w_jedna_strone
05.01.08, 19:27
trafilam na lekarza, ktory "wzial" sie za mnie porzadnie (robie
teraz wszystkie badania przygotowujace do zabiegu) - ze sie tak
wyraze. zabieg bede miala 29 stycznia, potem hormony. ale...lekarz
podczas wizyty powiedzial mi ze istnieje lek/plyn, ktory sie
wpuszcza do brzucha po laparo, na kilka dni i on zapobiega
powstawaniu zrostow. normalnie lekarze ponoc tego nie stosuja - jak
sadze dlatego, ze kosztuje on jakies 700 zlotych. niestety nie
zapamietalam nazwy. czy ktoras z Was słyszala o czyms takim??
lekarz twierdzi ze to rewelacja bo bardzo chroni narzady wewnetrzne
co sprzyja potem zajsciu w ciaze bo nie ma nic gorszego niz zrosty,
ktore sie tworza do 4 dni po operacji. i cala laparo bierze w leb.
z tego stresu jaki przezylam przez ostatnie tygodnie - zupelnie nie
zapamietalam nazwy, a chcialabym cos znalezc na ten temat, bo zabieg
juz za 3 tygodnie...
bede wdzieczna za kazda informacje