antyklerykal 30.07.05, 08:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xavierka Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 09:08 ja juz nic nie rozumiem! jak to tylu ludzi nie dostaje sie na studia - a oni maja niedosyt studentow?! i co to znaczy, ze maturzysci wybrzydzaja na kierunki?! to wolny kraj, kazdy moze studiowac to co mu sie podoba!!!! teraz pozostaje pytanie-czyja to wina... Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 16:04 sprawa prosta: tylu ludzi nie dostaje sie na sensowne studia, bo tam wielka konkurencja... Natomiast wiele uczelenek od robienia z blondynek licencjata cierpi teraz na niedosyt. Co i dobrze Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
ewarest Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 16:04 Ludzie nie dajcie sie ogłupić, wszyscy mówia o nizu demograficznym lecz szkoły już maja wykazy że nie słusznie pozamykano tyle szkół, dlaczego? bo niż obejmuje tylko 2 lata a za tym idzie znów wyz demograficzny taki jak w latach 70/80 i kto za to odpowie, szok ten kraj naprawdę jest kopniety?? Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 18:16 Skad ty bierzesz te rewelacje? Bo na pewno nie z rocznika statystycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 przecież nie mogą przyjmować każdego matoła! 31.07.05, 09:04 już i tak prywatne uczelnie i ich "studenci" i absolwenci z tytułem licencjata a i częto gęsto magistra to nieporozumienie a dla mnie skandal. Wiem co mówię, mieszkam w miescie gdzie takich uczelni jest na pęczki i widzę kogo "kształcą" i kim są ci ich absolwenci, to tragedia po prostu. Oczywiście wśród nich są na pewno perły ale ogół jest poniżej norm! każdych - edukacyjnych, etycznych i kulturalnych - i to ma być elita!!!???? Mój stary szef który przed wojną kończył politechnikę w grobie sie przewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 09:18 No i wysmienicie. Szkoly-krzaki upadna, te zas ktore pozostana na rynku beda w koncu zmuszone do powaznego traktowania swych studentow-klientow. Byc moze znikna chamowate "Panie Zosie" z dziekantow, wykladowcy-starowinki z trudem wydobywajacy glos na katedrze, chalturnicy objazdowi oblewajacy 3/4 studentow tylko po to by otrzymac kolejne honorarium za egzamin poprawkowy,stadka nieudacznikow wyrzuconych z markowych uczelni panstwowych i prywatnych..... Odpowiedz Link Zgłoś
panzer12 Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 09:21 no i może wreszcie czesne spadnie Odpowiedz Link Zgłoś
studentk Za dużo studentów-ćwoków 30.07.05, 12:35 Czesne nie spadnie tylko znowu podwyższy się ilość studentów-ćwoków. No bo przecież oni płacą, oni wymagają, ich jest mało to o nich trzeba dbać a nie wymagać. Odpowiedz Link Zgłoś
macko4 Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 31.07.05, 00:16 TO JEST WLASNIE OWA, MAGICZNA "NIEWIDZIALNA REKA RYNKU". WIADOMO, ZE SA WYDZIALY, GDZIE BYLO 10 KANDYDATOW NA JEDNO MIEJSCE. A JAK UPADNA TE WSZYSTKIE "SZKOLY ZARZADZANIA I ROBIENIA MAKIJAZU", GDZIE DYPLOM SIE KUPUJE TO MALA STRATA. MOZE TAKA KONKURENCJA POPRAWI POZIOM NIEKTORYCH UCZELNI????? JAKOS NIE WIDZE INFORMACJI ILE Z TYCH 'NADMIAROWYCH' MIEJSC, TO JAKIES "SZKOLY WYZSZE ZARZADZANIA, EKOLOGII, GOTOWANIA I ROBIENIA LASKI'???? PORA, ZEBY SKONCZYC Z OWA FIKCJA! MOZE, SKORO PANSTWO NIE POTRAFI, TO POTENCJALNI STUDENCI ZLIKWIDUJA GOWNIANE SZKOLKI, PO PROSTU NIE IDAC DO NICH? Odpowiedz Link Zgłoś
wiem_co_mowie Co za durny artykuł 30.07.05, 09:27 Dlaczego artykuły pisze sie w oparciu na jakiś badaniach a nikt nie pokwapi sie spytać oc sie dzieje wśród obecnych absolwentów studiów i szkół średnich. Jeśli mieliśmy czy tam mamy 15,mln studentów to super. Tylko że gdzie to wszystko ma pracować. W tym kraju nie ma tyle miejsc pracy żeby Ci wszyscy wykształceni mieli gdzie pracować. Sam teraz skończyłem studia i widze że nie jest kolorowo i że każdy kto może wieje za granice. Przez to że tak wiele jest magistrów to wymagania wzgledem przyszłego pracownika wzrosły tak bardzo że przy rekrutacji wymaga sie czasem niepotrzebnych w wykonywanej pracy rzeczy, bo "lepiej znać 3 a nie dwa obce jezyki". CO sie tyczy absolwentów szkół średnich to coraz trudniej sie dostać na jakiś dobry kierunek i nowa matura to wczale nei ułatwia. Już nie wspomnę co mają zrobić Ci nieszczęśmnicy co uczyli się w technikach pięcioletnich i nie zdawali języka obcego na starej maturze w tym roku. Przecież oni sie nigdzie nie dostaną bo prawie wszędzie gdzie jest konkurs świadectw z oceną z języka obcego na maturze i w tym wypadku mają oni 0pkt za to i sa w gorszej sytuacji niż Ci którzy mieli na maturze 2 z języka. Po prostu ktoś kliknął w internecei na wyniki badań i w domciu sobie cośtam naskrybał i sie cieszy a to z rzeczywistością ma tak naprawde niewiele wspólnego. Chyba sam zostane dziennikarzem........ Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.wroblewski Nie możesz znaleźć pracy po studiach? 30.07.05, 10:38 Może powinieneś był wybrać kierunek studiów, którego absolwenci są poszukiwani na rynku?. Na przykład pójść na studia techniczne, zamiast zrobić sobie dyplom magistra nikomu niepotrzebnego zarządzania i marketingu. Taaaa... Najpierw wybiera się to co łatwe, nie chce się uczyć trudniejszych rzeczy, a potem się marudzi że nikt mnie niech ce do pracy. Buuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
kubecek Nie możesz znaleźć pracy po studiach? 30.07.05, 11:48 Zarzadzanie i Marketing sa potrzebne. Wystarczy przejsc sie do pierwszego lepszego urzedu, czy to skarbowego czy gminnego. Wszedzie stanowiska gdzie niezbedna jest wiedza uczona na zarzadzaniu i marketingu - sa obsadzone przez panie i panow z "niepelnym srednim" [liceum bez matury]. Miejsca pracy sa dla tych z edukacja biznesowa - ale niestety trzeba poczekac az obecnie okupujace stolki "lenie na etacie" ktore umieja swietnie parzyc [sobie] kawe - wymrze i zwolni miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
eexmd2 nie rob sobie jaj 30.07.05, 14:13 pewnie ze nie maja problemow ludzie co skonczyli ekonomie czy marketing na dobrych uczelniach ale ci co zrobili se licencjat w wyzszej szkole marketingu w pcimiu nie znajda pracy w zawodzie ale to i dobrze bo nic nie umieja a takich ludzi po marketingu jest 90 kilka % po co tylu mlodych szturmuje psychologie czy dziennikarstwo? bo sie wydaja ciekawe te kierunki tym natchnionym idealistom? ok jak chca miec hobby a nie studia to niech maja ale niech potem nie jecza ze skonczyly dziennikarstwo i nie moga znalezc pracy a po kierunkach technicznych (pewnie ze tez zalezy po jakich) prace jednak mozna znalezc choc czesto z bolem bo cos sie w gospodarce ruszylo Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Re: nie rob sobie jaj 30.07.05, 15:23 Ci co konczyli nijakie kierunki studiow ( zarzadzanie z marketingiem, zarzadzanie kultura i sztuka w gminie, zaezadzanie edukacja dla staruszkow, stosunki polityczne, europeistyka itp.) uczynili to glownie z powodu braku realnych mozliwosci podolaniu wymaganiom na kierunkach technicznych, matematycznych i scislych. Od dawna powszechnie wiadomo, ze inzynier mechanik po politechnice jest poszukiwany na calym swiecie jako, ze jego studia sa bardzo konkretne, scisle i porownywalne dla wszystkich panstw a jednoczesnie bardzo trudne wiec bedace dobrem rzadkim. Trzeba rozumiec absolwentow nijakch kierunkow studiow i wspolczuc im z powodu minimalnych szans na prace w zawodzie. Jednak wybor takich kierunkow studiow byl zdeterminowany mozliwosciami ich ukonczenia a nie brakiem orientacji zyciowej. Podobne zjawisko obserwuje sie na calym swiecie. Lepsza sprzataczka po politologii niz zaledwie po gimnazjum, latwiej sie porozumiec i przyjemniej sie dyskutuje o waznych problemach politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
eexmd2 Re: nie rob sobie jaj 30.07.05, 15:31 zgadza sie ze ci co studiuja w pcimiu zarzadzanie i ekonomie gmin wiejskich robia tak bo nigdzie indziej sie nie dostana ale ludzie na np psycholgii z reguly sa dosc inteligentni ale odklejeni od rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
ewarest Re: nie rob sobie jaj 30.07.05, 16:07 ej! skąd te dane masz? animarorzy kulury równiez są poszukiwani na całym świecie , a Polska humanistyka jest jedna z najlepszych w świacie nie pisz bredni Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Nie możesz znaleźć pracy po studiach? 30.07.05, 16:07 Teraz gościu nie ma znaczenia jakie studia się skończy. Np. kumpel jest informatykiem, a studiował... teologię. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Nie możesz znaleźć pracy po studiach? 01.08.05, 08:13 a bo widzisz... zależy jakim informatykiem jest :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
wiem_co_mowie Re: Nie możesz znaleźć pracy po studiach? 30.07.05, 16:23 Weź chłopie pomyśl że jestem magistrem inżynierem z czwórką na dyplomie z Krakowa. Chciałbyś, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
wiem_co_mowie Re: Nie możesz znaleźć pracy po studiach? 30.07.05, 16:28 Weź chłopie pomyśl że jestem magistrem inżynierem z czwórką na dyplomie z Krakowa. Chciałbyś, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
nataliak24 Świetne! 30.07.05, 09:54 Bardzo mi się podoba następujący fragment: "(...) Według nieoficjalnych wyliczeń MENiS, gdyby maturzyści nie grymasili przy wybieraniu kierunków, to (...)". W nadchodzącym roku szkolnym czeka mnie Matura (o zgrozo!), a potem rekrutacja na studia. Muszę zapamiętać, żeby wybierać kierunki nie te, które naprawdę chcę studiować, bo może to zostać uznane za grymaszenie, ale te, na których są wolne miejsca. Żeby zapełnić "dziurę". Genialne. Pozdrowienia dla Ministerstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
iiron Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 10:19 Młode małżeństwa do dzieła!;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogoorek_m Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 10:31 A niby z czego to wynika ze skończył się boom edukacyjny? Przecież nawet w tym artykule jest napisane, że jest coraz większy niż demograficzny. Miarą „boomu” powinien być chyba stosunek ilości młodzieży idącej na studia do liczności reszty rocznika. Odpowiedz Link Zgłoś
werrka Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 11:24 O najważniejsze i najfajniejsze w związku z nową maturą i niżem demograficznym jest to, że urwało się pracownikom naukowym żródełko z tzw. lekcji czyli otwarcie mówiąc z łapówek za dostanie się na studia. Mnie włosy stanęły na głowie 4 lata temu, gdy dowiedziałam się, że 24 osoby z klasy 33 osobowej chodziło na lekcje do doktorków, profesorków. To historia z krakowskiego liceum i to podobno norma była a nie żadna sensacja, chyba że dla mnie. Trzy lata temu zaniemówiłam, jak usłyszałam, że do Krakowa na te prywatne "lekcje" przyjeżdząją co dwa tygodnie ludzie ze wsi i mały miasteczek z rzeszowczyzny, nowosądecczycny itp. Trzeba będzie wziąść się za robotę na etacie i skakać wokół studentów, a nie traktować ich z pozycji "ja król" a ty studenciaku bakteria. Według mnie zmiany idą na lepsze... jeszcze 15 lat i będzie jak na angielskich uczelniach, gdzie wykładowca wymaga swoje na egzaminach i nie ma zmiłuj się, ale też zadzwoni do swojego studenta, szczególnie cudzoziemca, i przypomni mu, że pojutrze ma egzamin (sic!!!) :))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
g.pyrchla Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 11:30 coś mi sie dzieje jak czytam takie bzdury owszem miejsc na uczelniach jest więcej niż chętnych na studia ale tylko dlatego że mase miejsc tworzą prywatne uczelnie na które mało kogo stać Na państwowych uczelniach nadal trwa walka o miejsce bo żadna prywatna szkoła nigdy nie dorówna UJ czy UW ani większości państwowych uczelni W tym roku nadal jest masa ludzi którzy sie nigdzie nie dostana choć jest znaczna poprawa w stosunku do ubiegłego roku Poprawe tą zawdzięczamy przynajmniej częsciowo ministrom edukacji bo przez tych [cenzura] 1/50 ludzi nie zdała w tym roku matur Odpowiedz Link Zgłoś
waldemarro84 Re: Za dużo indeksów, za mało studentów 30.07.05, 11:54 nie rozumiem czemu wszyscy sie tak martwią nizem demograficznym-im nas bedzie mniej tym wiecej bedzie miejsc pracy I nie ma sie co martwić o to kto zapracuje na utrzymanie rzeszy emerytów-w razie czego przybęda do nas imigranci z biedniejszych krajów z pocałowaniem reki-tylko neonaziści ,lpr i tym podobne mogą sie martwić Odpowiedz Link Zgłoś
adamski_29 A ja mówie wam lepiej studiować za granicą 30.07.05, 12:01 Polskie uczelnie to beznadzieja, niedouczona kadra, pracują na trzy etaty to co tu mówić o jakiejś pracy naukowej i opieką nad studentami. Panie wiecznie cię olewają w dziekanatach. Kadry jest za mało, niektórzy profesorowie mają po kilkadziesiąt magistrantów. To są fabryki indeksów a nie uczelnie. Śmiac mi się chce, że oni teraz szukają potencjalnych studentów w Chinach. Mam koleżankę z Chin która studiuje w Polsce. Płaci ciężkie pieniądze za studia a jest olewana w dziekanatach bo panie tam pracujące są wiecznie znudzone, a to śniadanko a to kawka, angielskiego nie znają więc trudno jest się z nimi komunikować, a jeszcze ją traktują jak przybysza z kosmosu. Chińczyków to jest dużo w UK i na zachodzie Europy. I tam oni będą jeżdzić a nie do Polski. Tam jest prestiż i dobra edukacja. A ja sie wybieram do UK na podyplomowe i wole płacić cieżkie pieniądze na studia za granicą niż w Polsce, a i różnica w odpłatności nie jest już tak duża. Odpowiedz Link Zgłoś
ratyzbona Re: A ja mówie wam lepiej studiować za granicą 30.07.05, 12:47 Uwielbiam takie podejscie do polskiejh nauki aż ,, serce roście" - moim zdaniem wszyscy żyjemy w wyimaginowanym świecie gdzie na zachodzie jest wysoki poziom a pani w dziekanacie przemiła a pani z okienka na poczcie legitymuje się trzema fakultetami. Bzdury! Być moze uczelnie zachodnie sa lepsze ale tu uwaga - najlepsze są uczelnie prywatne ( które w polsce się z taką radością tępi), co zaś się tyczy poziomu to moja kolezanka wróciła z Francji skarząc się na bardzo niski poziom:) Wszyscy uwielbiają narzekać a ja uważam że poslak nuka nie jest sama sobie winna że jest nie doinwetsiowana i nikt nie chce na nią płacić. Obniża się możliwość zatrudnienia na etatach profesorów nawet nie sprawdzając jak sobie z tym radzą. CO ma robić doktorant czy nawet sam profesor sokro z uniwersyteckich pensji nie da się wyżyć? Udziela korepetycji i idzie na cztery etaty do prywatnych szkół. Ja tam się z niżu cieszę - upadnie kilka złych skzół prywatnych które powstały na potrzeby wyżu. Te naprawdę dobre i profesjoanlenie utrzymają się i pewnie podwyżsża poziom kształcenia. Moim zdaniem to jedyna szansa by w polskiej nauce wszystko wróciło do normy Odpowiedz Link Zgłoś
itd-gw Re: A ja mówie wam lepiej studiować za granicą 31.07.05, 09:35 na "zachodzie' przynajmniej szanuje sie studenta i odbywaja sie zajecia,a wykladowca nie jest w stanie wskazujacym na spozycie bo inaczej 'nauczyciel akademicki' stracil by natychmiast prace. W Polsce problem niedofinansowania szkolnictwa wyzszego jest wtorny do mentalnosci, ktorej motto nieraz mozna uslyszec na korytarzach baaaardzo szacownych polskich 'uczelni': "student na uczelni polskiej PRZESZKADZA" Dotyczy to statystycznie zarowno pogaduszek pan w dziekanacie jak i 'wielkich belwederskich' Kadra stara sie studenta zniechecic maksymalnie przez nieobecnosc na konsultacjach, personalne wycieczki w czasie wykladow, etc. ... A wysoki poziom polskich naukowcow to czysty mit. Moze uwaga ta dotyczy 5%. Dodaj nastepne 10% na poziom przecietny, a reszta to niedouczone dno z wiedza przedpotopowa dla wyzwan XXI wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnalista.com wcale się nie dziwię gdy są takie uczelnie jak ta 30.07.05, 13:40 Założycielami uczelni są tacy jak sędzia Dariusz Czajka - nr 1 czarny symbol polskiego sądownictwa. Teraz "uczy prawa" dzieci w szkole EWSPiA, która tak się składa funkcjonuje w budynku przejętym z jednej z kontrowersyjnych upadłości ogłoszonych przez.. sędziego Dariusza Czajkę. Czajka do dzisiaj pozostaje bezkarny - a nawet pisze książki o przestępstwach menedżerskich (sic!) - widać chłopak dużo wie.. szczegóły powiązań www.czarnalista.com/1dariuszczajka.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzywal Uczelnie okradają potencjalnych studentów 30.07.05, 14:35 Już wiem dlaczegouczelniekazaly sobie płacić za złożenie dokumentów przez potencjalnych studentów. Mimo, że to oczywiste wymuszone zagarnianie pieniędzy nikt na uczelniach się tym nie przejmuje. Takie okradanie to niezły sposób na wpływy pozwalający na wydłużenie agonii niektórych uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
pilupilu za duzo indeksow, za malo studentow 30.07.05, 14:42 Tak sie wszyscy ciesza, ze bedzie mniejsza konkurencja jesli chodzi o rekrutacje na uczelnie panstwowe ale mniejsza liczba chetnych (bedaca konsekwencja nizu) doprowadzi tylko do zmiejszenia wymagan w stosunku do kandydatow, co pociagnie za soba obnizenie ogolnego poziomu studiow. Mniejsza liczba chetnych= mniejsza selekcja, czyli osoby ktore nie dostalyby sie na dany kierunek np 2 lata temu teraz sa w stanie sie dostac. A jesli studenci beda reprezentowac nizszy poziom niz dotychczas przyjmowani kadra bedzie musiala sie do tego poziomu znizyc bo przeciez nie wypada wykopac polowy roku, czyli sila rzeczy poziom sie obnizy. To dotyczy zarowno uczelni panstwowych jak i prywatnych. Studenci uczelni prywatnych rekrutuja sie przeciez glownie sposrod osob nieprzyjetych na uczelnie panstwowe. Jesli wymagany przy rekrutacji poziom sie obnizy lepsi z nich dostana sie na panstwowe studia a w prywatnych szkolach zostana tylko... no wlasnie....Jak wczesniej wspomnialam poziom nauczania zalezy glownie od poziomu studentow a nie na odwrot... Odpowiedz Link Zgłoś
tiato Niż demograficzny tylko do 2030 r ? 30.07.05, 15:06 "W 2016 r. będzie najtrudniejsza sytuacja, liczba maturzystów będzie o 40 proc. mniejsza niż obecnie. I będzie gwałtownie spadać aż do 2030 r." Czyli po 2030 ta liczba wzrośnie ? Skąd oni to wiedzą skoro ci maturzyści, których podobno wtedy ma być więcej, urodzą się dopiero w 2013-14 ? Czy przewidują że w tych latach dojdzie do boomu prokreacyjnego ? Ciekawe na czym to będzie polegało...Zupełnym rozluźnianiu obyczajów, wyleczeniu AIDS czy klonowaniu ? A może po prostu będzie wielka i długotrwała awaria prądu ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Re: Niż demograficzny tylko do 2030 r ? 30.07.05, 15:33 Tego nikt nie wie i nie jest w stanie ocenic. Moze byc tak, ze Polska bedzie sie wyludniac albowiem o wszystkim decyduje gospodarka. W RFN gdzie poziom zycia i szanse zyciowe sa wielokrotnie wyzsze jak w Polsce rodzi sie zbyt malo dzieci glownie z powodu kosztow wychowania dziecka ( ok. 250 000,- Euro), wysokich aspiracji zyciowych kobiet i niegodzenie sie na role kuchty oraz olbrzymich przemian obyczajowych i gruntownego przewartosciowania pojec celu i sensu ziemskiego pielgrzymowania. Te same zjawiska dotkna Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Niż demograficzny tylko do 2030 r ? 30.07.05, 18:32 Eee... Przyznaj sie, ze z tym cwierc milionem euro na wychowanie dziecka to jednak przesadziles. To jest milion zlotych! Przeciez by mnie na swiecie nie bylo. Albo bym gdzies po drodze z glodu padla, bidulka... Odpowiedz Link Zgłoś
paul140 Re: Niż demograficzny tylko do 2030 r ? 30.07.05, 15:56 Jakbyś się troche uczył geografii (na tych lekcjach, na których uczy sie podstaw demografii) to wiedziałbyś, że około roku 2030 na studia zdawać będą dzieci osób urodzonych około roku 1980. Bo skąd się wziął wyż roku 1980? A no z wyżu powojennego. Oczywiście, że nie będzie aż tak wysoki(ten z roku około 2012) bo zmienia się model rodziny, ale wyż będzie ! Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: Niż demograficzny tylko do 2030 r ? 30.07.05, 18:29 Ejze kolego!Wyz powojenny - zwany przez demografow rekompensata powojenna - byl zjawiskiem na tyle rzadkim na ile rzadkie sa wojny swiatowe. Roczniki lat 80" o ile zapewnia reprodukcje prosta to mozna to bedzie uznac za sukces. Bardziej prawdopodobne jest jednak,ze wskaznik plodnosci kobiet spadnie ponizej jednosci co oznacza zapasc demograficzna.O wyzu wynikajacym ze wzmozonej rzekomo prokreacji wyzu stanu wojennego mozna sobie pomarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Niż demograficzny tylko do 2030 r ? 30.07.05, 18:30 Dziecko, tym sie wlasnie zajmuje DE-MO-GRA-FIA (trudne slowo). Probuje przewidywac rozwoj spoleczenstw w dluzszej perspektywie niz jedno pokolenie. No, ale to tez nauka, i to wo dodatku scisla. Jak bys studiowal(a), to bys wiedzial(a). Odpowiedz Link Zgłoś
marekatlanta71 Marek 30.07.05, 15:26 Państwowe i prywatne szkoły wyższe przygotowały ponad pół miliona miejsc na studiach. Ale maturę zdało około 450 tys. absolwentów liceów i techników. Do tego statystyki pokazują, że do walki o miejsce na studia staje około 70 proc. spośród nich. Po raz pierwszy od piętnastu lat mamy więc sytuację, gdy wolnych indeksów czeka więcej niż jest chętnych do studiowania. I to prawie o 100 tys.! 70% z 450 tys. to 315 tys. Miejsc jest ponad 500 tys. Czyli bedzie za duzo o okolo 200 tys. miejsc a nie 100 tys. Co sie dziwic ze w tym kraju jest zawsze czegos za duzo lub za malo jak ludzie nawet procentow nie umieja sobie policzyc.... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej105 polskie uczelnie panstw. to "pózny gomułka" 30.07.05, 15:34 opryskliwe panie w dziekanatach (po maturze !!!) asystenci z tytułem "mgr" olewający studentow brak mechanizmow eliminacji wykładowców - nieudaczników i psychopatów patrząc na powyżswze i inne sprawy państwowe uczelnie są matecznikami zachowań rodem z prl-u i "misia". potrzebna tam antysocjalistyczna rewolucja były student www.kaczynskimamalegofiutka.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
pilupilu Re: polskie uczelnie panstw. to "pózny gomułka" 30.07.05, 15:43 uczelnie panstwowe sa be bo pani z dziekanatu byla dla mnie niemila..buuu... brawo! bardzo mocny argument! Odpowiedz Link Zgłoś
block-buster Trezeba zatrzymac wzrost studentow w |Polsce 30.07.05, 15:52 Mamy najwiecej studentow w Europie,choc jestesmy siodmym panstwem.Po co?Dla kogo?Wystarczy,jak bed\zie mi;lion na studiach,a nie dwa.Reszta siedzi w domu i oglada telewizje... Odpowiedz Link Zgłoś
wirus20 Re: Trezeba zatrzymac wzrost studentow w |Polsce 30.07.05, 16:22 i co doczytałeś kk w kwesti przygotowania rozboju???? Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 kocham gazete 30.07.05, 16:17 >W 2016 r. będzie najtrudniejsza sytuacja, liczba maturzystów będzie o 40 proc. >mniejsza niż obecnie. I będzie gwałtownie spadać aż do 2030 r. Odpowiedz Link Zgłoś
cham_i_prostak Macie! 30.07.05, 17:01 To wszystko efekty działań Solidarności, konkordatu i wprowadzenia religii do szkoły! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzannaniedziela ZA DUZO INDEKSÓW W KIEPSKICH SZKOŁACH 30.07.05, 17:22 Limit miejsc na dobrych kierunkach dobrych uczelnii jest zawsze wyczerpany, a o miejsce ubiega się 9,10 ...czasem czternastu studentów. Trudno komus, kto nie dostał się na scocjologie, psychologie czy prawo studiowac fizykę, czy astreologię bo tam miejsca pewnie są. Mnie w tym wszystkim bardzo ciekawi niezla pozycja szkół niepaństwowych. Juz dzis są szkoły, niestety głownie z Warszawy, na których tez zaczyna barakowac miejsc, które wprowadzają procesy rekrutacyjne. ZN Odpowiedz Link Zgłoś
myszeq Re: ZA DUZO INDEKSÓW W KIEPSKICH SZKOŁACH 30.07.05, 18:46 Prawda, prawda... Dobre, przyszłościowe kierunki są zawsze strasznie oblegane i większość ludzi zdających na nie się nie dostaje. Szkoda, że często wtedy właśnie wybierają bylejakie kierunki na rok, żeby coś robić, a po rokuznowu nie dostaja się na wymarzony kierunek na państwówce :/ Szkoda, że nie wszyscy zwracają się wtedy ku szkołom prywatnym, które często prowadzą te same perspektywiczne kierunki na równie wysokim poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
doopa1 TO SUPER! 30.07.05, 17:33 Kandydaci będą mieli dużo łatwiej bo nikogo nie obleją a jak już to tylko ostatnich ćwoków. Bardzo dobrze, to uczelnie będą się biły o studentów i organizowały promocje a nie odwrotnie. Mi to pasuje choć te lata mam już za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek86 w Opolu jakoś niżu nie ma.... 30.07.05, 19:36 opole to w ogole kosmiczne miasto tam akurat niżu nie bylo w tym roku :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
myszeria ?! 30.07.05, 21:26 jestem pod negatywnym wrażeniem tego artykułu!!jak to za dużo indeksów??!!jestem tegoroczną maturzystka i więcej niz połowa mojej klasy nigdzie sie nie dostała-mam na myśli studia dzienne!!A skonczylismy bardzo dobre liceum!!na wieczorowe lub zaoczne ich nie bedzie stac.Co do wybrzydzania:mam studiować cos co mnie kompletnie nie interesuje?!to byłoby bez sensu.realia życia całkowicie odbiegają od statystyk itp. Odpowiedz Link Zgłoś
wirus20 do kasiek86 30.07.05, 22:17 a jakiez to dobre liceum skończyłaś w Opolu? Odpowiedz Link Zgłoś
macko4 Re: ?! 31.07.05, 01:00 a ja nie ukonczylem dobrego liceum i spokojnie dostalem sie na studia. potem je ukonczylem. samo ukonczenie dobrego liceum nie gwarantuje przyjecie na dobre studia! jak dostaliscie malo punktow na nowej maturze, toscie barany! nie wystarczy skonczyc dobrego liceum, zeby dobrze zdac mature, czy egzaminy. nie przy tak przeladowanym programie. trzeba jeszcze bylo posadzic dupe nad ksiazka. samemu. przeczytac wiecej, niz wbija do lba belfer w szkole. moze, jak zdecydujesz sie poprawic swe wyniki matury w przyszlym roku, to przeczytasz cos wiecej, niz notatki z "BAAAAAAAAAARDZO DOBREGO LO" Odpowiedz Link Zgłoś
berdanka Re: ?! 31.07.05, 02:00 Zgadzam się z Tobą - ukończy takie jedno z drugim liceum, o którym piszą gazety:) że fajne i takie "mondre"i mysli, że to wystarczy żeby dostać się na studia:) A przykładowa "figa z makiem" dla nich - niech lepiej liczą na Siebie a nie prestiższkoły!Ja nie ukończyłam Liceum " o którym jest głośno w Polsce" a dostałam się na studia -poprzez oczywiście egzaminy wstępne i pokonałam tych "cienkich z dobrego liceum" nie łapówką- jak oni sądzą( a sądzą po sobie:)) tylko dobrze zdanym egzaminem!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: ?! 01.08.05, 08:26 myszeria napisała: > i więcej niz połowa mojej klasy nigdzie sie nie > dostała-mam na myśli studia dzienne!!A skonczylismy bardzo dobre liceum!! najwyraźniej owo dobre liceum wcale nie jest takie dobre... na opinii sie nie pojedzie, co i dobrze. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
berdanka indeksy 30.07.05, 22:36 Indeksy się sprzeda na bazarze:)Polacy to obrotny naród - nic w przyrodzie nie ginie:) Odpowiedz Link Zgłoś
19556i panie Szulc proponuje dać wszystkim ineksy!!!!!!!! 31.07.05, 03:33 Znając głupią politykę ministerstwa edukacji proponuję aby wszyscy przystępowali do matury wszyscy ją zdawali najlepiej na dobre oceny!!! A następnie aby wszyscy uczniowie obojętnie czy się do tego nadają czy nie kończyli wyższe uczelnie. Ale pamiętaj pan panie Szulc z najwyższymi notami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś