daisy35 18.06.09, 06:26 A to ciekawe... "W Polsce statystycznie prawie każda kobieta jest przez osiemdziesięć lat wdową". Jakaś dziwna ta statystyka... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slavko.matejovic Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 18.06.09, 08:18 No to zaczyna się propagowanie geronotofilii. Dał nam przykład wybitny amant polskiego kina, że nawet po 80 można złowić foczkę przed trzydziestką. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgier-1 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 21.06.09, 17:22 E, toż to już prawie nekrofilia. Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 Chore... 22.06.09, 17:04 Jak czytam: Jak mogłaś zdradzić tatę!". Po drugie, zdarza się czyste wyrachowanie dzieci i wnuków: "Oto jest nowy mężczyzna, bo wprowadza się do babci, a przecież było ustalone, że to mieszkanie dostanie wnuczka". ...to mnie sie niedobrze robi. Naiwne i dziecinne, a w drugiom przypadku - egoistyczne i spoleczno-patologiczne nastawienie rodziny. "Najlpiej zeby babcia jak najszybciaj umarla i przekazala mieszkanie rodzinie (ktora malo sie nie pozabija o to kto je przejmie)". Pierwsza sytuaja wyminka z niedorozwoju emocjonalnego, czesto jeszcze dziecka, ktore nie za bardzo rozumie zycia. Druga natomiast graniczy z rodowita, 'polacka' patologia, ktora tutaj mozna w pewien sposob probowac tlumaczyc wieloletnia bieda tego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Nietolerancja i rzymski-katolicyzm 22.06.09, 17:20 Wrogie nastawienie do seksu po piędziesiątce wynika z nietoleracji Polaków. Wszysto co jest trochę mniej typowe - wiek, kolor skóry, religia budzi wrogość i agresywność sporej części rodaków. Nie jest prawdą, ze religijność jest wrogiem seksu. Tylko rzymski-katolicyzm jest wrogiem seksu. Przez niemal 900 lat od wprowadzenia celibatu księża i biskupi zostali zdominowani przez ludzi o nietypowych profilach seksualnych. Teraz seks wydaje im się dziwnym i potępianym przez ich Boga odchyleniem, a nie normą biologiczną dzięki której istnieje gatunek ludzki. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Straszne to polackie podejscie do dziadkow i babc! 22.06.09, 18:05 Bracuje w branzy restauracyjnej i w ostatni weekend pewne malzenstwo /oboje po 50-tce/ swietowalo 25 rocznice slubu.Na pytanie czy muzycy beda tez grac na zlotym weselu,"pan mlody" odpowiedzial,ze napewno nie z ta kobieta!Zaliczyli srebro,odchowali corke /ma 28 lat/ i teraz zamierzaja sie rozstac.Balanga byla na 80 osob - feta jak sie patrzy i prognoza nowego zycia.W Danii wcale nie rzadko spotyka sie malzenstwa ktore wlasnie po 25 rocznicy wreszcie moga dac sobie spokoj ze soba.Generalnie nikt nie robi problemu z nowego pana babci czy nowej pani dziadka bo w koncu "starzy" maja do cholery prawo zyc jak im i z kim sie podoba!!!Dzieciary maja dwie rece i same sie utrzymuja i zarabiaja na swoje zycie.Tu nikt nikomu nic nie daje.Pomoc od czasu do czasu mozna ale nic poza tym.Dziadki maja swoje zycie,znajomych,zainteresowania,domy letnie,przyczepy campingowe na ktore zapindalali cale zycie wiec nie widza powodu,dlaczego wnuczki mialy by im to zycie psuc.I wtedy wreszcie mozliwosc odbudowania zycia seksualnego...Tylko pozazdroscic narodowi dunskiemu w przeciwnosci do jekow i zgrzytania zebami Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_miejski Re: Nietolerancja i rzymski-katolicyzm 22.06.09, 18:59 pensioner63 napisał: > Wrogie nastawienie do seksu po piędziesiątce wynika z nietoleracji Polaków. > Wszysto co jest trochę mniej typowe - wiek, kolor skóry, religia budzi wrogość > i > agresywność sporej części rodaków. > > Nie jest prawdą, ze religijność jest wrogiem seksu. Tylko rzymski-katolicyzm > jest wrogiem seksu. Przez niemal 900 lat od wprowadzenia celibatu księża i > biskupi zostali zdominowani przez ludzi o nietypowych profilach seksualnych. > Teraz seks wydaje im się dziwnym i potępianym przez ich Boga odchyleniem, a nie > normą biologiczną dzięki której istnieje gatunek ludzki. Madre slowa, podziwiam szczerze! Zycze dozgonnej witalnosci! Odpowiedz Link Zgłoś
slunj Re: Nietolerancja i rzymski-katolicyzm 26.06.09, 12:16 Trafienie w samo sedno. Całkowicie zapanować nad popędem seksualnym człowieka, który jest przecież tak "automatyczny" jak oddychanie i wmówić mu że to grzech. Wpędzić z nieuatanne samooskarżanie i lęki, by jednocześnie pokazać małą furtkę, że tylko ta a nie inna wiara (m.in. przez możliwość spowiedzi u rzymsko-katolickiego księdza) pozwoli na zmycie seksualnej hańby i kiedyś tam zapewnić życie wieczne. Czy to się różni czymś od namawiania młodych arabów do wysadzania się w powietrze za obietnicę posiadania 72 dziewic w ichnim raju? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Nietolerancja i rzymski-katolicyzm 02.07.09, 16:52 pensioner63 napisał: > Wrogie nastawienie do seksu po piędziesiątce wynika z nietoleracji Polaków. > Wszysto co jest trochę mniej typowe - wiek, kolor skóry, religia budzi wrogość > i > agresywność sporej części rodaków. > > Nie jest prawdą, ze religijność jest wrogiem seksu. Tylko rzymski- katolicyzm > jest wrogiem seksu. Przez niemal 900 lat od wprowadzenia celibatu księża i > biskupi zostali zdominowani przez ludzi o nietypowych profilach seksualnych. > Teraz seks wydaje im się dziwnym i potępianym przez ich Boga odchyleniem, a nie > normą biologiczną dzięki której istnieje gatunek ludzki. Religia jest źródłem wszelkiego zła na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
inka117 Trochę umiaru w słowach..... 22.06.09, 21:39 Trochę umiaru w wyrażaniu własnej opinii na temat sexu jeszcze nikomu nie zaszkodził.Przeczytałam artykuł i komentarze---jestem oburzona tym,że osoby po 50-tce najchetniej zamknięto by w rezewrwacie:młodsze pokolenie uważa,że wszystko potrafi najlepiej i cały świat należy do nich.Szkoda,że często zapominają o innych,którzy po 50-tce też coś znaczą i pożycie seksualne traktują jak coś naturalnego i ludzkiego.Zastanawiam się czy to obecne młode pokolenie po osiągnięciu 50-tki będzie miało ochotę na sex? Już teraz zagonieni w "karierze zawodowej i w pogoni za forsą" odwalają szybkie numerki na rozładowanie napięcia,a co będzie za parę lat? Pozdrawiam wsystkich po 50-tce. Odpowiedz Link Zgłoś
suzanax Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 04.07.09, 01:02 "jacgier-1 napisał: > E, toż to już prawie nekrofilia. Następny "mądry", też będziesz kiedyś miała 50 czy 60 lat Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 22.06.09, 17:00 "Wielu osobom trudno zaakceptować, że ktoś po pięćdziesiątce, sześćdziesiątce czy siedemdziesiątce czuje jeszcze popęd seksualny." "- Raczej nie potrafimy. Nasz język, jeżeli chodzi o współżycie, jest albo infantylny, albo medyczny, albo wulgarny." Odpowiedz Link Zgłoś
mariami Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 22.06.09, 18:53 Pomijajac glowny problem czyli nietolerancje, zasciankowosc i prymitywizm naszego spoleczenstwa, trzeba sobie powiedziec, ze jest jednak roznica po 50tce czy po 80tce. Wiadomo, ze bardzo mlodym ludziom 50 to juz sie wydaje odlegla starosc, ale miedzy 50latkiem a 80 latkiem jest 30 lat roznicy. Niech taka osoba 20-letnia pomysli sobie ze jest w zasadzie niemalze w tym samym wieku co 50-latka, to moze pojmie o co chodzi. osoby po 50tce maja statystycznie jeszcze duzo lat do przezycia. Zazwyczaj sa w pelni sil i moga sobie jeszcze bez problemow ulozyc drugie zycie. Ludzie kolo 80tki cierpia jednak czesto na rozliczne schorzenia, a przede wszystkim moga miec zaawansowana skleroze, a wiec ich wybory naglych zmian zyciowych moga byc nieracjonalne a nawet niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
placek358 Slavko ! 22.06.09, 22:31 Pożyj jeszcze z 15 lat - wiele więcej zrozumiesz.... To nie jest tak , że absolutnie cały świat należy do Was - ok. 30 - latków ! Zrozumiesz ten dystans nas - starszych , zrozumiesz wiele więcej... Wyraźnie trzeba Ci czasu.... Pozdrou ! Odpowiedz Link Zgłoś
suzanax Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 04.07.09, 01:00 Do slavko.matejovic- A Ty co?zazdrosny jesteś? Dorównaj "temu amantowi" najpierw, może się umyj, użyj szczoteczki do zębów częściej niż raz dziennie, zmień skarpetki i slipki. Wtedy może i na Ciebie spojrzy foczka przed trzydziestką. Zresztą z inteligencją i całą resztą też u Ciebie kiepsko jak wynika z wpisów na inne tematy.Co Cię obchodzi kto z kim jest i kto z kim kładzie się do łóżka? Boli Cię to? To raczej nie Twoja sprawa. Zajmij się swoim życiem erotycznym jeżeli takowe posiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 03.01.10, 22:38 Ty wieśniaku o ogolonym na łyso łbie. Mały złodzieju samochodów. Nie chcesz być po pięćdziesiątce, to się powieś... Świat odetchnie z ulgą po tobie prostaku. Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 03.01.10, 22:40 slavko.matejovic napisał: > No to zaczyna się propagowanie geronotofilii. Dał nam przykład > wybitny amant polskiego kina, że nawet po 80 można złowić foczkę > przed trzydziestką. Ty wieśniaku o ogolonym na łyso łbie. Mały złodzieju samochodów. Nie chcesz być po pięćdziesiątce, to się powieś... Świat odetchnie z ulgą po tobie prostaku. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi6 Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 18.06.09, 11:19 w Polsce statystycznie prawie każda kobieta jest przez osiem-dziesięć lat wdową. tak ,pisze w artykule,ale nie osiemdziesiąt- jak zastanawia sie pani Daisy Odpowiedz Link Zgłoś
daisy35 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 21.06.09, 09:51 Kiedy ja czytałam ten artykuł było napisane osiemdziesiąt ;-) Zadziałała szybka korekta... Odpowiedz Link Zgłoś
robert666666_6 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 18.06.09, 15:44 dlaczego dziwna? po prostu statystycznie kobieta zyje o 8 - 10 lat dluzej od swojego meza Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 19.06.09, 20:53 ... wysportowany, zamożny , zdrowy, przystojny, wykształcony - sa i tacy mężczyzni po 50-tce. NIc dziwnego, ze każda 20-latka głowę traci. Moja, wykasztalcona, piękna żona Asia,jest o 35 lat młodsza odemnie. Zrobiłem jej 4-ro pięknych dzieci i jestesmy bardzo szczęsliwi. Daję jej tak atrakcyjne zycie (i użycie), o ktorym nie mogła by marzyc z jakims niedowarzonym chłopaczkiem pedziowatym, a takich jest teraz większosc. Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 20.06.09, 13:02 Bzdury opowiadasz, po 50-ce nie ma już żadnego, całkowicie zdrowego człowieka, są najwyżej źle lub niedbale przebadani. Już szczeniaki w szkole podstawowej są chore, nadciśnienie, otyłość, cukrzyca, zęby (próchnica, słodycze, konserwanty), oczy i kręgosłupy (brak ruchu przed kompem i konsola do gier), uszy (kłaniają się mp3 i inne słuchawki), nieruchliwe plemniki już w wieku ...nastu lat - i co z nich będzie po 50-ce? Jeszcze ludzie z mojego "rzutu" - drugiego, powojennego wyżu demograficznego, mogą być nieco zdrowsi od następnej fali pokoleniowej. Karmiony byłem piersią, matka nie pracowała, gotowała sama i prała sama, proszki do prania i żywność nie były tak szkodliwe, nie istniały telewizory, ani komputery, ani radia - dzieci wychowywały się na sportowo, zdrowo odżywiane. Miałem szczęście jeszcze dorastać w poniemieckich kamienicach, z cegły. Następne pokolenia są już wychowane w większości w klatkach betonowych, z eternitem w bliskim sąsiedztwie i innymi szkodliwymi składnikami (promieniotwórczy żużel, materiały meblarskie z formadehydem, itp... Proszki z DDT i inne trucizny... Dopiero jak miałem naście lat, weszły w życie pierwsze telewizory, radyjka tranzystorowe, margaryna stała się powszechna normą żywieniowa dla ubogich. Zdążyłem wyrosnąć zdrowo. Po mnie już następne pokolenie zaczynało ?nowocześnie' matki do pracy, żłobki i przedszkola - i wszelkie choróbska, szczepienia jeszcze nie były tak powszechne i dostępne. Mieszkania w betonie. A te dzisiejsze 20-30 latki - to będa zdechlaki i rakowcy - jak dożyja 50-ki, nie mowić o starszych niedobitkach. Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 20.06.09, 13:10 No i nie chwaląc się, mam już niemal 60-kę i jeszcze "chce mi się", nawet 2-4 razy w tygodniu, czasem codziennie, zależy od nastroju. Niektórym w wieku 35 lat już "skrzydełka" opadają, zaczynają się sztucznie wzmacniać... Ale nie mogę też buńczucznie powiedzieć, że jestem całkiem zdrowy, chociaż mogę pociupciać, co tez z radością czynię... Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 20.06.09, 16:20 Bron Boże, nie chwal się potencją i zdrowiem, bo jakis pedziowaty cenzor ZAWISTNY zaraz cię wytnie i od burakow nawyzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.easy Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 22.06.09, 13:27 Serdecznie gratuluję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 20.06.09, 17:38 Brednie Opowiadasz,to znaczy ze cywilizacja skraca życie ? A statystyki generalnie mówią coś wręcz odwrotnego.Spójrz głębiej w historie. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Abraham i Matuzalem w wieku 100-lat... 20.06.09, 18:06 ....byli dziarscy chłopcy rozpłodowcy. I każdy miał kuśkę jak stal i plemniki jak motyle. Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Abraham i Matuzalem w wieku 100-lat... 22.06.09, 15:50 taa... legendy.... porozmawiajmy o faktach z pokolenia świeżo po wojnie, to raczej niewielu przetrwało (wbrew temu, że to ludzie mniej chorowaci), po drugie obecnie cywilizacja pomimo stosowania konserwntów, chemii i plastiku na każdym kroku jest zdecydowanie zdrowsza od tych, którzy nie mieli takich 'luksusów' w pełni popieram przedmówcę - 50 lat to jeszcze za mało, zeby oceniać kogoś o 'nieprzyzwoity' związek z 35 letnią kobietą, a mężczyznom w tym wieku jeszcze bardziej sie chce. Gdzieś tam przepadł kryzys wieku średniego wraz z wynalezieniem viagry... Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Abraham i Matuzalem w wieku 100-lat... 03.01.10, 22:52 porshe napisał: > ...Gdzieś tam przepadł kryzys wieku średniego wraz z wynalezieniem viagry... Tak zwany kryzys wieku średniego jest przede wszystkim w głowach. To najprawdopodobniej nie jest zjawisko biologiczne, tylko psycho-społeczne. Podsumowanie dorobku życiowego podszyte strachem przed starością. Cywilizacja i kultura ustanowiły w pewnym sensie "magiczne" granice wieku (18 lat - dojrzałość, 40 lat - smuga cienia, 60 lat - starość itd. ) Uświęcone tradycją mają sie nijak do stanów faktycznych. Wbijają ludzi w schemat i wielu unieszczęśliwiają pozbawiając pracy z racji wieku odmawiając prawa do np.seks uczy czyniąc ich "przeźroczystymi" dla innych... Odpowiedz Link Zgłoś
kanacki Re: Abraham i Matuzalem w wieku 100-lat... 22.06.09, 17:08 Nic dziwnego ze jeszcze chlopcy mogli w tym wieku. Metuzalem zyl 900 lat a jak mial 600 lat to wygladal tylko na 300. Takze przy setuni to jeszcze mogl poszalec. No ja jeszcze przed 50tka, ale jak jest okazja to nie przepuszze i nie mysle ze z jakas tam liczba czy data zaraz sie to zmienia. To wiecej ludzie jak juz dojda to tego wieku to mysla o bamboszach i fotelu bujanym. A szkoda ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 23.06.09, 00:44 Kilka dni temu zmarł najstarszy mężczyzna świata, chyba 113 lat, jakiś Japończyk. Ogólnie rzecz biorąc, postęp medycyny, zwalczanie chorób, brak wojen na białą broń i pojedynków o honor, wydłuża statystyczne życie, zwłaszcza mężczyzn. W czasach Mieszka I, chłop nie dożywał 40-ki, jak nie zginął na polowaniu, to w walce o gó......Podobnie ginęli rewolwerowcy w czasach 1845... i mięso armatnie, w latach I i II wojenki światowej. U dzikusów również chłop nie miał wielu szans na dożycie 40-ki, ciągłe wojenki szczepowe, walka o kobiety, o tereny łowieckie itp. W obecnych czasach, w Europie (na uboczu wielkiej cywilizacji, tzn. w gospodarstwie agroturystycznym mamy i przy dbałości od niemowlęcia o zdrowe życie, zdrowe (witaminizowane) odżywianie, wszelkie mądre szczepienia, sanatoria z rehabilitacją i jebaniem regularnym, tudzież orgazmami codziennymi - pracą bez stresów, przy bogatych rodzicach i dziadkach, bez zajęć dołujących, bez obciążeń genetycznych, bez złych nawyków żywieniowych, bez żywienia się w szybkich barach M"Donalds, bez palenia i nałogowego picia oraz ćpania itd. - teoretycznie ssak ludzki może przeżyć na tym padole płaczu, nawet 120 lat, w XXI wieku, bez wojny światowej i wypadku samolotowego lub drogowego, albo innego trafienia na złe miejsce i czas pobytu...! Ale zwykły jebaka, półpalacz i ćpun, nawet 40-ki nie dożyje... Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 22.06.09, 18:10 bezrobotny55 napisał: jak dożyja 50-ki, nie mowić o starszych > niedobitkach. Tja,uprzejmie donosze,ze moj Dziadek 28.06 bedzie obchodzil 100 rocznice urodzin i w szpitalu byl dokladnie 3 razy w zyciu.Gwarantuje Ci,ze jest w lepszej formie niz Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
d_nuteczka Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 15.08.09, 00:39 marksistowski napisał: Moja, wykasztalcona, piękna żona Asia,jest o 35 lat młodsza > odemnie. Zrobiłem jej 4-ro pięknych dzieci i jestesmy bardzo > szczęsliwi. czy maksiu ty na kazdym forum musisz zachowywac sie jak byczek rozplodowy? Odpowiedz Link Zgłoś
d_nuteczka Re: Kuśka jak stal , plemniki jak motyle.... 16.08.09, 13:13 marksistowski napisał: > ... wysportowany, zamożny , zdrowy, przystojny, wykształcony - sa i > tacy mężczyzni po 50-tce. odbanowali? nie uznali tych slow za 'uragajace kobiecej godnosci'? kiedy masz wolne terminy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gogg Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 21.06.09, 16:53 Niezły wywiad. -- biografix.pl/profil/marilyn-monroe Odpowiedz Link Zgłoś
mamunia1963 Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 21.06.09, 18:59 No co - wpierw się kryjemy przed rodzicami, potem przed dziećmi a teraz przed wnukami..... normalka, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
placek358 Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 22:38 Nie ! Qu..a ! To nie jest normalne ! Wywal dzieci z wnukamoi , choć kilka razy w miesiącu ! Niech uczą się sovie radzićbez babaci ! Babci należy się przyjemny "strzał" i poczucie wolności , swobody , luzu... Żyj przyjemnie , babciu ! Odpowiedz Link Zgłoś
artur_borubar Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 21.06.09, 19:25 Dobiegam pięćdziesiątki, za chwilę będę się kochał ze swoją partnerką. Z ciekawością przeczytałem interesujący artykuł i mam nadzieję że przez następne kilkadziesiąt lat będę miał ochotę na sex, tak jak do tej pory:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sioma1 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 22.06.09, 15:27 Jesteśmy z żoną rówieśnikami ( prawie, różnica 1 roku )i oboje lubimy seks. Teraz jest on zupełnie inny niż dawniej, inaczej fascynują nas nasze ciała a sam akt płciowy jest kwit esencją miłosnego przygotowania do niego. Prawda, że miewam kłopoty z erekcją ale konsultuję się często z seksuologiem ( nie mam żadnych oporów przy wizycie u tego lekarza, który jest też ginekologiem )a On mi doradza stosowanie pewnych technik pomagających w tym kłopocie, oraz zachęca do korzystania z leków na potencję. Żona mi mówi że takich uniesień jak w ostatnim czasie, nie przeżyła nigdy. Mamy po 58 i 57 lat i nie czujemy się starzy, choć bardzo doświadczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia53 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 22.06.09, 16:10 Hmm...ja 53 moj partner 60 i to teraz jest cudownie, kiedy ze spokojem mozemy sie siebie ofiarowac w calosci. Sex z nim jest wspanialy to prawie opetanie...do bialego rana...byle tak dalej z jego zdrowiem i mozliwosciami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
placek358 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 22.06.09, 22:33 Bravo Baboonia ! 10/10 ! Pozdrawiam Cię serdecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 00:57 Babunia, również gratuluję. Jesteś Kobietko jedna na 50, lubiącą (i stosującą w praktyce życia do starości) sex od urodzenia. Taką właśnie trafiłem druga żonkę. To wielki skarb, trafić na na taka "kobitę"! Twój chłop powinie codziennie Cię całować w "mokrą piczkę" za taki dar od Boga! Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 00:52 Dzień przed uniesniem - odstaw leki nadciśnieniowe - pośpij dłużej, ni martw się o raty, pogadaj z kobietka o dawnych czasach, w lasku - na mchu - i zaraz poczujesz wiatr w żagle, beż żadnych leków od pana sexilekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
stary71 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 22.06.09, 06:52 daisy35 napisała: > A to ciekawe... "W Polsce statystycznie prawie każda kobieta jest > przez osiemdziesięć lat wdową". Jakaś dziwna ta statystyka... No, nie! Daisy, przecież jest napisane: "przez osiem - dziesięć lat", czyli przez osiem do dziesięciu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-szymon Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 22.06.09, 15:29 Mam 52 lata i prawie nie potrzebuję seksu mimo, że mogę pięknie wypełniać nim życie małżeńskie. Codziennie przy przyjmowaniu Eucharystii modlę się o łaskę czystości i otrzymuję niezwykłą siłę utrzymywania dystansu do własnego libida!!! Wiem, że to jest odpowiedź Boga na moje prośby. Mimo to nasze życie małżeńskie jest piękne i subtelnieje z każdym dniem. Coraz rzadziej zbliżamy się do siebie fizycznie ale zarazem coraz bliżsi sobie jesteśmy. Tak więc umieram fizycznie i mocno odczuwam nadchodzący moment odejścia z tego świata, do prawdziwego życia wiecznego, gdzie obecna cielesność nie istnieje. Codziennie dziękuję za to Bogu, że pomaga mi w uśmiercaniu tego co we mnie zwierzęce (libidalne) by mógł we mnie wzrastać nowy transcendentny człowiek życia wiecznego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karol63 Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 22.06.09, 15:44 Zmień forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lactum Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 22.06.09, 15:44 jak-szymon napisał: > Mam 52 lata i prawie nie potrzebuję seksu mimo, że mogę pięknie wypełniać nim ż > ycie małżeńskie. Codziennie przy przyjmowaniu Eucharystii modlę się o łaskę czy > stości i otrzymuję niezwykłą siłę utrzymywania dystansu do własnego libida!!! Amen pelny poswiecenia bracie. Aby do jutra a potem to jakos bedzie. > Wiem, że to jest odpowiedź Boga na moje prośby. Mimo to nasze życie małżeńskie > jest piękne i subtelnieje z każdym dniem. Coraz rzadziej zbliżamy się do siebi > e fizycznie ale zarazem coraz bliżsi sobie jesteśmy. Tak więc umieram fizycznie > i mocno odczuwam nadchodzący moment odejścia z tego świata, do prawdziwego ż > ycia wiecznego, gdzie obecna cielesność nie istnieje. Codziennie dziękuję za to > Bogu, że pomaga mi w uśmiercaniu tego co we mnie zwierzęce (libidalne) by mógł > we mnie wzrastać nowy transcendentny człowiek życia wiecznego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sts11 Prowokator 22.06.09, 15:48 Prowokator... A jeśli nie, to przypomnij sobie coś ślubował żonie przy ołtarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
lonebone Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 22.06.09, 15:49 A ja mam 70 lat, żone 23 lata mlodszą i od paru lat nową laskę rowno 40 lat mlodszą. I nie chodze na msze i nie spedzam wieczorow na modlach czy gapieniu sie w kretynskie seriale... Od 18 roku zycia uprawiam aktywnie sport i nadal pracuje. Bez seksu bym ześwirował. To mnie napędza i daje najwieksza radoche. Nigdy nie myslalem ze wogole dozyje do 60tki, ale jak widać udalo sie. A wy mlodziezy polska nie lekceważcie starych seksiarzy, bo kiedys jak wam sie uda, tez bedziecie starzy i oby wtedy rownie sprawni jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nuteczka Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 16.08.09, 13:34 lonebone napisał: > A ja mam 70 lat, żone 23 lata mlodszą i od paru lat nową > laskę rowno 40 lat mlodszą. ach ten login... tylko mi wspomnienia wykopuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 22.06.09, 17:19 wow!!... jakież to wzniosłe :P czyli miłość cielesna z małżonką jest brudna???.. tak?? Odpowiedz Link Zgłoś
placek358 Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 22.06.09, 22:45 Weź się , qu a , pie...ij w głupi łeb ! Szczerze mi Cię żal.... ( załóż sobie na ..... moherowy beret ! ) Geezoo ! Skąd się tacy biorą !!! ???? Jeśli kochasz swoją żonę - partnerkę , to daj jej to wszystko na co pewnie zasługuje ! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 23.06.09, 01:13 Tym sposobem, drogi "biały mężu - dewocie" wywołasz u żony raka szyjki macicy, piersi, albo innego rakowca, wzdęcia, otyłość, walenie w kapelusz u żonki, typu "mocherowego odbicia w stylu Radia Maryja", z powodu niedoboru testosteronu, mówienia i myślenia jak normalny człowiek, dostarczanego dopochwowo, z długim przetrzymaniem, - a u siebie zaraz poczujesz raka prostaty. Odpowiedz Link Zgłoś
disadora Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 23.06.09, 15:50 Znów jakiś nawiedzony Odpowiedz Link Zgłoś
slunj Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 26.06.09, 12:46 Jak-Szymon to prowokator bo zbyt inteligentny wpis. Ale niestety wielu tak myśli (tylko ujmuje to bardziej siermiężnie) i w swojej zaściankowości są tak zdewociali że za szatana uważają każdego kto powieże że papież codziennie robi kupę. Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 03.01.10, 23:14 slunj napisał: > Jak-Szymon to prowokator bo zbyt inteligentny wpis. Ale niestety > wielu tak myśli (tylko ujmuje to bardziej siermiężnie) i w swojej > zaściankowości są tak zdewociali że za szatana uważają każdego kto > powieże że papież codziennie robi kupę. Czyli z góry zakładasz, że szymon to prowokator... A jeśli on rzeczywiście tak myśli? Przecież on ma do tego takie samo prawo jak my do naszych poglądów Odpowiedz Link Zgłoś
coolrooms Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 27.06.09, 14:09 Panowie czapki z glow! Tylko po co to wszysko, twoja "duchowosc"ani twojemu mezowi nie jest do niczego potrzebna(moze biedak cierpi z powodu doskwierajacej samotnosci)ani tobie.To nieporozumienie!! Biblia mowi, ze twoje cialo nie nalezy juz do ciebie, ale do twojego meza. Bog stworzyl sex i stwierdzil , ze jest dobry.A juz nazywanie pociagu seksualnego zwierzecym to czysta hipokryzja.Moze twoj maz zahukany twoja "swietoscia"i osadem co dobre a co nie -krepuje sie powiedziec, ze teskni za bliskoscia i radoscia wynikajaca z seksu z wlasna zona.Moja rada jest taka: Kup fajna koszulke, zrob dobra kolacje i zaskocz go nowymi pieszczotami(dobry lod bedzie odpowiedni na poczatek) Milosc to rowniez milosc fizyczna, po to Bog dal nam ciala, abysmy pracowali, mysleli, byli kreatywni i kochali sie. Okazujesz swojemu mezowi milosc na rozne sposoby, czemu niby ten sposob jest gorszy niz gotowanie mu obiadu czy kupowanie prezentu?Do nieba nie pojdziemy za wlasne zaslugi, ale z powodu Krzyza i wiary w Jezusa - ktora zreszta tez On nam dal. Precz z falszywa swietoszkowatoscia. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Miłośc to Wiecznośc a libido to śmierc!!! 03.01.10, 23:02 jak-szymon napisał: > Mam 52 lata i prawie nie potrzebuję seksu mimo, że mogę pięknie wypełniać nim ż > ycie małżeńskie. Codziennie przy przyjmowaniu Eucharystii modlę się o łaskę czy > stości i otrzymuję niezwykłą siłę utrzymywania dystansu do własnego libida!!! > Wiem, że to jest odpowiedź Boga na moje prośby. Mimo to nasze życie małżeńskie > jest piękne i subtelnieje z każdym dniem. Coraz rzadziej zbliżamy się do siebi > e fizycznie ale zarazem coraz bliżsi sobie jesteśmy. Tak więc umieram fizycznie > i mocno odczuwam nadchodzący moment odejścia z tego świata, do prawdziwego ż > ycia wiecznego, gdzie obecna cielesność nie istnieje. Codziennie dziękuję za to > Bogu, że pomaga mi w uśmiercaniu tego co we mnie zwierzęce (libidalne) by mógł > we mnie wzrastać nowy transcendentny człowiek życia wiecznego!!! > > ..... Hmmmm... Jeżeli nie prowokujesz... No, cóż tylko pogratulować takiego poziomu sublimacji. Tylko o tyle zapytam, czy to jest szczere. To nie ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
lactum Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 15:41 Po co tyle niepotrzenbych slow, wejsc na xhamster.com i wpisac przy "Search" slowo Mature. Mozna sie przekonac jak starsze osoby robia sobie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pare.slow Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 17:52 Systematycznie uprawiany sport = libido i aktywne zycie seksualne po 50 --------+++++++. Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu Ale z kim rozmawiac? Z kumplami w knajpie? 22.06.09, 16:12 Ja nie rozmawiam o seksie przez 30-tka bo szanuje intymnosc swoja i swojej partnerki. Po piedziestatce tez Wam wara od moich spraw lozkowych. Kupcie se CKM-a lub Bravo Girl. Odpowiedz Link Zgłoś
malysiusiak Re: Ale z kim rozmawiac? Z kumplami w knajpie? 22.06.09, 19:21 Po prostu się wstydzisz, jesteś łóżkowym cieniasem :) Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek10 dziwna granica 50... 22.06.09, 16:35 jestem po 50... jeżdzę na nartach tyle samo co syn( 26)..śmigam na motorze setki kilometrów...żegluję... na rowerze kilkadziesiat km z bagażami też .. jakoś zmian w pociągu do kobiet i braku sprawności albo przyjemności u siebie nie zauważayłem...regularnie obsługuję i żonę i dwie kochanki... co za sztuczny problem wywołano? Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: dziwna granica 50... 23.06.09, 01:28 Kochanki masz (jeśli naprawdę masz?) - tylko po to, aby za pieniądze utwierdzić się, że jesteś macho! To chore, dogadzaj żonce do syta, a kochanki to zbyteczny balast dla obojga... Odpowiedz Link Zgłoś
coolrooms Re: dziwna granica 50... 27.06.09, 13:37 przypuszczam, ze konia tez zwalasz przed kompem? Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: dziwna granica 50... 03.01.10, 23:19 wejsunek10 napisał: > jestem po 50... jeżdzę na nartach tyle samo co syn( 26)..śmigam na > motorze setki kilometrów...żegluję... na rowerze kilkadziesiat km z > bagażami też .. jakoś zmian w pociągu do kobiet i braku sprawności > albo przyjemności u siebie nie zauważayłem...regularnie obsługuję i > żonę i dwie kochanki... co za sztuczny problem wywołano? Jakaś bzdurna zapoczątkowana w latach 60 wojna pokoleń. Zjawisko raczej społeczne niż biologiczne... Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek10 jak ktoś ma starą babę 22.06.09, 16:41 co już tylko do radia maryja lata a na dodatek jest bez kasy to pewnie ,że sobie nie pobzyka..popatrzcie na starszych facetów z klasą i kasą. i ich całkiem młode panienki.... myślicie ,że oni z nimi tak z uczuć ojcowskich? pieprzą je aż miło... a tak a propos to tem cudak od sexu w tym wywiadzie też pieprzy..( głupoty) Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: jak ktoś ma starą babę 23.06.09, 01:32 Panowie z klasą i kasą - to właśnie są przypadki lecznicze! Mają pieprzenie za kasę, potwierdzenie swojego, sztucznie wyolbrzymionego, popędu za kasę. Dziwki, zaczynające już od 13-go roku życia, o tym wiedzą i czerpią z tego pełnymi (majtkami spermy)... Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 17:02 Dajcie jakies bardzie odpowiadajace rzeczywistosci zdjecie polakow po 50ce - rozmemlana baba z worami pod oczami, w byle jakich lachach i facet z wielkim brzuchem, lysina i w podkoszulku. Nie sztuka wsadzic zdjecie 35latkow i udawac glupa. smok Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 17:21 eee... smoku!!... chyba nie masz pojęcia jak się wygląda po 40stce :P Odpowiedz Link Zgłoś
cc.c Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 17:24 Tak , ci na zdjęciu mają na pewno góra 35-36 lat... Może tak by wyglądali ich równolatkowie 50 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 03.01.10, 23:26 smok_sielski napisał: > Dajcie jakies bardzie odpowiadajace rzeczywistosci zdjecie polakow po 50ce - > rozmemlana baba z worami pod oczami, w byle jakich lachach i facet z wielkim > brzuchem, lysina i w podkoszulku. Nie sztuka wsadzic zdjecie 35latkow i udawac > glupa. > smok > Polacy to aoganccy żebracy, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
saturnia-to-ja Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 22.06.09, 18:10 Panowie!Żaden problem zaimponować młodszej od siebie partnerce.Jak się"repetuje"ileś razy ....Pewien mój znajomy(po 50-ce) chwalił się,że żadna jemu nie odmawia.Biedak,gdyby do jego uszu doszły późniejsze komentarze.Dodatkowo żonie chciano dołożyć za jej charakterek.To nie jest tak,że panowie w średnim wieku są cacy,kobiety już nie bardzo.Miałam kilku partnerów (jestem wdową),partnerzy intelektualnie czasami ok.,fizycznie przykro mówić, "wczesny Gomółka",samopoczucie natomiast klasy lux.Po co wymieniać ilości kochanek(o żonie nie wspomnę)?Tandeta jak ciuch z bazaru.Szczęście,że są jeszcze normalni,seksualni,dojrzali mężczyźni-kochamy ich za to. Odpowiedz Link Zgłoś
swift073 na szczescie,ten problem mamy juz z glowy 22.06.09, 19:08 moja malzonka po urodzeniu pierwszego dziecka stracila ochote na seks. teraz ma 32 lata i praktycznie zerowe libido. mozna przypuszczac, ze gdy dojdzie do 50tki, to z resztek libido,ktore sa jeszcze obecnie, nic juz nie pozostanie. pewnie wtedy malzonka rozpocznie krucjate przeciwko np.swierszczykom w kioskach. jak widac,problem sexu po 50tce mamy juz z glowy i nie trzeba sie martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: na szczescie,ten problem mamy juz z glowy 22.06.09, 19:39 Cz ten watek jest na forum naukowym czy plotkarskim ? Seks w naszych czasach (zresztą nie tylko)nie wiele zależy od lat.Raczej od takich atrybutów jak :zdrowie,Wychowanie w młodości,poziom intelektualny partnerów,ich kultura osobista,dobór naturalny,umiejętność współżycia,wiedza psychologiczna o zachowaniach i potrzebach - mężczyzna -kobieta,i jeszcze paru innych.jak widać uwodzenie to nie taka prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: na szczescie... 22.06.09, 21:56 www.youtube.com/watch?v=41T9bkoYWss "Seks w naszych czasach niewiele zależy od lat.Raczej od takich atrybutów jak: zdrowie, wychowanie w młodości, poziom intelektualny partnerów, ich kultura osobista, dobór naturalny, umiejętność współżycia, wiedza psychologiczna"...i taki banal: MILOSC!* Zastanawiam sie, ktory z redaktorow czuje sie osobiscie "trafiony", ale to mile z jego strony: to zrozumienie TEMATU ; )) Odpowiedz Link Zgłoś
andrieej Dopalacze? 22.06.09, 23:53 A co z dopalaczami tylko nie typu wiagra, ale bardziej dlugofalowymi, np penigra?? W tym wieku zdarzą jeszcze egzamin? Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 01:01 bez piguły, normalka Odpowiedz Link Zgłoś
sauber1 Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 01:28 savrin napisał: > bez piguły, normalka mhm ??? Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 01:42 > mhm ??? da się Odpowiedz Link Zgłoś
jumanji_7 Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 01:49 savrin napisał: > > da się czasem chcieć wystarczy, a to już dużo - prawda?;) Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 01:46 Tak naprawdę, to stwierdzam z życia wzięte, blisko 60-ka, że 99% polskich kobietek - po "wzięciu" męża, po zajściu w ciążę - przestaje udawać zainteresowanie seksem, ma już dość seksu! Od tej pory zaczyna się gra na czas, może chłopu się odechce, może jakoś się wykpię (ból głowy, ból w pochwie, suchość, szczypanie, miesiączka, itd. itp. Trochę jeszcze graja sexi przed młodszymi koleżankami (pannami), bo to jakoś głupio, tak nagle zakończyć karierę łóżkową, skoro tyle o tym piszą i pokazują w mediach... A tak naprawdę, po dziecku - niewielki odsetek kobiet ma ochotę na częste "jebanko" dla przyjemności... Odpowiedz Link Zgłoś
jumanji_7 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 01:51 bezrobotny55 napisał: > A tak naprawdę, po > dziecku - niewielki odsetek kobiet ma ochotę na częste "jebanko" dla przyjemnoś > ci... Niby ten sam świat, a jak widziany różnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 02:00 Tak naprawdę, to na tym forum chyba ani jedna prawdziwa, polska kobieta w sile wieku (do jebania), nie napisała ani jednego słowa! Te polskie cnotki, mocherowe, wstydzą się samego faktu posiadania piczki, i to jeszcze mokrej, w młodości. Po dziecku, sex stop. Tu piszą tylko zdyszani samcy...Jedna na 50 lub rzadziej chce się jeszcze ciupciać, z zamiłowania, po 30-ce. Smutna prawda, ale panowie, musimy płacić całe życie za w miarę dostępny sex na codzień, kupując żony, albo kochanki. Same z siebie nie chcą się darmowo jebać, dla samej radości jebania... Odpowiedz Link Zgłoś
jumanji_7 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 02:27 bezrobotny55 napisał: > Tak naprawdę, to na tym forum chyba ani jedna prawdziwa, polska kobieta w sile > wieku (do jebania), nie napisała ani jednego słowa! Te polskie cnotki, > mocherowe, wstydzą się samego faktu posiadania piczki, i to jeszcze mokrej, w > młodości. Po dziecku, sex stop. Tu piszą tylko zdyszani samcy...Jedna na 50 lub > rzadziej chce się jeszcze ciupciać, z zamiłowania, po 30-ce. Smutna prawda, ale > panowie, musimy płacić całe życie za w miarę dostępny sex na codzień, kupując > żony, albo kochanki. Same z siebie nie chcą się darmowo jebać, dla samej radośc > i > jebania... :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 02:54 bezrobotny55 napisał: > Tak naprawdę, to na tym forum chyba ani jedna prawdziwa, polska kobieta w sile > wieku (do jebania), nie napisała ani jednego słowa! Te polskie cnotki, > mocherowe, wstydzą się samego faktu posiadania piczki, i to jeszcze mokrej, w > młodości. Po dziecku, sex stop. Tu piszą tylko zdyszani samcy...Jedna na 50 lub > rzadziej chce się jeszcze ciupciać, z zamiłowania, po 30-ce. Smutna prawda, ale > panowie, musimy płacić całe życie za w miarę dostępny sex na codzień, kupując > żony, albo kochanki. Same z siebie nie chcą się darmowo jebać, dla samej radośc > i > jebania... nie to żebym twierdził, że twoje podejście ma pewne braki ale jebać to by mi się z tobą nie chciało Odpowiedz Link Zgłoś
babajaga99 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 16:08 Kochani. Czytam te wypowiedzi i... żal mi d..pę ściska. Mam 60 lat, wyglądam na 50, ciało 45 - aktywnie uprawiam sporty. Zgrabna, zadbana, pachnaca i jędrna. Mogłabym i chciałabym kochać sie codziennie ...ale z kim? Mój pięćdziesięcio-letni kochanek ledwie wyrabia raz na dwa tygodnie. A bez viagry ani rusz! I co tu robić???? Co radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
andrieej Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 22:27 heh, niestety coś w tym jest.... moja żona tez nie straciła ochoty na seks po dziecku (może przez pierwszy rok-dwa lata miała mniejsze libido, ale to chyba ze zmęczenia), ale teraz jest w pełni sił, a ja szczerze mówiąc po pracy to tak średnio... Rano to jeszcze jakoś, ale niestey rano to wiadomo - spieszy się... trochę czuję że się nie sprawdzam i dobrze mi z tym nie jest :/ Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 03.01.10, 23:48 andrieej napisał: > ...że się nie sprawdzam i dobrze mi z tym nie jest :/ Co znaczy, że się nie sprawdzasz?... Sprecyzuj.... Że nie masz libida jak Rasputin? Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 03.01.10, 23:46 babajaga99 napisała: > Kochani. Czytam te wypowiedzi i... żal mi d..pę ściska. Mam 60 > lat, wyglądam na 50, ciało 45 - aktywnie uprawiam sporty. Zgrabna, > zadbana, pachnaca i jędrna. Mogłabym i chciałabym kochać sie > codziennie ...ale z kim? Mój pięćdziesięcio-letni kochanek > ledwie wyrabia raz na dwa tygodnie. A bez viagry ani rusz! I co tu > robić???? Co radzicie? Eeee... To co on taki zużyty?... Nic lepszego nie miałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
slunj Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 26.06.09, 13:05 Widzisz bezrobotny55. Twój poziom relacji damsko-męskich jest chyba lak w filmie "Walka o ogień". Jak sam piszesz tobie chodzi tylko o "jebanie". Serdecznie współczuję twojej żonie. Może kiedyś spotka kogoś kto obudzi w niej kobietę. Odpowiedz Link Zgłoś
plucha Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 08:57 bezrobotny55 napisał: > Tak naprawdę, to stwierdzam z życia wzięte, blisko 60-ka, że 99% polskich kobietek - po "wzięciu" męża, po zajściu w ciążę - przestaje udawać zainteresowanie seksem, ma już dość seksu! Mam 45 lat, mąż 49, jesteśmy razem od 21 lat i ciągle nie mamy dość wspólnego seksu - przeciwnie, właśnie teraz próbujemy różych nowych pomysłów, kochamy się regularnie i z dużym urozmaiceniem. Dziecko dorosło i poszło już z domu, jesteśmy sami i mamy dużo swobody i czasu na ciekawe zabawy seksualne :) Odpowiedz Link Zgłoś
jumanji_7 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 13:21 plucha napisała: > Mam 45 lat, mąż 49, jesteśmy razem od 21 lat i ciągle nie mamy dość > wspólnego seksu - przeciwnie, właśnie teraz próbujemy różych nowych > pomysłów, kochamy się regularnie i z dużym urozmaiceniem. Dziecko > dorosło i poszło już z domu, jesteśmy sami i mamy dużo swobody i > czasu na ciekawe zabawy seksualne :) Ale, że Wam się chce ??? Odpowiedz Link Zgłoś
sauber1 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 14:11 bezrobotny55 napisał: > Tak naprawdę, to na tym forum chyba ani jedna prawdziwa, polska > kobieta w sile wieku (do jebania), nie napisała ani jednego słowa! > Te polskie cnotki mocherowe, wstydzą się samego faktu posiadania >piczki, i to jeszcze mokrej A mi się wydaje, że lenistwo facetów potrafi być przerażające jak tajemna siła przyzwyczajenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 17:04 sauber1 napisał: > bezrobotny55 napisał: > > > Tak naprawdę, to na tym forum chyba ani jedna prawdziwa, polska > > kobieta w sile wieku (do jebania), nie napisała ani jednego słowa! > > Te polskie cnotki mocherowe, wstydzą się samego faktu posiadania > >piczki, i to jeszcze mokrej > > > A mi się wydaje, że lenistwo facetów potrafi być przerażające jak tajemna siła > przyzwyczajenia ;) > jestem "facetem" ale potwierdzam i dodam: i egoizm! Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 23.06.09, 16:53 bezrobotny. Zapominasz o drobiazgu takim jak zapisane w genach prawo zachowania gatunku. Jedno dziecko nie spełnia tego warunku.Kobieta ma wiecznie chcieć a reszta zależy od chłopa i tego co napisałem w poprzednim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 02.07.09, 16:53 bezrobotny55 napisał: > Tak naprawdę, to stwierdzam z życia wzięte, blisko 60-ka, że 99% polskich > kobietek - po "wzięciu" męża, po zajściu w ciążę - przestaje udawać > zainteresowanie seksem, ma już dość seksu! Od tej pory zaczyna się gra na czas, > może chłopu się odechce, może jakoś się wykpię (ból głowy, ból w pochwie, > suchość, szczypanie, miesiączka, itd. itp. Trochę jeszcze graja sexi przed > młodszymi koleżankami (pannami), bo to jakoś głupio, tak nagle zakończyć karier > ę > łóżkową, skoro tyle o tym piszą i pokazują w mediach... A tak naprawdę, po > dziecku - niewielki odsetek kobiet ma ochotę na częste "jebanko" dla przyjemnoś > ci... Co prawda to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 03.01.10, 23:43 bezrobotny55 napisał: > Tak naprawdę, to stwierdzam z życia wzięte, blisko 60-ka, że 99% polskich > kobietek - po "wzięciu" męża, po zajściu w ciążę - przestaje udawać > zainteresowanie seksem, ma już dość seksu! Od tej pory zaczyna się gra na czas, > może chłopu się odechce, może jakoś się wykpię (ból głowy, ból w pochwie, > suchość, szczypanie, miesiączka, itd. itp. Trochę jeszcze graja sexi przed > młodszymi koleżankami (pannami), bo to jakoś głupio, tak nagle zakończyć karier > ę > łóżkową, skoro tyle o tym piszą i pokazują w mediach... A tak naprawdę, po > dziecku - niewielki odsetek kobiet ma ochotę na częste "jebanko" dla przyjemnoś > ci... Po pierwsze zmień słownictwo. Po drugie, nie uważasz, że wina leży również po stronie facetów. Kobieta nie jest własnością, a często jest tak traktowana. Facet przecież może być zmęczony, uwalić się na wersalkę z gazetą i zerem zainteresowania otaczającym światem, facet może przyjść do domu zionący wypitym piwem czy wódą i w tym stanie dobierać się do kobiety. Facet może łazić po domu w brudnych gaciach, w podkoszulku ledwie osłaniającym wielkie brzuszysko (och, przepraszam - mięsień piwny). Może być wulgarny, prostacki,nie liczyć się z czyimś obrzydzeniem. Po prostu - on - pan i władca domu. Kobieta musi być miła, pachnąca, czysta, w fartuszku czekać na swego pana i władcę, czyż nie tak? Mimo, że często pracuje równie ciężko, ona nie ma prawa do słabości, bólów głowy, czy po prostu nie ma prawa NIE CHCIEĆ... Odpowiedz Link Zgłoś
saturnia-to-ja Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 16:00 Kobietę seks tak samo "rajcuje" jak mężczyznę.Jest wprawdzie parę drobiazgów warunkujących dobry seks.Najlepiej jak kochamy się z mężczyzną mądrym,ciepłym,pachnącym,doposażonym przez naturę-jak nie to z wyobraźnią.O miłej rozmowie nie wspomnę,o higienie także.Czyli, niewiele potrzeba aby o każdej porze dnia i nocy błyszczały oczy i ręce były niespokojnie radosne.W żadnej wypowiedzi nie znalazłam radości-tylko jakieś śmieszne przechwałki lub prostactwo.Komu by się chciało w takich warunkach???! Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 16.08.09, 12:28 całkowicie się zgadzam.Co prawda jestem tylko mężczyzną ale przestrzegam tej właśnie zasady i dowód: nie mam problemów z chęciami partnerki.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yebo Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 23.06.09, 21:02 Nie wiem moze jestem inny niz statystyki,ale umiem i lubie rozmawiac o seksie. mamy oboje po 52 lata i mamy wspanialy seks. Mysle , ze to prawda , ze istnieje relacja miedzy seksem a poziomem wyksztalcenia i poziomem tolerancji. Na szczescie moim zyciem nie rzadzi religia, wiec ni ebylo zadnych zahamowan , zeby czerpac zadowolenie z seksu. Jestesmy malzenstwem od 30 lat i jestesmy sobie wierni,ale uwazamy ze seks to najlepsze , co sie moglo ludziom przydarzyc na Ziemi, a zyciem wiecznym niech sie inni ciesza. Odpowiedz Link Zgłoś
dw1122 Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 14.08.09, 23:36 mam 50 KOCHAM KASIĘ !! (40) tomek Odpowiedz Link Zgłoś
ylfa Re: Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 04.05.10, 23:48 witaj, świetna wypowiedź, riposta na to co poprzedni forum-owicze pisali. Moje zdanie na ten temat jest podobne, nadal uwazam, że dojrzałośc sprzyja doznaniom, dzisiaj nawet usłyszałam w jednej z moich ulubionych stacji radiowycj, że to co tworzy miłośc, a już na pewno tę miłośc przez duże M, której nie należy mylić z zauroczeniem młodzieńczym, to jest: namiętność, intymność, zobowiązania. Niech zatem żyje seks, a o partnerskim seksie może porozmawiamy kiedy indziej, dobrze?.... Odpowiedz Link Zgłoś
kumoter40 Re: spotykają się dwie panie po 50-tce: 30.06.09, 08:39 wiesz,kupiłam sobie wibrator a ty jak sobie radzisz?, ja mam skunksa,on tak liże że mam kilka orgazmów pod rząd, ale przecież to śmierdzi?, eee tam,za pierwszym razem się zrzygał,ale potem mu przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nuteczka Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 15.08.09, 00:37 daisy35 napisała: > A to ciekawe... "W Polsce statystycznie prawie każda kobieta jest > przez osiemdziesięć lat wdową". Jakaś dziwna ta statystyka... wcale nie az taka dziwne nie jest...bo przeciez od zawsze wiadomo,ze po 50-tce lat kobiecie nie przybywa, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 16.08.09, 12:23 Ale chęci nie musi ubywać a to zależy od partnera . Odpowiedz Link Zgłoś
d_nuteczka Re: Ten dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesi 16.08.09, 13:15 bret.2 napisał: > Ale chęci nie musi ubywać a to zależy od partnera . swiete slowa paniedzieju,oj swiete... Odpowiedz Link Zgłoś
tessg Dojrzały seks, czyli miłość po pięćdziesiątce 25.10.09, 23:15 Ja mam 58 mój partner 60 lat nasz seks jest boski a to za sprawą naszej pierwszej miłości nie spełnionej po 30 latach Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.rogacz a co z ciążą? 07.01.10, 09:52 a co z ciążą, przecież słyszy się o kobietach w 45 roku życia co zaszły jeszcze w ciążę. To czy lepiej jeszcze wtedy stosować gumki typu unimil skyn, czy durex czy też inne...? Odpowiedz Link Zgłoś