Dodaj do ulubionych

Trudny wybór szkoły.

IP: *.chello.pl 02.03.05, 11:48
Obserwuj wątek
    • Gość: mama nastolatka Re: Trudny wybór szkoły. IP: *.chello.pl 02.03.05, 12:09
      Drodzy Rodzice,
      Za chwile wielu z nas będzie szukało szkoły dla dziecka.
      Publiczna czy niepubliczna?
      Blisko domu czy gdzieś daleko za to z pakietem dodatkowych zajęć?
      Gimnazjum rejonowe czy przy liceum?
      Liceum renomowane czy to, do ktorego wybiera się najbliższy przyjaciel?
      Pytań można zadac wiele. Pamietajmy, że decyzja wyboru szkoły - często na
      długie lata, bo zmiana środowiska i programu to zawsze stres dla dziecka- nie
      jest latwa.
      Zatem wybierając szkołę:
      - zaglądajcie na strony internetowe ( i to nie tylko pod wzgledem jej treści,
      ale wyglądu i aktualizacji - porządna strona dobrze może świadczyć o szkole)
      - odwiedzajcie jak najwięcej szkół i pytajcie, pytajcie, pytajcie ( jesli
      nauczyciele odpowiadają także na tzw. trudne pytania, jesli nie kręcą, potrafia
      przyznać się do porażek - plus dla szkoły; maksymalnie zadowolony z siebie
      dyrektor, wychwalający swoja placówkę to sygnał ostrzegawczy- zwłaszcza gdy
      mamy do czynienia ze szkoła prywatną)
      - zaglądajcie gdzie się da - do pracowni, sali gimnastycznej, toalety,
      stołówki, biblioteki, szatni ( jakie jest wyposażenie, księgozbior, czy jest
      czysto, co wisi na ścianach)
      - poproście o wykaz zajęć dodatkowych, kółek, mozliwości zajęć fakultatywnych,
      i porównajcie tę listę z tym co szkoła w rzeczywistości oferuje ( zwykle można
      doczytać się na tablicach)
      - pogadajcie z innymi uczniami i rodzicami -
      - pytajcie jak szkoła radzi sobie z sytuacjami problemowymi ( fala, przemoc,
      narkotyki, ale również ADHD, papierosy, drobne kradzieże) - czy jest psycholog.
      - zajrzyjcie do rankingów, ale traktujcie wyniki z daleko idącą ostrożnością.
      Nie dajcie sie zwieść
      - opowieściom o planach ( teraz nie ma, będzie za pół roku- pracownia, sala
      gimnastyczna, nauczyciel drugiego języka)
      - np. mundurkom ( często bywa to przerost formy nad treścią)
      - jeśli wybierzecie szkołę niepubliczną czytajcie 10 razy umowę oświatowa (
      najlepiej na spokojnie w domu, i statut szkoły). Jesli będziecie podpisywac
      świstki mozecie mieć potem kłopoty.
      - nie dajcie się nabrac na sztuczki psychotechniczne -" dziecko jest 1 na
      liście oczekujących" lub temu podobne.
      - bardzo ostrożnie podchodźcie do rozmow indywidualych - szkoła, gdy nie ma
      zebrania tylko rozmowy indywidualne ( lub cos podobnego) zwykle kryje jakąś
      niemiła niespodziankę. Dyrektorowi trudniej jest odpowiadać na pytania w
      obecności pełnej sali niż zakrzyczeć/zagadać rodziców kandydata i kandydata w
      gabinecie. Ponadto nie wiadomo jak duże jest naprawdę zainteresowanie szkołą.
      Zyczę udanych wyborów i jak najmniej błędów- od dobrego wyboru szkoły zależy
      samopoczucie dziecka w ciągu kilku lat.
      -
      • Gość: Patyczak Re: Trudny wybór szkoły. IP: *.udn.pl 06.03.05, 12:42
        Przepraszam bardzo, ale gdzie tu miejsce na WŁASNE zdanie nastolatka? :|
        Przecież to jego życie... :/ Studia też powinni rodzice mu wybrać? :|
        Rozumiem, że można dziecku pomóc wybrać gimnazjum, ale szkoła średnia to już
        raczej powinien być własny wybór dziecka... :/
        • Gość: matka nastolatka Re: Trudny wybór szkoły. IP: *.chello.pl 07.03.05, 08:10
          A ja uważam, że trzeba mu pomóc, po to, aby np. uzdolniony matematycznie uczeń
          nie poszedł do klasy humanistycznej - bo tam idzie najlepsza koleżanka.
          Dziś wygląda to trochę inaczej niż 25 lat temu, kiedy praktycznie wszystkie
          szkoły miały podobny profil i program.
          A za szkołę niepubliczną tez młody człowiek raczej nie płaci z kieszonkowego.
          • Gość: Patyczak Re: Trudny wybór szkoły. IP: *.udn.pl 07.03.05, 17:14
            A ja uważam, że skoro uzdolniony matematyk idzie do klasy humanistycznej, bo
            idzie tam dobra koleżanka, to znaczy to tylko i wyłącznie tyle, że młody
            człowiek zupełnie nie ma swojego zdania! I jest jak baran w stadzie, idzie tam
            gdzie reszta :/
            Moim zdanie można znaleźć odpowiednią szkołę publiczną i nie trzeba wydawać
            pieniędzy na niepubliczną :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka