Dodaj do ulubionych

Studenci informatyki AHE muszą szukać szkoły

    • jagrudz Studenci informatyki AHE muszą szukać szkoły 07.09.09, 00:31
      Toć to państwo prawa i rządy solidarnościowe.
    • nie_chcem_ale_muszem Trzeba użyć innej broni 07.09.09, 08:29
      Haktywiści powinni zająć się tą sprawą
    • georgeb Polityka 07.09.09, 08:55
      POLITYCY MOGĄ ZNISZCZYĆ KAŻDEGO KIEDY tylko CHCĄ , mogą doprowadzić każdą
      firmę do upadłości tak jak i każdą uczelnie.
      Jak pokazuję przykład platformy nawet przyśpieszyć wybory tak jak to było
      około 2 lata temu..

      Ogólnie w takich nowoczesnych czasach postępu i technologi aktualna polityka w
      formie podsycania, przekłamywania i dysktetnego wyniszczania ludzi jest
      najgorszą rzeczą jaka może być bo polityka stają się zjawiskiem bardzo
      szkodliwym dla większości na dłuższą metę - i nie widzą tego tylko ci którzy
      tym sterują
    • bugmenot2008_2 gotowy na wszystko 07.09.09, 09:17
      Jak Się Zemścić na Politykach za to co zrobili? Gdyby Polityka nie wpieprzała
      się w sprawy uczelni sprawy tematu by nie było.

    • bugmenot2008_2 kim są haktywiści 07.09.09, 09:20
      i kim są haktywiści ?
    • gwanonimowy Studenci informatyki AHE muszą szukać szkoły 07.09.09, 10:49
      Dziwi mnie fakt, że wszyscy "zrZucają" winę na jakiś fikcyjny donos na GW. :)

      Przecież oficjalnie każda uczelnia w tym kraju przechodzi kontrole PKA
      ministerialną, dziwi natomiast fakt, że szkoły prywatne wyższe przechodzą ją
      jakoś żadziej i z przymykaniem oczu.

      To co dzieje się na AHE/ WSHE to premedytacja, niezgodna z prawem.

      Mieszkam w Bydgoszczy i osobiście uważam, że akurat AHE to tylko kropla w
      morzu nieżetelnych prywatnych uczelni wyższych.

      Co do pokrzywdzonych studentów:
      Niestety jeżeli ktoś wybiera uczelnię prywatną, to poniekąd wybiera prywatną
      firmę, podpisując z nią umowę. - To już ryzyko studenta, nikogo innego!

      Jeżeli ktoś idzie na łatwizę i wybiera byle łatwiejsza i tańszą uczelnię, to
      musi liczyć się z konsekwencj, nawet tymi najgorszymi, jak w przypadku AHE.
    • gwanonimowy do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 07.09.09, 12:38
      Niestety, ale "kolega" się myli i jest w dużym błędzie.

      Co do otwierania filii AHE w róznych miastach, to ministerstwo (jako
      konstytucyjny organ nadzoru szkolnictwa wyższego0 ma 100% rację.

      Filie te są nielegalne. To tak, jakby Uniwersytet Warszawski otwierał sobie
      gdzie popadnie swoje oddziały, bez opowiedniej etatowej kadry dydaktycznej, w
      każdym z nich.

      Problem jest taki, że AHE, aby spełnic OBOWIĄZUJĄCE wymogi szkolnictwa wyższego
      musiałaby w każdym z oddziałów (gdzie wykładana była informatyka) zatrudnić pełą
      pierwszoetatową kadrę dydaktyczną, co w praktyce było nie do wykonania. :)

      Prawa panie mr_kagan nie można obchodzić, powołując się laicko na slogany o UE.

      Nikt nie zabroni AHE kształcic dalej i prowadzic zajęć- nie będa mogli wydawać
      tylko dyplomów. Ministerstwo zamykając kierunek, zamyka możliwośc wydawania
      dyplomów (POLSKICH). Świadectwo ukończenia kursu- AHE wydać może.

      Panie mr_kagan, jeżeli wiedziałby Pan co nieco o szkolnictwie wyższym w kraju,
      zdawałby Pan sobie pewnie w tej chwili sprawę z tego, iż każda uczelnia wyższa
      (prywatna i pajństwowa) podpisuje poniekąd z ministerstwem szereg oświadczeń i
      jeżeli ma działać na terenie tego kraju, musi się mu w pełni podporzadkować- i
      owa "demokracja" przytaczana często w powyższych postach, nie ma tutaj nic do
      rzeczy!

      Dyplomami państowymi nie można sobie rzucać na lewo i prawo, bez spełnienia
      odpowiednich kryterów. Może mi Pan wieżyć, że PKA zamyka (wydaje negatywną
      opinię, bo faktycznie robi to ministerstwo) tylko te oddziały, gdzie sa RAŻĄCE
      zaniedbania...

      Jest mi przykro, że powołuje się Pan na utratę pracy ludzi z AHE- proszę
      zauwazyć, że pisze Pan nieprawdę!
      Większość pracowników "naukowych" pracuje w AHE na którymś tam etacie (prawie w
      ogóle nikt nie pracuje na pierwszym), więc rzeczywiście pracę o ile straca, to
      straca tylko osoby z administracji- ale to już jest ryzyko, jakie osoby te
      podjęły. Skończyły się czasy, gdzie praca należy się każdemu, jak przysłowiowa
      micha psu! Pracując i studiując w prywatnych uczelniach- pracujemy i studiujemy
      w prywatnej firmie- o tym ludzie zapominają.

      Co do dalszego rozwoju tematu utraty pracy, to mogę Pana poinformować, że takie
      sytuacje zdarzają się nawet w sektorze publicznym szkolnictwa wyższego, vide
      dawna Akademia Medyczna w Bydgoszczy, którą przejął państowy UMK, z Torunia,
      gdzie z administracji gro osób (z akademii) straciło pracę!
      • mr_kagan Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 07.09.09, 15:36
        1. To prawo odnosi sie do zamierzchlych czasow z epoki PRLu, gdy o
        internecie i PC-tach nikt nie slyszal. I w takich dziedziach jak
        informatyka, to aktualna wiedze maja tylko doktoranci i swiezo
        upieczeni doktorzy.
        3. Gdyby sprawdzic jakosc nauczania, to na poczatek trzeba by
        zamknac wiekszosc wydzialow czy kolegiow warszawskiego uniwerytetu,
        politechniki i SGH. Wiem cos na ten temat, bowiem mam dosc czesto do
        czynienia z profesura i absolwentami tych uczelni.
        3. Widze tez, ze lekko sobie podchodzisz do utraty pracy przez
        tysiace pracownikow AHE. U Tuska w rzadzie zrobilbys blyskawiczna
        kariere.
        • gwanonimowy Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 07.09.09, 17:39
          Nie pamiętam, kiedy przeszliśmy na "Ty"- ale ok.


          Zdradzę Tobie pewien sekret- osobiście brałem udział i wdrażałem zdalne nauczanie, i niestety w praktyce wiele (większość) obecnych naukowców- nie tylko na AHE nie radzi sobie z obsługą takiego procesu, z racji nikłej wiedzy z dziedzin IT- takie śa fakty!

          Co do pracy- to nie można tłumaczyć tego w sposób, który Ty uskuteczniasz- broniąc AHE. Firma działała nielegalnie- w myśl prawa polskiego. Jeżeli tak nie jest, to AHE to udowodni (wątpliwe).

          Uważasz, że teraz ministerstwo powinno zrobić wyjątek, i nie cofać akredytacji dla wydziału Informatyki? Niestety ale w krótkiej historii MNiSW, zdarzały już się negatywne oceny, także dla uczelni państowych (zaskoczony?).

          Niech dojdzie do Twojej wiadomości, że proces kształcenia na "ilość" nie na jakość robi krzywdę studentom i tym, co zdobywają w legalnych placówkach swoje wykształcenie.

          Jeżeli AHE wdrażała tak innowacyjny (Twoim zdaniem) projekt, powinna zasięgnąć przed tym opinii ministerstwa- taki tryb jest dozwolony, a nie ogłaszać swoje zamiejscowe punkty rekrutacyjne jako samozwańcze uczelnie wyższe w kraju i zagranicą.

          Inną sprawą jest, że w Polsce o wiele za dużo pseudo uczelni wyższych (pańśtwowych) posiada prawne warunki na przeprowadzanie kształcenia i wydawanie dyplomów- brawo, że ktoś się za to zabrał.

          P.s Poza Panią Kudrycką w ministerstwie pracują dziesiątki naukowców, niekoniecznie związanych z PIS czy PO, którzy służą jako organ doradczy.

          Odpowiadając na Twoje pytanie- zarzut- nie jestem i nie zamierzam pracować w Rządzie obecnego premiera RP ani nic mnie z nim nie łączy:). Ty zaś uważam, jesteś pracownikiem (lub niedoszłym pracownikiem) AHE, który ubolewa nad tym, co się stało.

          Z tego co pamiętam masz tytuł dr- ale chyba nie z prawa. :)- Jeżeli nie to przepraszam.
          • gwanonimowy Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 07.09.09, 18:03
            Kończąc.

            Prosty przykład? Czy firma, która zatrudnia tysiąc osób, która oszukuje klientół powinna dalej działać legalnie, tylko dlatego, że zatrudnia 100 osób? -Prawo jest brutalne.

            Co do jeszcze jakości kształcenia. Uważam osobiście, że większość (choć nie wszystkie) z uczelni prywatnych opierają się głównie na kadrze pracującej na pierwszym etacie w państwowej uczelni. Taki stan rzeczy jest destrukcyjny, nie tylko dla samych dydaktyków, lecz dla całego poziomu nauki wyższej w naszym kraju.

            Jak doktor, czy profesor ma rozwijać się naukowo, skoro musi w tygodniu "obskoczyć" trzy lub więcej uczelni, by zarobić kokosy?

            Jak uczelnie prywatne chcą funkcjonować wzorowo, niech wykształca własną kadrę naukową od zera (lub niech przygarną taką na pierwszy etat) i poniosa wszystkie z tym związane koszta!

            Bo niestety w Polsce szkolnictwo prywatne ma (przepraszam za wyrażenie) pasożytniczy charakter, działając głównie w oparciu o kadrę z państwowych placówek. W zasadzie chyba jesteśmy jedynym krajem, gdzie jeden profesor potrafi firmowac tyrzy lub cztery prywatne uczelnie. A gdzie czas na badania własne i związanie z uniwersytetem się zapytam?
            • mr_kagan Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 07.09.09, 23:07
              1. AHE nie oszukuje w zrozumieniu prawa.
              2. Uczelnie prywatne powinny miec wlasna kadre, ale aby to bylo
              mozliwe, powinny byc one wyjete spod wladzy biurokratow z MNiSW.
              3. Na UW, UJ czy SGH kadra tez "obskakuje" w tygodniu tysiace
              studentow dziennych, popoludniowych, wieczornych i weekendowych.
              4. Sprywatyzujmy wszystkie polskie uczelnie - wtedy konkurencja
              miedzy nimi bedzie uczciwa...
          • mr_kagan Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 07.09.09, 23:13
            AHE dziala jak najbardziej legalnie. Nielegalne sa zas posuniecia
            MNiSW, ktore oznaczaja nielegalna dyskryminacje sektora prywatnego w
            szkolnictwie wyzszym.
            A doktorat mam z nauk politycznych, pozostale stopnie naukowe zas z
            ekonomii. Pracuje na zachodzie Europy na panstwowym uniwersytecie,
            wiec nie zarzucaj mi jakiegos skrzywienia na rzecz sektora
            prywatnego.
            • full_kit_monster ok, panie kagan, prosze sobie wyobrazic 07.09.09, 23:36
              że kazda z 450 polskich uczelni otwiera po 70 oddziałów, co daje
              31 500 krynic mądrości wszelakiej
              po prostu idą pod strzechy krzewić wyższe wykształcenie gdzie się da i nie da
              góra idzie do Mahometa, Mahomet ma życie ułatwione
              która uczelnia pada pierwsza? AHE czy UJ, UW, Uwr, UŁ, Filmówka itd.?
              • mr_kagan Re: ok, panie kagan, prosze sobie wyobrazic 10.09.09, 15:15
                OK. Niech rynek wtedy decyduje, ale najpierw dajmy kazdej z tych
                uczelni po rowno z budzetu
                (np. po zero PLN). I jeszcze
                uwzglednijmy to, ze UW, UJ czy SGH sa i byly utrzymywane z podatkow,
                ktore placila WSHE/AHE i jej pracownicy, wiec UW, UJ czy SGH powinny
                oddac te pieniadze podatnikom, aby konkurencja byla uczciwa!
                Pozdr. :)
            • gwanonimowy Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 08.09.09, 08:46
              Stopniem chyba jednak naukowym pana przewyższam, ale to nie jest mój powód do dumy.

              Również pracowałem i pracuję na uniwersytetach 'zachodnich"- USA i niestety mam
              pewien obraz i doświadczenie, jeżeli chodzi o szkolnictwo wyższe w Polsce i
              zagranicą.

              Proszę jednak nie wypisywać bzdur, na temat faktu związanego z (lekko mówiąc)
              naciąganiem i łamaniem prawa przez uczelnię, dzięki której obecna dyskusja
              wydaje się być jeszcze racjonalną.

              Uważa Pan, że otwieranie wydziałów bez zgody ministerstwa jest legalne (twierdzę
              to po Pana wypowiedzi). pracuje pan na "zagranicznej" uczelni, więc powinien Pan
              wiedzieć dobrze, że zasadniczo wszędzie występują organy kontrolne, nadzorujące
              uczelnie wyższe.

              Niestety doktorat z politologii (gratuluję ukończenia) nie przyniósł Panu
              wystarczającej wiedzy z nauk prawnych. Co do ekonomii zaś, miesza Pan
              keynesowskie wizje rynku z dostosowywaniem prawa dla "własnej interpretacji"
              Niestety w prawie Panie mr_kagan nie działa zasada, wg. której możemy
              stwierdzić, iż dla jednego szklanka jest do połowy pełna, dla innego zaś- do
              połowy pusta!

              Pozostawmy jednak ostateczny (prawny) osąd odpowiednim organom, które są w
              stanie wydać werdykt (wyrok/ uniewinnienie)- no chyba, że polskiego sondownictwa
              też Pan nie cierpi.

              Studiował Pan polityczne nauki, więc tym batrdziej się dziwię Pana bzdurnym i
              wyjętym rodem z książek science fiction wypowiedziom.

              Mam nadzieję, że w ekonomii pójdzie Panu znacznie lepiej, czego życzę. :)

              • mr_kagan Re: do mr_kagan, proszę, aby uważne przeczytanie: 10.09.09, 15:11
                1. Nie mozesz mnie przewyzszac, gdyz nie ma w USA stopnia naukowego
                wyzszego niz PhD.
                2. W panstwie prawa wladza pomaga firmom, w tym tez prywatnym
                wyzszym uczelniom, a nie przeszkadza im.
                3. Co to jest "sondownictwo"? Sztuka obslugiwania
                sond? Ale co ma ona wspolnego z AHE?
                4. Prosze mi odpisac, czemu MNiSW tolerowalo handel doktoratami i
                tytulami MBA na SGH, kiedy jej rektorem byl obecny senator PO i szef
                PKA, niejaki Pan Rocki? I czemu nikt sie nie zajmie wrecz
                skandalicznie dzis niskim poziomem nauczania na SGH, UW czy UJ?
    • gitator Studenci informatyki AHE muszą szukać szkoły 08.09.09, 11:42
      Co do poziomu absolwentów uczelni, jakiejkolwiek uczelni - nie ma co
      ferować wyroków na podstawie uczelni jaką się skończyło, ponieważ
      wiadomo, że dużo zależy od doświadczenia danej osoby, od tego ile
      nauczyła się sama, ile chciała się nauczyć... Można się prześliznąć
      przez wiele uczelni, nie tylko tych prywatnych. WIem że dla wielu
      osób studia na takich uczelniach są uzupełnieniem ich pracy
      zawodowej, którą wykonują nawet od wielu lat. Bardzo szanuję to, że
      ktoś mógł skończyć dzienne studia na renomowanej uczelni państwowej,
      na pewno może na tym wiele zyskać, ale wiele osób z konieczności
      wybiera chociażby studia zaoczne i nie ma co zipać nienawiścią i
      generalizować.
      A to czy ktoś przydatny jest w pracy zależy od jego osobistych
      predyspozycji i umiejętności jakie posiada a nie od tego jaką
      uczelnię skończył, chociaż nie twierdzę że wszystkie uczelnie są tak
      samo dobre, to chyba oczywiste.

      Pozdrawiam
    • gwanonimowy Postęp zacfany... 09.09.09, 18:40
      Niby taka postępowa i innowacyjna uczelnia, a przekrętem na kilometr śmierdzi
      sprawa z dostarczeniem pisma z ministerstwa do AHE w sprawie likwidacji
      informatyki- gdzie ministerstwo wysłało dokument poleconym listem (kurierskim)
      z potwierdzeniem dostarczenia do uczelni.

      Teraz to już droga AHE nie wystarcza wam informacja w internecie o likwidacji
      kierunku (na oficjalnej stronie ministerstwa), tylko musicie mieć pisma
      (tradycyjne)- ale studia to już w internecie wg. Was mogą się odbywać bez
      problemu?
      • mr_kagan Re: Postęp zacfany... 10.09.09, 15:03
        Co innego studia (dostarczanie wiedzy), a co innego dostarczanie
        urzedowych dokumentow. Na Zachodzie to caly przemysl (tzw. process
        servers)...
        • zue2 Re: Postęp zacfany... 10.09.09, 22:11
          mr_kagan napisała:

          > Co innego studia (dostarczanie wiedzy), a co innego dostarczanie
          > urzedowych dokumentow. Na Zachodzie to caly przemysl (tzw. process
          > servers)...
          1.Dwukrotne awizo,
          2.14 dni od pierwszego awiza
          3.i pismo traktowae jest jako dostarczone.
          • mr_kagan Re: Postęp zacofany... 11.09.09, 15:13
            Tzw. legal fiction - niedostarczone pismo traktowane jest
            jako dostarczone, ´cus` jak zaplodnienie na odleglosc...
            Law is na ass - C. Dickens
            en.wikipedia.org/wiki/Coverture
            The phrase "The law is an ass" originates in Charles Dickens'
            Oliver Twist
            , when the character Mr. Bumble is informed
            that "the law supposes that your wife acts under your direction".
            Mr. Bumble replies "If the law supposes that… the law is a [sic] ass—
            a idiot. If that’s the eye of the law, the law is a bachelor; and
            the worst I wish the law is that his eye may be opened by experience—
            by experience."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka