Dodaj do ulubionych

Nie brać danazolu???

12.03.06, 19:28
Mam usuniętą endometriozę z blizny po cc. Lekarz w szpitalu przepisał mi
Danazol (3x1 tab). Poszłam na konsultację do ginekologa i on stwierdził, że
nie widzi potrzeby abym zażywała ten lek. Miałam już okres po operacji,
całkowicie bezbolesny. W innych dniach cyklu też nic mnie boli. Okres raczej
skąpy. Dlatego gin stwierdził, że nie mam brać Danazolu - bo to ogólnie
paskudny lek i po co go zażywać skoro nie mam żadnych objawów endometriozy.
Twiedzi, że jeżeli wszystko dokładnie mi usunęli przy operacji to tej paskudy
już tam nie ma.
A profilaktycznn branie Danazolu nie ma sensu.
Jak pojawią się objawy to wtedy zawsze mogę go zacząć zażywać.
No i co wy na to?
Muszę brać czy nie? Wolałabym nie.
Pozdrawiam Joanna
Obserwuj wątek
    • spczolka Re: Nie brać danazolu??? 15.03.06, 20:11
      Twój lekarz to jakiś kretyn. Zwolnij go natychmiast. Jeśli faktycznie wycięto ci
      z blizny po cc zmiany o charakterze endometrialnym to pozostawienie tak sprawy
      jest bardzo lekkomyśle (ze strony twojego lekarza) i ryzykowne. Komórki
      endometriozy bowiem mogą być wszędzie. Kiedy lekarz wycina zmianę, jest duża
      szansa, że od strony zdrowej tkanki pozostały w brzuchu niewielkie skrawki z
      komórkami endometrialnymi. Bardzo prawdopodobne jest też to, że mogły w brzuchu
      być też inne ogniska endo ale na tyle małe, że nawet lekarz nie widział ich jak
      cię operował. Nieodzowną częścią leczenia endometriozy jest oprócz zabiegu
      operacyjnego również leczenie hormonale. Czasem zaraz po zabiegu lakarz "zleca"
      ciążę ale jest tak właśnie ze względu na specyficzny układ hormonalny jaki
      tworzy się u ciężarnej kobiety. Ciąża to też lek.
      W przypadku, gdy lekarz zostawia stwierdzoną endometrizę samopas, masz dużą
      szansę na powrót na stół już po 2 cyklach.

      Moja rada. Znajdź dobrego lekarz - specjalistę od endo lub niepłodności. Zwykły
      ginekolog położnik guzik wie o endometriozie i może ci tylko zaszkodzić. Z tą
      podstępną chorobą może skutecznie walczyć tylko lekarz, który się tym właśnie
      schorzeniem zajmuje. Zalecenia jakie dostałaś od tego lekarza w szpitalu i tego
      drugiego jełopa wyraźnie wskazują na to, że są oni kompletnie zieloni w tej materii.

      Danazol odradzam. Jest tani ale przestarzały. Niszczy wątrobę i nie jest tak
      skuteczny jak inne leki. Zagraniczne leki są bardzo drogie ale skuteczne. Na
      dłuższą metę warto inwestować w coś, co pomoże i nie zrujnuje ci zdrowia. Na
      Danazol zdecyduj się w ostateczności. Bo lepiej brać to niż nie brać nic, ale to
      moja nieprofesjonalna opinia.

      Nie czekaj do kolejnych objawów! To najdurniejsza rzecz jaką mógł ci twój głupi
      lekarz doradzić. Jak zacznie zdowu boleć to będzie już za późno i znów będzie
      trzeba kroić. Każdy głupi to wie. (choć widać, że jednak nie każdy). Wielu
      ginekologów to straszni idioci. Kurwa, ale jestem zbulwersowana tym co ci
      polecił. Przepraszam za wulgaryzm ale inaczej się nie da.

      Posłuchaj dobrej rady. Wiem to z doświadczenia. Poddałam się leczeniu przez
      kretyńskiego lekarza i teraz mam nawrót choroby. Tez brałam Danazol i inne leki.
      Skończyło się skrobanką bo zrobiły mi się skrzepy. Teraz muszę mieć drugą
      laparoskopię a zmarnowanego zdrowia tamtymi lekami nikt mi nie zwróci.

      Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka