antekwielki
24.04.09, 22:42
Jak w temacie. obecnie w telewizji meksykanskiej ciagle o tym trabia.
dzieciaki nie chodza do szkoly a ja sie wspinac :(
a tutaj info z gazety:
"Władze Meksyku przyznały, że w kraju wybuchła epidemia świńskiej grypy. W
stolicy Meksyku zamknięto szkoły, muzea, kina i biblioteki. Powadzone są także
masowe szczepienia przeciwko wirusowi. Najprawdopodobniej jest zbyt próżno, by
powstrzymać wybuch epidemii w USA - przyznało amerykańskie Centrum Zwalczania
i Zapobiegania Chorób. W Stanach Zjednoczonych zachorowało już siedem osób.
20 osób zmarło na świńską grypę. Co najmniej 50 kolejnych zgonów może mieć
związek z epidemią - poinformował minister zdrowia Meksyku Jose Angel Cordova.
Jak dodał, wieczorem liczba zarażonych osób wzrosła do 1004. - To zmutowany
wirus, który pochodzi od świń. Może on się przenosić na ludzi - powiedział
Cordova.
Szkoły, biblioteki, kina i teatry w stolicy Meksyku zostały zamknięte.
Odwołano także wszystkie publiczne imprezy zaplanowane na najbliższe dni.
Władze kraju zgromadziły już 600 tys. szczepionek. Zwykle zatłoczone ulice 20
- milionowej stolicy Meksyku wyludniły się. Pasażerowie podróżujący metrem i
autobusami zakrywają usta maskami chirurgicznymi. Na stołecznym lotnisku
pełnią dyżury ekipy lekarzy. Medycy proszą pasażerów z objawami grypy by
zrezygnowali z lotu. Podróżni są też proszeni o wypełnianie specjalnych
kwestionariuszy zdrowotnych.
Jak zapewniają władze, na razie granice Meksyku nie zostaną zamknięte.
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że ofiarami epidemii w Meksyku mogą być
setki ludzi. Według WHO epidemia mogła się już przedostać na terytorium Stanów
Zjednoczonych. Potwierdza to amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania
Chorób. - Wiele wskazuje na to, że powstrzymanie wybuchu epidemii w USA jest
mało prawdopodobne - powiedział dr Richard Besser z centrum.
W USA odnotowano już siedem przypadków zachorowań. Życiu zarażonych Amerykanów
nie zagraża niebezpieczeństwo. Chorzy pochodzą z Meksyku i Kalifornii, stanów
położonych przy granicy z Meksykiem.
- Biały Dom śledzi sytuację związaną z epidemią. Prezydent Barack Obama jest
na bieżąco informowany o sprawie - poinformowali w komunikacie przedstawiciele
administracji USA.
Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom stwierdził, że taka
postać wirusa nigdy wcześniej nie pojawiła się na terytorium USA. Stwierdzono,
że to mieszanina wirusów występujących wśród świń, ptaków i ludzi. Wirus może
przenosić się ze świń na ludzi, rzadko jednak dochodzi do zarażania między ludźmi.
Na stronie internetowej Centrum pojawiła się informacja, że nie ma
szczepionki, która chroniłaby ludzi przed zarażeniem świńską grypą. Istnieje
jedynie środek zapobiegający zarażeniom pomiędzy zwierzętami. - Szczepionka na
sezonową grypę może częściowo zapobiec świńskiemu wirusowi H3N2, ale nie
wirusowi H1N1 - czytamy na stronie.
Rzecznik WHO Gregory Hartl w rozmowie z agencją Reutera powiedział, że
organizacja powoła nadzwyczajny komitet, który ma ustalić, czy wybuch epidemii
stanowi międzynarodowe zagrożenie.
Hartl dodał, że na 18 przebadanych próbek, jakie pobrano od chorych w Meksyku
12 wykazuje taką samą strukturę genetyczną, jak wirus znaleziony na terenie
USA. Dodał, że potrzebne są dalsze informacje, by zmienić wysokość alarmu
epidemiologicznego."
milego pobytu w meksyku!
saludos,