Dodaj do ulubionych

Meridia -raz jeszcze...

10.02.02, 20:10
ale w nieco innym kontekście niż poprzednio. Właśnie wróciłem do domu po 2-
dniowej imprezie ostatkowej i stąd moje pytanie: jak szybko działa meridia, tj.
w jakim czasie po pierwszej dawce można odczuć działanie anorektyczne? Byłoby
całkiem interesujące mieć w zapasach domowych ten środek i używać go w
przewidywaniu sytuacji, prowadzących nieuchronnie do obżarstwa (jeszcze 40 dni
i Wielkanoc:)).
Obserwuj wątek
    • Gość: Jola Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.chello.pl 10.02.02, 23:06
      W moim przypadku zmniejszenie apetytu nastąpiło po 3 dniach, u koleżanki po
      tygodniu. Niestety, nie można tego traktować jako coś, czego będziemy używać
      tylko od czasu do czasu np. w przypływach nadmiernego apetytu. Lek - bo jest to
      lek - należy traktować jako kurację i to min. 3 miesięczną. Wiem też, że każdy
      potrzebuje innej dawki, np. jedna z pań w wątku "Co to jest ta Meridia"
      napisała, że potrzebowała Meridii 15 i to aż dwie tabletki dziennie. Ale myślę,
      że trzeba zacząć od jednej tabletki Meridii 10.
    • silie Re: Meridia -raz jeszcze... 10.02.02, 23:11
      Hihihi; a już myślałam jogger, że nie miewasz słabych chwil...:)
      Meridię będę brać od wtorku, więc dam Ci szybko znać.
      Swoją drogą nie propaguj nam tu nawet okazjonalnego obżarstwa:) Ja tu usiłuję
      przestawić swoje życie na zdrowe i "higieniczne" :)))
      Dzisiaj były ostatnie faworki:( Ale cóż. Trzeba być twardym, a nie miętkim:)

      No ale wracając do mojego poniższego postu; co z tym Atkinsem?
      Dla mnie ma to sens, ale Ty jestes ekspertem.Zacząć od tego, czy od
      kopenhaskiej?

      Niezmiennie pzdr
      • jogger Re: Meridia -raz jeszcze... 11.02.02, 10:32
        silie napisał(a):

        > Hihihi; a już myślałam jogger, że nie miewasz słabych chwil...:)

        Nie tylko kobiety miewają słabe chwile - bez tego nasz gatunek by wyginął:)))

        > Meridię będę brać od wtorku, więc dam Ci szybko znać.
        > Swoją drogą nie propaguj nam tu nawet okazjonalnego obżarstwa:) Ja tu usiłuję
        > przestawić swoje życie na zdrowe i "higieniczne" :)))
        > Dzisiaj były ostatnie faworki:( Ale cóż. Trzeba być twardym, a nie miętkim:)

        Pisałem przecież kilka razy o CKD (cykliczna dieta ketogeniczna), wspomina o niej
        i Atkins w książce, którą nabyłaś (ale opisuje chyba w którejś z wcześniejszych)
        jako o diecie liberalnej w weekendy (jest to moja ulubiona:)))

