horlaa
18.05.04, 23:27
zabrałam sie za siebie, tak ogólnie, ale mój główny dylemat umiejscawia się od pasa w dół. tłuszcz, masywne nogi, celluit - aż szkoda spódnicę
założyć, z litości dla siebie ;)
od paru dni jeżdzę na rowerze. nie mam licznika, ale wiem ze zajmuje mi to np. 1-1,5 godz, i to nie tak super szybko, tylko
spacerowo (czasami jadę np coś załatwić w mieście).
powiedzcie, jak wiecie, jak długo trzeba dziennie jeździć, żeby to przyniosło wymierne efekty? dodam, że oczywiście zaczęłam
pilnować diety, choć nie mam zamiaru się głodzić. i prowadzę dosyć siedzący tryb życia (kiedyś byłam wysportowana, teraz przez
pisanie mgr i lenistwo zimowo - wiosenne trochę "przysiadłam")
dzięki za wszelkie info :)
pozdrawiam