22.06.06, 20:46
No, dziś nie powiem:)Gustaw zjadł wszystkie posiłki, był na spacerze nawet w
niezłej kondycji, chociaż zauważyłam, że coraz częściej się męczy....
To chyba nie za dobrze ,muszę przebadać jego serduszko. W grudniu kończy osiem
lat i boję się, że wiek robi swoje.Boszszsz, ja się chyba zapłaczę jak coś mu
będzie. Dwa lata temu po prostu padał z łapek, co się okazało: miał bardzo
powiększoną wątrobę i trzustę, bo coś tam wywąchał na dworzu.Przez 10 dni
jeździłam z nim na drugi koniec miasta na kroplówki, biedny chodził z
wenflonem w tej chudziutkiej łapce....brrrr, ale to są złe wspomnienia.I też
był upał, proponuję Wam zwracać uwagę na to, co pieski wąchają na spacerkach,
tym bardziej właśnie w takie ciepłe dni.
Dzięki deodyma za tak czynny udział na tym forum:) Aż chce się pisać:)))))
Pozdrawiam z całych sił ( o ile jeszcze takowe posiadam ) :)))
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Upały... 23.06.06, 00:15
      w sumie moja psina tez konczy w grudniu 8 lat,ale jak na razie wieku po niej
      nie widac. upaly troche jej dokuczaja bo to w sumie normalne ale ona wciaz by
      tylko jadla i jadla!!! teraz spi ale wczoraj o godz 2 w nocy obudzila sie,
      biegala po pokoju i zawziecie jadla granulki. nie tak dawno bo o godz 22:00 tez
      jadla no i gdyby mogla, to by zjadla duzo wiecej.a niestety potrafi zjesc
      wiecej,niz nasza buldozka! ja jakos nie moge spac, bo tak potwornie duszno
      jest. dzieki za odzew.trzymaj sie. pozdrow Gustawa! pozdrawiam:-)
      • hermal Re: Upały... 23.06.06, 19:19
        a moja sunia(6 lat kończy w lipcu!) nie tylko "nie cierpi" w upały, ale
        zachowuje się jak zwykle: może leżeć w moim pobliżu -ale zawsze pod grubym
        kocem! jej tylko przeszkadza wiatr i deszcz- za żadne skarby nie chce wyjść
        wtedy na spacerek a jeżeli ją wyniosę ( w końcu ma się te przewagę!)to tylko
        zrobi siusiu i zmyka do domku,zaszywa się głęboko w poduchy i już jej nie ma!
        albo rano tez nie chce wczęsnie wychodzić,ja mówię,ze ona powinna byc psem
        emerytów, bo najchętniej wylazłaby z wyrka koło południa! Ale kochana jest
        przeze mnie (i nie tylko!) do nieprzytomności!
        • deodyma Re: Upały... 23.06.06, 22:51
          moja figa natomisst zawsze pcha sie na slonce.na dodatek uwielbia spac pod
          koldrai gdy trzeba wyjsc z nia na dwor to trzeba ja spod tej koldry wyciagac bo
          sama nie wyjdzie. jak nie spi to sie bawi albo cos tam jak zwykle zajada.
          • iranda Re: Upały... 23.06.06, 23:22
            Fajne te nasze psy:))
            Gustaw jest z założenia psem cieplarnianym, więc koc to podstawa w jego życiu:)
            Ale upały naprawdę źle na niego działają, niechętnie je i raczej woli
            spać.Deodyma, tylko pamiętaj proszę, nie wynoś piesa od razu po wyciągnięciu
            spod kołdry na dwór, nawet jak jest ciepło:) zawsze parę minut trzeba
            odczekać:))) Nie denerwuj się, to tak tylko, dla przypomnienia. Nie wiem, może
            przesadzam, ale mój pies jest wyjątkowo wrażliwy.
            Pozdrawiam serdecznie:)
            • deodyma Re: Upały... 24.06.06, 10:59
              masz racje. moja figa lubi grzac sie pod koldra. kiedys byla taka sytuacja, ze
              od razu spod koldry zostala wyniesiona na dwor no i sie nam przeziebila.
              zapalenie krtani i katar. cale szczescie przeszlo jej w kilka dni bo zaraz
              pobieglam do weterynarza, ale teraz juz jestesmy madrzejsi. pozdrawiam:-)
              • iranda Re: Upały... 24.06.06, 21:09
                To są piesie z porcelanki i trzeba na nie chuchać:))))
                • deodyma Re: Upały... 25.06.06, 00:38
                  fakt, ze sa to delikatne pieski. zimna nie lubia. nie ma dnia, zeby moja figa
                  nie lezala przy mnie. zawsze sie tuli,wiecznie gdzies zagrzebuje...
                  • piedor Re: Upały... 26.06.06, 14:41
                    Moja Tinka tez calymi dniamimi pod kocykiem. A rano wygrzewa sie na sloncu jak
                    kocica.
                    • deodyma Re: Upały... 26.06.06, 17:36
                      no to wlasnie jest ciekawe. moja tez pcha sie na slonce. wczoraj, w sobote, gdy
                      byla na dworzu z moja mama po prostu rozlozyla sie na sloncu! sasiedzi sie
                      smiali, ze pies nam sie opala!
                      • iranda Re: Upały... 28.06.06, 20:40
                        Gucio od dwóch dni je regularnie posiłki, a mnie kamień z serca spadł. Zresztą
                        rozmawiałam z ludźmi z bloku, którzy mają psy różnych wielkości i ras i te
                        psiaki też niechętnie jedzą. No cóż... ja też nie jestem głodna:0
                        • deodyma Re: Upały... 28.06.06, 20:43
                          natomiast moja Figa o dziwo nie zjada wszystkiego od razu z talerza, jak
                          zwykle! to dopiero nowosc! cale szczescie dzis nie ma takiego upalu, wiec i jej
                          jest lzej.
                          • iranda Re: Upały... 05.07.06, 20:54
                            W sobotę chyba pojadę z Gustawem na EKG, właściwie muszę się doinformować, czy
                            lepiej zrobić EKG , czy USG serca, w każdym bądź razie pies się podejrzanie
                            szybko męczy..... muszę zapytać, jak zadzwonię
                            • deodyma Re: Upały... 05.07.06, 23:19
                              ojej:-( niestety te upaly daja sie nam wszystkim we znaki. dziwne, ze wszystkie
                              moje koty leza na podlodze i nawet nie pchaja sie na slonce. a Figa wrecz
                              przeciwnie! co do naszej drugiej suni Aili to czesto musimy moczyc jej glowe
                              chlodna woda. upaly bardzo ja mecza. nawet jak idziemy z nia na dwor to
                              doslownie na pare minut. upaly sa dla buldogow francuskich zabojcze.
                            • deodyma Re: Upały... 07.07.06, 09:37
                              jeszcze nie ma godz 10:00 a u mnie w domu juz 34 stopnie! zwariowac mozna!
                              wlaczylam wiatrak. moje zwierzaki juz sie rozlozylyy dookola niego. Figa i Nemo
                              wpakowali sie oboje do mnie na fotel i Nemo chcial da jej lapa po glowie. nie
                              spelnil jednak swojego zamiaru, bo Figa natychmiast mu sie odciela. biedaczek
                              az sie wkleil w fotel.
                            • deodyma Re: Upały... 07.07.06, 09:44
                              co z Gustawem? dalej sie meczy? to napewno przez te upaly. one jednak robia
                              swoje. mam sasiadke w klatce obok, ktora ma dwa psy. jeden to suczka,
                              mieszaniec a drugi to amstaff.Oster. ma 4 lata. oststnio mowila mojej mamie,ze
                              poszla ze swoim Osterem na spacer a bylo juz goraco. jej zrobilo sie slabo i
                              bala sie, ze do domu nie dojdzie. na dodatek pies rowniez rowniez ledwo doszedl
                              jej do domu. a jest to przeciez pies, ktory ma dopiero 4 lata! napomknela cos,
                              ze on podobno szybko sie meczy.
                              • iranda Re: Upały... 08.07.06, 22:34
                                No fakt, temperatury przeginają, mój pies wychodzi na krótko i raczej chodzę z
                                nim po zacienionych miejscach.W domu leży na podłodze , moczę mu łepek wodą,
                                żeby było chłodniej, ale i tak ledwo zipie...
                                • deodyma Re: Upały... 08.07.06, 22:52
                                  wlasnie wrocilam do domu z pracy a tu jak bylo goraco, tak jest dalej. ale byc
                                  moze troche popada, bo cos sie niebo zachmurzylo. to i przy okazji moze sie
                                  ochlodzi.jak jechalam dzis na godz 14 do pracy to myslalam, ze sie ugotuje.
                                  Figa lezy na fotelu obok, Aila w lozku, Macko lezy na lodowce a Pusia i Nemo na
                                  oknie. ciekawe tylko, jak dlugo? pewnie zaraz zaczna sie okladac. Figa teraz
                                  przez te upaly nie chce jesc. ma to tez swohje dobre strony bo w koncu schudla
                                  i odzyskala talie! a jaki miala wielki brzuch!!! wygladala, jak mala barylka!
                                  ona to biega po tych upalach i do domu nawet isc nie chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka