kazek100
19.12.06, 20:02
Dziś do szkoły, w której pracuję, dotarło rozporządzenie Giertycha o zmianie
spisu lektur...
Rzecz żenująca w sposób absolutny. Co ma książka Papieża do literatury
polskiej? Czy jest mądre, że najnowsza ksiązka z literatury światowej,
istniejąca w podstawie programowej, została napisana... 52 lata temu? Czy nie
należałoby coś z tym zrobić, zamiast narzekać, że "Polacy nie czytają"?
Nieważne - wszechminister wprowadza do spisu lektur książki Papieża!
Jak sądzicie? Czy człowiek, który nie ma żadnego wykształcena w tym kierunku,
ani pedagogicznego, ani humanistycznego, ma prawo decydowac o takich sprawach?