anna_sla
22.02.12, 10:13
podpowiedzcie mi moi mili czy mam się przejmować uczuciem ciężkich nóg? Jak to w reklamie Lioton 1000 kobiecie nogi skamieniały ;). Dokładnie tak samo ja się czuję.
Nie będę ukrywać, że ciężka ze mnie baba, bo ważę 91kg i od 5ciu tygodni chodzę na siłownię. Nie jest to moja pierwsza "przygoda" ze sportem i odchudzaniem, bo walczę od przeszło 5ciu lat, ale mam niedoczynność tarczycy (no dobra historia nie ważna..).. Zanim poszłam na siłownię to wcześniej ćwiczyłam w domu, a przez ostatni miesiąc zdecydowałam sie na bieganie. Miałam problemy z bólami piszczeli. Teraz trenuje na siłowni po 2-3 godziny z czego bez biegania (jakoś mi na sali tlenu brakuje), głównie: bieżnia: m.in. chodzenie pod górkę, rowerek i 60-70 minut orbitreka, czasami po kilka minut czegokolwiek innego... ogólnie żele przeciwbólowe i przeciwzapalne mi pomagają jak smaruję kilka razy dziennie (i sypiam z nogami pod górkę ;)) i nigdy nie jest tak, że jakoś tak mocno się forsuję i zawsze mam siłę na następny dzień znów ćwiczyć. Czy mam się tym uczuciem ciężkich nóg przejmować? Do czego może to doprowadzić? Fajnie tam chudnę, szkoda byłoby cokolwiek zmieniać, ale może za mocno jednak się porywam?