        >
        > No ale wracając do mojego poniższego postu; co z tym Atkinsem?
        > Dla mnie ma to sens, ale Ty jestes ekspertem.Zacząć od tego, czy od
        > kopenhaskiej?
        >
        Mam wyrzuty na sumieniu od tej Kopenhagi, bo sam jej nie mogę zastosować, ale
        najprościej wejść w ketozę od niej właśnie, bo masz rozpisane jedzenie na 2
        tygodnie i nie musisz nic kombinować. Po 2 tygodniach modyfikujesz ją według
        Atkinsa (ostrożnie jedziesz z 'węglami' w górę).
        • silie Re: Meridia -raz jeszcze... 11.02.02, 11:36
          No dobrze; zrobię jak karzesz.
          Od jutra kopenhaska.Tylko ta kawa:(((
          Piję tylko z dużą ilością mleka, a i to bardzo rzadko.Generalnie kawa mi nie
          służy.
          Nie można by jej nie pić, albo pić herbatę?
          • jogger Re: Meridia -raz jeszcze... 11.02.02, 11:59
            W kawie mamy kofeinę, i to ona ma działać termogennie. Ale broń Cię Panie Boże
            żeby się zmuszać! Przypominam, dieta ma NAM służyć, a nie my diecie. To już
            lepiej weź z książki A. gotowy jadłospis dla fazy indukcji i odpuść sobie
            Kopenhagę (sądziłem, że kawa Cię nie przeraża).
            • Gość: silie Re: Meridia -raz jeszcze... IP: 195.205.68.* 11.02.02, 12:59
              Mądrze radzisz jak zwykle :)
              Może bym sie przemęczyła, ale kawa kiepsko na mnie działa.
              Tak więc stanęło na panu A.
              Zobaczymy.Będę pisać.
              pzdr
              • Gość: Felicja Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.pl 26.02.02, 21:12
                Ja też chcę brać tą meridię, ale powiedzcie jaki lekarz to przepisuje -
                gastrolog, dietetyk czy może inny. I ile de facto kosztuje ten lek?
                • Gość: Jola Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.chello.pl 26.02.02, 21:18
                  Mnie wypisał internista.
                  • Gość: Felicja Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.pl 26.02.02, 21:31
                    A ile chciałaś schuść i co mu powiedziałaś?
                    Ja ważę prawie 7 dych, a nie wyglądam. Marzy mi się moje dawne 55 kg(mam 166 cm
                    wzrostu)
                    • Gość: Jola Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.chello.pl 26.02.02, 22:02
                      Chciałam schudnąć 10 kg. Może to nie jest, aż tak duzo aby decydowac sie na
                      Meridię. Ale niestsety była to nadwaga poporodowa i jakoś nie mogłam sobie sama
                      z nia poradzić. Schudłam 9 kg. i na tym skończyłam kurację. Nie przyjumuje
                      meridii ok 2 tyg. i na szczęście apetyt mi nie wrócił. Meridie przyjmowałam 3,5
                      miesiącą (należy min. 3). Jest Meridia 10 (ok.300 zł.) i Meridia 15 (ok.400
                      zł.). Na początku lekarz da ci Meridę 10. Wiem też, że nie na wszystkich ona
                      działa np. mojej koleżance nie zmniejszeył sie apetyt. Przez pierwsze 5-7 dni
                      możesz byc ospała i senna, oraz doczuwac suchość w ustach.
                      • Gość: Joanna Re:Do Joli. IP: *.acn.waw.pl 27.02.02, 13:42
                        Droga Jolu. Mam ten sam problem, który ty miałas. Też mam poporodową nadwagę i
                        chciałabym się z nią uporać, lecz niestety brak mi silnej woli. Obecnie karmię
                        mojego synka piersią, więc wyklucza to przyjmowanie Meridii. Mam nadzieję, że
                        mnie również uda się zgubić to 10 kg, gdy rozpocznę kurację. Wiem,że dziecko
                        jest najważniejsze i dlatego przedkładam karmienie piersią nad odchudzanie,
                        choć muszę przyznać, że już się nie mogę doczekać powrotu do sylwetki z przed
                        ciąży. Niektórzy mówią, że cierpliwość popłaca, więc cały czas to sobie wmawiam.
                        cieplutko pozdrawiam J:)
                        • Gość: Jola Re:Do Joanny IP: *.chello.pl 27.02.02, 19:15
                          Na pewno schudniesz, jeśli tylko chcesz. Ja karmiłam swoje szczęcię piersia
                          prze 10 miesięcy. Przerwałam ponieważ miałam juz naprawde dosyc odciągania
                          pokarmu na czas wyjścia na zajęcia (jestem na aplikacji radcowskiej).
                          Mleko "rodzi sie w głowie" więc miałam juz kłopoty z karmnieniem. Ale przez ten
                          cały czas wiedziałam, że po zakończeniu karmienia biorę sie za dietę. Fajne
                          było to, że w czasie karmienia mogłam sobie jeść i jeść. To też ma swoje dobre
                          strony. Karm jak najdłużej, a potem np. Meridia.
                          • Gość: savena na mnie dziala huurraaa!!! IP: *.turboline.skynet.be 27.02.02, 20:02
                            stosuje meridie 10 od 16 stycznia zgubilam 9 kg jestem szczesliwa i z
                            optymizmem patrze w przyszlosc.
    • Gość: Felicja Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.pl 27.02.02, 20:17
      No dobra, ale co mam iść do lekarza (w przychodni? prywatnie?)i powiedzieć mu
      że ma mi przepisać to i tamto? Nie wywali mnie z gabinetu?
      Może znacie lekarza który przepisuje meridię bez gadania?
      • Gość: Jola Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.chello.pl 27.02.02, 20:43
        Moim zdaniem idź prywatnie, najlepiej do kobiety. Baba babe zrozumie.
        • Gość: Felicja Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.pl 27.02.02, 20:50
          Masz rację. Tak zrobię. Dam znać jak mi się uda.
          • Gość: Joanna Re: Do Joli IP: *.acn.waw.pl 27.02.02, 21:13
            Dzięki za słowa otuchy. Mój syncio ma niecałe 5 mies. więc jeszcze troche muszę
            pomęczyć się z sadełkiem, gdyż zamierzam go karmić przynajmniej do roku. Moja
            pani doktor mówi, że jak bedę karmiła to samoistnie zacznę gubić zbędne
            kilogramy, ale na razie nic takiego się nie dzieje, więc czuję, że i tak
            skończy się na meridii. W każdym razie dobrze mieć świadomość, że jest szansa
            na pozbycie się sadełka.
            pozdrawiam J:)
      • Gość: ania Re: Meridia -raz jeszcze... IP: 217.98.124.* 28.02.02, 13:07
        dziewczyny a próbowałyście poprostu iść do apteki i zapytać czy nie sprzedadzą
        wam Meridii bez recepty???,ja tak właśnie zrobiłam i kupiłam ją bez
        problemu.Możecie się ładnie uśmiechnąć do pani farmaceutki i efekt
        murowany.Mnie i mojej koleżane się udało(w innych aptekach).Powodzenia!
        • Gość: Felicja Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.pl 28.02.02, 18:56
          Kochana, a co to były za apteki, natychmiast tam jadę!!!
        • Gość: Apia Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.turboline.skynet.be 01.03.02, 10:24
          Wlasnie koncze pierwsze opakowanie Meridii10 i nie
          widze jakis specjalnych efektow jej stosowania.
          Schudlam jedynie 2kg i nie wiem czy jest to efekt
          Meridii, czy tego, ze sie ograniczam z jedzeniem. Nie
          odczuwam jakichkolwiek efektow ubocznych M.(no moze
          czasami jest mi troche sucho w buzi),nie mam tez
          zmniejszonego apetytu(niestety!!). Po prostu staram sie
          miec silna wole i mniej jesc. Zastanawiam sie teraz,czy
          zwiekszyc dawke tzn. zaczac brac Meridie15, czy moze
          przez kolejne 2 miesiace brac dalej Meridie10?
          • Gość: AJ Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 01.03.02, 15:22
            Ależ brać dalej i jeszcze raz brać! Najlepiej zmień na Meridię 15 i bierz do
            oporu. Nabierzesz jadłowstrętu jak silie ale wkońcu życie nie jest po to żeby
            jeść! A jeszcze z apetytem? Toć to zupełne zboczenie ten apetyt na jedzenie.
            Ze sucho w ustach? To się napij.Że działa na przysadkę mózgową i jest to
            chemia? No to co?Przecież przepisał receptę lekarz a to oznacza, że każde
            świństwo będzie lepsze z takiej rekomendacji od jakiejś z diet naturalnych.
            Powodzenia
            • Gość: Apia Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.turboline.skynet.be 01.03.02, 15:28
              Najlatwiej jest zartowac z kogos, kto naprawde stara
              sie cos ze soba zrobic (tzn.schudnac)!!! Chyba AJ nigdy
              nie miales(-as) problemow z nadwaga!!
              • araab Re: Meridia -raz jeszcze - . do Api.. 01.03.02, 17:39
                Miałam całe życie, bo byłam jedynym dzieckiem z trójki, które jadło i mama
                pakowała we mnie wszystko.W wieku 14 lat ważyłam 74kg. A potem z tą wyhodowaną
                w dzieciństwie skłonnością do tycia musiałam sobie radzić, czyli różnymi
                sposobami walczyć z nadwagą.Raz lepiej raz gorzej ale nigdy nie przyszłoby mi
                do głowy szpikować się chemią i to poprzez działanie na mój mózg. Jestem
                własnie po skutecznej kuracji odchudzającej, w okresie od czerwca do
                października ub. roku schudłam 18 kg.Bez Meridii oczywiście.Jak zadasz sobie
                trud i przejrzysz różne wątki dot. wagi, znajdziesz różne propozycje i diety na
                schudnięcie.Moje też. Ale każdy przecież ma wolną wolę i robi to co lubi.
                A więc życzę szczęścia, AJ
                • Gość: Aga DO AJ IP: *.pl 04.03.02, 18:07
                  A jak zrzuciłas te 18 kilo, bez wspomagania? Jestem żywo zainteresowana. Napisz
                  na kellera@poczta.onet.pl. BŁAGAM!!!
        • Gość: marta Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.04.02, 11:58
          A mogłabyś napisać w jakim mieście i w której aptece można kupić Meridię bez
          recepty????????
        • Gość: marta Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.04.02, 11:59
          A mogłabyś napisać w jakim mieście i w której aptece można kupić Meridię bez
          recepty????????
        • Gość: Marta Re: Meridia -raz jeszcze... IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.04.02, 12:33
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > dziewczyny a próbowałyście poprostu iść do apteki i zapytać czy nie sprzedadzą
          > wam Meridii bez recepty???,ja tak właśnie zrobiłam i kupiłam ją bez
          > problemu.Możecie się ładnie uśmiechnąć do pani farmaceutki i efekt
          > murowany.Mnie i mojej koleżane się udało(w innych aptekach).Powodzenia!

          A gdzie jest ta apteka ?????
        • martagrz Re: Meridia -raz jeszcze... 26.04.02, 12:33
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > dziewczyny a próbowałyście poprostu iść do apteki i zapytać czy nie sprzedadzą
          > wam Meridii bez recepty???,ja tak właśnie zrobiłam i kupiłam ją bez
          > problemu.Możecie się ładnie uśmiechnąć do pani farmaceutki i efekt
          > murowany.Mnie i mojej koleżane się udało(w innych aptekach).Powodzenia!

          A gdzie są te apteki???
    • Gość: Karol Merida a sprawa polska :) IP: *.tele2.pl 28.02.02, 17:30
      Siemka

      czytam i czytam posty o meridzie i powoli się przekonuję.
      Mam tylko małe pytanie...
      Nie za bardzo rozumiem co to znaczy, że merida powoduje, że nie czujesz się
      głosny. Chodzi tu o "tylko" brak fizycznej chęci na jedzenie?
      A chodzi mi konkretnie o to, że ja... baaaaardzo lubię jeść i wcale, a wcale
      nie potrzebuję być do tego głodny. Czy merida w czymś takim pomaga?
      pzdr.
      • Gość: kaha Re: Merida a sprawa polska :) IP: 194.175.243.* 28.02.02, 17:36
        Zapominasz czasem o jedzeniu - nie masz na nic ochoty!
        • Gość: Karol Re: Merida a sprawa polska :) IP: *.tele2.pl 28.02.02, 17:50
          oj będę upierdliwy.... :)

          czy to jest tak, że po prostu odrzuca cię od jedzenia? myśl o jedzeniu powoduje
          negatywny odruch?
          • Gość: Jola Re: Merida a sprawa polska :) IP: *.chello.pl 28.02.02, 18:47
            No nie tak zupełnie. Rozumiem, że jesteś łakomczuchem i delektujesz się
            jedzeneim lub sama myslą o nim. Meridia pomoże Ci w tym , że gdy masz ochote
            np. na szarlotke to zjesz jej 5 razy mniej, niż bez Meridii.
            • Gość: savena Re: Merida a sprawa polska :) IP: *.turboline.skynet.be 01.03.02, 08:48
              przed meridia bardzo lubilam jesc i na okraglo myslalam co ugotuje na obiad a
              co przygotuje na kolacje.ksiazki i strony o kuchni byly moimi ulubionymi.
              lubilam pichcic i ciagle cos robilam w kuchni. teraz nie chce mi sie
              przygotowac najprostrzej kanapki a czasami zapominam o jedzeniu i gdyby nie to,
              ze musze przygotowac cos dla meza to zapomnialabym,ze istnieje kuchnia.
              DZISIAJ OKRAGLY REKORD 10 KG !!!!!!!!!!!!HURA!!!!!!
              • Gość: savena Re: Merida a sprawa polska :) IP: *.turboline.skynet.be 01.03.02, 08:50
                ale zrobilam b y k a ,,najprostszej,, przepraszam to z emocji.
                • silie Re: Merida a sprawa polska :) 01.03.02, 09:16
                  Po prostu: nie ma się apetytu!
                  Coś pysznego leży na stole, a Tobie jest obojętne czy to zjesz, czy nie.
                  Ja jem tylko z rozsądku; nie mam ochoty przygotowywać żadnego
                  jedzenia:denerwuje mnie, że jednak muszę.
                  Generalnie rewelacja.
                  • Gość: em Re: Merida a sprawa polska :) IP: 62.148.83.* 01.03.02, 09:25
                    jest skuteczna
                    po 3 misiącach stosownia nie ma już jednak tak dużego działania na hamowanie
                    apetytu
                    jeśli codzi o spalanie w ulotce użyte jest słowo "prawdopodobnie"
                    ogólnie również polecam, wyniki są
    • Gość: Felicja Bez recepty ani rusz! IP: *.pl 04.03.02, 17:57
      Zachęcona przykładem Joli, której udało się kupić meridię bez recepty.
      Postanowiłam i ja spróbować.
      Obeszłam cztery okoliczne apteki i... nic. Panie farmaceutki, w większości
      efektowne dżagi (fitnes? diety-cud?? meridia???)nawrzeszczały na mnie że
      meridia to nie jest żadem tam środek wspomagający odchudzanie, ale silnie
      działający LEK spalający tłuszcz, o tak dużych efektach ubocznych dlatego
      recepta jest KONIECZNA!
      Nie jestem chodzącym zwałem tłuszczu, ale mam zamiar zrzucić około 10 kilo, to
      dużo jak na moją słabą wolę. Nie, nie opycham się bez przytomności, wręcz
      przeciwnie - liczę kalorie, ćwiczę w domu, efekt jest jednak taki, że nie już
      dalej nie tyję i nabrałam trochę mięśni, ale 10 kilo bez meridii nie zrzucę.
      Wybieram się do przychodni (prywatnie oczywiście)po receptę, ale jak mi nie
      przepisze to naprawdę zwątpię.
      • Gość: a Re: Bez recepty ani rusz! IP: 195.187.14.* 04.03.02, 18:49
        moja rada idz prywatnie, ja tak zrobiłam i dostałam :)
      • Gość: Jola do Felicji IP: *.chello.pl 04.03.02, 21:17
        Nigdy nie twierdziłam ,że można kupic Meridie bez recepty. Napisałam kiedys, że
        dostałam recepte od prywatnego lekarza.
      • jogger Re: Bez recepty ani rusz! 05.03.02, 11:01
        Gość portalu: Felicja napisał(a):

        > Nie jestem chodzącym zwałem tłuszczu, ale mam zamiar zrzucić około 10 kilo, to
        > dużo jak na moją słabą wolę. Nie, nie opycham się bez przytomności, wręcz
        > przeciwnie - liczę kalorie, ćwiczę w domu, efekt jest jednak taki, że nie już
        > dalej nie tyję i nabrałam trochę mięśni, ale 10 kilo bez meridii nie zrzucę.
        Nie widzę powodu, dla którego miałabyś zrzucić akurat 10 kg. Powiedzmy 6-7kg do
        standardu. Masz typowe otłuszczenie spowodowane estrogenem, więc redukując
        gwałtownie apetyt będziesz tracić ciało wszędzie, tylko nie tam, gdzie Ci
        najbardziej zależy. Będzie Ciebie coraz mniej na buzi i w biuście, mogą pojawic
        się zmarszczki (utrata kolagenu), mogą posypać się włosy, paznokcie, zęby. Radzę
        Ci kontynuować ćwiczenia na dolne partie, tylko ew. dietę niskokaloryczną
        zamienić na niskowęglowodanową.
        • Gość: Felicja Jogger - jesteś niezastąpiony!!! IP: *.pl 05.03.02, 17:45
          To jak dokładnie czytasz wszystkie posty naprawdę mi imponuje, podobnie jak
          twoja pamięć. Radziłeś mi jak mam się pozbyć tłuszczu z brzucha i ud, powwwwoli
          jakby coś lepiej, ale... no wiesz jak to jest z codziennym ćwiczeniem.
          Zainteresowało mnie natomiast co napisałeś o estrogenie, czy to oznacza że mam
          zaburzoną gospodarkę hormonalną i tłuszcz odkłada mi się na udach (bryczesy) i
          brzuchu (pół piłki do siatkówki)???. Reszta jest bez zarzutu, tylko te
          proporcje!!!
          • jogger Re: Jogger - jesteś niezastąpiony!!! 05.03.02, 17:56
            Gość portalu: Felicja napisał(a):

            > Zainteresowało mnie natomiast co napisałeś o estrogenie, czy to oznacza że mam
            > zaburzoną gospodarkę hormonalną i tłuszcz odkłada mi się na udach (bryczesy) i
            > brzuchu (pół piłki do siatkówki)???. Reszta jest bez zarzutu, tylko te
            > proporcje!!!
            W 'standardzie' kobiecym jest jeszcze i pupa:-)))) Są to po prostu zapasy energii
            na okres ciąży, uwarunkowanie genetyczne od tysięcy lat. Nie są to na ogół
            zaburzenia hormonalne - lekka nadprodukcja estrogenu to nie choroba, trzeba się
            tylko pilnować i więcej ruszać. Co innego pigułka anty - więcej estrogenu to
            więcej tłuszczu, no i cały układ hormonalny też może się rozjechać.
            • Gość: Felicja Re: Jogger - jesteś niezastąpiony!!! IP: *.pl 06.03.02, 19:30
              Na szczęście nie biorę pigułek, głównie ze strachu przed utyciem i zaburzeniami
              hormonalnymi. Myślę że do moich odkładów przyczynił się też siedzący tryb życia
              i umiłowanie batoników czekoladowych (kiedyś tam).
              No więc ćwiczę na tym steperze i robię brzuszki (czyli jak ty to mówisz
              spinania). Efekt? uda zrobiły się twardsze, a brzuszek jakby więcej odstaje ale
              zrobiły mi się takie dwie pionowe krechy (zaczątek kaloryferka?). Niestety
              jedno co mi się absolutnie nie udaje to polubić ćwiczenia. Nie znoszę ćwiczyć!!!
              • jogger Re: Jogger - jesteś niezastąpiony!!! 07.03.02, 09:47
                Gość portalu: Felicja napisał(a):

                > No więc ćwiczę na tym steperze i robię brzuszki (czyli jak ty to mówisz
                > spinania). Efekt? uda zrobiły się twardsze, a brzuszek jakby więcej odstaje ale
                >
                > zrobiły mi się takie dwie pionowe krechy (zaczątek kaloryferka?).
                Wszystko idzie dobrze, zwłaszcza że wyrabiają Ci się mięśnie ud, a to przyśpieszy
                wypalanie tłuszczu (jesli przybędzie troche mięśni, to nawet zachowując tą samą
                wagę spadnie procentowa zawartość tłuszczu w organiźmie i wzrośnie spoczynkowe
                tempo przemiany materii). Z kaloryferkiem się nie śpiesz, musi dojść jeszcze
                pionowa kreska na środku:-) W trakcie wykonywania brzuszków próbuj co jakiś czas
                dołożyć małe utrudnienie: w chwili spięcia brzucha jednocześnie przybliżyć kolana
                w stronę klatki piersiowej, jakby próbując 'dosunąć' biodra do klatki piersiowej.
                Pomoże to na tzw. dolny brzuszek.
      • bibelot Re: Bez recepty ani rusz! 05.03.02, 11:32
        "meridia to nie jest żadem tam środek wspomagający odchudzanie, ale silnie
        działający LEK spalający tłuszcz, o tak dużych efektach ubocznych " - tak
        powiedziały farmaceutki, z ulotki co do spalania nie wynika nic jasnego, pada
        tam określenie "prawdopodobnie", a utrata wagi z moich obserwacji spowodowana
        jest głównie zmniejszeniem apetytu na jedzenie. Bez Meridii przy tak
        zmniejszonej konsumpcji też bym schudła, gdybym poradziła sobie z własnym
        łakomstwem.
        Jeśli znajdę ulotkę to zacytuję, farmaceutki muszą trzymać się przepisów -
        fakt i nie zawsze są życzliwe - też fakt.
        em
        • Gość: Zuza Re: Bez recepty ani rusz! IP: *.chello.pl 29.04.02, 19:28
          Ale dlaczego ten środek jest taki drogi, 400 zł to sporo jak za 1 opakowanie. A
          tak w ogóle to na ile ono starcza?
          • Gość: savena Re: Bez recepty ani rusz! IP: 5.1R* / *.turboline.skynet.be 29.04.02, 21:15
            1 opakowanie 28 tabletek , po 1 dziennie.
    • isia67 Re: Meridia -raz jeszcze... 20.05.02, 19:26
      Używałam. Schudłam. Przestałam. Utyłam. A teraz mam kłopoty z pamięcią, bo
      to "cudo" powoduje, że zapominamy nie tylko o jedzeniu. Tak dobrze to nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka