektronu w postaci krowiego łajna

                                            Być może te fale reprezentują tu tylko oddziaływania cząstek,
                                            a w środku coś tam siedzi.
                                            Poza tym, te rysunki to skrajne uproszczenie,
                                            chyba nawet nierealistyczne - tam te fale wchodzące
                                            z otoczenia, są zbyt równiutkie.
                                            Takie mogą wychodzić z punktu, ale fale z miliardów
                                            źródeł nie będą zwykle zbiegać się w jednym punkcie.
                                            Być może elektron zbiera różne strzępy z otoczenia,
                                            i przetwarza to - uporządkowuje, czyli redukuje globalną entropię.
                          • pies_na_teorie A ja mam podpowiedź: 04.11.08, 21:26

                            kala.fior napisał:

                            > to nie jest project na mój budżet .-)
                            >
                            > Ale spytam znajomego kosmity, może ma jakiś wolny spodek.
                            >

                            Jakby nie miał akurat wolego, to może udałoby się poszerzyć
                            odpowiednio program sondy Dawn (zasadniczo przeznaczonej do badania
                            Ceres), chyba zdolna jest też do pomiarów grawitacyjnych.

                            Podobnie w ostatniej chwili udało się poszerzyć (promocyjnie)
                            program misji sondy Messenger, która dodatkowo prowadzi już też
                            badania księżycowego pochodzenia Merkurego.
                    • babcia_eulalia Re: a ja mam odpowiedź: 15.11.08, 16:35
                      pies_na_teorie napisał:

                      > A kapeluszy jeszcze nie używam, choć już mnie kuszą ;)

                      pl.youtube.com/watch?v=Gkqod2TzAmI
                      Dla Pieseczka, co oczywiste, i jako kontra wobec wszystkich
                      depresyjnych smutków - wątek obok.
                      • pies_na_teorie "O sole mio :) 15.11.08, 21:10
                        Dziękuję i pozdrawiam :)
                        www.youtube.com/watch?v=d8NnOFFrY0k
                        • pies_na_teorie Re: "O sole mio -statystyka :] 16.11.08, 21:46

                          Wg licznika pod ww. linkiem:

                          -do czasu zamieszczenia postu na FN
                          (od 11.02.2008r.do 15.11.2008 g.21,10) - 9 387 wyświetleń
                          -po 3 godzinach 9 523 wyświetlenia,
                          -po 14 godzinach 9 684 wyświetlenia,
                          -po 24 godzinach ponad 9828

                          Wnioski są dośc dla mnie zaskakujące. Wydawało mi się, ze to jakieś
                          zapyziałe forum nielicznych naukowych frustratów, a tu zdaje się
                          wychodzi całkiem niezła oglądalnośc (wygląda na to, że jednak
                          niewielu stac na odważne zabranie głosu).
    • pies_na_teorie Nakręcili pornola... 09.11.08, 18:03
      Trafiłem w sieci na pornola w temaci jw.
      Uwaga (hardcore),
      tylko dla dorosłych:
      www.tinyurl.pl?oIr3GKW7


      Ciekawe dlaczego Ziemia nadal zajmuje centralne miejsce we
      Wszechświecie ?
      Dlaczego deformowanej płaszczyzny nie markuje się siatką kwadratów,
      tylko pękiem prostych i koncentrycznymi okręgami, jakby z góry
      zakładając wyniki.


      • winoman Re: Nakręcili pornola... 09.11.08, 23:16
        > Dlaczego deformowanej płaszczyzny nie markuje się siatką kwadratów,
        > tylko pękiem prostych i koncentrycznymi okręgami, jakby z góry
        > zakładając wyniki.

        Jako fizyk powinieneś doskonale rozumieć, że po pierwsze wybór układu
        współrzędnych nie ma tak naprawdę znaczenia, a po drugie, że współrzędne
        biegunowe są bardzo wygodne przy opisie układów z symetrią obrotową, ba, są w
        tym przypadku dużo bardziej naturalne.
        • pies_na_teorie Re: Nakręcili pornola... 10.11.08, 23:52

          > winoman napisał:
          ...
          > po pierwsze wybór układu współrzędnych nie ma tak naprawdę
          > znaczenia, a po drugie, że współrzędne
          > biegunowe są bardzo wygodne przy opisie układów z symetrią
          > obrotową, ba, są w tym przypadku dużo bardziej naturalne.
          >
          Owszem, takie się najpierw nasuwa wytłumacznie :)
          No ale co opisujemy tym podobnym do biegunowego układem, jaki
          obiekt ?

          Im chodziło o przedstawienie deformacji przestrzeni na przykładzie
          płaszczyzny, nieprawdaż ? Ta pajęczyna nie obrazuje struktury
          przestrzeni, ponieważ w szczególności pola nie są jednakowe.

          Tam płaszczyzna do deformacji potrzebuje przestrzeni 3D, wobec tego
          dla podobnej deformacji 3D potrzebny jest einsteinowcom czwarty
          wymiar geometryczny. Gdzie go mają ?

          Proszę zwrócic uwagę jak tam ta siatka jest wleczona, im dalej od
          wirującej masy, tym efekty większe.

          Zdaje się, że znów Żenada i Sodomagomora...


          • pies_na_teorie Re: Nakręcili pornola... 12.11.08, 20:47
            pies_na_teorie napisał:
            ...

            > Proszę zwrócic uwagę jak tam ta siatka jest wleczona, im dalej od
            > wirującej masy, tym efekty większe.
            >
            > Zdaje się, że znów Żenada i Sodomagomora...
            >
            www.tinyurl.pl?374ql5uJ

            Czyli co się nam wciska ?
            Że Ziemia nie tylko wlecze przestrzeń ale efekty wleczenia są tym
            większe im dalej od Ziemi ???

            Widzi tam ktoś to samo co ja, czy tylko mnie się tak wydaje ???
      • pies_na_teorie Re: Nakręcili pornola...sodomagomora 20.11.08, 21:16

        Niechże wreszcie ktoś kompetentny przynajmniej
        operdoli winnych popełnienia tej
        pornografii:
        www.tinyurl.pl?eK9wRsFO

        Jeżeli już uparcie chcą przedstawiac wybrany sposób zakrzywiania
        przestrzeni płaskiej, to niech to robią uczciwie tj. przynajmniej w
        zgodzie z geometrią (z rzeczywistością już nie wymagając),
        jak tu :
        pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Gravitation_space_source.png

        No i teraz niech kręcą i przedstawiają jak to by chcieli, żeby
        przestrzeń była wleczona.

        • w248 Ale dokąd to prowadzi? 20.11.08, 21:47
          Przecież jest juz konsensus ,że grawitacja jest kluczem do
          zrozumienia kosmou. Jest też zrozumienie, ze sekwenczja istnienia
          kosmosu jest od prostoty do kompleksowosci.
          • pies_na_teorie Re: Ale dokąd to prowadzi? 20.11.08, 22:03

            Skąd nagle u Ciebie taki oportunizm ?

            Nie wcurwia Cię oglądanie kitu wciskanego na chama przez bądź co
            bądź ale w końcu jakiś uniwersytet ???
            • w248 Re: Ale dokąd to prowadzi? 20.11.08, 22:16
              Czytalem wiele wypowiedzi poważnych uczonych zdegustowanych
              sztucznym komplikowaniem kosmologii przez absurdy fizyki.
              Kosmologia opiera sie w 100% na Empirii i ma za swą matkę astronomię.
              Teoria wszystkiego wyjdzie od Kosmologii. A fizyka bedzie
              zdegradowana do nauki technicznej i technologicznych aplikacji.
              Nasze drogi się rozchodzą przyjacielu. Moje serce jest w kosmologii
              a twoje w fizyce. Na tym konczę swoj udział w tym temacie.
              • pies_na_teorie Re: Ale dokąd to prowadzi? 21.11.08, 16:57

                w248 napisał:

                > Czytalem wiele wypowiedzi poważnych uczonych zdegustowanych
                > sztucznym komplikowaniem kosmologii przez absurdy fizyki.
                > Kosmologia opiera sie w 100% na Empirii i ma za swą matkę
                > astronomię.
                > Teoria wszystkiego wyjdzie od Kosmologii. A fizyka bedzie
                > zdegradowana do nauki technicznej i technologicznych aplikacji.
                > Nasze drogi się rozchodzą przyjacielu. Moje serce jest w
                > kosmologii a twoje w fizyce. Na tym konczę swoj udział w tym
                > temacie.

                A zatem życzę powodzenia.
                Btw:
                Fizyka to wszystko, co dotyczy przestrzeni fizycznej, czyli sięga
                dalej niż obszar multiświata, natomiast kosmologia to faktycznie
                największa fizyczna działka.
        • pies_na_teorie Re: Nakręcili pornola...sodomagomora 30.11.08, 18:00
          pies_na_teorie napisał:

          >
          > Niechże wreszcie ktoś kompetentny przynajmniej
          > operdoli winnych popełnienia tej
          > pornografii:
          > www.tinyurl.pl?eK9wRsFO
          > ...

          Nie,
          nie odpuszczę tego
          przegięcia pały naukowego.

          Nie ma odważnych komentatorów ?
          Nabrali wody w paszcze i pochowali geby w kubeł ?

          Madcio, a Ty cio ?
          Jakyś wytropił paranaukowe niedociągnięcia,
          to trąbił byś na całe forum.

          A tu masz podsunięte pod nos przegięcie,
          jak talerz zupy i nie konsumujesz ?

          Czyli co ? Naukowcy mogą bezczelnie wciskac brednie
          a proto/paranaukowcy nie mogą stawiac
          nawet nieśmiałych hipotez, tak ?
    • saturn5 Re: Gravity Probe B - shame dragging ??? 10.11.08, 23:41
      > (jeżeli żle zrozumiałem, to proszę poprawić)

      tak, zle zrozumiales.

      > po utajnieniu danych odstępuje się chyba

      kto co zatail, prosze naswietl sprawe i skad to wytrzasnales?
      • pies_na_teorie Re: Gravity Probe B - shame dragging ??? 11.11.08, 00:05
        saturn5 napisał:
        ...
        > kto co zatail, prosze naswietl sprawe i skad to wytrzasnales?

        pl.wikipedia.org/wiki/Gravity_Probe_B
        "Uniwersytet Stanforda zgodził się na upublicznienie w przyszłości
        pełnych zebranych danych, nie podając jednak konkretnego terminu.
        Istnieje szereg spekulacji dotyczących nieoczekiwanych sygnałów,
        wedle których mogą się one okazać bardziej interesujące od
        pierwotnego celu eksperymentu."

        Tylko proszę nie wybrzydzac na źródło, jeżeli jest inaczej, to
        wypadałoby jakoś oficjalnie zdementowac to utajnienie.

        Podobno wg pierwszych planów -dane miało obrabiac kilka
        niezależnych ośrodków akademickich, nieprawdaż ?
        • saturn5 Re: Gravity Probe B - shame dragging ??? 11.11.08, 00:33
          > Podobno wg pierwszych planów -dane miało obrabiac kilka
          > niezależnych ośrodków akademickich, nieprawdaż ?

          Nie,nic takiego nie bylo ze kilka osrodkow mialo to obrabiac. Stanford jak
          jedyny zwiazany z ta misja ma know-how potrzebny do obrobki danych.

          Z "zgodzil sie na opublikowanie zebranych danych pozniej" zrobiles sobie
          "utajnienie" - typowe granie kogos ktos czegos takiego jak Probe-B nigdy nie
          zrozumie ale za to nie brak mu fantazji konspiracyjnych.

          A wogole to radze podoszkolic sie w angielskim i uzywac wikipedii po angielsku -
          polska wikipedia jest zrodlem przeroznych niedorzecznosci i wielokrotnie bylo
          podawane tego przyklady.
          • hetman_twardowski no pewnie 11.11.08, 02:02
            > Z "zgodzil sie na opublikowanie zebranych danych pozniej" zrobiles sobie
            > "utajnienie" - typowe granie kogos ktos czegos takiego jak Probe-B nigdy nie
            > zrozumie ale za to nie brak mu fantazji konspiracyjnych.

            Oczywiście, oni robią sobie jakieś badania w celach komercyjnych.
            Od początku wiadomo, że teoria względności jest tylko zbiorem
            zabawnych konwencji, uproszczeń i pomyłek, a takich rzeczy
            w ogóle się nie testuje.
          • pies_na_teorie Re: Gravity Probe B - shame dragging ??? 11.11.08, 11:50
            saturn5 napisał:
            ...
            > typowe granie kogos ktos czegos takiego jak Probe-B nigdy nie
            > zrozumie ale za to nie brak mu fantazji konspiracyjnych...
            >

            Saturnie V,
            mnie się ogolnie nie podoba określanie położenia (orientacja spinów
            żyroskopów) względem odległej (byc może nie istniejącej) gwiazdy.

            No jak można aż tak uzależniac eksperyment od swiatła testując
            teorię, której założenia oparte są na świetle ?

            Badata niewolnicy światło przy użyciu światła i wychodzi wam, że
            światło ma właściwości światła...

            Na szczęście są niezależne (wolne) projekty eksperymentów i wyniki
            przeczące estewu i otewu, np.:
            www.tinyurl.pl?m5VMbaN5
            • porterhouse Re: Gravity Probe B - shame dragging ??? 13.11.08, 22:27

              > mnie się ogolnie nie podoba określanie położenia (orientacja spinów
              > żyroskopów) względem odległej (byc może nie istniejącej) gwiazdy.
              >
              > No jak można aż tak uzależniac eksperyment od swiatła testując
              > teorię, której założenia oparte są na świetle ?

              A moze bys tak wzial jakies podstawowe lekcji z fizyki, na poziomie powiedzmy
              szkoly licealnej zanim nonsensy bedziesz tu wypisywac?
              • pies_na_teorie Re: Gravity Probe B - shame dragging ??? 13.11.08, 22:46
                Koles,
                nie irytuj się, tylko wypowiedz się merytorycznie, ok ?

                Gdzie wydaje ci się że widzisz nonsens i jak powinno byc twoim
                skromnym zdaniem ?

                Grzeczniej i pokorniej proszę...

                No i komu/czemu te podstawowe lekcje z fizyki miałyby służyc, skoro
                współczesna fizyka nie daje spójnego opisu rzeczywistości, tylko
                głównie doświadczalne sprzeczności ?
      • pies_na_teorie Btw: 11.11.08, 00:17

        Niniejszym informuję, że bez zgody i wiedzy nasa (ale za to
        promocyjnie i darmowo) poszerzony został program misjii Messenger.

        Sonada bada już hipotetyczne księzycowe pochodzenie Merkurego,
        starając się wykryc przesunięcie środka masy tego poprzedniego
        ksiezyca Wenus.

        Dotychczasowe poszlaki sa obiecujące...
    • w248 No to co w koncu z tą grawitacja? 13.11.08, 00:04
      Czy nasza wiedza o grawitacji posuneła sie o pol kroku czy jestesmy
      ciemni jak tabaka w rogu?
      • hetman_twardowski grawitacja? 13.11.08, 20:17
        Pomimo wieloletnich i kosztownych poszukiwać
        nadal nie stwierdzono obecności grawitacji.

        Widać wyraźnie prawa Keplera, i kilka efektów
        optycznych, ale to już dawno elektryka wyjaśniła.
        W zasadzie jeden facet to załatwił:
        dysk Faradaya, rotacja Faradaya, indukcja Faradaya,
        prawo Faradaya, itp.
        • w248 A tego guza to co nabiło? 13.11.08, 20:32
          No a jak nazwac to działanie, ktore powoduje, że skacząc z 6-tego
          piętra na główkę nabijamy sobie guza?
          • hetman_twardowski Re: A tego guza to co nabiło? 13.11.08, 22:34
            Normalne rozbieżne pole elektryczne,
            w którym atomy deformują się przestrzennie,
            i ściąga je w kierunki wzrostu natężenia.

            Taka siła maleje z odległością jak: 1/r^4,
            ale ta deformacja rośnie kwadratowo,
            no i dlatego wychodzi: 1/r^2.
        • pies_na_teorie Re: grawitacja? 13.11.08, 20:52

          hetman_twardowski napisał:

          > Pomimo wieloletnich i kosztownych poszukiwać
          > nadal nie stwierdzono obecności grawitacji.
          >

          ...ale za to stwierdza sie obecnośc teorii grawiatcji (otewu),
          widocznie nie mozna miec dwoch naraz.
          Albo rypka, albo pipka ...
          • w248 Otw to małe piwo 13.11.08, 20:59
            Kazde wie że grawitacja to zakrzywieni czaso-przestrzeni.
            Przy BH o masie 10 milionow mas słonca czasoprzstrzen zawiązuje się
            w węzeł , a przy BH o masie 100 milionow mas słonca, czasoprzestrzeń
            zawiązuje się w gustowną kokardkę
            • pies_na_teorie Re: Otw to małe piwo 15.11.08, 17:10

              w248 napisał:

              > Kazde wie że grawitacja to zakrzywieni czaso-przestrzeni.
              > Przy BH o masie 10 milionow mas słonca czasoprzstrzen zawiązuje się
              > w węzeł , a przy BH o masie 100 milionow mas słonca,
              > czasoprzestrzeń zawiązuje się w gustowną kokardkę
              >

              ...zaś na głowie einsteinowca czasoprzestrzeń przybiera postac
              nasuniętego na czołko kondoma z zawadiacko dyndającym u góry
              zbiorniczkiem na osobliwości :D
    • babcia_eulalia no to pięknie, kwiatuszki, pięknie... 14.11.08, 13:05
      ... w jednym lichym wątku obaliliśta już nie dość że emirycznie
      dowiedzione skrzywianie się przestrzeni, to jeszcze niejako
      mimochodem zasadność przyznania nobla dla Taylora i Hulsea, całą OTW
      łącznie z E=mc^2 (szczególna jeszcze obowiazuje?) i stałość
      predkości rozchodzenia się swiatła w próżności... ostało sie nam aby
      coś pewnego?
      • w248 A czy kwante odnaleziono? 14.11.08, 15:45
        No bo cała nadzieja była w odnalezieniu kwanty grawitacji.
        To znaleziono tą kwantę czy nie znaleziono?
        • pies_na_teorie Re: A czy kwante odnaleziono? 14.11.08, 17:11

          w248 napisał:

          > No bo cała nadzieja była w odnalezieniu kwanty grawitacji.
          > To znaleziono tą kwantę czy nie znaleziono?

          Natrafiono tylko na kwintę i na nią pospuszczano nosy,
          o innych skutkach tego całego onanizmu intelektualnego nie
          wspominając...
      • pies_na_teorie Re: no to pięknie, kwiatuszki, pięknie... 14.11.08, 17:22
        babcia_eulalia napisała:
        ...
        > ... ostało sie nam aby coś pewnego?
        >
        Oczywiście :)
        Zostało niepodważalne Twierdzenie Pitagorasa.

        Na pocieszenie nie zabrania się poszukiwac pitagorionów jako
        nośników tej relacji przestrzennej...
        • babcia_eulalia Re: no to pięknie, kwiatuszki, pięknie... 15.11.08, 16:26
          pies_na_teorie napisał:

          > Zostało niepodważalne Twierdzenie Pitagorasa.

          Pieseczku, chcesz se zakpić z nieobświadomosci starszej pani? Nic z
          tego, o zakrzywieniach przestrzeni to wszytkie już wiedzą, że o
          liniach prostych tylko w teorii nieskończenie rozciągliwych nie
          wspomnę. Geometria, ta niby to najklarowniejsza z nauk, choćby li
          tylko w kontekście płaskim ją rozpatrywać, też pada... ostaną nam
          sie tylko całki i różniczki :((
          • pies_na_teorie Re: no to pięknie, kwiatuszki, pięknie... 15.11.08, 17:01

            > babcia_eulalia napisała:

            > > pies_na_teorie napisał:
            >
            > > Zostało niepodważalne Twierdzenie Pitagorasa.
            >
            > Pieseczku, chcesz se zakpić z nieobświadomosci starszej pani?

            Ależ skad, z tym akurat nie :)

            Pomiary i obserwacje umyślnych sond oraz analiza reliktowego
            promieniowania tła nie pozostawiają einsteinowcom żadnych złudzeń.

            Swiat w skali makro jest płaski tj. euklidesowy, tzn. o dokładnie
            takiej geometrii jakiej nauczyliśmy się w szkole podstawowej.

            • babcia_eulalia Re: no to pięknie, kwiatuszki, pięknie... 16.11.08, 13:08
              pies_na_teorie napisał:

              > Swiat w skali makro jest płaski tj. euklidesowy, tzn. o dokładnie
              > takiej geometrii jakiej nauczyliśmy się w szkole podstawowej.

              Znowu sobie kpisz? Zapomniałeś wspomnieć np. o przestrzennych
              zbiorach wypukłych, dowiedzionych, a nawet zaksjomatyzowanych przez
              Hilberta, zresztą w oparciu o geometrię Euklidesa, czy też o jego
              nieskończenie wymiarowych przestrzeniach ośrodkowych? Fakt, "rzeczy
              widziane z wielu punktów widzenia są wyraźniejsze" - też Euklides,
              ale to nie oznacza, że spostrzeganie w skali makro je wypłaszcza!
              optyka, pieseczku, się kłania, i to ta z poziomu podstawowego.
              • hetman_twardowski optyka prosta jest 16.11.08, 20:19
                > Fakt, "rzeczy
                > widziane z wielu punktów widzenia są wyraźniejsze" - też Euklides,
                > ale to nie oznacza, że spostrzeganie w skali makro je wypłaszcza!

                Skoro 'spostrzeganie nie wypłaszcza',
                a widzimy płasko, to faktycznie jest płasko,
                i do tego te soczewki są rozsiane równomiernie,
                czyli masa jest rozłożona równomiernie.

                A gdyby było widać globalną krzywość,
                to wtedy musiałaby tu być jakaś globalna soczewka,
                czyli nierównomierny rozkład mas.
                Natomiast gdyby rozkład mas był równomierny
                i do tego obserwowana globalna krzywość,
                no to jakiś absurd totalny wychodzi - nie ma nawet takiej teorii.
                • pies_na_teorie curvism OTW 16.11.08, 20:42

                  Te obserwacje płaskiego świata makro je6ią równo teorię grawtacji
                  (otewu).

                  Wyraźnie widac, że obiekty w skali makro krecą się (gromady
                  galaktyk, supergromady itd.). Teoria grawitacji mówi, że to wynika z
                  krzywizny przestrzeni.

                  No ale jak, do kwantowej curvy, skoro doświadczalnie stwierdzono, że
                  w tej skali przestrzeń jest płaska/euklidesowa.
                  • babcia_eulalia Re: curvism OTW 16.11.08, 21:43
                    Pieseczku, nie przeklinaj, bardzo proszę! Nawet, jeśli fakt ten
                    dotyczy zakrzywień obiektów w przestrzeni nieeuklidesowej!
                    • pies_na_teorie Re: curvism OTW 18.11.08, 00:04

                      Będę się starał,
                      ale nie gwarantuje wobec wszechobecnych nieprawości.

                      Ty babciu staraj się wyzbyc zbędnych uprzedzeń,
                      ograniczających na poczatku percepcję a potem inwencję.
                      Ok ?
                      • babcia_eulalia Re: curvism OTW 21.11.08, 09:42
                        pies_na_teorie napisał:
                        >
                        > Ty babciu staraj się wyzbyc zbędnych uprzedzeń,
                        > ograniczających na poczatku percepcję a potem inwencję.
                        > Ok ?
                        Dobrze, tatusiu.
                  • hetman_twardowski Re: curvism OTW 16.11.08, 22:24
                    > Wyraźnie widac, że obiekty w skali makro krecą się (gromady
                    > galaktyk, supergromady itd.).

                    No, ale cały kosmos raczej się nie kręci jak galaktyk.
                    Łączny kręt jest zerowy, ale trzeba dobrze posumować,
                    np. nasz układ ma rotację w lewo, ale Słońce,
                    razem z planetami, biegnie po krzywej, która skręca w prawo.
                    Dlatego obraz nieba nam się obraca o -1 stopień na 72 lata.
                • babcia_eulalia Twoja na pewno :) 16.11.08, 21:39
                  hetman_twardowski napisał:

                  > Skoro 'spostrzeganie nie wypłaszcza',
                  > a widzimy płasko, to faktycznie jest płasko,
                  > i do tego te soczewki są rozsiane równomiernie,
                  > czyli masa jest rozłożona równomiernie.

                  Kwiatuszku, może z Twojego, księżycowego punktu widzenia, masz
                  rację, ale taką samą racją stanu spostrzegania tłumaczyli sie np
                  piloci, zrzucający bombki na Hiroszimę czy Nagasaki - ciemna masa
                  pode mną. Przy okazji: dlaczegóż to niby nasze, ludzkie
                  spostrzeganie ma być prawdziwsze od obglądu tej samej rzeczywistości
                  przez koty, psy, konie, pszczoły...?

                  > no to jakiś absurd totalny wychodzi - nie ma nawet takiej teorii.
                  No, masę seś kurde wprowadził, to tera masz.
                  • hetman_twardowski Re: Twoja na pewno :) 16.11.08, 22:18
                    > Przy okazji: dlaczegóż to niby nasze, ludzkie spostrzeganie
                    > ma być prawdziwsze od obglądu tej samej rzeczywistości
                    > przez koty, psy, konie, pszczoły...?

                    Nie, zwierzaki lepiej widzą,
                    np. szczury słyszą sztorm z setek kilometrów,
                    a ptaki burze na Słońcu.

                    > No, masę seś kurde wprowadził, to tera masz.

                    Możesz sobie użyć innej nazwy.
    • w248 Oszusci nauki do więzien 14.11.08, 17:52
      No to pozostał jeszcze ostatni akt tej farsy - miedzynarodowi
      oszusci nauki -do wiezien. Oszusci CERN , programu fal
      grawitacyjych, sond do potwierdzania bzdetow einsteinowskich - do
      więzien.
      Za oszukiwanie Kongresu USA i Komisji Europejskiej-do więzien.
      Za zmarnowanie i defraudację dziesiątkow miliardow dolarow i euro -
      -do więzień.
      • pies_na_teorie Re: Oszusci nauki do więzien 14.11.08, 19:00

        w248 napisał:

        > No to pozostał jeszcze ostatni akt tej farsy - miedzynarodowi
        > oszusci nauki -do wiezien. Oszusci CERN , programu fal
        > grawitacyjych, sond do potwierdzania bzdetow einsteinowskich - do
        > więzien.
        > Za oszukiwanie Kongresu USA i Komisji Europejskiej-do więzien.
        > Za zmarnowanie i defraudację dziesiątkow miliardow dolarow i euro -
        > -do więzień.

        Hmmm....

        Czy ja wiem... ???

        A może tak po prostu
        ...je6ał ich pies !?

        ...no co, może nie ?
        :D))
        • kala.fior cena postepu 14.11.08, 19:06
          To fajnie ze macie komputerka w świetlicy, w końcu to tez jakaś socjalizacja,
          ale powinni chyba sprawdzać co stukacie bo możne za bardzo ekscytować i
          niwelować dobrodziejstwa terapii.
          • pies_na_teorie Re: cena postepu 14.11.08, 19:26
            kala.fior napisał:

            > To fajnie ze macie komputerka w świetlicy, w końcu to tez jakaś
            > socjalizacja, ale powinni chyba sprawdzać co stukacie bo możne za
            > bardzo ekscytować i niwelować dobrodziejstwa terapii.
            >

            Zawierzyliśmy Madciowi :D

            Ale czy Ty kapuściany nie naruszasz aby Jego kompetencji jako pies
            ogrodnika ?
    • w248 A kiedys geniusz wam prawdę już objawił 15.11.08, 17:44
      Jeden z największych geniuszy w hstorii ludzkosci objawił wam rok
      temu prawdę o grawitacji jako dowod sympatii dla polskich ludzikow:
      Grawitacja to masa odmaterialniona.
      • w248 Sprubojcie temu zaprzeczyć!!! 15.11.08, 22:20
        czym jest czarna dziura? Jest to odmaterialniona masa(grawitacja)
        duzej gwiazdy lub wielu gwiazd.
        • w248 A to jest prawdobodobne 15.11.08, 22:25
          Osobliwosc pierwotna to masa/antymasa w rownowadze.
          Czym by wielki wybuch? Złamaniem symetrii masy i antymasy.
          I tu wam się kłania ostatni Nobel w dziedzinie fizyki.
          • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 15.11.08, 23:03

            w248 napisał:

            > Osobliwosc pierwotna to masa/antymasa w rownowadze.
            > Czym by wielki wybuch? Złamaniem symetrii masy i antymasy.
            > I tu wam się kłania ostatni Nobel w dziedzinie fizyki.

            Czyli co ?
            Przed BB jednak coś było ?
            Co na to Hawking ?
            • w248 Re: A to jest prawdobodobne 15.11.08, 23:09
              masa i antymasa w rownowadze to nicosc wzgledna.
              • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 15.11.08, 23:23

                w248 napisał:

                > masa i antymasa w rownowadze to nicosc wzgledna.

                Proszę podac jakiś antymasywny obiekt.
                • w248 Re: A to jest prawdobodobne 16.11.08, 09:03
                  Masa to grawitacja
                  Antymasa to antygrawitacja to ciemna energia
                  • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 16.11.08, 12:18

                    w248 napisał:

                    > Masa to grawitacja
                    > Antymasa to antygrawitacja to ciemna energia

                    Czy masa/grawitacja reaguje z antymasą/antygrawiatcją/c.energią ?
                    Jakie są skutki ?

                    Jaką rolę odgrywa przy tym tzw. ciemna materia ?


                    Dla przypomnienia:
                    Ciemą materię i ciemną energię wprowadzno w celu reanimacji
                    zdechłych modeli kosmologcznych zbudowanych na einsteinowskich
                    fantasmagoriach.

                    Modele zdechły pod ciosami wyników obserwacji więc wymyślono nowe
                    byty jw. zakładając ich cechy jakościowe bez jakichkolwiek zapisów
                    określających relacje ilościowe. Milczeniem pomija się rolę
                    krasnoludków.
                    • w248 Re: A to jest prawdobodobne 16.11.08, 14:00
                      Czy masa reaguje z antymasą?
                      Mie musimy teoreryzowac tylko obserwowac kosmos.
                      Masa i antymasa to czysta empiria.
                      Cala dynamika kosmosu i jego ciagła ekspansja to rezultat
                      dynamicznej nierownowagi (zlamania symetrii) pomiedzy nasą i antymasą
                      • w248 czarna materia - brak kontrowersji 16.11.08, 14:26
                        Ciemna materia to też juz fakt empiryczny , doskonale pasujący do
                        naszego zrozumienia kosmosu, chociaz poza systemem cząstek
                        podstawowych.
                      • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 16.11.08, 23:18

                        w248 napisał:

                        > Czy masa reaguje z antymasą?
                        > Mie musimy teoreryzowac tylko obserwowac kosmos.
                        > Masa i antymasa to czysta empiria.
                        > Cala dynamika kosmosu i jego ciagła ekspansja to rezultat
                        > dynamicznej nierownowagi (zlamania symetrii) pomiedzy nasą
                        > i antymasą

                        No więc reaguje czy nie, i co powstaje ?

                        proszę o odpowiedź :)
                        • w248 Re: A to jest prawdobodobne 17.11.08, 00:00
                          CZy masa/antymasa reaguje - NIE. Przykładem reakcji we wczesnym
                          kosmosie byla reakcja materia i antymateri z powstaniem energii.
                          Masa/antymasa tylko oddziaływują na siebie jako
                          przyciaganie/odpychanie.
                          Masa jest rozmieszczona w kosmosie lokalnie i punktowo.
                          Antymasa jest rozmieszczona w kosmosie homogenicznie.
                          • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 17.11.08, 23:56

                            w248 napisał:

                            > CZy masa/antymasa reaguje - NIE. Przykładem reakcji we wczesnym
                            > kosmosie byla reakcja materia i antymateri z powstaniem energii.
                            > Masa/antymasa tylko oddziaływują na siebie jako
                            > przyciaganie/odpychanie.
                            > Masa jest rozmieszczona w kosmosie lokalnie i punktowo.
                            > Antymasa jest rozmieszczona w kosmosie homogenicznie.
                            >
                            No dobrze, ale chcąc nie chcac homogenicznośc antymasy
                            musi spotkac się z lokalną punktowością masy, nieprawdaż ?

                            No i co wtedy?
                            Czy następuje powrót do lokalnego i punktowego potencjału nicości ?
                            To chyba byłoby warunkowo do przełknięcia :)
                            • w248 Re: A to jest prawdobodobne 18.11.08, 09:11
                              Sądze, ze przedwszystkim relacje masy i antymasy należy rozpatrywac
                              w skali całego kosmosu. Zlamanie symetrii masy i antymasy w Big Bang
                              bylo na korzysc antymasy i taki stan kosmosu jest żrodlem jego
                              dynamiki. Czy mozemy mowic o lokalnych stanach rownowagi?
                              Nie sadzę.
                              • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 18.11.08, 19:08
                                w248 napisał:

                                > Sądze, ze przedwszystkim relacje masy i antymasy należy rozpatrywac
                                > w skali całego kosmosu. Zlamanie symetrii masy i antymasy w Big
                                > Bang bylo na korzysc antymasy i taki stan kosmosu jest żrodlem
                                > jego dynamiki.
                                >

                                To jest zdecydowanie inteligentniejsza (ogólniejsza) próba
                                interpreatcji rzeczywistości niż oficjalne naukowe brednie
                                złamanych_H... o złamaniu symetrii materii i antymaterii w BeBe.

                                Wg najnowszych hipotez, to czy lokalny świat w ramch jakiegoś
                                aktualnego ~BB zbudowany jest głównie z materii czy antymaterii
                                zależy od tego jak został zakręcony od prapoczątku: lewoskrętnie lub
                                prawoskretnie. To jest tylko zewnetrzna forma na poziomie atomowym,
                                już wewnątrz na przykładzie elektropozytonu - jedna forma przechodzi
                                w drugą. Zdaje sie też, że wykrto stabilne i egzotyczne cząsteczki
                                wodoru z protonem i antyprotonem w cząsteczce tzw. półantywodór.


                                > Czy mozemy mowic o lokalnych stanach rownowagi?
                                > Nie sadzę.
                                >
                                No ale co się mimo wszystko stanie jeżeli antymasa napotka masę ???
                                • w248 Re: A to jest prawdobodobne 18.11.08, 21:42
                                  Co sie stanie jeżeli masa zetknie sie z antymasą?
                                  Nie musimy teoretyzowac lecz poobserwujmy kosmos.
                                  Masa i antymasa ciagle na siebie oddziaływują na zasadzie
                                  nierownowagi wektorow przyciagania i odpychania.
                                  Masa i antymasa nie reaguja ze soba na zasadzie a+b=c+d
                                  Oddziaływują na siebie - nie reagując ze soba.
                                  To czyni je idealnymi kandydatami na nicosc wzgledną.
                                  Fluktuacja nicosci wzglednej to Big Bang.
                                  • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 18.11.08, 21:59

                                    w248 napisał:

                                    > Co sie stanie jeżeli masa zetknie sie z antymasą?
                                    > Nie musimy teoretyzowac lecz poobserwujmy kosmos.
                                    > Masa i antymasa ciagle na siebie oddziaływują na zasadzie
                                    > nierownowagi wektorow przyciagania i odpychania.
                                    > Masa i antymasa nie reaguja ze soba na zasadzie a+b=c+d
                                    > Oddziaływują na siebie - nie reagując ze soba.
                                    > To czyni je idealnymi kandydatami na nicosc wzgledną.
                                    > Fluktuacja nicosci wzglednej to Big Bang.

                                    Wobec tego jakie to są oddziaływania:
                                    - czy antymasa przyciąga antymasę ?
                                    - czy antymasa odpycha masę ?
                                    • w248 Re: A to jest prawdobodobne 18.11.08, 22:29
                                      Użyjmy w twych pytaniach synonimow a same sie odpowiedzą.
                                      Czy antygrawitacja przyciąga antygrawitację?
                                      czy antygrawitacja odpycha grawitacje?
                                      • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 18.11.08, 22:41

                                        Nie unikajmy odpowiedzi:

                                        Masa przyciąga masę.
                                        Czyli co wg Ciebie: grawitacja przyciąga grawitację ?

                                        Jak działa antymasa na antymasę ?
                                        Jak działa antymasa na masę ?
                                        • w248 Re: A to jest prawdobodobne 19.11.08, 10:03
                                          Unikajmy teorii i tylko używamy empirii (nasi wrogoie nie śpią)
                                          1) Czarna dziura przyciaga czarna dizure i łączą sie.
                                          Czyli ponad wszelką wątpliwosc nasa przyciąga mase
                                          2) Kosmos w ktorym antymasa jest homogenicznie rozmieszczona
                                          rozeszerza się. Sonda WAMP potwierdziła że antynasa to 60% kosmosu.
                                          Czyli ponad wszelka wątpliwosc antymasa odpycha antymase
                                          3) Jak działa antymasa na mase? Tak jak dwa wektory o przeciwnych
                                          kierunkach neutralizują sie aby w symetrii stac sie Nicoscią Względną
                                          • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 19.11.08, 22:01

                                            w248 napisał:

                                            > Unikajmy teorii i tylko używamy empirii (nasi wrogoie nie śpią)
                                            > 1) Czarna dziura przyciaga czarna dizure i łączą sie.
                                            > Czyli ponad wszelką wątpliwosc nasa przyciąga mase
                                            >
                                            Genialne, więc do przyjęcia (z tym, że przyciągające się BH
                                            niekoniecznie muszą się łączyc).
                                            Pozostaje jeszcze wykazanie, że w BH masa zostaje zamieniona na
                                            grawitację, a tu jak wiadomo pojawia się konkurencyjna czarna
                                            dziura Enesa-Perelmana...


                                            > 2) Kosmos w ktorym antymasa jest homogenicznie rozmieszczona
                                            > rozeszerza się. Sonda WAMP potwierdziła że antynasa to 60% kosmosu.
                                            > Czyli ponad wszelka wątpliwosc antymasa odpycha antymase
                                            >
                                            No cóż, raczej może byc i taka interpretacja.


                                            > 3) Jak działa antymasa na mase? Tak jak dwa wektory o przeciwnych
                                            > kierunkach neutralizują sie aby w symetrii stac sie Nicoscią
                                            > Względną
                                            >
                                            Chyba tu mamy problem. Skoro antymasa wypełnia homogenicznie
                                            rozszerzającą się przestrzeń, to musi kontaktowac się z masą.
                                            Musiałoby to prowadzic do narastającej Nicości wokół każdej masy.

                                            Czy mamy tu jakies przykłądy doświadczalne/obserwacyjne (oprócz
                                            utajnionych danych z Gravity Probe B)?


                                            • w248 Re: A to jest prawdobodobne 19.11.08, 22:42
                                              Co do oddziaływania masy i antymasy.
                                              w tej fazie ewolucji kosmosu zachodza dwa procesy:
                                              1) Ze wzgledu na rozszerzajacy sie kosmos oddzialywanie antymasy w
                                              przestrzeni miedzy galaktycznej ciągle maleje.
                                              2) Ze zgledu na kurczenie sie galaktyk wokoł centralnych mega-black
                                              holes oddzialywanie masy w galaktykach ciagle rosnie
                                              • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 19.11.08, 23:08

                                                w248 napisał:

                                                > Co do oddziaływania masy i antymasy.
                                                > w tej fazie ewolucji kosmosu zachodza dwa procesy:
                                                > 1) Ze wzgledu na rozszerzajacy sie kosmos oddzialywanie antymasy w
                                                > przestrzeni miedzy galaktycznej ciągle maleje.
                                                >
                                                Niechby było...


                                                > 2) Ze zgledu na kurczenie sie galaktyk wokoł centralnych
                                                > mega-black holes oddzialywanie masy w galaktykach ciagle rosnie
                                                >
                                                Raczej jednak nie...
                                                Galaktyki nie kurczą się tylko tracą masę w czarnych dziurach, które
                                                są wyciągane do lokalnych kolapsów, o czym świadczy nawet zdjęcie
                                                Galaktyki w promieniach X.
                                                Centralne BH głównie produkują masę i promieniowanie (efekt synergii
                                                konglomeratu czarnych dziur).
                                                Model ewolucji galaktyk (BMC) ma wiele spektakularnych potwierdzen
                                                obserwacyjnych.
                                                • w248 Re: A to jest prawdobodobne 20.11.08, 10:00
                                                  No to wroćmy do twierdzenia od ktorego zaczęlismy cała dyskusję:
                                                  "Czarna dziura to odmaterialniona masa(grawitacja)"
                                                  Wydawało mi się ze zgodziłes się z tym twierdzeniem.
                                                  W swietle tego zaprzeczasz teraz sam sobie mowiąc: ".....galaktyki
                                                  tracą mase w czarnych dziurach" ???????????
                                                  Powinienes pwiedziec" galaktyki tracą materie w czarnych dziurach
                                                  gdzie jest zmieniana w masę(grawitacje)
                                                  • pies_na_teorie Re: A to jest prawdobodobne 20.11.08, 21:57

                                                    w248 napisał:

                                                    > No to wroćmy do twierdzenia od ktorego zaczęlismy cała dyskusję:
                                                    > "Czarna dziura to odmaterialniona masa(grawitacja)"
                                                    > Wydawało mi się ze zgodziłes się z tym twierdzeniem.
                                                    >
                                                    A nie marudziłem o braku przesłanek doświadczalnych wskazujących na
                                                    to i nie dających się inaczej wytłumaczyc ?


                                                    > W swietle tego zaprzeczasz teraz sam sobie mowiąc: ".....galaktyki
                                                    > tracą mase w czarnych dziurach" ???????????
                                                    > Powinienes pwiedziec" galaktyki tracą materie w czarnych dziurach
                                                    > gdzie jest zmieniana w masę(grawitacje)
                                                    >
                                                    Raczej wydaje mi się jednak, że tracą masę w czarnych dziurach,
                                                    gdzie zamienia się w pierwotne tworzywo, zaś czarne dziury ewolują i
                                                    tworzą takie konfiguracje/zespły, gdzie możliwy jest proces odwrotny.

                                                    Oczywiście nie musi tak byc więc muszę przyznac,
                                                    że Twój koncept budzi coraz większe zainteresowanie i respekt.
    • w248 Przysłowie na to tysiąclecie 19.11.08, 10:21
      "Każda materia to masa,
      nie każda masa to materia"
      Leonard
      • pies_na_teorie Re: Przysłowie na to tysiąclecie 19.11.08, 22:11

        w248 napisał:

        > "Każda materia to masa,
        > nie każda masa to materia"
        > Leonard

        Przysłowia lubią chodzic parami:

        "Każda masa może dac energii,
        nie każda energia może dac masy"
        P_n_t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka