Dodaj do ulubionych

Szalone weglowodany.

IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 19:46


Hej!
Pomocy, wlasnie kilka dni temu zaczelam diete niskoweglowodanowa . Ten swiat
naprawde zwariowal dlaczego wszystko musi miec tyle przekletych weglowodanow.
Do konca dnia zostalo jeszcze troche a ja moge zjesc tylko 10 gram wiecej.
Chyba pojde sie zastrzelic.
Wypowiadam wojne przeciwko wrednym weglowodanowym pokusom , kto zamierza
walczyc ze mna.

P.S Wlasnie poczulam zapach swiezego pieczywa weglowodanowej bomby.
Obserwuj wątek
    • Gość: melon Re: Szalone weglowodany. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 21:32
      ja też prónuje ograniczyć węgle,
      ale nie mogę ściśle trzymać się Atkinsa
      bo za dużo piję herbaty ze słodzikiem.
      napisz jak ci idzie?!
    • Gość: agii Re: Szalone weglowodany. IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 09:34
      geee... a ja nie moge zyc bez pieczywa.. jesli tylko nie zjem kilku grachamek,
      czy jakis bulek wieloziarnistych, czy chocby kilku kromek chrupkiego pieczywa
      to koniec, reszta zarcia moze nie istniec.. ale pieczyfko ma byc!

      ps. dlatego pewnie nie chudne :((
    • jogger Re: Szalone weglowodany. 07.03.02, 10:18
      Ile dni już minęło? Normalnie 48 godzin powinno wystarczyć na pozbycie się
      apetytu na 'węgle'. Stary dobry Atkins twierdzi, że kłopoty z węglami mogą być
      spowodowane przez kolonie Candida Albicans w przewodzie pokarmowym (drożdżaki
      to drożdże, czyli węglowodany). Można je wytruć Citroseptem. Są w aptekach też
      paski Ketodiasticks, którymi można zbadać poziom ciał ketonowych w moczu. Jest
      to sposób Atkinsa na potwierdzenie, że weszło się w ketozę. Jeśli jesteś w
      ketozie, a apetyt na węgle nie przechodzi, spróbuj jeszcze pomóc sobie L-
      glutaminą (jest to suplement używany w sportach siłowych, w każdym sklepie z
      odżywkami a czasem i w zdrowej żywności). A pamiętasz o braniu suplementów
      witaminowo-mineralnych?
      • Gość: Martyna Re: Szalone weglowodany. IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 19:18
        jogger napisał(a):

        > Ile dni już minęło? Normalnie 48 godzin powinno wystarczyć na pozbycie się
        > apetytu na 'węgle'. Stary dobry Atkins twierdzi, że kłopoty z węglami mogą być
        > spowodowane przez kolonie Candida Albicans w przewodzie pokarmowym (drożdżaki
        > to drożdże, czyli węglowodany). Można je wytruć Citroseptem. Są w aptekach też
        > paski Ketodiasticks, którymi można zbadać poziom ciał ketonowych w moczu. Jest
        > to sposób Atkinsa na potwierdzenie, że weszło się w ketozę. Jeśli jesteś w
        > ketozie, a apetyt na węgle nie przechodzi, spróbuj jeszcze pomóc sobie L-
        > glutaminą (jest to suplement używany w sportach siłowych, w każdym sklepie z
        > odżywkami a czasem i w zdrowej żywności). A pamiętasz o braniu suplementów
        > witaminowo-mineralnych?

        Niestety na poczatek nie nie jestem w stanie trzymac sie diety w 100 procentach.
        Jak napisalam wyzej staram sie jesc nie wiecej niz 20-50 gram wegli.
        Ale lepiej robic cos niz nic. Wiem, ze niedlugo bede musiala zaostrzyc diete bo
        cialo zacznie spalac tluszcz wolniej .Jak na razie mieszkam w U.S.A i kupilam
        suplement , ktory zawiera witaminy i proteiny ale stosuje go jako posilek jak nie
        mam za duzo czasu na gotowanie.
        Moze znasz jakijs amerykanski srodek, ktory obnizalby apetyt?

        Pozdrawiam
        • jogger Re: Szalone weglowodany. 08.03.02, 11:47
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          >
          > Niestety na poczatek nie nie jestem w stanie trzymac sie diety w 100 procentach
          > .
          > Jak napisalam wyzej staram sie jesc nie wiecej niz 20-50 gram wegli.

          No i jesteśmy w domu - dieta musi być restrykcyjna na samym początku, bo inaczej
          głód będzie nas prześladował. 20g dziennie to konieczność przez pierwsze 2
          tygodnie, żeby 'uspokoić' trzustkę. Inaczej ciągle będziesz się woziła na
          huśtawce insulinowej i będzie Ci po prostu źle!

          > Ale lepiej robic cos niz nic. > Moze znasz jakijs amerykanski srodek, ktory
          obnizalby apetyt?
          L-glutamina o której wspomniałem jest importowana ze Stanów! Jest w proszku lub w
          kapsułkach.
    • Gość: Martyna Re: Szalone weglowodany. IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 19:13


      Hej!
      Tez nie trzymam sie diety bardzo scisle , nawet nie wiem czy mozna moja diete
      nazwac Atkinsem. Jem po prostu od 20 do 50 gramow weglowodanow dziennie.
      W sklepie kupilam napoj w proszku , po przygotowaniu 1 szklanka zawiera 120
      kcal, 20 gram protein i 3 gram wegli.
      Staram sie jesc piec razy dziennie , ale jak zdarzy mi sie zjesc cos
      niedozwolonego to nie panikuje po prostu czekam do nastepnego posilku i dalej
      ide z programem. Wczesniej stosowalam diety i jak nie udalo mi sie wytrzymac to
      przerywalam diete , czulam sie winna i mowilam sobie zaczynam od nastepnego
      poniedzialku. Teraz jesli zdazy mi maly grzech nie rezygnuje .
      Schudlam 3 kilo po pieciu dniach ale to u mnie normalne zawsze na poczatku
      stosowania diety chudne duzo za to potem waga nieublaganie stoi w miejscu.

      Oprocz diety postawilam sobie nastepny cel 21 dni w ciagu ktorych bede
      codziennie cwiczyc. W domu robie cwiczenia na wszystkie partie ciala, okolo
      15,20 powtorzen i za rada Joggera po calym zestawie cwiczeniowym wychodze z
      domu na 25 marszo bieg.
      Ogladalam niedawno program w telewizji i pewien trener doradzal , zeby postarac
      zrealizowac 21 dniowy plan . Latwiej myslec , ze musze codziennie cwiczyc
      robic 21 dni niz cale zycie.
      Trik polega na tym, ze po tych 21 dniach wyrabiamy w sobie nawyk,
      przyzwyczajenie do cwiczenia i juz nie musimy sie do tego forsowac.Cwiczymy
      mozna powiedziec z przyzwyczajenia, naturalnie.
      Pozdrawiam

    • Gość: Martyna Re: Szalone weglowodany.- do Joggera IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 19:32


      Wlasnie przypomnialam sobie , o jednym pytanku ( o Jogger you are the best)
      Czy znasz jakiejs cwiczenie na faldki tluszczy , ktore pojawily sie na
      zebrach, po bokach plecow. Dziwne to miejsce ale trzeba placic za wczesniejsze
      opychanie sie czekolada. O ten swiat jest okrutny.
      Pozdrawiam
      • jogger Re: Szalone weglowodany.- do Joggera 08.03.02, 11:57
        Gość portalu: Martyna napisał(a):


        > Czy znasz jakiejs cwiczenie na faldki tluszczy , ktore pojawily sie na
        > zebrach, po bokach plecow. Dziwne to miejsce ale trzeba placic za wczesniejsze
        > opychanie sie czekolada.

        Skrętoskłony, jak zwykle w dużej ilości. Stoisz w rozkroku, ręce poziomo na boki,
        skręcając i obniżając/unosząc tułów przemiennie dotykasz lewą ręką prawej stopy i
        odwrotnie, ręce cały czas prostopadłe do tułowia! B. ważne jest mocne odciąganie
        do tyłu ręki będącej w górze, napinając bok staraj się 'wcelować' w miejsce,
        gdzie masz tłuszczyk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka