Dodaj do ulubionych

czesne 20 tys $ rocznie

29.12.06, 21:52
mamy szkoły w Polsce , które prowadzone są kompletnie innym systemem
nauczania .

są one z pozoru prywatne . z pozoru , bo kogo stać na czesne w wysokości
takiej , jakie jest w najlepszych uniwersytach - czesne nie całkowity koszt.

brakuje inicjatywy tworzenia szkół o takich metodach ? skoro takich
nie ma może brakuje chętnych , którzy chcieliby zapłacić za lepszą szkołę ?
oczywiście zapłacić , ale w miarę rozsądku - powiedzmy 1 tys zł miesięcznie .
skoro są szkoły prywatne utrzymujące się za czesne 400 zł miesięcznie ,
to z pewnością szkoła za czesne 1 tys zł byłaby w stanie się utrzymać i
jeszcze nieźle zarobić - jaka jest przyczyna , że nie ma szkół prywatnych
w których uczonoby wg systemu "szkoły prywatnej" praktycznie niedostępnej
dla nikogo ze względu na nieralne czesne w wysokości 20 tys $ ?

mogę się mylić co do wysokości czesnego - informacje uzyskałem od
znajomych Amerykanów przebywających w Polsce .
Obserwuj wątek
    • danuta49 Re: czesne 20 tys $ rocznie 29.12.06, 22:28
      W szkole przy ambasadzie USA w Warszawie (Konstancin) jest takie
      czesne.Pracownikom placówek czesne opłaca rząd(podatnik)USA bądź innych
      krajów.Inni płacą sami i jest ich sporo - to snobizujący się zamozni Polacy.
      Żeby było smieszniej to oni poza czesnym jeszcze kupę forsy na korepetycje
      wydają;-)
      • unsatisfied6 interesuje mnie części zdania 29.12.06, 22:31
        danuta49 napisała:

        > Pracownikom placówek czesne opłaca rząd(podatnik)USA bądź innych
        > krajów.

        z częsci zdania "opłaca czesne podatnik USA bądź innych krajów" interesuje
        mnie szczególnie , jakich innych krajów ? czy Polska zalicza się
        do "innych krajów" ?
        • gdabski Re: interesuje mnie części zdania 29.12.06, 23:24
          Polska nie ma w Polsce placówek dyplomatycznych, więc...

          /Gdabski
          • unsatisfied6 Re: interesuje mnie części zdania 29.12.06, 23:40
            gdabski napisał:

            > Polska nie ma w Polsce placówek dyplomatycznych, więc...
            >
            > /Gdabski

            nie ma za granicą , gdzie też są takie szkoły i czesne również bardzo
            wysokie ?

            zresztą nie w tym problem - jakie istnieją przeszkody dla tworzenia
            podobnych szkół jeżeli już nie publicznych , to przynajmniej prywatnych ,
            które stosowałyby program zbliżony do programu tej szkoły ?
            • daktylek Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 00:01
              prawne - w tym Konstytucja RP.
              • unsatisfied6 Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 00:02
                daktylek napisał:

                > prawne - w tym Konstytucja RP.

                to jest sprawiedliwe społecznie ?
                • daktylek Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 00:03
                  Tak.
                  • unsatisfied6 Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 00:06
                    daktylek napisał:

                    > Tak.

                    możesz mi uzasadnić ?
                    • daktylek Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 00:41
                      Po co? Przecież i tak nie będziesz słuchał argumentów.
                      • unsatisfied6 Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 12:11
                        daktylek napisał:

                        > Po co? Przecież i tak nie będziesz słuchał argumentów.

                        jak można słuchać argumentów , których nie ma ?
        • daktylek Re: interesuje mnie części zdania 30.12.06, 00:03
          Szkoła Amerykańska w Warszawie (ta przy Ambasadzie USA) jest poza polskim
          systemem edukacji.
          • unsatisfied6 poza systemem polskiej edukacji 30.12.06, 00:06
            daktylek napisał:

            > Szkoła Amerykańska w Warszawie (ta przy Ambasadzie USA) jest poza polskim
            > systemem edukacji.

            co znaczy , że jak zapłaci się czesne w wysokiści 20 tys $ jest się poza
            systemem polskiej edukacji również .
            • daktylek Re: poza systemem polskiej edukacji 30.12.06, 00:41
              owszem, jeszcze dobrze byloby mieć zgodę dyrektora szkoły na realizację
              obowiązku szkolnego w innym systemie edukacji.
      • unsatisfied6 Re: czesne 20 tys $ rocznie 29.12.06, 22:34
        danuta49 napisała:

        > W szkole przy ambasadzie USA w Warszawie (Konstancin) jest takie
        > czesne.Pracownikom placówek czesne opłaca rząd(podatnik)USA bądź innych
        > krajów.Inni płacą sami i jest ich sporo - to snobizujący się zamozni Polacy.
        > Żeby było smieszniej to oni poza czesnym jeszcze kupę forsy na korepetycje
        > wydają;-)

        jaka jest przeszkoda dla wzorowania się na programie tej szkoły innych
        szkół prywatnych ?
        • leni6 Re: czesne 20 tys $ rocznie 30.12.06, 13:55
          > jaka jest przeszkoda dla wzorowania się na programie tej szkoły innych
          > szkół prywatnych ?

          Jako rozwiazanie Twoich wszystkich problemów proponuje Ci przeprowadzke do
          Warszawy, widac w Twoim rejonie nie ma takie zapotrzebowania w Warszawie jest,
          wiec powstaja odpowiednie placówki (nie mam pojecia jak jest w innych rejonach).
          I SLO za niewiele ponad 1000 zł miesiecznie spelni Twoje wymaganiaa a LO im
          Kopernika za darmo (poza oplacaniem samej matury miedyznarodowej) Ale tylko
          jesli chodzi o program, szkola miedzynarodowa to sporo wiecej niz program.

          Szkól miedzynarodowych jest w Polsce kilkanaśnie, ta o ktorej tu mowa tj.
          American School of Warsaw jest chyba najbardziej prestiżowa z nich. Czasne jest
          tak wysokie bo placisz za: super warunki (juz sam widok budynku robi wrazenie,
          cos kompletnie innego niz szkoly publiczne, czesto palac, komputer na kazdego
          ucznia, korty tenisowe czy jazda konna czy oddzielne menu dla kazdego to nic
          nadzwyczajnego), ilosc pracowników przypadajacych na jednego ucznia jest
          nieporownywalna do szkolu publicznej, klasay sa zwyle bardzo malo liczbe (nawet
          do 3 osob), dobry nauczyciel z USA nie przyjedzie tu uczyc za marna pensyjkę.
          Koszty prowadzenia takiej szkoly znacznie przekraczaja 1 tys zl miesiecznie o
          ktorym piszesz. Rodzice nie placa za sam system edukacji lecz takze za cala te
          otoczke.

          • unsatisfied6 chciałbym skoncetrować dyskusję na systmie 30.12.06, 14:02
            leni6 napisała:

            > > jaka jest przeszkoda dla wzorowania się na programie tej szkoły innych
            > > szkół prywatnych ?
            >
            > Rodzice nie placa za sam system edukacji lecz takze za cala te
            > otoczke.
            >

            ja chciałbym skoncentrować się w tej dyskusji na systemie , za który
            rodzice płacą 20 tys $ rocznie , a nie na całej otczce .

            dlaczego nie można tego systemu wdrażać w innych szkołach prywatnych ,
            ewentulanie publicznych ?
            • leni6 Re: chciałbym skoncetrować dyskusję na systmie 30.12.06, 14:14
              Jest wdrazany w takim stopniu na jaki jest zapotrzebowanie (coraz wiecej tego).
              Podalam Ci przyklady szkol. Czego nie rozumiesz ?
            • daktylek Re: chciałbym skoncetrować dyskusję na systmie 30.12.06, 22:27
              Dlatego, że jest to szkoła amerykańska, działająca w amerykańskim systemie
              oświaty i nie mająca nic wspólnego z polskim systemem oświaty. Ta szkoła działa
              poza polskim prawem. Jest eksterytorialna, to znaczy, że tak jak i ambasada
              amerykańska, znajduje się poza polską jurysdykcją. Jeśli polskiemu dziecku
              stałoby sie coś na terenie tej szkoły, to swoich praw można dochodzić tylko i
              wyłącznie w USA.
              Generalnie jest to szkoła dla dzieci pracowników amerykańskiej placówki
              dyplomatycznej, do której przyjmowane są dzieci pracowników innych placówek
              dyplomatycznych akredytowanych w Polsce i firm zagranicznych działajacych na
              terytorium naszego kraju, a na samym końcu w miarę wolnych miejsc - obywatele
              polscy.
              • unsatisfied6 nie rozumiem tego wywodu 30.12.06, 22:47
                daktylek napisał:

                > Dlatego, że jest to szkoła amerykańska, działająca w amerykańskim systemie
                > oświaty i nie mająca nic wspólnego z polskim systemem oświaty. Ta szkoła
                działa
                >
                > poza polskim prawem. Jest eksterytorialna, to znaczy, że tak jak i ambasada
                > amerykańska, znajduje się poza polską jurysdykcją. Jeśli polskiemu dziecku
                > stałoby sie coś na terenie tej szkoły, to swoich praw można dochodzić tylko i
                > wyłącznie w USA.
                > Generalnie jest to szkoła dla dzieci pracowników amerykańskiej placówki
                > dyplomatycznej, do której przyjmowane są dzieci pracowników innych placówek
                > dyplomatycznych akredytowanych w Polsce i firm zagranicznych działajacych na
                > terytorium naszego kraju, a na samym końcu w miarę wolnych miejsc - obywatele
                > polscy.

                nie rozumiem tego wywodu - mozna w Polsce pić amerykańską pepsi colę
                a nie można wdrożyć w kilku , może kilknastu szkołach programu , ktory stosowany
                jest w tej szkole ? te zapewne byłyby tańsze i bardziej dostępne dla
                innych obywateli Polski - 20 tys $ rocznie to bardzo wysoka kwota
                dla 99% Polaków .

                czy są jakieś stypendia socjalne w tej szkole . otarło mi się o uszy , że są .
                kogo one obejmują ?
                • daktylek Re: nie rozumiem tego wywodu 30.12.06, 23:13
                  Czy do ciebie naprawdę nie dociera to co piszę? Tej szkoły w Polsce nie ma, ona
                  znajduje się na terytorium Stanów Zjednoczonych, bo to właśnie oznacza
                  eksterytorialność w przypadku placówki dyplomatycznej. Ta szkoła nie ma nic
                  wspólnego z polską edukacją.
                  A skoro nie ma nic wspólnego, to jakim cudem można to coś wprowadzać w Polsce?

                  Chcesz poczytać o tej szkole, wrzuć sobie w google "American School in Warsaw"
                  i tam wszystko znajdziesz.
                  • leni6 Re: nie rozumiem tego wywodu 30.12.06, 23:36
                    Ta szkola na swojej stronie internetowej twierdzi ze dostosowala swoj program do
                    wymagan MEN (bo w Polsce jest wymagany wyzszy poziom przedmiotow scislych niz w
                    USA- to informacja ciekawa dla unsatisfied6), zatem to co piszesz nie wydaje sie
                    z tym zbytnio spojne...

                    • daktylek Re: nie rozumiem tego wywodu 30.12.06, 23:51
                      www.state.gov/m/a/os/8870.htm
                      www.asw.waw.pl/pages/sitepage.cfm?page=76072
                      To ta szkoła.

                      Ta, o której piszesz, to zupełnie inna szkoła - International American School
                      Of Warsaw.
                      • leni6 Re: nie rozumiem tego wywodu 31.12.06, 00:27
                        Tak sie zastanwialama dlaczego najpierw bylam na innej stronie (przed poludniem)
                        a potem na innej :P Z tematu sie w kazdym razie wycofuje bo szkoda nerwow, a
                        Tobie zycze cierpliwosci :)
                        • unsatisfied6 Re: nie rozumiem tego wywodu 31.12.06, 00:30
                          leni6 napisała:

                          > Tak sie zastanwialama dlaczego najpierw bylam na innej stronie (przed
                          poludniem
                          > )
                          > a potem na innej :P Z tematu sie w kazdym razie wycofuje bo szkoda nerwow, a
                          > Tobie zycze cierpliwosci :)

                          nerwy można tracić tylko w przypadku dyskusji dwóch osób o innej wierze -
                          jeżeli denerwuje cię rozmowa na temat wad naszej edukacji , powinnaś
                          poważnie się nad sobą zastanowić .
                    • unsatisfied6 Re: nie rozumiem tego wywodu 30.12.06, 23:53
                      leni6 napisała:

                      > Ta szkola na swojej stronie internetowej twierdzi ze dostosowala swoj program
                      d
                      > o
                      > wymagan MEN (bo w Polsce jest wymagany wyzszy poziom przedmiotow scislych niz
                      w
                      > USA- to informacja ciekawa dla unsatisfied6), zatem to co piszesz nie wydaje
                      si
                      > e
                      > z tym zbytnio spojne...
                      >

                      karmiona jesteś propagandą "polskiej cudownej szkoły" - fakty są inne ,
                      a te znajdziesz w wielu nieścislościach tych co tą propagandę szerzą .

                      wyniki uczniów szkoł USA są wyższe w matemayce niż polskich szkół .
                      to samo dotyczy czytanie ze zrozumieniem - warto wziąć pod uwagę
                      fakt , że w USA testowano wszystkich uczniów - latynosów i Murzynów ,
                      którzy znacznie obniżyli wyniki szkół w USA .
                • leni6 Re: nie rozumiem tego wywodu 31.12.06, 00:00
                  > nie rozumiem tego wywodu - mozna w Polsce pić amerykańską pepsi colę
                  > a nie można wdrożyć w kilku , może kilknastu szkołach programu , ktory stosowan
                  > y
                  > jest w tej szkole ? te zapewne byłyby tańsze i bardziej dostępne dla
                  > innych obywateli Polski - 20 tys $ rocznie to bardzo wysoka kwota
                  > dla 99% Polaków .

                  Zauwaz ze ta szkola tak samo jak i kazda inna miedzynarodowa w ostatnich dwoch
                  latach nauki realizuje program IB. I jest kilkanascie takich szkol w Polsce
                  (publicznych i niepublicznych) w ktorych ten sam program jest realizowany. Jest
                  to tansze i dostepne. Cos nie mozesz w to uwierzyc i nie mam pojecia dlaczego.

                  Anglojezyczne przedszkola tez sa. Szkol podstawowych realizujacych ten Twoim
                  zdaniem wspanialy program mam nadzieje ze nie ma bo dawanie 7-letniemu dziecku
                  35 godzin zajec w tygodniu to moim zdaniem gruba przesada.
                  • unsatisfied6 Re: nie rozumiem tego wywodu 31.12.06, 00:17
                    leni6 napisała:

                    > > nie rozumiem tego wywodu - mozna w Polsce pić amerykańską pepsi colę
                    > > a nie można wdrożyć w kilku , może kilknastu szkołach programu , ktory st
                    > osowan
                    > > y
                    > > jest w tej szkole ? te zapewne byłyby tańsze i bardziej dostępne dla
                    > > innych obywateli Polski - 20 tys $ rocznie to bardzo wysoka kwota
                    > > dla 99% Polaków .
                    >
                    > Zauwaz ze ta szkola tak samo jak i kazda inna miedzynarodowa w ostatnich dwoch
                    > latach nauki realizuje program IB. I jest kilkanascie takich szkol w Polsce
                    > (publicznych i niepublicznych) w ktorych ten sam program jest realizowany.
                    Jest
                    > to tansze i dostepne. Cos nie mozesz w to uwierzyc i nie mam pojecia dlaczego.
                    >
                    > Anglojezyczne przedszkola tez sa. Szkol podstawowych realizujacych ten Twoim
                    > zdaniem wspanialy program mam nadzieje ze nie ma bo dawanie 7-letniemu dziecku
                    > 35 godzin zajec w tygodniu to moim zdaniem gruba przesada.

                    jasne - po 2 godzinach robi się niedobrze na polskich wykładach .
                    jak można 35 godzin spędzić w szkole z przyjemnością i bez szkody
                    dla zdrowia psychicznego , to zapewne nie jesteś w stanie zrozumieć .
                  • unsatisfied6 Re: nie rozumiem tego wywodu 31.12.06, 00:55
                    leni6 napisała:

                    > Zauwaz ze ta szkola tak samo jak i kazda inna miedzynarodowa w ostatnich dwoch
                    > latach nauki realizuje program IB. I jest kilkanascie takich szkol w Polsce
                    > (publicznych i niepublicznych) w ktorych ten sam program jest realizowany.
                    Jest
                    > to tansze i dostepne. Cos nie mozesz w to uwierzyc i nie mam pojecia dlaczego.
                    >
                    > Anglojezyczne przedszkola tez sa. Szkol podstawowych realizujacych ten Twoim
                    > zdaniem wspanialy program mam nadzieje ze nie ma bo dawanie 7-letniemu dziecku
                    > 35 godzin zajec w tygodniu to moim zdaniem gruba przesada.

                    uczniowie w szkołach amerykańskich nie skaczą co 45 minut z klasy do klasy
                    na kompletnie inne zajęcia - taki przykładowy plan zajęć polskiej szkoły jest
                    wręcz śmieszny :
                    polski , wf , matematyka , historia , religia , fizyka , biologia

                    taki dzień to dla każdego ucznia nieprzyjemność - na szóstej i siódmej lekcji to
                    zwyczajna strata czasu .
                    • daktylek Re: nie rozumiem tego wywodu 01.01.07, 11:29
                      W zależności od tradycji lokalnych albo warunków klimatycznych w różnych
                      krajach są różnice w organizacji roku szkolnego, np.: w Grecji nauka trwa od 1
                      września do 31 maja, młodzież w Hiszpanii uczy się od połowy września do połowy
                      czerwca. W Szwecji i Niemczech uczniowie wracają do szkoły już w sierpniu.

                      Także liczba godzin, które spędzają uczniowie w szkole, jest różna w krajach
                      UE. Np.: w szkołach średnich najwięcej czasu w szkole spędza młodzież w Szkocji
                      (ponad 1 000 godzin rocznie). Najmniej obciążeni są licealiści portugalscy (600
                      godzin rocznie). DLA PORÓWNANIA – polski licealista spędza w szkole ok. 800
                      godzin w roku.
                      Również długość lekcji nie jest jednakowa. W Grecji uczniowie rano uczą się bez
                      przerwy przez 90 minut, potem lekcje trwają już po 45 minut. Ale ostatnia trwa
                      o 5 minut krócej. Z kolei w Anglii w zależności od decyzji szkoły lekcja może
                      trwać od 45 do 60 minut. Francja zaś ma najczęściej lekcje 55-minutowe.

                      Dzień ucznia także może wyglądać inaczej w różnych krajach, należących do Unii.
                      W Grecji najczęściej będziecie się uczyć do późnego obiadu (zajęcia kończą się
                      o godz. 14). Ale są kraje, w których np. po dwugodzinnej przerwie na obiad w
                      domu uczniowie wracają do szkoły na następne lekcje.



                      • unsatisfied6 zapomniałeś dodać o bardzo istotnych kwestiach 01.01.07, 11:39
                        daktylek napisał:

                        > W zależności od tradycji lokalnych albo warunków klimatycznych w różnych
                        > krajach są różnice w organizacji roku szkolnego, np.: w Grecji nauka trwa od
                        1
                        >
                        > września do 31 maja, młodzież w Hiszpanii uczy się od połowy września do
                        połowy
                        >
                        > czerwca. W Szwecji i Niemczech uczniowie wracają do szkoły już w sierpniu.
                        >
                        > Także liczba godzin, które spędzają uczniowie w szkole, jest różna w krajach
                        > UE. Np.: w szkołach średnich najwięcej czasu w szkole spędza młodzież w
                        Szkocji
                        >
                        > (ponad 1 000 godzin rocznie). Najmniej obciążeni są licealiści portugalscy
                        (600
                        >
                        > godzin rocznie). DLA PORÓWNANIA – polski licealista spędza w szkole ok.
                        > 800
                        > godzin w roku.
                        > Również długość lekcji nie jest jednakowa. W Grecji uczniowie rano uczą się
                        bez
                        >
                        > przerwy przez 90 minut, potem lekcje trwają już po 45 minut. Ale ostatnia
                        trwa
                        > o 5 minut krócej. Z kolei w Anglii w zależności od decyzji szkoły lekcja może
                        > trwać od 45 do 60 minut. Francja zaś ma najczęściej lekcje 55-minutowe.
                        >
                        > Dzień ucznia także może wyglądać inaczej w różnych krajach, należących do
                        Unii.
                        >
                        > W Grecji najczęściej będziecie się uczyć do późnego obiadu (zajęcia kończą
                        się
                        > o godz. 14). Ale są kraje, w których np. po dwugodzinnej przerwie na obiad w
                        > domu uczniowie wracają do szkoły na następne lekcje.
                        >
                        >
                        >

                        zapomniałeś jeszcze dodać bardzo istotnej kwesti diety - ma ona duże
                        znacznie przy ustalaniu blokowaego nauczania . we Włoszech uczniowie
                        zjadają około 20 X więcej makaronu niż w Polsce a w Chinach 150X więcej
                        ryżu . ze względu na małą ilość spożywanego ryżu w Polsce i dużą
                        ilość spożywanego makaronu we Włoszech , w Polsce nie można zastosować
                        metod edukacji stosowanych w krajach europejskich , bo to spowodowałoby
                        duży wstrząs dla gospodarki świata spowodowany większym spożyciem
                        orzeszków pisatacjowych we wszystkich krajach , co z kolei miałoby skutek
                        na wzrost cen benzyny - to byłaby globalna katastrofa ekonomiczna
    • lineborder Re: czesne 20 tys $ rocznie 30.12.06, 14:08
      > mamy szkoły w Polsce , które prowadzone są kompletnie innym systemem
      > nauczania .
      A na czym polega ta inność? Mniej więcej.
      • unsatisfied6 zapytaj się pozostałych rozmówców wątka 30.12.06, 15:48
        lineborder napisał:

        > > mamy szkoły w Polsce , które prowadzone są kompletnie innym systemem
        > > nauczania .
        > A na czym polega ta inność? Mniej więcej.

        nie znam tej szkoły - dowiedziałem się od znajomych Amerykanów , którzy
        twierdzą , że program szkoły jest podobny do programu dobrej szkoły
        w USA i bardzo różny szkoły w której teraz uczą .

        zapytaj się innych rozmówców w tym wątku na czym polegają różnice ,
        bo wygląda na to , że są bardziej zorientowani ode mnie o tych różnicach .
        • lineborder Re: zapytaj się pozostałych rozmówców wątka 30.12.06, 17:14
          Zapytałem bo nie wiedziałem o co ci właściwie chodzi. System nauczania to nie to samo co program, a mam wrażenie, że używasz ich zamiennie. Pozostali wytłumaczyli mi system w jakim działają te amerykańskie szkoły, ale niestety nikt nie wspomina o programie. A szkoda.
          • leni6 Re: zapytaj się pozostałych rozmówców wątka 30.12.06, 17:33
            Proponuje wejsc na strone internetowa omawianej szkoly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka