sloneczko_261 21.09.05, 15:04 juz was zegnam, maluszek obumarl. NIc wiecej nie mam sily dziaisj pisac, jutro lyzeczkowanie. Przyczyny nieznane, moze jakies wady rozwojewe, widocznie tak mialo byc. Trzymajcie sie oby zadnej z Was to nie spotkało. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agus-ka Re: Zegnam 21.09.05, 15:46 Asiu, tak mi przykro. Współczuję Ci. Trzymaj się Słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
xixx Re: Zegnam 21.09.05, 20:38 Mnie także, ale wierzę że już niedługo znów będzie dobrze. Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
monikajacka Re: Zegnam 21.09.05, 20:58 wierzę ,że los wynagrodzi Ci ten smutek ,bardzo mi przykro Odpowiedz Link Zgłoś
agness25 Re: Zegnam 21.09.05, 21:05 Strasznie mi przykro ja też kiedyś przez to przeszłam. Pozdrawiam Cię gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lila_m Re: Zegnam 22.09.05, 07:11 Przykro mi, mam jednak nadzieję, że niedługo znów będziesz przy nadziei i tym razem wszystko do końca dobrze się ułoży. Bądź dobrych myśli! Lila Odpowiedz Link Zgłoś
smieszek Re: Zegnam 22.09.05, 08:35 Bardzo mi przykro - trzymaj się cieplutko.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimoooza Re: Zegnam 22.09.05, 10:52 Bardzo mi przykro, życzę Ci dużo siły i spokoju. Moja siostra była w podobnej sytuacji, straciła 1. ciążę, a w kolejnej wszystko było już ok i dziś mają słodką 4-miesięczną córcię. Takiego happy endu gorąco Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
1urszula1 Re: Zegnam 22.09.05, 11:50 Nie wiem co czujesz, bo nic takiego nie przezylam, nie potrafie sobie Twojego smutku nawet wyobrazic. Bardzo, bardzo mi przykro. Mam nadzieje, ze niedlugo los da Ci powody do radosci. Ula Odpowiedz Link Zgłoś
anja.t Re: Zegnam 22.09.05, 14:28 Słoneczko, tak mi przykro. Aż si e popłakałam, bo nie mogę sobie takiej sytuacji nawrt wyobrazić. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Zegnam 22.09.05, 16:01 Bardzo mi przykro, wiem co czujesz przeszłam przez to samo tylko że kilka tygodni później. Wiem, ze nie będzie to dla Ciebie pocieszenie że lepiej ze to sie stało wcześniej, ale ja wtedy zadawałam sobie pytanie dlaczego dopiero teraz, dlaczego tak długo mogłam się cieszyc tym dzieciątkiem, dlaczego miałam się do niego przywiazać, dlaczego miałam już wszystkim obwieścić o swoim szczęściu a potem obserwować zmieszane spojrzenia tych którzy wiedzieli co się stało i nie wiedzieli jak sie zachować wobec mnie. Trzymam za Ciebie kciuki. Ja jestem prawdopodobnie w ciąży, j. wszystko pójdzie dobrze urodzę w maju. U lekarza jeszcze nie byłam, nie odezwalam się nawet (do dziś) na wątku majowym. Ja tez nie znam przyczyny. Boję się co będzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś