Gość: wojtek
IP: 212.160.155.*
10.10.02, 08:39
Panie Wojciechu!
Tłumaczenie fajne, ale mam wrażenie, że trochę zbyt literalne
bez poezji, no ale nie każdy jest Barańczakiem...
Fredi był nie tyle gejem ale biseksem (miewał panienki a jedną
to nawet miał dłużej), On miał chyba zasadę "aby życie miało
smaczek raz dziewczynka, raz chłopaczek". Myślę, że oprócz tych
płyt, które Pan polecił to można by było wskazać także np.
właśnie "Innuendo", która jest bardzo wyważona i przemyślana. A
jeszcze odnośnie przekraczania "dobrego smaku" to mam wrażenie,
że były to celowe zabiegi Zespołu, zabawa w pastisze
Pozdrowienia i kontynuować!!!!!
P.S.
A kiedy.... The Beatles?