Dodaj do ulubionych

Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje!

19.12.06, 20:02
Dziś do szkoły, w której pracuję, dotarło rozporządzenie Giertycha o zmianie
spisu lektur...

Rzecz żenująca w sposób absolutny. Co ma książka Papieża do literatury
polskiej? Czy jest mądre, że najnowsza ksiązka z literatury światowej,
istniejąca w podstawie programowej, została napisana... 52 lata temu? Czy nie
należałoby coś z tym zrobić, zamiast narzekać, że "Polacy nie czytają"?

Nieważne - wszechminister wprowadza do spisu lektur książki Papieża!

Jak sądzicie? Czy człowiek, który nie ma żadnego wykształcena w tym kierunku,
ani pedagogicznego, ani humanistycznego, ma prawo decydowac o takich sprawach?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 19.12.06, 20:22
      Mnie też denerwuje, że dla moich uczniów literatura współczesna do Nowa Fala, jeszcze trochę Herberta i Szymborskiej i...już nic więcej się omówić nie da, szkoda.Denerwuje mnie tak rozbuchana nadreprezetacja literatury XIX-wiecznej.
    • unsatisfied6 skąd masz taką pewność , że Jan Paweł II 19.12.06, 20:55
      kazek100 napisał:

      > Dziś do szkoły, w której pracuję, dotarło rozporządzenie Giertycha o zmianie
      > spisu lektur...
      >
      > Rzecz żenująca w sposób absolutny. Co ma książka Papieża do literatury
      > polskiej? Czy jest mądre, że najnowsza ksiązka z literatury światowej,
      > istniejąca w podstawie programowej, została napisana... 52 lata temu? Czy nie
      > należałoby coś z tym zrobić, zamiast narzekać, że "Polacy nie czytają"?
      >
      > Nieważne - wszechminister wprowadza do spisu lektur książki Papieża!
      >
      > Jak sądzicie? Czy człowiek, który nie ma żadnego wykształcena w tym kierunku,
      > ani pedagogicznego, ani humanistycznego, ma prawo decydowac o takich sprawach?

      skąd masz taką pewność , że Jan Paweł II jest autorem lektury
      "pamięć i tożsamość" ?

      Papież przed śmiercią cierpiał na chorobę Parkinsona , ponadto treść książki
      jest sprzeczna z jego poprzednimi wypowiedziami ( odsyłam do "fides et ratio").

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=54121077
      poprawniejszym pytaniem mogłoby być co ma treść książki "pamięć i tożsamość"
      wspólnego z dziedzictwem intelektualnym naszych przodków - nic nie ma
      wspólnego . odrzuca wszystkie filozofie i proponuje powrót do filozofii
      średniowiecza ( XIII w) - do tomizmu . lektura neguje wszystkie osiągnięcia
      myśli ludzkiej począwszy od filozofii oświecenia znajdując w Kartezjuszu
      praprzyczynę nazimu i komunizmu XX wieku .
      • kazek100 Re: skąd masz taką pewność , że Jan Paweł II 20.12.06, 09:11
        Być może Twoje wątpliwości są słuszne, nie wiem, kiepsko znam się na tym
        temacie. Odnoszę się nie do meritum, tylko do kolejnego absurdalnego pomysłu
        wszechministra. I jako taki mnie on irytuje.

        Inna rzecz - wczoraj oświadczyłem katechecie, że tę lekturę to on sobie sam
        przerobi na lekcji religii. Jest to rozsądne, bo w końcu lepiej niż ja zna się
        na temacie. Nie ukrywam, że bardzo mnie to ubawiło, bo kolega katecheta choć raz
        będzie musiał uczciwie popracować (na co dzień pracuje tak, jak wielu innych
        katechetów - spóźnia się, nie przychodzi wcale etc, i oczywiście, jako
        katechecie, wolno mu, żadnych służbowych konsekwencji...)
        • koszalek_opalek1 Re: skąd masz taką pewność , że Jan Paweł II 20.12.06, 21:17
          Najgorsze, że tymi wszystkimi "mądrymi" i arcyciekawymi lekturami zabija się w
          dzieciach przyjemność płynącą z czytania. Później mamy społeczeństwo, które NIE
          czyta. Podobnie z nauką - szkoła zabija naturalną radość uczenia się z
          ciekawości i wtłacza na siłę jakieś niepotrzebne nikomu informacje...
          • magm4 Re: skąd masz taką pewność , że Jan Paweł II 21.12.06, 11:58
            Ha, miałam dokładnie tak samo:-) Nie czytałam lektur dlatego że były obowiązkiem. Mój tata zawsze dużo czytał i kiedy byłam w szkole zawsze mnie namawiał żebym zaczęła czytać. Mnie to bardziej zniechęcało nić motywowało. Kiedy przestał nalegać sama sięgnęłam po książki i teraz też dużo czytam. A teraz przykład trochę odbiegający od tematu. Tata na siłę uczył mnie pływać i sie nie nauczyłam. Nauczyłam się później sama.
            Chcę przez to powiedzieć, ze zmuszaniem niczego nie osiągną. Nie da sie w ludzi wmusić wiary czy patriotyzmu. Sami muszą to odkryć. Najwyraźniej pan Giertych tego nie rozumie. Zresztą on wielu rzeczy nie rozumie.
            • inquisition Romuś N1GDY nie przeczytał nic autorstwa JP2 ! 27.12.06, 08:49
              Więc wybór dzieła tego poniekąd wielkiego Polaka wydaje się być bardzo dziwny,
              tym bardziej, że reprezentują oni przeciwstawne, znoszące się wartości.
              ___
              Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
      • magm4 Re: skąd masz taką pewność , że Jan Paweł II 21.12.06, 11:52
        Dla Giertycha nie ma znaczenia co jest w tej książce, co z sobą niesie. Dla niego najważniejsze jest, że napisał ja papież. Pewnie sam jej nie czytał.
    • no_elle Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 14:21
      Prawdę powiedziawszy należało by zaktualizować spis lektur. Zamiast może 4 tomów
      chłopów, coś nowoczesnego, bo spis zatrzymał się tuż po wojnie.

      Nie dziwię się, że polacy nie czytają. JAk mają w szkole do wyboru: Dzieła
      Papieża(jak ktoś chce nich sobie czyta), 4 tomy chłopów itp. to nie chce im się
      ruszyć głową. Wolała bym już np. czytać P. Cohelo. W polsce ciągle pokutują
      dzieła na temat powstań, wojny, ucisków, itp. trzeba też korzystać z literatury
      współczesnej tej dla mas a nie tylko dla filologów.
      • gdabski Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 14:32
        Czterech tomów Chłopów to w spisie lektur już jakiś czas nie ma, choć nie
        przeszkodziło to pewnemu poloniście (sic!) kazać mi wszystkie przeczytać ;)

        I nie zgadzam się, że w szkołach ma się pojawiać literatura "dla mas". Po to
        jest nauczyciel, żeby wyjaśnić mi, o co chodzi w tych lekturach "dla filologów",
        których po samodzielnym przeczytaniu nie rozumiem. Tego bym oczekiwał.

        /Gdabski
        • turzyca Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 16:46
          Ja jako lektury szkolne mialam miedzy innymi "buszujacego w zbozu" "trzech
          muszkieterow" oraz kilka opowiadan Marqueza.
          I szczerze mowiac nawet nie wiedzialam ile ominelam czytajac "trzech
          muszkieterow" sama! Ile watkow kultury, ile znaczen, ile glebszych warstw. To
          samo dotyczy pozostalych ksiazek.
          Szkoda tylko ze moja szkola z programem autoskim jest wyjatkiem na tle polskiej
          szarzyzny.

          A teraz odkrylam gdzie istnieje klub czytelniczy i mam zamiar sie do niego
          przylaczyc. Wlasnie dlatego ze wielu rzeczy w samotnej lekturze sie nie widzi.
    • t610 Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 16:53
      Przyznaje szczerze, ze jak dostawalem spis lektur do przeczytania, to az mnie
      mierzilo... "Lalka", "Nad Niemnem" - no same okropienstwa.

      I zeby nie bylo - czytam naprawde duzo. W podstawowce moje polki z ksiazkami
      uginaly sie. W liceum musialem moja biblioteke przenosci do piwnicy, bo ksiazki
      w domu sie nie miescily - zostawilem tylko intersujace mnie pozycje, do ktorych
      warto wrocic raz jeszcze.

      W III i IV klasie liceum (jeszcze w czasach czteroletniego L.O.) - przeczytalem
      tylko obowiazkowe "Przedwiosnie".

      Zdarzalo sie bardzo czesto, ze lekture do klasy VII podstawowki, czytalem gdy
      bylem w III klasie. Mam podly charakter, ktory nie pozwala mi zmusic sie do
      czegos co jest obowiazkowe. Za to ciekawe pozycje wychwytywalem na dlugo
      wczesniej, niz przewidywal to program szkolny.

      Matura pisemna na 5 - poparta ksiazkami, ktore NIGDY nie beda w spisie lektur -
      dla przekory (no ile razy egzaminator moze czytac o Potopie?).

      Najgorzej bylo na ustnym kiedy bylem odpytywany ze znajomosci lektur. "Osmy
      dzien tygodnia" - Hlaski - nie czytalem (wzialem sie za Hlaske dopiero po liceum
      - przepraszam, nie jest to dla mnie ciekawe), musialem na biezaco zmyslac i
      przypominac sobie co bylo mowione o lekturze na lekcji.

      Totalna abstrakcja - zmuszac do czytania, potem kazac interpretowac i opowiadac
      o lekturze. A nie lepiej zadac pytanie i prosic o wskazanie 2-3 pozycji
      ksiazkowych, w ktorych dany watek sie pojawia?

      Moze zamiast o obowiazkowej "Dzumie" Camusa, ktos chcialby opowiedziec o
      "Miescie Slepcow" Saramago?
      • kazek100 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 17:18
        I w Twoim, i w wielu innych ciekawych postach powyżej jest wiele trafnych
        spostrzeżeń, choć niekoniecznie na temat tego wątku...

        btw - ja tam nie widzę problemu. Znakomita jest zarówno "Dżuma", jak i
        "Miasto ślepców" (choć nie tak dobre, jak "Baltazar i Blimunda").

        Co prawda co do "Lalki" się mylisz. Akurat ta książka jest ponadczasowa i w
        ogóle ekstra. Co do "Nad Niemnem zgoda (brrr..), aczkolwiek ma ten plus, że
        dobrze pokazuje pewne tendencje akurat tego czasu. Więc literacko słabe, ale
        jako znak czasu - trafne...

        Ale parę innych świetnych lektur też pewnie straciłeś (w IV klasie dawnego
        LO "Granica" to świetna powieść). Ale mniejsza o to. Z całego Twojego postu
        rozumiem, iż zgadzasz się, że pomysły Giertcyha z wprowadzaniem dużej dawki
        Sienkiewicza podobnie jak ja uważasz za kolejny wygłup ignoranta.
        • t610 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 17:51
          Po glebszym zastanowieniu - kazdy z nas jest inny, co innego go w ksiazce
          fascynuje i inne chcialby czytac lektury.

          Ja np. uwielbialem czytac w podstawowce Curwooda (np. "Lowcy wilkow" itp.), ale
          nie lubilem "Bialego kla" Londona- ktory byl juz obowiazkowy.

          W podstawowce czytalem juz Lysiaka, ale nie lubie Orzeszkowej. Nikt mnie nie
          zmusi do Lalki, chociaz dostawalem paly za nieznajomosc.

          Krzyzakow jednym tchem przeczytalem na 2 czy 3 klasy, zanim byla moja
          obowiazkowa lektura. Za to meczylem sie przy czytaniu Potopu.

          Ogolnie wydaje mi sie, ze spis lektur obowiazkowych, to jest przeklenstwo, ale
          wiem ze inaczej nie mozna - jak widze dzisiejszych gimnazjalistow (sam mam
          siosre, ktora niedawno gimnazjum skonczyla) - to wydaje mi sie, ze Mity,
          Sienkiewicze, Orzeszkowe i inni powinni byc obowiazkowi w pelnym zakresie - zeby
          ich zanudzic na smierc i zmusic do czytania. Pozniej ze szkol wychodza
          polanalfabeci i cwiercinteligenci.

          Zawsze spis lektur bedzie kontrowersyjny - bo raz ktos bedzie chcial wiecej
          Sienkiewicza, ktos inny chcialby mniej Moliera, a wiecej Balzaca ("Jaszczur" to
          rewelacja.

          Spis lektur obowiazkowych jest minimum programowym dla (przepraszam za
          kolokwializm) debili, ktorzy ksiazke traktuja jako najgorszy przezent pod
          choinke (swieta ida).

          Ale zarowno szkola jako instytucja jak i spis lektur obowiazkowych jako
          narzedzie wychowania i nauczania mlodziezy nie jest demokratyczny i nie zwaza na
          indywidualizm (ucznia i jego preferencji czytelniczych).

          Ja, chocby nie widnialy na "liscie", przeczytalbym Mity - zdecydowana wiekszosc
          dzisiajszej dzieciarni nie wie co to jest "puszka Pandory" - mimo, ze doskonale
          sie orientuje w filmie Tomb Raider - puszka Pandory.

          Nasi polityce, pytaja retorycznie - czy mozna zgwalcic prostytutke - bo ani razu
          w reku ne mieli zapewne Joyce'a, Balzaca, a chocby i ktoregos z Dumas.

          Odpowiadajac w koncu na Twoje pytanie - nie orientuje sie, czy sam minister
          edukacji (niech on, chociaz swoich poplecznikow wyedukuje, jak sie w pubie
          zamawia gestem piwo) ulozyl ta liste, czy przygotowala ten spis lektur specjalna
          komorka (zlozona z takich samych jak on politykow), czy zrobilo to kuratorium.

          Wydaje mi sie, nie wiedzac jaka jest odpowiedz - ze powinna byc specjalne cialo
          (kuratorium, ministerstwo - nie wiem), zlozone z praktykujacych nauczycieli,
          wykladowcow, profesorow - ktorzy rewidowali by liste pod wzgledem tego, co
          mlodziez powinna znac, a co lubi czytac. Te dwie skladowe powinny przyniesc
          synergie.

          A i tak zareczam, ze dzisiaj bysmy pisali czy Sienkiewicza jest za duzo czy za
          malo - taki swiat, kazdemu nie dogodzisz ;)

          P.S. Wole swoja droge "edukacji czytelniczej" - nic na sile, ale za to wiecej i
          z zadowoleniem.

          Ostatnio skonczylem ksiazke Lisa, wywiad rzeke z Bartoszewskim, czytam Lysiaka,
          a w zanadrzu Dumas i "nowy zagraniczny autor" ;)

          P.P.S. Szymborskiej (chwalmy komunizm) nie przeczytalbym nigdy w zyciu, gdybym
          nie byl zmuszony przeczytac na lekcji. Szanuje Lema, nienawidze Milosza.
          neutralny dla mnie jest Hlasko i Herbert - lubie Sienkiewicza (a i tu: nowele sa
          beznadziejne, powiesci genialne).

          Boze co za roznorodnosc... literatury
          • kathy83 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 21.12.06, 21:24
            "Nikt mnie nie zmusi do Lalki, chociaz dostawalem paly za nieznajomosc."

            To przykre....
      • tyna.z Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 17:22
        świetnie, ale na maturze wymagać ode mnie będą interpretacji lektury nie wyłącznie mojej własnej, a takiej, żeby pokrywała się z kluczem. Klucz zawiera istotne rzeczy, ale jak napiszesz coś, co jest poprawne, a nie jest uwzględnione w tymże kluczu, punktu nie będzie. Więc uczniowie nie czytający lektur "bo są narzucone" (swoją drogą wyśmienity powód, co za manifest wolności) nie mogą się uratować tylko znajomością lektur nieobowiązkowych.

        Co tam "Pamięć i tożsamość" - minister Giertych zrezygnował z "Ferdydurke"... czy gdzieś zamieszczone są jakieś uzasadnienia takiego wyboru?
        • t610 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 17:58
          > Co tam "Pamięć i tożsamość" - minister Giertych zrezygnował z "Ferdydurke"... c
          > zy gdzieś zamieszczone są jakieś uzasadnienia takiego wyboru?


          Widzisz... bo panu ministrowi juz nieraz przyprawiono gebe :) Tylko jakos nie
          moze sie jej pozbyc przy zamawianiu w pubie HEILnekena - ot co ;)


          A co do tego klucza - juz ja siebie widze przy pisaniu matury "z kluczem" ;>
          Skonczyloby sie na awanturze w kuratorium, za pozbawianie mnie mozliwosci
          pisania o czym chce... Ach, miec taki temat "obraz kobiety w literaturze
          polskiej" - po co pisac o Lalce, Silaczce i Grazynie ;) Ja od razu oparlbym swoj
          wywod na tworczosci wybitnego polskiego mizogina - W. Lysiaka (chocby Statek i
          Kielich). Pan egzaminator na kodowanej maturze moglby mi nafiukac, ze lektury
          nie sa z klucza.
          • blessyou1 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 18:41
            Gratuluję optymizmu.... W sprawie matury ma się tylko taki wybór że można ją
            zdać i można nie zdac.Co do treści niestety nie ma wyboru. Awanturę w
            kuratorium można sobie robić, owszem, w każdej chwili... Jeśli komuś ulży
            dzięki temu.
          • paskudek1 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 22.12.06, 14:34
            mylisz się, matura pisemna z polskiego jest tak skonstruowana, że klucz jest narzucony z góry i nawet nie ma go jak ominąć.
            1. Praca podzielona na dwie części; część 1 zawiera teks oraz test do tego testu, żeby sprawdzić czy prenendent do matury potrafi czytać ze zrozumieniem. Oczywiście odpowiedzi do testu są "z kluczem" i musisz tak odczytać jak oni maja zapisane w tym kluczy; część druga to krótka wypowiedź pisemna na jeden z dwóch zadanych tematów. Zazwyczaj jest mto też na podstawie fragmentu jakiejś książki, czasem ze wskazaniem innej, której fragmentu nie ma. Tak było w tym roku na próbnej: był fragment Cierpien Młodego Wertera i charakterytyka Wertera do napisania na podstawie fragmentu i znajomości lektury oraz drugi temat - fragment Lalki (Wokulski e Paryżu) i cos o przsedstawieniu wielkich miast w Romantyźmie i Pozytywiźmie na podstawie fragmentu oraz chyba kordiana. Dokładnie nie pamiętam, ale jak widac można znać tysiąc książek o problematyce, jak nie znasz tych podanych w temacie - leżysz i kwiczysz
        • benelton Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 23:54
          hehe,"Ferdydurke" pewnie nie zrozumial, ot co...
          • chinski.smok Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 22.12.06, 11:12
            tam, że "Ferdydurkwe" nie czytał - nawet tytułu nie wypowie... tfu!!! na psa
            urok!!!
      • stryjaszek_pepi Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 20.12.06, 19:10
        Nie wiem czym tu sie chwalić. To, ze nie przeczytał Pan pewnych książek(chyba,
        ze w końcu Pan do nich powrócił)znaczy bez mała tyle, że nie może Pan odczytać
        pewnego kodu kulturowego, który przez te pozycje został stworzony. Znajomość
        kanonu literatury pięknej nie wydaje mi sie wcale zbędna. O pańskich ulubionych
        ksiązkach może sobie pan podyskutowac przy innej okazji. Egzamin maturalny
        sprawdza bowiem znajomość pewnych podstaw. Pozdrawiam
        • kaphis Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 21.12.06, 10:26
          Tylko zwaz czlowieku na pewien fakt, ze sa pozycje uniwersalne, znane na calym
          swiecie i przez caly swiat uznawane za klasyke, natomiast literatura polska (ta
          uznawana za polski kanon) jest jakby to powiedziec malo wybitna i malo znana,
          generalnie tandetna i tendencyjna.
        • t610 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 21.12.06, 11:25
          Nie moge odczytac kodu kulturowego? ;)

          Hmmm pewnie dlatego, ze wolalem przeczytac w calosci "Piesn o Rolandzie" zamiast
          "Nad Niemnem"?

          Przypominam, ze wg programu szkolnego "Piesn o Rolandzie" przerabiana jest tylko
          fragmentarycznie.

          Kod kulturowy - jakos nie mam kompleksow ;>

          Ma Pan racje - egzamin maturalny sprawdza pewne podstawy - dlatego wlasnie na
          lekcji przerabiany jest tylko maly fragment. A wiedza przecietnego "kanonowego"
          maturzysty ogranicza sie do wiedzy "kodu kulturowego": "PoR" - ideał rycerza,
          cechy najbardziej cenione, szlachetność, waleczność, męstwo, pobożność, odwaga,
          nadludzka siła, perfekcja we władaniu bronią, wierność Bogu, Królowi i
          Ojczyźnie. Śmierć Rolanda jest wyidealizowana, ponieważ autor nadaje jej wręcz
          biblijny wizerunek
          • ewanka215 Re: Ja w ogole nie czytalem lektur - matura 5 21.12.06, 12:51
            > Przypominam, ze wg programu szkolnego "Piesn o Rolandzie" przerabiana jest tylk
            > o
            > fragmentarycznie.

            I tu się nie zgodzę, bo to wszystko zależy od polonistki :) Moja akurat była
            taka, że kazała przeczytać całość Pieśni o Rolandzie i jestem jej za to bardzo
            wdzięczna... Poza tym pokazywała nam, że warto czytać, nie tylko to co w kanonie
            lektur oowiązkowych, ale także literaturę dodatkową i zawsze doceniała
            odwoływanie się do literatury innej niż obowiązkowa. I nie bała się też nam
            powiedzieć, że jakaś lektura jest nudna czy nieciekawa i nasze odmienne poglądy
            też szanowała, ale najpierw wymagała przeczytania danej pozycji. No bo jak można
            sobie wyrabiać opinię o czymś czego się nie zna, a tylko słyszało...
            Generalnie zgadzam się z tym co piszesz w swoich postach :))) i oby więcej
            takich poglądów i maniaków dobrej literatury :)))
    • leni6 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 18:20
      > Jak sądzicie? Czy człowiek, który nie ma żadnego wykształcena w tym kierunku,
      > ani pedagogicznego, ani humanistycznego, ma prawo decydowac o takich sprawach?

      Nie to żebym uważała że Giertych ma racje w czymkolwiek, ale jako że ukończył
      prawo i historię to z pewnością ma wykształcenie humanistyczne i mozliwe że
      pedagogiczne też.
      • vombatus Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 18:33
        Jeśli chodzi o wykształcenie pedagogiczne Romana Giertycha, oto jego oficjalny
        życiorys: www.men.gov.pl/menis_pl/ministerstwo/giertych.php.

        Wygląda na to, że jego zasługi pedagogiczne ograniczają się do reaktywowania i
        przewodzenia Młodzieży Wszechpolskiej.
        • 4bsynt Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 18:51
          mnogość opinii w tym temacie mnie poraziła, podobnie jak tendencyjność i
          drobnomieszczaństwo przedmówców.

          Jan Paweł 2. Papież. napisał książkę. niech mi ktoś powie, jakie to ma
          znaczenie, że akurat kasztan Giertych wprowadza ja do kanonu lektur szkolnych?
          a skoro już lament się podniósł, że zła książka to może najpierw przydało by się
          uzasadnienie. otóż nie. najpierw przydałoby się te książkę przeczytać.

          kolejny wątek poruszał kwestię klucza na maturze. ludzie, proszę was. myślcie.
          kto sprawdzałby prace pisane o książkach spoza spisu lektur? no kto? każecie
          czytać wszystkim wszystko? to jeszcze głupsze niż głupie według was pomysły
          ministerstwa.

          swoja droga Kazek napisał, że zlecił katechecie opracowanie na religii ww
          książki. ciekawe. polonista. biblii też nie przerobiłeś bo nie jest pismem świeckim?

          no i teraz kwestia najważniejsza. jest rok 2006. polska. nie białoruś. nie korea
          północna. nawet nie rosja. nie wymagam od polonisty, żeby znał się na wszystkim,
          bo pewnie akurat zagadnienia systemów politycznych opisano w książkach papieża,
          ale ludzie prosze was, mamy demokracje. jej waznym elementem jest
          decentralizacja. co to znaczy? otóż minister zleca pewne działania ale nie
          decyduje o wszystkim sam. sa od tego ludzie, sa komisje, sa specjalisci.

          nie popieram niektórych zmian, co wiecej nie popieram wcale koalicji ani żadnego
          z jej członków, ale jeśli mam cokolwiek negować to brak debaty na temat lektur
          wśród uczniów. taka powinna być rola ministra G. w czasie keidy internet i inne
          śdrodki masowego przekazywania sa powrzechnie dostepne, przeprowadzenie
          rzetelnej ankiety i wyciagniecie wniosków byłoby dziecinnie łatwe.
          • turzyca Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 21.12.06, 03:24
            "kolejny wątek poruszał kwestię klucza na maturze. ludzie, proszę was. myślcie.
            kto sprawdzałby prace pisane o książkach spoza spisu lektur? no kto? każecie
            czytać wszystkim wszystko? to jeszcze głupsze niż głupie według was pomysły
            ministerstwa."

            Zdawalam nowa mature w 2002 roku. Moja polonistka zrobila papiery egzaminatora.
            Trzecia klasa, piszemy w ramach klasowki egzamin z nowej matury. Oddaje prace
            spokojna, bo wiem, ze napisalam dobra prace. Przy odbiorze okazuje sie, ze mam
            1,5 stopnia mniej niz zazwyczaj. Ide na konsultacje (obowiazkowy dyzur
            nauczycielski do zalatwiania spraw roznych) i pytam sie, o co chodzi. Po wzieciu
            klucza do reki i sprawdzeniu krok po kroku mojego wypracowania okazuje sie, ze
            za opis nastroju w balladach dostalam 1 punkt na 3. Bo uzylam synonimow czy
            wyrazen pokrewnych, a nie slow wyszczegolnionych w kluczu. I tak krok po kroku.
            Moja polonistka powiedziala mi wprost: to jest bardzo dobra praca, ale zgodnie z
            przepisami nie moge jej tak ocenic.
            Absurd.
            Zdalam mature na obydwu poziomach, za rozszerzony dostalam 10 pkt wiecej od
            podstawowego. Bo na rozszerzonym wiecej punktow przyznaje sie za swiadoma
            kompozycje, za poslugiwanie sie wiedza ogolna, za myslenie.
            To byl opis nowej matury widzianej oczami ucznia, ktory lubi czytac, ktory lubi
            sie uczyc, ale nie lubi zakuwac. Opis absurdu, ktory preferuje tepe zakuwanie
            zamiast myslenia i czytania.

            A teraz wprost do Twojego tezy:

            Przez wiele lat polonisci radzili sobie z ocena prac bez klucza, teraz tez moga.
            Ale rozumiem, ze nowa matura powinna byc wymierna i jednolita. Czy jest metoda,
            ktora premiowalaby oczytanie i myslenie? Jest. Po prostu nalezy stawiac inne
            pytania. Bo na pytanie o obraz milosci w tworczosci Mickiewicza moge
            odpowiedziec na podstawie lektur kanonowych, ale rownie dobrze na podstawie np
            mlodzienczych utworow Mickiewicza (swoja droga boskich!) i do tego brawurowo
            zestawic je z "Panem Tadeuszem". To samo pytanie mozna zawezic do obrazu milosci
            w Balladach.


            Pierwsze premiuje myslenie i czytanie, drugie premiuje zakucie bryku.
            • wampuka Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 27.12.06, 01:19
              Turzyco, też byłem jednym z tych "buntowników", na złóść Łybackiej zdawałem w
              2002 maturę wg nowych zasad (na szczęście polski mnie na maturze ominął za inne
              osiągnięcia). Moja MĄDRA polonistka zaokrąglała zasady klucza w sposób
              inteligentny, za synonimy dawała tyle samo punktów, co za słowa wyszczególnione
              w kluczu. Tu pies pogrzebany leży: da nauczycieli ówczesna nowa matura też była
              testem z czytania ze zrozumieniem... Nie wiem, jak to jest teraz, w tym roku
              maturę pisze moja młodsza siostra, przygotowuje ją ta sama kobieta, jestem
              dobrej myśli.
          • i_mejl Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 21.12.06, 14:23
            myślę że wypowiadając się na taki temat trzeba sprawdzić poprawność
            ortograficzną.... i nie chodzi mi tu o rzeczy typu literówki czy brak używania
            polskich znaków diakrytycznych ale o prawdziwy błąd ortograficzny typu:
            POWRZECHNIE.... jak tego można nie zauważyć????? ale to tak poza tematem :P
          • kazek100 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 21.12.06, 16:50
            4bsynt napisał:

            > mnogość opinii w tym temacie mnie poraziła, podobnie jak tendencyjność i
            > drobnomieszczaństwo przedmówców.

            jezeli razi Cie "tendecyjnośc" to Twoja opinia o Giertychu musi być jeszcze
            gorsza, niz moja. Az trudno uwierzyć. A z tym drobnomieszczaństwem to o co
            chodzi?

            > Jan Paweł 2. Papież. napisał książkę. niech mi ktoś powie, jakie to ma
            > znaczenie, że akurat kasztan Giertych wprowadza ja do kanonu lektur szkolnych?
            > a skoro już lament się podniósł, że zła książka to może najpierw przydało by
            si
            > ę
            > uzasadnienie. otóż nie. najpierw przydałoby się te książkę przeczytać.

            A czy ktokolwiek pisał, że to zła książka? Pisałem, że dla mnie jest obłędem
            wprowadzanie jej do kanonu lektur z JĘZYKA POLSKIEGO, który już dziś jest
            przeładowany (liceum obecnie trwa tylko 3 lata), a przy okazji mocno
            nieadekwatny do epoki, w której zyjemy. To, że Giertych ją wprowadza ma takie
            znaczenie, że to jego kolejna bzdurna decyzja. Jakkolwiek samą decyzję
            krtytykowałbym również, gdyby wprowzdił ją w życie ktokolwiek inny.

            > swoja droga Kazek napisał, że zlecił katechecie opracowanie na religii ww
            > książki. ciekawe. polonista. biblii też nie przerobiłeś bo nie jest pismem
            świe
            > ckim?

            Ale bzdury piszesz. Omawiam wymagane fragmenty Biblii jako dzieło literackie,
            tekst kulturu. Jako dzieło religijne omawia sobie kolega katecheta, założywszy,
            że akurat chce mu się przyjść do pracy. Biblia jest w kanonie kultury i
            literatury europejskiej, podobnie jak Iliada i Odyseja. Teksty Papieża w
            takowym kanonie nie są - z całym szacunkiem.

            wszystko to, co piszesz o decentralizacji, jest w ogóle nietrafione, bo akurat
            pod tym względem obowiązuje ścisła centralizacja - nazywa się ona "podstawą
            programową" i obowiązuje wszystkich. Trudno to sobie nawet inaczej wyobrazić.
            Debatę sam bym chętnie widział, ale Giertych i debata? Nie żartujmy.
          • kazek100 Re: Kazku, czy jest takim ignorantem, czy udajesz 21.12.06, 17:09
            bronisławie, Twoja arogancja nie robi na mnie specjalnego wrażenia, bo na forum
            to niestety codzienność, ale uwierz mi, że lepiej jednak wyróżniać się
            pozytywnie, niż zniżać do nagorszego typu dyskutantów.

            Tak czy owak - Twoje argumenty są "porażające" ;-)) I Niestety Giertychowi
            robią niedźwiedzią raczej przysługę. Skoro humaniści to jedna wielka rodzina i
            nie trzeba być specjalistą w danej dziedzinie, to ja chętnie wyprodukuję jakiś
            fragmencik prawa karnego albo chciażby podstawę programową z historii. Że się
            nie znam, to wg Ciebie nie problem, bo też jestem humanistą.

            Może lepiej nazywajmy Papieża Janem Pawłem, bo jako Wojtyła - pisarz i
            dramaturg, to niestety akurat się na szczyty nie wzniósł i nie na tym polega
            Jego wielkość. Literaturą zajmował się "amatorsko", chwała mu za to, ale nie
            wygłupiajmy się poszukiwaniem literackiej wartości tam, gdzie jej akurat
            specjalnie nie ma, bo tego rodzaju Osobowość nie potrzebuje bałwochwalczych
            zachwytów. Mam nadzieję, że nie uważasz JP II za kandydata do Oskara, bo kiedyś
            tam amatorsko zajmował się teatrem? Wybacz, ale tego rodzaju "hołdy" to w
            istocie kpina z wielkości i nas dwóch to chyba tylko Ty nie szanujesz tego
            człowieka.

            Jeżeli myślisz, że wyzwiska wzmacniają siłe Twojej argumentacji, to do boju!
            Zaręczam Ci, że czytam to z przyjemnością, bo lubię obserwować, jakich to
            obrońców ma wszechminister.
        • qwardian Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 19:27
          vombatus napisał:

          > Wygląda na to, że jego zasługi pedagogiczne ograniczają się do reaktywowania i
          > przewodzenia Młodzieży Wszechpolskiej.

          Więc przyznajesz, że to spory sukces, bo jego samego zawiódł aż na fotel
          ministra edukacji. Innym wystarczył skrócony kurs aktywu partyjnego PZPR i jak
          w przypadku Wiatra, którego życiorys na google zaczyna się od:

          "Profesor Jerzy Wiatr był jednym z głównych i najbardziej zasłużonych ideologów
          i propagandzistów PZPR. Tytuł magistra otrzymał na UW w 1954 r., ..."
          • turzyca Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 21.12.06, 03:28
            Google nie jest zrodlem. A jesli juz cytujesz to podaj, ze cytujesz za "nasza
            witryna", ktora publikuje artykul z "Naszsego Dziennika" z 24 maja 2003 roku.

            Czy mam przytoczyc co lewacy pisza o Giertychu? Poziom bedzie taki sam.


            Chyba ze "Nasz Dziennik" zostal polskim Larousse'em...
    • mrws Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 18:38
      Skończyłem liceum (4 letnie) przed trzema laty, więc jeszcze nie zatarła się
      moja pamięć na temat lektur. Po pierwsze to chyba rzeczą oczywistą jest, że
      każdy odbiera literaturę w sposób bardzo osobisty i nigdy nie uda się ułożyć
      listy obowiązkowych lektur tak, by wszystkich zadowoliła. Ja np. uwielbiam
      "Lalkę", a nie lubię "Władcy pierścieni" i nic na to nie poradzę.
      Mimo wszystkich wad tego rozwiązania uważam, że lista lektur obowiązkowych
      powinna istnieć, bo ludzie potrzebują pewnych wspólnych doświadczeń do których
      będą mogli się odwołać i używać wspólnego kodu w komunikacji. Inaczej: pewne
      minimum każdy powinien posiąść.
      Taka lista z pewnością była, jest i będzie zawsze dyskusyjna. Dlatego decyzji
      nie powinno się zostawiać politykom, ale wybitnym nauczycielom, pisarzom i
      artystom.
      I jeszcze jedna sprawa. "Ferdydurke" dla mnie osobiście było najmądrzejszą
      książką jaką przeczytałem w liceum, a czytałem sporo. Nie jest banalna, zmusza
      do refleksji i odejścia od schematów. Skreślenie jej z powodów przekonań
      ministra jest oczywistym skandalem. "Pamięć i tożsamość" nie jest arcydziełem
      literackim, a przy tym niesie bardzo oczywistą treść. Ja nie znalazłem w niej
      nic co mogło by ją predysponować do znalezienia się na liście obowiązkowych lektur.
      Dlatego wielkie gratulacje dla polonisty, który kazał ją przerobić katechecie! :-)
      Dziękuję za uwagę.
    • drogibronislaw Kazku, czy jest takim ignorantem, czy udajesz? 20.12.06, 19:01
      Giertych, baranku, ukończył historię (królowa nauk humanistycznych) z
      specjalizacją nauczycielską (przygotowanie pedagogiczne) i prawo - też jakby
      kierunek humanistyczny... Sam nie jestem entuzjastą R. G., ale jak czytam
      takich baranów, to jestem po stronie Romka. A Wojtyła, tłuczku, to nie tylko
      teolog, ale i znany poeta, dramaturg, i filozof tłumaczony na główne języki
      świata. Nie nie wiesz, to nie pi...!
      • ania_i_marek Re: Kazku, czy jest takim ignorantem, czy udajesz 20.12.06, 19:19
        A ty już musisz obrażać. Nie mogłeś się obejść bez osobistych wycieczek? A
        szkoda, bo pozbawione tego, twój post miałby większą wartość, a tak czytając od
        razu chce się skończyć, myśląc: kolejna osoba, która bez obrażania innych nie
        może się obejść...

        nie pozdrawiam.
        • drogibronislaw Pachnie mi takąś obłudą: nie razi nikogo, gdy jaki 21.12.06, 00:18
          ś ignorant pisze pierdoły na temat osoby, której życiorys jest powszechnie
          znany albo przynajmnie powszechnie dostępny (internet!) a raz Ciebie/Was, gdy
          ktoś demaskuje dosadnie te bzdety. Można i tak.
          Pozdrawiam!

          Pewien kataolicki "fanatyk", "oszołom", fizycznie broniący papieża przed
          różnej maści wolnomyślicielami, komunistami etc. napisał "Odpowiednie dać
          rzeczy słowo!" - Może warto sobie niekiedy sobie o tym przypomnieć i to rozważyć
          • kiciiaa Re: Pachnie mi takąś obłudą: nie razi nikogo, gdy 21.12.06, 08:51
            też nie lubię, kiedy się kogoś obraża takimi słowy jakie uzyłeś
            co do twoich poglądów, hmm...
            widzisz, dla mnie dobry minister edukacji powinien byc przede wszystkim
            pedagogiem, człowiekiem, który umie wychowywać, a potem historykiem, bo na
            studiach historycznych raczej nie można nauczyć się, jak dotrzeć do młodzieży i
            wyprowadzić ją na ludzi. o czymś takim, że wskazane byłoby jakieś doświadczenie
            na polu edukacyjnym, już nie wspominam. a prawo? ja jestem prawnikiem. od razu
            Ci powtórzę słowa jednego z moich profesorów, bodajże na pierwszym wykładzie z
            prawoznawstwa "Prawo, prosze państwa, to nie studia humanistyczne, prawo to
            prawo, a jesli już koniecznie musicie je jakoś klasyfikować, pomyslcie raczej o
            naukach społecznych" - po 5 latach studiów i (krótkiej jeszcze wprawdzie, ale)
            praktyce, zgadzam się z nim w pełni.
            a co do papieża. z całym szacunkiem dla karola Wojtyły, jako papież był wzorem
            dla wielu katolików (choć nie wszystkich), jako człowiek, był godny
            naśladowania, ale jako pisarz juz niekoniecznie. Owszem, nie pisał źle, ale
            według mnie w kanonie lektur powinny znaleźć się pozycje wybitne, niosące w
            sobie coś ponadczasowego i uniwersalnego, coś z powodu czego ksiązkę się
            zapamiętuje.
            w literaturze Karola Wojtyły tego akurat nie znalazłam. i nie jest to krytyka
            niekonstruktywna. ja na przykład proponowałabym zamiast książek papieża "Wahadło
            Foucauldt'a" Umberto Eco. Albo "hańbę" Coetzera. To jest literatura wybitna.
            bez podloża ideologii, jaką próbuje się nam narzucać...
            pozdrawiam
            • drogibronislaw Re: Pachnie mi takąś obłudą: nie razi nikogo, gdy 21.12.06, 12:49
              A może jeszcze "BraVO gIRL", "Filipinka", "Pani domu" - tam to jest rezerwuar
              ponadczasowych problemów: jak zrobić szybko fajową fryzurę?, jakm z kija zobić
              szafę, jak przygotować biust na wiosnę, aby było sexy?,no i jak zrobić, żeby
              nie zrobić z koleżanką/ kolegą...
              • ewanka215 Re: Pachnie mi takąś obłudą: nie razi nikogo, gdy 21.12.06, 13:36
                No wiesz... jeżeli porównujesz twórczość Umberto Eco do "Bravo Girl" to
                gratuluję wiedzy... To najlepiej świadczy, że nie warto z Tobą o niczym
                dyskutować...
            • forumkiller1 Dobry min edukacji 23.12.06, 01:14
              Dobry min edukacji powinien byc dobrym menadzerem, zarzadca, przywodca z wizja.
              Do tego powinien jak kazdy dobry menadzer umiec korzystac z rad specjalistow z
              danej dziedziny (tu: pedagogiki i polonistyki) aby efektywnie wdrozyc sensowne
              pomysly zmian. A ze obecny MEN ani do jednej grupy ani do drugiej sie nie
              zalicza to inna sprawa.
      • illiterate Re: Kazku, czy jest takim ignorantem, czy udajesz 20.12.06, 20:44
        Alez drogi tluczku - pytanie, czy filozof, poeta i dramaturg Wojtyla bylby w
        ogole tlumaczony na cokolwiek, gdyby nie byl papiezem.
        • drogibronislaw Z tego, co mi wiadomo jego niektóre prace 21.12.06, 00:12
          były tłumaczone przed wyborem na papieża. Oczywiście można pytać, czy byłyby
          wydane, gdyby nie był kardynałem, a po tem: gdyby nie został biskupem, a potem:
          profesorem filozofii, a potem: gdyby ...
          • bingo44 Re: Z tego, co mi wiadomo jego niektóre prace 21.12.06, 10:04
            Otóż to ..... idziesz w dobrym kierunku. Gdyby był jakimś tam mało znanym
            Karolem W. jego dzieła może nawet by i ktoś wydał, niewykluczone, że ktoś by ze
            dwa przetłumaczył, ale czy jest mozliwe, że mogłyby trafić do szkół jako
            lektury ?
    • ihateschool Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 19:25
      moim skromnym zdaniem niech giertych wali ile wlezie tych swoich wymysłów co do
      książek. Jak byłem w liceum czytałem WSZYSTKO INNE NIZ OBOWIĄZKOWE LEKTURY.
      Lektur nikt nie czyta. A nową maturę zdałem z polaka podsawowego na 63% bez
      przeczytania jakiejkolwiek lektury do końca. Trafiłem na "Potop", miałem fart,
      bo nie traktowałem tej książki jako lekturę tylko fajną powieść przygodową i
      czytałem ją sobie bez rozbierania na podnioty, co poeta miał na myśli itd.
      Głupim fartem przeczytałem ją w gimnazjum. Lektury trzeba olać. Tak dla zasady.
      Im więcej wśród nich kwiatków qwertycha tym lepiej dla ucznia:)
      • 4bsynt Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 20.12.06, 19:33
        tak czytałeś jak teraz piszesz.
      • an_anya_ya Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 27.12.06, 10:33
        a mi sie zawsze wydawalo ze Sienkiewicz byl powiesciopisarzem a Potop to
        powiesc... a tu prosze - poeta.... jednak faktycznie chyba tylko spales na
        polskim :D
    • unsatisfied6 zmienić bieg historii Polski 20.12.06, 21:41

      cytat:
      Trzeba sięgnąć do samych podstaw tej "filozofii zła"(Kartezjusza). Czytamy u
      Jana Pawła II: "W ciągu lat zrodziło się we mnie przeświadczenie, że ideologie
      zła są głęboko zakorzenione w dziejach europejskiej myśli filozoficznej. (...)
      Aby lepiej naświetlić ten problem, trzeba wrócić jeszcze do okresu przed
      oświeceniem, a przede wszystkim do tej rewolucji, jaką w mysleniu filozoficznym
      dokonał Kartezjusz. Cogito, ergo sum - myslę, więc jestem, przyniosło
      odwrócenie porządku w dziedzinie filozofowania.. W okresie przedkartezjańskim
      filozofia, a więc cogito (myślę), czy raczej cognosco (poznaję), była
      przyporządkowana do esse (być), które było czymś pierwotnym. Dla Kartezjusza
      esse stało się czymś wtórnym, podczas gdy za pierwotne uważał cogito"
      www.krajski.com/910artoz.htm
      koniec cytatu
      -----------------------------------------------------------------------------

      powyższy wywód ma sens w kontekście filozofii Charlsa Eisensteina i Charles
      Eisentein podał filozofię kartezjańską jako przykład krytykując wszelkie
      filozofie a głównie język , a nie jako praprzyczynę nazizmu i komunizmu
      w Europie . Charles Eisentein - twórca tego argumentu nie twierdzi że trzeba
      cofnąć się do filozofii średniowiecza ( to oznaczałoby powtórkę z historii ,
      a nie ewolucję ) , ale uważa że należy baczniej zwracać
      uwagę na język , który wg niego jest narzędziem niewoli człowieka .

      absurdalnym jest uproszczenie filozofii Eisenseina zastosowanym w lekturze
      "pamięć i tożsamość" , że Kartezjusz jest przyczyną nazimu i komunizmu .
      absurdalniejszym jest proponowanie do powrotu filozofii św Tomasza i negowanie
      wszystkich innych wartości i zdobyczy ludzkości od czasów oświecenia .

      lektura ta może zmienić bieg historii Polski - cofnąć ją o kilkaset lat .
    • amanasunta53 Tragedia. Nie ma Gretkowskiej ani Masłowskiej! 20.12.06, 23:04
      Ten wredny endecki Gertych.Ale są ksiązki zm.Jan Pawła II.Tragedia narodowa.
      • turzyca Re: Tragedia. Nie ma Gretkowskiej ani Masłowskiej 21.12.06, 03:49
        Chcialabym zobaczyc polonistke przerabiajaca Maslowska... :D
        Ale przezyje bez tego widoku.
        Czy z wielu utworow Karola Wojtyly (bo wbrew pozorom to nie sa utwory Jana Pawla
        II, swoja droga encyklike Evangelium Vitae JPII w liceum w ramach zajec
        czytalismy, warto bylo) ten wybrany jest najlepszy, najbardziej reprezentatywny?
        Smiem watpic.

        Ale duzo bardziej szkoda, ze nie ma Gombrowicza, ktory jest bardzo trudny, ale
        bardzo potrzebny, a do tego zbudowal nieco kodu kulturowego naszej, polskiej
        kultury. Bez "Ferdydurke" "upupianie" i "dlaczego Slowacki wielkim poeta byl"
        jest nieczytelne.
        Zal ze tak malo poezji wspolczesnej. Tony wierszy i tony analiz ;) ale dzieki
        temu duzo lepiej rozumiem, to co teraz czytam dla przyjemnosci.
        Zal ze tak malo literatury wspolczesnej. Ja (stare liceum) czytalam Mrozka, moja
        mlodsza siostra (nowe liceum) nie. Lektury ktore nami wstrzasaly (i wowczas byly
        poza kanonem): Marquez, Steinback, Salinger nie pojawily sie w kanonie. Szkoda,
        bo pamietam jak burzliwie o nich dyskutowalismy i wiem, ze gdybym sama te
        ksiazki przeczytala, zrozumialabym duzo mniej.
        • unsatisfied6 delikatnie powiedziane 21.12.06, 08:45
          turzyca napisała:


          > Czy z wielu utworow Karola Wojtyly (bo wbrew pozorom to nie sa utwory Jana
          Pawl
          > a
          > II, swoja droga encyklike Evangelium Vitae JPII w liceum w ramach zajec
          > czytalismy, warto bylo) ten wybrany jest najlepszy, najbardziej
          reprezentatywny
          > ?
          > Smiem watpic.

          "pamięć i tożsamość" jest zaprzeczeniem prac Karola Wojtyły .
          to nie jest praca Karola Wojtyły .

          co wspólnego ( oprócz tego co napisałem poprzednio ) ma rodział 8 "pamieć i
          tożsamość" z jego encykliką i pracy . w rozdziale 8 , w kontekście wolności ,
          treść lektury porusza sprawę pracy - nieczytelne mixtum compositium ( miszmasz )
          z wieloma łacińskimi wyrazami o wielkim "wysiłku kościoła katolickiego" w
          zdefiniowaniu pracy , jednakże bez żadnej puenty zbieżnej z oceną Karola
          Wojtyły w encyklice o pracy :

          "Mimo to niebezpieczeństwo traktowania pracy ludzkiej jako sui generis „towaru”
          czy anonimowej „siły” potrzebnej dla produkcji (mówi się wręcz o „sile
          roboczej”), istnieje stale, istnieje zwłaszcza wówczas, gdy całe widzenie
          problematyki ekonomicznej nacechowane jest przesłankami ekonomizmu
          materialistycznego.
          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html
          cała encyklika o pracy jest zupełnie inna niż treści dotyczące pracy
          ujęte w "pamięć i tożsamość" .
    • unsatisfied6 jakie odnoszę wrażenie 21.12.06, 10:19
      wydaje mi się , że nikt z rozmówców nie przeczytał nawet jednego rozdziału
      książki "pamięć i tożsamość" , włącznie z tymi , którzy twierdzą , że
      ta książka powinna znaleźć się w spisie lektru obowiązkowych .
      nie dziwię się - jest to lekko powiedziawszy niemiła lektura dla
      tych co szukają prawdy i piękna jak i dla tych co szukają prawdziwego
      sensu chrześcijaństwa - chrześcijaństwo to wspólnota , a nasza wspólnota ma
      tyle wspólnego ze wspólnotą w naszych realiach co wspólnota wilków mieszkająca
      pod jednym dachem ze wspólnotą baranów .

      nazwałbym tę książkę słowotokiem , a nie żadnym dziełem literackim .
      uważam , że Karol Wojtyła nie mógł przy zdrowych zmysłach napisać
      coś takiego . lektura jest bardzo nieprzyjemna do czytania
      z dużą ilością łacińskich wyrazów i odnoszenia się do wielu filozofów
      z całego okresu historii dziejów człowieka , bez jednakże żadnej wyraźnej
      peunty oprócz tego , że należy powrócić do filozifii średniowiecza i odrzucić
      wszystkie idee oświecenia różne od neotomizmu .

      oprócz wielu innych nadużyć , książka traktuje ludobójstwo II wojny światowej
      na równi z antykoncepcją -to są szczyty nadużycia autorytetu Papieża w robieniu
      siana w głowach Polaków .

      dlaczego ja czytałem tę książkę - bo wybrano ją na lekturę obowiązkową dla
      moich dzieci . czy jest to zmarnowanie czasu ? w pewnym sensie tak - przebrnąć
      przez ten miszmasz nie jest żadną przyjemnością . książka nie ma nic
      wspólnego z interesami naszej ojczyzny - książka artykułuje interesy Watykanu
      i interesy bogatych krajów wobec Polaków , narzucając Polkom średniowieczny
      fundament pod ich dyskuje społeczną i komunikowanie się - tworzy "wspólnotę
      wyobrażoną" na iedach kościoła katolickiego z czasów inkwizycji tworząc
      podwaliny nędzy i zacofania przyszłości naszego narodu .
      • unsatisfied6 droga Jezusa 21.12.06, 10:59
        unsatisfied6 napisał:

        > książka nie ma nic
        > wspólnego z interesami naszej ojczyzny - książka artykułuje interesy Watykanu
        > i interesy bogatych krajów wobec Polaków , narzucając Polkom średniowieczny
        > fundament pod ich dyskuje społeczną i komunikowanie się - tworzy "wspólnotę
        > wyobrażoną" na iedach kościoła katolickiego z czasów inkwizycji tworząc
        > podwaliny nędzy i zacofania przyszłości naszego narodu .

        droga Jezusa nie jest tym co eksponuje kościół katolicki wyraźnie
        manifestowanym w lekturze "pamięć i tożsamość" .

        Jezus jest przykładem dla tych co szukają prawdy , która jest związana z Bogiem
        w przypadku wierzących . Jezus nie oddał życia za nic - oddał ją za prawdę
        w którą wierzył . dał przykład odwagi , której nie widać prawie wcale
        naszym "chrzecijańskim" państwie katolickim , a raczej dostrzega się na
        codzień pokorzonie się przed obłudą i kłamstwem i lęk przed konsekwencjami
        wyartykułowania swoich racji . pokora , do której nawołuje kościół katolicki nie
        ma nic wspólnego z pokorą Jezusa , a raczej w konsekwencjach braku "pokory"
        wobec poszukujących prawdy i sprawiedliwości dostrzec można w naszej
        wspólnocie postawę faryzeuszy taką , jaką prezentowano za czasów Jezusa wobec
        Człowieka , który do śmierci nie ukorzył się przed fałszem jego czasów .
      • unsatisfied6 jakie odnoszę wrażenie 21.12.06, 13:58
        mam wrażenie , że to są tylko pozory dyskusji - ta rozmowa nie
        prowadzi do niczego konstruktywnego .

        powiedziano tak wiele na różne tematy, a tak mało na temat lektury , że
        nic nie wskazuje na to , by istniały jakieś podstawy do zniesienie tej
        książki z listy lektur .
      • unsatisfied6 prawda jest naga 21.12.06, 14:12
        prawda jest naga , a każdy stara się ustroić swoje racje w słowa , które
        przysłaniają prawdę . im więcej słów , tym mniej wyraźny obraz prawdy .

        prawda to nasza intuicja , język zakodowany przez nautrę lub Boga ,
        coś może na kształt lingua adamica . intuicja prowadzi nas do poznania
        prawdy ale ze względu na grzech pierworodny , lub jak to sobie inaczej
        zwał , zarówno ci co prawdę chcą poznać i światu oznajmić jak i ci którzy
        chcą ją ukryć przed światem , używają metod niedoskonałego języka - zwyciążają
        ci , którzy prawdę chcę ukryć , aż do czasu następnego etapu ewolucji języka .

        taka mniej więcej prawda jest w tym co zostało skopiowane z prac
        Charlsa Eisenteina i zapożyczone przez autora książki "pamięć i tożsamość" .
    • wysoki-brunet Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 21.12.06, 14:10
      Zgadzam się, kazek100.

      Giertych nie jest odpowiednią osobą do rekomendowania książek, co dopiero do
      ustalania spisu lektur.
      Sam spis lektur jest dziwnym pomysłem, ale cóż - szkoła to forma edukacji
      stadnej, innego wyjścia nie ma. Od 16 roku życia można szkołę rzucić i skończyć
      z gó..arskim psioczeniem. Ale nie w tym rzecz.
      Jeśli już mamy spis lektur, to wypadałoby postarać się, aby zawierał pozycje,
      które najsilniej wpływają na kulturę. Kto to ma robić, kto ma spis ustalać?
      Moja propozycja: jury - jakiś pedagog, krytyk literacki,
      wykształcony "kulturoznawca", a wszyscy humaniści.
      Ale Giertych, na zaściankową modłę, ma zamknięty łeb. Nie lubi różnic,
      denerwują go. Potrafi korzystać jedynie z rad doradców, którzy radzą po jego
      myśli.
      To taka polska amatorszczyzna.
      Sam ustalę listę lektur - co mi inni będą truć, też umiem czytać.
      Sam narysuję logo - na co mi firma graficzna, co to, ja nie umiem?
      Sam bym lepszy obraz namalował, sam bym lepiej napisał, lepiej bym to
      powiedział, zrobił i tak w nieskończoność.

      No i klops, panie Giertych - znaj proporcjum mocium panie. Trzeba było przy
      tych lekturach kogoś się poradzić. Może choćby uczniów? Ale tym zawsze można
      nakazać klęczeć na grochu.
    • alek12-13 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 21.12.06, 19:45
      Na początku swej wypowiedzi chciałem podkreślić dwie rzeczy,a mianowicie :
      1.Inni, starsi użytkownicymogą nie uznać mojej "wypowiedzi" ponieważ jestem
      jeszcze w młodym wieku.
      2.Z góry przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne.
      Minister Giertych wprowadził wiele zmian w naszej edukacji ale lektury o "takiej"
      tematyce to przesada ! Przecież można zwiększyć liczbę lekcji religi których
      jest
      zdecydowanie za mało. w mojej szkole niestety
      mało lektur, ja też nie czytam niekturych lektur ponieważ są bezsensowne np.
      "ten obcy" dlatego jestem za zmianą spisu lektur, ale po przeczytaniu postu
      kogoś o nicku "kazek100"
      już wiem że minister edukacji nie powinien się za to brać.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Nieważne co jest w spisie 21.12.06, 21:19
      Ważne, że wprowadził go Giertych - a to już samo w sobie jest wystarczające,
      żeby to sflekować.
      No i ta dziwna alergia na Papieża - dość charakterystyczna dla sporego odłamu
      klienteli Gazety Wyborczej.
      • unsatisfied6 alergia na dyskusję nie na temat 21.12.06, 22:26
        dziedzicznacytadelafinansjery napisał:


        > No i ta dziwna alergia na Papieża - dość charakterystyczna dla sporego odłamu
        > klienteli Gazety Wyborczej.

        na gazecie wyborczej mniej wycinają moje wątki niż na forach katolickich ,
        dlatego wolę tutaj pisać .

        alergii na Papieża nie mam - czytałem kilka jego encyklik i przeczytałem
        rzekomo napisaną przez niego "pamięć i tożsamość" . obawiam się , że
        ty masz alergię do czytania i do desygnatu słowa "ojczyzna" ,której dziedzictwo
        intelektualne oddajesz w ręce inkwizycji "dziedzicznejcytadelifinansjery" ,
        której kościół katolicki od wieków służy dzieląc się zyskami .

        pomyśl trochę co znaczy słowo ojczyzna i patriotyzm i przeczytaj książkę o
        której dyskusja . Jan Paweł II nigdy nie proponował Polakom by cofnęli
        się do metod myślenia ze średniowiecza , a ta książka do tego nawołuje .

        czytałeś tę książkę , czytałeś encykliki Jana Pawła II ?
        obawiam się , że nie .

        jeżeli ty jesteś reprezentatywnym przedstawicielem inteligencji w Polsce , biada
        naszemu narodowi - wystarczy im powiedzieć "Papież powiedział..." a
        brzmi to w ich uszach jak głos samego Boga , potwierdzenie Giertycha
        jak "amen" w pacieżu . chociaż Papież mówił co innego , do nich nie dociera ,
        bo go nie czytali ani nie słuchali , a tylko usłyszeli jakiej pojedyńcze
        zdania , które usłyszeć chcieli .

        wiele na tym forum wątków odnośnie propozycji zmian w edukacji - ciebie
        nie widziałem w tej dyskusji .
    • kwakwarakwa Ferdydurke? To dzieło złe samo z siebie 21.12.06, 21:50
      jawnie wyśmiewa profesora Pimkę, których niestety mnóstwo w szkolnictwie, a na
      których ma się opierać model edukacji wg. jaśnie oświeconego ministra.
      W tym modelu szkoła nie potrzebuje takich Gałkiewiczów, których nie zachwyca, a
      ma zachwycać... choćby nawet "twórczość" pana K.W.
      Gałkiewiczowi stawia się pałkę, bo Gałkiewicz nie ma myśleć, Gałkiewicz ma
      zdawać testy kompetencji, nie dyskutować, ruki pa szwam, Ruhe, Ordnung und
      Disziplin! Profesorami Pimkami ma stać szkolnictwo, takimi lepiej się steruje,
      posłuszeństwo przede wszystkim. Szkoła prof. Pimki ma wypuszczać element
      jednorodny moralnie, uśredniony w duchu wszechpolskim, żadnych tam
      zmanierowanych lektur, jakiegoś mącenia w głowach młodzieży! żadne tam "dzieła",
      które sieją zamęt i skłonności do anarchii w młodych głowach!
      Stanisław Staszic (zresztą ksiądz) mawiał, że "takie będą Rzeczypospolite, jakie
      młodzieży chowanie". Ostatni to był ksiądz, który gadał do rzeczy. Nic dodać nic
      ująć.
    • maaax wykształcenie ministra 22.12.06, 10:08
      Jak sądzicie? Czy człowiek, który nie ma żadnego wykształcena w tym kierunku,
      > ani pedagogicznego, ani humanistycznego, ma prawo decydowac o takich sprawach?
      --
      a ty, dziubdziusiu, jakie masz wykształcenie? bo Giertych , oprócz dyplomu
      prawnika, ma także dyplom mgra historii ,specjalnośc nauczycielska
    • malakobietka stad niechec do czytania... 22.12.06, 10:19
      drogi Kazku100 zgadzam sie z toba. sama pamietam moja niechec do czytania
      dzieki wspanialym lekturom szkolnym. szkoda ze wielu ludzi nigdy nie poznaje co
      to znaczy wciagajaca ksiazka i maja jedynie doswiadczenia ze wspanialymi
      gniotami zwanymi lekturami szkolnymi...
      • kathy83 Re: stad niechec do czytania... 22.12.06, 11:47
        Przepraszam, Kochanowski, Mickiewicz, Prus, Norwid, Słowacki, Witkacy to gnioty???
        "Lalka" , "Dziady" to gnioty???? Nie rozumiem.
    • unsatisfied6 gdzie znajdę recenzje tej lektury 22.12.06, 12:14
      chciałbym znaleźć recenzje lektury "pamięć i tożsamość" ludzi spoza kościoła
      katolickiego .

      recenzje , które znajduję na internecie oceniają książkę 6/6 - trochę trąci mi
      to propagandą , a nie rzetelną oceną recenzentów , którzy wszyscy jak jeden
      stawiają lekturze najwyższą notę .
    • emisia2 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 22.12.06, 12:51
      Gdzie mogę znaleźć to rozporządzenie? Na stronie MENu nie ma, więc może to
      tylko projekt? Słyszałam o pomysłach R.G., ale z tym rozporządzeniem się nie
      spotkałam, proszę o link lub podpowiedź, gdzie tego dokumentu szukać?
    • konrado5 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 22.12.06, 17:05
      "Ferdydurke" jest jedną z nielicznych ciekawych lektur w Liceum. Nie jest trudna
      do zrozumienia.
      • orchid11 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 22.12.06, 22:02
        hmmm...syn w szkole ma katechetke-zwolenniczka giertycha jakich mało. powstawiała całej klasie uwagi ze to ze przeczytali harrego pottera. paranoja
        • sayitan Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 25.12.06, 19:56
          jednym słowem idiotyzm-uwagi za czytanie fantastyki...
      • eryk2 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 22.12.06, 23:10
        Milczeć!
        Właśnie w programie JO Rafała A. Ziemkiewicza miłościwie panujący w PR Marcin
        Wolski ogłosił, że to Sienkiewicz jest kluczem do polskości i należy
        bezwzględnie w szkole czytać Sienkiewicza, nauczać Sienkiewicza, zachwycać się
        Sienkiewiczem (Gałkiewicz dostanie pałę za niezachwycanie się!). Nie wiem, czy
        MW tak już kompletnie zdurniał na starość, czy drwi sobie jak wtedy, gdy był
        satyrykiem...
        W dodatku RAZ zadekretował, że język Gombrowicza został przejęty przez "ludzi
        zeszmaconych w latach stalinowskich". To wyjaśnia sprawę - Witold Gombrowicz,
        kosmopolita i homoseksualista, został ostetcznie zdemaskowany. Ave Kaczor!
    • kawka74 Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 23.12.06, 00:13
      > Jak sądzicie? Czy człowiek, który nie ma żadnego wykształcena w tym kierunku,
      > ani pedagogicznego, ani humanistycznego, ma prawo decydowac o takich sprawach?

      decyzja o tyle nietrafiona, że książka jest raczej mierna, a jej zasadniczym
      atutem jest nazwisko autora
      nie tędy droga
    • szatrang Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 23.12.06, 08:49
      Giertych odejdzie w końcu ale bałagan po sobie pozostawi. Jak na razie walka z
      nim jak i z całym rządem to tak jak walka z wiatrakami. Pewnie 2 i pół roku
      jeszcze trzeba będzie wąchać te kupe.
    • zarowska Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 24.12.06, 18:30
      To wstyd i odraza dla całej oświaty. Wszechpolski minister nie loczy się z
      POLSKĄ szkołą. Ma w głębokim poważaniu zdanie prawdziwych pedagogów, młodzieży
      i ich rodziców. Dumny ze swoich pomysłów, które stawiają go poza ramami
      ewolucji człowieka, jest na zamiutkim końcu " robaków". Jak chce niech swoim
      dzieciom tłoczy w głowę książki kościelnych autorów.
    • szatrang Re: Spis lektur wg Giertycha już obowiązuje! 25.12.06, 09:43
      Giertych chce po prostu namącić zanim z hukiem wyleci na zbity pysk z tego rządu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka