Dodaj do ulubionych

Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dziecka

01.07.07, 23:12

Opisywałam już na forum moja sytuację w zeszłym roku, ale wątek się
zarchiwizował i zaczynam jeszcze raz.

W tym roku skończę 30 lat. Marzę o miłości, małżeństwie, dzieciach, ale na
razie odpowiedni mężczyzna nie pojawił się w moim życiu.
W maju 2006 r. przypadkowo stwierdzono u mnie torbiel endometrialną 3 cm.
Lekarz próbował mnie leczyć parlodelem (prolaktyna) i duphastonem
(progesteron), ale strasznie źle tolerowałam te leki. Pogarszały mi się wyniki
prób wątrobowych, miałam koszmarne bóle głowy, tyłam (mam nadwagę).
Jednocześnie hormony wpływały na moją psychikę - byłam przygnębiona,
płaczliwa, miałam problemy z koncentracją. Musiałam je przestać brać.
Moja torbiel cały czas rosła (do 5 cm) i w maju 2007 r. usunięto mi ją
laparoskopowo. Nadal nie mam z kim zajść w ciążę, a mój lekarz chyba nie ma
pomysłu na moje leczenie. Zalecił mi znowu progesteron (tym razem jako
luteinę), ale jakoś nie jestem przekonana do tego leczenia, ze względu na duże
skutki uboczne i niepewny pozytywny wpływ na moje zdrowie. Obawiam się, że
jeśli znowu będę siedzieć w domu smutna i osowiała, a jednocześnie coraz
grubsza, to nigdy nikogo nie poznam i kwestia mojej płodności w ogóle nie
będzie miała znaczenia. Z drugiej strony bardzo mi zależy na dziecku, kiedy
już będę mogła się starać.

Dziewczyny, które jesteście lub byłyście w mojej sytuacji ! jak Was leczono ?
jakie były efekty ? Może znacie w Warszawie lekarza od endo, który potrafi
wyjść poza rady, że po laparo jest najlepszy czas na dziecko.
Obserwuj wątek
    • karin_d Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 08:40
      Cześć!
      Ja też jestem po laparo usuneli mi 7 cm torbiel
      a teraz sie lecze cały czas do momentu aż z męzem zdecydujemy się na dziecko
      (mam nadzieję ze za rok :)
      Mam fajnego lekarza i lecze sie depo-proverą
      Biorę jeden zastrzyk na 3 miesiące, znosze nawet dobrze a jesli chodzi o tycie
      to poprostu się pilnuje ale odkąd biore zasstrzyki jeszcze nie utyłam
      namiary na swojego lekarza z wawy już podawałm w jakimś wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33396&w=62691577&a=62800822
      Pozdrawiam
    • koralgolmis Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 09:01
      dobrze cie rozumiem, bo jestem w podobnej sytuacji. mam 29 lat jestem sama a na
      endo choruje juz 6 lat. wszyscy mówią: ciąża, ciąża, ale poki co to nie jestem
      w związku wiec z planów prokreacyjnych nici. bardzo żle znosze hormaony
      jakiekolwiek. próbowałam juz chyba wszystkiego: wszelkich tabletek anty,
      róznych rodzajów, rózne duphasdtony, orgametrile i inne, rózwniez plastry. w
      tamtym roku nie miałam juz wyboru i musiałam zacząć jeść danazol i potem
      zastrzyki z zoladexu. niestety jesli chodzi o tycie to nie ammk optymistycznych
      wiesci- mimo bardzo restrykcyjnej diety (jem tylko owoce i warzywa, tez ze
      względu na endo i klopoty z jelitami) przytyłam przez te 8 miesiecy 6 kilo. i
      nie ma na to rady, tak po prostu jest. ale poceisze cie- po odstawieniu
      zoladexu, bez zadnej diety i cwiczeń te kilogramy spadly ze mnie w ciagu 2
      miesiecy, wiec jest to do przezycia. jeśli chodzi o psychike- tez ciedobrze
      roxzumiem. u mnie wszelka nietolerancja hormonów objawial sie głownie
      bezsennościa i taką depresją i lękiem, ze prze okno mialam ochote wyskoczyc. po
      wzieci pierwszej dawki zoladexu bylo ze mna kiepsko- potworne bóle głowy i
      przygnebieni tez. ale stwierzilam, ze w taki sposób to ja nigdzie nie zajde i
      skoro musze brac te hormony to trzeba zadbac o swoje samopoczucie psych. za
      namowa mojego ginekologa udałam sie do psychiatry, który dobrał mi odpowiednie
      leki antydepresyjne i po 3 tyg po depresji sladu nie bylo. oczywiscie nie tak
      do konca, bo mialam lekkie napady wścieku taotalnego od czasu do czasu, ale
      trzeba sobie to wybaczyc i buyc dla siebie wyrozumialym. mialam miec operacje,
      ale niestety moj lekarz prowadzący zmarł i znowu zostalm z moja choroba sama.
      musialm odstawic zoladex, bo juz dlugo go bralam. i dostalam w koncu okres. jak
      sie można bylo spodziewc omal z bolu nie skonałam. mama zawiozła mnie na gwałtu
      rety do innego lekarza, zeby mi jakos pomógł. a tamten, nie zwracając uwagi na
      moje kłopoty z nietolerancja hormonów palnąl mi od razu zastrzyk z poczwórnej
      dawki depo -provery. w przeciągu dwoch dni daostalam takiej deprechy, ze
      przestałam z łżóka przez tydzien wstawac. myslałam, że juz po mnie. po tygodniu
      sie ustabilizowało, ale lekko nie jest.no i co gorsza- ta cholerna depo provera
      mi okresu nie zatrzymała, wiec nie wiadomo na co ta cała męczarnia. teraz
      znalazłam nowego lekarza, który mnie zoperuje. no a potem znowu hop na zoladex.
      ale powiem ci, ze jeśli chodzi o moje doświadczenia z róznymi lekami i
      hormonami to ten zoladex wspominam najlepiej, dużo gorzej znosze wszelkie
      antyki. w razie czego musisz tylko zadbac o swoja psychike, a sa do tego
      odpowiednie leki. jesli moge ci doradzic to udałabym sie też na terapie. ja
      chodzę od roku właśńie (od czasu zoladexu) i bardzo mi to pomaga radzic sobie z
      obciązeniem emocjonalnym związanym z endo.zycze ci powodzenia i dobrania
      odpowiedniego leczenia. zobaczysz uda sie, ja też juz w to nie wierzylam w
      pewnym momencie ale jakos znosze to leczenie.pozdrawiam.
      • melila Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 09:52
        koralgolmis napisała:
        > U mnie wszelka nietolerancja hormonów objawiała się głównie
        > bezsennością i taką depresją i lękiem, że prze okno miałam ochotę wyskoczyć.
        > Po wzięciu pierwszej dawki zoladexu było ze mną kiepsko - potworne bóle głowy i
        > przygnębienie też. (...) udałam się do psychiatry,
        > który dobrał mi odpowiednie leki antydepresyjne
        > i po 3 tygodniach po depresji śladu nie było. Oczywiście nie tak
        > do końca, bo miałam lekkie napady wścieku totalnego od czasu do czasu, ale
        koralgolmis, czy miałaś problemy z depresją przed leczeniem hormonami ?
        Ja teraz czuję się psychicznie świetnie, operacja już za mną, nic mnie nie boli,
        odchudzam się, chcę zmienić swoje życie, świat wydaje mi się pełen możliwości. I
        boje się, że przy hormonach cały mój entuzjazm zniknie. Nie będę miała
        motywacji, żeby odmawiać sobie tych wszystkich smacznych rzeczy, bo skoro i tak
        przytyję ...

        > trzeba sobie to wybaczyć i być dla siebie wyrozumiałym.
        Ja sama czy moja najbliższa rodzina, która mnie kocha może wybaczyć pewne
        rozdrażnienie związane z hormonami. Ale jakoś nie wyobrażam sobie, że poznaję
        interesującego mężczyznę, jestem agresywna i niesympatyczna, ale przekonuję go,
        żeby się we mnie zakochał, „bo to tylko hormony” i po ślubie będzie lepiej.

        > Jeśli chodzi o moje doświadczenia z różnymi lekami i hormonami
        > to ten zoladex wspominam najlepiej, dużo gorzej znoszę wszelkie antyki.
        Dziewczyny - a czy zoladex bierze się stale czy tylko przez jakiś czas ?
        Bo wyobrażam sobie, że gdyby to miało mi pomóc, mogłabym odłożyć wszelkie plany
        życiowe na kilka miesięcy, może iść na zwolnienie .. ale tylko gdybym później
        mogła żyć względnie normalnie.

        > W razie czego musisz tylko zadbać o swoją psychikę, a są do tego odpowiednie
        leki.
        Czy koralgolmis jest odosobnionym przypadkiem czy Wy też brałyście leki
        antydepresyjne dla złagodzenia skutków ubocznych hormonów ?
        Czy to działało zupełnie - tj. mogłyście prowadzić normalne życie, pracować, czy
        mijała Wam chęć wyskoczenia oknem ?
        • weronika1975 Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 11:16
          A zapomnialam.Analogi bierze sie od 3 do 6 miesiecy-dluzej nie mozna-tak
          twierdzi moj lekarz.Pozdrawiam raz jeszcze.
      • weronika1975 Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 10:20
        Czesc.Jestem w podobnym wieku co Ty i 3,5 miesiaca temu mialam laparoskopie
        -usuwano mi 6 cm torbiel z jajnika.Wykryto u mnie endometrioze przypadkiem, w
        lutym tego roku, nigdy wczesniej nie mialam zadnych objawow endo.Lekarz zaleca
        mi rowniez ciaze jak najszybciej, twierdzac, ze to najlepszy sposob pozbycia sie
        tego paskudztwa.Biore zoladex-jestem po 3 dawce i musze Cie pocieszyc, ze nie
        mam zadnych skutkow ubocznych-no moze czasami troszke sie poce, ale wiem czy to
        objaw brania zoladexu czy efekty lata.Zoladex zakoncze teraz. ew. przyjme
        jeszcze jedna dawke.Nie wiem czy slyszalas o pycnogenolu-w marcu b.r. bylo o nim
        glosno jako o naturalnym leku na endo, bez skutkow ubocznych.Pokazalam wyniki
        tych badan mojemu ginowi.ten stwierdzil, ze badania byly na bardzo malej grupie
        osob i , ze to nie zawsze jest wiarygodne.No, ale ustalilismy, ze bede to
        wcinac-wiec biore 60 mg pycnogenolu dziennie od polowy marca- na pewno nie
        zaszkodzi, bo to calkowicie naturalny antyutleniacz-wyciag z sosny
        srodziemnomorskiej. Do tego biore 2 tabletki Bio Marine-selen. Czuje sie
        swietnie, nic nie przytylam, jestem w swietniej formie i psychicznej i
        fizycznej.Boje sie endo, tego, ze wroci, ale na razie umiem z nia zyc i prawie o
        niej zapomnialam.Zadnej deprechy nie mialam, nie mam i mam nadzieje, ze nie bede
        miec.A jeszcze jedno, wybieram sie do Ojcoe Bonifartow- w Warszawie prowadza
        przychodnie i poradnictwo zielarskie.Sa ponoc swietni w doborze w ziol.Skoro
        konwencjonalna medecyna nie ma dotad skutecznego lekarstwa naendo, mysle, ze
        warto radzic sobie metodami eykraczajacymi poza tradycyjna medycyne.Pozdrawiam
        • paolka84 do Weronika1975 02.07.07, 17:06
          Hej :-) mogłabyś dać mi namiary na Ojców Bonifratów, najlepiej jakiś adres bo
          mieszkam na drugim końcu Polski i do Warszawy się nie wybieram, a chciałabym
          zamówić zioła, bo też słyszałam, że niektórym kobietom pomagają. Dzięki,
          pozdrawiam :-)
          • weronika1975 DO PAOLKA! 02.07.07, 18:42
            Podaje Ci namiary do zakonu Bonifatrow w Warszawie, ul. Sapiezynska 3, tel
            0226356467.Dzwonisz normalnnie do zakonu, odbiera jakos ojciec i mowisz, ze
            chcialabys umowic sie na wizyte do ojca zielarza.Mi nie chodzilo o te gotowe
            mieszanki ziolowe ojcow Bonifatrow, tylko o indywidualne przepisane.Oni na
            miejscu indywidualnie dobieraja a potem mozna je wykupic u nich w aptece. Za
            wizyte biora ci laska, zazwyczaj sie daje piniazki na hospicjum lub jadlodalnie,
            ktora prowadza.Jeszcze nie bylam, ale sie wybieram, mimotego, ze mieszkam w
            Poznaniu.Pozdrawiam
        • melila Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 12.07.07, 01:19
          weronika1975 napisała:
          > Skoro konwencjonalna medycyna nie ma dotąd skutecznego lekarstwa na endo,
          > myślę, że warto radzić sobie metodami wykraczającymi poza tradycyjna medycynę.
          (...)
          > Nie wiem czy słyszałaś o pycnogenolu - w marcu b.r. było o nim głośno
          > jako o naturalnym leku na endo, bez skutków ubocznych.
          Muszę przyznać, że ja w sprawach medycznych jestem tradycjonalistką, która nie
          wierzy w bioenergoterapię, homeopatię itp. Boję się też beztroskiego stosowania
          preparatów naturalnych np. ziół. Mam wrażenie, że ich pochodzenie nie wyklucza
          automatycznie niepożądanych skutków ubocznych, a często nie są wszechstronnie
          przebadane. Szczególnie nieufnie podchodzę to preparatów, które według firmy je
          wytwarzającej mają pomagać „na wszystko”.
          Na pewno chciałabym je stosować w porozumieniu z lekarzem.
      • agnieszka117_1g Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 05.07.07, 19:16
        witam wszystkie dziewczyny mające endo. Ja dowiedziałam sie ze mam to paskudztwo rok temu po laparoskopi i wycięciu torbieli czekoladowej. Później przez pół roku brałam danazol. Skutki uboczne jakoś przeżyłam, troche spuchłam, bo zatrzymywał mi wode i oczywiście te napady depresji. Teraz piję ziółka (mieszanka opjców Bonifratów). Nie wiem czy to moja wiara w to ze mi pomogą ale zauważyłam ze nastapiła poprawa a dokładnie pierwszy raz w życiu podczas okresu nie musiałam brać środków przeciwbólowych i we krwi nie było skrzepów. Ciagle jeszcze czuję bóle zrostów np podczas zmiany pogody ale zostało mi jeszcze 2/3 tych ziół. Mam tylko nadzieje, ze mi się nie wydaje , że jest lepiej...bo na hormonach itp. juz się zawiodłam. Wiecej wyrządziły szkody w moim organiźmie niż pożytku. Rozregulowały mi system hormonalny całkowicie. Acha i jeszcze do tych ziół ważna jest dieta eliminukaca cukier, wszelkie sztuczne składniki żywności no i kurczaki nafaszerowane hormonami itp. pozdrawiam
    • olka981 Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 15:16
      do karin jak ty sie czujesz na depo -proverze ?
      • karin_d Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 03.07.07, 08:09
        Czuje sie ok Mam czasami plamienia ale do tego trzeba sie poprostu przyzwyczaić
        Gorzej znosiłam pierwszą dawkę rano robiło mi sie gorąco a teraz jest już dobrze
        Za dwa miesiące ide na usg i zobacze jak skutkuje lek
        Wygodne jest to że zastrzyk bierze sie co trzy miesiące i cena nie powala :)
        • olka981 Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 03.07.07, 08:12
          o dzieki a czy masz cysty ? a plamienie powinno minac po drugim zastrzyku
          • karin_d Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 04.07.07, 08:31
            nie mam cyst, miałam 7 cm torbiel i mi ja wycieli
            wiem ze powinno ustac po drugim zastrzyku ale taki urok mojego organizmu Kiedyś
            jak brałam tabletki anty to też długo dopbierali mi tabletki :)
    • olka981 Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 02.07.07, 15:41
      dziewczyny czy te cysty was bolaly czy mieliscie tak jakby was pieklo w jajniku
      bo ja mam cyste mala i mnie tak piecze ale jak mialam duza czekoladowa 7cm to
      nie pamietam zebym miala takie symptomy
    • koralgolmis Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 03.07.07, 09:11
      do weronika1975 możesz mi powiedziec skąd się bierze ten pycnogenol?i czy jest
      po co brac go jednoczesnie z hormonami, czy zoladexem? bo jesli chodzi o zioła
      to mój gin twierdzi, ze nie ma sensu pic ich, przyjmujac jednoczesnie hormony
      czy inne leki wpływajajace na gospodarke hormonalna, poniewaz ich działanie sie
      wzajemnie wyklucza. wytłumaczenie to jak dla mnie jest logiczne, wiec poki co
      ziol nie pije, ale interesuje sie wszelkim sposobami walki z endo- ćwicze
      odpowiednie pozycje jogi, masuje sobie stopy, robie rózne wizualizacje,
      relaksacje i medytacje zdrowia, z nadzieją, ze mi pomoże.
      do melila: bez hormonów jestem zupełnie normalna osoba, może nie miss optymizmu
      ale po prostu w normie. po hormonach wszystko sie zmienia, ale tak jest u
      wszystkich kobiet w mojej rodzinie. po antydepresantach zniknela mi chec
      wyskoczenia przez okno, a nawet po prostu normalnie mi sie zylo, mimo hormonów.
      humorki miałam a jakże- nawet pare razy ze wscieku rzuciłam w mojego mężczyznę
      szklanką. dobrze, ze nie trafiłam. jesli chodzi o facetów- ja zaczęłam byc z
      moim ukochanym właśnie po pierwszej dawcw zoladexu i powiem ci, ze jego
      wsparcie bylo mi bardzo potrzebne, chociaz słabo sie znaliśmy. ale dzielnie to
      znosił, dlatego wydaje mi sie, ze to zależy od faceta po prostu.potem sie
      rozstalismy, ale to juz zupełnie inna historia.
      ale musze dodac, ze wiesz dobrego samopoczucia nie zawdzieczam tylko lekom-
      naprawde bardzo mocno pracuje nad moja psychika i sposobem bycia i życia w
      ogóle. musiałam przez ta chorobe totalnie przewartosciowac moj świat, zgodzic
      sie na ograniczenia, które mi ona stawia, a to nie jest łatwe. ale staram sie
      dzielnie i caly czas mam nadzieje na zdrowie, a przynajmniej brak
      bólu.pozdrawiam
      • barbra25 pycnogenol 11.07.07, 09:31
        Ja kupiłam pycnogenol w sklepie zielarskim. Zapytaj o ekstrakt z kory
        śródziemnomorskiej lub naturalny przeciwutleniacz.
    • oliwia301 Re: Jakie leczenie, jeśli nie mogę mieć teraz dzi 20.07.07, 15:47
      Skończyłam w tym roku 32 lata. Jestem wlasnie druga dobe po operacji. Moja
      endometrioza miala ok 2,5 cm i na szczeście umiejscowiona była w bliźnie po
      cięciu cesarskim.Mysle że nasze sytuacje sa różne ale w moim przypadku lekarz
      odradzil mi leczenie farmakologiczne i mam nadzieje,ze decyzja o operacji byla
      sluszna. Pewnie wszystko okaze sie za kilka tygodni. Narazie wracam do zdrowia
      i zyje nadzieją , że wszystko wroci szybko do normy.Życze Ci powodzenia w walce
      z ta paskudną dolegliwością . Głowa do góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka