zoria_polunocznaja 01.05.09, 09:56 kobieta.interia.pl/byc-kobieta/z-zycia/news/male-jest-piekne,1298262,5124 Polecam zwłaszcza "polubić 75 A Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
athena1983 Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 10:17 Dokładnie tragedia, i bez komentarza. Odpowiedz Link
kuraiko ankieta jest ciekawa 01.05.09, 13:53 na 966 głosów 38% uważa swój biust za zbyt mały, 25% za idealny, a tylko 8% za zbyt duży ;) nie wiem ile mało/średnio/dużobiuściastych tam wchodziło, jeśli głównie dziewczyny uważające swój biust za mały i właśnie dlatego czytały artykuł, to te 38% nie musi dziwić, ale z kolei te 25% na "idealny" to niezły całkiem wynik... Odpowiedz Link
ida14 Re: ankieta jest ciekawa 01.05.09, 14:31 Rozpisałam się w odpowiedzi na komentarz gośćia, który stwierdził, że d to zwisy........... o rany jakie społeczeństwo jest ciemne... Odpowiedz Link
a_girl Re: ankieta jest ciekawa 01.05.09, 14:41 Szkoda energii na debili... :/ Mnie też nosi, jak czytam takie bzdety, ale teraz już hamuję się przed odpisywaniem, bo nie ma sensu się kłócić z ciemną masą... Odpowiedz Link
ida14 Re: ankieta jest ciekawa 01.05.09, 14:47 A mnie tam nie o debila chodzi tylko o to, że może ktoś przeczyta przypadkiem i sie nawróci. Kazda nawrócona jest warta energii :) dałam mu wykład stanikologii w pigułce pod jego wypowiedzią, a nóż ktos przeczyta.... Odpowiedz Link
a_girl Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 14:27 Aj. Artykułu nie doczytałam do końca, bo jak mi w oko wpadło o tym, jak to mi łatwiej kupić stanik w małym rozmiarze, to mnie wnerw wziął. Niestety uczyniłam błąd i spojrzałam na komentarze pod tekstem. Ludzie to chamidła są jednak i głupie na dodatek. Odpowiedz Link
after.midnight Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 14:27 od takich tego typu tekstów miałam kiedyś kompleksy :/ i będą je miały osoby nieuświadomione nadal - to jest leczenie kompleksów Małobiuściastych kosztem Biuściastych :/ to przez głupie teksty typu "Duży biust prowokuje", "Wymiona jak u krowy" (w komentarzach) zastanawiałam się co ze mnie za mutant, że jestem gruba tylko dlatego bo nosiłam za luźne ciuchy żeby biust ukryć... niby mowa o sztucznych piersiach,przy okazji krytyka większego biustu. szkoda słów... Odpowiedz Link
chomiczkami Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 17:03 Prawda - te określenia w komentarzach: "jak dmuchane balony"? Dlaczego duże biusty mają być traktowane tak samo jak silikony czy trzecia noga - jak jakiś wybryk chorego umysłu lub natury/niezbyt atrakcyjny dodatek, który sobie przyprawiamy albo nie? No wybaczcie, ale taki jest wydźwięk tego artykułu i komentarzy pod nim. Odpowiedz Link
madzi1 Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 18:56 O matko, co prawda nie przeczytałam tego artykułu bo szkoda mi czasu. Zerknęłam jednak na komentarze i jestem w szoku :o Jeszcze chwile bym to poczytała, a nabawiłabym się niezłych kompleksów. Duże źle, małe jeszcze gorzej... Ktoś nawet napisał, że kobiety z małymi piersiami to kaleki! Jezu co za ludzie piszą te komentarze... Odpowiedz Link
wierka123 Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 19:30 Gdy dzisiaj czytam takie durne komentarze,jestem pełna współczucia dla ludzi,którzy je piszą.Małe,czy duże jaka to różnica,liczy się człowiek,całokształt.Tutaj na Lobby nauczyłam się akceptowac własne piersi i siebie.Kompletnie nie zwracam uwagi,ani na westchnienia zachwytu ani na złośliwe uwagi koleżanek. Odpowiedz Link
szolem-a Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 20:13 Prawda. Cieszą mnie odpowiedzi dziewczyn z Lobby - może któraś dumna posiadaczka źle dopasowanego 75A zainteresuje się i zajrzy na LMB:) Odpowiedz Link
mala_biedronka Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 19:47 Artykułu i tego ich 75A nie skomentuje.. Oczywiście nie ejst regułą, ale często mały biust mają szczupłe dziewczyny, więc czemu 75A? A nie chociaż 70B... A komentarze piszą najczęściej zakompleksieni ludzie. Jedni twierdzą, że małe piersi to kalectwo inni, że duże są straszne. Pewno sami nie umieją się pogodzić z "za małym/z za dużym" biustem. Ale jak jakaś część ciała może być za duża albo za mała? Ale widzę, że Lobbystki już zaciekle tłumaczą. :) <brawo> Odpowiedz Link
kiokodyl Re: Tragedia w artykule! 01.05.09, 20:22 Małe piersi to kalectwo. Ciekawe. I czemu mnie taka wypowiedź nie dziwi. Na innym forum dowiedziałm sie, że wada wzroku jest ciężkim kalectwem. Kalectwo to coś co uniemożliwia bądź utrudnia codzienne funkcjonowanie i nie da sie tego naprawić np operacyjnie. Przyzwyczaiłam się, że w dyskusjach internetowych wypowiadają się debile, bo inaczej tego nie umiem nazwać. Odpowiedz Link
iwona922 Lobbowanie.. 01.05.09, 20:24 Tak, Lobbystki zaciekle tłumaczą, może ktoś się tym zainteresuje, ale mam wątpliwości co do kilku wypowiedzi, np.: 14:38 lee99 A ja mam 75 C/D i w dalszym ciągu wolę to od rozmiaru A. Powiedzmy sobie szczerze- piersi mają być piersiami, a nie brodawkami. Że niby "obwiśnie"- cóż, w pewnym wieku zacznę ćwiczyć mięśnie klatki piersiowej i będzie to dla mnie takim samym "utrudnieniem" jak regularny wysiłek fizyczny dla osób mających skłonności do tycia. Każdy z nas wygląda jak wygląda i ciężko mi się czyta komentarze w stylu "wymiona jak u krowy"- napisane pewnie przez płaską deskę z nadwagą w pakiecie. 15:33 iza Dobrze dobrane 75D to wymiary ok. 85/95 cm, czyli tylko 10 cm różnicy w obwodach. Nie masz się więc co obawiać o obwiśnięcie. 15:39 Jacuś 75DD mniam mniam. 16:03 Agata to małe biuściki lubisz Bo 75DD to małobiuściasta z szerszym podbiuściem (wymiary ok. 85/97 cm) Nieuświadomione kobiety, a tym bardziej mężczyźni nie wiedzą nic na temat rozmiarówki, a powyższe teksty brzmią jakby chciało się dać do zrozumienia, że autorki postów wcale dużych piersi nie mają skoro noszą takie rozmiary. "Nie masz się więc co obawiać o obwiśnięcie." - Czyt.: "Nie masz się więc czym chwalić, że masz duży biust, bo nie masz" (skoro niby różnica w i pod 10cm). Przypuszczam, że osoby, które noszą to 75C/D i 75DD mają pod biustem mniej niż 75. Może te, które próbują lobbować pod takim artykułem robiłyby to w sposób taki jak np. Turzyca (i inne Lobbystki;), której komentarz również zawierał istotne informacje, ale bez żadnych uszczypliwości, które ja zauważyłam w powyższych wypowiedziach. Być może tylko ja to tak odebrałam, ale po takim komentarzu gdzie dziewczyna mająca zaledwie 70parę cm pod biustem w odpowiedzi dostanie wymiary "pod" z nadwyżką niekoniecznie będzie chciała wejść na LOBBY, bo stwierdzi, że "Co tam, ach tam się znają!:/ Nawet nie wiedzą jakie mam wymiary skoro pod biustem niby 85 cm". Ta osoba nie będzie brała pod uwagę, że to są wymiary na 75X dobrze dobrane. Przecież te kobiety nie wiedzą, że mają źle dobrane biustonosze. Masło maślane. Pozdrawiam;-) -- 71/96 Odpowiedz Link
turzyca Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 20:38 Pod tym kretynskim dowcipem z Ecikiem rzucilam tekst o puszapkach i zaletach dobrego biustonosza. Nie ma. Pod cycata, co chcialaby sobie pomniejszyc, zrobilam krotki wyklad o zaletach dobrze dobranego biustonosza i zaprosilam na lb. Tez nie ma. Odpowiedz Link
iwona922 Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 21:17 Też napisałam odpowiedź do postu z "dowcipem" m.in., że jak się nosi źle dobrany biustonosz, to i owszem - można szukać piersi na plecach (LOBBY:) ale nie dodali. <bezradny> Odpowiedz Link
turzyca Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 21:38 Mi nie dodali jeszcze paru wypowiedzi. I w takich sytuacjach mi sie odechciewa. Naprawde lepiej puszczac jest teksty, ze male piersi to kalectwo??? Odpowiedz Link
iwona922 Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:11 Można się doszukiwać wielu powodów, dla których powstał ten artykuł. Tyle że to wszystko jest "niemodne". Lobby działa, szerzy wiedzę, leczy kompleksy, udziela wywiadów, gazety piszą.. A tu 'taki' tekst o 75A. Dobry biustonosz pomaga uwierzyć w siebie. Ja jako 15latka (teraz już 17stka)stale narzekałam na swój biust, pomimo że nie jest aż taki mały, odkąd mam dobry stanik jest zupełnie inaczej. Spotkałam się już z opiniami, że "to całe dobieranie biustonosza to chyba tylko po to żeby sobie pokazać, że ma się większy biust nosząc 65G zamiast 75B". Hmm, chyba fobia literkowa, bo ja zamieniając 75E na 65J nie zrobiłam tego w celu "powiększenia". W sumie, to śmieszne jak dla mnie aby to miało decydować o zmianie biustonosza lepszy. :D W DDTVN kilka razy było na temat braffitingu, a za kilka dni leciał program p. Ewy Drzyzgi, gdzie było użalanie się nad "wielkimi wymionami" lub jak innego dnia "deskami" i każdy z tych biustów to było kalectwo. Jedyne słuszne biusty, to chyba silikonowe. Przez taką różnicę w postrzeganiu biustu przez media - nieuświadomione kobiety nie będą wiedziały w co wierzyć. Czy mogą się poczuć lepiej, czy też (bez względu na wielkość biustu mały/duży) i tak ich biusty są "złe". W tym przypadku szczęście jest na wyciągnięcie ręki niestety część społeczeństwa uniemożliwia osiągnięcie szczęścia tym 80% kobiet. Zastanawiam się ile czasu minie zanim w (prawie) każdym sklepie będzie można kupić biustonosz w "nietypowej:]" rozmiarówce. Czy w ogóle kiedykolwiek nastanie taka chwila, że 28E, 30G, 36JJ i mnóstwo innych rozmiarów będzie można otrzymać w Polsce z taką łatwością jak dzisiaj 75A, 80B, 85C, 90D ? Odpowiedz Link
turzyca Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:21 Ja sie pytalam raczej o postawe moderatorow, ktorzy puszczaja teksty tak zenujace, ze zupelnie bez poziomu, a nie puszczaja zrownowazonych odpowiedzi na nie. Jako argument do noszenia "dziwacznego rozmiaru, ktory nie istnieje" (bo GG nie jest produkowane wg niektorych, 65 rowniez, 65GG to juz w ogole niebyt do kwadratu) podaje, ze kiedys bylo dobrze a okazalo sie ze moze byc lepiej. I nawet nie podejrzewalam ze moze byc tak dobrze. A jak mi jest wygodniej w tym dziwacznym rozmiarze i wygladam w nim znacznie lepiej, to dlaczego mam nosic nosic 80C? Bo to wszyscy nosza? A co do powszechnosci "dziwnych rozmiarow" - jestem pewna, ze moja corka nie bedzie miala problemow z kupieniem bielizny. Jak zaczynalam brac udzial w zyciu lobby, to 60 bylo w Warszawie nie do kupienia, 65 w zasadzie tez. Teraz jest kilkanascie sklepow. Co wiecej po okresie, gdy byla Warszawa, Warszawa, Warszawa i w ramach wyjatku jeden sklep w Krakowie i nic wiecej, nagle sie tych sklepow zrobilo duuuuzo wiecej, w sumie chyba wiekszosc ma sklep w zakresie 100 km. Wciaz jeszcze nie jest idealnie, ale jaki postep! A bedzie tylko lepiej. :) Odpowiedz Link
ewelina_1 Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:34 Pytałaś się może moderatorów (mail)? Może mają w tym interes, by nie wysyłać wartościowych komentarzy? Odpowiedz Link
iwona922 Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:40 Wiem, ale trochę odbiegłam od tego, bo na taką postawę adminów zwyczajnie brak słów. Komentarze niemiłe, chwalenie się wymiarami, tym że faceci lubią to czy tamto oraz zahaczające o wulgarność są akceptowane i wyświetlane dla wszystkich użytkowników, to chyba jedyna droga aby zaistnieć pod takim tematem.. :/ Odpowiedz Link
justinehh Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:26 Kalectwo jest wtedy jak antybiotyk rozwala ci słuch, a rozmiar biustu to kwestia podejścia i niczego więcej, niestety niektórzy kretyni tego nie rozumieją, a inni wykorzystują do trzepania kasy ... Odpowiedz Link
a_girl Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:39 Znam osoby, którym antybiotyk rozwalił słuch i takich też nie nazwałabym kalekami, bo to zwyczajnie obraźliwe. Rozmiar piersi natomiast jest w ogóle poza takimi kategoriami. Równie dobrze mogliby napisać, że posiadanie piegów albo niski wzrost to kalectwo. Odpowiedz Link
ewelina_1 Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 21:48 turzyca napisała: > Pod cycata, co chcialaby sobie pomniejszyc, zrobilam krotki wyklad o zaletach > dobrze dobranego biustonosza i zaprosilam na lb. Tez nie ma. jeśli dobrze znalazłam, to ten komentarz się pojawił. :) Odpowiedz Link
turzyca Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 21:52 Albo moj komputer ma wybiorcza slepote albo mowimy o dwoch roznych komentarzach tej pani. Mi nie chodzi o ten z 75H tylko ten, ze faceci maja wypisane na twarzy o czym mysla patrzac na nia. Odpowiedz Link
ewelina_1 Re: Znowu antymoderacja :( 01.05.09, 22:13 Aaaa, to tego tekstu cycatej na razie nie znalazłam. Odpowiedz Link
cavova takich wypocin było i będzie mnóstwo 01.05.09, 22:36 na interii, onecie i tak dalej. po prostu - biust to jest jeden z tych tematów, na które regularnie coś się pojawia w serwisach kobiecych tych i nie tylko tych portali. i przecież te serwisy nie prezentują jakiegoś wielkiego dziennikarstwa. co dzień trzeba zamieścić coś nowego, najlepiej takiego, żeby pod spodem znalazło się sporo komentarzy. biust się do tego nadaje idealnie - sądząc po tych forach to jest po prostu idealny temat do idiotycznych dyskusji. czyli wygląda to tak - jakaś "dziennikarka" od siedmiu boleści pisze jakiś tekścik na temat, który obecnie ma być wałkowany - a sporo jest wałkowanych cyklicznie - pisze ten tekścik nie wysilając sie za bardzo, ot wrzuci trochę rzecz oczywistych, trochę stereotypów, jeśli sięgnie po jakieś źródła to najbardziej wartościowym będzie wikipedia. nic wartościowego z tego nie wyjdzie przecież. krytyka tych bzdur kończy się odpowiednią moderacją z tego co widzę. nie wiem, czy napisanie do nich maila coś by dało. może jakby tego dostali dużo - ale wątpię. oni sobie doskonale zdają sprawę, jakie banały i bzdetki są w sporej części ich artykułów. Odpowiedz Link
agacia2025 po przeczytaniu komentarzy 03.05.09, 11:33 stwierdzam ze niektore kobiety, a moze i nawet dosc duza czesc ich jest bardziej ograniczona niz myslalam. Przykro to pisac, ale przechodzi to moje najsmielsze oczekiwania. A ten tekst mnie totalnie polozyl na lopatki. Jak mozna byc az tak "..." "Krotka historia zeszmaconego biustonosza: widzisz go w sklepie badz na wystawie, przygladasz sie uwaznie, potem stwierdzasz ze ci sie podoba, podchodzisz dotykasz i sprawdzasz czy ma to cos w dotyku, nastepnie patrzysz z czego jest wykonany i czy ci to odpowiada patrzysz na cene, przymierzasz i jesli swietnie ci pasuje kupujesz; zadowolona wracasz do domu, ze masz o to ten wymarzony biustonosz ktory bedzie ci sluzyl na kolejne 12mcy:) ubierasz go wszedzie: na randke, na rozmowe o prace, na zakupy, do kosmetyczki i fryzjera, do szkoly, wszedzie ci towarzyszy; lecz po miesiacu-dwoch-trzech uzywania zauwazasz ze nie upina juz tak jak przy zakupie, ze nie lezy juz tak swietnie do kazdej bluzki ktora ci pasuje, wtedy szczegolnie zaczynasz o niego dbac a to kupujesz najdrozszy proszek i plyn, suszysz i pierzesz w specjalny sposob by nie tracil formy, itd a biustonosz to tylko biustonosz szmacisz go codziennie mylsac ze dajac tyle pieniedzy bedzie taki sam jak przy zakupie; mija 12mcy on juz ledwo dyszy i az prosi sie o kupno nowego a ty dalej swoje bo jeszcze 30 dni musisz w nim chodzic nim kupisz nowy, a taka z niego juz szmatka ze piersi wrecz z niego wypadaja bo juz jest tak rozciagniety od tego codziennego noszenia, a ty na pamiatke zanim go wyrzucisz i pojdziesz po nowy- zostawiasz sobie skraweg materialu, bo przeciez z nim to duzo przyzylas(az caly rok) a to pierwszy dzien w szkole, a to pierwsza randka itd:)))" Odpowiedz Link
palacsinta Re: po przeczytaniu komentarzy 03.05.09, 13:18 Oczarowała mnie wizja "upinania" stanika, chociaż faktycznie te źle dobrane chyba bardziej się "upina" niż zakłada:) Odpowiedz Link
kuraiko Re: po przeczytaniu komentarzy 03.05.09, 14:05 khem tylko że wiele kobiet tak robi - noszą dopóki się nie zeszmaci. ja sama kupowałam kiedyś 1-2 staniki na rok i nosiłam dopóki się nadawały, no może nie z taką przesadą i przywiązaniem jak tu opisane. Odpowiedz Link
mszn Re: po przeczytaniu komentarzy 03.05.09, 14:27 Ja jeszcze do niedawna nie miałam wyjścia. Przed ostanikowaniem się w Milli w styczniu nigdy w życiu nie miałam więcej niż 3 staniki na raz. Po prostu kupowanie bielizny było koszmarem, wiązało się z ogromnym nakładem czasu, bo te wszystkie 75D leżały na mnie jak nieszczęście. Plus mama: "Nie masz wyjścia, obie mamy takie nietypowe piersi". Pamiętam, że w zeszłe wakacje obeszłam kilkanaście sklepów z bielizną w ciągu kilku dni, żeby dojść do wniosku, że chyba już nigdy nic sobie nie kupię. Dlatego nie dziwię się sobie teraz, że wydałam w 4 miesiące fortunę na staniki. Odpowiedz Link
agacia2025 Re: po przeczytaniu komentarzy 03.05.09, 18:06 rozumiem o co wam chodzi, ale tej babce nie chodzilo o to, ze wszystkie kobiety tak robia. To byla jej reakcja na to, ze jakas lobbistka napisala, iz kupuje staniki za 200zl i ktos inny odpisal ze lepiej kupic za 200zl raz na rok niz pozniej miec raka od zlych stanikow. Wtedy dopiero ta babka napisala wspanialy tekst o wyszmaceniu stanika przez rok, mimo iz nikt nie powiedzial, ze ma tylko jeden stanik, i ze nosi go w piatek swiatek i w niedziele. Odpowiedz Link
mszn Re: po przeczytaniu komentarzy 03.05.09, 18:54 Nie no, spoko, czegoś takiego się raczej właśnie spodziewałam w komentarzach w takim miejscu jak tamto. Ale po prostu przypomniała mi się moja niedola, to się wyżaliłam, jak mi było kiedyś źle i niedobrze ;) Też uważam, że lepiej kupić raz na rok, niż mieć stosy złych staników. Na szczęście te dobre też wcale nie muszą kosztować 200zł - choć nie ukrywajmy, że stanikomania to nie jest tania mania. Odpowiedz Link
kuraiko Re: po przeczytaniu komentarzy 04.05.09, 01:35 a to już rozumiem ;) a tak na serio to jestem ciekawa, jaki stanik po roku noszenia bez żadnego na zmianę ma jeszcze w miarę nadający się obwód xD ja zawsze miałam 2-3 staniki, więc trudno mi się wypowiedzieć Odpowiedz Link
daslicht Re: po przeczytaniu komentarzy 04.05.09, 02:11 Ja mam nadal 2-3 staniki (taki mam wspaniały wybór), różową Arabelkę nosze od roku i wygląda no niestety "pięknie" :( Odpowiedz Link
agastrusia Re: po przeczytaniu komentarzy 05.05.09, 09:05 Ja ostatnio mam 2 staniki - nie licząc sportowych i powiem wam, że ku mojemu zdziwieniu wyglądają bardzo dobrze (polly i rio). Nosze je od roku i obwód co najwyżej minimalnie skoczył chociaż tu musiałabym je pomierzyć, a i wygląd jest przyzwoity - nie mogę ich porównać do szmaty tak jak BIGGI po 3 m-cach :/ Odpowiedz Link
szarsz Re: po przeczytaniu komentarzy 05.05.09, 09:29 agastrusia napisała: > Ja ostatnio mam 2 staniki - nie licząc sportowych i powiem wam, że > ku mojemu zdziwieniu wyglądają bardzo dobrze (polly i rio). Ja też ze staników wyrastam, a nie niszczę. I piorę bez litości w pralce, nie patrząc z czym wrzucam, z ręcznikami, dżinsami... Nie rozciągnęły się, a ślady używania widać tylko na jednym, jednym z najnowszych Kalyani. W Rio wciąż zapinam się z trudem, tylko nie noszę już, bo miseczki małe. Odpowiedz Link
daslicht Re: Tragedia w artykule! 03.05.09, 13:48 Wiecie co mnie uderzyło w tych komentarzach? Że te laski uważają, że ich piersi istnieją dla facetów "i co się stanie, gdy on się dowie że noszę 60E?" (w takich sytuacjach zawsze przypomina mi się tekst z antyłańcuszka "nic się k...a nie stanie"). Dobra, ja rozumiem, że z biologicznego punktu widzenia żyjemy po to, by się rozmnożyć i przekazać dalej swoje geny... no ale litości. Fajnie mieć faceta, ale nie widzę niczego fajnego w byciu zabaweczką dla faceta. Nieważne, że noszę niewygodne ciuchy, tylko co mój miś (to słowo działa mi na nerwy, misie-srysie, bleee) o tym pomyśli. Bo moje ciało i dusza należą do misiaczka i to on musi mi pozwolić na zrobienie czegoś. O ja bezwolna istota! <zwraca_zawartość_żołądka> Odpowiedz Link
mena122 Re: Tragedia w artykule! 03.05.09, 17:06 oh, jak ja nie cierpię tych wszystkich zdrobnień i innych fantazji na temat słowa "miś"... łeee :p poza tym zgadzam się z całą Twoją wypowiedzią Odpowiedz Link
chocochoco Re: Tragedia w artykule! 04.05.09, 09:24 Haha racja, mój tam się cieszy, że mi wygodnie i moje Gieee lub nawet Haa go nie przeraża, bo uświadomiłam go mniej-więcej o co chodzi z tymi stanikami :D. Nawet bidak kiedyś w salonie Konrada się spytał o 65G(chciał mi zrobić prezent- niespodziankę :P), to mu powiedzieli, że takich staników nie ma i koniec. Odpowiedz Link
pauli-na-k Re: Tragedia w artykule! 03.05.09, 17:23 Przeczytałam ten artykuł. Jestem dopiero od jakiegoś czasu zainteresowana tym tematem, od kiedy zauważyłam że moje staniki wcale nie leżą tak dobrze jak powinny, a coraz więcej mówi się o bra-fittingu. Poszłam pogadać z moją mamą, posiadaczką 80B. Opowiedziałam o artykule i o waszej reakcji na niego, że to śmieszne, mówienie o rozmiarze 75A. Odpowiedziała mi, że co w tym dziwnego, 75 to obwód w klatce piersiowej, a miseczka A, no cóż, to mały biust. Odpowiedziałam jej, że różnica między obwodem a miseczką musiałaby być bardzo mała, etc. Wszystko co mówiłyście. Zaczęła mi tłumaczyć, ze to bzdura, bo przecież wszyscy dobrze wiedzą że jak ma się obwód 75, to ma się stanik 75, a jak małe piersi to do tego A. Powiedziałam że obwód powinien być troszkę mniejszy, a wtedy miseczka by się zmieniła i tak jest lepiej. Zaczęła na mnie krzyczeć, że ona nie wie o co mi chodzi, że to przecież jakieś głupoty. Przedstawiłam jej argumanty o tabeli rozmiarów, o forum, o kobietach, które dopasowują innym staniki etc. Zostałam okrzyczana, zbesztana i zdeptana. Mam 17 lat, 85cm pod biustem, 105 w piersiach, noszę 85C/D, czuję że moje staniki nie leżą dobrze. A pomagała mi je wybierać mama. Nie wiem co mam myśleć. Odpowiedz Link
agastrusia Re: Tragedia w artykule! 03.05.09, 19:09 To może czas na samodzielne zakupy ;-) W rozmiarowym już byłaś? Odpowiedz Link
ania.kar wpisz się w wątku rozmiarowym 03.05.09, 19:11 Czasami tak kobiety reagują, bo ciężko jest niektórym tak od razu zrozumieć i uwierzyć, że się nosi przez tyle lat zły stanik. Zacznij od siebie. Wpisz swoje wymiary do wątku rozmiarowego zgodnie z tym co jest napisane w 1. poście, czyli przede wszystkim musisz się pod biustem zmierzyć ścisło i na WYDECHU: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=93787309 A doświadczone forumki, doradzą Ci jaki rozmiar powinnaś nosić. Jak sobie dobierzesz odpowiedni stanik, nauczysz się go porządnie zakładać, to może i Twoja Mama zobaczy różnicę i sama będzie chciała się zmierzyć. Mamy różnie reagują, o czym możesz przekonać się czytając ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=80995744&a=80995744 Odpowiedz Link
pauli-na-k Re: wpisz się w wątku rozmiarowym 03.05.09, 20:46 Dziękuję Wam bardzo, chętnie bym w końcu sama coś wybrała. Mam nawet odłożoną trochę większą sumę na jakiś nowy stanik, orientuję się (niestety ;)) ile kosztują. A mama jest właścicielką niewielkiego, ale mega-jędrnego biustu, zwolenniczka pusz-apów i eksponowania dekoltu. Ech. Odpowiedz Link
justinehh Re: wpisz się w wątku rozmiarowym 03.05.09, 23:57 Obawiam się, że autorytet mamy w tej sytuacji się nie przyda, tylko ty sama możesz dobrać właściwy stanik ... Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 04.05.09, 01:42 bo mamy chcą wiedzieć lepiej ;) ja mojej nie nawrócę... ale biorę ją podstępem ;) np patrzę "ooo masz nowy biustonosz? ale sprawdzę czy się nie da ciaśniej zapiąć..." i przepinam jej 80D na ostatnią haftkę, pytam jak, a ona mówi że ok... więc jednak da się ciaśniej zapiąć i mieć wygodnie... można w ten sposób podstępnie przepinać mamom biustonosz, rzucać od niechcenia "ale obwód masz za wysoko, a mówiłaś że nie powinno tak być", "ale biust coś za nisko masz w tym biustonoszu" ;) życzę Ci powodzenia w samodzielnym kupnie, niestety wiem jak to jest jak rodzic chce mieć kontrolę nad garderobą dziecka ^^ aa a Twoja mama oczywiście chciała dobrze dobierając Ci stanik Odpowiedz Link
jaaniaa Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 03:03 "ale biorę ją podstępem ;) np patrzę "ooo masz nowy biustonosz? ale sprawdzę czy się nie da ciaśniej zapiąć..." i przepinam jej 80D na ostatnią haftkę, pytam jak, a ona mówi że ok... więc jednak da się ciaśniej zapiąć i mieć wygodnie... " Ja tylko mam nadzieje,ze ktorejs Mamie krzywdy nie zrobicie. Jestes pewna,ze mama nie ma problmow z krazeniem ? Moze sama nawet nie wie i dzieki corce sie dowie. Odpowiedz Link
agastrusia Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 09:01 jaaniaa napisała: > Ja tylko mam nadzieje,ze ktorejs Mamie krzywdy nie zrobicie. > Jestes pewna,ze mama nie ma problmow z krazeniem ? Moze sama nawet nie wie i > dzieki corce sie dowie. Bez przesady ;-) Dopasowany obwód niczego nie ugniata i nie ma wpływu na nasze krążenie Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 16:49 no na pewno zapięcie bez trudu na ostatnią haftkę obwodu, który ładnie sobie podjeżdża do góry krzywdy nikomu nie zrobi ;) Odpowiedz Link
jaaniaa Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 15:20 kuraiko napisała: > no na pewno zapięcie bez trudu na ostatnią haftkę obwodu, który > ładnie sobie podjeżdża do góry krzywdy nikomu nie zrobi ;) Widze,ze jestescie tak zapatrzone w siebie i w ten swoj biust,ze nie zdajecie sobie sprawy,ze starszej osobie mozecie zrobic krzywde. Ja mam starsza siostre i wiem ,ze ona nawet nie moze scislejszych skarpetek nosic, a co dopiero takie katorgi jakie Wy wyczyniacie. A poza tym nie rozumiem po co te podchody ?po co wciskacie kobietom (i to czesto jak piszecie podstepem)cos czego nie chca? Odpowiedz Link
martvica Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 15:26 Nie wyczyniamy katorg i nikogo do niczego przemocą nie zmuszamy. Ale staramy się żeby kobiety wiedziały że mają wybór i nie muszą nosić 75D, bo istnieje np 65FF które będzie leżało _lepiej_. Odpowiedz Link
jaaniaa Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 15:32 A zdajesz sobie sprawe ,ze starsza kobieta moze miec z tego powodu nieprzyjemne nazwijmy to "skutki uboczne"noszenia ciasnego stanika. Omdlenia ,slabe samopoczucie-ale wazne zeby ladnie wygladalo i ladnie lezalo.To jakas paranoja. Odpowiedz Link
martvica Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 15:40 Musiałaby mieć straszliwie zbyt ciasny ten obwód - a nie popieramy tego na Lobby - poz tym źle dobrany, luźny stanik plus duży biust to obciążenie dla kręgosłupa, ani ładnie wygląda, ani dobrze leży, ani nie jest dobre dla zdrowia. Chodzi o to żeby mieć DOBRZE DOBRANY obwód, a nie CIASNY. Odpowiedz Link
podwarszawianka Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 15:47 hej, tu jest wybór i nikt nikogo nie zmusza do niczego... Jeżeli na krążenie wpływają ciasne staniki, majtki, skarpetki, buty cokolwiek, a w dodatku są one bezpośrednim powodem omdleń lub słabego samopoczucia to zamiast pisać na forum zabierz szybciutko mamę/siostrę do lekarza - leczenie farmakologiczne konieczne, a nie unikanie ciasnych rzeczy - to po pierwsze. Wydaje mi się, że w nogach gdzie jest słabsze krążenie skarpetki mogą mieć wpływ ale stanik? Po drugie, pod wpływem lobby zmieniłam niedawno stanik z mojego dotychczasowego 80C/D, pierwsze dwa-trzy dni to był lekki szok i owszem było mi ciasno, ale się nie poddałam. A teraz nie oddałabym za nic, bo najbardziej wkurzało mnie jak ktoś się gapił na mój radośnie podskakujący biust w za luźnym staniku, kiedy biegłam do pociągu/autobusu. Nie kupiłam dla wyglądu i ładnego leżenia ale własnego komfortu - fizycznego i psychicznego. Pozdrawiam serdecznie, a osobom chorym życzę wyzdrowienia i ogólnie wiary w życie i wyzdrowienie, a nie strachu przed chorobą, bo to tylko szkodzi Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 07.05.09, 00:12 nie no, ja się potrafię zgodzić, że zbyt ciasny stanik może spowodować duszności np po 10-15 minutach od założenia, bo samą mnie to spotkało. ale wtedy się go po prostu zdejmuje, a potem np nosi z przedłużką. ale to raczej szybko się okazuje, czy coś jest nie tak i powoduje natychmiastową reakcję, a nie chodzenie kilka dni pod rząd duszącym staniku, jakoś sobie tego nie wyobrażam Odpowiedz Link
nisiaczek28 Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 20:10 Nie wiem o czym mówisz, Moja babcia ma 80 lat, wyrzuciłam jej staniki 90C i kupiłam kilka 34F (75F) na wymiary 80/102 i tak juz chodzi od kilku miesięcy i żadnych "skutków ubocznych" nie ma!!! No może tylko takie, że wyglada 10kg szczuplej :) Odpowiedz Link
agastrusia Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 23:06 Szkoda, że nie rozumiesz co to znaczy DOPASOWANY OBWÓD. DO to taki, który nie dusi nas, nie powoduje omdleń itd., itp. Właściwie dobrany obwód to taki, który się trzyma na miejscu i to wszystko. Czemu nie nosisz luźnych spodni - bo by ci SPADŁY a za luźny stanik tylko dlatego nie spada bo ma ramiączka. Poza tym każda z nas świetnie sobie zdaje sprawę z tego czy jej bliscy cierpią na jakoweś schorzenia czy nie. Wielokrotnie i o tym były tu dyskusje. Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 07.05.09, 00:09 dziewczyno, moja mama przecież jest świadoma w momencie zapinania przeze mnie ciaśniej stanika. jeśli by tylko jej coś przeszkadzało, to od razu by powiedziała i zapięłaby sobie luźniej. bo to osoba, która bardzo nie lubi jak ją coś uwiera. no i to "starsza osoba" mnie trochę rozwaliło :D tak jakby z góry założyć, że mowa jest o ubezwłasnowolnionej staruszce, która nie potrafi powiedzieć, że coś jej nie pasuje... Odpowiedz Link
beniutka_bo Re: Tragedia w artykule! 03.05.09, 20:55 łomatko! Ręce mi opadły,piersi mi opadły,majtki się trzymają,bo siedzę :] Odpowiedz Link
nightsong Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 11:52 i kolejny artykuł: kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Jak-uwydatnic-maly-biust,wid,11095100,wiadomosc.html Oczywiście na pierwszym miejscu nasz ulubiony push-up :D Odpowiedz Link
moniach_1 Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 13:50 Rany, a kto w tym robił korektę? "Najlepszy będzie bielizna typu push - up" albo "Duże wzory na topie optycznie przestrzeń biustu" Odpowiedz Link
agastrusia Re: Tragedia w artykule! 06.05.09, 23:10 To są pewnie tłumaczenia z zachodnich pism ;-) Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 16:51 no bo co innego jest szeroko dostępne? ja rozumiem, że się jedzie po źle dobranych push-upach... ale dziewczyny z LMB nadal noszą push- upy, tylko dobrane. no a na LB to niby czemu się wybiera Maskaradki ;))) jako podkreślenie. miękki stanik nie zawsze podkreśli biust, a nawet wręcz przeciwnie. na LMB jest taki wątek... Odpowiedz Link
wera9954 Re: Tragedia w artykule! 05.05.09, 17:15 Maskaradki to nie push-upy. Push-up to stanik z dodatkowymi gąbkami w dolnej części miseczki. Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 07.05.09, 00:15 ale mi chodziło o to podkreślanie biustu, tak jakby sama chęć zrobienia sobie ekstra dekoltu była "zła". większość populacji stosuje push-upy, bo takie są w sklepach, uświadomione z odpowiednią gotówką w tym celu kupują Maskaradki ;) no albo dobrze dobrane push- upy. poza tym z tego co się dowiedziałam już kiedyś na lobby, niektóre staniki bez dodatkowych gąbek też są czasem nazywane push-upami ze względu na krój i na to co robią z biustem Odpowiedz Link
nightsong Re: Tragedia w artykule! 07.05.09, 11:09 mi w sumie chodziło o to, że jest jakiś taki ogólny trend, że jeśli źle Ci ze swoim biustem, to kup push-upa, a wszystkie problemy miną... zwłaszcza, że ostatnio gdzie się nie ruszę, to mowa o push-upach, otwieram gazetę - reklama push-upów, rozmawiam przez gg - reklama push-upów :P a nie chodzi mi o to, że wszystkie są złe, bo rozumiem, że nie każdemu dobrze w miękkim staniku. Odpowiedz Link
kuraiko Re: Tragedia w artykule! 07.05.09, 22:48 no rozumiem :) tak jakby każdej był push-up potrzebny... ale też w takim sklepie z chińczykami czy H&M to chyba większość to push-upy. pewnie dziewczyny kupują bez zastanowienia ;/ Odpowiedz Link