almahler
17.11.08, 02:44
zakochałam się w tym miejscu, w ludziach, w atmosferze, we wszystkim. to tutaj
jadłam najlepsze pozole, piłam najtańszy mezcal i posh, spędzałam czas
zwiedzając miasto i okolice, odwiedzając i goszcząc u znajomych znajomych w
wioskach i celebrując dzień zmarłych. Tutaj także tańczyłam (a raczej uczyłam
się tańczyć) w revolution, iskrze i zirko przy ska i reggae latino na żywo!
Polecam gorąco to miejsce i całe Chiapas!!!!