Dodaj do ulubionych

Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p...

28.12.08, 16:13
poruszajacy list, autorowi zycze powodzenia
a posel Gowin to naprawde strzal w stope PO, kiedy wreszcie ktos to
zauwazy?
ten pan jest totalnym nieporozumieniem, tylko odstrecza i zniecheca
ludzi;
prawicowej ekstremy nie pozyska, bo za malo betonowo-katolicki, a
swoja sluzalczoscia wobec kosciola odrzuca wielu otwartych i
liberalnych, o niewierzacych czy bezdzietnych nie wspominajac,
PO traci wiec zwolennikow na obu koncach, na wlasne zyczenie zreszta
niestety, dwa minusy nie daja w tym wypadku plusa
lepiej dajcie sobie spokoj z ta ustawa, moze lewica napisze jakis
sensowny projekt, bo wy brniecie w slepy zaulek
to, co z tej ustawy przenika to mediow jezy wlos na glowie
Obserwuj wątek
    • gobi05 dlaczego jest tak silne 28.12.08, 17:39
      parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??

      Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
      finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.
      • petrucchio Re: dlaczego jest tak silne 28.12.08, 17:50
        gobi05 napisał:

        > parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??
        >
        > Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
        > finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.

        Proszę wyraźniej: jakie badania są niemoralne i dlaczego?
      • madcio Re: dlaczego jest tak silne 28.12.08, 21:45
        > dlaczego jest tak silne parcie w kierunku produkcji części
        > zamiennych z ludzi??
        A to a propo czego? Artykuł jest o in vitro, a nie o hodolwi narządów z komórek
        macierzystych pobrnaych z zarodków czy coś w tym rodzaju.

        Zresztą, dla ciemnogrodu to żadna różnica. :) Nie zna się, nic o tym nie wie,
        ale i tak wiadomo, ze złoo. I to i to Szatan.

        Zupełnie jak samochody, szczepionki, znieczulenie przedoperacyjne i setki oraz
        tysiące innych rzeczy, które dziś przyjmujemy za oczywistość, a które były
        zawsze swego czasu oprotestowywane przez podobnych tobie ludzi.
        • ap13579 A co wy prawiczki jestescie? 28.12.08, 22:03
          Do robienia dzieci probowki nie są potrzebne.
          Mnie wystarczy 48 centymetrowy wacus i jaja jak piłki futbolowe.
          Ja tam tam bez problemu zrobilem 4 dzieci slubnych i kilka
          nieslubnych na wszystkich kontynentach.
          NIe ma nic takiego jak prawo do dziecka - jeżeli jestes impem albo
          mikrofiutem -adoptuj dziecko z sierocinca.
          • dalatata Leos ty jestes prawdziwy MAN 28.12.08, 22:07
            ale my tu o badaniach. wiesz, nudne rzeczy.
            • gazaj Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 11:27
              Jeżeli jakaś rodzina nie może mieć dzieci w sposób naturalny, to
              może adoptować jakąś sierotę.

              Gdy taka rodzina upiera się, że chce mieć swoje dzieci, to niech
              sama sobie sfinansuje swoje fanaberie, a nie żąda pieniędzy od
              podatników.
              • boogie79 Re: Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 11:36
                I tak, i nie. Mysle, ze biedniejsi ludzie powinni miec mozliwosc
                refundacji leczac sie w klinikach panstwowych (po udowodnieniu braku
                mozliwosci finansowania tej drogiej metody). Bogatszych stac na
                prywatne kliniki i niech to robia we wlasnym zakresie.

                Nie daj sie zwiesc. Temat finansowania zostal rzucony przez Gowina
                by zaciemnic ludziom rzeczywisty cel jego regulacji. A ten ma na
                celu rzeczywiste unicestwienie tej metody (spojrz na moj post
                ponizej, gdzie pisze o wypowiedzi posla PiSu czemu ostatecznie popra
                projekt w formie stworzonej przez Gowina)
                • gazeta.pl.online01 Re: Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 11:43
                  Odpowiem brutalnie: jak kogos nie stac na in vitro, to go tez nie
                  stac na dzieci...
                  • boogie79 Re: Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 12:05
                    Bredzisz...

                    Procedura in vitro to czasem koszty rzedu klilkudziesieciu tys PLN.
                    Zadna para ktora zarabia nawet 4-5 tys na reke nie uzbiera takiej
                    kasy w rok czy dwa. Ale by utrzymac dziecko spokojnie wystarczy.

                    Nie stac na dzieci tych co maja szostke dzieci, a siodme w drodze,
                    bo sie polaszczyli na becikowe. Zgarna tysiak, a potem male idzie do
                    domu dziecka, bo kasa poszla na pepkowe.

                    Roznica taka, ze invitrovcy placa, bo chca dziecko, ktore pokochaja
                    i sa w stanie okupic to cierpieniem. Ci drudzy rodza, bo moga i
                    dostana troche kaski. Wskazesz, co jest moralne
                    • gazeta.pl.online01 Re: Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 12:23
                      Utrzymanie 1 dziecka to na dzisiejsze zlotowki minimum 200 tys. zl
                      (od urodzenia do pelnoletnosci)...
                • gazaj refunduj ze swoich pieniędzy 03.01.09, 18:22
                  Nie ma pieniędzy na leczenie dzieci i dorosłych z wielu chorób, a
                  mają być na zachcianki? Puknijcie się w głowy.
                  • dalatata Re: refunduj ze swoich pieniędzy 03.01.09, 18:26
                    no nie? pieprzone zachcianki nawet mozna by powiedziec! ja tak ogolnie to bym
                    jeszcze nie refundowal lekow za choroby genetyczne i zwiazane ze stylem zycia.
                    nie biegasz i nie chodzisz na silownie, spadaj ze swoim nadcisnieniem, choroba
                    serca, dusznica bolesna, nie mowiac o nadwadze i cukrzycy. a jak genetyczna? no
                    coz, wybrakowanego materialu nie naprawia sie tylko wyrzuca na smietnik.

                    ogolnie proponowalbym refunodwac leki tylko dla genetycznych patriotow i to
                    tylko tych, co pracuja (i to ciezko) dla gospodarki narodowej. byc moze dobrze
                    by bylo jezcze tych refundowanych zlustrowac.

                    wreszcie troche sprawiedliwosci spolecznej!
                    • gazaj [...] 03.01.09, 18:32
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • dotor.who Re: Owszem, to są pieprzone zachcianki 04.01.09, 13:10
                        Otoz to!
                        gazaj napisała: In vitro nie jest leczeniem, jest sztucznym zapładnianiem
                        jajeczka poza ustrojem bezpłodnej kobiety i wszepianie tak zapłodnionego
                        jajeczka do jej organizmu z nadzieją, że ciążą się rozwinie i utrzyma. W 80%
                        przypadków nie dochodzi do utrzymania ciąży, a gdy dochodzi, to potomstwo
                        przejmuje po rodzicach ich wady, które uniemożliwiały normalne poczęcie.
                        PYTANIE: kto bedzie utrzymywal, także po śmierci ich niepełnosprawnych rodziców,
                        niepełnosprawne dzieci powstałe metodą "in vitro"?
                        • dalatata Re: Owszem, to są pieprzone zachcianki 04.01.09, 13:16
                          no to moze lesiu ty wyjasnisz dlaczego procedury in vitro nie sa leczeniem. ty
                          sie znasz na wszystkim, wiec na pewno tez na teorii medycyny. dawaj lesiatko,
                          profeorze.who, dlaczego to usuwanie skutkow nieplodnosci nie jest leczeniem.

                          czekam na wyklad z teorii medycyny Lesiu!
                          • dalatata Re: Owszem, to są pieprzone zachcianki 04.01.09, 13:19
                            zeby ci bylo latwiej lesiatko, lwie teoretyczny, pomoge ci mowiac ze w
                            miedzynarodowej klasyfikacji chorob bezplodnosc jest choroba, kod N97.

                            a teraz teoretyzujemy Lesiatko! dawaj, rusz z posad bryle medycyny i powiedz nam
                            dlaczego procedura in vitro nie jest leczeniem.
                            • tow.cenzor Pprocedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:10
                              Owszem, bezplodnosc jest choroba, ale procedura "in vitro"
                              bynajmniej jej nie leczy...
                          • tow.cenzor Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:09
                            Procedura 'in vitro' nie leczy bezplodnosci (osobniki bezplodne
                            dalej takowymi pozostaja), a tylko sztucznie produkuje dzieci (a
                            raczej male potworki dr Frankensteina), ktorych natura nie chciala,
                            jako iz beda one miec felerne DNA. A te felery niekoniecznie musza
                            sie od razu ujawnic.
                            (dalatata napisał(a): no to moze wyjasnisz dlaczego procedury in
                            vitro nie sa leczeniem?)
                            • dalatata Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:15
                              Lesiu a czy wszczepienie cochlear implant (nei wiem jak to po polsku) leczy
                              gluchote? czy ty naprawde myslisz ze to takie proste? wiecej sie od ciebie
                              spodziewalem Lesiu.
                              • dalatata Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:18
                                a wszczepienie rozrusznika serca Lesiu leczy?
                                • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:19
                                  A okulary?
                                  • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:24
                                    Widzisz, w naturze czlowiek zyje tylko tak dlugo, jak jest w pelni
                                    sil, czyli do ok. 40-50 lat. A do tego wieku kazdy zdrowy czlowiek
                                    nie potrzebuje okularow. Ja je czasem uzywam tylko do czytania, a
                                    pamietaj, ze pismo, a szczegolnie drobny druk, to bardzo mlody
                                    wynalazek, a jak mam dobrze ponad pol wieku. Samochd prowadze zas
                                    bez okularow, i bez okularow przechodze wszelakie testy u okulisty...
                                    • dalatata Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:30
                                      Lesiu, czytaj ze zrozumieniem. chario o czym innym.
                                      niestety, jakiekowliek proby merytorycznej dyskusji, podejmuje w ramach mojej
                                      wrodzonej dobroci, zawsze spelzaja na niczym.

                                      Lesiu, papa.
                                      • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:33
                                        Nie zasmiecaj forum dalatata, prosze cie o to. Pisz na temat, albo
                                        wez na wstrzymanie... :(
                                        • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:37
                                          Kagan, a ty wiesz, jaki jest temat tej dyskusji?
                                          • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:39
                                            Ciebie, charioter(1), tez prosze o nie zasmiecanie watku i
                                            powstrzymanie sie od atakow ad personam. Nie masz nic do powiedzenia
                                            na temat? OK. Ale czemu trabisz o tym na publicznym forum?
                                            • dalatata a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 20:42
                                              Lesiu, wyjasnij jednak, czy rozrusznik serca to leczenie? czy okulary to
                                              leczenie? wypowiadasz sie bardzo kategorycznie na temat procedur in vitro,
                                              prosze, rozszerz swoje zdolnosci w ramach teorii medycyny.
                                              • tow.cenzor Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 20:47
                                                Rozrusznik serca czy okulary to sa protezy. One nie lecza, one tylko
                                                lagodza skutki choroby... Tyle, ze np. sztuczne serce czy sztuczny
                                                wzrok ze 'Star Trek', czyli lepsze niz naturalne organy, to jest
                                                zupelnie inna jakosc, albowiem uzywajacy je nie jest juz dluzej
                                                inwalida, a staje sie supermanem (nadczlowiekiem).
                                                • dalatata Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 20:50
                                                  o jakie proste - protezy. a moge sie zapytac jaka to czesc ciala zastepuje
                                                  rozrusznik serca? oto definicja protezy

                                                  en.wikipedia.org/wiki/Prosthesis
                                                  ale skoro nie sa leczeniem, to nie powinny byc refundowane czy tak? a co z
                                                  implantami w ucho srdokowe? to tez proteza? nie mozna jej wyciagnac.
                                                  • tow.cenzor Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 20:54
                                                    Rozrusznik zastepuje uszkodzony uklad nerwowy. On nie leczy wady
                                                    serca, a tylko sztucznie je pobudza do dzialania.
                                                    Protezy sa bowiem stale (implanty) i "niestale" ('latwo odlaczalne
                                                    od ciala')...
                                                    I nie jestem za refunacja protez, poza ofiarami wypadkow...
                                                  • charioteer1 Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 20:56
                                                    Ale dlaczego? Przeciez wypadek to selekcja naturalna. W naturze mozna bylo np.
                                                    zostac pozartym. Ot, wypadek.
                                                  • tow.cenzor Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 21:03
                                                    Wypadek nie jest naturalna selekcja. Wypadkom ulegaja czesto
                                                    najsprawniejsze i najninteligentniejsze osobniki, ktore nie boja sie
                                                    ryzyka i szukaja nowych drog...
                                                  • charioteer1 Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 21:05
                                                    Niestety, to tylko dowodzi, ze nadmiar inteligencji nie pomaga przetrwac.
                                                    Selekcja naturalna.
                                                  • tow.cenzor Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 21:06
                                                    Nie ma czegos takiego, jak "nadmiar inteligencji"...
                                                  • charioteer1 Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 21:14
                                                    Jak szkodzi, to jest.
                                                  • dalatata Re: a ja sie domagam teorii! 04.01.09, 21:08
                                                    to laska wedlug ciebie to tez proteza nie Lesiu?
                                                    nie masz pojecia o czym mowisz, Lesiu. jak czesto zreszta

                                                    jednak nie wyjasniles nadal dlaczego to nie jest leczenie. bo nie leczy wady
                                                    tak? a kazde leczenie naprawia tak? a co z chorobami przewleklymi Lesiu, w
                                                    ktorych leczenie polega tylko na utrzymywaniu status quo. to tez nie jest leczenie?
                                                  • dr.lehm Re: a ja sie domagam teorii! 05.01.09, 11:43
                                                    Lasek (czekanow) uzywaja (talze) pelnosprawni alpinisci. Czy narty i
                                                    lyzwy to dla ciebie tez protezy?
                                                    Dla medycycny "wyleczenie" polega na na tym, ze w ciagu roku od
                                                    zakonczenia leczenia, nie wystepuja objawy leczonej choroby.
                                                    Mylisz "leczenie" z "wyleczeniem"...
                                                  • dalatata Re: a ja sie domagam teorii! 05.01.09, 11:51
                                                    poprosze linka lub chociaz referencje do tejze zasady w medycynie.
                                                    dodam przy okazji, ze to bujda na kolkach - medycyna nic takiego nie mowi.

                                                    no fajnie odwracasz kota ogonem, ale jesli rozrusznik serca to proteza, to laska
                                                    to rowniez proteza.

                                                    no dobra, koncze dyskusje. jestes tez wielkim teoretykiem medycyny.
                                                  • dr.lehm Re: a ja sie domagam teorii! 05.01.09, 11:58
                                                    Linka znajdz sobie sam.
                                                    Laska jest oczywiscie rodzajem protezy, podobnie jak ortopedyczne
                                                    obuwie.
                                                    I nie jestem teoretykiem medycyny, co nie znaczy, ze nie potrafie
                                                    odroznic leczenia od protetyki...
                                                  • dalatata teoria medycyny 05.01.09, 14:01
                                                    nie mam zamiaru znajdowac zadnych linkow. proponujesz ogolna teze dotyczaca
                                                    teroii medycyny, wiec dowiedz jej.jesli nie jestes w stanie, przyznaj. nie
                                                    potrafiles uargumenotwac dlaczego procedura in vitor nie jest leczeniem. i tyle.

                                                    a laska nie jest rodzajem protezy.

                                                    jak dla mnie, to koniec dyskusji.
                                                  • dr.lehm Teoria medycyny prof. Dalataty 05.01.09, 16:52
                                                    1. Linki to chyba umiesz znalezc? Przeciez podobno jestes profesorem
                                                    dr hab. belwederskim i wykladasz na angielskim uniwerytecie,
                                                    nieprawdaz?
                                                    2. A ja udowodnilem ci, ze metoda zapladniania 'in vitro' nie ma nic
                                                    wspolnego z leczeniem bezplodonosci, bowiem to jest metoda
                                                    sztucznego produkowania ludziopodobnych potworkow ('mlodych
                                                    Frankentseinow'), a w dluzszym okresie czasu moze ona doprowadzic do
                                                    degeneracji i zaglady ludzkosci...
                                                    3. Laska jest proteza, podobnie jak jest proteza sztuczna, drewniana
                                                    noga. Jedna sie przywiazuje do kikuta nogi, a druga trzyma reka.
                                                    4. Dla mnie dyskusja nigdy nie ma konca, bo skad wiesz, w swym
                                                    zadufaniu, jakie extra argumenty znajdzie druga strona?
                                                  • dalatata Re: Teoria medycyny prof. Dalataty 05.01.09, 17:07
                                                    nie rozumiesz Lesiu, ja z toba koncze dyskusje. bo nic nie wykazales. twoje
                                                    stweridzenia Lesiatko nie stanowia wykazania, bo one jeszcze musza miec sens. a
                                                    w tym wypadku nie maja i dyskusja sie konczy. to moj ostatni post w tej wymianie
                                                    z toba.
                                                  • dr.lehm Re: Teoria medycyny prof. Dalataty 05.01.09, 18:32
                                                    Ktory to jest twoj 'ostatni post'? Nie potrafisz niczego udowodnic,
                                                    wiec slusznie sie wycofujesz z dalszej dyskusji. Ale czemu dorabiasz
                                                    sobie do tego pseudoideologie?
                                                  • charioteer1 Teza i dowod 05.01.09, 20:41
                                                    dr.lehm napisała:

                                                    > 2. A ja udowodnilem ci, ze metoda zapladniania 'in vitro' nie ma nic
                                                    > wspolnego z leczeniem bezplodonosci, bowiem to jest metoda
                                                    > sztucznego produkowania ludziopodobnych potworkow ('mlodych
                                                    > Frankentseinow'), a w dluzszym okresie czasu moze ona doprowadzic do
                                                    > degeneracji i zaglady ludzkosci...

                                                    To jest dopiero teza. Dowodu jeszcze nie bylo.

                                                    > 4. Dla mnie dyskusja nigdy nie ma konca, bo skad wiesz, w swym
                                                    > zadufaniu, jakie extra argumenty znajdzie druga strona?

                                                    Dyskusja, ktora do niczego nie prowadzi to never ending belkot.
                                                  • adept44_ltd Re: Teza i dowod 05.01.09, 20:45
                                                    Chario, ale tak naprawdę nigdy nie wiesz, co extra ma Lesio w zanadrzu...
                                                  • charioteer1 Re: Teza i dowod 05.01.09, 20:47
                                                    Wielu rzeczy nie jestem w stanie przewidziec, a tego w szczegolnosci...
                                                  • adept44_ltd Re: Teza i dowod 05.01.09, 20:50
                                                    np. Lesio ci powie, żeś kanalia i musisz zrewidować podstawy swojego myślenia...
                                                  • charioteer1 Re: Teza i dowod 05.01.09, 20:59
                                                    Raczej po raz kolejny definicje argumentu ad personam...
                                                  • adept44_ltd Re: Teza i dowod 05.01.09, 21:15
                                                    wiesz, może dydaktykiem najlepszym dr Lesio nie jest, ale ja przynajmniej
                                                    pamiętam, że ciągle bidaczyna powołuje się na prof. Tatarkiewicza...
                                                  • charioteer1 Re: Teza i dowod 05.01.09, 21:17
                                                    Taa, a mnie sie wydawalo, ze to doktryna Kali ukrasc krowa...
                                                  • adept44_ltd Re: Teza i dowod 05.01.09, 21:22
                                                    Chario, no co ty, przecież dr Lesio to szlachetny intelektualista i reformator
                                                  • dr.lehm Re: Teza i dowod 06.01.09, 09:00
                                                    Nie Tatarkiewicza, a Kotarbinskiego. Pewnie slyszales cosik o
                                                    filozofii, ale ci sie ona ciagle z filologia i fizjologia myli...
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89022957&wv.x=2&a=89369824
                                                  • dr.lehm Re: Teza i dowod 06.01.09, 09:01
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89022957&wv.x=2&a=89369824
                                    • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:40
                                      W naturze, to bys juz dawno nie zyl. Wyeliminowalaby cie prochnica albo
                                      paradontoza i bys sobie jedzonka surowego nie pogryzl. Pa, pa!
                                      • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:42
                                        Mam ponad 90% zebow. Wiec moge smialo jesc np. suszi... A ty?
                                        • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:45
                                          Ubermensch, a ile masz w tych zebach wypelnien?
                                          • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:48
                                            A ty ile masz? Pamietaj, mozna zyc bez zebow...
                                            • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:51
                                              W naturze niestety nie mozna zyc bez zebow. Zwierz bez zebow to jak orzel bez
                                              dzioba - nie wyzywi sie.
                                              • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:55
                                                Mozna zyc bez zebow w grupie, a czlowiek to istota spoleczna...
                                          • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:50
                                            PS: czlowiek naturalnie traci zeby na starosc, ale jesli ktos jest
                                            mlody i bezplodny, to nie powinien miec dzieci.
                                          • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:50
                                            Daruj sobie te chamskie ataki ad personam...
                                            • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:53
                                              Jak to bylo ad personam, to znaczy, ze przestales myslec i dalsza dyskusja nie
                                              ma sensu.
                                              • tow.cenzor Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:55
                                                Tu masz racje: dyskusja z toba madciu nie ma sensu...
                                                • adept44_ltd Chario, ty Madciu!!! n/t 04.01.09, 21:02

                                              • adept44_ltd Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 20:59
                                                chario, jestem przekonany, że się mylisz!!!
                                                • charioteer1 Re: Procedury in vitro nie sa leczeniem! 04.01.09, 21:01
                                                  Adept, nie podpuszczaj mnie!!! ;-)
                            • charioteer1 Hurrrraaaa! Wracamy do natury!!!!! 04.01.09, 20:18
                              Przypomne, ze jeszcze do niedawna natura eliminowala poloznice. Poronienie i
                              porod, w czasie ktorego nie nastapilo calkowite odklejenie sie lozyska
                              nieuchronnie prowadzily do smierci matki z powodu ogolnoustrojowej infekcji.
                              Selekcja naturalna rodzicielek.
                              • tow.cenzor Re: Hurrrraaaa! Wracamy do natury!!!!! 04.01.09, 20:21
                                I natura wiedziala co robi. Nasza europejska kultura pochodzi z
                                Grecji, a Spartanie zabijali niepelnosprawne noworodki. Sparta, a za
                                nia i Grecja, upadla dopiero wtedy, jak zaprzestano tego, tylko
                                pozornie barbarzynskiego, zwyczaju.
                                • dalatata Re: Hurrrraaaa! Wracamy do natury!!!!! 04.01.09, 20:28
                                  no tak, tak sie koncza proby dyskusji z Lesiem.....
                                  dziekuje. EOT.
                                  • tow.cenzor Re: Hurrrraaaa! Wracamy do natury!!!!! 04.01.09, 20:31
                                    Argumenty ad rem, please, Mr. Professor Dalatata, PhD, MA, BA...
                                    • tow.cenzor Re: Hurrrraaaa! Wracamy do natury!!!!! 04.01.09, 20:34
                                      Sorry!
                                      Should be: Mr. Professor Dalatata, PhD (Oxon), MA (Cambridge) BA
                                      (Yale)...
                        • charioteer1 Niepelnosprawnosci 04.01.09, 13:50
                          Jednym z czestszych wskazan do in vitro jest niska liczba plemnikow w spermie. U
                          dzieci poczetych in vitro stosunkowo czesciej wystepuje rozszczep podniebienia,
                          ktory standardowo leczy sie operacyjnie.

                          A teraz, prosze, wymien wszystkie swoje niepelnosprawnosci, lacznie z
                          umyslowymi, zebysmy wiedzieli, ile nas kosztujesz jako podatnikow. Zez i krzywe
                          zeby tez sie licza.
                          • tow.cenzor Re: Niepelnosprawnosci 04.01.09, 20:13
                            Jesli to do mnie, to takowych nie posiadam. Jako dowod moge
                            przedstawic wyniki badan przeprowadzonych przez Instytut Medycyny
                            Lotniczej w Warszawie. Mam tak dobre DNA, ze nigdy nie dostalem
                            zwolnienia lekarskiego z pracy, bo nawet przeziebienia przechodze
                            zbyt lagodnie, aby dostac zwolnienie lekarskie. Nawet jak zlamalem
                            reke na nartach, to mi dano temblak i wyslano do pracy...
                            • adept44_ltd Re: Niepelnosprawnosci 04.01.09, 20:41
                              możliwe, że chcieli cię wysłać w lot kosmiczny, by pokazać innym cywilizacjom
                              • tow.cenzor Re: Niepelnosprawnosci 04.01.09, 20:43
                                Gdybysmy mieli taka technologie? A na serio: chcieli mie brac do
                                Szkoly Orlat w Deblinie. Ledwo sie wykrecilem...
                                • adept44_ltd Re: Niepelnosprawnosci 04.01.09, 20:49
                                  no ale teraz możesz sobie polatać na forum...
                                  • tow.cenzor Re: Niepelnosprawnosci 04.01.09, 20:51
                                    Nalatalem sie dosc w zyciu, i jako pilot, i jako pasazer.
                        • boogie79 Re: Owszem, to są pieprzone zachcianki 04.01.09, 14:05
                          A jesli to mezczyzna jest nieplodny (nasienie nadaje sie tylko do in
                          vitro)? A jesli urodza sie corki z nasienia nieplodnego mezczyzny? I
                          skad ta pewnosc, ze corka przejmie geny nieplodnosci od matki? Zaden
                          ze mnie genetyk, ale z tego co pamietam, mozemy mowic jedynie o
                          ryzyku, a nie o pewnosci.

                          Nie rozumiem tez kwestii utrzymywania kogokolwiek...Na razie to ja
                          utrzymuje rzesze ludzi, ktorzy naplodzili zgodnie z nauka kosciola
                          po 8-9 dzieci nie bedac w stanie podolac finansowo temu wyzwaniu.
                          Moje dzieci (jesli ich doczekam) sobie poradza - takze po smierci
                          swoich (sic!) niepelnosprawnych rodzicow. Jezu, co za kretynizm.

                          Kosciol wycofa sie z tego za 10-15 lat, bo nawet wsrod
                          praktykujacych katolikow nie ma jednomyslnosci w tej materii. Mamy
                          tyle glosow wsparcia od prawdziwych katolikow (wiecie - tych od
                          empatii, milosci blizniego, wspolczucia; nie tych od opluwania,
                          wscieklych spojrzen i ekskomunik), ze az dziw.
                          • tow.cenzor Re: Owszem, to są pieprzone zachcianki! 04.01.09, 20:18
                            1. Nie rozumiemy DNA, wiec z nim na razie nie eksperymentujmy, bo
                            zamiast programu wyjdzie nam wirus... Jesli natura nie pozwala komus
                            sie rozmnazac, to chyba wie, co robi!
                            2. Zgoda, ale po co nam te dodatkowe niepelnosprawne osobniki?
                            3. Nie nazywaj innych kretynami, bo to jest obrazliwe, i dowodzi, ze
                            nie masz innych arginwentow jak tylko ad personam..
                            4. Na swiecie mamy problemy z przeludnieniem, glodem, bezrobociem,
                            bezdomnoscia i sieroctwem, a wiec po co nam dodatkowe, i na dodatek
                            niepelnosprawne osobniki?
              • dalatata Re: Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 11:39
                obrzydzenie mnie bierze, gdy mowi sie o ludzkich tragediach jako o fanaberiach.
                podejrzewam tez, ze wszycy ci pietnujacy zmieniliby spiewke, gdyby to ich
                dotyczylo. punbkt widzenia zalezy bardzo od punktu siedzenia.

                a co do adopcji, to tak, bardzo zaluje ze pasterze owieczek nie angazuja sie z
                kampanie promujaca adopcje, proponujac strategie wspierania rodzin zastepczych.
                ale to wymagaloby 1. myslenia, 2. odebraloby mozliwosc zakazywania i kiwania
                palcem, 3. dawaloby opcje, a nie rozkazy. i wreszcie najwazniejsze: nie
                posuwaloby do przodu tej najwazniejszej walki: O RZAD DUSZ!! bo to o sie sprawa
                rozbija. to walka przegrana 20 lat temu, jednak panowie w kieckach tego nie
                rozumieja. a szkoda.
                • gazeta.pl.online01 Ucznowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 11:45
                  Jesli natura (ewolucja) nie pozwala komus miec dzieci, to ma swoj
                  powod. Skad wiesz, ze osobnicy bezplodni nie nosza w swych genach
                  zalazku jakiejs choroby typu AIDS, a ktora sie pojawi dopiero w
                  kolejnych pokoleniach? Ucznowie czarnoksieznika... :(
                  • petrucchio Re: Ucznowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 11:55
                    gazeta.pl.online01 napisała:

                    > Jesli natura (ewolucja) nie pozwala komus miec dzieci, to ma swoj
                    > powod.

                    To natura/ewolucja ma jakieś powody?
                    • charioteer1 Re: Ucznowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 12:02
                      petrucchio napisał:

                      > To natura/ewolucja ma jakieś powody?

                      Najlepiej ja sama o to zapytac...
                    • gazeta.pl.online01 Re: Ucznowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 12:06
                      Ma. Poczytaj Dawkinsa "samolubny gen"...
                      • petrucchio Re: Ucznowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 12:10
                        gazeta.pl.online01 napisała:

                        > Ma. Poczytaj Dawkinsa "samolubny gen"...

                        Sam poczytaj Dawkinsa. I może nie tylko tytuł, i może jeszcze ze zrozumieniem.
                        • gazeta.pl.online01 Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 12:11
                          Otoz to. Jesli czyjejs DNA nie chce sie samoreplikowac, to ma ku
                          temu bardzo powazne powody...
                          • adept_ltd2_net Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 13:12
                            nie widzę tu sensu, przecież z faktu, że w tylu przypadkach jednak replikowało
                            się, nie można wysnuć, że stały za tym jakieś równie poważne powody, jak te dla
                            niereplikowania się...
                            • gazeta.pl.online01 Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 13:26
                              Reprodukowac powinny sie tylko te osobniki, ktore moga sie
                              reprodukowac w sposob naturalny. Inaczej grozi nam postepujaca
                              obnizka jakosci naszego DNA i w rezultacie koniec cywilizacji i
                              ludzkosci...
                              • adept_ltd2_net Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 13:32
                                ale w takim razie należy zlikwidować ogólnie medycynę, a nie domagać się
                                bezpłatnego leczenia zębów???
                                • gazeta.pl.online01 Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 13:53
                                  Znow taktyka "man of straw". Nie likwidowac medcycyny, tylko ja
                                  radylalnie zdekomercjalizowac i nastawic glownie na profilaktyke...
                                  Ale przeciwko temu wystepuje, i to od lat, mafia lekarzy - najlepszy
                                  przyklad to USA, ktore wydaja najwiecej (tez per capita) na lekarzy,
                                  a wskazniki zdrowotnosci ma o wiele gorsze niz np. UE, lacznie z
                                  wzgl. biedna Italia i Grecja...
                                  • adept_ltd2_net Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 14:03
                                    Lechu, z faktu, że coś sobie nazwiesz, nie wynika, że tak jest. To, co robię, to
                                    raczej wyciąganie konsekwencji z twojego wywodu i wskazywanie ci sprzeczności,

                                    gdyż np.
                                    1. domagasz się bezpłatnej opieki zdrowotnej,
                                    2. a za chwilę narzekasz, że nasze DNA się degeneruje, sztucznie podtrzymywane,

                                    przecież oba te postulaty się kłócą (dodam - nie tylko przez bezpłatną medycynę,
                                    ale ogólnie przez medycynę, leczącą i w ten sposób osłabiającą nas...), czyż nie
                                    tak?
                                    • gazeta.pl.online01 Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 20:20
                                      Domagam sie bezplatnej (t.j. finansowanej z podatkow) opieki
                                      zdrowotnej w postaci glownie profilatyki, leczenia zebow etc. a nie
                                      sztucznego tworzenia zycia, skoro dosc mamy zycia tworzacego sie
                                      naturalnie...
                                • gazeta.pl.online01 Re: Uczniowie czarnoksieznika... :( 30.12.08, 13:54
                                  I nie chodzi mi o leczenie bezplatne, ale finansowane z podatkow,
                                  zamiast finansowania z nich kosciola i wojska...
                                  Znow man of straw... :(
                                  • gazaj KOśiół nie jest finansowany z podatków 03.01.09, 18:28
                                    Jest przeciwnie, Kościół płaci podatki i to niemałe.
                • gazaj [...] 03.01.09, 18:24
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • madcio M'kay. 03.01.09, 20:49
                    Urocze dialogi w połączeniu z wzajemnymi wyzwiskami poszły won.
                    • dalatata Re: M'kay. 03.01.09, 20:53
                      wypraszam sobie wzajmne. nie uzylem ani jednej inwektywy wobec uzytkownika
                      gazaja, pomimo tego ze zostalem uznany za kanalie. mam tez nadzieje ze mam prawo
                      do tego, zeby przyjmowac inwektywy i uzywac 'kanalia' wobec siebie, jak to
                      zrobilem tym razem w poscie 'kanalia pisze'/
                      • ap13579 [...] 03.01.09, 21:02
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • charioteer1 Re: Okienka życia 03.01.09, 21:18
                          Sluchaj no, proroku. Co czwarta ciaza konczy sie poronieniem, czyli spontaniczna
                          aborcja w pierwszych szesciu tygodniach:
                          en.wikipedia.org/wiki/Miscarriage#Prevalence
                          Mozesz wytlumaczyc, czemu to Pan Bog taki niehumanitarny?
                        • dalatata Re: Okienka życia 03.01.09, 21:31
                          morderstwa in vitro.... a wszystko jak zwykle podane z sosem milosierdzia
                          katolickiego. na wymioty sie zbiera.
              • gazeta.pl.online01 Re: Dlaczego zachcianki ma finansować podatnik? 30.12.08, 11:42
                Otoz to. 100% zgoda, gazaj!
          • adept_ltd1_net Re: A co wy prawiczki jestescie? 28.12.08, 22:36
            no to rzeczywiście, musiałeś spotkać faceta swojego życia...
          • kajolka Re: A co wy prawiczki jestescie? 29.12.08, 11:51
            Jak widać po Twojej wypowiedzi -natura wyposażyła Cę tylko w
            genitalia.Narząd nieużywany-jak wiadomo-zanika. No i jesteś
            klinicznym przypadkiem. Skąd to wiem? Ano po poziomie Twojej
            wypowiedzi, oraz zapierającej dech empatii.Umiejętności dostrzegania
            problemów innych ludzi życzę Ci w Nowym Roku
          • gazeta.pl.online01 Re: A co wy prawiczki jestescie? 30.12.08, 11:49
            Masz tu zasadniczo racje Leos, ale:
            1. Nie wielkosc zewnetrznych narzadow sie liczy, a jakosc i ilosc
            wyprodukowanych plemnikow... Mala fabryka na ogol produkuje dobra
            wyzszej jakosci niz duza...
            2. No i ten twoj styl... :(
      • aurita Re: dlaczego jest tak silne 28.12.08, 22:03
        pSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSST to nie ten temat.....

        gobi05 napisał:

        > parcie w kierunku produkcji części zamiennych z ludzi??
        >
        > Osobiste tragedie ludi stały się pretekstem do żądania
        > finansowania niemoralnych badań z publicznych funduszy.
        >
    • muszka1979 Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p.. 29.12.08, 09:11
      W pełni zgadzam się z autorem. Mam tylko nadzieję, że temat
      zainteresuje kogoś więcej, niż niepłodne pary. Ale pewnie nawet
      wśród nich jest sporo wyborców PO. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek na
      nich zagłosowali ponownie...
      A forumowiczów proszę o pisanie na temat. Żarciki z tego termatu są
      dość niesmaczne...
      • petrucchio Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 29.12.08, 11:03
        muszka1979 napisała:

        > A forumowiczów proszę o pisanie na temat. Żarciki z tego termatu
        > są dość niesmaczne...

        Popieram. Głupie komentarze osobników z niezaspokojoną potrzebą uwagi najlepiej
        po prostu ignorować.
    • heronymus Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p... 29.12.08, 10:36
      KRK posługuje się argumentem, że większość Polaków to Katolicy.
      Może trzeba się zastanowić nad opuszczeniem tej organizacji i wytrąceniem jej tego argumentu z ręki.
      Poza tym KRK twierdzi, że nie pozwoli na to, żeby podatki wierzących Polaków szły na in vitro. Zastanawia mnie dlaczego podatki Polaków niewierzących i innych wyznań idą na religię w szkołach...
      • neerroo Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 29.12.08, 11:59
        autorowi tekstu życzę powodzenia :)
    • viarusovitch In vitro 29.12.08, 18:36
      Jedyne racjonalne argumenta contra in vitro to takie, czy aby na
      pewno osobniki, ktorym natura (ewolucja) nie pozwala miec dzieci,
      powinny je miec przy pomocy nauki i technologii, i pochodny
      argument: czy z ich nasienia/jajeczek moga powstac osobniki w 100%
      pelnosprawne, czyli inaczej: czy dzieci "produkowane" in vitro nie
      ustepuja tym, produkowanym naturalnie, jesli chodzi o DLUGOFALOWA
      sprawnosc umyslowa i fizyczna, czyli inaczej, czy te dzieci nie
      obniza naszego IQ i czy nie beda obciazeniem dla spoleczenstwa...
      A reszta to bzdury i zabobony, rozpowszechniane przez facetow w
      sukienkach, ktorzy sa prawiczkami (a jak nie sa, to sa zwyklymi
      klamcami i oszustami)...
      • jszania Re: In vitro 30.12.08, 02:36
        viarusovitch napisała:

        > Jedyne racjonalne argumenta contra in vitro to takie, czy aby na
        > pewno osobniki, ktorym natura (ewolucja) nie pozwala miec dzieci,
        > powinny je miec przy pomocy nauki i technologii, i pochodny
        > argument: czy z ich nasienia/jajeczek moga powstac osobniki w 100%
        > pelnosprawne

        no wlasnie, czy do konca rozumiemy dlaczego natura nie dopuszcza pewnych kombinacji genetycznych?

        para chce miec dziecko, a nie moze i to jest dla niej nieszczescie, ale czy w warunkach przeludnienia panstwo jest obowiazane finansowac powstawanie dodatkowych obywateli?

        zupelnie wyjatkowo i przypadkowo zgadzam sie z katolami.
        • maruda.r Re: In vitro 30.12.08, 03:19
          jszania napisał:

          > no wlasnie, czy do konca rozumiemy dlaczego natura nie dopuszcza pewnych kombin
          > acji genetycznych?
          >
          > para chce miec dziecko, a nie moze i to jest dla niej nieszczescie, ale czy w w
          > arunkach przeludnienia panstwo jest obowiazane finansowac powstawanie dodatkow
          > ych obywateli?
          >
          ******************************

          Przeludnienia? W Polsce jest głód? Ludzie masowo umierają na ulicach? Przecież
          prognozy demograficzne dla Polski wyglądają bardzo licho.




          • jszania przeludnienie 30.12.08, 07:50
            korki na drogach
            na plazy nad morzem jeden drugiemu wlazi na leb
            na jedna posade jest 20 kandydatow

            rzeczywiscie nie m przeludnienia
            • petrucchio Re: przeludnienie 30.12.08, 08:04
              jszania napisał:

              > korki na drogach
              > na plazy nad morzem jeden drugiemu wlazi na leb
              > na jedna posade jest 20 kandydatow
              >
              > rzeczywiscie nie m przeludnienia

              Jeśli chcesz zredukować ludność Polski, zacznij, proszę, od siebie. Obiecuję, że
              wniosę o odznaczenie cię nagrodą Darwina.
              • jszania Re: przeludnienie 30.12.08, 08:31
                wszystko zrobie zeby tobie bylo lepiej
              • gazeta.pl.online01 Re: przeludnienie 30.12.08, 11:56
                Niestety, ale setki tysiecy polskich bezrobotnych (plus miliony, co
                to za praca wyemigrowaly z RP) swiadcza o tym, ze mamy w Polsce za
                duzo ludzi... :(
            • dalatata Re: przeludnienie 30.12.08, 11:29
              korki na drogach sa dowodem na przeludnienie? niezwykly argument. no ale to
              wskazywaloby tylko ze przeludnienie wystepuje glownie w godzinach szcytu i
              przede wszystkim w duzych miastach. potem nagle znika. postmodernizm, panie,
              postmodernizm.....
              • gazeta.pl.online01 Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 11:59
                Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.
                Korki na drogach sa zas wywolane tym, ze istnieja szczyty
                transportowe i ze nie ma sensu budowac infrstruktury drogowej tak,
                aby ich nie bylo. Z korkami walczymy przez rozwoj transportu
                publicznego (gl. szynowego), flexible (gietkie) godziny pracy, prace
                z domu (telecomuting) etc. i wczesnymi emeryturami.
                • charioteer1 Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 12:16
                  gazeta.pl.online01 napisała:

                  > Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.

                  To znaczy, ze przeludnienie istnialo juz w sredniowieczu, czego dowodem sa
                  zebracy pod kosciolem i instytucja wedrownych dziadow.
                  • gazeta.pl.online01 Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 12:20
                    Oczywiscie. Mowa o wzglednym przeludnieniu, czyli spolecznym,
                    spowodowanym istniejacym systemem (feudalizmem badz kapitalizmem).
                    Co z tego, ze Ziemia moze wyzywic dobrze ponad 10 mld ludzi, jesli
                    to zarcie bedzie ochydna papka jak z 'Kongresu Futurologicznego'
                    Lema i mozna bedzie sie przemieszczac tylko w celach urzedowych?
                  • jszania Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 12:47
                    charioteer1 napisał:

                    > gazeta.pl.online01 napisała:
                    >
                    > > Bezrobocie i bezdomnosc sa argumentami na istnieie przeludnienia.
                    >
                    > To znaczy, ze przeludnienie istnialo juz w sredniowieczu, czego dowodem sa
                    > zebracy pod kosciolem i instytucja wedrownych dziadow.

                    duzo wczesniej. skok nastapil kiedy czlowiek przeszedl z myslistwa i zbieractwa na hodowle i rolnictwo. o przeludnieniu swiadcza wojny o terytorium.
                    • gazeta.pl.online01 Re: Przeludnienie i bezrobocie 30.12.08, 13:04
                      Przeludnenie w sensie spolecznycm jest zwiazane z ustrojami opartymi
                      na wyzysku: nawet w niwolnictwie mielismy do czynienia z
                      przeludnieniem w miescie Rzym, i tam tez bylo za duzo ludzi - jencow
                      nie nadajacych sie do niewolniczej pracy po prostu zabijano. Bowiem
                      w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie czlowiek bez kapitalu
                      jest tylko tyle "wart", ile moze wypracowac zysku (wartosci
                      dodatkowej) dla swego wlasciciela/feudala/"praocodawcy"...
                      • jszania raczej produktywnosc 30.12.08, 13:11
                        wg mnie to nie ma nic do rzeczy, tu raczej chodzi o produktywnosc. jesli jest
                        niska to czlowiek zjada to co wyprodukuje i wyzysk nie jest mozliwy.
                        • gazeta.pl.online01 Re: raczej produktywnosc 30.12.08, 13:24
                          Tu chodzi o to, ze jesli wystepuje wyzysk, o jest on zacheta do
                          przeludnienia, bowiem kazdy dodatkowy czlowiek jest potencjalnym
                          dostarczycielem zysku dla wlasciciela kapitalu i potencjalnym
                          konsumentem. A glowny probem kapitalizmu to malejaca stopa zysku (ze
                          wzgledu na mechanizacje, automatyzacje, komputeryzacje i
                          robotyzacje) i chroniczny deficyt popytu (kapitalizm ma wbudowana
                          tencencje do nadprodukcji dobr i uslug, stad tak wazna rola reklamy
                          i ogolnie marketingu)...
                          • jszania a to sie zgadzam 30.12.08, 14:05
                            btw, wlasnie mialem przed oczami obrazek z dopychaczami w metrze kiedy pisalem o
                            japonii. zeby bylo kulturalniej dopychaja rekami ubranymi w biale rekawiczki.
                            wydawalo mi sie ze to reglarna posada, a nie zajecie dorywcze dla studentow.
                            • gazeta.pl.online01 Re: a to sie zgadzam 30.12.08, 20:21
                              Gdzies czytalem, ze to jednak studenci (tamtejszego AWF?)...
                              Pozdr. :)
              • jszania Re: przeludnienie 30.12.08, 12:28
                dalatata napisał:

                > korki na drogach sa dowodem na przeludnienie?

                no zgadzam sie, to nie byl dobry argument (pozostale 2 sa ok). nie jest jednak
                tez dobrym argumentem, ze brak glodu swiadczy o braku przeludnienia. nie czujemy
                przeludnienia bo w nim od urodzenia zyjemy. gdybysmy przeniesli sie do japonii
                to od razu zauwazylibysmy roznice. u nich tez brak glodu.
                • gazeta.pl.online01 Re: przeludnienie 30.12.08, 13:10
                  W Japonii NA RAZIE nie ma glodu, ale tam studenci dorabiaja
                  upychaniem pasazerow do wagonow metra... I z powodu przeludnienia
                  Japonia napadla na Chiny, i to przed wybuchem II Wojny Swiatowej. I
                  slyszale(a)s o Lebensraum i Drang nach Osten?
                • dalatata Re: przeludnienie 30.12.08, 15:03
                  oto argumenty za przeludnieniem wg jszania:

                  ilosc ludzi na plazy oraz ilosc osob kandydujacych na jedno miejsce. i tak nie
                  wiem czy on powaznie.....

                  plaze ktore sa przeludnione sa: 1. modne, 2. strzezone przez ratownikow, 3. z
                  infrastruktura. ja osobiscie nie mam z tym problemow, bo nie chodze na plaze,
                  tyklo chodze po gorkach i to nie najbardziej popularnymi szlakami. i okazuje sie
                  ze nie sa przeludnione.

                  ilosc kandydatow na miejsce w pracy zalezy nie od ilosci ludzi, ale:

                  1. atrakcyjnosci pracy, 2. atrakcyjnosci placy 3. atrakcyjnosci miejsca pracy
                  itd itd.

                  w ten sposob argumentujac ziemia jest przeludniona bo na psychologie na UJ
                  startuje 30 kandydatow na miejsce, ale na matematyke juz tylko 2, a na innych
                  kierunkach trza szukac ludzi z lapanki. i juz Ziemia nie jest przeludniona.

                  • jszania Re: przeludnienie 30.12.08, 18:33
                    dalatata napisał:

                    > oto argumenty za przeludnieniem wg jszania:
                    >
                    > ilosc ludzi na plazy oraz ilosc osob kandydujacych na jedno miejsce. i tak nie
                    > wiem czy on powaznie.....

                    oczywiscie ze niepowaznie...

                    wogole istnieje cos takiego jak przeludnienie? od jakiej gestosci zaludnienia
                    sie zaczyna albo jakie kryteria - moze kanibalizm z glodu?
                    • dalatata Re: przeludnienie 30.12.08, 18:35
                      swoja droga to jest ciekawe, kiedy sie zaczyna przeludnienie.
                      poza ekstremami, to ja mysle ze zaczyna sie wtedy kiedy mowimy ze sie zaczyna.
                      • gazeta.pl.online01 Re: przeludnienie 30.12.08, 20:41
                        Juz ci pisalem: to nie musi byc zaraz glod, wystarcza np. brak
                        czystej wody do picia...
                    • gazeta.pl.online01 Re: przeludnienie 30.12.08, 20:40
                      Przeludnienie pojawia sie nie tylko wtedy, gdy jest glod, ale tez
                      np. gdy jest wiecej ludzi chetnych do pracy niz wolnych miejsc
                      pracy, gdy pojawiaja sie bezdomni, gdy trzeba ludzi upychac do
                      wagonow metra, albo gdy przecietny pracownik spedza ponad 2 godziny
                      dziennie stojac w korkach...
                  • gazeta.pl.online01 Re: przeludnienie 30.12.08, 20:33
                    Ilosc kandydatow na miejsce pracy zalezy od stopy bezrobocia. To
                    chyba jasne: im wyzsza ta stopa, tym wiecej kandydatow...
          • gazeta.pl.online01 Re: In vitro a recesja 30.12.08, 11:54
            Dopoki miec bedziemy w PL kapitalizm, dopoty bedziemy miec w PL
            bezrobotnych i bezdomnych. Czyzby kapital chcial w PL powiekszyc, i
            tak juz olbrzymia, rezerwowa armie pracy (inaczej ilosc
            bezrobotnych)?
            Przypominam: idzie kolejna recesja, kolejny kryzys kapitalizmu!
        • jszania Re: In vitro 30.12.08, 10:10
          jszania napisał:

          > zupelnie wyjatkowo i przypadkowo zgadzam sie z katolami.

          wyjasniam, ze zgadzam sie z ich brakiem entuzjazmu dla tej techniki a nie z ich zamiarem wprowadzenia ustawowego zakazu.

          niech zakaza z ambon, w koncu wszyscy polacy to katolicy.
          • dalatata Re: In vitro 30.12.08, 11:44
            ja mam nadzieje, ze zdanie 'wszyscy Polacy to katolicy' to taki fajny zart.
        • gazeta.pl.online01 Re: In vitro 30.12.08, 11:52
          Otoz to. Jesli ktos nie moze miec dzieci, to znaczy, ze jego DNA ma
          jakis ukryty feler, i nie powinno mu sie pozwalac na oszukiwanie
          natury, bo za takie oszustwa zaplaca nasze potomki...
          • dalatata Re: In vitro 30.12.08, 12:21
            tak Lesiu, a jak czlowiek ma cukrzyce, to za duzo cukru zjadl.
            • gazeta.pl.online01 Re: In vitro 30.12.08, 12:27
              Zalosny jestes... :(
    • superbart Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p... 29.12.08, 19:43
      In vitro - proszę bardzo, z pełną odpłatnością z własnej kieszeni.
      • viarusovitch Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 29.12.08, 20:12
        I z gwarancja utrzymania dzieciaka w przypdku, gdy cos in vitro
        pojdzie nie tak...
      • maruda.r Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 03:22
        superbart napisał:

        > In vitro - proszę bardzo, z pełną odpłatnością z własnej kieszeni.

        ******************************

        Więc katolicką etykę sprowadzasz do kieszeni?

        • superbart Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 08:26
          Odpłatność z własnej kieszeni wynika z poczucia elementarnej sprawiedliwości
          społecznej, choć nie tylko z niej. Z katolickiej etyki moim zdaniem wynikałaby
          możliwość tworzenia zarodków tylko w takiej ilość by po zapłodnieniu nie
          pozostawałaby "nadmiarowe" zamrożone. Nie widzę przeciwwskazań w połączeniu obu
          opcji.
          • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:11
            No to ci podpowiem, ze jednak sa przeciwwskazania w polaczeniu obu
            opcji.

            Nie dalej jak wczoraj w programie III PR goscil posel PiS, ktory
            powiedzial, ze wg niego projekt Gowina jest ostatecznie do
            zaakceptowania. A teraz najlepsze... Uzasadnienie bylo rozbrajajace -
            stwierdzil, ze: "rozmawial z profesorem zajmujacym sie problematyka
            nieplodnosci, ktory potwierdzil, ze brak mrozenia zarodkow
            praktycznie niweluje skutecznosc tej metody; a skoro to praktycznie
            uniemozliwia zaplodnienie droga in vitro, to on jako katolik jest w
            stanie to poprzec". Gdyby to nie bylo tak straszne, to zdrowo bysmy
            sie usmiali, bo gosc sie kompletnie skompromitowal i jednoczesnie
            pokazal do czego naprawde dazy Gowin. Dac marchewke w postaci
            refundacji, ale wlasciwie ograniczyc te metode do minimum.

            Nie chcemy refundacji - chcemy ludzkiego in vitro. Jesli cos mialoby
            byc sponsorowane, to niech to beda zabiegi dla ludzi biednych w
            klinikach panstwowych. Ci, ktorych dochod predystynuje, niech placa
            za siebie w klinikach prywatnych. Jesli jednak pod przykrywka
            refundacji, Gowin chce zabic skutecznosc in vitro i jeszcze liczy,
            ze ludzie tego nie widza, to od razu mu powiem - nie zapomnimy
            • dalatata Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:35
              czytam to i sobie mysle, ze PO straci na tym wiecej niz mysli. bo nie zapomnimy.
              ja nie mam osobistej 'potrzeby' wobec ustawy in vitro, jednak szlag mnie trafia
              niemozebny, ze PO robi ustawe uginajac dyktatowi pupuratow czy tez jednej z
              opcji ideologicznych. argumenty naukowe czy spoleczne, a takze rachunek
              ekonomiczny (jestem w stanie zaakceptowac to, ze nie jest procedura refundowana,
              bo nie ma pieniedzy) sa zupelnie ignorowane. przeraza mnie to.
              • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:41
                In vitro miala by sens tylko wtedy, gdyby z jakichs wzgledow (GM
                food?) nagle obnizyla sie plodnosc gatunku homo (nie nazwe go
                sapiens, bo to przesada), i zaczynalo by brakowac na swiecie ludzi.
                A na razie to ta procedura powinna byc dozwolona tylko dla malej
                garstki naukowcow, a rodziny, ktore moglby by z niej korzystac
                powinny byc losowane, na zasadzie 1 pozwolenie na tysiac aplikacji
                czy nawet wiecej.
            • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:38
              Po co nam to in vitro? Za malo to ludzi na swiecie? Nie ma to w
              Polsce bezrobotnych i bezdomnych? A lekarze chca te metode, bo ona
              skutecznie zapelnia ich konta w banku... :(
              • dalatata Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:43
                Lesiu, ja wiem ze w twoim obrazie swiata nie mieszcza sie slowa takie jak
                'pomoc', 'dobro', 'cierpienie' itd itd. ale czasem sie moze zastanow co piszesz,
                bo to nie tylko jest strasznie glupie, ale tez obrzydliwe.

                i ja nie bede wchodzil teraz w dyskusje na temaat zarobkow lekarzy, mafii
                in-vitro. moje slowa sa bardziej dla porzadku. bo ja mysle ze czasem nie mozna
                przejsc obok tego, co ludzie mowia. szczegolnie gdy to rani. ale to ostatnie ci
                jak zwykle sie udalo.
                • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:03
                  Jak naukowo zdefiniujesz 'pomoc', 'dobro' czy 'cierpienie'?
                  Czy np. nie byloby dobrem, jakby ktos zamordowal mlodego Hitera czy
                  Stalina? Czy pomaganie III Swiatu rozdawaniem zywnosci nie prowadzi
                  tylko do produkcji kolejnych glodnych biedakow? Czy dla masochisty
                  cierpienie nie jest zrodlem rozkoszy?
                  A faktem jest, ze za in vitro stoja lekarze, bo ta procedura jest
                  bardzo zyskowna dla medykow...
                  • petrucchio Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:09
                    gazeta.pl.online01 napisała:

                    > A faktem jest, ze za in vitro stoja lekarze, bo ta procedura jest
                    > bardzo zyskowna dla medykow...

                    Kaganku! Lekarze w ogóle zarabiają na leczeniu ludzi! Nauczyciele zarabiają na
                    uczeniu młodzieży! Piekarze zarabiają na wypieku chleba! I rządy nic w tej
                    sprawie nie robią (no, może kiedyś tam w Kambodży...). Błagamy, zostań władcą
                    świata i napraw te zboczone stosunki!
                    • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:17
                      Nie rozumiesz jak dziala kapitalizm. Najlepiej sie w nim zarabia na
                      dobrach i uslugach nie tylko zbednych, ale wrecz szkodliwych
                      spolecznie: na prostytucji, sczegolnie dzieci, alkoholu,
                      narkotykach, Coca Coli, junk food (Mc Donald's) etc.
                      I nie moja wina, ze lekarze wola robic wysoko rentowne zapladnianie
                      in vitro, zamiast sie zajac prewencja, w tym bezplatna i wysokiej
                      jakosci opieka dentystyczna dla wszystkich obywateli RP, co by
                      dramatycznie poprawilo zdrowotnosc Polakow i Polek...
                      • adept_ltd2_net Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 13:16
                        jasne - nauczyciele niech się zajmą bezpłatnym podnoszeniem poziomu oświaty w
                        społeczeństwie, piekarze bezpłatnie rozdają bułki, górnicy fedrują etc... Lesiu,
                        tyś się z choinki urwał???
                        • gazeta.pl.online01 Straw man 30.12.08, 13:29
                          Nie bezplatnie. Gdzie ja o tym pisalem? Oczywiscie, ze odplatnie,
                          ale nie w ramach rynku, ktory zawodzi w produkcji i dystrybucji
                          najbardziej potrzebnych dobr i slug, takich jak powszechne
                          zatrudnienie, zdrowe jedzenie, dostepne a zdrowe mieszkania,
                          dostepna a dobra edukacja i opieka zdrowotna...
                          Zrobiles sobie 'man of straw' i go atakujesz, bo widzisz sam, ze to
                          ja mam racje...
                          • dalatata Re: Straw man 30.12.08, 15:08
                            tak Lesiu, tak wlasnie jest. ty masz zawsze racje.

                            ja niniejszym osiwadczam, ze gdy nie zgadzam sie z Lesiem to tylko sciema i tak
                            naprawde eksploruje istnienie niemozliwych swiatow :-).

                            ale jako ze mam dosc (na jakis czas tylko, bo za chwile okaze sie ze powie cos
                            takiego, ze mnie trafi) dyskusji z Lesiem, to bede eksplorowal owe niemozliwe
                            siwaty w oderwaniu od wypowiedzi Lesia.

                            oswiadczam jeszcze ze rozwazam stworzenie drugiego nicka - tylko na dyskusje z
                            Lesiem. ja se ulze, a jak zabanuja to nie moja 'glowna tozsamosc'. :-) ale na
                            razie tylko rozwazam.
                            • winoman Re: Straw man 30.12.08, 15:12
                              > oswiadczam jeszcze ze rozwazam stworzenie drugiego nicka - tylko na dyskusje z
                              > Lesiem. ja se ulze,

                              A nie szkoda czasu? Rzucanie rozgotowanym grochem o betonową ścianę szybciej da efekt :-)

                              Pozdrawiam!
                              • adept_ltd2_net Re: Straw man 30.12.08, 15:19
                                a co tam - raz się żyje...


                                zaryzykuję takie porównanie - to jak karmienie pingwinów malinami...
                                • gazeta.pl.online01 Re: Straw man 30.12.08, 20:36
                                  en.wikipedia.org/wiki/Straw_man
                                • gazeta.pl.online01 Re: Straw man 30.12.08, 20:36
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia
                              • dalatata no szkoda szkoda..... 30.12.08, 15:24
                                masz racje winomanie....mowie jak winoman do winomana.:-)
                                • gazeta.pl.online01 Re: no szkoda szkoda..... 30.12.08, 20:38
                                  Przypomina mi to 'dyskusje' miedzy dwoma Katolikami, ktorzy zgadzaja
                                  sie co do tego, ze jedyna prawdziwa religia jest Katolicyzm
                                  Rzymski...
                              • gazeta.pl.online01 Re: Straw man 30.12.08, 20:34
                                Znow nie na temat. Tym razem znizacie sie trolle do atakow ad
                                personam...
                            • charioteer1 Re: Straw man 30.12.08, 15:35
                              dalatata napisał:

                              > oswiadczam jeszcze ze rozwazam stworzenie drugiego nicka -

                              Na malinienie tez?
                              • gazeta.pl.online01 Re: Straw man 30.12.08, 20:38
                                Znow nie na temat... :(
                            • gazeta.pl.online01 Re: Straw man 30.12.08, 20:34
                              Nie zmieniaj tematu. I poczytaj cos na temat erystyki...
                        • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 22:50
                          Kto tu pisal o bezplatnej pracy? Znow atakujesz nie mnie, a ludzika
                          ze slomy, ktorego sam sobie stworzyles, aby go latwo pokonac...
              • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:55
                Na swiecie to moze nie, ale w krajach rozwinietych niestety juz tak.
                Nie zmusisz plodnych, by plodzili jeszcze wiecej (becikowe
                przynioslo mizerny efekt). Stad za kilkanascie lat czeka nas ogromny
                problem demograficzny. Nieplodnosc bedzie coraz wieksza, a adopcja
                mozemy rozwiazemy problem spoleczny, ale nie demograficzny.

                Problem bedzie mial tez kosciol, bo wraz ze wzrostem swiadomosci
                spolecznej i umieraniem pokolen zyjacych w czasach wojny czy PRL
                (gdzie kosciol byl oparciem w czasach zniewolenia), liczba wiernych
                spadnie drastycznie. Zakaz in vitro, zostanie wycofany, tak jak
                zakazy transfuzji, transplantacji i innych metod leczenia. Bo kazda
                owieczka bedzie wazna w dobie rozprzestrzeniania sie islamu i innych
                religii. Ale zanim kosciol to zrozumie skrzywdzi wielu ludzi i
                bedzie dzialal na swoja szkode - kolejni mlodzi odejda.
                • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:05
                  Po co nam kolejni glodni, bezdomni i bezrobotni? Idzie kryzys,
                  przypominam!
                  • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:22
                    Rozumiem, ze placa ci za kazdego posta podtrzymujacego dyskusje :).
                    Doskonale zdajesz sobie sprawe, ze obecnie na in vitro decyduja sie
                    ludzie zamozni, o duzej swiadomosci spolecznej i jest to decyzja
                    wiecej niz przemyslana. Powiedzialbym za autorem listu,
                    ze "przeplakana" i przegadana po nieprzespanych nocach.

                    Zanim skonczymy procedure in vitro, to bedzie juz po kryzysie.
                    Przybedzie za to jedno, moze dwojka dzieci (niech bedzie i dwojka),
                    ktorych rodzicow bedzie spokojnie stac by zapewnic im byt. Jestesmy
                    mlodzi, wyksztalceni i w miare zamozni. I chcemy wzbogacic rodzine o
                    te male cudo (cuda), ktore pokochamy jak tylko mozna. Jesli PO
                    zabierze nam te mozliwosc - nie zapomnimy.
                    • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:25
                      A czy wiesz, ze dla polskiej klasy sredniej koszt utrzymania dziecka
                      (w standardzie zycia jego rodzicow) od urodzenia do pelnoletnosci to
                      min. pol mliona obecnych zlotych?
                      • adept_ltd2_net Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 13:20
                        Czy w następnym poście będzie to już milion???
                        • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 13:30
                          Bedzie, dla tzw. upper middle class. Dla upper class (ponizej 1%
                          ludnosci PL) szacuje to na dobrze ponad milion EURO...
                    • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:26
                      A jaka masz pewnosc, ze przez nastepne 21 lat bedziesz miec prace, i
                      to taka, aby zapewnic swemu dziecku (np. via edukacja) standard
                      zycia taki jak twoj?
                      • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:37
                        Zadnej - tak jak zaden z rodzicow, ktorzy maja dzieci metoda
                        naturalna. Ale istnieja pewne czynniki (wyksztalcenie, znajomosc
                        jezykow, swiadomosc spoleczna, szeroko pojeta umiejetnosc radzenia
                        sobie w zyciu, a takze wspierajaca rodzina) ktore sprawiaja, ze ta
                        pewnosc jest nieco wieksza niz w przypadku osob wyciagajacych a
                        priori reke do Panstwa po pomoc. I jesli nie nastapia czynniki
                        nieprzewidywalne, jak smierc, choroba czy totalny kataklizm (czego
                        nie moga uniknac takze plodni), to wierze, ze poradze sobie calkiem
                        niezle, nawet z gromadka dzieci.
                        • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 13:07
                          Nic nie wiesz, jesli chodzi o przyszlosc. Twe kwalifikcje moga sie
                          za pare lat okazac bezwartosciowe, mozesz zachorowac, rozwiesc sie,
                          rodzina sie moze z toba poklocic, moze tez nastapic kryzys podobny
                          do tego z lat 1930tych. A wiec liczyc mozesz nie tyle na siebie, ale
                          na panstwo (spoleczenstwo), ze ci pomoze w biedzie utrzymac twe
                          potomstwo...
                          • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 13:44
                            Chyba juz sam nie wierzysz w te bzdury. Wiem, ze ciezko przyznac
                            adwersarzowi racje, bo to wstyd, ale popadasz w coraz wieksza
                            smiesznosc (jesli ci za to placa, to rozumiem). Oczywiscie, ze kazde
                            z opisanych przez Ciebie zdarzen moze sie zdarzyc, ale jesli
                            przytrafi sie to mnie, to dotknie z potrojna sila ludzi
                            biedniejszych od nas. Jak myslisz, kto predzej utrzyma sie w
                            ciezkich czasach - niewyksztalcony robotnik z bezrobotna zona, z
                            pensja ponizej sredniej krajowej i trojka naturalnie splodzonych
                            dzieci, czy mlode wyksztalcone malzenstwo z 3-4-krotna srednia
                            krajowa kazde, bez kredytow, z zamoznymi rodzicami i swiadomoscia,
                            ze w przypadku utraty pracy przez jednego z malzonkow i tak sobie
                            poradza nawet w dlugim okresie? Jesli to ma byc argument na zakaz in
                            vitro, to musisz bardziej poszperac w "Gosciu Niedzielnym".
                            • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 14:02
                              Oczywicie, ze im nmiej masz, tym lepiej przerwasz kryzys (pomijajac
                              skrajnosci typu bezrobotny bezdomny analfabeta czy tez gangster
                              mulimilioner z posiadlosciami ziemskimi). Dziala tu zasada: im wyzej
                              zajdziesz, tym bolesniejszy bedzie upadek...
                              Co z tego, ze zona ma zawod, jak okaze sie on zbedny podczas
                              kryzysu? Co z tego, ze rodzina ma kase, jak ja moze stracic w krachu
                              gieldowym czy bankowym? Sam siebie oszukujesz - w kapitalizmie nie
                              ma czegos takiego jak gwarancje na przyszlosc. Jedyne, co mozesz
                              oczekiwac to zasilek dla bezrobotnych. Ale tu tez dziala zasada "im
                              wyzej zajdziesz...". Dla niewykwalifikowanego robotnika roznica
                              miedzy jego zarobkami a zasilkiem jest na ogol marginalna, a dla
                              wyskowyksztalconego specjalisty jest ona olbrzymia... Kto wiec
                              lepiej zniesie kryzys, szczegolnie psychicznie?
                              • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 14:19
                                O psychike to ty sie nie martw. Wytrenowalismy sie w ostatnich
                                miesiacach, tak, ze najgorszemu wrogowi nie zycze. Chyba pora
                                zamknac temat, bo i tak sie nie dogadamy. Teoretyk nie zrozumie
                                czlowieka doswiadczonego przez los, tak jak najedzony nie zrozumie
                                glodnego.

                                Zycze, zebys nigdy nie musial ekspresowo zmieniac pogladow, gdy to
                                trafi w twoja rodzine. Lub zycze sily przekonywania, gdy
                                zonie/corce/synowej/wnuczce bedziesz tlumaczyl twarza w twarz (a nie
                                anonimowo w necie), ze wyciete jajniki to natura i widocznie ona nie
                                chce by mialy dzieci.
                                • dalatata Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 15:12
                                  alez nie! ta dyskusja z Lesiem nigdy nie miala sesnu, ale nie ty pierwszy
                                  ulegasz pokusie odpalenia, gdy czytasz bzdury.
                                  • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 20:35
                                    Zmnow argumentum ad personam, czyli przyznanie sie do braku
                                    argumentow ad rem...
                • jszania emerytury 30.12.08, 14:17
                  boogie79 napisał:

                  > Na swiecie to moze nie, ale w krajach rozwinietych niestety juz tak.
                  > Nie zmusisz plodnych, by plodzili jeszcze wiecej (becikowe
                  > przynioslo mizerny efekt). Stad za kilkanascie lat czeka nas ogromny
                  > problem demograficzny.

                  to ze ludzi bedzie mniej to zadne nieszczescie z dokladnoscia do tego, czeka nas
                  zalamanie systemu emerytur.

                  juz przebakuja ze beda placic troche mniej i troche pozniej zaczynac to placenie.
                  • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 20:25
                    Ze wzgledu na:
                    - mechanizacje,
                    - automatyzacje,
                    - komputeryzacje,
                    - robotyzacje,
                    - postepujaca degradacje srodowiska,
                    - wyczerpywanie sie bogactw naturalnych itp.
                    Potrzebujemy mniej, a nie wiecej ludzi...
                    Emerytury zas bedziemy miec z tego, ze bedzie rosla wydajnosc pracy,
                    a wiec 1 pracujacy z latwoscia utrzyma kilku emerytow - analogicznie
                    do tego, jak 1 rolnik zywi obecnie setki ludzi, a dawniej sam sie
                    ledwo wyzywil...
                    • jszania Re: emerytury 30.12.08, 20:44
                      eee tam.

                      system emerytany oprocz starzenia sie spolaczenstw i spadku demograficznego
                      dodatkowo rozwalaja nadmierna produktywnosc i globalizacja.

                      pierwsze powoduje ze pojawia sie armia niepotrzebnych potencjalnych pracownikow
                      ktorzy tez musza dostac zasilek w tej czy innej formie bo w przeciwnym wypadku
                      zaczna sie wojny domowe. jezeli starzenie i spadek beda odpowiednio silne to ci
                      bezrobotni znajda zatrudnienie, ale dla systemu emerytalnego to nie jest ratunek.

                      drugie ze w innym miejscu zachodzi produkcja a w innym konsumpcja. moze
                      spodziewasz sie ze chinczycy beda Ci wyplacac emeryture?
                      • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 21:01
                        Emerytury musza byc proportcjonalne do stanu gospodarki. Jesli Chiny
                        wytwarzaja dobra materialne, to ich stac na emerytury zapewniajace
                        Chinczykom owe dobra. Jesli USA wytwarza tylko 'puste' dolary (bez
                        pokrycia w realnych dobrach i uslugach), to ich emeryci tez beda
                        niedlugo dostawac tylko te puste dolary, ktorymi sie nie wyzywia i w
                        ktore sie nie odzieja.
                        Wniosek? Trzeba miec dobra gopspodarke - emerytury to tylko pochodny
                        problem... Nie mozna tez zyc na kredyt, z pracy innych.
                    • superbart Re: emerytury 30.12.08, 21:26
                      100% racji. Niestety społeczeństwo jeszcze do tego nie dorosło i wynajduje sobie
                      setki powodów dlaczego jest to niemożliwe, co widać pod m.in. pod spodem.
                      Oczywiście samo to się nie stanie i są tu potrzebne pewne regulacje ale nie
                      zapominajmy że coś takiego jak emerytury (niemilitarne) to wynalazek XIX-wieczny
                      a większości państw został wprowadzony w XX wieku który przecież pamiętamy!
                      Wcześniej to pewnie też była abstrakcja nie do pomyślenia.
                      • superbart Re: emerytury 30.12.08, 21:30
                        Pisząc "pod spodem" miałem na myśli niektóre głosy w tym wątku, niekoniecznie
                        fizycznie pod spodem :)
                        • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 21:32
                          Ja to rozumiem, ale moze nie wszyscy...
                      • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 21:31
                        Emerytury wynalazl Otto von Bismarck. I za to go wielbia w
                        Niemczech.
                        I chyba jest oczywiste, ze pieniadz musi miec pokrycie w realnych
                        dobrach i uslugach. Prywatny system emerytur to tylko lustra,
                        wzajemnie sie w sobie przegladajace i tworzace kopie tzw. pozornych
                        obrazow. A tymi pozornymi obrazami sie nikt sie nie naje, ani w sie
                        w nie nie ubierze...
                        Pozdr. :)
                  • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 20:25
                    Zalamanie systemu emerytalnego grozi tylko w przypadku jego
                    prywatyzacji...
                    • jszania Re: emerytury 30.12.08, 20:55
                      gazeta.pl.online01 napisała:

                      > Zalamanie systemu emerytalnego grozi tylko w przypadku jego
                      > prywatyzacji...

                      musze Cie zmartwic, on juz jest prywatny. sprywatyzowano po polsku, tzn zysk
                      jest prywatny (juz kiedy wplacasz to sobie biora 7%, pozniej corocznie za
                      zarzadzanie, ale % od obrotow a nie od zyskow). jesli firma mimo tego padnie, to
                      zobowiazania przechodza na skarb panstwa. wg mnie zasluguje to na tytul
                      przekretu stulecia w tym kraju.
                      • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 21:05
                        Totez ten sysytem sie musi zalamac. Pytanie nie "czy", a
                        tylko "kiedy". Ja mam nadzieje, ze za jakies 20 lat, ale obawiam
                        sie, ze to zalamanie przyjdzie wczesniej. Polecam artykul na ten
                        temat w polskim wydaniu LE MONDE DIPLOMATIQUE.
                        I zgoda: "wg mnie to (tez) zasluguje to na tytul przekretu stulecia
                        w Polsce', i mam nadzieje, ze odpowiednie osoby, glownie z rzadu i z
                        ministerstw odpowiedzialnych za ten przekret pojda wkrotce za
                        kratki, szczegolnie ta pani wiceminister, co to niedawno byla w
                        ciazy...
                        Pozdr. :)
                        • jszania Re: emerytury 30.12.08, 21:34
                          gazeta.pl.online01 napisała:

                          > Totez ten sysytem sie musi zalamac. Pytanie nie "czy", a
                          > tylko "kiedy".

                          ale on sie nie zalamie w sposob gwaltowny. poprostu beda wyplacac mniej i zaczynac pozniej:
                          wyborcza.pl/1,85996,5863256,Solidarnosc_pokolen__Ale_jaka_.html
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=86605687&a=86631987
                          • gazeta.pl.online01 Re: emerytury 30.12.08, 21:38
                            Raczej sie zalamie, i to w monencie, gdy zbankrutuja prywatne
                            fundsze emerytalne, a podatki beda za niskie, aby utrzymac ZUS.
                            Chyba, ze odsunie sie, i to natychmiast, libralow od wladzy, oraz
                            szybko upanstwowi te prywatne fundsze emerytalne i podniesie
                            podatki, szczegolnie najbogatszym...
                            Pozdr. :)
            • superbart Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:10
              Czyli powinienem zaakceptować ustawę dyskusyjną etycznie tylko i wyłącznie
              dlatego że obecna technologia in vitro jest jeszcze na tyle niedoskonała że
              niedyskusyjna wersja in vitro właściwie nie działa? Nie wspomnę o tym że skoro w
              wersji dyskusyjnej "sukces" polega na "zaskoczeniu za n-tym razem" gdzie n jest
              duuużo większy niż w naturze prawie na pewno mamy do czynienia z ingerencja w
              nasz gatunek którego jeszcze nie rozumiemy, w konsekwencji znowu robimy
              "prezent" przyszłym pokoleniom. I mam jeszcze jako podatnik do tego dopłacać?
              Zapomnijcie.
              • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 12:12
                Zgoda!
                superbart napisał: Czyli powinienem zaakceptować ustawę dyskusyjną
                etycznie tylko i wyłącznie dlatego że obecna technologia in vitro
                jest jeszcze na tyle niedoskonała że niedyskusyjna wersja in vitro
                właściwie nie działa? Nie wspomnę o tym że skoro w wersji
                dyskusyjnej "sukces" polega na "zaskoczeniu za n-tym razem" gdzie n
                jest duuużo większy niż w naturze prawie na pewno mamy do czynienia
                z ingerencja w nasz gatunek którego jeszcze nie rozumiemy, w
                konsekwencji znowu robimy "prezent" przyszłym pokoleniom. I mam
                jeszcze jako podatnik do tego dopłacać? Zapomnijcie.
        • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 11:35
          Kazda etyke mozna sprowadzic do ekonomii i prakseologii...
    • jkdino49 Ustawa Gowina - totalna klapa 30.12.08, 00:03
      Bo usiłuje godzić sprzeczności nie do pogodzenia:
      Kościoła nie usatysfakcjonuje - co widać po ostatnim liście
      biskupów; oni są z zasady na nie.
      Pacjentów ani lekarzy nie usatysfakcjonuje - bo jeżeli wprowadzi
      zasadę tylko jednego zarodka (co miało usatysfakcjonować Kościół),
      to wszystkie kliniki przeniosą się za granicę, gdzie będą mogły
      skutecznie działać - więc ew. finansowanie leczenia przez NFZ stanie
      się iluzoryczne. Chyba, że NFZ będzie wysyłać pacjentów za granicę z
      powodu niemożności zastosowania procedur in-vitro w Polsce.
      Cała nadzieja w tym, że nasz prezydent, chcąc zaskrabić sobie
      sympatię Tadeusza Rydzyka, zawetuje ustawę, a SLD, widzący jej
      bezsensowność nie obali weta, więc wszystko zostanie po staremu...

      • ap13579 [...] 30.12.08, 00:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wobo1704 Re: Ustawa Gowina - totalna klapa 30.12.08, 04:41
        >... kliniki przeniosą się za granicę, gdzie będą mogły
        > skutecznie działać - więc ew. finansowanie leczenia przez NFZ
        stanie
        > się iluzoryczne. Chyba, że NFZ będzie wysyłać pacjentów za granicę
        z
        > powodu niemożności zastosowania procedur in-vitro w Polsce.

        NFZ nie może finansować za granicą procedur nielegalnych w Polsce.

        Poza tym ustawa Gowinowska spowoduje:
        *ucieczkę lekarzy za granicę (tam procedury będą legalne);
        *niemożność pomocy w współpfinansowaniu in vitro przez org.
        pozarządowe (słyszałem o takich);
        *niemożność odpisów podatkowych na takie organizacje.
        *wprowadzenie zakazu badań prenatalnych (To przy okazji.Obecnie są
        legalne.);
        *zablokowanie na przyszłość możliwości jakichkolwiek poprawek w tej
        materii.

        Nie jest prawdą, że konieczne jest prawne uregulowanie tych spraw.
        Niech zostanie tak jak jest obecnie.

        I dlatego do premiera należy apelować o zaprzestanie prac nad tą
        ustawą.
        • boogie79 Re: Ustawa Gowina - totalna klapa 30.12.08, 14:35
          Dzis bardzo budujace stanowisko przedstawila p. Kidawa-Blonska z PO.
          Jesli nie zbuduja dobrej ustawy o in vitro to sklania sie ona do
          pracami nad uchwaleniem konwencji bio-etycznej przyjetej w UE. Ona
          pokrywa te tematy, ktore sa naprawde istotne - handel embrionami,
          wykorzystywanie ich do celow przemyslowych, modyfikacje genetyczne,
          etc. Kwestie skrajne trzeba regulowac, a nie przemycac ideologie
          religijne pod przykrywka checi unikania patologii.
          Na takie PO glosowalem - a nie na PO przykryte czernia i purpura.
          Jedyne co mnie martwi, to fakt, ze wypowiada to poslanka (oczywiscie
          kobieta, ktoz by inny!) z drugiego szeregu. Nikt z wierchuszki sie
          nie wypowie, ze projekt Gowina to bzdura.
          • gazeta.pl.online01 Re: Ustawa Gowina - totalna klapa 30.12.08, 20:31
            Kondolencje z tego powodu, ze jestes zwolennikiem PO. Co nie znaczy,
            ze PiS albo SLD jest lepsze - po prostu w obecnym ssytemie do wladzy
            dochodza polglowki zadne wladzy... :(
    • madcio M'kay. 30.12.08, 02:03
      Leoś, przegiąłeś. Przy okazji wywalam coś, co zapowiada się na trollociąg między
      kaganem a leosiem.
      • gazeta.pl.online01 Re: M'kay. 30.12.08, 11:35
        A tak milo mi sie z Leonciem gaworzylo... ;)
        • ap13579 Adoptuj dzidziusia madstein, 30.12.08, 20:59
          Adoptowanie biednej sierotki to najlepsza matoda zaspokojenia
          instynktu rodzicielskiego dla sexualnie niesprawnych.

          • gazeta.pl.online01 Re: Adoptuj dzidziusia madstein, 30.12.08, 21:06
            Tu sie z gadzam z Leosiem:
            "Adoptowanie biednej sierotki to najlepsza matoda zaspokojenia
            instynktu rodzicielskiego dla sexualnie niesprawnych."
    • gazeta.pl.online01 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych? 30.12.08, 22:52
      Co tu widac "poruszajacego"? I po co marnowac czas nad dyskusja na
      tematy zastepcze, gdy kler wciaz sie szarogesi w Polsce, ktorej na
      dodatek grozi powazny kryzys gospodarczy?
    • gazeta.pl.online01 Zamiast apelowac... 30.12.08, 22:54
      ... o moje pieniadze, lepiej zaadoptujcie dziecko z domu dziecka!
    • gazeta.pl.online01 Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych? 30.12.08, 22:57
      Ten list to pewnie wymysl Michnika, aby sobie pomoc w jego brudnych
      rozgrywkach politycznych. Wskazuje na to fakt, ze nie ma on
      podpisu... :(
      • boogie79 Re: Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych 30.12.08, 23:06
        Jasne...
        Michnik siedzi w domu i pisze wszystkie teksty do gazety, newsy dla
        TVN i onet.pl, listy do redakcji oraz posty na gazeta.pl.

        Pozdrawiam
        Adam M.

        PS. A moze ten ktos sie boi o zone, by sie nadmiernie nie stresowala
        walka o lepsza ustawe? W koncu pierwsza zasada, o ktorej mowia w
        klinice - jak najmniej stresu. Dzieki Gowinowi, mozemy o niej
        zapomniec
      • madcio Ekhem. 30.12.08, 23:32
        Sugeruję upychać swoje złote myśli w jeden duży post, zamiast wysyłać co rusz to
        nowy post wielokrotnie w odpowiedzi do tej samej osoby i/lub artykułu.
    • nogod11 Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p... 01.01.09, 09:55
      100 % racji.W projekcie należy uwzględnić najbardziej nowoczesne, efektywne
      procedury medyczne i dać możliwość terapii wszystkim parom, a nie tylko
      małżeństwom.Kościelne majaki to antyhumanistyczne, zmurszałe nauki, nadające
      się na śmietnik historii i może jako przestroga dla społeczeństwa, pokazująca
      w jaki sposób religia działa destrukcyjnie - również na Państwo.Jeśli projekt
      Gowina przejdzie ja też będę głosował na lewicę, mimo że jestem już stary i
      problem mnie raczej nie dotyczy.Do kruchty, panie pośle, nie do Sejmu.
    • hugu Dlaczego Gowin chce mi zabrać dzieci? 02.01.09, 11:33
      Zwolennicy ustawy Gowina, wytłumaczcie mi, dlaczego Gowin chce mi
      zabrać dzieci, które mogą powstać z moich 9 zamrożonych zarodków..?
      Ustawa przewiduje, że po 2 latach od złożenia zarodków w depozycie
      będą one PRZYMUSOWO odbierane rodzicom biologicznym i oddawane do
      adopcji innym osobom, w tym kobietom samotnym - może nawet jakimś
      maniaczkom religijnym? A może oddadzą moje przyszłe biologiczne
      dzieci pedofilom? Kto to wie? Jedno jest pewne: mnie i mężowi
      zabiorą nasze zarodeczki po 2 latach!
      Dlaczego?
      My nie chcemy oddawać ani jednego zarodka. Wszystkie chcemy sami
      przyjąć i urodzić z nich tyle dzieci, ile będzie. Ale ile dzieci
      można urodzić przez 2 lata?... Jedno, a przy super zdrowiu może
      dwoje?.. A jeśli nasze zarodki to materiał na troje czy czworo?...
      Dlaczego odbiera nam się możliwość urodzenia naszego trzeciego i
      czwartego dziecka?... Dlaczego nasze trzecie i czwarte dziecko bedą
      mieli inni ludzie?.. Będzie je miała jakaś np. zwariowana dewotka,
      która postanowiła przyjąć "życie poczęte", która zrobi dziecku z
      życia piekło. To my, rodzice, matka i ojciec, powinniśmy mieć prawo
      do urodzenia i wychowywania naszych biologicznych dzieci! Dlaczego
      Gowin chce nam je odebrać?...
    • cosecans Poseł Gowin igra z losem ludzi pokrzywdzonych p... 02.01.09, 12:28
      Jeżeli Bóg tak chciał to należy pogodzić się z losem.Znam bardzo wielu ludzi ,
      których dzieci są dla swych rodziców wielkim nieszczęściem.Dzieci do lat
      czterech są uroczą naturalną ; zabawką "potem różnie bywa.Pozdrawiam
      wszystkich w Nowym Roku.
      • ap13579 Adoptujcie sieroty ludziska bezpłodne i płodne 02.01.09, 14:59
        To dobre pokrzywdzone przez los dzieci. Żadne dziecko nie powinno
        byc skazywane na piekło domu dziecka.
        Ja z Asią mamy czworo własnych dzieci od 6-ciu lat do 6-miesięcy,
        pracujemy nad piatym a szoste adoptujemy z sierocinca.
    • dalatata Gazaju, gazaju, gdzie ta teoria??? 03.01.09, 18:57

    • charioteer1 Re: Okienka życia 03.01.09, 23:20
      Nie wciskaj kitu, trollu. Wytlumacz, w jaki sposob morduje sie ludzi in vitro.

      I zapamietaj - nie jestem twoim bratem ani siostra. Panstwo wyznaniowe mozesz
      sobie robic na terenie swojej posesji.
    • charioteer1 Re: Okienka życia 04.01.09, 00:33
      Doprawdy? A w jaki sposob przechowywanie zamrozonych zarodkow reguluja przepisy
      w roznych krajach?

      Z zamrozonych zarodkow czesto rodza sie zdrowsze dzieci niz z tych bezposrednio
      wszczepionych. Gdzie tu widzisz morderstwo?
      • boogie79 Re: Okienka życia 04.01.09, 00:49
        Nie reaguj! Siedzi taki jeden z drugim przed kompem i po katolicku
        znecaja sie nad ludzmi, ktorzy i tak maja mase problemow.
    • ap13579 Mam inne zdanie - co nie wolno mi? 04.01.09, 12:47
      Mam inne zdanie niż chalasliwi ateisci - i zakneblowac sie nie dam.
      I większosc polskiego społeczenstwa zakneblowac się nie da.
      Polska potrzebuje ustawodawstwa zgodnego z unijnymi normami ochrony
      zarodkow. Zarodek to etap ludzkiego zycia przez ktory wszyscy
      musieliśmy przejsc. I Sejm uchwali humanitarną ustawe o ochronie
      ludzkich embrionow - bo musi.
      I nic tu jazgot lewako - ateistow nie pomoże.
      • dotor.who Re: Mam inne zdanie - co nie wolno mi? 04.01.09, 13:00
        Czemu zakladasz, ze tylko ateisci i lewacy sa innej opinii niz ty?
    • dotor.who Re: Okienka życia 04.01.09, 13:01
      A moze to raczej twoje, pelne nienawisci, posty nadaja sie do kosza do smieci?
    • ap13579 PO nigdy sie nie myli 05.01.09, 17:10
      Ustawa PO jest doskonała. Cała PO i PSL będzie za nia głosowala.
      Opozycja wstrzyma sie od glosu. Co za mądrzy ludzi rządzą naszym
      krajem
    • ap13579 Tak. tak - to wszystkor racja, ale 05.01.09, 20:34
      .....nie zmienia to faktu , ze ustawa pana Gowina jest merytorycznie
      bardzo dobra i żadnych zmian nie potrzebuje
    • adept44_ltd Re: M'kay. 05.01.09, 20:35
      oj Lesio, Lesio, reformy opadły, a ty tu dziamdziasz wniebogłosy, dajże pokój,
      chłopcze, niedługo wielkanoc!
    • dalatata Re: M'kay. 05.01.09, 21:25
      tak sie zastanawiam jak dlugo to bedzie wisialo. nie zeby mnie inwektywy lesia
      bardzo dotykaly, ale tak ciekawy jestem. juz naciskalem na dwa razy na kosz na
      smieci....
      • adept44_ltd Re: M'kay. 05.01.09, 21:34
        jak to mówią, co ma wisieć, nie utonie
        polecą malinki, pingwinki, a złote bezmyśli Lesia zostaną...
        • charioteer1 Re: M'kay. 05.01.09, 21:37
          Kurcze, wczorajcze rydwany tez polecialy, jakby o falszerstwach naukowych tez
          nie wypadalo rozmawiac.
          • petrucchio Re: M'kay. 05.01.09, 21:41
            charioteer1 napisał:

            > Kurcze, wczorajcze rydwany tez polecialy, jakby o falszerstwach naukowych tez
            > nie wypadalo rozmawiac.

            Poszły za seagulling. Sam prosiłem, więc nie myślę protestować, choć teraz
            trochę mi szkoda, bo dyskusja o pseudonauce i fałszerstwach mogła się rozwinąć w
            coś ciekawego.
            • charioteer1 Re: M'kay. 05.01.09, 21:45
              W kwestii formalnej, to ta dyskusja bardzo fajnie sie rozwijala.
              • petrucchio Re: M'kay. 05.01.09, 22:01
                charioteer1 napisał:

                > W kwestii formalnej, to ta dyskusja bardzo fajnie sie rozwijala.

                No to za jakiś czas możemy sami wystartować z tym tematem, nie czekając, aż
                Noveyy podrzuci jakieś guano. Wtedy przynajmniej wątek nie poleci na Oślą.
                • dalatata Re: M'kay. 05.01.09, 22:11
                  e nieeeeee. jak zaczniesz tak zwany bona fajd watek, to bedzie kul.
                  • dalatata Re: M'kay. 05.01.09, 23:34
                    na przyklad watek o prostym pytaniu: czym jest prawda? co to jest nauka? proste
                    takie sprawy :-)
                    • petrucchio Re: M'kay. 05.01.09, 23:53
                      dalatata napisał:

                      > na przyklad watek o prostym pytaniu: czym jest prawda?...

                      Była kiedyś audycja radiowa na ten temat, chyba w Klubie Dwójki. Gościem
                      programu był Piłat, prof. Robert Piłat, filozof.
                      • dalatata Re: M'kay. 06.01.09, 00:00
                        i co? bo kiedys byl tez program telewizyjny: Proste pytania. ale wystepowal
                        wladyslaw Loranc :-)
                      • adept44_ltd Re: M'kay. 06.01.09, 00:53
                        jak to co? pewnie umył ręce... higienista...
                        • dr.lehm Re: M'kay. 06.01.09, 08:54
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89022957&wv.x=2&a=89369824
      • adept44_ltd Re: M'kay. 05.01.09, 21:36
        a może by ogłosić jutro światowy dzień bez Lesia??? niech się pluje chłopak w
        kręgu swoich nicków???
        • charioteer1 Re: M'kay. 05.01.09, 21:37
          Ja popieram idee dnia bezlesnego.
          • dr.lehm Re: M'kay. 06.01.09, 08:57
            Patrz:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89022957&wv.x=2&a=89369824
        • dr.lehm Re: M'kay. 06.01.09, 08:58
          Poczytaj sobie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=89022957&wv.x=2&a=89369824
      • madcio Re: M'kay. 05.01.09, 22:57
        Wygląda na to, że nie tylko ja nie jestem w stanie wykonać czynności
        moderatorskich...

        "Maksymalny czas operacji na bazie danych został przekroczony. Prosimy spróbować
        ponownie za chwilę."

        I tak już od kilku godzin. Znowu się coś w engine portalu sra. :/
        • dalatata Re: M'kay. 05.01.09, 23:33
          tylko prosze ostroznie z nozycami. ja juz nie chce kwestionariuszy i nie wiem
          czego. ja sie ostatnio dobrze prowadze.
    • charioteer1 Krotki kurs metodologii nauk 06.01.09, 10:35
      dr.lehm napisała:

      > 1. Dowod byl w slowach: metoda zapladniania 'in vitro' nie ma nic
      > wspolnego z leczeniem bezplodnosci, BOWIEM

      Otoz nie. To jest dopiero prawidlowo sformulowana hipoteza (to nie znaczy, ze
      sensowna). W kazdej pracy naukowej hipoteze nalezy uzasadnic PRZED
      przystapieniem do jej sprawdzenia.

      Zeby te teze udowodnic, musisz podac przekonujace dowody, ze:

      Po pierwsze:

      > to jest metoda sztucznego
      > produkowania ludziopodobnych potworkow ('mlodych Frankentseinow'),

      Po drugie:

      > w dluzszym okresie czasu moze ona doprowadzic do degeneracji i
      > zaglady ludzkosci...

      Reszta to spam.
      • dr.lehm Re: Krotki kurs metodologii nauk 06.01.09, 16:30
        1. Oczywiste jest, iz metoda zapladniania "in vitro" czyli "w
        probowce" nie leczy przyczyn nieplodnosci, a tylko czesciowo
        eliminuje skutki nieplodonosci.
        2. Oczywiste jest takze, iz osobniki, ktore nie moga sioe naturalnie
        rozmnazac, maja uszkodzone DNA, a wiec metoda zapladniania "in
        vitro" czyli "w probowce", prowadzi do rozpowszechnianai sie w
        populacji homo (nie za bardzo, jak widac) sapiens, uszkodzonego DNA,
        co musi, sooner or later, doprowadzic do degeneracji, a wiec i
        znikniecia ludzkosci.
    • janu5 Invitro - prosze bardzo ale tylko za kasę 12.01.09, 11:29
      Dlaczego mamy rozmnażać bezpłodnych na koszt budżetu państwa? To paranoja. Jak
      ma kasę to proszę bardzo jakiś dowód
      ,że warto jego geny przekazywać dalej, ale tak.
      Jeden niedojda wymyśla ustawé ,żeby rozmnażać innych niedojdów za kasę z podatków.
      To doprowadzi do genetycznej degradacji Polaków.
      To są działania zdrajców Polski.
      Invitro jest drogie i tak naprawdę na dzień dzisiejszy w Polsce i tak jest
      dofinansowywane, choćby poprzez nakłady na szpitale w którym się takie zabiegi
      wykonuje. Na invitro łozyc nie warto, a warto naprzykład na porodówki z
      prawdziwego zdarzenia. Obejrzyjcie sobie dorosłe osoby na wózkach w domach
      pomocy społecznej po okołoporodowym porażeniu mózgowym ,którym trzeba zmieniać
      pampersy ,bo 30 lat temu połozna miała gorszy dzień i przy porodzie
      uszkodzono mózg dziecka. Opieka nad jednym takim dzieckiem w ciągu zycia
      kosztujemiliony złotych, decyduje o tym czasem 5 minut żle zaaranzowanego
      porodu. Czy nielepiej skierować kasę na porodówki. Będziemy mieć zdrowe dzieci
      bez pieprzonego invitro dla niedojdów.
      Ochrona zycia to nie to samo co ochrona rozmnażania
      Może lepiej rozpocząć walkę z przyczynami bezpłodności.
      To zresztą miałoby większy sens niz dofinansowanie invitro. Jak
      chłopak jest tak głupi ,że przez cały okres dorastania chodzi w zaciasnych
      dżinsach , a dziewczyna na mrozie eksponuje nagi tułów w okolicach jajników to
      się eliminują sami z ewolucji i nie widzę powodu dla których budżet państwa ma
      pomagac im przekazywać geny dalej. To niestety wbrew naturze. Jeżeli skierujemy
      pieniądze na invitro dla niedojdów to niestety ileś chorych na raka
      dzieci zginie bo nie będzie kasy na ich leczenie. To jest brutalna prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka