Dodaj do ulubionych

Gimnazjum nr 50 z Bema

16.06.04, 15:52
Nie wiem co myslec o tej szkole. Chodze tu juz drugi rok i zalamka. Wyniki
egzaminu do ktorego bede podchodzil w przyszlym roku sa zalamujace. 31,07 z
humanistycznej czesci i 26,36 z matmy? :o Naprawde gleboko sie zastanawiam
czy nie zmienic szkoly... Co powinienem zrobic? Moze isc do Lauder Morasha?
Obserwuj wątek
    • janzuszek Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 16.06.04, 16:39
      W domu zadyma, że se syn zmarnuje! Stary jast za Twarda, matka nie wiem za czym.
    • Gość: Kasia Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 10:49
      Wiedziały gały co brały. Pięćdziesiątka w poprzednich latach też nie miała
      rewelacyjnych wyników. Teraz to już trochę za póżno, przez rok geniusza z
      ciebie nie zrobią. Ja musiałam braki nadrabiać przez całą trzecią klasę. Może
      zaproponuj starym jakieś korki wyrównujące. Zmiana szkoły na rok chyba nie ma
      sensu.
    • janzuszek Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 17.06.04, 20:48
      Dzis starzy razem sa za niewiadomo czym. Szczegolnie podlamuje mnie w tej
      szkole poziom matmy. 26.36 to zalamka a mi szvczegolnie zalezy na dobrej matmie.
      Nie wiem czy korki to dobry pomysl Starzy nie wyrobia finansowo
      • Gość: julka Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:36
        powiem ci jedno, sama bylam w takiej sytuacji, przez cale wakacje zastanawialam
        sie, czy jednak zmienic. pod koniec sierpnia przenioslam sie do innego
        gimnazjum, w ktorym mialy byc lepsze wyniki, super przygotowanie do konkursu z
        matmy (na tym mi szczegolnie zalezalo) i .... 3 wrzesnia bylam z powrotem w
        starej szkole. okazalo sie, ze gimnazjum niczym sie nie rozni od mojego, na
        kolko z matmy i tak nie moglabym chodzic itp. wolalam wiec wrocic do starego, bo
        tam i znajomi i opinia wyrobiona. poszlam jednak do innej klasy, na poczatku
        bylo w sumie niemilo, ale teraz koncze szkole i jest mi strasznie zal. dodam, ze
        jeszcze rok temu jej nienawidzilam.
        zobaczysz, zawsze tak jest, ze szkole docenia sie pod koniec ostatniej klasy.
        (w mojej szkole tez jest tragiczny poziom matmy, moja klasa praktycznie jej nie
        miala, ale po tym calym przenoszeniu poszlam na kolko i w wojewodzkim mialam maksa)
        wszystko zalezy od ciebie
        • janzuszek Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 19.06.04, 10:23
          Tu nie jest zle Podoba mi sie. Tylko czy za trzy lata laserki nie zaplace
          gorszym liceum a potem studiami?
          W moim przypadku moze byc odwrotnie teraz mi sie podoba a potem bede zalowal.

          Uwazasz ze ci co pisali w tym roku egzamin nie chodzili na kolka?
          _owno im to pomoglo
          • Gość: kaziuk Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 10:57
            Gdzieś ty polazł to osiedlowa szkółka jadąca na opini Kopernika.
            Uciekaj !!!! Klasa trzecia jest najważniejsza. Przynajmniej powtórka materiału
            przed egzaminami będzie na jako takim poziomie.
            • bebe3 Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 24.06.04, 17:24
              Gość portalu: kaziuk napisał(a):

              > Gdzieś ty polazł to osiedlowa szkółka jadąca na opini Kopernika.
              > Uciekaj !!!! Klasa trzecia jest najważniejsza. Przynajmniej powtórka
              materiału
              > przed egzaminami będzie na jako takim poziomie.

              yooo, popieram. Nawet jueśli nadrobisz to ocenami będziesz o jakieś dwadzieścia
              punktów do tyłu. A co zrobisz gdy okaze się że w liceum nie dajesz rady.
              Kłopoty na lata Zwiewaj!
              • Gość: pheobe Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.chello.pl 24.06.04, 18:41
                Ja też chodziłam do gównianego gimnazjum ...przez trzy lata kompletnie nic nie
                roiłam ...a jednak miałam 90 pkt...i jestem teraz w koperniku
                P.S 50 ma u nas faktycznie bardzo kiepską opinie...
                • Gość: alternativa Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 26.06.04, 09:42
                  wiecie co, nie za bardzo was rozumiem. Tak się składa, że chodziłam na Bema gdy
                  jeszcze była tam podstawówka. Z opowiadań pewnych osób znam też gimnazjum.
                  Chyba nie powiecie ze pani K. od chemii albo R. od fizyki to jest niski
                  poziom?? Ga... od matmy tez nie jest najgorsza. Sama znam osobiscie kilka osob,
                  które wygrały dzięki nim konkursy, duzo osob chodzi do najlepszych ogolniakow w
                  Warsz. Obijać możesz się w każdej szkole, uczyć też. Klasy sportowe sa
                  beznadziejne, to fakt, ale gdzies trzeba przeciez przyjac ludzi z rejonu.
                  Wierzcie, że mogliscie trafic gorzej.
                  • bebe3 Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 27.06.04, 11:00
                    To jak to się dzieje, że te osoby wygrywające konkursy i zdające do najlepszych
                    ogólniaków tak słobo piszą test pod koniec gimnazjum? Rozumiem,że czasami
                    trafia się słabszy rocznik, ale kilka lat pod rząd to nie przypadek lecz regóła.
                    • Gość: alternativa Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 28.06.04, 09:01
                      Tak się to dzieje, ze na Woli mieszkaja robole-alkoholicy i ich dzieci zanizaja
                      srednia. Niestety taka jest prawda. Pojdz sobie na Ludwiki, to zobaczysz.
                      • Gość: baba Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.acn.waw.pl 28.06.04, 13:13

                        A nie mysleliscie o tzw. korepetycjach w kilka osob?
                        Piszesz, ze rodzice nie daliby rady finansowo, ale przeciez nie tylko Ty jestes
                        w takiej sytuacji, jestes jedyna ambitna osoba w tej klasie ?
                        Koszt korepetycji rozloszony na trzy osoby to nie sa powalajace pieniadze, za
                        to koszt psychiczny zmiany szkoly ogromny.Stresy przystosowawcze do nowych
                        nauczycieli i kolegow to duzo wiecej niz sama zmiana poziomu nauczania.To
                        bardzo wazne, zeby sie dobrze w szkole czuc- stres zzera mase energii, ktora
                        moglbys wykorzystac podciagajac sie z matmy sam i z pomoca korkow.
                        Jak sobie w przyszlosci dasz rade, zalezy od Ciebie w glownej mierze, pilnosci
                        i motywacji, nie zas poziomu szkoly.
                        Pozdrawiam
                        Pozdrawiam
                      • bebe3 Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 29.06.04, 18:29
                        Gość portalu: alternativa napisał(a):

                        > Tak się to dzieje, ze na Woli mieszkaja robole-alkoholicy i ich dzieci
                        zanizaja
                        >
                        > srednia. Niestety taka jest prawda. Pojdz sobie na Ludwiki, to zobaczysz.

                        Zgadzam się z tobą.Jak ktoś wcześniej napisał, osiedlowa szkółka w dodatku jak
                        sama napisałaś w nieciekawej okolicy.
                    • Gość: kiki Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 22:05
                      prosta matematyka. Jesli w szkole jest 6 klas trzecich, a trzy z nich
                      dobre,trzy kiepskie, to srednia nigdy nie bedzie wysoka. Tak jest w tej
                      szkole.Uczniowie sa od pierwszej klasy podzieleni wg.ocen ze szkoly
                      podstawowej.Czyli sa trzy klasy, ktore maja bardzo wysoka srednia, a poziom
                      nauczania jest dostosowany do poziomu uczniow.
                      • bebe3 Re: Gimnazjum nr 50 z Bema 30.06.04, 18:47
                        Gość portalu: kiki napisał(a):

                        > prosta matematyka. Jesli w szkole jest 6 klas trzecich, a trzy z nich
                        > dobre,trzy kiepskie, to srednia nigdy nie bedzie wysoka. Tak jest w tej
                        > szkole.Uczniowie sa od pierwszej klasy podzieleni wg.ocen ze szkoly
                        > podstawowej.Czyli sa trzy klasy, ktore maja bardzo wysoka srednia, a poziom
                        > nauczania jest dostosowany do poziomu uczniow.

                        prosta matematyka. Jeśli w szkole jest 6 klas trzecich, to znaczy okolo 170
                        uczniów i połowa z nich to geniusze tzn że w szkole tej jest osiemdziesięciu
                        kilku geniuszy. Statystycznie jest to niemozliwe!
                        Jest to zwykła osiedlowa szkoła w ktorej jak w każdej jest trochę dzieci
                        zdolnych, najwięcej średnich i mże ze względu na połozenie więcej niż w innych
                        słabych. I to one ciągna średnią w dół. Faktem jest że nauczyciele nie są w
                        stanie od kilku lat wywalczyć lepszej średniej z egzaminu, bo nie jest
                        regółą,że jeśli z nieciekawej rodziny to głąb.
                        • Gość: kiki Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 20:38
                          i tu sie z toba nie zgadzam. Jedno z najlepszych gimnazjow-Twarda co roku
                          przyjmuje ok.210 uczniow. Z tego polowa to osoby spoza rejonu, jest to duza
                          szkola i moze sobie pozwolic na przyjmowanie najlepszych uczniow nie z
                          rejonu.Bema przyjmuje osoby z rejonu plus niewiwlka nadwyzka spoza.Gdyby do
                          Twardej chodzily tylko dzieci z rejonu srednia bylaby nizsza , majac na uwadze
                          Twoj wywod,gdyz okolica szkoly tez jest nie za ciekawa.
                      • Gość: Kasia Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:26
                        Gość portalu: kiki napisał(a):

                        > prosta matematyka. Jesli w szkole jest 6 klas trzecich, a trzy z nich
                        > dobre,trzy kiepskie, to srednia nigdy nie bedzie wysoka. Tak jest w tej
                        > szkole.Uczniowie sa od pierwszej klasy podzieleni wg.ocen ze szkoly
                        > podstawowej.Czyli sa trzy klasy, ktore maja bardzo wysoka srednia, a poziom
                        > nauczania jest dostosowany do poziomu uczniow.

                        Chodziłam do tej lepszej klasy przez trzy lata. Zapewniano nas i rodziców o
                        wysokim poziomie.Gdybym w porę nie spostrzegła co się dzieje nie miałabym
                        szans na LO do którego chodzę. Rok chodzenia na korki wyrównał braki.
                        Jeszcze w wakacje podciągałam anielski.NIE WIERZCIE W TO CO WAM MÓWIĄ !!!
                        • Gość: baba Re: Gimnazjum nr 50 z Bema IP: *.acn.waw.pl 02.07.04, 12:16

                          No i nauczylas sie ?
                          Mozesz mi podac namiar na kursy anielskiego :-) ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka