Dodaj do ulubionych

Segregacja klasowa

    • Gość: Belfer Nowy przepis - prole w kazdej szkole(publicznej!)! IP: *.netcafe.waw.pl 07.07.04, 20:14
      Wy tu sobie spokojnie dyskutujecie, a tymczasem urzędnicy p.Łybackiej(w
      pełnej zgodzie z tezami GW i p.Dzierzgowskiej) wypichcili przepis, godnie z
      którym kazde gimnazjum(również te przy liceach - Witkacym, Rejtanie,
      Zmichowskiej itd) musi(!) mieć rejon.A to oznacza, że w każdym publicznym
      gimnazjum będzie teraz obowiązkowo kilkunastu rejonowych dresów czy innych
      bandziorów!Tak się zapewnia klientów szkołom niepublicznym - one tych
      chuliganówprzyjmować nie muszą i przynajmniej będą bezpieczniejsze.A pieniędzy
      podatników na ucznia dostaną tyle samo co publiczne!
      • Gość: ma Re: Nowy przepis - prole w kazdej szkole(publiczn IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.07.04, 00:01
        to jest oczywiste, ze dzieci zdolniejsze tracą w klasie słabszej. Sama na
        zebraniu rodziców - kl. I gimnazjum - nie wytrzymałam i powiedzialam, że może
        by tak na lekcjach matematyki przestać w koło powtarzać i tlumaczyć to samo, bo
        mój syn (i nie tylko on oczywiście) powinien się już wreszcie nauczyć czegoś
        nowego. A tak przy okazji, co za halo robią z tych punktów za egzamin, mój
        starszy syn dostał 86 i było to nic dziwnego, w jego klasie to była normalka, a
        srednia na koniec w klasie - 5,1; no ale to była właśnie
        klasa "wyselekcjonowana", żałuję, że młodszy do takiej nie trafił.
        • Gość: alerinne Re: Nowy przepis - prole w kazdej szkole(publiczn IP: *.mlyniec.gda.pl 08.07.04, 20:18
          zależy co sie rozumie przez startę: jeżeli to, ze moze nauczyciel nie zawsze
          zdązy z programem czy nizsze wymagania stawiane uczniom, to rzeczywiscie zdolne
          dzieci traca wiele. ale warto pamietac o tym, ze szkoła ma za zadanie nie tylko
          wtłoczenie uczniom do głowy najwiekszej ilosci informacji, ale takze wychowanie
          go, przygotowanie do zycia w społecznstwie. a pod tym wzgledem takie
          wyselekcjonowane klasy ucza tylko pogardy dla słabszych uczniów i
          samouwielbienia/nie teoretyzuje, sama mialam przyjemnosc uczyc sie w takiej
          klasie w gimnazjum/

          pozdrawiam,
          alerinne
          • Gość: Belfer Dorośli nie muszą pracować w towarzystwie meneli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.04, 20:22
            i kryminalistów.Dlaczego mamy na to skazywać dzieci??????
            • Gość: alerinne Re: Dorośli nie muszą pracować w towarzystwie men IP: *.mlyniec.gda.pl 09.07.04, 15:16
              moze miszkasz w jakims wyjatkowo patologicznym otoczeniu, bo ja u siebie nigdy
              nie spotkałam siedmioletniego kryminalisty
              • Gość: Belfer Re: Dorośli nie muszą pracować w towarzystwie men IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 20:52
                Osobnik, który bije kolegów i znęca się nad nimi niczym się od kryminalisty nie
                różni.Szóstoklasista(zwłaszcza przerośnięty) już może być kryminalistą a znęcać
                się i rabować siedmiolatków.W gimnazjach mozna juz spotkac osobników z
                kilkunastoma(tak!) wyrokami!Oczywiście ci kryminaliści wyrosli z siedmiolatków
                z marginesu!
                • Gość: alerinne Re: Dorośli nie muszą pracować w towarzystwie men IP: *.mlyniec.gda.pl 09.07.04, 21:24
                  a wiec uwazasz ze dzieci z marginesu sa skazane na to, aby ten margines
                  stanowic do konca zycia, ze jak ktos urodzil sie w mniej lub bardziej
                  patologicznej rodzinie to nalezy go odizolowac, bo i tak skonczy w kryminale?
                  • Gość: Belfer Na terapię! IP: *.netcafe.waw.pl 12.07.04, 13:52
                    Nie, ale powinien być mechanizm wysyłania na terapię i do odpowiednich placówek
                    przynajmniej(!)tych, którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i normalnej
                    nauki pozostałych.Twój, ani żaden, pracodawca nie toleruje pracowników, którzy
                    fizycznie atakują innych lub niszczą ich pracę bądź przeszkadzają
                    pracować.Jeśli Twój współpracownik wsadzi ci "dla jaja" cyrkiel w oko, wykasuje
                    pliki w komputerze czy rozwali pracowicie zrobiony model produktu, to ile
                    godzin jeszcze popracuje!A ty na dokładnie taką rzeczywistość chccesz skazać
                    małe dzieci w szkole, która dla nich jest, obowiązkowym na dodatek,
                    ekwiwalentem pracy!
                    • Gość: alerinne Re: Na terapię! IP: *.mlyniec.gda.pl 20.07.04, 14:11
                      ok, ale dzieci nadpobudliwe, niebezpieczne dla innych sa nie tylko wsrod tych z
                      marginesu ale takze wsrod tych z "dobrych domów". a wiec troche zeszlismy z
                      tematu.
                      • Gość: Belfer Re: Na terapię! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.04, 21:43
                        Dzieci niebezpieczne dla innych są (na ogół !) jednak z rodzin patologicznych!
                        Wynika to i z wzorców wynoszonych z takich rodzin i z urazów psychicznych
                        wynoszonych z takiej rodziny i ze środowiska(rodzeństwo, koledzy!) w którym
                        dzicko przebywa.Poza tym rodzina zainteresowana własnym dzieckiem będzie
                        współpracować jeśli dziecko jest niebezpieczne w trosce o jego(!) dobro.
                        Rodziny patologiczne są na ogoł klasyfikowane jako biedne, więc segregacja ich
                        potomstwa może być zinterpretowana jako "prześladowanie biednych".I na tym
                        polega manipulacja(jedna z wielu!) autora artykułu i redakcji!Oni są przeciw
                        jakiejkolwiek segregacji - nawet niebezpiecznych od normalnych!
                        • Gość: alerinne Re: Na terapię! IP: *.mlyniec.gda.pl 21.07.04, 10:34
                          "Oni są przeciw
                          > jakiejkolwiek segregacji - nawet niebezpiecznych od normalnych!"

                          1. zeby taka segregaje przeprowadzic, nalezaloby najpierw zdefiniowac
                          normalnosc i niebezpiecznosc.
                          > Dzieci niebezpieczne dla innych są (na ogół !) jednak z rodzin patologicznych!
                          > Rodziny patologiczne są na ogoł klasyfikowane jako biedne, więc segregacja
                          ich
                          > potomstwa może być zinterpretowana jako "prześladowanie biednych".
                          2. a co powiesz o dzieciakach mafii?
                          3. bo to jest przesladowanie, jezeli przeprowadza sie ja wpodstawowce!!!!
                          4. po raz nie wiem juz ktory:nie kazde dziecko z biednej rodziny musi byc
                          wykolejencem. a oddzielajac biednych od bogatszych jako potencjalnych
                          niebezbiecznych skazujemy ich na to wykoljenie sie
                          "oza tym rodzina zainteresowana własnym dzieckiem będzie
                          > współpracować jeśli dziecko jest niebezpieczne w trosce o jego(!) dobro.
                          czyli co? stwierdzi- zamknijcie moje dziecko w klatce?
                          • Gość: Belfer Naucz się czytać ze zrozumieniem!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.04, 21:22
                            Ci "badacze" zajmowali się statystyką!!!Ja napisałem, że dziecko z rodziny
                            patologicznej ma większe szanse(!) na odchylenia od normy!!!
                            Członkowie mafii to sposób zarabiania pieniędzy(sprzeczny z prawem, jak wiele
                            innych), ale to nie znaczy, że rodzinę mafioza można zakwalifikować jako
                            patologiczną!
                            Definicja dziecka niebezpiecznego jest prosta:dziecko, które systematycznie bez
                            wyraźnych powodów atakowało kolegów, dokonywalo wymuszeń bądź znęcało się nad
                            nimi! I to może również być siedmiolatek.
                            Nikt nie rząda PIT przy przyjęciu do szkół.To raczej kwestia rowoju dzieci!
                            Równiez sami "badacze" mylą się w zeznaniach - raz piszą o dochodach a raz o
                            poziomie wykształcenia - to nie jest to samo choć istnieje pewna korelacja!
                            Również gotowość wydania miesięcznie na dodatkowe zajęcia dziecka 50-100 zł
                            (równowartości 10 butelek wina czy miesięcznej konsumpcji papierosów!) to
                            raczej kwestia pewnych priorytetów!
                            Wreszcie autorzy powinni się domagać przede wszystkim środków na dodatkowe
                            zajęcia i terapię dla dzieci ze środowisk zaniedbanych.Zamiast tego mają jedną
                            receptę - mechaniczne administracyjne mieszanie wszystkich ze wszystkimi.
                            Albo nie są najmądrzejsi albo chcą tą manipulacją osiągnąć ukryty cel!
                            Moim zdaniem jest on taki: sprowadzić szkoły publiczne do takiego poziomu
                            edukacji i bezpieczeństwa żeby jedyną szansą na porządną i bezpieczną edukację
                            stała się szkoła niepubliczn za 1000 zl miesięcznie.Niech żyje równość!!!!!!!!


                            • Gość: alerinne Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem!! IP: *.mlyniec.gda.pl 22.07.04, 22:33
                              "> Członkowie mafii to sposób zarabiania pieniędzy(sprzeczny z prawem, jak
                              wiele
                              > innych), ale to nie znaczy, że rodzinę mafioza można zakwalifikować jako
                              > patologiczną!"

                              patologiczna niekoniecznie, ale niebezpieczna-na pewno. ale ze tacy ludzie na
                              edukacje dzieci nie zaluja i posylaja je(niekoniecznie w uczciwy sposob) do
                              najlepszych szkol,lozą na kolka itp, to takie dziecko ma Twoim zdaniem wieksze
                              prawo do nauki wspolnej z tzw "normalnymi" niz dziecko z biednej rodziny,
                              ktorego rodzicow nie stac na wydanie tych 50-100zl lub nie widza w tym sensu?

                              > Definicja dziecka niebezpiecznego jest prosta:dziecko, które systematycznie
                              bez
                              >
                              > wyraźnych powodów atakowało kolegów, dokonywalo wymuszeń bądź znęcało się nad
                              > nimi! I to może również być siedmiolatek.

                              ok, ale pod ta definicje podpada tez dziecko nadpobudliwe, ktore po pewnym
                              czasie nauczyloby sie funkjonowac normalnie. zgadzam sie, ze jezeli dziecko
                              zneca sie, dokonuje wymuszen itp, nalezy sie nim zajac w szczegolny sposob i,
                              tak jak pisałes wczesniej, poslac na jakiegos rodzaju terapie, ale nie
                              umieszczac w gettcie dla małych kryminalistow- wtedy zadziala mechanizm taki
                              jak w wiezieniach i ci bardziej wykolejeni beda demoralizowac reszte, zabraknie
                              zas pozytywnych wzorcow. i taka osobna klasa bedzie wylegarnia prawdziwie
                              niebezpiecznych i sfrustrowanych nastolatkow.
                              • Gość: Belfer Dewiant jest wazniejszy od zdrowia i życia innych? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 16:05
                                ...ok, ale pod ta definicje podpada tez dziecko nadpobudliwe, ktore po pewnym
                                czasie nauczyloby sie funkjonowac normalnie..."Po pewnym czasie to znaczy po
                                roku, dwóch ???Ile dzieci(zupełnie niewinnych!!!) zostanie w tym czasie
                                skrzywdzonych, okaleczonych (fizycznie bądź psychicznie!)? Czy one naprawdę nie
                                zasługują na ochronę?Dlaczego dobro jednego dewianta ma być ważniejsze od ich
                                zdrowia i zycia???????????????????????????????????????????????????????????
    • Gość: ER LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ !!! NIE W PODSTAWÓWCE IP: *.toya.net.pl 08.07.04, 17:04
      TAKA SEGREGACJA JEST USPRAWIEDLIWIONA W PRYWATNYCH SZKOŁACH W państwowych juz
      od początku skazuje siedmiolatków na straty - a co jeśli dziecko alkocholika
      jest bardzo zdolne? musi skńczyć jak tatuś? przecież jemu nikt nie zafunduje
      kursów językowych i dodatkowych lekcji - dla niego JEDYNĄ SZANSĄ WYJŚCIA NA
      LUDZI JEST ZMIANA OTOCZENIA W SZKOLE WŁAŚNIE, ORAZ PORZĄDNE WIADOMOŚCI ZDOBYTE
      TEŻ W SZKOLE. W liceum każdy ma raczej już ukształtowane umiejętności ALE NIE
      W PODSTAWÓWCE !!!
      • Gość: V like victory Re: LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ !!! NIE W PODSTAWÓWCE IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 08.07.04, 18:39
        Dzielenie na takie klasy ma sens kiedy pod uwagę nie bierze się ile rodzice majš kasy.Bo zdolne dzieci mogš mieć rodziców biednych i bogatych.Uważam ,że zdolni uczniowie nie powinni uczyć się w jednej klasie z tymi mniej zdolnymi,ponieważ ci pierwsi się często nudzš na lekcjach gdy nauczyciel po raz kolejny tłumaczy tamtym ten sam temar.Ponadto często niektórzy uczniowie "hamujš"prowadzenie lekcji wcišgajšc nauczyciela w głupie dyskusje i cieszš się że na lekcji nie zrealizowano danego tematu( co wišże się z opó?nieniem w programie i stratš dla zdolnych i ambitnych uczniów)
        • Gość: alerinne Re: LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ !!! NIE W PODSTAWÓWCE IP: *.mlyniec.gda.pl 08.07.04, 20:22
          hmmm moja klasa pasjami wciagała nauczycieli głupie dyskusje. rezultat-
          program geografii do kazdej klasy przerobiony nie dalej niz do polowy, u innych
          niezbyt asertywnych nauczycieli takze niewielkie tyły. a byla to wlasnie klasa
          wyslekcjonowana(srednia na koniec trzeciej klasy 4,9).
      • Gość: Belfer Zacznijcie od szkół niepublicznych!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.04, 20:19
        "TAKA SEGREGACJA JEST USPRAWIEDLIWIONA W PRYWATNYCH SZKOŁACH."A dlaczego?One
        dostają z pieniędzy podatników na ucznia dokladnie tyle(!) co szkoły publiczne!
        Więc jak zaczyna się gadanie o rowności to właśnie ich istnienie jej zagraża
        bardziej!Bo na 50-100 zł miesięcznie wysupła(jak zechce!) prawie każda
        rodzina.A 1000 czesnego i innych opłat miesięcznie już bardzo niewielu!!!!
        • Gość: marcin problemem bandytyzm IP: 62.233.188.* 09.07.04, 02:09
          biedny ale zdolny i chętny do nauki uczeń osiągnie to czego chce i do czego
          dąży, przyczyną segregacji i prawdziwym problemem jest bandytyzm i przemoc
          szkolna ktora skłania rodziców do szukania lepszych, bezpieczniejszych klas dla
          dzieci

          W mojej podstawówce były dzieci i bogate i biedne, niektóre nawet skrajnie
          biedne.
          Niezależnie od bogactwa byly mądre (inteligentne, bystre - nomenklatura tu nie
          ma znaczenia) lub głupie.
          W czasie ostatnich 3 lat podstawówki (stary system osmioletni) uczniowie
          gorsi (obdarzeni przez pana Boga lub naturę niższymi mozliwościami
          intelektualnymi) zaczęli prześladować kilku najlepszych uczniów.
          W ostatniej, ósmej klasie przybrało to charakter znecania się fizycznego i
          psychicznego. Podejrzewam że niebywała agresja i nienawiść klasowego marginesu
          miała jakieś głębsze podloze rodzinne (molestowanie seksualne ze strony ojca
          lub przemoc w rodzinie/alkoholizm; ale napewno nie bieda bo na sportowe buty
          kazdy miał; pozatym w szkole nikt glodny nie chodził bo dla głodych była
          niepłatna zupa na stołówce).
          Niezależnie od tego co było przyczyną bandytyzmu, bandyci tacy powinni być
          odseparowani od młodzieży szkolnej - niestety zdażało sie to tylko okresowo,
          gdyz po okresie pobytu w "pogotowiu opiekuńczym" klasowi zwyrodnialcy wracali
          do nas i z nowym zapałem przystepowali do dręczenia "kujonów".
          Dopiero pod wpływem powyższej dyskusji wywołanej artykułem w GW zastanowiłem
          sie głębiej nad tym co działo się w mojej podstawówce.
          Sam miałem szczęscie bo nie byłem jednym z dręcznych ani nie wyróżniałem sie
          w nauce - tak jak wiekszość klasy(wszyscy przybierali pozycję szarej masy) po
          prostu siedziałem cicho starając się nie wyróżniać - dopiero gdy głębiej sie
          nad tym zastanawiam, uswiadamiam sobie jak absurdalna byla sytuacja w której
          cała klasa dzieci (+30 osób w wieku 15 lat) bała sie zgłaszać z odpowiedzią na
          dane pytanie nauczyciela - ze strachu przed agresywnym wyzwiskiem jednego z
          klasowych bandytów lub ewentualnym prześladowaniem po lekcji.
          Teraz gdy wracam wspomnieniami do końcowych lat podstawówki zaczynam sie
          wstydzic ze nigdy nie zareagowałem gdy na oczach calej klasy (bez nauczyciela)
          w okrótny sposób torturowani byli najlepsi uczniowie z mojej klasy [a przecież
          kazdy z was wie że jest to zjawisko nagminne i najczęściej nieujawniane - tak
          działa terror strachu].
          Z mojej podstawówki, spośród +30 osób okolo 10 zdało do dobrych liceów. W
          tym Ja i cała czwórka tych torturwanych "kujonów" [dwóch z nich pochodziło ze
          skrajnie biednych rodzin - naprawdę skrajnie biednych].
          Ostatnio spotkałem jednego z nich, wrócił z Warszawy z egzaminów, mówił ze
          napewno dostaną się (wszyscy czterej) na studia na stołecznym SGH (podobno
          jedna z najlepszych polskich uczelni) bo porównywali odpowiedzi z innymi i
          okazalo sie że egzaminy poszły im niemal bezbłednie. Wyniki oficjalne bedą w
          następnym tygodniu, ale ja nie mam wątpliwości bo znam tych ludzi i wiem że
          są po prostu przyszłą intelektualną elitą narodu polskiego.
          System w którym tak chora sytuacja ma miejsce i nie zostaje w żaden sposób
          naprawiona przez ponad 3 lata jest koszmarną przyczyną badytyzmu który zatacza
          coraz szersze kręgi i jest coraz bardziej obecny na ulicach naszych miast.
          Dużo ostatnio bylo w mediach mowy o bandytach którzy zabili
          studentów/przechodniów zwyczajnie na ulicy w kilku miastach Polski - jest to
          prosta konsekwencja tego że zwyrodnialcy znęcający się nad uczniami w ostatniej
          klasie podstawówki nie ponosili żadnych konsekwencji a wszelkie próby
          interwencji rodziców/niektórych nauczycieli były ucinane przez dyrekcję mającą
          podobne do autorów GW poglądy [post-komunistyczno lewicowe oparte na ideałach
          urawniłowki w dół i oparte na ślepej wierze w brednie na
          temat integracji społecznej zwyrodnialców].


          ********************************************************************************
          dla dobra Polski i Polaków

          *BANDYTYZM trzeba tępić u samych podstaw, bez litości
          *ZWYRODNIALCÓW izolować
          *LEWACTWO INTELEKTUALNE ostatecznie osądzić na równi z prawicowym faszyzmem i
          wyrzucić na śmietnik historii; brzydzę się ludźmi którzy potępiają przy każdej
          okazji narodowy-socjalizm a o komunizmie/socjalizmie/pochodnych wypowiadają się
          jak o czymś szczytnym i pięknym czego nie udało się zrealizować ale czemu w
          przyszłosci powinno się dac jeszcze jedną szanse (tylko że bez wypaczeń)
          *musimy odrzucić moralność lewicowo-liberalną (liberalną w znaczeniu czerwonym)
          ktora nakazuje szukać przyczyn, motywacji i usprawiedliwień dla każdego
          zwyrodnialca/bandyty/mordercy
          *dla ofiary brutanej napasci rabunkowej nie ma różnicy że jej kat był w
          dzieciństwie bity/gwałcony przez ojca/biedny/niekochany
          *prawo musi chronić ofiary a nie sprawców
          *musimy także odrzucić przesądy dotyczące resocjalizacji i wychowywania
          bandytów poprzez integrację z grupami niebandyckimi
          [tak właśnie się w polskiej szkole podstawowej robi - przydziela do normalnej
          klasy bandytę, wierząc naiwnie ze to on się podciągnie; z reguły jest dokładnie
          na odwrót]
          ostatecznym przykładem upadku lewicowych teorii o resocjalizacji jest TEXAS w
          Ameryce Płn. w którym jedyna resocjalizacją są
          więzienie z ciężkim rygorem przymusowch prac fizycznych lub kara smierci dla
          zwyrodniałych recydywistów - działa!!!
          przestępczość w Texasie jest najniższa w historii

          • Gość: Romek Re: problemem bandytyzm IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.04, 07:36
            Gość portalu: marcin napisał(a):

            > Sam miałem szczęscie bo nie byłem jednym z dręcznych ani nie wyróżniałem sie
            > w nauce - tak jak wiekszość klasy(wszyscy przybierali pozycję szarej masy) po
            > prostu siedziałem cicho starając się nie wyróżniać

            > ostatecznym przykładem upadku lewicowych teorii o resocjalizacji jest TEXAS w
            > Ameryce Płn. w którym jedyna resocjalizacją są
            > więzienie z ciężkim rygorem przymusowch prac fizycznych lub kara smierci dla
            > zwyrodniałych recydywistów - działa!!!
            > przestępczość w Texasie jest najniższa w historii


            No i nie musisz sie dzis tego az tak wstydzic, zeby az tak przereagowywyc teraz.
            Trudno mi sobie wyobrazic natomiast nauczycieli w Twojej szkole. Zaden nic nie
            zauwazyl, czy tez woleli siedziec cicho? Po prostu Twoja szkola rzadzil
            niekompetetntny czlowiek z gronem niekompetentnych pracownikow.
            • Gość: anka Re: problemem bandytyzm IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.07.04, 09:56
              Mam dwóch synów.Starszy był w gimnazjum w klasie wybieranej na podstawie ocen
              na świadectwie z podstawówki,młodszy trafił do klasy o różnym poziomie uczniów/
              zrezygnowano z podziału wg, ocen, Moja obsewacje są takie, że jednak mimo
              wszystko powinno się dzielić uczniów ale tylko ze względu na oceny. U starszego
              syna w klasie dzieci, podciągają do tych lepszych, oceny są świetne, wielu
              olimpijczyków ,test gimnazjalny klasa napisała ze średnią 45/ mat-fiz/42/hum.
              Nauczyciele mają czas na przygotowanie ucznów do konkursów. Prawie wszyscy
              dostali się do świetnych liceów.Natomiast u młodszego syna w klasie nie ma
              atmosfery do nauki klasa bardzo przeciętna a nawet słaba, naśmiewanie się z
              lepszych uczniów oceny słabe, on sam zjechał z ocenami, Zmienił się Nie chce mu
              się uczyć bo po co.Z porównania wniosek nasuwa się sam.


    • Gość: DD Re: Segregacja klasowa IP: *.rene.com.pl 23.07.04, 09:39
      To szczera prawda, ale nic nowego. Zawsze tak było. Za czasów socjalizmu
      również.
      • Gość: V like victory Re: Segregacja klasowa IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 26.07.04, 16:41
        Zdolni uczniowie bojš się często wybić ,bo będš nazywani kujonami i nie będš mieli przyjaciół.A szkoda.Tak jest w prawie każdej szkole.Czy nasze społeczeństwo musi być takie zacofane i przeciętne?I zdolni uczniowie uciekajš do szkół prywatnych ( je?li ich rodzice mogš sobie na co? takiego pozwolić).
    • Gość: marta Seperacja od mozliwosci rozwoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:35
      dzieki właśnie takiej akcji "Antysegregacyjnej" w moim LO zaprzestano wymian
      miedzyszkolnych, poniewaz dyrekcja twierdzi, ze takie wymiany segreguja uczniow
      na biedniejszych i bogatszych. Akcja podobno byla rezultatem tego, ze kurator
      lubelskiemu nie spodobala sie segregacja uczniow na wycieczkach szkolnych- jadą
      Ci co maja pieniadze.
      Ja, wybierajac profil europejski, zostałam pozbawiona możliwości kontaktu z
      żywymi jezykami, poznawania kultur, wyjazdów do Europy (ponieważ wiążą się one z
      wysokimi kosztami, a nie wszytskich uczniów stać na to)... Napewno uboższym
      bedzie "smutno" ze nie moga pojechac... Ale czy musi cierpiec cała społeczność
      uczniowska? Wszytskim "po równo" i wszytskim wedlug jego zasług? Ta koncepcja
      nie sprawdziła sie już 20-30 lat temu w komunizmie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka