junga
18.06.04, 18:36
Minęłam już półmetek diety. Do tej pory, z twoimi poradami, wszystko szło
wyśmienicie. Spadło mi ze cztery kilogramy. Trzy dni temu zaczęłam łykać
Kelp+Vit E+Bilobil, bo mam wszystkie objawy niedoczynności tarczycy: sucha
skóra, marznące na lód stopy, bardzo wolna przemiana materii. Od wczoraj mam
wrażenie, że przestałam chudnąć, że proces zaczął się odwracać, a ja znów
zaczynam nabierać ciała. Przestrzegam diety wręcz niewolniczo. Co się dzieje?
Chciałabym schudnąć jeszcze co najmniej z 5 kilo i utrzymać tę wagę, a tu
taki
bunt ciała? Co robić? I jeszcze jedno pytanie. Od zawsze cierpiałam na
zaparcia, ale odkąd stosuję dietę, to już tragedia. Nie odczuwam potrzeby
wypróżniania się wogóle. POradź coś.